gdzie te kochane rodzinki!!!!!!!!!!

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.05, 18:19
nie mam czym umyc chorej,nie ma ona mydla recznika ,gabki,pizdzamy!ale
za to ma komorke na stoliku!kochana rodzinko przyjdz do tej chorej
i przynies potrzebne przybory,prosze!
pomyslicie ze zwariowalam to piszac?-to jest rzeczywistosc,tak wlasnie
jest,moze przyjdzie kochana rodzinka i jeszcze napyszczy...........
    • robakalenieksiadz Re: gdzie te kochane rodzinki!!!!!!!!!! 21.04.05, 19:26
      No i byłem ostatnio u taty, umyłem go, przebrałem i zacząłem karmić na to weszła
      paniusia ze stwerdzeniem : " Może by mi pozwolił ku... zbadać pacjenta?, od
      takich czynności jak karmienie są w tym szpitalu pielęgniarki..."
      No cóż naprawdę byłem bardzo nieprzyjemną rodzinką....
    • Gość: emigrantka Re: gdzie te kochane rodzinki? IP: *.ip-pluggen.com 22.04.05, 02:49
      To pacjent ma brac do szpitala pizame, recznik i mydlo ???
      Moze jeszcze papier toaletowy?

      Jakze sie ciesze, ze wyemigrowalam z Polski 30 lat temu...
      • Gość: pr Re: gdzie te kochane rodzinki? IP: *.wroclaw.czk.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 22.04.05, 04:40
        i leki jeszcze nich weźmie i pieniadze na jedzenie i wogóle lepiej niech tam
        nie idzie
      • elza78 Re: gdzie te kochane rodzinki? 22.04.05, 08:32
        hmmm, ale gabke wlasna i szczoteczke do zebowchyba zabierasz nawet tam gdzie
        jestecs co?? czy korzystasz z pozyczonej??
      • nina37 Re: gdzie te kochane rodzinki? 22.04.05, 11:03
        Pacjent do szpitala wziac musi: kubek na herbate,komplet sztuccow,papier
        toaletowy,reczniki,mydlo,klapki gumowe pod prysznic,koszule nocne/pizamy w
        ilosci wystarczajacej na dowolnie dlugi pobyt.Oprocz tego leki ktorych uzywa na
        codzien i dodatkowo kase na realizacje recept wystawionych w trakcie pobytu w
        szpitalu.Ostatnio kupowalam jeszcze miekki podklad pod przescieradlo,bo podklad
        szpitalny to worek foliowy o poj.120l,na ktorym troche ciezko sie lezy:)
        • Gość: ja Re: gdzie te kochane rodzinki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.05, 11:50
          tak papier toaletowy tez powinien miec,kubek i sztucce nie bo
          dostanie ,recept nikt nie wystawia choremu podczas pobytu w
          szpitalu,dopiero z chwila kiedy go opuszcza.czemu jestescie tacy zdziwieni
          ze ma miec przybory toaletowe,przeciez to jest nasza polska
          rzeczywistosc,szpital tego nie zapewnia.
          • nina37 Re: gdzie te kochane rodzinki? 22.04.05, 12:48
            Kubek moze i dostanie-bez ucha, a dla chorego lezacego to troche nieporeczny
            sprzet.Sztucce w wiekszosci szpitali sa wymagane od pacjjenta-podejrzewam,ze
            przyczyna sa "lepkie rece" niektorych chorych.Leki rowniez kupowalam-z polecenia
            lekarza;moze nie byl to srodek niezbedny ale pomocny przy gojeniu.Dodatkowo
            kupowalam silny lek p/bolowy (na recepte).Ale nie marudze;mysle ze bywa gorzej.
          • Gość: lekarka Re: gdzie te kochane rodzinki? IP: *.chello.pl 22.04.05, 18:16
            Nie wolno(!) wypisywać recept gdy chory lezy w szpitalu ( chyba, że
            antydatowane, ale w obecnej sytuacji nikt tego nie będzie robił). Zdarza się,
            że prosimy, aby chory leżący np. na kardiologii a chory na jaskrę i używający
            NA STAŁE kropli obniżających ciśnienie śródgałkowe, miał owe krople ze sobą, bo
            na internach ich po prostu nie ma. Chorzy we własnym interesie powinni je mieć
            ze soba, zgłosić a następnie w załeżności od stanu zdrowia, albo samodzielnie
            je wpuszczać, albo my zlecimy to pielęgniarkom.
        • Gość: barnaba Re: gdzie te kochane rodzinki? IP: *.lodz.msk.pl / *.devs.futuro.pl 22.04.05, 16:52
          > Pacjent do szpitala wziac musi: kubek na herbate,komplet sztuccow,papier
          > toaletowy,reczniki,mydlo,

