czystość i higiena w sklepach

22.06.04, 17:15
Kilka dni temu chcieliśmy z mężem kupić kawałek sera żółtego. Ekspedientka
odkroiła odpowiedni kawałek, położyła na wadze, poczym zapakowała w torebkę.
Męża coś tknęło, że bezpośtednio koło wagi leżały surowe kurczaki. Spytał,
czy są one ważone na tej samej wadze. Ekspedientka stwierdziła, że ostatnio
nie były ważone. Tylko że waga była BRUDNA, obsmarowana tłuszczem i innymi
wydzielinami z surowych kurczaków. Salmonella???
Niestety, to nie jest odosobniony przypadek: ciągle widzę w sklepach
pieczywo, wyłożone bezpośrednio przed nos klijentów - można na nie
napluć,nakaszleć, jest macane przez starszych ludzi (chyba dla samej idei
macania). Upał, a ciastka z kremem leżą na ladzie, mleko i przetwory mleczne
bez urzadzeń chłodniczych, na słoneczku się grzeją.
To tylko kilka z absurdów zaobserwowanych w czasie codziennych zakupów.
Pozdrawiam i życzę smacznego ;)
    • vecka Re: czystość i higiena w sklepach 23.06.04, 19:44
      Witaj,

      ty mi nic nie mow, to jest makabra u nas w POlsce.Widzialam juz dwa razy jak
      pani, ktora sprzedaje lody gałkowe wpadla moneta do lodow i ja wyjela i dalej
      ludziom to nakladala na wafelek.
      Ostatnio jak kupowal znjmomy hamburgera, to pani sprzedajac te hamburgery
      wyszla na ulice i rekoma pozbierala z chodnika jakies tam papiery walajace sie
      za przeproszeniem obo tej budki i tymi rekoma bierze pieczywo potem itd...
      To jest rzeczywiscie makabra. Trzeba walczyc z tym i nawet zawiadamiac sanepid
      w takich wypadkach chyba, bo nie wiem jak z tym walczyc, a potem zoltaczka na
      zoltaczce itd...
      POzdr.
Pełna wersja