zarobki w NFZ

IP: *.ws146.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.04, 18:04
Dyrektor łódzkiego oddziału NFZ, na prośbę Dziennika Łódzkiego, zdecydował
się „odtajnić" wysokość wynagrodzeń swoich pracowników. Włodzimierz Stelmach,
jego zastępcy oraz dyrektorzy delegatur NFZ w Piotrkowie Trybunalskim,
Skierniewicach i Sieradzu otrzymują wynagrodzenia najwyższe, wynikające z
regulaminu płac przyjętego w funduszu.

Średnia miesięczna pensja dyrektora wynosi 10 500 zł brutto, naczelnika 6500
zł brutto, a rzecznika prasowego 6200 zł. Tymczasem średnia miesięczna pensja
lekarza z II stopniem specjalizacji wynosi 1800 zł brutto, a dyrektora
szpitala od 3400 do 8000 zł brutto. Zarobkami pracowników NFZ zainteresował
gazetę lekarz z Kutna, który uważa, że są one bardzo wysokie w porównaniu z
zarobkami lekarzy i pielęgniarek. Rozmówca gazety argumentował, że przy
okazji afery w kutnowskim szpitalu, gdzie z braku pieniędzy dializowanym
pacjentom przetaczano krew, warto przyjrzeć się, ile NFZ wydaje na swoje
utrzymanie.
    • Gość: g@mdan Re: zarobki w NFZ IP: *.tvsat364.lodz.pl 10.11.04, 20:16
      Zarobki w NFZ (wcześniej KCh), a właściwie koszty funkcjonowania tych instytucji
      to zgrabnie wyciszany temat przez całe lata.
      Pamiętam, jak w 1998 r. podczas przygotowań do wejścia Kas Chorych, informowano
      iż koszt działalności tego pośrednika w przepływie pieniędzy zamknie się w 1%
      całkowitej puli na opiekę zdrowotną. Już wtedy wydawało się to nieprawdą.
      Do dziś właściwie brak danych o kosztach funkcjonowania systemu.
      Gdzieś w necie natknąłem się na opinię, że na "zdrowie" idzie tylko 65% z
      całego funduszu. Nie wiem ile w tym prawdy, ale jeśli 35% gdzieś ginie to skandal.
      Wysokie zarobki w KCh i NFZ zawsze drażniły pracowników sł. zdrowia.
      Myślę, że w trakcie prac przy naprawianiu tego, co zchrzanił Łapiński,
      należałoby ujawnić realne koszty funkcjonowania NFZ.
      Naprawianie nieprawidłowości w wynagrodzeniach proponuję oprzeć na zasadzie
      równych płac na analogicznych stanowiskach:
      -portier w NFZ niech zarabia tyle co portier w szpitalu,
      -sprzątaczka - tyle co salowa,
      -panienka z okienka w NFZ - tyle co rejestratorka,
      -pani zza biurka - tyle co pielęgniarka,
      -inspektor - tyle co lekarz bez specjalizacji,
      -st. inspektor - tyle co lekarz-specjalista,
      -naczelnik - tyle co ordynator,
      -dyrektor - tyle co dyrektor.
      Będzie zdrowiej.
    • maretina Re: zarobki w NFZ 10.11.04, 20:33
      w olsztynie w szpitalu wojewodzkim ordynatorzy maja pensje na nawet do 13
      tysiakow,pani od marketingu ( bo taki dzial jest w szpitalu wojewodzkim w
      olsztynie) ma ok 2500 do lapy, pani ma srednie wyksztalcenie, skonczyla
      ogolniak, przez kilka lat byla nieporadna dziennikarka w lokalnej gazecie i
      pozytywnie pisala o menadzereskiej dzialalnosci pani dyrektor w poprzednim
      szpitalu. ciekawa jestem jaki kontrakt menadzerski ma zatem dyrekcja, ktora od
      czerwca do poczatku sierpnia zadluzyla szpital z 16 mln do prawie 23. ta pani
      wczesniej malo nie wykonczyla szpitala miejskiego w olsztynie i w efekcie
      podziekowano jej za wspolprace, za kare jest dyrektorem wiekszej
      placowki.ciekawe kiedy ta bedzie na skraju bankructwa?
      rzecznik prasowy nfz w olsztynie zarabia ok 4 tysiecy netto ( pracy chyba nie
      ma wiele, bo w mediach go nie widac),szeregowy urzednik zarabia tam wiecej niz
      lekarz, ktory jest na etacie a nie kontrakcie.
      zatem u nas wyglada to tak.
      • Gość: Doki Re: zarobki w NFZ IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 10.11.04, 23:47
        Przypominam:

        www.heretical.com/miscella/parkinsl.html

        Jest twierdzenie pochodne do powyzszego: struktura urzednicza wchlonie kazda
        sume pieniedzy wrzucona do niej. Ergo: jedyny sposob na ograniczenie liczby
        urzednikow to ich zaglodzenie przez obciecie funduszy. Niestety, jest to
        niemozliwe dopoki o losie urzednikow decyduja inni urzednicy.
Pełna wersja