lekarze w Anglii i Irlandii

06.07.05, 16:23
Chciałbym poznać opinie lekarza pracujacego w Anglii (Irlandii) na temat
tzw."locum post" - czy jest to stanowisko z którego można uzyskać stały
kontrakt? Jeśli tak to po jakim czasie i na jakich warunkach? Mam juz
wszystkie dokumenty z GMC, dobra ofertę ale jadnak jako "locum consultant
post" (a nie "consultant post"). Z góry dziękuje za odpowiedzi.
    • aelithe Re: lekarze w Anglii i Irlandii 06.07.05, 16:37
      Locum to znaczy zastepstwo za kogos. Krotkoterminowy kontrakt do 6 miesiecy.
      Zalezy od potrzeb szpitala.
    • eses2 Re: lekarze w Anglii i Irlandii 06.07.05, 17:07
      Kontrakt jest wstępnie na 12 miesięcy - z twierdzeniem, że może być przedłużony.
      Ale przedłużony jako "locum" czy już "permanent" - tutaj odpowiedzi są "zawiłe".
      • Gość: docuk Re: lekarze w Anglii i Irlandii IP: *.server.ntli.net 06.07.05, 23:37
        Problem z pracą w UK jest taki, ze ani my przed przyjazdem nie znamy systemu
        ani oni nie znają naszych możliwości i wykształcenia. Stąd ostrożnośc z ich
        strony.
        Ubieganie się o permanent position jest niezwykle trudne (albo i nie) ponieważ
        staje się w szranki z miejscowymi, którzy z oczywistych wzgledów mają łatwiej.
        Wynika to z faktu, że inaczej wygląda edukacja i szkolenie więc od konsultanta
        wymaga się radzenia sobie samodzielnego w wielu sytaucjach. Po drugie praca
        konsultanta wymaga poznania procedur prawnych o organizacyjnych ponieważ 30%
        (zależy) to praca nadzorczo-biurowa. Nadzór nad szkoleniem, odpwoiadanie na
        complaint,(cała procedura) itp. Jako że z oczywistych względów tego się nie zna
        dają oni czas na obeznanie się z systemem. Nie sądzę że po sprawdzeniu się na
        tym stanowisku nie możesz ubiegać się o permanent post. Nie wiem dokładnie jak
        to jest w przypadku konsultantow ale jest kilka głosów decyzdujących (zarząd
        szpitala, przedstawiciel miejscowych itp)o zatrudnieniu kandydata. Spróbuje się
        rozpytać.
        Pozdrawiam
    • draconessa Re: lekarze w Anglii i Irlandii 07.07.05, 15:09
      O prace na staly eteat jest tutaj ciezko -w zasadzie wiekszosc z nas pracuje
      jako locum - oczywiscie, staly kontrakt mozesz uzyskac, ale to dosc rzadkie
      przypadki i pamietaj, ze wtedy zarobki Twoje beda duzo nizsze. Na locum zarabia
      sie wiecej, chociaz i pracuje sie wiecej, nie wspominajac o
      pewnej 'tymczasowosci' zycia. Ale 12 miesiecy to jest calkiem juz niezly okres,
      zeby sie zadomowic i wykazac, a potem ewentualnie albo Ci przedluza, albo
      zaczniesz szukac nowej posady, ale juz jako konsultant z doswiadczeniem w NHS,
      co nie jest bez znaczenia.
    • Gość: eses2 Re: lekarze w Anglii i Irlandii IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 08.07.05, 10:40
      Bardzo dziękuje za wypowiedzi docukowi i draconessie. Mam podjąć pracę
      jako "locum consultant" i z roztaczaną perspektywą przedłużenia na stałe (
      po "annual appraisal"). Moje pytanie o "locum" wynika m.in z decyzji
      zamnknięcia wszystkich moich spraw w Polsce, wyjazdu z rodziną i życia w UK.
      Podświadomie zapewne ewentualna tymczasowość "locum post" budzi niepokój - ale
      zdaję sobie sprawę, że nie może być inaczej (w normalnym a przynajmniej
      normalniejszym świecie niż w Polsce) - musi być okres sprawdzenia kandydata.
      Jeżeli uzyskacie jeszcze jakieś informacje - to bardzo proszę o przekazanie.
      Dziekuję
      • draconessa Re: lekarze w Anglii i Irlandii 08.07.05, 12:47
        Wiesz, skoro sprawy Twoje prowadzi jakas agencja - to raczej w razie czego nie
        bedziesz mial problemu z przedluzeniem kontraktu albo znalezieniem miejsca w
        innym szpitalu. Oczywiscie, w gre moga wchodzic jakies przeprowadzki - wiec
        troche zycia na walizkach, ale czasem udaje sie zalatwic wszystko w pobliskich
        szpitalach, wiec bedziesz najwyzej dojezdzal do pracy. W kazdym razie -
        trzymam kciuki i zycze powodzenia:) bedzie dobrze:)))
        • Gość: eses2 Re: lekarze w Anglii i Irlandii IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 08.07.05, 14:15
          Dziękuję draconessa, chociaż mam kłębek myśli i wątpliwości....
          • draconessa Re: lekarze w Anglii i Irlandii 08.07.05, 17:13
            To sie nimi podziel. Moze niepotrzebnie sie czyms przejmujesz?
