Gość: gościówa
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
16.06.05, 20:48
właśnie mój siostrzeniec 4 letni rozwalił sobie w czasie zabawy łuk brwiowy,
bardzo głęboko, szwy konieczne jak nic! pojechał ze swoim ojcem i moim mężem
na pogotowie, mieszkamy w mieście 6 tys., pogotowie niby funkcjonuje, i co?
Zero pomocy, nawet plasterka nie mają żeby dziecku zakleić ranę, odesłali do
miasta oddalonego o 45 km. Bez komentarza, albo nie- komentujcie. To wszystko
jakieś chore!