Czy to ma jakikolwiek sens?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.05.05, 13:28
PIsze tutaj i czytam ,w nadzieji że ktoś z pacjentów mnie zrozumię a tym
samym lekarzy,że ja zrozumię zachowanie pacjentów i zweryfikuje swoje.Jednak
czy to ma sens,czasem jest miło przeczytać że inni mają podobne
problemy ,pacjenci goszczący tutaj tylko maża żeby przywalić jakiemuś
dotkorkowi,gdyby komputer przekazywał ciosy ,ale bym miał obity
ryj!!!.Przeczytałem wczoraj opis porodu kogoś ,żenujący,facet lekarz i ma
teścia lekarza ginekologa ,ucieka ze szpitala w nocy ukradkiem z
pacjentką,take fakty zgłaszane są policji,po cięciu dał jej dwa litry wody do
wypicia?nie mogli założyc znieczulenia zewnątrzoponowego?rece
opadają ,jeszcze uważa że jest pokrzywdzony,jak tak postępuje lekarz to
naprawdę ,porzuciłem wszelką nadzieję.
    • Gość: gośka Re: Czy to ma jakikolwiek sens? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.05, 13:34
      Położniku gdzie czytałeś takie brednie?
      • betty.la.fea Re: Czy to ma jakikolwiek sens? 06.05.05, 16:44
        Położnik mówi o tym tekscie:

        www.tygrys.karolin.pl/porodmarzeny.doc
    • vecka Re: Czy to ma jakikolwiek sens? 06.05.05, 13:37
      Hej,

      zaznaczam z gory, ze jestem Vecka, a nie Vacia.
      Polozniku, gdybys mogl pisac troche bardziej obrazowo, bo w jednej chwili piszesz o niebie, a w drugiej o chlebie.
      Moszesz jeszcze raz napisac nieco dokladniej o co chodzi z tym facetem co uciekl w nocy z pacjentka? i co to ma do tego, ze gdyby byly tutaj na forum ciosy, to "bys mial ryj obity"?
      POzdrawiam .
      • Gość: Położnik Re: Czy to ma jakikolwiek sens? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.05.05, 19:05
        Vecka to dwie różne rzeczy ,moje wątpliwości co do sensu pisania swoich odczuć
        w necie.Druga to wrżenia po przeczytaniu opisu porodu przez ,jak podaje męża
        pacjentki i lekarza jednocześnie ,opis nie dotyczy mnie prsonalnie,było to w
        Poznaniu.Jednak przyjałem ponad 6000 porodów to takiego nie spotkałem ani
        nawet nie słyszałem.
    • Gość: l79 Re: Czy to ma jakikolwiek sens? IP: *.crowley.pl 08.05.05, 18:06
      Jestem laikiem ale nawet dla mnie to mocno naciagane... A czy nie jest to jakis
      element kampanii na rzecz cesarskiego ciecia na zyczenie?
    • lolalilu Re: Czy to ma jakikolwiek sens? 08.05.05, 19:05
      Drogi Położniku,

      mam do Ciebie prośbę. Czy możesz mi napisać kiedy dla lekarza zaczyna się
      poród. Mam mieszane uczucia po przeczytaniu przywołanego przez Ciebie tekstu.
      Podobnie zresztą jeste kiedy czytam wiele forumowych wypowiedzi, w których
      kobiety piszą że rodziły 30, 40, 27 godzin. Mam wrażenie, że dla nas kobiet
      poród zaczyna się w momencie odpłynięcia wód płodowych albo poczatku regularnej
      czynności skurczowej - dla lekarzy to chyba jednak nie jest jeszcze oznaką
      poczatku porodu - jesli np. nie ma przy tym rozwarcia, albo szyjka jest dość
      długa. Często czytam o barzo długicjh poroda
      • lolalilu cd 08.05.05, 19:14
        cd. sorry dziecię mi pomogło skrócić wypowiedź...

        .../poroda/ch i zastanawiam się czemu lekarze decydują się na tak długie
        trzymanie rodzącej pacjentki wiedząc, że wiąże się to z ryzykiem dla dziecka.
        Ponieważ w zasady nie wierzę w złą wolę medyków (zwłaszcza jeśli taką złą wolą
        wykazuje się kolejno kilkunastu lekarzy) zastanawiem się czy nie rozumiemy
        porodu (kobiety i ich rodziny i lekarze) zupełnie inaczej...

        Zdziwił mnie ten opis. Że lekarze koledze "rzucali kłody pod nogi", że nie dało
        się założyć zzo (ja miałam zzo założone przy dość małym rozwarciu, miałam
        bardzo czeste i mocne skurcze, załośc trwała dwie minutki). Nie wiem też o co
        chodzi z piciem wody (a właściwie zakazem). Ale nade wszytsko zależy mi na
        merytorycznej informacji o tym kiedy dla położnika zaczyna się poród - i ile
        Twoim zdaniem faktycznie trwał poród tamtej Pani (może da sie to stwierdzić na
        podstawie tego opisu).

        dzięki!
        • Gość: Położnik Re: cd IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.05, 22:03
          Niestety nie będe komentował tego opisu.Poród dla położnika zaczyna się kiedy
          odejdą wody płodowe,można czekać na samoistną akcję porodową ,jak nie wystąpi
          albo wystąpią powikłania np podwyższona leukocytoza czy białko CRP,dajemy
          antybiotyk i kroplówkę z oxy,skurcze porodowe to takie które mają odpowiednią
          siłę i reguralność i czas trwania a efektem ich jest rozwieranie szyjki macicy.
          Tak czy inaczej od początku porodu do rozwiązanie rodząca powinna oglądać
          jeden wschód słońca.Pić nie wolno jesli w planie jest znieczulenie z intubacją
          ale przewidywalne!nie dwa dni!ZZO nie wyklucza picia.Natomiast skurcze tzw
          przepowiadające mogą być nawet dwa tygodnie przed rozwiązaniem!Teraz sorry
          napisz jak chcesz coś wiedzieć na forum zdrowie kobiety odpowiem.
          • lolalilu Re: cd 08.05.05, 22:13
            dzięki.
Pełna wersja