Gość: czekający IP: *.it-net.pl 24.04.05, 20:59 jak sie na to zapatrujecie? wiecie gdzie mozna wyslac taka deklaracje? podajcie adres Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: młody lekarz Re: zgoda na pobranie narządów IP: *.chello.pl 24.04.05, 21:28 Nie jest potrzebna. W Polsce obowiązuje domniemana zgoda. Uwaga: swojego czasu była akcja tatuaży ze zgodą. Odradzam, bo to przeszkod a w pobieraniu narządów. Odpowiedz Link Zgłoś
pimpek_sadelko Re: zgoda na pobranie narządów 24.04.05, 22:17 uprzedz tylko swoja rodzine, zeby po twojej smierci ( zyj dlugo zdrowo i szczesliwie!!!!!!!!!!!!!!!!) nie protestowali, kiedy lekarze o tym wspomna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: młody lekarz Re: zgoda na pobranie narządów IP: *.chello.pl 24.04.05, 22:34 Hmm... To jest paranoja, że się pyta rodzinę o zgodę. Też bym pytał, ale czuję jakiś wewnetrzny sprzeciw, bo nie powinno się pytać, tylko pobierać. Zwłaszcza, że dośc często relacje rodziny ze zmarłym wcale nie są idealne, a odcień idealności przyjmują jedynie na okres od zgonu do momentu kłótni o masę spadkową. Moja rodzina i partnerka znają moją ostatnią wolę. Zgadzam się na pobranie narządów do przeszczepu, potem kremacja zwłok (tak nie rydzykowo-katolicko). Spisałem nawet testament. Niestety w Polsce nie jest to dokument bezwzględnie obowiązujący. Jedyna nadzieja, że zejdę z tego świata w jakimś bardziej cywilizowanym kraju, gdzie ostatnią wolę się szanuje. Odpowiedz Link Zgłoś
mxp4 Re: zgoda na pobranie narządów 25.04.05, 00:41 Gość portalu: młody lekarz napisał(a): > Hmm... > To jest paranoja, że się pyta rodzinę o zgodę. > Też bym pytał, ale czuję jakiś wewnetrzny sprzeciw, bo nie powinno się pytać, > tylko pobierać. > Zwłaszcza, że dośc często relacje rodziny ze zmarłym wcale nie są idealne, a > odcień idealności przyjmują jedynie na okres od zgonu do momentu kłótni o masę > spadkową. > Moja rodzina i partnerka znają moją ostatnią wolę. Zgadzam się na pobranie > narządów do przeszczepu, potem kremacja zwłok (tak nie rydzykowo-katolicko). > Spisałem nawet testament. Niestety w Polsce nie jest to dokument bezwzględnie > obowiązujący. Jedyna nadzieja, że zejdę z tego świata w jakimś bardziej > cywilizowanym kraju, gdzie ostatnią wolę się szanuje. A jakby twoje ukochane dziecko zginelo w wypadku i bez powiadomienia cie zostalo rozkawalkowane w szpitalu na czesci? Jestem pewna na 100%, ze lekarze za narzady biora slone lapowy. Jest to swoisty handel narzadami. Ludzi w pogotowiu usmiercali pavulonem a tu nagle taka troska o czyjes narzady. Nie podejrzane to jakos? Odpowiedz Link Zgłoś
pimpek_sadelko Re: zgoda na pobranie narządów 25.04.05, 07:16 jakie lapow za pobranie arzadow? czlowieku o czym Ty piszesz? ciekawe co bys zrobil, gdybys czekal na jakis narzad i zmarl.... albo gdyby twoje diecko tak mialo? kilka tygodni temu zmarla moja niespelna 31 letnia kolezanka. zwykle przeziebienie(odchorowane w domu) zmienilo jej serce w kapec. czekala ponad rok na serce. na daremno. a cp do tesktu "co bys zrobil gdyby kroili Twoje dziecko...." to moje zdanie jest takie: jesli dziecko bylo pelnoletnie i twgo wlasnie chcialo to mi do do tego absolutnie nic. poza tym to co z nas zostaje po smierci to tylko cialo, nas juz w nim nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yard Re: podobne watpliwosci IP: *.arcor-ip.net 25.04.05, 10:14 mam jak mxp4 z tym, wiec zadnych narzadow do przeszczepow nie przekaze, ale kremacja i rozsypanie moich doczesnych szczatkow w jakims ulubionym zakatku tak. No ale jak pomysle, ze odbiore rodzinie przyjemnosc kontemplowania rodzinnej przeszlosci w listopadzie przy grobie, to jakos mi nieswojo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ww Re: podobne watpliwosci IP: *.012-5-65736b10.cust.bredbandsbolaget.se 25.04.05, 10:39 no to odwrotnie niz mxp4- a gdyby Twoje dziecko umieralo z powodu np. niewydolnosci serca czy nerek (jako potencjalny biorca), a na sali obok rodzina potencjalnego dawcy odmowilaby zgody na pobranie narzadow, argumentujac- nie, bo nie, bo lekarze to lapowkarze, jak czulbys sie wowczas? Postawa psa ogrodnika, ale kazdy (jako potencjalny dawca, a niekoniecznie czlonek rodziny potencjalnego dawcy) ma do tego prawo. W Polsce obowiazuje domniemanie zgody- jesli NIE chcesz, zeby pobrano Twoje narzady, mozesz sobie karteczke z odpowiednia andotacja zawsze ze soba nosic (np. w dokumentach), bodajze prowadzi sie centralny rejestr tych, ktorzy NIE chca zostac dawcami narzadow, ale szczegolow nie znam. Odpowiedz Link Zgłoś
vitalia Re: podobne watpliwosci 25.04.05, 11:51 A co przeszkadza brak narządów w kremacji.. Po co Ci te narząde ,,szybciej się spalisz jak nie będziesz taki pełny.. Ja w każdym razie dałam rozporządzenie rodzinie na wszelki wypadek Brać co się da..Niech sobie jeszcze moje narządy pożyją .A co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magda1 Re: ja nie mam watpliwosci IP: *.3vnet.pl 25.04.05, 18:25 Ja tak jak vitalia napisala, > Ja w każdym razie dałam rozporządzenie rodzinie na wszelki wypadek Brać co się > da..Niech sobie jeszcze moje narządy pożyją .A co? Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: podobne watpliwosci 25.04.05, 15:13 jak dla mnie looz moga wziac wszystko ze srodka na tamta strone tego miecha przeciez ze soba nie zabiore, ale przeszczepy dloni np.... w usa chyba juz pracuja nad tym w sumie chyba mozliwe, wiecie co ja bym miala dylemat gdzyby np dawca mial byc ktos z moich bliskich, ale w sumie bez dloni mozna zyc, bez serca nie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ww Re: podobne watpliwosci IP: *.012-5-65736b10.cust.bredbandsbolaget.se 25.04.05, 16:56 niedawno facet, ktoremu przeszczepili dlon zazadal jej amputacji. Pomijajac kwestie "obcosci" tej dloni powiklania spowodowane leczeniem immunosupresyjnym (zapobiegajacym odrzuceniu przeszczepu) byly dla pacjenta nie do zaakceptowania. Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: podobne watpliwosci 25.04.05, 23:10 no wlasnie, jesli chodzi o ratowanie zycia to wtedy skorka jest warta wyprawki... ale powiklania da sie kiedys tam zwalczyc, medycyna idzie do przodu caly czas... ale nie o tym byla mowa... w kazdym razie takie czesci ciala jak twarz, dlonie, stopy itd nie wiem jak dla mnie to za duzo, nie zgodzilabym sie, jakos to za bardzo "osobiste" jest, ciekawe swoja droga jak daleko sie posuniemy z przeszczepami, i co na to etyka lekarska? serce, nerki, watroba, spoko, bezdyskusyjnie zgadzam sie, a co z reszta?? czy takie domniemanie zgody bedzie rowniez obejmowalo moje dlonie stopy twarz?? Odpowiedz Link Zgłoś
rezurekcja grob i zaloba 25.04.05, 15:50 Gość portalu: yard napisał(a): > kremacja i rozsypanie moich doczesnych szczatkow w jakims ulubionym zakatku > tak. No ale jak pomysle, ze odbiore rodzinie przyjemnosc kontemplowania > rodzinnej przeszlosci w listopadzie przy grobie, to jakos mi nieswojo. raczej odbierzesz im sposobnosc do odreagowania bolu po Twoim zgonie. Dlaczego powstaja mogily symboliczne, odwiedzane przez rodziny tych, ktorxym rzeczywistych mogil sprawic nie bylo mozna? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Swan Ganz Re: zgoda na pobranie narządów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.05, 09:43 też tak myślę. Brak sprzeciwu w rejestrze powinien oznaczać domniemaną zgodę na pobranie narządów. Pytanie o to zszokowaną, zaskoczoną (dawcy odchodzą gwałtownie) rodzinę nie ma sensu. Na pocieszenie dodam tylko, że ewentualny sprzeciw rodziny nie zawsze jest respektowny..... .Na szczęście. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GTelega Re: zgoda na pobranie narządów IP: 65.90.124.* 27.04.05, 20:03 Mysle, ze duzo zalezy od lokalnych warunkow. Amerykanie nie maja zasady zgody domniemanej a wykonuja wiecej przeszczepow niz reszta swiata do kupy. Tutejsze zasady to: 1. Najwazniejsza jest wola dawcy - wiekszosc stanow wydaje prawa jazdy z zaznaczona zgoda (lub jej brakiem) na pobranie narzadow. 2. Gdy nie wiadomo na temat decyzji pacjenta decyzje podejmuje "przedstawiciel" - osoba wyznaczona przez pacjenta w celu podjecia takich decyzji. 3. Gdy oficjalny przedstawiciel nie zostal wyznaczony domniemuje sie, ze decyzja podjeta zostanie przez rodzine, wiekszosc stanow przyjmnuje kolejnosc: malzonek, rodzice, rodzenstwo. Amerykanie wlacznie z lekarzami sa przeciwko domniemanej zgodzie - bo jest to narod indywidualistow, bo zamyka to usta zwolennikom konspiracji, ktorzy uwazaja, ze narzady pobiera sie od ludzi, ktorzy mogliby zyc, ze narzady sie sprzedaje itp. Obecny system dziala calkiem niezle, owszem narzadow brakuje, ale nadal jest ich wiecej niz w krajach przyjmujacych domniemana zgode. Odpowiedz Link Zgłoś