megi_megi
21.07.05, 11:28
Moja Mama kilka tygodni temu złamała rękę w nadgarstku. Po założeniu w gips
ciągle ta ręka Ją bolała. Zgłaszała chirurgowi, ale ten powtarzał, że tak ma
być. Wczoraj zdjęto gips, ręka boli, jest opuchnięta i wykrzywiona. Lekarz
zasłaniając się wyczerpanymi limitami nie chciał zlecić kontrolnego
rentgena!!! Nie zlecił żadnej rehabilitacji. Kazał aby Mama sama masowała
rękę i ściskała gumową piłeczkę. Nie mam żadnych znajomych, którzy mieliby
złamaną rękę i nie wiem czy tak to można zostawić. Lekarz powiedział, że
nawet i dwa lata może trwać przywrócanie sprawności tej ręce.
Proszę, może ktoś powie mi czy to normalne, ze ta ręka boli czy wymóc jakoś
na tym lekarzu skierowanie na rehabilitację? Jak postępuje się w takich
przypadkach?