          Powinien, bo te wyłożone w toaletach giną w ciągu 10 min. Pacjenci potrafią
          podpieprzyć nawet mydło w płynie razem z dozownikiem, na którym w akcie
          rozpaczy salowa czarnym ohydnym markerem napisała "INTERNA"
          Zresztą o czym tu mówimy, jak poginął cały drobny sprzęt (w tym tzw. "koniki"),
          a na salach chorych nie można doliczyć się stołków

          > klapki gumowe pod prysznic,koszule nocne/pizamy w
          > ilosci wystarczajacej na dowolnie dlugi pobyt.

          Ciekawe czy jest jakiś szpital, który wydaje pacjentom klapki pod przysznic?

          Piżamę chory dostanie, ale od tych piżam porządniejsze są moje domowe ścierki.
          Co nie znaczy, że pacjenci nie zabierają ich do domu.

          > Oprocz tego leki ktorych uzywa na
          > codzien i dodatkowo kase na realizacje recept wystawionych w trakcie pobytu w
          > szpitalu.

          Kiedy będę miał w szpitalu drogie leki okulistyczne, naurologiczne czy
          psychiatryczne, to otworzę butelkę szampana...
          • Gość: ann Re: gdzie te kochane rodzinki? IP: *.krak / *.crowley.pl 22.04.05, 19:35
            moze dzieki temu zrozumieja, ze w szpitalu poleca sie im zabrac te niezbedne
            rzeczy dla ich dobra, a nie dla lekarzy widzi mi sie. polskie szpitale (cala
            sluzba zdrowia) to nie four seasons czy hilton. moze kiedys doczekamy sie
            warunkow panujacych np. w panstwowych szpitalach w europie zachodniej. a tak
            wygodnym pozostaja tylko szpitale prywatne.
            • Gość: emigrantka Re: gdzie te kochane rodzinki? IP: *.ip-pluggen.com 22.04.05, 22:39
              GDYBYM szla do szpitala, to jedyne co mam zabrac jest
              szczoteczka i pasta do zebow. Gdybym zapomniala czy zostala zabrana karetka z
              wypadku, to dostane szczoteczke do zebow jednorazowa, ktora mozna z
              powodzeniem uzywac przez kilka dni...

              A gabka? Nigdy takiej w domu nie uzywam, to po co mialabym brac do szpitala?
              Szpital ma jednorazowe myjki do uzytku pacjentow.


              "...hmmm, ale gabke wlasna i szczoteczke do zebowchyba zabierasz nawet tam gdzie
              jestecs co?? czy korzystasz z pozyczonej...?"
              • elza78 Re: gdzie te kochane rodzinki? 22.04.05, 22:45
                no niestety w polsce szpitale to nie hotele...
                i nie ma jednorazowych szczoteczek do zebow ani innych tego typu rzeczy
                polskiej sluzby zdrowia nie stac poprostu na finansowanie tego typu
                udogodnien...
              • pimpek_sadelko emigrantko, my w polsce mieszkamy nadal!:)/nt 24.04.05, 17:10
                Gość portalu: emigrantka napisał(a):

                > GDYBYM szla do szpitala, to jedyne co mam zabrac jest
                > szczoteczka i pasta do zebow. Gdybym zapomniala czy zostala zabrana karetka z
                > wypadku, to dostane szczoteczke do zebow jednorazowa, ktora mozna z
                > powodzeniem uzywac przez kilka dni...
                >
                > A gabka? Nigdy takiej w domu nie uzywam, to po co mialabym brac do
                szpitala?
                > Szpital ma jednorazowe myjki do uzytku pacjentow.
                >
                >
                > "...hmmm, ale gabke wlasna i szczoteczke do zebowchyba zabierasz nawet tam
                gdzi
                > e
                > jestecs co?? czy korzystasz z pozyczonej...?"
                • connie1 Re: emigrantko, my w polsce mieszkamy nadal!:)/nt 24.04.05, 17:19
                  Wiekszość rodzin chorych leczonych na Intensywnej Terapii jest zadziwiona
                  faktem ,że trzeba przynieść dla nich srodki czystości ..., recznik , mydło
                  Smutne ,ale prawdziwe
                  • Gość: frania Re: Nie dziw się connie1. IP: *.elknet.pl / 80.48.227.* 24.04.05, 17:45
                    Bo to wynika ze zbyt małej składki zdrowotnej, którą płacisz.
                    • connie1 Re: Nie dziw się connie1. 24.04.05, 17:52
                      Raczej ze zdziwieniem ,ze pacjenta po operacji trzeba myć..
                      Nie smiejcie się , wiekszość odwiedzajacych reaguje zszokowanym spojrzeniem
    • Gość: Emma Re: gdzie te kochane rodzinki!!!!!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.05, 11:50
      Komórka na stoliku mnie nie dziwi. Ręcznik i pidżamę - można dowieźć. Ale bez
      komórki nie zostawiłabym w szpitalu nikogo bliskiego ani przez 5 minut.
      Zostanie tam na pastwę losu... Nawet choremu na raka człowiekowi, przykutemu do
      łóżka nikt nie odłączy kroplówki, kiedy trzeba. TYLKO na rodzinę można liczyć,
      jakaby nie była.

      A gdzie te rodzinki? - Ktoś musi zarabiać na łapówy. Niebylejakie jeśli
      mielibyście chorego nie tylko zauważyć, ale też pomóc.

      Sami tworzycie tak głęboką patologię.
      • nina37 Re: gdzie te kochane rodzinki!!!!!!!!!! 23.04.05, 12:10
        Nie wiem, w jakim szpitalu onkologicznym nie odlaczaja na czas kroplowek-moje
        doswiadczenia z ostatniego roku wskazuja na cos wrecz odwrotnego-duza
        skrupulatnosc w tej materii,mozliwe ze z uwagi na duze klopoty z powtornym
        wkluciem sie do jakiegokolwiek naczynia.
        • Gość: jola do emmy IP: *.tivnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.05, 17:53
          Jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie.
      • Gość: ja Re: gdzie te kochane rodzinki!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.05, 22:18
        rodzinki do tej pory nie ma,chora w gorszym stanie,nadal brak potrzebnych
        niezbednych rzeczy,komorka milczy.................
        • Gość: lekarka Re: gdzie te kochane rodzinki!!!!!!!!!! IP: *.chello.pl 24.04.05, 08:15
          Na piatkowym dyżurze pojawiła się u mnie rodzinka, która koniecznie chciała,
          abym była świadkiem ustnego testamentu chorej. Nie byli uprzejmi udać się do
          notariusza, który za taką usługę zainkasowałby stosowną opłatę, doszli do
          wniosku, że lekarz zrobi to za darmo.
          Odmówiłam, ostrzegłam 2 młodszych kolegów i wszystkie dyżurujące pielęgniarki.
          Wpisałam propozycję do raportu i przekazując dyżur poinformowałam o tym
          koleżankę radząc by nie brała udziału w takich praktykach. Ale jestem zołza!
          • Gość: Magda1 Re: gdzie te kochane rodzinki!!!!!!!!!! IP: *.3vnet.pl 24.04.05, 11:05
            Moze nie mieli kasy?Pomyslalas o tym?
            • Gość: lekarka Re: gdzie te kochane rodzinki!!!!!!!!!! IP: *.chello.pl 24.04.05, 14:19
              Nie interesują mnie sprawy finansowe , spadkowe, wzajemnych rozliczeń itp.
              Lekarze są od leczenia(!), nie zaś od chodzenia po sądach w sprawach
              spadkowych.
              • elza78 Re: gdzie te kochane rodzinki!!!!!!!!!! 24.04.05, 18:20
                swiadkiem takiego testamentu moze byc kazda obca osoba nie musi byc to lekarz..
                • Gość: frania Re: zgadzam się. IP: *.elknet.pl / 80.48.227.* 24.04.05, 19:14
    • Gość: Magda1 Re: gdzie te kochane rodzinki!!!!!!!!!! IP: *.3vnet.pl 24.04.05, 14:56
      Ja tylko podalam jeden z powodow ,dlaczego?Oczywiscie ,ze od sporzadzania
      testamentu jest notariusz, ale nieraz bywa ,ze nie zdazy i tez odmawiasz?
      Jezeli chodzi o rodzine chorego[ej],dlaczego nie odwiedzaja, to powodow moze
      byc wiele i nigdy nie dowiesz sie calej prawdy ,dlaczego?
      Wina moze lezec po stronie chorej[go ],a takze i rodziny.
      I tylko wnikliwa analiza ,wywiad srodowiskowy ,relacje sasiadow, pokaza
      prawdziwe oblicze,dlaczego tak sie dzieje.
      Ale przeciez do lekarzy to nie nalezy,tak mysle.
      • Gość: frania Re: gdzie te kochane rodzinki!!!!!!!!!! IP: *.elknet.pl / 80.48.227.* 24.04.05, 15:31
        Dlaczego ma nie zdążyć notariusz?


        • Gość: Magda1 Re: gdzie te kochane rodzinki!!!!!!!!!! IP: *.3vnet.pl 24.04.05, 16:19
          Mialam na mysli ludzi konajacych ,ktorzy w ostatniej chwili decyduja sie
          sporzadzic testament,ludzi po wypadkach ,ktorych stan jest bardzo ciezki,po
          zawalach ,po wylewach u ktorych moze w kazdej chwili wystapic zgon itp.
          • Gość: frania Re: gdzie te kochane rodzinki!!!!!!!!!! IP: *.elknet.pl / 80.48.227.* 24.04.05, 16:55
            W dzisiejszych czsach notarusz zgłosi się szybciej niż lekarz zajęty innym
            chorym.
            Absorbowanie lekarza w czasie pełnienia swoich obowiązków do tak prozaiczej
            sprawy jest wielkim nadużyciem.
            Lekarz nie jest od wszystkiego.
            • Gość: Magda1 Re: gdzie te kochane rodzinki!!!!!!!!!! IP: *.3vnet.pl 24.04.05, 17:49
              Mylisz sie bardzo,akurat bylam w takiej sytuacji ,zadzwonilam do dwoch
              notariuszy ,a to dlatego ,ze pierwsza notariusz ,byla bardzo
              zajeta ,odmowila ,a druga przyjechala ,ale po 3 godzinach od telefonu.Za
              pozno ,babci juz nie bylo na tym swiecie.A w moim miescie jest tylko 2
              notariuszy.Maja pelne rece roboty
              • Gość: AgaRN Re: gdzie te kochane rodzinki!!!!!!!!!! IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 24.04.05, 18:35
                Z tego wynika jeden bardzo prosty wniosek - o takich rzeczach jak testament
                powinno sie myslec wczesniej, kiedy czlowiek jest w miare zdrowy, w sile wieku
                i w pelni wladz umyslowych.
                Z pisaniem testamentu nie trzeba czekac do ostatniej chwili. Sam fakt ze
                ludzie umieraja niespodziewanie, nagle (o czym sama wyzej wspominalas) powinien
                sklaniac tych ktorzy maja cos do zostawienia potomnym (i chca tym mieniem
                rozporzadzic wedle swojego uznania) do sporzadzenia testamentu i uaktalniania
                go na biezaco.
                Lekarz dyzurny w szpitalu nie powinien miec nic z tym wspolnego i nie dziwie
                sie ze Lekarka trzyma sie od takich sytuacji z daleka.
                Pozdr.
                AgaRN
                • Gość: Magda1 Re: gdzie te kochane rodzinki!!!!!!!!!! IP: *.3vnet.pl 24.04.05, 20:16
                  Wniosek jest jeden, trzeba doceniac ludzi za zycia, a nie dopiero w obliczu
                  smierci.Moja niekonsekwencja? bzdury piszesz, nikogo nie zmusisz do
                  sporzadzenia testamentu.
                  Uaktualniac testament?pierwszy raz slysze ,chyba mialas na mysli odwolac ,lub
                  zmienic zapis w testamencie itp
                  gdzie ja pisalam ,ze lekarz ma pracowac i wcielic sie w role notariusza?
                  Tylko podalam przyczyne jedna z wielu ,dlaczego [w poscie lekarki]
                  • aga_rn Re: gdzie te kochane rodzinki!!!!!!!!!! 25.04.05, 16:37
                    Gość portalu: Magda1 napisał(a):

                    > Wniosek jest jeden, trzeba doceniac ludzi za zycia, a nie dopiero w obliczu
                    > smierci.Moja niekonsekwencja? bzdury piszesz, nikogo nie zmusisz do
                    > sporzadzenia testamentu.

                    Oczywiscie, ja pisze bzdury, wiadomo ze najlepiej pisac testament pare godzin
                    przed smiercia ;) Ciekawe na ile w wiekszosci takich przypadkow bedzie
                    to "ostatnia wola chorego" a na ile "wola rodziny" ?


                    > Uaktualniac testament?pierwszy raz slysze ,chyba mialas na mysli odwolac ,lub
                    > zmienic zapis w testamencie itp

                    Ja zwal tak zwal, wlasnie to mialam na mysli.

                    > gdzie ja pisalam ,ze lekarz ma pracowac i wcielic sie w role notariusza?
                    > Tylko podalam przyczyne jedna z wielu ,dlaczego [w poscie lekarki]

                    Napisalas do Lekarki to:
                    "Ja tylko podalam jeden z powodow ,dlaczego?Oczywiscie ,ze od sporzadzania
                    testamentu jest notariusz, ale nieraz bywa ,ze nie zdazy i tez odmawiasz?"

                    Tutaj sie zgadzam z Lekarka - lekarz nie powinien miec nic wspolnego ze
                    sprawami majatkowo-spadkowymi swoich pacjentow. Nawet jezeli notariusz nie
                    zdazy. Tylko tyle.

                    Pozdr.
                    AgaRN
              • Gość: frania Re: Widzisz więc Magda swoją niekonsekwencję? IP: *.elknet.pl / 80.48.227.* 24.04.05, 19:09


              • Gość: frania Magdo lekarze też mają pełne ręce roboty. IP: *.elknet.pl / 80.48.227.* 24.04.05, 19:10
                I są niezastąpieni.
                • Gość: Magda1 Re: Magdo lekarze też mają pełne ręce roboty. IP: *.3vnet.pl 24.04.05, 20:44
                  Frania,ciekawe spostrzezenie,ale jestes bystra!!
                  Dlugo nad tym myslalas?
                  • Gość: frania Re: O Magdo. IP: *.elknet.pl / 80.48.227.* 24.04.05, 20:50
                    Nad tym myślałam bardzo długo a może dłużej.
                    • Gość: Magda1 Re: Oj Franiu. IP: *.3vnet.pl 24.04.05, 20:57
                      Nie doceniasz swoich umiejetnosci!
Pełna wersja