odwołania

31.10.11, 17:29
Może ktoś mi pomóc jak ma wyglądać uzasadnienie odwołania i opinia konsultanta w przypadku nie dostania się na rezydenturę? Wiem, że mogę napisać, że się interesuję daną specjalizacją, że tylko rezydentura pozwoli mi na jej zrobienie ale myślę, że to trochę za mało.... Był ktoś w takiej sytuacji? Czy konsultant może bez przyczyny odmówić zgody??? Miejsca szkoleniowe są....
    • loraphenus miejsca szkoleniowe 31.10.11, 17:43
      sa dla swojakow.

      w przepisach prawa nigdzie nie ma zapisu, ze odmowa podpisania wymaga uzasadnienia. W przepisach masz tylko iz mozesz odwolac sie do konsultanta.

      Tam gdzie cie nie chca nie pchalbym sie. Polska medycyna lezy i kwiczy z dydaktyka.

      W Szczecinie na przyklad jest jeden szpital, w ktorym tylko szef (ordynator) jest zatrudniony na umowe o prace. Wszyscy pozostali lekarze sa zatrudnieni na umowach cywilno-prawnych (kontraktach)

      na odddziale tym od kilku lat rocznie przewija sie 12-14 rezydentow, ktorzy nie robia nic procz patrzenia. Nie robia nic - bo im nie wolno - szef zabronil.

      Lekarze na umoweach cywilno-prawnych nie maja w swoich umowach ani zapisu - ze musza uczyc swoich mlodych rezydentow - a ponadto mowia ze nie maja polisy ubezpieczeniowej, gdyby mlody rezydent pod nadzorem tego lekarza wykonal zabieg zle i wystapilo by roszczenie.

      wobec powyzszego - wszyscy udaja ze jest wspaniale. Mlodzi przychodza do szpitala i patrza z oddali nic nie robiac oprocz prowadzenia dokumentacji ale otrzymujac pensje, szef jest zadowolony bo kasa dla szpitala z ministerstwa zdrowia tytulem prowadzenia ksztalcenia specjalizacyjnego lekarzy idzie, mlodzi twierdza ze skoro tak jest to znaczy ze tak ma byc a nie chca sie dopominac bo jeszcze im szef nie podpisze zaswiadczenia ze ukonczyli wszystkie wymagane do specjalizacji kursy i wykonali wszystkie zabiegi...

      i tak to sobie trwa - mlodzi maja wlasna edukacje w d bo zalezalo im na pewnym etaciku...

      tak jest nie tylko w szczecinie. O ile ja robie w tygodniu przynajmniej 50-90 znieczulen ogolnych - tak moja kolezanka w Polsce w miescie powyzej 500.000 mieszkancow maksymalnie dwie, reszte czasu zajmuje picie kawy i szwedanie sie.

      ale ona jest zadowolona bo mimo iz na papierze pracuje do 15tej to jak o 9tej rano jej wszpitalu nie ma to nikogo to nie obchodzi. Po pierwsze dorabia w pogotowiu w tym samym czasie, po drugie powiedziano jej ze jak bedzie cicho siedziec to jej papier podpisza ze zrealizowala wszystko co trzeba.

      i tak sie to kreci.
      • kaskak0 Re: miejsca szkoleniowe 31.10.11, 19:55
        Dzięki, ale nie do końca o to mi chodziło :) Chyba źle się wyraziłam. Chodzi mi o to, że w podaniu do konsultanta muszę napisać uzasadnienie, dlaczego się odwołuję. Z Urzędu Wojewódzkiego dowiedziałam się za to, że mój konsultant nie zawsze jest chętny do podpisywania odwołań. Dlatego chcę napisać coś sensownego w tym uzasadnieniu. Niestety nie udzielałam się w kółkach naukowych, ani nie chodziłam nigdzie na oddział.....A napisać, że się po prostu interesuję tą specjalizacją to za mało....
        • loraphenus znajomi robili w ten sposob... 31.10.11, 20:57
          ze sa zainteresowani realizacja swoich planow zyciowych.

          beda Cie chcieli to Ci podpisze - nie beda chcieli - to oleja.

          czesc szpitalikow moze powiedziec- mimo skierowania z Wodkamu -ze nie chca Cie tam bo maja godniejszego/godniejsza po znajomosci. Mimo iz zrobia to bezprawnie to radze sie nie pchac - specki nie skonczysz.

          Ciekawi mnie jedno -po co w ogole robic specjalizacje w Polsce - baza naukowo-techniczna zadna, klimat w pracy zaden, homo homini lupus est.

          a przede wszystkim po obecnej specjalizacji w Polsce nie da sie pracowac zagranica - nic sie nie umie bo poza wybitnymi jednostkami dopuszczanymi droga genow i hodowli profesorkow z pokolenia na pokoelnie nie ma opcji - moi ambitni znajomi nie dostali sie na specjalizacje w katowicach czy lodzi, a teraz robia ortopedie w Chicago czy Neurochirurgie w San Francisco.

          za zadne skarby by nie wrocili do Polski.

          tak z ciekawosci co sklania Ciebie do pracy w PL ?
          • kaskak0 Re: znajomi robili w ten sposob... 01.11.11, 20:54
            Do pracy w kraju skłania mnie sytuacja rodzinna, a konkretnie opiekuję się starsza chora osobą, czyli póki co nawet nie mogę wyjechać do innego miasta, nie mówiąc już o województwie, czy kraju.... Ale nie wykluczam tego w przyszłości....
      • marcinoit Re: miejsca szkoleniowe 31.10.11, 21:01
        ...tak jest nie tylko w szczecinie. O ile ja robie w tygodniu przynajmniej 50-90 znieczulen ogolnych - tak moja kolezanka w Polsce w miescie powyzej 500.000 mieszkancow maksymalnie dwie, reszte czasu zajmuje picie kawy i szwedanie sie...

        Bywaja tygodn ie w ktorych nie robie zadnego znieczulenia ogolnego... i jak tu zyc z taka swiadomoscia...
        • loraphenus Re: miejsca szkoleniowe 31.10.11, 21:06
          marcinoit napisał:

          > Bywaja tygodn ie w ktorych nie robie zadnego znieczulenia ogolnego... i jak tu
          > zyc z taka swiadomoscia...

          ale Ty jestes juz specjalista - mozesz miec i tygodnie bez zalozenia PICCO/SHELDONA/ EPIDURAL etc. itd. co z tego.

          mlody nie nauczy sie niczego jesli nie bedzie tego robil. Rutyna, sprawnosc w r€kach, wyrabianie zmyslu klinicznego, doswiadczenia.

          mlody nie od razu bedzie wiedzial ze stenoza aortalna z kardiomiopatia rozstrzeniowa ze zmniejszona frakcja plus nadcisnieniem plucnym, sleep apnea syndrome, sarkoidoza i twardzina ukladowa to nie najwiekszy problem.

          Ty bedac specjalista doswiadczasz innych stopni swiadomosci. Mlodemu wystarcza CL4, Mallampati 4, zespol malloryego-weissa i inne atrakcje..plus krwawienie srodoperacyjne z diagnostyka ROTEM i sie okazuje - trombastenia Glanzmana

          albo hereditary angiooedema
          • marcinoit Re: miejsca szkoleniowe 01.11.11, 00:06
            drogi loraphenusie zdajesz sie zapominac ze te specjalizacje zrobilem w Polsce gdzie , jak wynika z twoich postow, niczego nie idzie sie nauczyc.
            Skor jednak daje sobie jakos rade , co prawda nie w Niemczech; ale jednak na zachodzie , `pozwala podejrzewac ze jakas wiedze i praktyke da sie zdobyc rowniez nad Wisla.
            Sytuacja wiec nie jest ani tak dramatyczna jak ja przedstawiasz Ty ani tak wspanila jak widzi ja pani niestety minister Kopacz.
            zawsze mozna podejrzewac ze albo ja mialem niesamowite szczescie albo Ty wyjatkowego wprost pecha.
            • loraphenus a czytales co napisalem? 01.11.11, 06:54
              ile lat temu zrobiles specjaliyacje ? 10 czy 15 ?

