pogotowie?- masakra!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.05, 20:48
właśnie mój siostrzeniec 4 letni rozwalił sobie w czasie zabawy łuk brwiowy,
bardzo głęboko, szwy konieczne jak nic! pojechał ze swoim ojcem i moim mężem
na pogotowie, mieszkamy w mieście 6 tys., pogotowie niby funkcjonuje, i co?
Zero pomocy, nawet plasterka nie mają żeby dziecku zakleić ranę, odesłali do
miasta oddalonego o 45 km. Bez komentarza, albo nie- komentujcie. To wszystko
jakieś chore!
    • Gość: aneste Re: pogotowie?- masakra!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.upc-i.chello.nl 16.06.05, 21:31
      Pogotowie to tylko miejsce stacjonowania zespolow ratunkowych.Od zaopatrywania
      chorych sa szpitale.
      • coitusik od szycia szwow jest NFZ............ 16.06.05, 21:33
        trzymaja plasterki i nitki,
        i byle komu nie daja:(
    • slav_ Re: pogotowie?- masakra!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 16.06.05, 22:56
      Ale o co chodzi ?
      Jesli dziecko wymagało zaopatrzenia chirurgicznego (szycie rany) a stacja
      Pogotowia nie ma chirurga ani ambulatorium chirurgicznego to jak miało udzielic
      pomocy ?
      Co tu winne Pogotowie ?
      • zzz12 Re: pogotowie?- masakra!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 16.06.05, 23:01
        a tak na przyszlosc, abstrahujac od pogotowia- jesli w domu sa dzieci, warto w
        aptece kupic na wszelki wypadek plasterki Steri Strips -ok.4 zl- i w razie
        podobnych urazow po oczyszczeniu i odkazeniu rany zblizyc brzegi i zakleic
        tymi plasterkami. W wielu sytuacjach moze to zastapic szycie i jest mniej
        stresujace dla dziecka.
    • Gość: doc Re: pogotowie?- masakra!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.05, 20:45
      Nie są winą pogotowia realia geograficzne. To że najbliższa placówka mogąca
      zaopatrzyć ranę leży 10, 40, czy 100 km dalej, to zależy od rejonu. Przecież
      wiesz gdzie mieszkasz. Coś za coś - ja mieszkam w sporym mieście, ale dziś na
      dyżur 15 kilometrów jechałem godzinę. Jeśli mieszkałbym tam, gdzie jedzie się 5
      minut, to pewnie nie miałbym 10 szpitali pod ręką i musiałbym mieć tego
      świadomość.

      To z jednej strony. Z drugiej - 6 tysięczne miasto powinno mieć miejsce, gdzie
      można taką pomoc uzyskać. Powinno - nie ma formalnych wymogów. Rozumiem że
      szpitala nie ma. Pogotowie to jak ktoś słusznie zauważył, miejsce stacjonowania
      karetek i zespołów wyjazdowych, ambulatoria przy pogotowiach nie są
      kontraktowane. Rozumiem, że jest w miasteczku opieka całodobowa dla poz. Wymogi
      opieki całodobowej mówią o "zestawie podstawowych narzędzi chirurgicznych" nie
      precyzując składu zestawu. Nie ma też w założeniach opieki całodobowej
      zaopatrywania urazów, choćby najdrobniejszych. To ambulatorium o spektrum
      internistyczno-pediatrycznym.

      Pytanie filozoficzne- czy to jest chore?
      Na forum padają wtedy zwykle odpowiedzi, że ludzie na świecie codziennie dalej
      do pracy jeżdżą. 45 km jak się ma samochód to nic, jak się nie ma- to problem.
      W sumie - pytanie pozostaje filozoficzne.
      Ale niesłuszne są pretensje do pogotowia. Jest pogotowie, nie ma ambulatorium
      chirurgicznego, najbliższe jest 45 km dalej. To są fakty, nikt nie jest winien.
      • coitusik podobno starostowie sa za to odpowiedzialni....... 17.06.05, 21:13
        tylko nic robia:(
    • gusia40 Re: pogotowie?- masakra!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 18.06.05, 03:51
      Skończyły sie już czasy kiedy na pogotowiu wszystko się załatwiało.W dobie
      wirusów AIDS ,żółtaczek i innych paskudztw do zaopatrzenia ran potrzebne są
      odpowiednie warunki,odpowiednio wysterylizowany sprzęt nawet do założenia
      głupiego szwu.Wdomu ,kiedy są dzieci muszą być środki opatrunkowe.Nigdy nie
      wiadomo co zbroją.Wstyd ,że nie przykleiliście swojemu dziecku nawet
      plasterka.W pogotowiu nie ma ambulatorium chirurgicznego i po prostu takich
      usług nie udzielają.
      • Gość: młody lekarz Re: pogotowie?- masakra!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.chello.pl 18.06.05, 12:04
        A GDZIEEEEE POWOOOWOŁAAANIE??????????????!!!!!!!!!!!!!!!!!

        Ciepiącego człowieka bez pomocy zostawiać w środku nocy??????????!!!!!

        Ładnie tak????????? A gdzie przysięga Hipokratesa??????

        ;-)

        PS1 Dla ścisłości: wirus to HIV, a AIDS to wywoływana przezeń choroba.

        PS2 A tak w ogóle to chyba nie wierzysz, że w kraju w którym powszechne jest
        używanie jednej maszynki do golenia przez ojca i syna, o takich narzędziach jak
        cążki do skórek czy nożyczki do paznokci używane bez dezynfekcji przez całą
        rodzinę nie wspomnę, że w takim kraju ktokolwiek zrozumie o czym piszesz...
        • matysia_k Re: pogotowie?- masakra!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 18.06.05, 15:30
          Za HCV w obrębie rodziny Pogotowie chyba nie jest odpowiedzialne? Bo ja siama
          nie wiem, a mozie to teś wina pigotowia? pogotowie be! Fu, fuj.
    • Gość: dr nauk med. Re: pogotowie?- masakra!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.chello.pl 18.06.05, 18:32
      Jeśli nie ma ambulatorium chirurgicznego jedyną rzeczą , którą mogli zrobić to
      jałowy opatrunek z gazy - czyli dokładnie to samo co lezy w gestii każdej matki-
      a następnie odesłać do chirurga - najlepiej dziecięcego.
      ROzcięcie łuku brwiowego - nawet bardzo głęboko - nie jest stanem zagrożenia
      życia. Znacznie więcej szkody zrobiłby dziecku lekarz manipulujący przy ranie
      nie mając sterylnego sprzętu.
      Ponadto dziecko 4 letnie wymaga innego podejścia, dobrze gdy zajmie się nim
      specjalista mający doświadczenie w leczeniu dzieci i odpowiednio przeszkoloną
      pielęgniarkę.
      • pia.ed Re: pogotowie? 19.06.05, 02:50
        Czy nie przesadzasz? Do zalozenia kilku szwow "specjalista majacy doswiadczenie
        w leczeniu dzieci" i "odpowiednio przeszkolona pielegniarka"???
        A do ataku serca na dyzurze powinien byc profesor kardiologi?
        • Gość: młody lekarz Re: pogotowie? IP: *.chello.pl 19.06.05, 10:13
          > A do ataku serca na dyzurze powinien byc profesor kardiologi?

          Raczej ktoś młody i silny, bo jak cię serce zaatakuje, to nie ma żartów. ;-)
        • Gość: dr nauk med. Re: pogotowie? IP: *.chello.pl 19.06.05, 15:56
          Nie przesadzam. Trudno załozyć kilka szwów w miejscu, gdzie nie ma stołu
          chirurgicznego , możliwości sterylnego opatrzenia rany i pielęgniarki, która ma
          doświadczenie z dziećmi. Mój kolega - chirurg, ale od dorosłych, nie mógł
          zbadać brzucha wrzeszczącego 5 latka.
          Co rozumiesz pod pojęciem "atak serca"? Zaostrzenie choroby wieńcowej? Nerwicę
          wegetatywną? Świeży zawał? A może jeszcze coś innego?
          Jeśli za "atak serca" przyjmiemy świeży zawał, to może nie profesor
          kardiologii, ale kardiolog inwazyjny z zapleczem pracowni hemodynamicznej może
          pomóc naprawdę skutecznie. Pozostali raczej nie!
        • Gość: doc Re: pogotowie? IP: *.salbis.pnet.com.pl 19.06.05, 16:28
          >Czy nie przesadzasz? Do zalozenia kilku szwow "specjalista majacy doswiadczenie
          >w leczeniu dzieci" i "odpowiednio przeszkolona pielegniarka"???

          Nie do założenia kilku szwów tylko do założenia kilku szwów u dziecka - to dwa
          różne problemy.
          Nie wiem, jak to jest gdzie indziej, ale w Krakowie, gdzie od wielu wielu lat
          szpital dziecięcy w Prokocimiu prowadzi izbę przyjęć, która teraz jest
          pediatrycznym SORem dla całego Krakowa (a tak naprawdę była tym SORem już
          wtedy, gdy nikt tu nie znał tego pojęcia), zmonopolizowało to zaopatrywanie
          wszystkich urazowych i wszystkich ciężkich nagłych przypadków pediatrycznych.
          Żaden lekarz chirurg nie pracujący w Prokocimiu nie tknie się dzieciaka (no, o
          ile nie trzeba bezpośrednio ratować mu życia), nie dlatego, że nie umie, tylko
          dlatego, że taki jest wieloletni zwyczaj, wiedzą o tym lekarze i całe
          społeczeństwo, jest to wiedza powszechna, i z wielu przyczyn trudno to
          kwesionować.
          Nie rozstrzygam czy to dobrze. Na pewno skutkuje to możliwością dotarcia do
          chirurga z doświadczeniem i podejściem (a należy przyznac, mają jedno i
          drugie). Chociaż ta jedna sprawa w krakowskiej medycynie jakoś wygląda - ja nie
          spotkałem się z przypadkiem odmowy oceny przypadku pediatrycznego w Prokocimiu,
          a przynajmniej raz wszyscy wiedzą, gdzie znajdą pomoc.
Pełna wersja