Dodaj do ulubionych

List otwarty do Pana Ministra Zdrowia

24.11.11, 07:41
Szanowny Panie Ministrze Arłukowicz.

Czy Pan wie co jedna Pani dyrektor NFOZ wyprawia z pacjentami?
Te dwa głupie zarządzenia spowodują po pierwsze wzrost liczby zachorowań, a po drugie zwiększą kolejki do lekarzy specjalistów.
Ja zapewne jest panu wiadomo są ludzie, którzy chorują na tzw choroby przewlekłe, takie jak np.astma. Z tymi chorobami da się żyć pod warunkiem, ze się stale zażywa lekarstwa.
Do tej pory to doskonale było zorganizowane i proste. Przechodząc koło przychodni zostawiało się w rejestracji karteczkę, a następnego dnia odbierało receptę.
Nie był człowiek narażony na zarażenie jakimś wirusem, bo zazwyczaj było pusto i nikt na nikogo nie kichał, prychał, czy kaszlał.
Ale niestety widać pani dyrektor uważa, ze jest za mało chorych i postanowiła temu zaradzić, i spowodowała, żeby ludzie byli stłoczeni tylko w określonych godzinach, zdrowi razem z chorymi!
Sprawa druga.
Do tej pory tez była prosta i doskonale działała. Jeśli przykładowo jestem chory na astmę i potrzebowałem Berotec, to po prostu dopisywałem do do karteczki.
Teraz muszę iść do specjalisty pulmunologa i wziąć zaświadczenie!!!!
Widać w tym przypadku pani dyrektor uznała, ze lekarze specjaliści nie mają co robić i całymi dniami siedzą za biurkami w swoich gabinetach i dłubią w nosie, a poczekalnie świecą pustkami, a tak to przynajmniej będą mieli jakieś zajęcie , będą zamiast leczyć wydawali zaświadczenia.
Pomijam już fakt, że ktoś chory na tę przykładową astmę jak przyjdzie do przychodni po owo zaświadczenie to może złapać niechcący gruźlicę, czy jaką inną francę, bo w tych przychodniach leczą się również gruźlicy.
Dodam jeszcze, że pacjent jadący po zaświadczenie spali jakąś ilość benzyny lub wyda pieniadze na bilety komunikacji miejskiej.
Reasumując za i przeciw wydaje mnie się, że pani dyrektor wydając te zaświadczenia albo uprawia sabotaż, albo nie zna realiów służby zdrowia, albo jest po prostu głupia.
Załączam link do zdjęcia z owymi " zarządzeniami"

Z poważaniem pacjent.



fotoforum.gazeta.pl/photo/8/md/xf/ze7z/x10AYLBtUMEhwtBntB.jpg
Obserwuj wątek
      • lid_er Re: List otwarty do Pana Ministra Zdrowia 13.12.12, 22:27
        LIST OTWARTY DO MINISTRA ZDROWIA

        Szanowny Pan
        Bartosz Arłukowicz
        Minister Zdrowia

        Szanowny Panie, ten list przesyłam do Pana, jako osoby odpowiedzialnej za system opieki zdrowotnej w Rzeczpospolitej.

        Jest to jednocześnie apel do naszego społeczeństwa, CZAS ZAKOŃCZYĆ TEN KOSZMAR!!! JEŚLI MASZ POMYSŁ NA PRAWIDLOWO DZIAŁAJĄCĄ SŁUŻBĘ ZDROWIA, POMÓŻ MINISTROWI, JEST NAS PRZECIEŻ TAK WIELU 
        Dla chętnych, którzy chcą stworzyć precedens!
        ZGŁASZAJCIE NIEPRAWIDŁOWOŚCI I NIEKOMPETENCJĘ W LECZNICTWIE MINISTROWI ZDROWIA, KAŻDY Z NAS MA PRAWO ZABIERAĆ GŁOS I WYPOWIADAĆ SWOJE OPINIE, PONIEWAŻ KONSTYTUCJA GWARANTUJE NAM NIE TYLKO WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI ALE RÓWNIEŻ PRAWA OBYWATELSKIE!!! PRAWO MIĘDZY INNYMI DO GODNEGO ŻYCIA I OPIEKI MEDYCZNEJ (!)
        Szanowny Panie Ministrze
        Społeczeństwo umiera, jako społeczeństwo i jednostka. Ludzie chorują bez nadziei na wyleczenie przez systemową służbę zdrowia, dzieci nie mogą rozpocząć życia, bo nim się zacznie, już się skończyło. Lekarze pracujący za pieniądze Funduszu Zdrowia nie wykonują swojej pracy w sposób profesjonalny i kompetentny, w naszym imieniu (pacjenta) decydują czy i jak mamy żyć! Dlaczego? Ponieważ urzędnicy podejmują decyzje za lekarzy a oni za pacjentów. Chore społeczeństwo to słabe społeczeństwo, kto w przyszłości będzie pracował dla naszego kraju?, jakie pokolenie wychowamy?, kim będzie słaby młody człowiek? Klientem systemu, który będzie w sposób „specjalny” traktowany przez pozostałych, silniejszych (czytaj: urzędnik). Pozostaje jeszcze kwestia orzeczników ZUS, czemu lub komu oni służą? Bo przecież nie chorym ludziom! Nazywają siebie lekarzami orzecznikami, o czym orzekają? – nie wiem, ale bardzo bym chciała się tego dowiedzieć. Obiecano nam, że orzecznik będzie kompetentnym lekarzem o określonej specjalizacji w określonej sprawie. Jak to się ma do rzeczywistości? Ano nijak!!! Lekarz ze specjalnością pediatryczna opieka paliatywna orzeka
        o schorzeniu neurologicznym i wypowiada się na temat diagnozy specjalisty, w tym przypadku neurologa, niejednokrotnie podważając tę diagnozę!!! Żenujące!!!
        Witam Państwa serdecznie, nigdy nie skarżyłam się i nie opowiadałam o problemach zdrowotnych, po latach pracy okazało się, że jako nauczyciel, pedagog, wykładowca, biegający po schodach, chodzący w salach przez wiele godzin dziennie, jestem tak samo narażona na wszelkie urazy
        i choroby kręgosłupa, jak osoby pracujące fizycznie, czyli każdy z nas.
        Nie korzystałam z opieki medycznej ponieważ, tak uważałam, nie miałam takiej potrzeby i czasu, czyli byłam dobrą obywatelką. Jednak gdy “dopadła” mnie tak pospolita choroba jak rwa kulszowa oraz dyskopatia i przepuklina kręgosłupa, okazało się po pierwsze: nie mam w rejonie lekarza, ponieważ jeden odszedł a na jego miejsce nie zatrudniono innego, w pomocy świątecznej i nocnej udzieliła mi pomocy młoda, przesympatyczna lekarka, dostałam leki i zwolnienie i skierowanie do szpitala na cito!!!
        I tu zaczęły się schody. Mój rejon to szpital bródnowski a tam nikt niczego nie wie, na SOR jęczący pacjenci, którymi nikt się nie zajmuje, zdziwienie wywołuje fakt, że ojciec zabrał siedzącego na wózku syna, bo od rana czekał na przyjęcie przez lekarza, kobieta na łóżku/wózku, pozostawiona sama sobie żebrząca w przestrzeń o podanie basenu, inna kobieta czekająca na badanie kardiologiczne, bez możliwości dowiedzenia się kiedy zostanie przyjęta.
