Gość: ziio
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
05.11.05, 17:05
W izbie przyjęć pojawił się pewien cham nawyzywał na wszystkich, postarszył
kontaktami z dziennikarzem GW. Rzeczywiście artukuł pojawił się na 1 stronie
lokalnej GW. Spostowanie po kilku dniach na przedostatniej stronie tejże
gazety (autor nie odmówił sobie jednak kretyńskiego komentarza w stylu -
"pacjent w izbie przyjęć możę mówić i robić wszystko"). Nikt ( Rzecznik Praw
Pacjenta, NFZ, dyrekcja itd.) nie dopatrzył się nieprawidłowości w pracy
personelu izby przyjęć. Pracownicy szpitala powiadomili o w/w sytuacji
prokuratora który ZAINTERESOWAŁ SIĘ SPRAWĄ "Z URZĘDU". Sprawa jest w sądzie i
cham z opuszczonymi uszami czeka na wyrok.