            • Gość: eses2 Re: lekarze w Anglii i Irlandii IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 08.07.05, 18:59
              Wymienię tylko watpliwości czysto techniczne, "zawodowe":
              1. Objęcie funkcji konsultanta uważam za bardzo odpowiedzialne - wątpliwości
              wynikaja więc z postrzegania nowej, obcej osoby na tym stanowisku; jakie są
              realacje w pracy; czy duze różnice w sposbie podejmowania decyzji.
              2. Dokumentacja - zdaje sobie sprawe, że na to potrzebuje czasu;
              3. Nie obawiam się raczej o swoja wiedzę i umiejętności (ciągle słysze "jacy to
              jesteśmy O.K." :-) - ale przychodzi taka myśl, że moze jednak niekoniecznie.
              4. Troche problemów prawnych - próbuje je poznać, zaznajamiam się z sytemem,
              regulacjami płacowymi w UK itd, ale jednak pewne obawy pozostają z taka
              myślą "z tyłu głowy", że może gdzieś mnie "wpuszczą w maliny"... Ale może też
              wynika to z patrzenia na sprawę "po polsku"...
              4. Ale może tak naprawdę wątpliwości wynikają z tego, że w swoim szpitalu w
              Polsce, po wielu latach pracy znałem każdy sposób podejmowania decyzji,
              sposoby załatwienia problemów, ich przyspieszenia itp. Może powinienem spojrzeć
              na siebie tak, jak patrzyłem gdy jako stażysta zaczynałem prace wiele lat temu
              w Polsce.....
              O wątpliwościach innych nie będę się roztrzasał (rodzina, wyjazd, zmiana
              miejsca życia itd, bo to każdy odczuwa zapewne, kto wyjeżdza - co prawda pewnie
              w różnym stopniu...
              • Gość: docuk Re: lekarze w Anglii i Irlandii IP: *.server.ntli.net 08.07.05, 23:34
                > 1. Objęcie funkcji konsultanta uważam za bardzo odpowiedzialne - wątpliwości
                > wynikaja więc z postrzegania nowej, obcej osoby na tym stanowisku; jakie są
                > realacje w pracy; czy duze różnice w sposbie podejmowania decyzji.
                Bedąc konuslatntem jesteś w pełni i w 100% odpowiedzialny za skutki swoich
                decyzji (dotyczących leczenia pacjentow).Jezlei nie jestes clinical director to
                odpwowiadasz na skargi i zazalenia pacjentow (trzymam kciuki żeby ich nie bylo)
                sam za swoich pacjentow.Ostatecznie to ty a nie SHO czy Registrar coś pomiesza
                jestes odpowiedzialny. Z drugiej strony nie bój sie, to są ludzie w większości
                przyjaznie nastawieni, a ich podejscie określa się jako easy going. Dadzą ci
                kredyt zaufania nie bój się !!!!Tak czy owak trzymam kciuki.
                2. Dokumentacja - zdaje sobie sprawe, że na to potrzebuje czasu;
                Zdecydowanie, historia choroby musi miec sowją formę, każdą czynnośc przy
                pacjencie przez Ciebie wykonaną odnotowujesz (może przydzielą Ci sekretarkę z
                czasem lub od razu).
                4.Płace -jest siatka NHS zależna od ilosci godzin, Trustu itp.
                5.Nie bo się , daj sobie czas na poznanie who is who and how? do tego czasu
                pilnie notuj wszystko, np skracając w notce przebieg rozmowy telef. z innym
                konsultantem.To nie jest źle widziane a na pewno zostanie dostrzeżone i zacznie
                przynosić skutek.
                Daj znać jak się już zalogujesz.
                • Gość: dd Re: lekarze w Anglii i Irlandii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.05, 17:00
                  A jakiego rzędu są zarobki konsultanta i "locum"?
              • draconessa Re: lekarze w Anglii i Irlandii 11.07.05, 12:36
                Jak juz pisal Doc - jako konsultant jestes na szczycie drabiny. To moga byc
                pewne schodki, zwlaszcza na poczatku, kiedy po peirsze nei znasz do konca ich
                procedur ( a czesto sa inne) sposobow leczenia i ichniejszych nazw lekow i ich
                dawkowania 9 tez bywaja niespodzianki) Ale daj sobie czas, popatrz, pytaj
                innych, jesli bedziesz mial w zespole sensownych podwaldnych ( czyli registrara
                i SHO - to mozesz sie od nich wiele dowiedziec)
                Dokumentacja - jeszczeraz - skroty, skroty i skroty!!! Przyjdzie to z czasem,
                ale na poczatku bedziesz sie czul , jakby mowili i pisali po chinsku. nie
                zalamuj sie tym, pytaj pytaj i pytaj. W wolnym czasie przegladaj dokumentacje,
                jak i co robia ( w kazdym szpitalu troszke inaczej) Pamietaj - jako konsultant
                masz wiedziec, co trzeba zrobic w przypadku danego chorego, ty podejmujesz
                decyzje, podwladni je wykonuja. ale nie boj sie z nimi dyzkutowac - korona z
                glowy nie zleci, a mozna sie bardzo duzo dowiedziec.
                W maliny z paca Ciebie nie wpuszcza, o ile sam sie nie wpuscisz. Ale o pewnym
                bledzie, jaki mozesz popelnic, napisze Ci tylko na priva;)))
                Na poczatku bedziesz sie czul jak stazysta, bo wszystko nowe, wszystko obce itd
                itp.Potem sie oswoisz i bedzie fajnie;)))
Pełna wersja