        To nie jest bajka o złu, to rzeczywistość, koszmar dla wszystkich tam przebywających. A co zrobić
        z takim schorzeniem jak moje? – życiu toto nie zagraża więc należy czekać “na poczekalni”,
        a następnie “czekać na poczekalni”. Odebrałam więc skierowanie od mocno zdziwionej recepcjonistki, napisałam z jakiego powodu je odbieram, czym jeszcze bardziej zadziwiłam Panią
        i poszłam prywatnie do neurochirurga. Sen się ziścił, otrzymałam skierowanie na:
        1. rezonans magnetyczny, wykonany i odebrany tego samego dnia,
        2. wizytę u lekarza neurochirurga, tego samego dnia,
        3. rehabilitację, tego samego dnia.
        Zastanawia mnie tylko jedno, przecież to są ci sami lekarze, którzy pracują w przychodniach
        i szpitalach państwowych, a ja muszę płacić, pomimo podwójnego ubezpieczenia, za każdą wizytę
        i zabieg (to nie jest wina prywatnych lecznic, ci lekarze wykonują swoje obowiązki w sposób rzetelny, pracują ponad normę, pytanie czy oni równie długo to wytrzymają? TO WINA SYSTEMU).
        To, że wiem jakie są szanse na wyleczenie nie daje mi szansy na wyleczenie. Skąd brać na to wszystko pieniądze? Trzy etaty to za mało, leżeniem nie zarobię a każdy najdrobniejszy zabieg to kolosalne
        pieniądze. Gdzie, szanowni Państwo, jest tak zwane leczenie po ludzku? Komu i czemu ma służyć kolejny program?
        Nie zmienia to wszystko faktu, że trafił mi się lekarz po prostu nad lekarze, rehabilitanci jak
        z marzeń. Należy dodać do tego profesjonalne w każdym calu recepcjonistki, które zrobią wszystko, aby ułatwić życie pacjentowi.
        Kochani, gdyby jeszcze dało się to przenieść na grunt państwowy, to po co by nam były programy leczenia po ludzku? Czasami mam wrażenie, że jesteśmy zwierzątkami, do których niektórzy niekoniecznie chcą i potrafią mówić, bo i tak nie pojmiemy a i my, maluczcy, niekoniecznie,
        w mniemaniu naddoktorów, mówimy z sensem. Jak to jest zatem, że weterynarz rozumie swojego pacjenta, a lekarz, ponoć ludzki, nie pojmuje wspólnej naszej mowy?
        W następnej kolejności „wizyta” w ZUS, tam lekarz (zł)orzecznik, koszmarnie kaszlący, w żaden sposób nie zabezpieczający zdrowia pacjenta?/klienta? (nie wiem kim są dla nich ludzie tam przychodzący na wezwanie), chcąc sprawdzić, czy aby nie przyjmuje symulanta, z zaskoczenia dźga paluchem (z całej siły) centralnie w pośladek, gdzie wg opisu na USG znajdują się uszkodzone, ponadrywane nerwy. EFEKT JEST PIORUNUJACY, wrzask a następnie brak tchu, ale i ulga, skończyło się, Pani mówi: STWIERDZAM, ŻE ZWOLNIENIE JEST ZASADNE!!! Tylko trudności w opuszczeniu tego tak zwanego gabinetu pozostawiają świadomość, że bycie lekarzem (zł)orzecznikiem, to w ujęciu systemowym, bycie kimś, kto nie zdaje sobie zupełnie sprawy z tego, jak cierpią inni i co tych innych (oprócz nich) dotyka. System jest systemem, a czynnik ludzki musi wiedzieć, że podlega pod swoistą organizację.
        Pozdrawiam serdecznie wszystkich chorych i zdrowych, życząc im wszystkiego dobrego,
        a w szczególności zdrówka. Pamiętajmy, choroba nie wybiera, ona przychodzi, ale my też przychodzimy na zasadzie: Przychodzi baba do lekarza... I co? i proszę sobie dopowiedzieć. 
        Lidia Dąbrowa
    • gat45 Re: List otwarty do Pana Ministra Zdrowia 24.11.11, 08:14
      List otwarty do Szanownego Pana Ryja Z. :)

      Ryju, a co powiesz o takim NFZ-owskim kwiatku : osoba, która przeszła operację zwaną stomia i zmuszona jest do całodobowego noszenia woreczka na wydalanie, po owe woreczki zgłaszać się musi RAZ NA MIESIĄC. Nawet jeżeli osoba mieszka na głębokiej wsi i do szpitala, który takie akcesoria wydaje, ma dwie i pół godziny drogi autobusem w jedną stronę.

      Oczywiście ilościowo osoby dotkniete tą decyzją NFZ są o wiele mniej liczne niż całość populacji chorującej na dolegliwości przewlekłe. Ale trzeba jeszcze dodać czynnik psychologiczny : osoba po stomii jest już i tak nieźle walnięta po psychice i rozchwiana. Znana mi osobiście nadbużańska babcia, osoba obdarzona skądinąd głebokim zdrowym rozsądkiem, wbiła sobie w głowę, że może umrzeć z dnia na dzień. Bo jej wyszło, że na to NFZ liczy nie chcąc wydawać woreczków np na pół roku. No i kto wyceni morlane cierpienia takiego pacjenta ? NFZ ?
      • zapijaczony_ryj Re: List otwarty do Pana Ministra Zdrowia 24.11.11, 08:38
        gat45 napisała:

        > List otwarty do Szanownego Pana Ryja Z. :)
        >
        > Oczywiście ilościowo osoby dotkniete tą decyzją NFZ są o wiele mniej liczne niż
        > całość populacji chorującej na dolegliwości przewlekłe. Ale trzeba jeszcze dod
        > ać czynnik psychologiczny : osoba po stomii jest już i tak nieźle walnięta po p
        > sychice i rozchwiana. Znana mi osobiście nadbużańska babcia, osoba obdarzona sk
        > ądinąd głebokim zdrowym rozsądkiem, wbiła sobie w głowę, że może umrzeć z dnia
        > na dzień. Bo jej wyszło, że na to NFZ liczy nie chcąc wydawać woreczków np na p
        > ół roku. No i kto wyceni morlane cierpienia takiego pacjenta ? NFZ ?

        W opisywanym przez Ciebie przypadku na pewno jest źle i powinno się to zmienić.
        Ja opisuję przypadek w którym było dobrze, a zrobiono gorzej, ba dużo dużo gorzej jak by to powiedział naczelny idiota
          • slav_ Re: POdaj link, bo to jest materiał dla CBA 25.11.11, 18:51
            Jakie tam CBA...

            To "normalne" zjawisko przy wycenie płatności za hospitalizację przy rozliczaniu wg JGP ("jednolitych grup pacjentów"). Nie takie "kwiatki" wychodzą.
            Z grubsza biorąc płatność zależy (upraszczając) głownie od rozpoznania i wykonanej procedury. No i czasem wykazanie procedury daje...niższą wycenę niż gdyby tej procedury nie wykonać.
              • slav_ Re: POdaj link, bo to jest materiał dla CBA 25.11.11, 21:24
                > Slav, on ma racje...to jest material dla CBA.

                "Centralne Biuro Antykorupcyjne to służba specjalna do spraw zwalczania korupcji w życiu publicznym i gospodarczym, w szczególności w instytucjach państwowych i samorządowych, a także do zwalczania działalności godzącej w interesy ekonomiczne państwa."

                wskaż mi w powyższych postach informację o czymś dla CBA
                  • slav_ Re: POdaj link, bo to jest materiał dla CBA 25.11.11, 21:44
                    System rozliczeń wg. JGP jest legalnym, oficjalnym i jedynym oferowanym przez nfz sposobem rozliczania świadczeń medycznych.
                    Jest również rekomendowany jak docelowy dla całej Unii Europejskiej.
                    Od styczni br taki sposób obowiązuje również w poradniach specjalistycznych.
                    • osmanthus DRG 26.11.11, 08:27
                      slav_ napisał:

                      > System rozliczeń wg. JGP jest legalnym, oficjalnym i jedynym oferowanym przez n
                      > fz sposobem rozliczania świadczeń medycznych.
                      > Jest również rekomendowany jak docelowy dla całej Unii Europejskiej.
                      > Od styczni br taki sposób obowiązuje również w poradniach specjalistycznych.

                      U nas:
                      Australian Refined Diagnosis Related Groups (AR-DRGs)
                      www.health.gov.au/internet/main/publishing.nsf/content/health-casemix-ardrg1.htm
                      • barabara6 u ciebie australian, a u nas.. 08.12.11, 21:13
                        A u nas:
                        18.31 - radykalne wycięcie zmiany ucha zewnętrznego (np usunięcie guzka śr 0,5 cm z obrąbka, można w miejscówce, 20 min roboty) - 162 pkt
                        26.31 - częściowe wycięcie ślinianki (np z przy guzie slinianki przyusznej, konieczność preparowania n. twarzowego - kto nie wie co to znaczy niech sobie obejrzy w atlasie) - 48 pkt
                        21.84 - operacja przegrody nosa - 54 pkt

                        To nie pomyłka.
                        Obcięcie gów..ienka z ucha (na upartego można nożyczkami w garażu) - stosześćdziesiątdwa. Koszty - mninmalne
                        Troche bardziej skomplikowany zabieg, ale możliwy w tzw chirurgii jednego dnia - piećdzisiątcztery. Koszty większe, ale zysk możliwy
                        Kilkugodzinna operacja, mikrochirurgiczne preparowanie n. twarzowego - czterdzieściosiem

                        Czyz życie w Polandii nie jest piękne ??
    • slav_ Re: List otwarty do Pana Ministra Zdrowia 24.11.11, 09:21
      lis otwarty do zapijaczonego_ryja

      1. NFOZ jest Organizacją Pożytku Publicznego zajmującą się "wspieraniem lecznictwa" (cokolwiek by to znaczyło) i w opisywanym przypadku przywoływanie go nie ma sensu

      2. zarządzenie p. dyrektor wynika bezpośrednio i wprost z OBOWIĄZUJĄCEGO W POLSCE PRAWA tworzonego w pocie czoła przez wybrańców Narodu do ciał ustawodawczych a zawłaszcza wchodzenia w życie Ustawy o refundacji leków którą lekarze (m.in. z powodu takich skutków) oprotestowują ale nikt nie chce tego słuchać

      3. astma jest choroba dającą uprawnienia "P" nie niektóre (drogie) leki - wypisanie leku bez jednoznacznego UDOKUMENTOWANIA zarówno choroby jak i konieczności zażywanie określonego leku oznacza dla lekarza wypisującego lek konieczność OSOBISTEGO zwrotu CAŁEJ KWOTY REFUNDACJI wraz z odsetkami ustawowymi od dnia wykupienia leku

      dodam że fakt "chorowania na daną chorobę" oraz fakt posiadania ubezpieczenia nie ma tu żadnego znaczenia bo nie to będą sprawdzali kontrolerzy z nfz tylko dokumentację - czy zasadność wydania recepty refundowanej jest "wystarczająco dobrze" udokumentowana

      4. taka sama sankcja spotka po kontroli lekarza który wypisał lek bez osobistego zbadania pacjenta i udokumentowania tego w karcie pacjenta (wymóg) - bez tego nfz z łatwością zakwestionuje zasadność wydania recepty refundowanej (z tytuły dowolnej choroby)

      5. ww. mechanizm dotyczy WSZYSTKICH pacjentów chorujących na choroby przewlekłe

      mam nadzieję że powód pojawienia się ww informacji już zrozumiały jak również zrozumiała jest całkowita zarówno bezzasadność pretensji do kierującego przychodnia jak również jego (i lekarzy) bezradność wobec ZAPISÓW USTAWOWYCH (!)

      proponuję doczytać:
      forum.gazeta.pl/forum/w,305,130687694,130687694,recepty_raz_jeszcze.html
      • pct3 Re: List otwarty do Pana Ministra Zdrowia 24.11.11, 10:16
        astma jest choroba dającą uprawnienia "P" nie niektóre (drogie) leki - wypisanie leku bez jednoznacznego UDOKUMENTOWANIA zarówno choroby jak i koniecznośc i zażywanie określonego leku oznacza dla lekarza wypisującego lek konieczność OSOBISTEGO zwrotu CAŁEJ KWOTY REFUNDACJI wraz z odsetkami ustawowymi od dnia wykupienia leku

        Akurat astma i POChP to dobre przykłady które pokazują w jak tragicznej sytuacji znaleźli się i pacjenci i lekarze.
        Otóż obserwując działania kontrolne należy stwierdzić, że w przypadku tych chorób problem recepty refundowanej występuje NAWET przy spełnieniu warunków udokumentowanego ubezpieczenia i udokumentowanego rozpoznania.
        Astma jest chorobą o zmiennym przebiegu. Raz rozpoznana w spirometrii, może już przy dobrym leczeniu nigdy nie dać w spirometrii spełnionych kryteriów!
        Co po, powiedzmy, 5 latach? Powtórna spirometria- dajmy na to prawidłowa (albo prawie prawidłowa, ale nie spełniająca kryteriów astmy). Czy aby wtedy pacjent nie traci uprawnień do "P"? Chodzi np. o taką sytuację, że spirometria "rozpoznająca" astmę była zrobiona 7 lat temu i to w innej przychodni, nie ma tego wyniku, są, owszem, liczne wpisy alergologa czy pulmonologa, że "astma". Czy to wystarczy? W POZ zapewne tak, bo regulują to przepisy (udokumentowanie rozpoznania w odpisie do lekarza POZ od specjalisty).
        A w prywatnej przychodni - dla internisty - nie pulmonologa?
        Jest dok. ubezpieczenia, są orzeczenia specjalistów, ale obecna spirometria "nie pokazuje" astmy. Na "P" czy nie na "P"?
    • dradam121 tak dla dodania.... 03.12.11, 03:37
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,10749703.html
      biurokracja.blox.pl/2011/09/Bunt-w-aptekach-czyli-XIX-wieczny-polski-problem.html
      biurokracja.blox.pl/2011/12/Lekarze-kontra-NFZ-i-rzad-Najwazniejszy.html
        • zapijaczony_ryj Re: kochany miłosniku platformy 17.01.12, 09:23
          hordol napisała:

          > na cos głosował to teraz masz.
          > chcacemu nie dzieje sie krzywda

          A znasz przysłowie :Tylko ten się nie myli co nic nie robi?
          No i nie myśl, ze idioci sa tylko w PiS, w innych partiach tez po paru się znajdzie, chociaż nie az tylu co w partii naczelnego idioty!
            • gamdan Re: dwie prawdy 29.03.12, 22:35
              Jest tez druga prawda.
              Na stronie NFZ ukazał się, opublikowany 10.II.2012 r., komunikat dla świadczeniodawców POZ w sprawie stosowania przepisów Par. 12 ust.5 i 6 Ogólnych Warunków Umów o udzielanie świadczeń. Dotyczy tej sprawy.
              Cytuję:
              "Przepisy par.12 ust.5 i 6 OWU nie ograniczają kompetencji zawodowych i autonomii decyzji lekarzy poz w odniesieniu do diagnozowania i leczenia chorób przewlekłych. Dysponowanie przez lekarza poz wydaną przez specjalistę informacją, o której mowa w przepisach nie wyklucza możliwości samodzielnego zweryfikowania przez lekarza poz zasadności zaordynowania leków, jak również nie zwalnia lekarza z odpowiedzialności prawnej i zawodowej za skutki podjętej decyzji.
              Przypisywanie informacji, o której mowa w par. 12 ust.5 i 6 OWU, decydującego znaczenia co do możliwości leczenia przez lekarzy poz chorób przewlekłych stanowi nieuprawnioną nadinterpretację w/w przepisów."

              Czy mogą istnieć dwie prawdy?
              Mogą.
                  • zapijaczony_ryj Re: dwie prawdy 07.07.12, 09:16
                    gamdan napisał:

                    > Nie wiem.
                    > To jest pytanie do twórców to przepisu. Mamy tu klasyczny przykład głupiego pol
                    > skiego prawa.

                    Tylko dlaczego żaden decydent tego nie widzi?
                    • kzet69 Re: dwie prawdy 20.12.12, 01:28
                      Przypominam Ci co pisałem na początku roku, podczas awantur o recepty, kiedy to wszyscy (prawie wszyscy) na FK zarzucali mi że bronię leniwych lekarzy co to nie potrafią prawidłowo wypisać recepty. JEDYNYM CELEM USTAWY REFUNDACYJNEJ JEST OGRANICZENIE DOSTĘPNOŚCI DO REFUNDACJI LEKÓW! Służy to właśnie decydentom do ograniczania wydatków z dziurawej kasy NFZ ( i z niezłym skutkiem, skoro przez pierwsze dwa kwartały zaoszczędzili na refundacji 1.5 mld PLN - które oczywiście zapłacili pacjenci...). Wiec nie udawaj naiwnego pytając o decydentów. Widzą doskonale i się z tego cieszą. PO, podobnie jak jego poprzednicy nie ma cywilnej odwagi powiedzieć pacjentom że Ochrona Zdrowia w Polsce cierpi na przewlekłą niewydolność finansową, zamiast tego zmniejszają wydatki NFZ rękami lekarzy, aptekarzy czy kierowników przychodni. STOP OBŁUDZIE W POLITYCE! I w tym przypadku w 100% odnosi sie do PO i Arłukowicza.
                      • snajper55 Re: dwie prawdy 20.12.12, 19:27
                        kzet69 napisał:

                        > Przypominam Ci co pisałem na początku roku, podczas awantur o recepty, kiedy to
                        > wszyscy (prawie wszyscy) na FK zarzucali mi że bronię leniwych lekarzy co to n
                        > ie potrafią prawidłowo wypisać recepty. JEDYNYM CELEM USTAWY REFUNDACYJNEJ JEST
                        > OGRANICZENIE DOSTĘPNOŚCI DO REFUNDACJI LEKÓW!

