Dodaj do ulubionych

psychiatra a papiery

IP: *.net.autocom.pl 19.08.05, 17:53
Witajcie,
mam kłopoty ze sobą, trochę nie radzę sobie z własnymi emocjami, partner
namówił mnie na wizytę u psychologa. Zależy mi na darmowym leczeniu, dlatego
zgłosiłam się do kliniki która ma podpisaną umowę z NFZ. Okazało się, że
przyjmuje psychiatra, który po przyjrzeniu się mojej sprawie może skierować
mnie do psychologa w tej samej placówce.
I teraz moje pytanie. Do rejestracji konieczny jest mój dowód osobisty i
ubezpieczenie. Spisza moje dane, gdzieś tam odnotują, że leczę się
psychiatrycznie... Nie chcę mieć w papierach takich informacji... Dopiero
kończę studia, liczę na dobrą pracę... Czy to, co mówię jest głupie i
dziecinne? Wytłumaczcie mi prosze, gdzie będzie odnotowane, że zgłosiłam się
do psychiatry, kto będzie miał wgląd w te informacje?
Odpowiedzcie mi prosze, bo sama nie wiem, czy warto tam iść. Nie umrę bez tej
wizyty, a jeśli może mi zaszkodzić, to wolę zrezygnować...
Obserwuj wątek
    • draconessa Re: psychiatra a papiery 19.08.05, 18:02
      Bedzie odnotowane li i jedynie w Twojej dokumentacji medycznej w owej
      przychodni, wiec nie bedzie to mialo jakiegokolwiek wplywu na dalszy rozwoj
      twojej kariery zawodowej i naukowej. Wglad bedzie mial lekarz Ciebie prowadzacy
      w owej klinice i ow psycholog - jesli psychiatra Ciebie do niego skieruje.
      Pamietaj, ze obowiazuje go tajemnica lekarska. wizyta na pewno Tobie nie
      zaszkodzi i nie bedzie miala wplywu na Twoje sprawy zawodowe, wiec spokojnie
      idz i z pelnym aufaniem porozmawiaj z lekarzem.Uszy do gory, bedzie dobrze!!!!
              • Gość: fan Re: do psychiatry, lepiej prywatnie...... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.05, 02:37
                Gość portalu: młody lekarz napisał(a):
                > Typowy relikt komunizmu.
                > Szkoda, że nie żądają jeszcze od kilkuset pozostałych PZP.

                W Niemczech kandydatom na rodziców adopcyjnych robią nawet badania
                psychologiczne i "prześwietlają" ich znacznie bardziej niż w Polsce. Nikt też
                tam tego reliktem komunizmu nie nazywa, bo o dobro dzieci idzie.

                Co do informacji o leczeniu, (również w poradniach zdrowia psychicznego), to
                pełną wiedzę na ten temat wraz z ilością wizyt i rozpoznaniami posiada w swoich
                bazach danych NFZ i system RUM. Osoba mająca do nich dostęp może bez problemu
                przekazać je komu tylko zechce.
                Biorąc pod uwagę niekompetencję urzędników i brak wyobraźni kierownictwa NFZ,
                to zapewne dostęp do tych danych mają osoby przypadkowe, nie weryfikowane w
                jakikolwiek sposób.
                • Gość: młody lekarz Re: do psychiatry, lepiej prywatnie...... IP: *.acn.waw.pl 21.08.05, 12:52
                  Nie jest reliktem komunizmu badanie rodziców adopcyjnych. Moim zdaniem powinno
                  się zresztą badać wszystkich kandydatów na rodziców a nie tylko na rodziców
                  adopcyjnych.

                  Ale reliktem jest sprawdzanie rejonowej przychodni. Teraz nie ma rejonizacji,
                  każdy może się leczyć wszędzie, gdzie chce, nawet w australijskim buszu, jak
                  tylko znajdzie tam lekarza.

                  Powinny być obowiązkowe badania, a nie jakieś świstki-zaświadczenia z maksymalną
                  liczbą pieczątek (bo tylko takie z licznymi pieczątkami mają w Polsce
                  wystarczającą moc).

                  Co do NFZ - zauważ, że ma dane wyłącznie o osobach ubezpieczonych.

                  Co do bezpieczeństwa danych - jest zerowe. We wspomnianych przez Ciebie
                  Niemczech nie do pomyślenia jest wysłanie jakiejkolwiek dokumentacji medycznej
                  bez zaznaczenia, że jest to Arztsache. Nikt nie ma prawa tego otworzyć oprócz
                  lekarza. W Polsce informacja krąży sobie zwykłymi listami, faksami, a nawet
                  telefonicznie (sic!).

                  I nie zmieni się to, dopóki Polacy nie zaczną wytaczać procesów.
    • Gość: lek Re: psychiatra a papiery IP: *.malnet.pl 21.08.05, 08:58
      Skoro zostalas skierowana do psychologa, to widac masz niewielkie zaburzenia
      funkcjonowania, nie wymagasz farmakoterapii, a rozpoznanie typu zab.
      adaptacyjne nawet (w co watpie), gdyby ujzalo swiatlo dzienne nie zaszkodzi ci.
      W PZP jest mnostwo pacjentow znacznie bardziej zaburzonych , a co za tym
      idzie "ciekawych" np. zaburzenia psychotyczne wszelkiego typu i personel
      jesliby juz chcial cos czytac to raczej takie historie.
      pamietaj ze historia choroby jest pisana malo atrakcajnym dla laikow nie
      zrozumialym jezykiem fachowym takze łakomego kaska nie stanowi. W szpitalu
      psychiatrycznym i PZP w ktorych pracuje jako lekarz nie zdazylo mi sie nikogo
      przylapac na przegladaniu dokumentacji.
      A z pomocy psychologa warto skorzystac, jesli jestes sklonna nad soba pracowac
      to mozesz poprawic jakosc funkcjonowania i relacji spolecznych.Twoj wybor.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka