Gość: Patryk
IP: *.oc.oc.cox.net
02.05.05, 19:09
_...przeciez wiedzieliście wcześniej,że zarobki są małe,itd"
Niby takie sprytne pytanie,zadawane przez co inteligentniejszych forumowiczów.
To ja napiszę szczerze:
1.Uwielbiam pracowac i poświęcać się dla idei.Obecnie panująca ideologią jest
kapitalizm i dziki (opps,wolny) rynek-zgodnie z tym trendem postanowiłem kosić
kasę rano i wieczorem,w dzień czy w nocy.Ostatni grosz wyrwę rodzinie chorego
w formie łapówki,sprzedam się firmom farmaceutycznym,wystawie lewe zwolnienia
za godziwą opłatą,a nawet wybronię od wojska lub więzienia.
2.Seks i aberracje seksualne.Wiadomo,po co sie chodzi na dyżury.Wiadomo ,po co
sie zostaje ginekologiem (o zgrozo!-nawet pediatrą!).Chodzi o nieskrępowane
realizacje najskrytszych i najbardziej wyuzdanych praktyk seksualnych pod
przykrywką "dyżuru" lub badania,lub innej "zabawy w lekarza"
3.Nieskrępowany dostęp do leków ,narkotyków,alkoholu-nie dość,że pomaga w
realizacji pkt.2,to jeszcze można je sprzedawać potrzebującym (pkt.1)
4.Władza nad życiem i zdrowiem ludzkim-dziś wykończę Kowalskiego z sali nr
5.Nie podoba mi się, ma krzywe zęby i taki brzydki jest.Bez niego świat będzie
piękniejszy :-).
5.Wrodzony masochizm-dobrze sie czuję,jak się deprecjonuje mnie i moja pracę.
I nie docenia mojego wysiłku (pkt.1-4),włożonego w wykonywanie tego
zawodu.Lubię być traktowany podejrzliwie,atakowany przez
dziennikarzy,pacjentów i ich rodziny-bez tego czułbym się nieszczęśliwy i
niespełniony.
Czy juz wiadomo ,dlaczego wybrałem ten zawód ?
Niestety,mój niepokój wywołał fakt,że od 89 r. wszystkie rządy zapewniały o
swojej niezłomnej woli poprawy zarobków i warunków pracy lekarzy w
Polsce.Każdy rząd i każdy minister miał program reform,po których miało sie
zmienić na lepsze.Zastanawiałem się nawet nad rzuceniem studiów i zmianą
zawodu (kariera gangstera lub polityka wyglądała zachęcająco).
Ale na szczęście NIE uwierzyłem oficjalnym zapewnieniom kolejnych opcji
politycznych.
Wątpliwości ogarnęły mnie dopiero przy piątym kolejnym ministrze zdrowia i
piątym kolejnym rządzie.Ogarnięty strachem i paniką ( ONI istotnie i
prawdziwie chcą (!) reformy (!) i poprawy(!) losu lekarza,ni chybi!),
postanowiłem się ewakuować.Przeciez NIGDY moim celem NIE było pracować w
NORMALNYCH warunkach za NORMALNE wynagrodzenie,prawda?
P.S.Temat (jak zauważyłem) jest bardzo frapujący dla
forumowiczów-nielekarzy.Szczególnie tych z cechami "homo sovieticus" jak i
tych nie zdejmujących beretu przed napisaniem postu.Mam nadzieję,że wyszedłem
naprzeciw oczekiwaniom- z wyrazami szacunku -P.
A teraz przepraszam,ale idę rozlać krew niewinnego pacjenta :-).