              wiesz, problem w tym ze te 10 czy 15 lat temu nie bylo takich roznic. Po pierwsze 10 czy 15 lat temu nikt sie zbytnio roszczeniami i odpowiedzialnoscia nie przejmowal i dawal robic mlodym.

              dzis paradoksalnie w anestezji sa o wiele wieksze braki niz 10 czy 15 lat temu ze wzgledu na emigracje - ale nikt jeszcze nieznieczulony operowany nie byl - kontraktowcy robia swoje.

              a kontraktowcy mlodych uczyc w wielu szpitalach nie chca - nie tylko w anestezjologii.

              w roku 2009 slyszalem - publiczna wypowiedz na kardiologii - nie myslcie ze czegos was naucze, nie ludzcie sie, ze czegos sie ode mnie dowiecie - nikt mi za to do kury nedzy nie placi wiec nie mam zamairu wam czegokolwiek powiedziec.
              dlatego tez z odpowiednim szacunkiem traktowalem mistrzow swoich.

      • w_przedpokoju Re: miejsca szkoleniowe 01.11.11, 21:05
        loraphenus napisał:
        ...
        > na odddziale tym od kilku lat rocznie przewija sie 12-14 rezydentow, ktorzy nie
        > robia nic procz patrzenia. Nie robia nic - bo im nie wolno - szef zabronil

        A jak wyglada coroczna ewaluacja rezydenta? A moze w Polsce czegos takiego nie ma?
        Pytam, bo w Stanach rezydent jest kazdego roku "ewaluowany", musi udowodnic, ze sie rozwija...i nie jest to tylko... "help!...jak ma wygladac uzasadnienie?"...o nie!
        • loraphenus Re: miejsca szkoleniowe 01.11.11, 21:13
          w_przedpokoju napisała:

          > Pytam, bo w Stanach rezydent jest kazdego roku "ewaluowany", musi udowodnic, ze
          > sie rozwija...i nie jest to tylko... "help!...jak ma wygladac uzasadnienie?"..

          nie będę się wypowiadał za całość szpitali -ale tam gdzie znajomi robią - układ jest prosty i klarowny -siedzisz cichutko na doopie i nic nie chcesz - to dostaniesz zaświadczenie.

          dla mnie zagadką jest jak owi osobnicy zamierzają zdać egzamin specjalizacyjny.

          ale koleżanka będąca na 3 roku anestezjologii i mająca dotychczas około 50 znieczuleń, 10 spinal anaesthesia, jedno wkłucie centralne i 4 cewniki do arteria radialis ma dobry humor - dla niej papier jest najważniejszy wiec siedzi cicho.

          A anestezjolog powinien sieuczyć, rozwijać, trzaskać na początku niesamowite ilości zanbiegów by wyrobić sobie rutynę i zmysł kliniczny...

          no ale -nie dyskutuję.

          W Szczecinie młodym nie dają robić nic bo nie mają polisy jak pisałem - ale młodzi dostają pensję i jest git -pensja jest nie od szpitala a od wojewody, wiec -szpitalowi wisi...

          założenie centralnego wkłucia jest w niektorych znanych mi szpitalach także problemem bo zestaw do wkłucia kosztuje 150-250zł i lepiej niech założy starszy anestezjolog i doswiadczony, bo młody moze zepsuc... więc lepiej nie...

          co szpitalik to obyczaj. W klynykach wielkich miast ludzie robią papiery -a nepotyzm pozwala innym sie rozwijać. Niektorzy nie pofatygują sie do mniejszych osrodkow - gdzie kadra i waunki pozwalają na rozwoj- bo.. niektorym sie wydaje ze mniejszy szpital to nic wartego uwagi... a w mniejszych ostrodkach z uwagi na braki kadrowe w pl jest czwesto przyzwoicie pod wzgledem dydaktyki...

          mistrzostwem swiata jest oddelegowanie na papierze rezydenta do osrodka, ktory nie ma akredytacji - mozna robic specjalizacje i ja skonczyc w osrodku do tego nieuprawnionym, jesli jest sie oddelegowanym formalnie z innego osrodka. Mam nadzieje ze koledzy wyjasnia o co chodzi o specjalizacje z oddelegowania.
    • jag_2002 Re: odwołania 01.11.11, 18:55
      Skad jestes? Na stronie Malopolskiego Urzedu Wojewodzkiego jest napisane, ze nie trzeba pisac odwolania i ze wojewoda przyzna miejsca z automatu, w tym rezydentury, w ciagu 2 miesiecy, o ile jakies miejsca sie zwolnia. Cieszy mnie to bardzo, jestem druga na liscie tych, co sie nie dostali, wiec mam jakas szanse, bez pisania dziwnych tekstow.
      • jag_2002 Re: odwołania 01.11.11, 18:58
        "Zgodnie z art. 16e ust. 3 i 4 ustawy z dnia 28 kwietnia 2011 r. o zmianie ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty (Dz. U. nr 113, poz. 658), Wojewoda będzie dodatkowo przyznawał miejsca szkoleniowe, w tym objęte rezydenturą, lekarzom, którzy brali udział w postępowaniu kwalifikacyjnym przeprowadzonym w terminie 1-31.10.2011 r. i zajęli kolejne najwyższe miejsca na liście rankingowej. Przyznanie dodatkowych miejsc szkoleniowych nastąpi nie później niż w terminie 2 miesięcy od dnia zakończenia ww. postępowania kwalifikacyjnego, w ramach miejsc szkoleniowych zwolnionych w uprawnionych jednostkach organizacyjnych na terenie województwa małopolskiego w okresie od września do grudnia 2011 r. Dodatkowa kwalifikacja będzie realizowana na podstawie złożonej dokumentacji lekarzy na ww. postępowanie kwalifikacyjne (bez konieczności składania dodatkowych podań). Wyniki dodatkowej kwalifikacji zostaną umieszczone na stronie internetowej Urzędu. "

        wiec mozliwe, ze nie musisz pisac odwolania
        • kaskak0 Re: odwołania 01.11.11, 20:58
          Jestem z pomorskiego... A u nas :
          KOMUNIKAT
          dla osób niezakwalifikowanych do rozpoczęcia specjalizacji
          w terminie 1.10.2011-31.10.2011


          Lekarze i lekarze dentyści niezakwalifikowani do odbywania specjalizacji, po uzyskaniu opinii konsultanta wojewódzkiego w danej dziedzinie mogą wystąpić z prośbą do Wojewody Pomorskiego za pośrednictwem Wydziału Zdrowia – Pomorskiego Centrum Zdrowia Publicznego Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego w Gdańsku o przyznanie dodatkowego miejsca szkoleniowego.



          A poniżej tej informacji jest do ściągnięcia wzor podania, w którym muszę wpisać ile pkt uzyskałam z LEPu, na którym miejscu listy rankingowej jestem, uzasadnienie dlaczego się odwołuję i opinia konsultanta......
          • w_przedpokoju Re: odwołania 01.11.11, 21:27
            kaskak0 napisała:
            >
            > A poniżej tej informacji jest do ściągnięcia wzor podania, w którym muszę wpis
            > ać ile pkt uzyskałam z LEPu, na którym miejscu listy rankingowej jestem, uzasad
            > nienie dlaczego się odwołuję i opinia konsultanta......

            ...masz z tym problem?
            • kaskak0 Re: odwołania 01.11.11, 21:39
              hmm????

              z uzyskaniem opinii konsultanta mogę mieć problem, a bez tego wniosek jest nieważny
              • w_przedpokoju Re: odwołania 02.11.11, 21:09
                Kaskak0...nie wiem, czy w polskich warunkach ma to jakis sens, ale pomyslalam, ze w swoim odwolaniu moglabys sie skupic na osrodku, w ktorym rezydencja mialaby sie odbywac.
                Podejrzewam, ze w swojej aplikacji wlasne atuty wycisnelas do granic mozliwosci. Zrob solidny research, na pewno znajdziesz cos szczegolnego w programie rezydenckim, kierunku badan osrodka czy stosowanych metodach i w swoim odwolaniu, na czyms takim sie skup. Wykaz sie jakas wiedza i tym uzasadnij, dlaczego chcesz robic specjalizacje w tym a nie innym miejscu.
                Powodzenia.
                • loraphenus niezle... 02.11.11, 22:06
                  proponujesz jej rozwiązania z cywilizacji...

                  a prawa jest taka -albo będą dziewczynę chcieli albo nie.

                  to co piszesz ma sens - ale nie w PL
            • loraphenus żyjesz w normalnym swiecie 01.11.11, 23:23
              w_przedpokoju napisała:
              > ...masz z tym problem?
              -------------------------------
              gdzie masz zasady matchingu po stepach usmle...

              w Polsce jest inaczej.

              po LEP mozna dostać się na prawie każdą specjalizację o ile są miejsca *

              prawie na każdą bo właśnie odwołania to furtka dla swojaków i nepotycznych układów.

              jeśli w danym szpitalu jest miejsce wolne rezydenckie - to osoba która ma najwyższą ilość punktów powinna być na nie przyjęta. To odpowiednik matchingu.

              w praktyce jest różnie, zwłaszcza jak trzeba przyjąć kogoś ze swoich a innym odmówić i załatwić to zgodnie z prawem. Albo sie kandydatowi sugeruje żeby poszedł w diabły albo mówi wprost -mamy tu miejsce dla kolegi/kolezanki bardzio zasłużonej.

              w praktyce te sposoby są naginaniem prawa więc - daje się jedno miejsce rezydenckie mimo wolnych miejsc szkoleniowych - i procedur aodwoławcza wygląda tak -że kandydat nr 2, który sie nie dostał musi odwoływać się do konsultanta wojewódzkiego z danej dziedziny.

              załóżmy że chce neurochirurgię w wojewodztwie x robić jako rezydent. Okazuje się np. -że nie ma wolnych miejsc rezydenckich ale jest 8 miejsc szkoleniowych.

              muszę tak jak kolezanka odwołać się do konsultanta wojewódzkiego z dziedziny x - że che robić neurochirurgie. On nie ma obowiazku mi mojego odwołania podpisać- powie -a Pan od kogo przyszeł, kto jest Pana ojcem, czyje ma Pan poparcie? / dlaczego mam podpisac ?

              w praktyce chodzi tylko o zgodne z prawem eliminowanie konkurencji -ktorej drogą utrudnien daje sie robic specki niepopularne - medycyne rodzinna, ratunkowa, anestezjologie.

              a okulistyka/ginekologia/mneurochirurgia etc czesto zarezerwowane dla godniejszych.

              nawet jak taki kowalski z ulicy zmatchuje sie na specke w danym osrodku to nie majac poparcia - papiery i learnuing by watching. Do najlepszych kaskow dopuszczani najlepsi -z najlepszymi genami.

              ta komuna trwa od lat.

              Kolezanka w jednym z miast wojewodzkich dostala sie na dermatologie - problem w tym ze nbie chcieli jej tam. Dostala sie zgodnie z prawrem bo byla najlepsza- powiedziano jej ze jest bezczelna - bo to miejsc ebylo dla corki znajomej profesorki i ze zrobia wszystko by nie skonczyla ... i dziewczyna zrezygnowala- jest zadowolona - pracuje sobie w wielkiej Brytanii i ani mysli wrocic.

              ale mozna kombinowac na wiele sposobow - przedmowczyni chodzi o opcje - co napisac, by odwolanie oprzyjal -bo moze nie przyjac i moze go nie podpisac i wtedy ona tej specjalizacji nie dostanie bo nie bedzie to zgodne z postepowajniem administracyjnym.

              W Europie - jest prosto -chcesz robic specjalizacje - rozmowa o prac e i ... gotowe. W PL klany trzymaja wladze niczym oligarchia w PZPN.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja