Gość: Położnik
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
06.05.05, 13:28
PIsze tutaj i czytam ,w nadzieji że ktoś z pacjentów mnie zrozumię a tym
samym lekarzy,że ja zrozumię zachowanie pacjentów i zweryfikuje swoje.Jednak
czy to ma sens,czasem jest miło przeczytać że inni mają podobne
problemy ,pacjenci goszczący tutaj tylko maża żeby przywalić jakiemuś
dotkorkowi,gdyby komputer przekazywał ciosy ,ale bym miał obity
ryj!!!.Przeczytałem wczoraj opis porodu kogoś ,żenujący,facet lekarz i ma
teścia lekarza ginekologa ,ucieka ze szpitala w nocy ukradkiem z
pacjentką,take fakty zgłaszane są policji,po cięciu dał jej dwa litry wody do
wypicia?nie mogli założyc znieczulenia zewnątrzoponowego?rece
opadają ,jeszcze uważa że jest pokrzywdzony,jak tak postępuje lekarz to
naprawdę ,porzuciłem wszelką nadzieję.