Dodaj do ulubionych

Betonowe położnictwo

IP: *.chello.pl 09.11.05, 00:51
Może trochę się spóźniam z tym newsem, ale nie zauważyłam, żeby ktoś go tutaj
komentował. Czytaliście w Polityce artykuł o betonowym położnictwie? Podaję
link do skrótu - jeden w formacie mp3, a drugi tekstowy. Jak Wy go
odebraliście? Czy macie jakieś własne przemyślenia, odczucia lub
doświadczenia związane z tym tematem?

www.polityka.pl/polityka/index.jsp?domain=glowna&place=SearchResults&layout=4&page=0&news_cat_id=146&query=betono
we+po%B3o%BFnictwo
Obserwuj wątek
    • Gość: czeresniowa_panna Re: Betonowe położnictwo IP: *.chello.pl 09.11.05, 00:52
      target="_blank">www.polityka.pl/polityka/index.jsp?
      domain=glowna&place=SearchResults&layout=4&page=0&news_cat_id=146&query=betono
      we+po%B3o%BFnictwo
      • Gość: czeresniowa Re: Betonowe położnictwo IP: *.chello.pl 09.11.05, 00:52
        Oj, nie chce się cały link jako aktywny wkleić :( ale chyba sobie poradzicie
        • Gość: czeresniowa_panna Re: Betonowe położnictwo IP: *.chello.pl 09.11.05, 00:54
          Ostatni raz:

          www.polityka.pl/polityka/index.jsp?domain=glowna&place=SearchResults&layout=4&page=0&news_cat_id=146&query=betonowe
          +po%B3o%BFnictwo
    • malkontent_jeden Re: Betonowe położnictwo 09.11.05, 01:14
      Papierowy blichtr gazetowych rankingow i certyfikatow ISO itepe.
      Pudrowanie syfa po prostu.
      • swan_ganz Re: Betonowe położnictwo 09.11.05, 09:40
        Tak myślisz Malkontencie? Bo ja uważam, że p. dziennikarka musiała mieć
        koniecznie jakiś materiał na antenę. Reklamodawca, proszki do prania wycofał i
        trzeba było czymś "dziurę w eterze" zapchać....Więc cóż prostszego jak w służbę
        walnąć. Do tego jest to bezkarne, bo gdyby puściła coś o nieprawidłowościach
        np. na bazarze, to mogłoby być z nią kiepsko. Służba, to chyba ostatnia już
        instytucja, którą można sobie skopać, bez żadnych - przykrych konsekwencji...

        Rodziłem kilka lat temu, więc wiem co mówię.
        • mruwa9 Re: Betonowe położnictwo 09.11.05, 10:13
          To nie byla audycja TV, tylko atykul prasowy (Polityka). I przykro o tym pisac,
          bom "z branzy", ale z punktu widzenia kobiety rodzacej, tresc artykulu nie
          odbiega specjalnie od rzeczywistosci..Z wlasnego mojego doswiadczenia, ostatnie
          moje podsumowanie, w chwili slabosci: 1000 zl za leki przeciwpadaczkowe
          rocznie, drugie tyle za okulary (ze 3-4 pary rocznie),niszczone szybciej, niz
          byloby to w przypadku pelnosprawnego dziecka, pieluchy do nie_wiadomo_kiedy (od
          5 lat), ok. 200zl miesiecznie, kosztow rehabilitacji i obuwia ortopedycznego
          nie zlicze.. tylko dlatego, ze kiedys wyobraznia poloznikow nie siegnela dalej,
          niz do konca wlasnego dyzuru i postanowili dosc brutalnie przyspieszyc porod
          mojego dziecka bez pytania mnie o zgode, zdanie, bez informowania o
          czymkolwiek... Ladne kafelki i nowa posciel w szpitalu to nie wszystko.. z
          problemem opieki i wychowywania niepelnosprawnego dziecka zostalismy sami.
          Dozywotnio.
    • patrysha1 Re: Betonowe położnictwo 09.11.05, 11:05
      Jako mloda polozna, nie calkiem moge sie zgodzic z artykulem, jak zwykkle sa w
      min uogolnienia. We wszystkich szpitalach w ktorych mialam praktyki na sali
      porodowej (po 3 miesiace, a sadze ze przez taki czas mozna juz cos tam sobie
      zobaczyc, i wyrobic na ten temat zdanie), musze przyznac ze spotkalam sie z
      roznym podejsciem personelu medycznego (zarowno lekarzy jak i poloznych) do
      rodzacej. Jak w kazdym zawodzie tak i w medycznych, sa rozni ludzie, z rozna
      przeszloscia i przyszloscia. Musze jednak zaznaczyc, ze w szpitalach w ktorych
      bylam polozne czy lekarze, ktorych po artykule mozna nazwac "betonowymi" sa juz
      (na szczescie) zadkoscia. Czasem mamwrazenie ze prasa, robi zla opinie calemu
      srodowisku medycznemu wlasnie przez takie uogulnieniami.
    • leslaw_m Re: Betonowe położnictwo 09.11.05, 11:56
      jestem swieżym ojcem.mogę jedynie powiedzieć,ze tam rodziła żona jest tak jak w
      artykule.
      na pewno kiedyś było gorzej,ale wcale nie jest kolorowo.
      niektórych osób nie da się mentalnie zmienić juz po prostu,
      młody personel jest nastawiony najczęsciej na "koperty"

