KURSY "NA PIELĘGNIARKĘ" ??

10.04.05, 23:20
Wiatm!

Chciałabym się dowiedzieć czy w Polsce istnieją kursy pielęgniarskie, które
można zrobić w innym trybie niż szkoła zawodowa? (chodzi mi o
coś "zaocznego", "wieczorowego" i w trybie natychmiastowym).
I czy w ogóle ktoś (kto?) takie cuś organizuje?

<mam tatę przewlekle chorego, póki co jest w szpitalu, a gdy wyjdzie będzie
musiał dostawać zastrzyki kilka razy dziennie - o kroplówkach nie
wspominając...; pomijając kwestie finansowe, to chyba żadna
pielęgniarka/pielęgniarz nie wytrzymał(a)by kilkukrotnego odwiedzania mojego
domu w ciągu dnia - i nocy...).

Będę wdzięczna za odpowiedź!
    • agulha Re: KURSY "NA PIELĘGNIARKĘ" ?? 11.04.05, 01:53
      O ile wiem, nie ma czegoś takiego. Pielęgniarka to z założenia jest pracownik z
      wykształceniem co najmniej średnim, a teraz zdaje się trwa likwidacja
      szkolnictwa na poziomie średnim i będzie to co najmniej licencjat.
      Można nauczyć się robienia zastrzyków podskórnych i domięśniowych, to nie jest
      trudne (mam "maślane" ręce, a nie miałam z tym problemów :-)). Własnemu ojcu z
      pewnością wolno je robić (obcym osobom, osoba niewykwalifikowana - NIE).
      Kroplówek podłączać bym nie radziła. Rozejrzyj się tam, gdzie mieszkasz - może
      nawet o tym nie wiesz, ale masz niedaleko sąsiadkę-pielęgniarkę, której pomożesz
      za to w czymś innym.
      Poza tym przecież z przychodni rejonowej będzie mogła przychodzić pielęgniarka,
      normalnie w ramach NFZ.
      Inne typowo pielęgnacyjne czynności przy chorej osobie (podawanie basenu, mycie,
      zmiana pościeli), tzn. ich fachowe wykonywanie, żeby się najmniej zmęczyć i
      najskuteczniej to zrobić - tak, tego też uczą pielęgniarki, czasami robią to
      sanitariuszki. Nie wiem, czy są jakieś kursy, ale może można by pogadać na
      oddziale szpitalnym albo w szkole pielęgniarskiej, czy pozwoliliby Ci
      przychodzić na dyżury/praktyki im pomóc i się nauczyć, przez jakiś krótki czas.
      Pozdrawiam.
    • magosiaa Re: KURSY "NA PIELĘGNIARKĘ" ?? 11.04.05, 13:40
      Obecnie żeby uzyskać dyplom pielęgniarki trzeba skończyć studia co najmniej na
      poziomie licencjatu. Proponuje dowiedzieć się w PCK, oni tam organizują kursy
      opiekunek oraz pogadać z pielęgniarką środowiskową, która na pewno będzie mogła
      ci pomóc.
      Pozdrawiam
      • Gość: zofia Re: KURSY "NA PIELĘGNIARKĘ" ?? IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 11.04.05, 16:46
        opiekunki PCK nie wykonują iniekcji ,kroplówek .
        To co rodzinie może się wydać banalne i proste a dotyczy zabiegów
        pielęgniarskich nie zawsze takie jest.Każde wkłucie dożylne, domięśniowe może
        wywołać powikłanie -wstrząs ,uszkodzenie nerwu ,podanie leku poza żyłę i
        martwicę a nawet podanie zwykłego płyny 09%nacl może wystąpić wstrząs
        ,teoretycznie .Wszystkie zlecenia powinny być wykonane na polecenie lekarza i
        nie obejdzie się bez pomocy pielęgniarskiej .
        skontaktuj się z opieką paliatywną ,tam też są wolontariusze ,którzy przyjdą do
        domu ,z piel. środowiskową , pozna pacjenta to będzie wiedziała co jest
        potrzebne choremu ze str.medycznej i co może rodzina zapewnić we wł.zakresie .
        Są drobne iniekcje które pacjent wykonuje sam lub rodzina to iniekcje podskórne
        np.insulina ale żeby podać lek bez praktyki wyk.iniekcji (bo co tam szkoła)
        nie odważyła bym się.
    • Gość: zofia Re: KURSY "NA PIELĘGNIARKĘ" ?? IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 11.04.05, 17:06
      zastanawia mnie to że twój tato mimo że wymaga wlewów dożylnych i leków kilka
      razy dziennie jest wypisywany do domu ,rozumiem stany terminalne ale nawet tacy
      pacjenci kiedy stan jest b.ciężki i wymajają leczenia dożylnego pozostawia się
      na oddziałach lub kieruje się do oś.dla przewlekle chorych ,no chyba że nie ma
      takich możliwości.całodzienna pielęgnacja podobna do tej w szpitalu w domu nie
      mając fachowej pomocy będzie udką dla chorego i dla was ,opiekowałam się w mojej
      rodzinie już kilkoma babciami ,ciocią ,teściową i wiem co piszę bo często mimo
      że chciały pozostac w domu ja nie dawałam rady aby ta opieka była na wł.poziomie
      i zmuszona byłam korzysytać z pomocy PR czy szpitala choć tam na widok chorego
      przewlekle (teściowa zapal.wątroby hcv robili znużone miny i rozkładali ręce
      ,ale przyjmowali bo czeste krwotki z żylaków przełyku nie nadawały się do lecz.w
      domu.
      pzdr.
      • susia_333 Re: KURSY "NA PIELĘGNIARKĘ" ?? 11.04.05, 22:23
        dziękuję bardzo za odpowiedź!
        porozmawiam jutro z pielęgniarkami w szpitalu, może mi pomogą.
        Póki co PCK nie prowadzi kursów pielęgiarskich :(
        Pozdrawiam serdecznie!
    • Gość: Urszula Re: KURSY "NA PIELĘGNIARKĘ" ?? IP: *.witkowo.sdi.tpnet.pl 12.04.05, 17:26
      W którym wieku Pani żyje.Pielęgniarka to profesjonalistka często z wyższym
      wykształceniem, która dzięki swojej zawodowej wiedzy odpowiada za proces
      pielęgnowania.Jest współpartnerem lekarza w procesie leczenia . Mam nadzieję że
      Pani chyba przejęzyczyła się zadając to pytanie.
      • susia_333 Re: KURSY "NA PIELĘGNIARKĘ" ?? 13.04.05, 18:29
        nie, nie przejezyczylam sie. po prostu nie stac mnie i mojej rodziny na
        wydawanie pieniedzy na pielegniarke, ktora mialaby do taty przychodzic 6 razy
        dziennie!
        wiem, ze to sa profesjonalistki... to znaczy dobrze by bylo, gdzy tak bylo. ale
        nie jest - znam pielegniarki w szpitalach i wiem, jak jest.
        to o profesjonalizmie to chyba marzenie.
        mimo to moj problem mam juz rozwiazany.
        dziekuje za odpowiedz.
Pełna wersja