                        Jeśli żąda się odciążenia lekarzy i przekazania ich obowiązków komukolwiek - aptekarzom, urzędnikom itd, to jest to obrona leniwych lekarzy.

                        > Służy to właśnie decydentom do o
                        > graniczania wydatków z dziurawej kasy NFZ ( i z niezłym skutkiem, skoro przez p
                        > ierwsze dwa kwartały zaoszczędzili na refundacji 1.5 mld PLN - które oczywiście
                        > zapłacili pacjenci...). Wiec nie udawaj naiwnego pytając o decydentów.

                        Zaoszczędził? No i bardzo dobrze, bo to nasze pieniądze oszczędza i stara się, aby były rozsądnie wydawane a nie wydawane na przysłowiową "darmową viagrę dla szwagra". Zresztą czy zaoszczędził? Sam pod koniec 2011 robiłem zapasy leków nie wiedząc jakie zmiany cen się szykują i w pierwszym kwartale niczego nie kupowałem. Na mnie też NFZ "zaoszczędził".

                        > Widzą doskonale i się z tego cieszą. PO, podobnie jak jego poprzednicy nie ma cywilnej
                        > odwagi powiedzieć pacjentom że Ochrona Zdrowia w Polsce cierpi na przewlekłą n
                        > iewydolność finansową, zamiast tego zmniejszają wydatki NFZ rękami lekarzy, apt
                        > ekarzy czy kierowników przychodni. STOP OBŁUDZIE W POLITYCE! I w tym przypadku
                        > w 100% odnosi sie do PO i Arłukowicza.

                        Nie ma odwagi? Toż cały czas mówią o tragicznej sytuacji finansowej służby zdrowia. Trzeba być głuchym, aby tego nie słyszeć lub mieć bardzo dużo złej woli. Jak piszesz, służba zdrowia cierpi na przewlekłą niewydolność finansową i dlatego tymi środkami, które są, trzeba oszczędnie gospodarować. Czemu służy ta właśnie ustawa.

                        S.
                • slav_ Re: dwie prawdy 31.03.12, 13:00
                  > co to oznacza w praktyce?

                  To proste - lekarz POZ może wypisać każdy lek lub zmienić ordynację specjalisty i nie może się "zasłaniać" przepisami "OWU" że nie wolno mu było tego zrobić jeśli ktoś stawiał by z tego zarzut (że nie zlecił innego leku a "mógł" albo że nie zlecił leku tylko czekał na konsultacje specjalisty)

                  ale

                  np. nfz może spokojnie zakwestionować tę ordynację ponieważ specjalista zlecił inny lek (albo brak było konsultacji specjalisty czy badań) i zażądać zwrotu refundacji a lekarz poz również nie może użyć tego przepisu jako chroniącego go przed tym roszczeniem

                  od czasu pewniej książki dobrym określeniem jest "paragraf 22" i w tym stylu jest prowadzona legislacja w Polsce

                  lub - bardziej swojsko - jakbyś się nie odwrócił to d.pa zawsze z tyłu
                  • zapijaczony_ryj Re: dwie prawdy 26.08.12, 07:15
                    slav_ napisał:
                    >
                    > od czasu pewniej książki dobrym określeniem jest "paragraf 22" i w tym stylu je
                    > st prowadzona legislacja w Polsce
                    >
                    > lub - bardziej swojsko - jakbyś się nie odwrócił to d.pa zawsze z tyłu

                    Tylko dlaczego zawsze d.pa pacjenta ?
                    Dlaczego specjalista u którego się leczę powiedział mnie, zebym na następna wizytę przyniósł skierowanie od lekarza rodzinnego?
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka