Co zrobić aby nie brakowało krwi ?

IP: *.lodz.dialog.net.pl 13.08.04, 20:01
Najlepszym pomysłem jest płacenie ludziom za oddaną krew. Kwota - do
uzgodnienia np. 30zl lub 50. W Niemczech płacą 30 euro, a w niektórych
prywatnych klinikach nawet 300 euro. Myślę, że do stacji krwiodastwa
ustawiałyby się kolejki. Tyle jest w Polsce biednych ludzi.

    • Gość: Doki Re: Co zrobić aby nie brakowało krwi ? IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 13.08.04, 21:57
      Pomysl jest niedobry, bo pogarsza bezpieczenstwo krwi. Beda zglaszac sie lumpy,
      ktore czesto maja krew nie nadajaca sie do uzytku z powodu zakazen lub anemii
      chociazby. Tylko ze to wiadomo dopiero po pobraniu i po zbadaniu krwi, a to
      kosztuje.

      A zeby nie brakowalo krwi, to przede wszystkim trzeba przestac marnowac krew.
      Nie podawac jej bez porzadnych wskazan. Nie planowac tez heroicznych zabiegow z
      minimalna szansa powodzenia.
    • Gość: agulha Re: Co zrobić aby nie brakowało krwi ? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.08.04, 09:58
      Co zrobić? Z punktu widzenia obywatela: oddawać. Z punktu widzenia władzy:
      zapewnić techniczną możliwość pobierania krwi w ruchomych punktach
      (ambulansach) i pogonić to towarzystwo wreszcie do roboty!! W wielu miastach
      europejskich widywałam ambulanse w centrum. Przykład: Madryt, grudzień, wczesny
      wieczór, plac Słońca czy jakoś tak, no w każdym razie środek miasta,
      udekorowanego przedświątecznie, domy towarowe, ciżba ludzi. Wyobrażam sobie, że
      przy odpowiedniej zachęcie (plakaty, wzmianki w radiu) ten i ów w drodze po
      lalkę dla córki wpadnie oddać krew. Warszawa: trzeba dużej wytrwałości -
      dowiedzieć się, gdzie są stacje krwiodawstwa (Saska - no po prostu każdemu po
      drodze), w jakich godzinach raczą być czynne (chyba do 12. - każdy marzy o tym,
      żeby wstać na siódmą i/lub spóźnić się do roboty; oczywiście w dni wolne nie
      pracują - być może w niektóre soboty, ale lepiej nie ryzykować pocałowania
      klamki), i wyprawić się tam, co zajmie dużo czasu. Nic dziwnego, że ludzie aż
      takiego heroizmu raczej nie wykazują. Że dają zwolnienie z pracy na ten dzień?
      Ludzie teraz albo boją się stracić robotę, albo mają pracę zadaniową, która
      sama się nie zrobi.
Pełna wersja