prawo wolnego wyboru

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.05, 09:27
Mam pytania o prawa człowieka w kontekście praw pacjenta w Polsce.
PAcjent /pełnoletni, w pelni władz umysłowych/ ma prawo do decydowania o
sobie, zgadzania się lub nie na badania, zabiegi, operacje oraz ma prawo -
rzekomo - do wybory lekarza. Mam wrażenie, iż to ostatnie nie zostało ujęte w
ramach systemu naszej służby zdrowia. O ile jeszcze na poziomie POZ mam prawo
do wyboru lekarza I kontaktu, o tyle idąc ze skierowaniem do poradni
specjalistycznej, ambulatorium przyszpitalnego, szpitala nie mam prawa do
decydowania o tym, kto mnie będzie operował, leczył, zajmował się mną przez
cały okres pobytu. Muszę liczyć na łut szczęścia, że nie wpadnę w ręce kogoś,
kto minął się z powołaniem i zrobi mi operację jak nogami. Nie mam p[rawa
powiedzieć, że życzę sobie, aby operował mnie doktor X, a nie życzę sobie
żeby leczył mnie doktor Y. A może mam i są na to stosowne przepisy, tylko
wiedza tym zakresie nie jest rozpowszechniona wśród pacjentów ?
    • Gość: anabel Re: prawo wolnego wyboru IP: 80.146.176.* 22.12.05, 09:41
      Takiego prawa nie masz i nigdzie go nie ma. Za granica prywatnie ubezpieczeni
      (czyli nie wszyscy) moga sobie w szpitalu lekarza wybrac. Ale lekarz jest wtedy
      dodatkowo oplacany. Masz prywatne ubezpieczenie?
      • Gość: agi Re: prawo wolnego wyboru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.05, 10:49
        Jak zapewne wiesz nie mam prywatnego ubezpieczenia zdrowotnego, bo nie mogę go
        mieć, bo takowe w Polsce jeszcze nie funkcjonują.
        • Gość: anabel Re: prawo wolnego wyboru IP: 80.146.176.* 22.12.05, 11:02
          wiec masz zapewnione to, co wszyscy, nie tylko w Polsce, za panstwowe
          ubezpieczenie. Funkjonuje jeszcze rynek uslug prywatnych, jesli chcesz i cie na
          to stac.
          • Gość: anabel Re: prawo wolnego wyboru IP: 80.146.176.* 22.12.05, 11:07
            chce jeszcze dodac, ze np. w Niemczech nie wszyscy pacjenci maja lekarza
            domowego, bo jest ich za malo, a lekarz nie musi pacjenta przyjac.
    • Gość: lekarka Re: prawo wolnego wyboru IP: *.chello.pl 22.12.05, 10:16
      Mój mąż jest znanym i cenionym chirurgiem. Codziennie rano, gdy idzie do pracy
      rzucają się na niego pacjenci aby on i tylko on operował. A tymczasem ekstra
      operacje to ekstra praca za TE SAME PIENIĄDZE. Czy w związku z tym warto ulegać
      pacjentom? Nie, lekarz też człowiek. Mąż odpowiada, że w szpitalu o tym kto
      kogo operuje decyduje ordynator, zaś jeśli zależy mu na tym, żeby on stanął do
      stołu - zaprasza do miejsca X, w którym pracuje prywatnie, ale to kosztuje.
      Część ludzi się godzi, część wyraża święte oburzenie. Nadmieniam, że klinika X
      jest placówką niepubliczną, mąż pracuje w niej dodatkowo, poza godzinami
      szpitalnymi i placi podatki.
    • Gość: burak pastewny Re: prawo wolnego wyboru IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.05, 13:21
      Wystarczy zapłacić i nie ma problemu. Proste.
      • toja1001 Re: prawo wolnego wyboru 22.12.05, 14:08
        Mam wrażenie że wypowiedzieli się sami nie lekarze. Proszę drogiego koleżeństwa
        pacjent wszędzie,(również w przychodni specjalistycznej i w szpitalu) ma prawo
        żądać zmiany lekarza, wybrać z którym chce mieć kontakt. Pacjenci muszą tylko
        pamiętać że lekarz równiez ma prawo odmówić przyjęcia pacjenta o ile wskaże mu
        inną możliwość leczenia (np. kolege w gabinecie obok)
        • zubr_zalogowany Re: prawo wolnego wyboru 22.12.05, 16:49
          prawo wolnego wyboru nie moze klocic sie z zasadami pracy szpitala, czy oddzialu

          jesli ktos chce sie leczyc u lekarza X, a nie Y, po czym zostaje przyjety i
          okazuje sie ze bedzie go jednak prowadzil Y to moze zazadac zmiany i bedzie ona
          skuteczna tylko pod warunkiem, ze X sie zgodzi, ze X bedzie mial dla niego wolny
          termin i ze pacjent bedzie czekal na ten termin w kolejce do lekarza X.
          X nie ma obowiazku dopasowywac sie do terminu jaki chory mial u Y i moze nie
          przyjac chorego, jesli nie ma mozliwosci podjecia jego leczenia

          podsumowujac - chory realizuje prawo wyboru lekarza tylko pod warunkiem, ze jest
          mozliwosc zaspokojenia jego zadan
          w sposob nieograniczony moze najwyzej rezygnowac z leczenia
          • Gość: anabel Re: prawo wolnego wyboru IP: 80.146.176.* 25.12.05, 12:11
            Pacjent moze sobie wybrac szpital ale nie personel.
            • Gość: tricolour Re: prawo wolnego wyboru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.05, 13:27
              A czym się kieruje pacjent przy wyborze? Wyglądem budynku czy zdaniem o leczeniu?

              Wybór jest złozony i nie mozna powiedzieć tak jak Ty. Bo wybiera i szpital, i
              personel.
              • Gość: anabel Re: prawo wolnego wyboru IP: 80.146.176.* 25.12.05, 14:50
                Pacjenci kieruja sie przeroznymi przeslankami czesto malo racjonalnymi. Chodzi
                mi o to, ze pacjent nie ma zagwarantowanego wyboru lekarza czy pielegniarki czy
                kogokolwie po nazwisku. Decyduje sie na szpital z calym dobrodziejstwem
                inwentarza. Pacjent ma wiele przeroznych praw, ale bez przesady.
                • tricolour W takim razie... 25.12.05, 15:25
                  ... nie rozumiem, o co Ci chodzi.

                  "Chodzi mi o to, ze pacjent nie ma zagwarantowanego wyboru lekarza czy
                  pielegniarki czy kogokolwie po nazwisku".
                  Mam wrażenie, że chcesz przyjśc do szpitala i mieć prawo, by Cie operował doktor
                  Nowak, a leki przynosiła piel. Basia?

                  A w jakiej innej sytuacji masz prawo do kierowania pracą innych ludzi? Może u
                  fryzjera, ale tylko wtedy kiedy jesteś zaprzyjaźniona... i pod warunkiem , że
                  właściciel zakładu nie ma innych planów.
                  • Gość: anabel Re: W takim razie... IP: 80.146.176.* 25.12.05, 15:41
                    zobacz poczatek dyskusji, bo przestaje wiedziec, o co chodzi. Mowie od
                    poczatku, ze pacjent nie ma prawa wyboru konkretnego lekarza w wybranym
                    szpitalu i tyle. Ja akurat prawo wyboru lekarza mam, ale mowimy o NFZ.
                    • Gość: tricolour Aaaaaa... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.05, 16:05
                      ... no i bardzo dobrze, że takiego prawa pacjent nie ma.

                      Dodam, że w mojej firmie też klient nie ma prawa decydować, który z pracowników
                      wykona dlań pracę.
                      Obostrzenie jest tak daleko posunięte, że centrala firmy nie podaje numerów
                      komórkowych pracowników, aby nie było pozasłużbowych relacji, co jest zapisane w
                      stosownych punktach kontraktu...
                      • Gość: anabel Re: Aaaaaa... IP: 80.146.176.* 25.12.05, 16:14
                        no,no,co to za firma? Pacjenci maja i tak bardzo duzo praw, slyszales cos moze
                        o obowiazkach? Bo ja nie. Moj pacjent przerwal diagnostyke, dosc kosztowna, bo
                        teraz mu przeszlo, a jak wroci, to sie to wszystko powtorzy. Proste, nie?
                        • tricolour Obowiązki... 25.12.05, 16:24
                          ... z czegoś muszą wynikać. Najlepiej i najprościej jeżeli wynikają z pieniędzy...

                          Dwa miesiące temu miałem kaszel, który wlókł się już z poł roku, co mnie
                          niepokoiło. Poszedłem do rejonowego lekarza i dostałem polecenia wykonanie badań
                          (prześwietlenie klatki, chlamydia...).
                          "Pech" w tym, że kaszel sam przeszedł więc badań nie zrobiłem... nie dlatego, że
                          mało dbam o zdrowie.

                          Dlatego, że nie płacę za wizytę, badania więc mogę pójść znów kiedy mi sie
                          spodoba... Gdybym zapłacił, to nie marnowałbym pieniędzy i doprowadził ten
                          kaszel do końca.
                          • Gość: anabel Re: Obowiązki... IP: 80.146.176.* 25.12.05, 16:32
                            No wlasnie. Powiem ci, ze mam juz ogolnie dosc kolejnych wymagan i powolan. Od
                            nas sie tylko wymaga i pogania. Nie da sie tak na dluzsza mete pracowac. Przy
                            kolejnych reformach mowi sie, ze pacjent ma byc zadowolony, pacjent to, pacjent
                            tamto. A my? W tej metodzie kija i marchewki zapomniano o marchewce.
                            • tricolour Niestety... 25.12.05, 16:41
                              ... musicie sami o sobie pamietać. Nie sądzę, by ktokolwiek chiał zrobić Wam
                              dobrze i - BEZ POWODU - zmienił warunki pracy, wynagrodzenie.

                              O marchewce wcale nie zapomniano. Skoro marchewka siedzi cicho, to może jej dobrze?
                              Musi byc jakiś powód, że tak siedzi i siedzi...

                              Przepraszam za mało świąteczne przemyslenia...

                              • Gość: anabel Re: Niestety... IP: 80.146.176.* 25.12.05, 16:44
                                Masz racje, niestety. Moje uwagi na ten temat sa w innych linkach, podobne. Ja
                                o siebie zadbalam, a calego swiata nie uszczesliwie. Tez dzisiaj pracujesz?
                                • tricolour Nie - jestem w domu... 25.12.05, 16:50
                                  ... ale pytałas o moja pracę.
                                  Moja firma to czysta technika. Mamy podpisane kontrakty z bankami na...
                                  zapewnienie ciąglości pracy ich sprzętu - stąd tez czasem dyzury w dni wolne od
                                  pracy.
                                  • Gość: anabel Re: Nie - jestem w domu... IP: 80.146.176.* 25.12.05, 17:19
                                    zazdroszcze... Ja musze odpracowac na miejscu. No ale za to moge udzielas sie
                                    na forum, w domu nie mam czasu:-)
    • slav_ Re: prawo wolnego wyboru 25.12.05, 17:15
      "Prawo wolnego wyboru lekarza" (oczywiście mowimy o nfz - w przypadku "płace i
      lecze się tam gdzie chcę" wybór lekarza jest rzecza oczywistą - choć tez w
      ramach fizycznych mozliwości) to taki miły zapis, nic nie kosztujący
      zapisującego a dobrze brzmiący i miły uchu pacjenta i dający mu złudzenie dbania
      o jego interesy. Jednak system nie zawiera ŻADNYCH mechanizmów pozwalających na
      realizacje tego prawa. Ani organizacyjnych, ani fnansowych. W ograniczonym
      zakresie (limity) mozna wybrać lekarza rodzinnego lub miejsce leczenia
      (poradnia, szpital). Wszystkie inne to fikcja. Oczywiscie często pacjent leczy
      sie u tego lekarza u którego chce ale powody sa zupelnie inne, pozasystemowe -
      od przypadku i względów praktycznych (np. jedyny lekarz w konkretnej poradni)
      przez zwykłą uprzejmość aż na łapówkach skończywszy (nawiasem mówiąc najbardziej
      obrzydliwą grupą są ci którzy najpierw wciskają forsę żeby ich leczył "doktor
      Xksiński" a potem żalą sie na "łapowkarstwo").
      Jednak domaganie sie realizacji tego prawa od lekarzy w ramach nfz jest
      nieracjonalnie. Za realizacje praw pacjenta zawartych w róznych aktach prawnych
      odpowieadzialna jest instytucja prawa te obiecująca - powinna ona nie tylko
      zapisać "ma prawo" ale zapewnić WARUNKI (organizacyjne i finansowe) realizacji
      tych praw jeśli poważnie te zapisy traktuje. Chyba że tak na prawde nie chodzi o
      realizacje tych praw tylko o (zdecydowanie tańsze i prostsze) udawanie dbania o
      interesy pacjentow.
      • Gość: anabel Re: prawo wolnego wyboru IP: 80.146.176.* 25.12.05, 17:20
        Przeciez caly system z prawami pacjenta to fikcja. Wszyscy wiedza, ze to sie
        nie moze udac, ale za to jak ladnie brzmi...
Pełna wersja