Dodaj do ulubionych

A dlaczego by nie???Nie ma zmiluj sie :-)

IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 16.08.04, 01:02
Mimo tytulu bedzie na powaznie.
Jaki jest status materialny lekarza w Polsce-lekarz lekarzowi nie musi
tlumaczyc.Jakim nakladem pracy i jakim kosztem osiaga sie przecietny status i
poziom zycia,to tez lekarz lekarzowi nie musi tlumaczyc.To ,ze dla wiekszosci
tzw.spoleczenstwa lekarz jest albo "ciezkim frajerem do wydojenia"
(sakramentalne:"a kto wam kazal isc na medycyne,wiedzieliscie jakie sa
zarobki" itd.) lub lapowkarzem bez skrupulow ("pokarz lekarzu,co masz w
garazu" + "a dziesiec razy tyle w kopertach")-to juz tez dobrze wiecie.
Zapomnialbym o niesmiertelnych "dyzurach,z ktorych macie druga pensje",
ktorych lekarzom kazdy zazdrosci,jakby w Polsce zaden pan Zdzicho albo pani
Stasia nie mogli po jednym etacie zatrudnic sie na kolejne pol jako nocny
portier w hipermarkecie albo sprzataczka w odpowiedniej firmie(nawet stawki
godzinowe sa podobne :-))
Ale do rzeczy-czy tak dalej byc musi?A moze skorzystac z idei innych
samorzadow zawodowych w Polsce
(m.in.notarialnych,adwokackich,radcowskich),skorzystac z formalnych
uprawnien,zawartych w ustawie o samorzadzie lekarskim-i zagrac wedlug
regul ,zgodnie z jakimi politycy i tzw.spoleczenstwo z nami graja?
Samorzad lekarski,pod jednym wzgledem stanowi wyjatek w kraju.
Jako jedyna z korporacji zawodowych NIE WPROWADZILA
tzw.cen minimalnych na swoje uslugi ( a dyskusja na ten temat miala miejsce
chyba w 95 r-wprowadzic czy nie).Maja swoje widelki notariusze,adwokaci,radcy
prawni,architekci.Kazdemu,kto zlamalby cene-groza powazne sankcje ,lacznie z
pozbawieniem winnego "niesuboordynacji" prawa do wykonywania zawodu-nadanie
go i odebranie lezy w gestii kazdej korporacji.

A teraz wyobraz sobie taka sytauacje:Naczelna Rada Lekarska uchwala,ze
np.godzinna stawka,za ktora lekarz moze podnajac swoje uslugi
(szpitalowi,prywatnemu wlascicielowi kliniki,przychodni publicznej lub
niepublicznej) to dla specjalisty od 80-250 zl,dla profesora 150-450 zl
a dla lekarza bez specjalizacji lub w trakcie45-140 zl (ceny podaje
realne,nie z sufitu,uwzgledniajac roznice w sredniej placy w USA,Europie i w
Polsce).I tak dalej,i tak dalej przez wszystkie procedury lacznie ze
stomatologia.Co sie dzieje z osobami podejmujacymi sie pracy za nizsze stawki?
Otrzymuja dwukrotne upomnienie (w odstepie miesiaca)a nastepnie pozbawia sie
je prawa do wykonywania zawodu "za godzenie w interesy samorzadu lekarskiego"
np. na 5 lat.Kto po takiej sankcji pracowalby nadal,popelnialby
przestepstwo "wykonywania zawodu lekarza bez wymaganych uprawnien"-a samorzad
pilnowalby prokuratora,zeby sprawe finalizowal w sadzie.
Niestety,to tylko hipotetyczny scenariusz.Ale znamienny dla mnie jest fakt,ze
tylko samorzad lekarski w Polsce ze wszystkich korporacji takich uchwal
jeszcze nie podjal...

P.S. Nie wiem jak w EU,ale w USA ten mechanizm tak wlasnie funkcjonuje.Za
przyjecie pacjenta za nizsza niz ustalona przez state board stawke ,traci sie
uprawnienia do wykonywania zawodu.

P.S.II.Uprzedzajac oburzonych "pacjentow"-dla was,kochani to nic nie
zmienia.Nikt w Polsce nie umrze z powodu tego,ze lekarz bedzie zarabial
godziwiej-wrecz przeciwnie!!!.Wy dalej przychodzicie do szpitali i
przychodni ,tak jak "drzewiej bywalo"("za darmo") ,nikt wam nie powinien
nawet wrecz probowac podniesc w jakikolwiek sposob podatkow czy skladek-bo
bylby to problem politykow ,nie wasz.Po prostu politycy musieliby mniej
pieniedzy ukrasc lub mniej wyrzucic w bloto!

P.S.III Przepraszam za brak polskich czcionek.

Obserwuj wątek
    • i.p.freely Re: no to zadales klina, ojcze 16.08.04, 06:05
      baranie.
      Toc to SLUZBA a nie profesja jak notariusz (z bozej laski) czy jakis tam
      popaprany adwokat, grany przez zgraje z nadrzednej instancji.

      SLUZBA to wiadomo zawsze DARMO, o kazdej porze dnia i nocy. Tak byl narod
      nauczony i inaczej byc nie moze.

      > P.S. Nie wiem jak w EU,ale w USA ten mechanizm tak wlasnie funkcjonuje.Za
      > przyjecie pacjenta za nizsza niz ustalona przez state board stawke ,traci sie
      > uprawnienia do wykonywania zawodu.

      Not exactly true. Czasem jest tak: przychodzi facet i mowi "boli mnie w nodze",
      nie mam ubezpieczenia, czy mozecie mi pomoc?
      Pytamy - ile masz w kieszeni?
      Facet mowi $25.
      Mowimy - daj nam $10 i robimy co trzeba z ta bolaca noga. Rachunku nie
      wystawiamy.
      Inna sprawa to laboratoria czy rozne x-rays. O forse z gory nie pytaja. To, ze
      rachunek wystawia - murowane.
      • Gość: Patryk Re: no to zadales klina, ojcze IP: *.oc.oc.cox.net 16.08.04, 07:31
        i.p.freely napisał:

        > baranie.
        > Toc to SLUZBA a nie profesja jak notariusz (z bozej laski) czy jakis tam
        > popaprany adwokat, grany przez zgraje z nadrzednej instancji.
        >SLUZBA to wiadomo zawsze DARMO, o kazdej porze dnia i nocy. Tak byl narod
        > nauczony i inaczej byc nie moze.

        Nie rozumiesz mnie.DARMO dla pacjnta może być dalej.I też o każdej porze dnia i
        nocy.
        Przecież to nie pacjenci płacą lekarzowi w Polsce tylko dyrektorzy szpitali i
        przychodni,a im z kolei NFZ,a NFZ ma na tylo tyle pieniążków,ile mu łaskawie
        politycy dadzą.To niech dadzą więcej-jak im się tyłek zacznie palić.

        Not exactly true. Czasem jest tak: przychodzi facet i mowi "boli mnie w nodze",
        >
        > nie mam ubezpieczenia, czy mozecie mi pomoc?
        > Pytamy - ile masz w kieszeni?
        > Facet mowi $25.
        > Mowimy - daj nam $10 i robimy co trzeba z ta bolaca noga. Rachunku nie
        > wystawiamy.
        To robicie tzw. humanitarny dobry uczynek (zamiast odesłać gościa do state
        medical center lub wysłać mu do domu rachunek)-wasza sprawa.Poza tym oszukujecie
        na podatkach (nie wykazując wpływu).Gdyby lekarz oficjalnie ogłosił i przyjmował
        wg.cennika niższego niż zalecony przez state board-straci licencje .Nie wiem
        gdzie pracujesz,ani na jakim stanowisku.
        Poza tym piszę o Polsce,gdzie każdy samorząd ma wyrażnie w ustawie określone
        prawo swoim członkom takie ceny narzucić i egzekwować ich przestrzeganie.Z czego
        wszystkie inne samorządy skrzętnie skorzystały.
        To "ojcze baranie" to pieszczotliwe,z jakiejś bajki czy mój post cię drażni?
        • i.p.freely Re: no to zadales klina, ojcze 16.08.04, 08:16
          > To "ojcze baranie" to pieszczotliwe,z jakiejś bajki czy mój post cię drażni?

