Dodaj do ulubionych

Podziękowanie za prowadzenie ciąży?

23.01.06, 15:25
Czy ktoś z Was ma pomysł na prezent dla ginekologa prowadzącego ciążę? Chodzę
do "państwowego" lekarza, nie płacę za żadne badania, pan doktor dał mi swój
prywatny telefon i nakaz dzwonienia o każdej porze gdyby coś się działo.
Jestem zadowolona z jego opieki i chciałabym mu podziękować. Nie chcę dawać
pieniędzy, bo to nie ma być łapówka tylko podziękowanie. Alkohol i słodycze to
też chyba oklepane. Będę wdzięczna za wszelkie sugesie. Pozdrawiam!
Joanna
Obserwuj wątek
    • oxy_gen_86 Re: Podziękowanie za prowadzenie ciąży? 23.01.06, 17:59
      Mysle, ze najlepszym prezentem dla lekarza byłyby po prostu podziękowania -
      szczere, serdeczne i prosto z serca:). Jesli jesteś zadowolona z jego opieki
      (nad Tobą no i dzidziusiem) to to juz jest najlepszym "upominkiem" -
      wdzięczność pacjenta.

      A jeśli koniecznie chcesz mu podarować rzecz materialną to może coś co mógłby
      postawić sobie w gabinecie? (tylko co....)
      Szkoda, ze to nie jest kobieta - wtedy mogłabyś kupic jakiś suuuper bukiet
      kwiatów (chociaż to tez jest troche oklepane).

      Pozdrawiam:)
      (jak juz coś wykombinujesz to napisz )
    • seniorita15 Re: Podziękowanie za prowadzenie ciąży? 23.01.06, 21:13
      Prowadzenie fizjologicznej ciazy nie jest zadna filozofia,wiec podziekowanie
      powinno wystarczyc.Poza tym jak sama powiedzialas jest to w godzinach jego
      pracy,wiec nie wiem o czym myslisz.Z wdziecznoscia zaczekalabym do porodu.Znam
      kolegow,ktorzy obiecywali absolutnie wszystkim pacjentkom obecnosc przy
      porodzie,a potem bedac na urlopie czy gdzies indziej informowali,ze z wielkim
      zalem ,ale niestety nie moga.I czar pryskal.Poza tym wreczanie pacjentkom
      prywatnych telefonow jest zagaraniem pod publiczke.Maja nadzieje,ze telefon nie
      zadzwoni,a pacjentka czuje sie dopieszczona.
      • Gość: Daria Re: Podziękowanie za prowadzenie ciąży? IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 23.01.06, 21:46
        Re: Podziękowanie za prowadzenie ciąży?
        Autor: seniorita15
        Data: 23.01.06, 21:13 + dodaj do ulubionych wątków

        skasujcie post

        + odpowiedz

        --------------------------------------------------------------------------------
        Prowadzenie fizjologicznej ciazy nie jest zadna filozofia,wiec podziekowanie
        powinno wystarczyc.Poza tym jak sama powiedzialas jest to w godzinach jego
        pracy,wiec nie wiem o czym myslisz.Z wdziecznoscia zaczekalabym do porodu.Znam
        kolegow,ktorzy obiecywali absolutnie wszystkim pacjentkom obecnosc przy
        porodzie,a potem bedac na urlopie czy gdzies indziej informowali,ze z wielkim
        zalem ,ale niestety nie moga.I czar pryskal.Poza tym wreczanie pacjentkom
        prywatnych telefonow jest zagaraniem pod publiczke.Maja nadzieje,ze telefon nie
        zadzwoni,a pacjentka czuje sie dopieszczona.



        --------------------------------------------------------------------------------


        W Stanach prawie kazdy lekarz daje nr prywatnego tel.z uwaga, ze gdyby cos sie
        dzialo prosze dzwonic o kazdej porze dnia i nocy.
      • Gość: Z sentymentem Re: Podziękowanie za prowadzenie ciąży? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.06, 22:48
        Moje dziecko rodziłam przed kilkunastoma "powiedzmy"laty,w czasach,kiedy kobiety skazane były na samotnośc w czasie porodu lub na opryskliwe położne.Nikt nie marzył nawet o odwiedzinach po porodzie męża i ojca dziecka ,a co dopiero przy p porodzie. Pod wpływem opowiadań i doświadczeń babci i mamy,które rodziły w domu{ja również ur.się w domu chociaż trzeba było rodzić w szpitalu}postanowiliśmy z mężem ,przekonac lekarza ,aby mąż był przy porodzie-udało się!Jednak dzieciątku tak się spieszylo,że niestety nim tatus dojechał mały juz był.Ale nie o tym w sumie chciałam.Opiekował się mną lekarz przez duże L pracujący w państw.przych..Nie zapomnę jego skromności oddania,sposobu bycia,traktowania nas tzn.mnie i dziecka,mówił do" nas "tłumacząc wszelkie wątpliwości,nie zapomnę też z jakim przekonaniem mówił,iż jest na 100%przekonany ,że rozmawia z chłopakiem{nie było USG}.Wciąż powtarzał,że musi być przy porodzie,mam dzwonić w dzień lub w nocy przyjedzie choćby z drugiego krańca Pol.Nie brałam tego poważn.,ale kiedy niestety już po porodzie,zobaczyłam mojego lekarza{nie miał dyżuru} biegnącego do mnie w przemoczonej kurtce{położne za nim}radosnego gratulującego mi wspaniałego syna cieszącego się bardziej niż ojciec,ryczałam jak bóbr a on ze mną.Głaszcząc mnie po rękach powiedział,że jest z nas dumny i marzy mu się ,aby choć jedna pacjentka dała imię które mu się bardzo podoba.....Nie dałam tego imienia,chociaż jest śliczne ,ale żałuję tego do dziś!Zainteresowanie pana doktora rozwojem dziecka nie skończyło się z chwilą narodzin,ilekroć nas spotykał rozmowom nie bylo końca.Dziś pan doktor jest schorowanym starszym panem.DZIĘKUJCIE LEKARZOM JEŚLI JESTEŚCIE ZADOWOLENI!!!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka