Z pamietnika dyspozytorki.

IP: *.rabka.sdi.tpnet.pl 17.09.04, 13:06
Nawiązując do tematu "prawdziwe powody wezwań karetki" chciałam przedstawić
kilka prawdziwych historyjek;
- na pytanie skąd pan(i)dzwoni ,pada odpowiedż - z domu
- coś się dzieje,pytam o objawy i słyszę odpowiedż -jak bym wiedział to bym
was nie wzywał
-wezwanie o treści :jest sztywny i charczy,na miejscu okazuje się że człowiek
nie żyje kilka godzin a pod kordłą warczy pies.
- zgłoszenie ,karetka wyjeżdza,po trzech minutach telefon i zdziwienie
wzywającego -co jeszcze pani nie wyjechała.
-wezwanie o treści -idzie pręga do serca i jak dojdzie to umrze- na miejscu
okazuje sie zapalenie naczyń limfatycznych
- młody człowiek wzywa do leżącego pijaka który wymiotuje ,mimo najlepszych
chęci każę mu czekać,gdyż wysyłam karetkę do wypadku,informuję go jak ma
postąpić a on mi na to -ja się boję ,może pani by mogła przyjechać.
-pytam wzywającego w ktorym miejscu będzie czekał na karetkę( zabudowania
wiejskie,noc), pada odpowiedz - tu.

Najczęściej jednak wzywający straszy prokuratorem,TVN-em lub mówią że im się
należy bo płacą na karetkę.

C.D.N.
    • Gość: pr Re: Z pamietnika dyspozytorki. IP: *.wroclaw.czk.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.04, 21:59
      A najczęściej straszą -bo jak nie przyjedziecie to was załatwię -ja tak kilka
      razy dziennie jestem załatwiana ,albo tekst -jesteście od tego jak dupy od
      srania ,
      a swoją drogą to liczba karetek została tak drastycznie zmniejszona ,że kiedy
      mówię że muszą poczekać bo teraz jest więcej zgłoszeń niż karetek -krzyczą że
      to skandal no i , że mnie załatwią itd...
      • Gość: ewelinka pani, moja zonie serce stanelo..... IP: *.ws146.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.04, 09:50
        - a mozna, z nia porozmawiac?
        - Hela, pani z pogotowia chce z toba gadac !
        • Gość: +++ Re: pani, moja zonie serce stanelo..... IP: *.2.core.lanet.net.pl / *.2.core.lanet.net.pl 22.09.04, 22:51
          wezwanie do 24 l-tki -40c goraczka -karetka przyjeżdza po około 2 godzinach bo
          gorączka to nie jest st.zagrożenia życia a kobieta nieprzytomna -stan ciężki -
          zatrucie lekami, z wywiadu z matką lekarz dowiaduje się że podała mylny powód
          wezwania bo dzwoniła od sąsiadów i było jej wstyd powiedzieć przy ludziach że
          córka chciała się otruć .
          To trzeba było powiedzieć cos bardziej dramatycznego niz gorączka (rada
          lekarza)-na to matka a do gorączki to nie jeździ r-ka ,mocno się zdziwiła ...
Pełna wersja