          Pieszczotliwie, oczywiscie. Forma wypowiedzi kogos mi przypomina. Kogos, kogo
          lubie czytac.

          Tak ogolnie rzecz biorac to sie z toba calkowicie zgadzam jesli chodzi o
          sytuacje w Polsce i co z nia zrobic.









      • Gość: Patryk Re: A dlaczego by nie???Nie ma zmiluj sie :-) IP: *.oc.oc.cox.net 16.08.04, 17:39
        Gość portalu: też utopista napisał(a):

        > No i powinny powstać samorządy kominiarzy, policjantów, sokistów, nauczycieli,
        > tokarzy, ślusarzy etc., które ustaliły by minimalne stawki za wykonywane
        > usługi. Ciekaw jestem co by wtedy było. A już wiem, powrót do przeszłości. Albo
        >
        > jeszcze inaczej "wszystkim równo, lekarzom wszystko reszcie gówno".

        Samorządy powstają nie tylko po to by ustalać ceny.Możesz sobie poczytać jakie
        mają ststutuwe cele jak sobie zadasz trochę trudu i poszukasz w sieci.
        Ale widzę,że tobie chodzi o to,że ktoś może poprawić swoje zarobki wykorzystując
        do tego prawo wynikające z istnienia samorządu.I boli cię,że twoja grupa
        zawodowa tego nie ma (samorządu nie posiada)?To zmień zawód :zostań
        np.notariuszem-mniej ci będzie żal.A propos-cechy rzemieślnicze ustalają
        minimalne stawki za swoje usługi-ich też nie lubisz?
          • Gość: Patryk Kraj "grubasa"...??? IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 17.08.04, 23:12
            Nie za bardzo w tym poscie pytam o opinie pacjentow na temat czegokolwiek :
            jakosci uslug,ciezkiego zycia czy pogody nad morzem.
            Pytam lekarzy w Polsce,dlaczego pozwalaja sie tzw.spoleczenstwu ciagle kopac w
            tylek!Dlaczego zgadzaja sie na proponowane humorystyczne stawki godzinowe?
            Dlaczego bez przerwy wystepuja w roli petenta,zamiast zawalczyc o swoje?
            Petentow nikt na swiecie nie szanuje,kochani.Mozecie tak do konca
            swiata "postulowac" "godziwe warunki pracy i placy" i zawsze znajdzie sie
            inteligentny mniej lub bardziej sposob by znowu zrobic was w konia
            .
            Jesli chodzi o dziedzine ochrony (sluzby) zdrowia to polskie spoleczenstwo jest
            jak taki wielki,opasly grubas,ktory nie chce za zadna cene schudnac (bo trzeba
            chciec to raz,po drugie trzeba sie wyrzec pewnych rzeczy).Wiec grubas sie
            usprawiedliwia sam przed soba (jak to zawsze grubasy robia),ze sie "nie da" i
            juz!
            Co robi lekarz z takim grubasem-moze mu zaaplikowac kuracje bolesna ale
            niezbedna-moze a nawet musi,grubas go kochac nie bedzie a moze nawet
            znienawidzi-i co z tego...Trzeba robic,to co jest sluszne,a nie to co lubia
            pacjenci...
    • spq Re: A dlaczego by nie???Nie ma zmiluj sie :-) 18.08.04, 00:20
      A ja myślę, że to nie zda egzaminu.

      Jestem młodym lekarzem. Nie mam forsiastych rodziców, nie mam własnego
      mieszkania. W związku z tym nie potrafię utrzymać się za kilkaset złotych
      miesięcznie. Nie stać mnie na pracę w zawodzie lekarza w Polsce, pracuję w
      innym zawodzie.

      Dopóki jednak znajdą się setki, tysiące młodych lekarzy, którzy za darmo albo
      za kilkaset złotych miesięcznie są gotowi pracować po osiem godzin na dobę,
      dopóty żadne sztuczne regulacje nie zadziałają.

      Rzecz nie w ustalaniu minimalnych stawek. Rzecz w mentalności lekarzy ich
      podejściu do własnego zawodu. Stracił on swój dawny etos. Dopóki tysiące
      lekarzy nie zaczną szanować siebie, swoich kolegów i swoich umiejętności, to
      żadne próby rozsądnej i racjonalnie myślącej mniejszości nie pomogą.

      Bezsporne: tysiące lekarzy w Polsce swoje umiejętności wycenia na jakieś 200
      euro miesięcznie. Skoro godzą się na zarobki poniżej kieszonkowego, które
      dostaje niemiecki czy francuski wolontariusz odrabiający służbę zastępczą, to
      znaczy, że takie są ich umiejętności. Skoro w dobie otwartych granic i prawa
      wolnego wyboru miejsca pracy lekarz godzi się na poniżające warunki pracy, to
      znaczy to dla mnie tylko i wyłącznie jedno: tylko tyle jest wart. Skoro przez
      tyle lat nic nie zrobił, by poprawić swój los, to po co go uszczęśliwiać na
      siłę??? Widać jemu to pasuje. Niestety mamy w Polsce tysiące doktorów Judymów.
      Ich jest więcej niż profesjonalistów ceniących swoje umiejętnosci i wiedzę.
      Uszanujmy prawo Kolegów i Koleżanek Judymów do życia w nędzy, są wolni, mają
      prawo przymierać głodem. Samobójstwo nie jest w Polsce karalne, wyboru śmierci
      głodowej też nie penalizujmy.

      Dodam, że wspomniany wyżej niemiecki czy francuski wolontariusz dostaje darmowe
      zakwaterowanie i wyżywienie.
      • Gość: Patryk Re: A dlaczego by nie???Nie ma zmiluj sie :-) IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 18.08.04, 01:02
        Tu wracasz z kolei do innego problemu-"dlaczego sie godza" i
        rownowaznego "dlaczego nie wyjezdzaja".Mi np.decyzja o wyjezdzie zabrala ok.6
        lat-nastepne poltora roku formalnosci.Wiem,ze teraz od kilku miesiecy jest
        latwiej podejsc do tego problemu z racji ulatwien po wejsciu do EU,ale...50%
        mlodych lekarzy dalej sie bedzie ludzic,ze "to tylko kilka lat" a "potem bedzie
        lepiej".
        Zreszta i tu bedzie dzialac "mechanizm grubasa"-"aaa...nie mam
        specjalizacji...","...nie znam jezyka..." itd.
        Staralem sie sprowokowac jakas dyskusje-ale moze niepotrzebnie...Moze ta
        beznadzieja juz jest zakodowana na zawsze.
        • Gość: GTelega Re: A dlaczego by nie???Nie ma zmiluj sie :-) IP: 65.90.124.* 18.08.04, 16:18
          > Tu wracasz z kolei do innego problemu-"dlaczego sie godza" i
          > rownowaznego "dlaczego nie wyjezdzaja".

          Tak naprawde tu jest sedno sprawy. Jezeli istnieje znaczaca grupa lekarzy,
          ktorzy godza sie na prace za 200EU to wprowadzenie minimalnej stawki spali na
          panewce, bo skad znajdziesz wystarczajaco duzo "policjantow" ktorzy by
          pilnowali tysiace ludzi ktorzy "chca" pracowac chociby za przyslowiowa
          zlotowke. Jakiekolwiek prawo dziala tylko wtedy gdy wiekszosc ludzi sie z nim
          zgadza. Co dzieje sie gdy prawo mowi swoje a ludzie robia swoje widzielismy za
          komunizmu.

          Zanim zaczniemy sie zastanawiac nad minimalnymi stawkami mozna pomyslec jak
          zmienic mentalnosc lekarzy, jak przywrocic szacunek do zawodu, jak
          zmienic "mentalnosc grubasa". Wbrew temu co napisales w USA nie ma oficjalnych
          stawek minimalnych, bo nie ma potrzeby, zaden lekarz nie zgodzilby sie pracowac
          ponizej dwu-trzy-krotnej sredniej krajowej. Oczywiste jest ze sami lekarze sie
          nie szanuja, ze dominuje postawa "moze teraz gloduje, ale jak zostane
          ordynatorem (dyrektorem komisji, osrodka itp...) to wtedy sie nachapie".
          • Gość: ABC Dlaczego nie wyjeżdżają? IP: *.metronet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.04, 16:36
            Jest kilka ku temu powododów.
            Nieznajomość języka to najistotniejszy. Lekarze zakwalifikowani do pracy w
            Szwecji przez 8 miesięcy bardzo intensywnie w Polsce się uczyli języka, nie
            pracując i otrzymując jeszcze pieniądze na utrzymanie się przez ten czas.
            Można wyjechać do Anglii i Niemiec, ale firmy pośredniczące nie oferują takiej
            możliwości szkolenia. Znajomość angielskiego jest powszechna teraz wśród
            młodzieży, ale w starszym pokoleniu uczącym się jeszcze rosyjskiego, trzeba by
            chociaż z pół roku uczyć się intensywnie języka, nie pracując w tym czasie i
            płacąc duże pieniądze za kurs w Anglii czy Niemczech.
          • Gość: Patryk Re: A dlaczego by nie???Nie ma zmiluj sie :-) IP: *.oc.oc.cox.net 18.08.04, 18:12
            Gość portalu: GTelega napisał(a):
            >Tak naprawde tu jest sedno sprawy. Jezeli istnieje znaczaca grupa lekarzy,
            > ktorzy godza sie na prace za 200EU to wprowadzenie minimalnej stawki spali na
            > panewce, bo skad znajdziesz wystarczajaco duzo "policjantow" ktorzy by
            > pilnowali tysiace ludzi ktorzy "chca" pracowac chociby za przyslowiowa
            > zlotowke. Jakiekolwiek prawo dziala tylko wtedy gdy wiekszosc ludzi sie z nim
            > zgadza. Co dzieje sie gdy prawo mowi swoje a ludzie robia swoje widzielismy za
            > komunizmu.
            >
            > Zanim zaczniemy sie zastanawiac nad minimalnymi stawkami mozna pomyslec jak
            > zmienic mentalnosc lekarzy, jak przywrocic szacunek do zawodu, jak
            > zmienic "mentalnosc grubasa". Wbrew temu co napisales w USA nie ma oficjalnych
            > stawek minimalnych, bo nie ma potrzeby, zaden lekarz nie zgodzilby sie pracowac
            >
            > ponizej dwu-trzy-krotnej sredniej krajowej. Oczywiste jest ze sami lekarze sie
            > nie szanuja, ze dominuje postawa "moze teraz gloduje, ale jak zostane
            > ordynatorem (dyrektorem komisji, osrodka itp...) to wtedy sie nachapie".


            Może zbytnio uprościłem temat stawek min w USA.Wiem,że w CA stawki z
            ubezpieczeniami są negocjowane co roku.Co w sytuacji,gdy lekarz przyjmuje za
            stawkę niższą niż wynegocjowana-ma zwrócić pacjentowi różnicę?Więc to pełni w
            pewnym sensie rolę stawek minimalnych.
            Mój "senior associate" ma w tej chwili zawieszoną licencję w Maryland.Sprawa
            mocno utrudnia mu życie(działa zasada łańcuszka w innych stanach),dlatego też
            niechętnie o tym opowiada.Jednakże,o ile wiem ,to właśnie dumpingowe ceny przez
            niego stosowane-były przyczyną problemu.Nie wiem jak to technicznie
            rozwiązano-czy udowodniono mu "malpractice" wynikającą z nadmiernych
            "oszczędności",czy cokolwiek innego-ale efekt jest jaki jest.
            Pracuję w miejscu,gdzie 100% pacjentów to pacjenci prywatni (hair transplant
            clinic),ale o ile mi wiadomo,to minimalna zalecana stawka za graft to 4$ .Gdyby
            ktoś wpadł na pomysł dumpingu-w krótkim czasie odwiedziliby go koledzy z
            National Board of Hair Restoration Surgery i założyłbym się ,że szybko straciłby
            membership a i być może licencję.

            Natomiast co do Polski:
            -szacunku do zawodu nie przywrócisz nigdy,gdy zarabiasz 7-8 zł /godz;pierwszego
            dnia w nowym miejscu w Polsce pacjentka zapytała mnie jakim samochodem
            jeżdżę-"maluch" w opdpowiedzi oznaczał dla niej,że nie jestem dobrym lekarzem
            -postawy pasywne,podkreślanie etosu w jednej dziedzinie w dobie bezlitosnego
            rynku w większośći pozostałych-to tylko konserwacja nędznych zarobków
            -samorządy adwokatów czy notariuszy nie zatrudniają ani jednego "policjanta" do
            pilnowania swoich stawek;ich członkom wystarczy wskazanie klientom na cennik,z
            porozumiewawczym mrugnięciem "wie pan,chciałbym taniej,ale nie
            mogę:samorząd!rozumie pan..."
            -jeśli lekarze się godzą na stawkę 200-300 euro,to myślę,że nie będą protestować
            i chętnie też się zgodzą na stawkę 1000-1500 euro,nie sądzisz?
            -sukcesem (zamierzonym lub nie) ze strony tzw. społeczeństwa jest rozdrobnienie
            i rozproszenie środowiska lekarskiego;jednak cały czas istnieje Naczelna Izba
            Lekarska,mogąca wystąpić w imieniu wszystkich lekarzy i mająca prawo
            wprowadzenia stawek minimalnych; Trybunał Konstytucyjny w tej sprawie nie ma
            przecież zastrzeżeń -prawo należy wykorzystać
            Dlaczego nie pójść drogą adwokatów i notariuszy?
    • Gość: sophie Re: A dlaczego by nie???Nie ma zmiluj sie :-) IP: *.swietochlowice.org / *.swietochlowice.org 26.08.04, 09:12
      Nie mówcie o Izbach Lekarskich, bo wydaje się, że tam też siedzą ludzi, którym
      zależy tylko nma własnej kasie i stołkach. Przykład - sprawa LEP-u. Pan
      K.Radziwiłł zamiast być po stronie młodych LEKARZY jest jak najbardziej za
      LEP-em. Dlaczego?Sprawa staje się jasna kiedy się wie, że autor jednego pytania
      dostanie 400 zł, pytań ma być 200, a pan R.jest jednym z układających pytania...
      Dlaczego miałby go więc obchodzić los jakichś tam młodych lekarzy.
      To nie na temat, ale podważa jego( i Izb Lek)wiarygodność.
      Nigdy nic nam sie nie uda jeśli środowisko będzie działać przeciwko sobie.
      Zresztą podobnie było z podpisywaniem kontraktów - mieli się wszyscy zbuntować i
      nie podpisywac. I co? I jak zwykle znalazło się kilku, którzy mieli gdziś innych
      byle oni mieli po 5 groszy za pacjenta.
        • pia.ed Re: A dlaczego by nie???Nie ma zmiluj sie :-) 26.08.04, 23:52
          "Naprawde? Nic sie w Polsce nie da?"

          Wyglada na to ze nie da...
          Wklejam tu fragment dyskusji na temat panujacej w Polsce brzydoty,
          zaniedbanych klatek schodowych i podworek.

          --------------------------------------------------------------------------------

          Polacy maja dziwna mentalnosc. Jak sa na Zachodzie, to zachwycaja sie jak tam
          jest pieknie i czysto. Natomiast po powrocie do kraju jakby zapominali o tym,
          co widzieli. A przeciez porzadek nie robi sie sam z siebie.

          Nie potrafimy dbac o to co mamy, dlatego to wszystko tak wyglada.
          --------------------------------------------------------------------------------
          Nic dodac, nic ujac, choc calkien off topic
        • Gość: kargul Re: A dlaczego by nie???Nie ma zmiluj sie :-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.04, 07:21
          Nie w polsce nic się nie da. Dlaczego? Bo do kryminału idzie babcia co ukradła
          w markecie batonik, chłopak co z biedy sfałszował legitymację szkolną itd.,
          itp., a złodzieje co kradną miliony mają się całkiem dobrze i tylko patrzą komu
          by tu jeszcze coś skubnać (może emerytom, może lekarzom, może bezrobotnym, albo
          nauczycielom, studentom kurde jest tego trochę do oskubania). Nie da się bo jak
          już ktoś przyklei dupsko do stołka to jedynie granat może je odkleić, najlepsza
          sprawiedliwość to jednak sprawiedliwość Pawlakowa z "Sami swoi".
        • Gość: Patryk Re: "Ile powinien zarabiać w Polsce lekarz?" IP: *.oc.oc.cox.net 16.09.04, 01:50
          Gość portalu: Doki napisał(a):

          > Nie mozna, Patryku. To sie nazywa komunizm. Zabrac bogatym i nie dac nikomu.

          Wałęsie kiedyś w latach 80-81 (mały byłem ,ale pamiętam) dziennikarze stawiali
          pytania: czy on czasem nie zamierza obalic w Polsce socjalizmu i wprowadzic
          podstępnie kapitalizm (był to powazny zarzut na owe czasy)?Odpowiedział wtedy,że
          nieważne jak się będzie zwał ten ustrój ,ale najważniejsze jest to,żeby się
          ludziom w nim dobrze żyło.
          No to i ja na tę sama modłę:jak zwał, tak zwał,nie interesuje mnie komu zabrać i
          skąd wziąć pieniądze,lekarz publicznych(podkreślam) Zakładów Opieki Zdrowotnej
          ma w Polsce dobrze zarabiać.Lepiej niż urzędnik,nauczyciel,policjant i
          konduktor PKP.

          Czyli parafrazując:nieważne jak ma być opłacany lekarz,byleby był opłacany dobrze!

          Jak społeczeństwo nie chce po dobroci (albo:pełne urynkowienie usług
          medycznych,albo negocjowalny system budżetowy ),to ...tak Bóg Kubie.
          • Gość: Doki Re: "Ile powinien zarabiać w Polsce lekarz?" IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 16.09.04, 06:35
            No to powiem inaczej: tak dlugo jak nie decyduje rynek, o zarobkach lekarzy
            bedzie desydowac tzw spoleczenstwo. Oczywiscie, tzw spoleczenstwo jest
            zainteresowane zminimalizowaniem zarobkow lekarzy- no i jest, jak widac.
            Sa spoleczenstwa glupsze i madrzejsze. Te glupsze (np polskie) uwazaja, ze
            doktor to tylko niepotrzebny koszt dla wszystkich. Te madrzejsze juz zauwazyly,
            ze doktor moze i kosztuje, ale bez doktora wychodzi na dluzsza mete jeszcze drozej.
            Natomiast nigdzie w Europie nie znajdziesz wystarczajacego poparcia dla
            stworzenia rynku opieki zdrowotnej. Nawet w USA nie ma takowego rynku-
            najsilniejszym graczem jest panstwo, ktore stosuje nie instrumenty gry
            wolnorynkowej, ale wali na odlew regulacjami prawnymi, zeby chronic tych,
            ktorych wolny rynek skazalby na wymarcie. Malo tego, w USA doszlo do paradoksu,
            ze lepiej nie miec ubezpieczenia niz je miec- opieka zdrowotna taniej wychodzi,
            nie ma limitow i pacjent za nic nie odpowiada.
            • Gość: Patryk Re: "Ile powinien zarabiać w Polsce lekarz?" IP: *.oc.oc.cox.net 16.09.04, 08:51
              Gość portalu: Doki napisał(a):

              > No to powiem inaczej: tak dlugo jak nie decyduje rynek, o zarobkach lekarzy
              > bedzie desydowac tzw spoleczenstwo.
              Masz rację.Ja tylko zastanawiam sie jak społeczeństwu "pomóc" w zrozumieniu
              racji lekarzy w zakresie ich wynagrodzeń.

              > Oczywiscie, tzw spoleczenstwo jest
              > zainteresowane zminimalizowaniem zarobkow lekarzy- no i jest, jak widac.
              > Sa spoleczenstwa glupsze i madrzejsze. Te glupsze (np polskie) uwazaja, ze
              > doktor to tylko niepotrzebny koszt dla wszystkich.
              Też uważam,że społeczeństwo "głupsze" niż normy dopuszczają.Ale dlatego
              proponuję mniej elegancką i finezyjną metodę ochrony lekarskich interesów.Liczy
              się niestety nie logika argumentów,ale siła nacisku.

              >Te madrzejsze juz zauwazyly,
              > ze doktor moze i kosztuje, ale bez doktora wychodzi na dluzsza mete jeszcze
              drozej.
              Już kilka razy pisalem,że takiego stosunku jakości do ceny nie ma w opiece
              medycznej w całej Europie.Polskie społeczeństwo jest "mądre" mądrością
              cinkciarza,który cieszy się z nacinania swoich klientów.Cinkciarz lekko nerwowo
              reagujące na pierwsze otwarte kantory.Pociesza się jednak,że starych klientów
              zastąpią nowi frajerzy "ze Wschodu".

              > Natomiast nigdzie w Europie nie znajdziesz wystarczajacego poparcia dla
              > stworzenia rynku opieki zdrowotnej.
              Ja nie szukam całkowitej wolności w tym aspekcie.Szkodziłoby to i lekarzom i
              pacjentom.Ale chociażby uczciwych negocjacji np. pacjentów (reprezentowanych
              przez ubezpieczycieli),reprezentacji pracowników/pracodawców opieki zdrowotnej i
              np.ministerstwa zdrowia.Wolności wyboru ubezpieczyciela,konkurencji na rynku
              ubezpieczen zdrowotnych-tylko tyle.To przecież minimum (w świetle logiki,nie
              medialnej demagogii)

              Nawet w USA nie ma takowego rynku-
              > najsilniejszym graczem jest panstwo, ktore stosuje nie instrumenty gry
              > wolnorynkowej, ale wali na odlew regulacjami prawnymi, zeby chronic tych,
              > ktorych wolny rynek skazalby na wymarcie.

              Regulacje muszą istnieć.Wolny rynek nie oznacza "hulaj dusza,piekła nie
              ma",tylko poruszanie się w pewnej przestrzeni prawnej.Ale ta przestrzeń jest
              kompromisem róznych interesów różnych grup.W Polsce kompromisu nie ma.Są
              jednostronnie dyktowane warunki.

              >Malo tego, w USA doszlo do paradoksu,
              > ze lepiej nie miec ubezpieczenia niz je miec- opieka zdrowotna taniej
              >wychodzi,nie ma limitow i pacjent za nic nie odpowiada.

              To samo można napisać o ubezpieczeniach komunikacyjnych w USA.Posiadanie (lub
              nie) ubezpieczenia zdrowotnego w USA wynika z kalkulacji,nie z obowiązku.Wolny
              wybór.
      • Gość: młody lekarz Re: "Ile powinien zarabiać w Polsce lekarz?" IP: *.chello.pl 16.09.04, 10:45
        Powinien zarabiać od 0,00 PLN do +nieskończoności.

        To zależy od tego, czy jest dobry i czy ma pacjentów.

        Widziałem w Polsce lekarzy bezczynnie spędzających kilka godzin w pracy
        dziennie. Widziałem też takich, którzy zasuwają przez cały czas.

        A wyznacznikiem powinna byc liczba porad/ zabiegów itd. Pod warunkiem, że
        istniałby wolny wybór lekarza. I pieniądze by szły za pacjentem.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka