LEKARZE - najpierw zapłaćcie za studia !!!

11.10.04, 17:31
LEKARZE - najpierw zapłaćcie za studia a potem wyjeżdżajcie !!!
Ja proponuję inny postulat: WSZYSCY, którzy skończyli publiczne (czyt. inne
niż prywatne szkoły, uczelnie) macie obowiązek pracować w państwowych
przedsiębiorstwach. Przecież to jest nieuczciwe w stosunku do tego państwa,
najpierw pobierać naukę za darmo, a potem pracować w prywatnym
przedsiębiorstwie i zarabiać jeszcze może duże pieniądze, a już nie do
pomyślenia jest zatrudnić się w jakiejś zagranicznej firmie !!!

Pozdrawiam wszystkich, którym pozostało jeszcze nieco zdrowego rozsądku.
Ja się już nie zastanawiam CZY WYJADĘ?, w tej chwili już zadaję sobie pytanie
KIEDY?
Lekarz, specjalista dziedziny bardzo poszukiwanej :))))
    • Gość: Doki Re: LEKARZE - najpierw zapłaćcie za studia !!! IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 11.10.04, 17:52
      > Przecież to jest nieuczciwe w stosunku do tego państwa,
      > najpierw pobierać naukę za darmo, a potem pracować w prywatnym
      > przedsiębiorstwie i zarabiać jeszcze może duże pieniądze, a już nie do
      > pomyślenia jest zatrudnić się w jakiejś zagranicznej firmie !!!

      Nie wiem jak Ty, ale ja za darmo nie studiowalem. Koszty moich studiow w Polsce
      pokrywali rodzice, ktorzy placili przeciez stosowne podatkin nie mowiac juz o
      bezposrednich kosztach. Wiec o jakim "za darmo" tutaj mowa? Moze o takim samym
      jak to, ze pacjenci powinni otrzymywac leczenie "za darmo"?

      > Pozdrawiam wszystkich, którym pozostało jeszcze nieco zdrowego rozsądku.
      > Ja się już nie zastanawiam CZY WYJADĘ?, w tej chwili już zadaję sobie pytanie
      > KIEDY?

      To pytanie jest akurat trywialne. Odpowiedz brzmi: asap.
    • Gość: Doki Re: LEKARZE - najpierw zapłaćcie za studia !!! IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 11.10.04, 17:53
      I jeszcze jedno: mowisz tak, jakby jekies panstwo bylo bytem nadrzednym wobec
      mnie. Tak nie jest. To ja jestem sponsorem panstwa, wiec panstwo ma mnie sluzyc,
      a nie na odwrot.
      • valk Re: LEKARZE - najpierw zapłaćcie za studia !!! 11.10.04, 18:10
        Doki, nie wyczułeś cynizmu?
        Przecież to oczywiste co piszesz. NIE CIERPIĘ określeń "za darmo"
        i "bezpłatnie", zawsze jest tak, że ktoś wcześniej zapłacił lub kogoś obciąży
        się kosztami. Zabory i dwie wojny nie zrobiły krzywdy temu krajowi tyle co 45
        lat dyktatury proletariatu. Problem niestety tkwi w większości umysłów, że
        wszystko należy się "za darmo"
        Pozdrawiam
        valk
        • Gość: Doki Re: LEKARZE - najpierw zapłaćcie za studia !!! IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 11.10.04, 18:20
          Cynizmu nie. Mnie juz sie nawet ironizowac nie chce na ten temat.

          > Zabory i dwie wojny nie zrobiły krzywdy temu krajowi tyle co 45
          > lat dyktatury proletariatu.

          Dokladnie tak. Co wiecej, komuna niszczy ten kraj zza grobu, bo, jak piszesz,
          "Problem niestety tkwi w większości umysłów, że wszystko należy się "za darmo"".
    • Gość: GTelega Re: LEKARZE - najpierw zapłaćcie za studia !!! IP: 65.90.124.* 11.10.04, 18:24
      > LEKARZE - najpierw zapłaćcie za studia a potem wyjeżdżajcie !!!
      > Ja proponuję inny postulat: WSZYSCY, którzy skończyli publiczne (czyt. inne
      > niż prywatne szkoły, uczelnie) macie obowiązek pracować w państwowych
      > przedsiębiorstwach.

      Mozna sie zastanawiac na ile rozsadnym ze strony jest finansowanie studiow
      (kazdych) nie tylko medycznych by pozniej marnowac ten kapital ludzki. Jest to
      jednak problem panstwa (wyborcow) a nie tych ktorzy z tego kozystaja.

      Kazdy mial taka sama mozliwosc skozystania z tego, jezeli komus zabraklo wiedzy
      by zdac egzamin to jego strata. Wiec nie widze nic nieuczciwego w odebraniu
      nagrody za wiedze i inteligencje jaka Polska chojnie funduje.

      Czy Twoj postulat jest mozliwy do splenienia? Pomysl o ogloszeniu: "Zapraszamy
      do szkoly medycznej - darmowe studia w zamian za dozywotnie niewolnictwo" jak
      myslisz ilu kandydatow znajdziesz. Jak bardzo chcialbys sie leczyc u lekarza,
      ktory bylby ZMUSZONY do tego by cie zobaczyc?

      Nawiasem mowiac szkoly medyczne sa dofinansowane przez panstwo w kazdym
      cywilizowanym kraju swiata - i dofinansowanie jest na ogol wyzsze (na studenta)
      niz w Polsce. Jednak inne kraje po wydaniu pieniedzy stwarzaja warunki by
      wyksztalceni specjalisci nie emigrowali. U nas niektorzy jeszcze nie wyrosli z
      czasow Bieruta.
      • Gość: GTelega Re: LEKARZE - najpierw zapłaćcie za studia !!! IP: 65.90.124.* 11.10.04, 18:27
        No dobra, zartowales. Nie mysl jednak, ze nie bylo na tym forum podobnych
        textow traktowanych na serio.
      • Gość: synergy Re: LEKARZE - najpierw zapłaćcie za studia !!! IP: *.west.biz.rr.com 12.10.04, 10:19
        GTelega napisał(a):

        > Nawiasem mowiac szkoly medyczne sa dofinansowane przez panstwo w kazdym
        > cywilizowanym kraju swiata - i dofinansowanie jest na ogol wyzsze (na
        > studenta) niz w Polsce. Jednak inne kraje po wydaniu pieniedzy stwarzaja
        > warunki by wyksztalceni specjalisci nie emigrowali. U nas niektorzy jeszcze
        > nie wyrosli z czasow Bieruta.


        A ciekawe KTO je dofinansowywuje szczegolnie jak uczelnie sa
        prywatne .... nie badzmy naiwni ze poza krajami socjalistycznymi w
        ktorych lekarze musza odpracowac studia w sluzbie cywilnej albo
        wojskowej ze tak naprade sa dofinansowywane ....

        Przeciwnie studenci z poza "rejonu" musza doplacac premie aby uczelnie
        przynosily dochod.



        • Gość: GTelega Re: LEKARZE - najpierw zapłaćcie za studia !!! IP: 65.90.124.* 12.10.04, 19:38
          > A ciekawe KTO je dofinansowywuje szczegolnie jak uczelnie sa
          > prywatne .... nie badzmy naiwni ze poza krajami socjalistycznymi w
          > ktorych lekarze musza odpracowac studia w sluzbie cywilnej albo
          > wojskowej ze tak naprade sa dofinansowywane ....

          30-40% funduszy uczelni medycznych w US i EU pochodzi z rzadowych grantow,
          granty przyznawane sa zarowno na badania naukowe jak i na szkolenie. (te
          fundusze wynosza ok $15000/rok/studenta). Granty dostepne sa na rownych
          zasadach dla uczelni prywatnych i panstwowych.

          Szkolenie podypomowe (rezydentura) jest dofinansowywane w wysokosci
          $20000.00/rok/osobe.

          > nie badzmy naiwni ze poza krajami socjalistycznymi w
          > ktorych lekarze musza odpracowac studia w sluzbie cywilnej albo
          > wojskowej ze tak naprade sa dofinansowywane ....

          System taki istnieje w niektorych krajach latynoskich. Studenci musza pracowac
          1-2 lat rejonach o malej liczbie lekarzy jezeli podpisali taki kontrakt z
          rzadem. Zawsze maja opcje zwrotu kosztow studiow na dogodnych ratach. NIKT nie
          mowi o przymusie pracy. Student zobowiazany jest KONTRAKTEM ktory podpisal. To
          znaczna roznica.

          > Przeciwnie studenci z poza "rejonu" musza doplacac premie aby uczelnie
          > przynosily dochod.

          Nie masz pojecia o czym piszesz. Na palcach u jednej reki mozna policzyc
          uczelnie ktore przynosza dochod. 99% uczelni jest organizacjami niedochodowymi
          i NIE MOGA przynosic dochodu. Oplaty od studentow stanowia zaledwie 10-15% w
          dudgecie szkol medycznych. 30-40% to granty. 30-40% oplaty od pacjentow, 5-10%
          patenty i 5-10% donacje.

          Studenci w szkolach stanowych dostaja dotacje ze swojego stanu jezeli studiuja
          na terenie stanu. Pozostali placa "normalna" stawke.
          • Gość: synergy Re: LEKARZE - najpierw zapłaćcie za studia !!! IP: *.west.biz.rr.com 12.10.04, 22:51
            GTelega napisał(a):

            > 30-40% funduszy uczelni medycznych w US i EU pochodzi z rzadowych grantow,
            > granty przyznawane sa zarowno na badania naukowe jak i na szkolenie. (te
            > fundusze wynosza ok $15000/rok/studenta). Granty dostepne sa na rownych
            > zasadach dla uczelni prywatnych i panstwowych.

            Cala EDUKACJA PUBLICZNA w wiekszosci Stanow w US jest utrzymywana
            pieniedzy lokalnych podatkow (property tax), niezaleznie od tego czy to
            jest szkola medyczna czy techniczna.

            Wiaze sie to z tworzeniem miejsc pracy po przez rzad!
            Jezeli z tego punktu widzenia podchodzisz to sa to fundusze panstwowe.

            Tak samo jak komunikacja publiczna (autobusy), lotniska i kontrola ruchu
            powietrznego, budowa drog, ochrona srodowiska (woda pitna i oczyszczalnie
            sciekow), wojsko, edukacja nie sprawnych, pewien procent funduszy jest
            przeznaczany po przez rzad federalny w formie GRANT (bez zwrotnej
            pozyczki zwiazanej z wykonaniem kontraktu).

            Po za tym uczelnie utrzymuja sie z GRANTs rzadowych na badania naukowe
            nie tylko w medycynie, GRANTs badan zleconych dla firm prywatnych, GRANTS
            na wyksztalcenie specyficznych kwalifikacji zawodowych dla firm
            przemyslowych, ALUMINI fund raising, General Fund Raising, i programow
            sportowych. University wspolpracuja z agencjami federalnymi takimi jak
            PRAWO (ustawodawstwo), ekonomia, badania statystyczne, NOAA, badania i
            patenty, .....
            Tak ze "dofinansowanie nie jest obce" poniewaz w ten sposob powstaje
            zatrudnienie zmniejszajac bezrobocie.
            Bardzo duza porcja finansowania uniVERSITETOW pochodzi z FUND Raising i
            Charitable Grants i donations.

            W sektorze panstwowym wyksztalcenie dziecka w szkole podstawowej
            kosztuje okolo $ 5,200 rocznie a w szkolach prywatnych okolo $ 10,000 do
            15,000.

            Jezeli chodzi o wyzsze wyksztalcenie to jest ono platne i studenci w
            zaleznosci od mozliwosci finansowych rodziny dostaja pozyczki, grants i
            scholarschips. University sciaga pieniadze od studentow po przez
            parking, mieszkania, i inne swiadczenia ---> zwrot "kosztow" na ktore
            studenci dostaja pozyczki, i stypendia. Sa tez fundowane pozyczki bankowe
            gwarantowane przez rzad dla studentow.
            Obecnie student ktory konczy studia moze byc zadluzony od $ 100,000
            do $ 250,000 dolarow jak otrzymuje dyplom. Bardzo czesto studenci
            zawieraja zwiazk malzenskie i dostaja dodatki na dzieci. Zdarza sie
            malzenstwo konczace studia ma zadluzenie na $ 400,000 dolarow, ale
            posiada rowniez wlasny dom i dwa samochody i nadal kontynuuje nauke na
            programach PhD.

            Jezeli chodzi o koszta "dofinansowania" sa to koszta praktyczie urojne
            wylacznie dla celow statystycznych.

            > Szkolenie podypomowe (rezydentura) jest dofinansowywane w wysokosci
            > $20000.00/rok/osobe.

            To wszystko zalezy od "creative bookkiping" wlasnie w celach
            statystycznych ubiegajac sie o federalne finansowanie!

            > System taki istnieje w niektorych krajach latynoskich. Studenci musza
            > pracowac 1-2 lat rejonach o malej liczbie lekarzy jezeli podpisali taki
            > kontrakt z rzadem. Zawsze maja opcje zwrotu kosztow studiow na dogodnych
            > ratach. NIKT nie mowi o przymusie pracy. Student zobowiazany jest KONTRAKTEM
            > ktory podpisal. To znaczna roznica.

            Taki sam system istnieje rowniez w Stanach. W dodatku sa tez programy
            splat w ramach sluzby wojskowej gdzie studenci sa zatrudniani po
            skonczeniu BEZPLATNYCH studiow dla celow szpitali systemu DOD.

            > Nie masz pojecia o czym piszesz. Na palcach u jednej reki mozna policzyc
            > uczelnie ktore przynosza dochod. 99% uczelni jest organizacjami
            > niedochodowymi i NIE MOGA przynosic dochodu. Oplaty od studentow stanowia
            > zaledwie 10-15% w dudgecie szkol medycznych. 30-40% to granty. 30-40% oplaty
            > od pacjentow, 5-10% patenty i 5-10% donacje.

            Przeciwnie! Wykazujesz ze nie rozumiesz ekonomii i finansowania.
            Uczelnia nie moze przyniesc dochodu bo jak wykaze dochod to zmniejsza
            im federal appropriations. "It takes money to make money".
            W zwiazku z tym universitety inwestuja, kupuja ziemie, rozbudowywuja
            osrodki sportowe, buduja parkingi, buduja centra medyczne, modrnizacje
            sprzetu, buduja osiedla studenckie, nawet inwestuja w stock market.
            Zwiekszaja zatrudnienie (za kazda nowa pozycje utworzona dostaja dodatkowe
            pieniadze) Tak ze im wiecej Universitet wydaje tym wieksze ma szanse na
            dofinansowanie. Wycieczki i seminaria (platne wakacje dla zasluzonych
            pracownikow).

            Jest to typowa gospodarka rabunkowa i bardzo czesto wyrzucaja duzo
            pieniedzy na calkowicie nie potrzebny przyszly zlom - wydaj dzisiaj abys
            dostal wiecej kasy jutro - szczegolnie pod koniec FY (Fiscal Year).
            Typowa metoda rabunkowa: Kup dzisiaj aby wydac, bo nie dostaniesz
            pieniedy jutro jak nie wydasz. Wiele sprzetu kupionego do prywatnego
            uzytku personelu i ich rodzin, pozniej znika i jest inteligentnie
            rozkradziony albo sprzedany jako surplus czy zlom sprytnym pracownikom
            kluczowym universytetow.

            > Studenci w szkolach stanowych dostaja dotacje ze swojego stanu jezeli
            > studiuja na terenie stanu. Pozostali placa "normalna" stawke.

            Czesciowa prawda. Studenci w stanowych uiversytetach zwracaja pieniadze
            inwestowane z lokalnych podatkow (property tax) po przez lokalnych
            platnikow. Dlaczego ja mam placic podatek od posiadlosci (property tax)
            aby ksztalcic studentow ktorzy sa z po za regionu podatkowego?

            Jest to o wiele obszerniejsza odpowiedz niz proste podsumowanie w kilku
            slowach. Nie wszystko zloto co sie swieci.
    • Gość: Medicus Re: LEKARZE - najpierw zapłaćcie za studia !!! IP: *.amwaw.edu.pl 11.10.04, 19:27
      Rozumiem, że mówisz o wyjazdach poza Unię Europejską...

      A tak na poważnie. Każdy z nas jest wolnym człowiekiem, za studia zapłaciliśmy
      ( nasi rodzice płacili podatki).
      Ale studia to nie całość wykształcenia. Znakomitą część szkolenia podyplomowego
      odbywa się na własny koszt.

      Do rzeczy: valk to prymityw mający czelność wypisywać takie bzdury!!!
      Unia Europejska to układ naczyń połączonych. Tego w żaden sposób ograniczyć się
      nie da, bo przeczyłoby to podstawowej dyrektywie UE o prawie do swobodnego
      przepływu osób (czy się to valkowi podoba, czy nie).

      I Bogu dzięki...

      I miejmy nadzieję, że to własnie zjawisko, jakim jest migracja lekarzy i
      pielęgniarek WYMUSI WRESZCIE NORMALNOSĆ.
      Bo inaczej do końca zycia bylibyśmy skazani na rządy takich kretynów, jak valk,
      rodem z jakiegoś komunistycznego urzędu, chcących kształtowac rzeczywistość
      wyłącznie w oparciu o nakazy i zakazy...

      Epoka nakazów pracy dawno się skończyła.
      To nie PRL ale Polska jako pełnoprawny członek Unii Europejskiej i NATO.
      Jaka szkoda, że do części decydentów to niedociera...

      Swoją drogą rozumiem rozgoryczenie CONIEKTÓRYCH sytuacją, w której może
      zabraknąć taniej darmowej siły roboczej którą można nieustannie "dyscyplinować"
      na gwizdek tupnięciem i postraszeniem, że się nie puści na staże...
      • Gość: Medicus Re: LEKARZE - najpierw zapłaćcie za studia !!! IP: *.amwaw.edu.pl 11.10.04, 20:01
        Sory, tez, podobnie jak Doki, nie poznalem sie na cynizmie.
        Ale znam "na żywo" ludzi w Polsce, którzy TERAZ potrafią mówić, że lekarzom po
        studiach "odbieraliby paszporty" jako zastaw. Zapomnieli, że już paszport do
        wyjazdu niepotrzebny...
        • Gość: synergy Re: LEKARZE - najpierw zapłaćcie za studia !!! IP: *.west.biz.rr.com 12.10.04, 01:08
          Medicus napisał(a):

          > Sory, tez, podobnie jak Doki, nie poznalem sie na cynizmie.

          czasami warto wyczuc sarkazm czy cynizm!

          > Ale znam "na żywo" ludzi w Polsce, którzy TERAZ potrafią mówić, że lekarzom
          > po studiach "odbieraliby paszporty" jako zastaw.

          Takich bylo wielu i nadal zyja w duchu po PRLowskim.
          Ci sami ludzie RABOWALI szpitale ze sprzetu dostarczonego z funduszy
          Amerykanskich i spiewali "Szumi do kola las ....".

          Wolnosc czlowieka NIGDY nnie powinna byc ograniczona!

          > Zapomnieli, że już paszport do wyjazdu niepotrzebny...

          Nawet za czasow PRL mozna bylo sie wyprowadzic od komunistow bez
          paszportu, trzeba tylko miec jajka z zeliwa!
      • Gość: nico Re: LEKARZE - najpierw zapłaćcie za studia !!! IP: *.kl.amwaw.edu.pl 12.10.04, 08:20
        Jak ty mało rozumiesz ze słowa pisanego!!!
    • nurek99 Re: LEKARZE - najpierw zapłaćcie za studia !!! 11.10.04, 19:52
      kazdy placi za swoje studia. przez 6 lat utrzymuje panie w dziekanacie,
      uczelnie, bary mleczne, kantyny, akademiki, kupuje ksiazki, artykuly
      papiernicze. jest oczywiscie mozliwe, ze jesli ktos otrzymuje stypendium za to,
      ze sie zobowiaze do pracy po studiach, to co innego. studenci po studiach
      wojskowych musza odpracowac to, za co studiowali (rzeczywiscie za darmo). inni
      nie, bo nie studiuja za darmo
    • Gość: synergy Re: LEKARZE - najpierw zapłaćcie za studia !!! IP: *.west.biz.rr.com 12.10.04, 01:22
      valk napisał:

      > LEKARZE - najpierw zapłaćcie za studia a potem wyjeżdżajcie !!!
      > Ja proponuję inny postulat: WSZYSCY, którzy skończyli publiczne (czyt. inne
      > niż prywatne szkoły, uczelnie) macie obowiązek pracować w państwowych
      > przedsiębiorstwach.

      I skutecznie leczyc ... bylych komuchow wprowadzajac ich szybciej do
      grobu dla zbawienia panstwa!!

      > Przecież to jest nieuczciwe w stosunku do tego państwa,
      > najpierw pobierać naukę za darmo, a potem pracować w prywatnym
      > przedsiębiorstwie i zarabiać jeszcze może duże pieniądze, a już nie do
      > pomyślenia jest zatrudnić się w jakiejś zagranicznej firmie !!!

      czyli tak jak caly sztab wojskowy, i sluzby specjalne ....
      Wyjezdzaja na sluzbe za graniczna dla "prywatnych przedsiewziec".


      > Pozdrawiam wszystkich, którym pozostało jeszcze nieco zdrowego rozsądku.
      > Ja się już nie zastanawiam CZY WYJADĘ?, w tej chwili już zadaję sobie pytanie

      > KIEDY?

      Kiedy to nie jest tak pilne, natomiast dokad!

      Polecam abys sie zaczepil NA STUDIA na PhD!
      To najszybsza metoda jedyna ktora ci da czas na "aklimatyzacje" przy
      zlobie!
      > Lekarz, specjalista dziedziny bardzo poszukiwanej :))))

      Wszyscy sa z dziedziny bardzo poszukiwanej .... BANKOWosc!

      Praktycznie po za EUROPA masz Kanade i Australie.
      US unia zawodowa nieukow ciebie do pracy nie dopusci, chyba ze chcesz
      zmieniac obsrane majtki w domu starcow, i popychac wozek inwalidzki.

      W EMIGRACJI sa 3 regoly!

      1. JEZYK i dokumenty!
      2. JEZYK i dokumenty!
      3. JEZYK i dokumenty!

      Reszta sie nie liczy.

      Pamietaj:
      Californijskie pielegniarki sa dosc zgrabne, dobry material na bardzo
      kosztowny rozwod!
    • maretina Re: LEKARZE - najpierw zapłaćcie za studia !!! 12.10.04, 08:16
      valk napisał:

      > LEKARZE - najpierw zapłaćcie za studia a potem wyjeżdżajcie !!!
      > Ja proponuję inny postulat: WSZYSCY, którzy skończyli publiczne (czyt. inne
      > niż prywatne szkoły, uczelnie) macie obowiązek pracować w państwowych
      > przedsiębiorstwach. Przecież to jest nieuczciwe w stosunku do tego państwa,
      > najpierw pobierać naukę za darmo, a potem pracować w prywatnym
      > przedsiębiorstwie i zarabiać jeszcze może duże pieniądze, a już nie do
      > pomyślenia jest zatrudnić się w jakiejś zagranicznej firmie !!!
      >
      > Pozdrawiam wszystkich, którym pozostało jeszcze nieco zdrowego rozsądku.
      > Ja się już nie zastanawiam CZY WYJADĘ?, w tej chwili już zadaję sobie pytanie
      > KIEDY?
      > Lekarz, specjalista dziedziny bardzo poszukiwanej :))))

      dziwie sie, ze lekarz takie bzdury moze pisac. naprawde myslisz, ze jestes
      sluacym polskiego panstwa i spoleczenstwa? czy Ty i Twoja rodzina nie musicie
      jesc? placic rachunkow? godnie zyc?
      bardzo bym chciala tu zostac, ale jak wplywa na konto pensja mojego meza 900 zl
      z 3 dyzurami to wale wszystkie idealy.nimi nie oplace zarcia w sklepie, za nie
      nie kupie sobie i mezowi kurtek na zime itd...
      bardzo chetnie bysmy tu zostali, ale jesli pracowac to za pieniadze, nie za
      zasilek.
      • Gość: szara ges Re: LEKARZE - najpierw zapłaćcie za studia !!! IP: *.bj.uj.edu.pl 12.10.04, 08:27
        Kochani,
        wyjezdżajcie, wyjeżdżajcie - i więcej nie wracajcie
        • Gość: Bruford Re: LEKARZE - najpierw zapłaćcie za studia !!! IP: *.cskmswia.pl 12.10.04, 10:36
          Właśnie wystąpiłem do Izby o zaświadczenie w celu wyjazdu.
          Po podspecjalizacji ( trzy egzaminy specjalizacyjne w przeciągu pracy zawodowej)
          pensja , że obśmiać się można.Zdaje się , że w któryms przekaziorze
          zrobiono "demaskatorski" program o poniżaniu emigrantek z terenu Ukrainy ,
          Białorusi i Rosji niskimi stawkami godszinowymi za nielegalną pracę w
          domach.Wychodzi im więcej niż w szpitalu.Mam otwartą drugą podspecjalizację ale
          nie wiem czy sobie już nie odpuszczę bo moja pierwsza jest dość rzadka i
          finansowo bardzo dobra w EU.Dość mam państewka w którym uważa się że można mieć
          całą grupę zawodową o wysokich kwalifikacjach za grosze.Niech sobie pacjenci i
          urzędnicy spróbują opłacać rachunki powołaniem i satysfakcją zawodową.

          DO chłoporobotników mam pytanie.Komuna zrabowała mojej rodzinie i eksploatowała
          całe lata nieruchomości w centralnym punkcie miasta.Za tę kasę zapewne nie
          jeden chłoporobotnik wykształcił swoje dzieci choć moją rodzinę umieszczono w
          suterenie a dziadka,wydawcę gazety,uczyniono cieciem w budynku redakcyjnym(tak
          dla jaj , niech se burżuj nie myśli , że kimś jest w państwie
          chłoporobotników).To ja mam komuś zwracać kasę za studia???Czy może
          chłoporobotnicy to moi dłużnicy???
          • wladek47 Pytanie do dr Dokiego 12.10.04, 18:43
            Troche odbiegne od tematu. Doki pan zna warunki belgijskie. Status lekarzy jest
            dosyc wysoki. Chcialem wiec zapytac jak wplynal na te sytuacje glosny strajk
            lekarzy belgijskich o ktorym slyszalem. Bylo to chyba gdzies w latach 60-tych
            podobno panstwo ucieklo sie nawet do powolania ich do wojska ale i tak spora
            grupa wyjechala do okolicznych krajow. Bede wdzieczny za jakies wskazowki gdzie
            szukac informacji. Pozdrawiam (chwilowo ze Szwecji) Wladek.
            • Gość: Doki Re: Pytanie do dr Dokiego IP: *.52-136-217.adsl.skynet.be 12.10.04, 22:25
              Odpowiem krotko: nie mam pojecia co tu sie dzialo w latach 60- tych. mam popytac
              wsrod kolegow?
              • wladek47 Re: Pytanie do dr Dokiego 12.10.04, 22:39
                Prosilbym, jesli nie sprawi to klopotu. Ja o tym uslyszalem chyba na zajeciach
                ze "szkolenia politycznego" na SW. Dzisiejsi studenci AM nie wiedza, ktory
                przedmiot byl najwazniejszy dawniej (i przez ktory mielismy o 2 do 3 tygodni
                krotsze od innych uczelni wakacje). Problem przedstawiano oczywiscie tak, ze w
                kapitalizmie narastajace sprzecznosci wywoluja strajki nawet wsrod lekarzy a
                tylko u nas mamy swietlana przyszlosc itp...bla...bla. Tak, ze nie wiem czy to
                byla w ogole prawda a jesli tak to co oni wywalczyli. Haelsningar. Wladek.
                • odp Re: Pytanie do dr wladek47 13.10.04, 11:05
                  czyzbys chcial wyjechac ze szwecji do belgii?
                  hälsningar också
                • Gość: Doki odp. dla Wladka IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 14.10.04, 11:08
                  Strajk lekarzy, o ktorym mowisz, mial miejsce na poczatku 1964 roku. Powodem
                  byla tzw ustawa Leburtona (z 9 sierpnia 1963). Ta ustawa polozyla podwaliny pod
                  system, ktory w Belgii funkcjonuje do dzis. Przed Leburtonem opieka zdrowotna
                  byla wlasciwie wolnorynkowa, lekarze i szpitali mieli pelna swobode w ustalaniu
                  cen uslug. Przed II wojna swiatowa nie bylo tez sensu stricto powszechnych
                  ubezpieczen zwrowotnych- byly ubezpieczenia dobrowolne, zwykle subsydiowane
                  poprzez kasy chorych. Obowiazkowe ubezpieczenia dla pracownikow najemnych
                  wprowadzono dekretem z 28 grudnia 1944. Kasy chorych staly sie tylko
                  posrednikiem w przekazywaniu pieniedzy od organizacji panstwowej. Kasy te same
                  jednak okreslaly ile beda zwracac swoim czlonkom z honorariow, ktore z kolei
                  byly ustalane przez lekarzy.
                  Ustawa Leburtona w swoim pierwotnym ksztalcie wprowadzala system rocznych
                  kontraktow, ktore mialy obowiazywac wszystkich lekarzy i zwiazanych z tymi
                  kontraktami honorariow, ktorych nie wolno bylo przekraczac (cos à la NFZ, czyz
                  nie?). Kontrakty okreslaly tez wysokosc zwrotu przez kasy chorych.
                  Od stycznia 1964, gdy system mial wejsc w zycie, lekarze masowo poszli na
                  urlopy. Pozostaly tylko nieliczne posterunki lekarskie dla najpilniejszych
                  przypadkow. Takze lekarze domowi (przeszlo polowa wszystkich lekarzy) brali
                  udzial w strajku. Po kilku tygodniach doszlo do kompromisu. Kontrakty (zwane
                  konwencjami) weszly w zycie, ale przystapienie do nich jest dobrowolne. To
                  znaczy, mozna przystapic do konwencji i trzymac sie uzgodnionych honorariow (sa
                  za to niewielkie bonusy- finansowe i administracyjne), albo odmowic
                  przystapienia i ustalac honoraria swobodnie. Jesli na jakims terenie wiekszosc
                  lekarzy odmowi przystapienia do konwencji, to konwencja upada i honoraria (ale
                  nie zwrot z kasy chorych!) zostaja uwolnione.
                  System wprowadzony ustawa Leburtona przetrwal w praktycznie niezmienionym
                  ksztalcie az do poczatku lat 90-tych, a po kosmetycznych poprawkach (ustawa
                  Moureaux z 1993) trwa do dzis.
                  • wladek47 Re: odp. dla Wladka 14.10.04, 13:45
                    Dziekuje Doki. Pozdrowienia z mroznej juz Szwecji. Wl.
    • Gość: Valk_ty_debilu Re: LEKARZE - najpierw zapłaćcie za studia !!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.10.04, 18:36
      Valk nie wiem czy wiesz ale jestes intelektualnym impotentem.
      Twoje argumenty sa w stylu wczesnego leppera. Ja studiowalem dziennie na
      politechnice. Teraz pracuje w firmie zagranicznej za bardzo przyzwoite
      pieniadze, niestety pomniejszane o podatki, ktore pewnie tacy jak ty
      proleatariusze by tylko podnosili. Znalezienie roboty o takich samych warunkach
      finasowych i rozwojowa (wyjazdy za granice, szkolenia) w firmie panstwoej (BEZ
      ZNAJOMOSCI!!) jest raczej niemozliwe.
      • Gość: Medicus Valk napisał to z sarkazmem IP: *.acn.waw.pl 14.10.04, 00:54
        Sam też się nabrałem początkowo, za co przeprosiłem.

        Ale nie są to odosobnione poglądy, niestety.
        Spora część społeczeństwa uważa, że skoro wybraliśmy ten zawód, skoro
        zdecydowalismy się ukończyc studia w Polsce, to nawet na warunkach
        niewolniczych, w atmosferze codziennego upokarzania nas przez polityków,
        dziennikarzy i...nierzadko naszych przełożonych, naszym psim obowiązkiem, aż do
        zczeznięcia, jest tyrać TU I TERAZ I ZAWSZE...

        A ja podsumuję to słowami Wojciecha Młynarskiego:

        "RÓBMY SWOJE..."
    • Gość: mmm Re: LEKARZE - najpierw zapłaćcie za studia !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.04, 01:25
      OK. Zapłacę za studia...
      Przed wyjazdem
      Albo jeszcze lepiej: Nie wyjadę. Przez 6 lat studiowałem... Więc przez 6 lat
      mogę pracować za głodową pensję. Ale nie dłużej.
      Człowieku, daj żyć. Daj nadzieję że nie będę spłacać tych pieprzonych studiów
      do końca życia!!!
    • sophia5 Re: LEKARZE - najpierw zapłaćcie za studia !!! 15.10.04, 21:37
      To niech nam nasze kochane państwo płaci porzadną pensje, wtedy nie bedziemy
      wyjezdzac.
    • miras75 nie ma sprawy-LEKARZE-najpierw itd... :-) 15.10.04, 23:06
      dzieki za sarkazm valku :-).

      ja tam nie mam nic przeciw ale niech mi oddadza pieniadze z prywatyzacji tzw.
      panstwowych firm, ich sprzedazy itd. a wtedy zaplace za swoje
      studia "bezplatne".
      i jeszce jedno,
      podreczniki i specjalizacja tez kosztowaly jak jasna cholera...
      do kogo pisac?
      a moze wszyscy, ktorzy w czasach komuny pracowalismy i placilismy podatki
      powinnismy wystapic do sadu o nalezne pieniadze z prywatyzacji? w koncu to z
      naszych podatkow to powstalo i ponoc bylismy wspolwlascicielami. czyz nie?
      :-)
      i co wy na to?
    • Gość: ppp Re: LEKARZE - najpierw zapłaćcie za studia !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.04, 10:35
      Zapominasz drogi Panie ze nawet pracujac w zagranicznym przedsiebiorstwie w
      Polsce place PODATKI a wiec haracz, ktory jest tym wiekszy im lepsze moje
      wysztalcenie i zarobki wiec wara ci.
Pełna wersja