Szykuje się nowa zadyma w opiece zdrowotnej.

IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 30.01.05, 12:39
No i mamy nowy pasztet: serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2518664.html

Ciekawe jak zareaguje na to tzw. środowisko medyczne, Izba Lek., OZZL.
W Strachowicach już głodują.
Pani poseł Radziszewska też głosowała nad nowym artykułem kpc. Czy wtedy
protestowała?
    • Gość: Patryk Re: może to i lepiej IP: *.oc.oc.cox.net 30.01.05, 19:46
      Każde wiadro zimnej wody na łeb tego "społeczeństwa" jest dobre.Zamiast strajku
      pracowników czy akcji składania masowych wymówień z pracy-"społeczeństwo"
      własnymi rękami zamknie sobie szpitale.Pomoże to zapewne niezdecydowanym
      przyspieszyć decyzję o odejściu z zawodu czy o emigracji
      Ja nie wiem czy coś w moim rozumieniu "środowiska medycznego " w Polsce
      istnieje.Pytasz :Izba Lekarska?
      www.portalmed.pl/xml/prawo/medycyna/medycyna/r2004/040885u1

      Polecam Art.4 pkt.1 "1. zadaniem samorządu lekarzy jest w szczególności:
      ...
      3) reprezentowanie i ochrona zawodu lekarza,
      4) integrowanie środowiska lekarskiego "
      Art.4 pkt.2 "Zadania określone w ust. 1 samorząd lekarzy wykonuje w
      szczególności przez:
      ...
      2) negocjowanie warunków pracy i płac,
      6) opiniowanie projektów ustaw dotyczących ochrony zdrowia i przepisów
      dotyczących wykonywania zawodu lekarza bądź występowanie o ich wydanie,
      10) występowanie w obronie interesów indywidualnych i zbiorowych
      członków samorządu lekarzy,

      11) współdziałanie z organami administracji publicznej, organizacjami
      politycznymi, związkami zawodowymi oraz innymi organizacjami społecznymi w
      sprawach dotyczących ochrony zdrowia ludności i warunków wykonywania zawodu
      lekarza,"

      Co do tej pory zrobiła Izba Lekarska?Przez kilkanaście lat swojego istnienia?
      Póki stołki zajmuja tam "działacze" marzący o karierach ministerialnych i
      administracyjnych-nie liczyłbym na Izbę.
      Jednakże plus to to,że w komentarzu red.E.Cichockiej pojawiaja sie odważne (jak
      na dziennikarza i jak na p.Cichocką) stwierdzenia:
      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2518665.html
      "...Towar produkowany w tym przedsiębiorstwie kupuje monopolista - NFZ.
      Decyduje, ile kupuje i po ile. Nawet jeśli przyznaje, że kupuje towar poniżej
      kosztów, albo zamawia za mało towarów, to więcej pieniędzy nie da, bo nie ma.
      Jak kpina w tym kontekście brzmi opinia prawna resortu zdrowia, że szpital jest
      przedsiębiorstwem w rozumieniu ustawy o "swobodzie działalności gospodarczej..."
      • Gość: Nocny Piotruś Re: może to i lepiej IP: 81.219.249.* 30.01.05, 21:46
        Tak, "szpital jest przedsiębiorstwem w rozumieniu ustawy o "swobodzie
        działalności gospodarczej", ale jak dyrektor jednego ze szpitali zaczyna
        pobierać pieniądze za pozakontraktowe świadczenia, to do sądu go ! Taka to
        "swoboda" , rzygać się chce... szkoda słów, szkoda pisania! Ten okręt tonie,
        trzeba wiać stąd, póki jest jeszcze miejsce w szalupach, a orkiestra niech sobie
        gra do końca...
        • Gość: g@mdan Re: może to i lepiej IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 01.02.05, 19:35
          Dla wszystkich miejsca w szalupach nie wystarczy.
          Czy ci co pozostaną muszą utonąć?
          Po za tym warto pomyśleć o pacjentach. Znów mogą zacząć się różnorakie protesty,
          strajki, głodówki. Kiedyś miało to zły wydźwięk społeczny. Teraz nie będzie inaczej.
          Zrobi się zamęt. Stracą wszyscy.
          Po co to?
          • Gość: Nocny Piotruś Re: może to i lepiej IP: 81.219.249.* 01.02.05, 20:53
            Miejsca w szalupach to miejsca pracy na Zachodzie, których może za jakiś czas
            zabraknąć. Póki są - warto moim zdaniem skorzystać. A my - w przeciwieństwie do
            Titanica - nie zderzyliśmy się z żadną górą lodową, tylko toniemy na własne
            życzenie. To znaczy tonie system ochrony zdrowia w wyniku błędnych decyzji
            przedstawicieli Narodu zasiadających na Wiejskiej. Czasy strajków, oflagowywania
            się czy głodówek minęły, nadszedł czas wypowiadania umów o pracę (zawartych na
            skandalicznych i upokarzających warunkach) i emigracji. Uważam, że to całkiem
            normalne i usprawiedliwione działanie.
Pełna wersja