      jak cham i prostak z poczwórnym karkiem przyjdzie do rodzącej żony,to
      oczywiscie jaest bardzo dobrze traktowany,jesli okaże jakąkolwiek słabosć i
      podległośc-zostaje momentalnie smieciem.
      tylko całkowita prywatyzacja szpitali mogłaby rozwiązać problem
    • Gość: Doki Re: Betonowe położnictwo IP: *.225-201-80.adsl.skynet.be 09.11.05, 14:55
      Ja czytalem ten artykul w papierowym wydaniu "Polityki". Pani redaktor
      niedokladnie zrobila risercz, wkradly sie takie przejezyczenia jak imie tego
      poloznika co zwariowal (to byl IGNACY Semmelweiss). Byl jeszcze drugi, podobny
      blad z niedoczytania. Pani redakto zaslania sie caly czas "WHO rekomenduje" tak
      jakby WHO bylo wyrocznia w kwestii praktyki lekarskiej. Nawiasem mowiac, WHO
      odradza znieczulenia do porodu (to tez "rewelacja" z tego artykulu).

      Ogolnie mowiac: wiedzialem, ze artykul zdobedzie tani poklask, ale poza tym...
      nie ma o czym mowic.
    • jozica Re: Betonowe położnictwo 09.11.05, 17:16
      Czytałam ten artykuł. Trąca katastrofizmem i czasem nierzetelnością, ale
      generalnie całkiem całkiem. I wiecie, co-punkt widzenia zalezy od punktu
      siedzenia. To jak widzą sprawę lekarze i położne niekoniecznie równa sie temu
      jak sprawy postrzegaja pacjentki-tylko mi tu błagam nie odpowiadajcie, ze
      wszystkie pacjentki to niezrównoważone histeryczki. Wystarczy spojrzeć na forum
      "Szpitale" albo wpisy Fundacji Rodzic po Ludzku; chyba mimo wielu zmian różowo
      wciąż nie jest.
      Chociaż z drugiej strony wiele kobiet ma jakies niesamowite oczekiwania co do
      porodu, wydaje im się, ze to takie romantyczne i piekne, łzy szczęścia itp. A tu
      czysta zywa fizjologia psze pani. I do tego taka ambiwalencja- z jednej strony
      szpitale i lekarze (i położne oczywiscie) są be, ale z drugiej strony przy
      porodzie koniecznie masa koniecznie głosno pikajacych urządzeń, a juz
      najbezpieczniej przy niepowikłanej ciąży rodzić w specjalistycznej klinice.
      Ale faktem jest, ze cała masa kobiet porodu boi sie straszliwie...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka