Pytania do EUropejczykow

IP: 65.90.124.* 15.06.05, 17:56
Mysle, ze ponizszy artykul streszcza to co Amerykanie mysla o EU. Co o tym
mysla Polacy? Jak powinno wplynac to na Polska polityka socjalna (wlacznie ze
sluzba zdrowia)? Jak dalece Polska powinna przypominac kraje "starej Europy"?

The European Slide

By ROBERT J. SAMUELSON
The Washington Post
June 15, 2005

WASHINGTON
    • Gość: Doki Re: Pytania do EUropejczykow IP: *.240.81.adsl.skynet.be 15.06.05, 19:02
      > Co o tym mysla Polacy?

      Pytanie pomijam. Jam Polak nietypowy.

      > Jak powinno wplynac to na Polska polityka socjalna (wlacznie ze
      > sluzba zdrowia)?

      Co? To, co o nas mysla Amerykanie? Wcale. No chyba ze Amerykanie akurat maja
      racje. Jednakowoz nikt ich nie bedzie sluchal, niestety.

      > Jak dalece Polska powinna przypominac kraje "starej Europy"?

      Polska nie ma szans przypominac krajow starej Europy, bo jest zbyt zapozniona
      gospodarczo. Proby "dogonienia Europy" to gonienie w pietke, gdy juz "dogonimy"
      dzisiejsza Europe, ta Europa bedzie juz gdzie indziej.

      Jednak ten artykul jest bardzo amerykanocentryczny. na przyklad:

      > Unless Europe reverses two trends
      • Gość: GTelega Re: Pytania do EUropejczykow IP: 65.90.124.* 15.06.05, 20:45
        Cytat z dyskusji na forum

        >Jak podaje OECD
        >(www.oecd.org/dataoecd/31/7/29880166.pdf ) wydajnosc pracy w USA jest nizsza
        > niz: W calkowicie socjalnej Norwegii (25% wydajniej
        >pracuje ten narodek), zramolalym Luxemburgu (16%), do nieprzytomnosci
        >walczacej o swe przywileje socjalne Francji (prawie 12%),
        >rozlazlej Belgii (prawie 9%), cholera wie jakiej Irlandii (3%), znanej z
        >dobrych oslon socjalnych Holandii (2%). Za to w
        >liberlanej United Kingdom wydajnos pracy jest nizsza niz w USA o cale 15%.

        To o czym pisza to przecietna wydajnosc pracownika na godzine pracy. Najlepszym
        sposobem na podwyzszenie tego numeru jest podniesienie placy minimalnej. W
        zwiazku z tym Ci zarabiajacy najmniej (pracujacy najmniej wydajnie) pojda na
        bezrobocie a SREDNIA wydajnosc tych ktorzy pracuja WZROSNIE. Super, tylko komu
        to sluzy?

        Typowy przyklad szukania numeru (jakiegokowiek byle lepszego niz Amerykanski).

        > Nonsens. W Europie nie ma po prostu miejsca na wzrost zaludnienia przy
        > utrzymaniu standardu zycia.

        Nie mowimy nawet o wzroscie ale o utrzymaniu obecnej populacji i zwolnieniu
        tempa starzenia sie EU.

        > USA jest krajem slabo zaludnionym, wiec moze
        > kontynuowac droge wzrostu poprzez wzrost populacji.

        Wzrost populacji nie jest jedynym motorem wzrostu, inny to wydajnosc pracy,
        ktora wzrasta w US szybciej niz w EU, nizkie bezrobocie (w USA - 5.1%, EU -
        9.6%), latwosc adaptacji do zmian.

        > Wszelkie propzycje sa politycznie bardzo
        > niepoprawne...

        To nie powod by o nich nie mowic.
      • pia.ed Re: Pytania do EUropejczykow 15.06.05, 20:47
        Doki napisal:
        .............
        Jeden malenki przyklad dzialan dopasowujacych system do zmian w strukturze
        spoleczenstwa to propozycja, by rowniez wnuki dziedziczyly ustawowo. Obecnie
        dzieci dziedzicza po rodzicach, a wnuki, w chwili ustalenia spadku zwykle juz
        dorosle, potrzebuja tych pieniedzy bardziej niz ich starzejacy sie rodzice.
        ..............

        Nic nie stoi na przeszkodzie aby dziadkowie zapisali majatek wnukom...
        Calego nie moga, ale jakas czescia moga dowolnie dysponowac.

        W Szwecji jest popularna coroczna darowizna dziadkow na rzecz wnukow,
        10 000 kr na osobe nie podlega opodatkowaniu.
        Takich 10 000 kr, ca 1 1000 euro, nazbiera sie kiedy dziadkowie zaczna
        darowizne wczesnie.
        Moga tez zapisac w testamencie wnukom swoje mieszkanie lub domek letni.
        • Gość: Doki Re: Pytania do EUropejczykow IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 16.06.05, 14:02
          > Nic nie stoi na przeszkodzie aby dziadkowie zapisali majatek wnukom...

          Owszem, stoi. Trzeba isc do notariusza itp, mozna nie chciec wywolywac swarow w
          rodzinie... A ustawa to ustawa, obowiazuje wszystkich.

          > Takich 10 000 kr, ca 1 1000 euro, nazbiera sie kiedy dziadkowie zaczna
          > darowizne wczesnie.

          Ale wtedy dziadkowie tych pieniedzy nie beda juz mieli, a wnuki przehulaja
          niewielka w koncu kase. W Belgii zas darowizna dokonana na mniej niz (chyba?) 3
          lata przed smiercia jest opodatkowana razem ze spadkiem. A jak przewidziec, ze
          pociagniesz jeszcze co najmniej 3 lata?

          Projekt ustawowego dziedziczenia przez wnuki wywoluje tez dyskusje w
          spoleczenstwie i uswiadamia istnienie problemu.

          Wiem, ze powyzsze argumenty wydadza ci sie slabe. jednak, to, co bazuje na
          mentalnosci ludzi nie daje sie zastosowac gdzie indziej na masowa skale.
          • Gość: GTelega Re: Pytania do EUropejczykow IP: 65.90.124.* 16.06.05, 17:05
            Ciagle wydaje mi sie to omijaniem zasadniczego problemu. Glodny wnuk, ktory
            chcialby byc bogaty jest motorem postepu. Od takich ludzi zaczely sie Apple,
            Microsoft czy chocby GE (General Electrics). Nie ma nic zlego w tym, ze mlodzi
            ludzie sa biedni o ile maja szanse zostania bogatymi poprzez prace i
            kreatywnosc.

            Jezeli mlodym ludziom daje sie spadek po dziadkach a jednoczesnie odbiera
            szanse bogacenia poprzez nadmierne podatki niszczy sie glowny motor postepu. Po
            co siedziec w garazu i probowac stworzyc nowy wynalazek, kiedy spadek po
            dziadku jest droga do zamoznosci o wiele pewniejsza niz marzenia o milionach
            ktore i tak znikna w kufrach urzednikow.
            • Gość: Doki Re: Pytania do EUropejczykow IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 16.06.05, 18:59
              Trafiles w sedno. Niestety, Unia Europejska jest tworem komunistycznym. Ludzie w
              takiej Belgii chodza do pracy nie po to, zeby zarobic, tylko po to, zeby miec
              dostep do pakietu socjalnego. Dochody z pracy sa niskie, wiec uczciwa praca do
              majatku nie sposob dojsc.
              Oczywiscie, jesli sie chodzi do pracy po to, zeby miec tanio lekarza i zasilek,
              emeryture i w razie czego bezrobocie, a nie po to, by zarobic pieniadze
              proporcjonalne do wlozonego wysilku, to owocem sa postawy typu "czy sie stoi,
              czy sie lezy", przerosty zatrudnienia, absurdalne pomysly przestepczych
              organizacji zwanych zwiazkami zawodowymi. Problem z wnukiem jest ten, ze jego
              bez spadku nie bedzie stac nawet na dach nad glowa. Pomysl- srednia belgijska
              pensja to ok € 2400 brutto (jakies € 1600 netto) miesiecznie, srednia cena domku
              przekroczyla ostatnio € 200000, gruntu: € 200 za m.kw. Zupelnie jak w Polsce,
              podstawowe potrzeby odsuwaja sie w nieokreslona przyszlosc. Winny jest jeden:
              socjalizm i wszystkie sprawki jego. Nie pokazujac palcem: najbardziej winna jest
              Francja.
              • Gość: Patryk Re: Pytania do EUropejczykow IP: *.oc.oc.cox.net 16.06.05, 19:10
                Doki,nie strasz ludzi :-).
                Dopiero niedawno Polacy przeżywali euforię po wejściu do Unii,a ty im tutaj
                tłumaczysz,ze UE to w zasadzie taki PRL wczesnego Gierka ( z pełnymi półkami) z
                trochę większą pensją.
                • Gość: Doki Re: Pytania do EUropejczykow IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 16.06.05, 19:44
                  Gość portalu: Patryk napisał(a):

                  > Doki,nie strasz ludzi :-).
                  > Dopiero niedawno Polacy przeżywali euforię po wejściu do Unii,a ty im tutaj
                  > tłumaczysz,ze UE to w zasadzie taki PRL wczesnego Gierka ( z pełnymi półkami) z
                  > trochę większą pensją.

                  Hm. Mieszkam w samym srodku Unii juz lat ladnych pare i wychodzi mi, ze to
                  dokladnie tak jest...
                • Gość: Doki ale z drugiej strony IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 17.06.05, 06:58
                  > tłumaczysz,ze UE to w zasadzie taki PRL wczesnego Gierka ( z pełnymi półkami) z
                  > trochę większą pensją.

                  Chociaz nie, jak sobie nad tym dluzej pomyslalem, ze wychodzi mi, ze Europa to
                  nie PRL. Potencjal gospodarczy Europy jest rzeczywisty, a nie wykreowany w
                  statystykach. Jednak ten potencjal jest po prostu marnowany w imie od ktorych
                  zreszta roi sie w tej poronionej konstytucji, ktora to, dzieki Bogu, padla. Same
                  idealy zreszta moglyby byc i szlachetne (nie wszystkie. Rownosc wszystkich i
                  wszystkiego to niedorzecznosc i/lub mrzonka), ale sa Europie kula u nogi.
Pełna wersja