Gość: aron IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 25.01.06, 16:51 ponoć kontrakt z NFZ obliguje lekarzy specjalistów do jeżdżenia na wizyty domowe do pacjentów obłożnie chorych. Czy to prawda? Może ktoś wie? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Adolf Re: wizyty domowe lekarzy specjalistów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.06, 17:10 do Ciebie to na pewno nikt nie przyjedzie. Nie licz na to. Po prostu rodzinni pozbyli się na Twoje żądanie terenówek i kupili tańsze używane. No i zamarzły - jak to stare graty.. Widzisz co narobiłeś?? Odpowiedz Link Zgłoś
por.dz Re: wizyty domowe lekarzy specjalistów 26.01.06, 10:17 Tak, to prawda. Pacjent objęty stałą opieką specjalistyczną, a więc zarajestowany w poradni specjalistycznej w "szczególnych, wymagających tego" wypadkach ma prawo poprosić o wizytę domową. Te szczególne wypadki powinny miec związek ze schorzeniem leczonym przez danego specjalistę. Specjaliści przyjmują na podstawie skierowania od lekarza rodzinnego, więc raczej nie jest mozliwe wezwanie np alergologa bez uprzedniego zarejestrowania się w poradni. Bez skierowania przyjmowani są jedynie pacjenci w przypadkach zagrażających życiu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aron Re: wizyty domowe lekarzy specjalistów IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 26.01.06, 16:41 no dobra. Załóżmy że jest lekarz specjalista w Lublinie, a pacjent wymagający leczenia specjalistycznego i obłożnie chory np. w Przewodowie ( 150 km) od Lublina. CZy lekarz powinien pojechać do tego pacjenta na własny koszt? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marco Re: wizyty domowe lekarzy specjalistów IP: *.tebo.net / 195.116.90.* 26.01.06, 17:33 Takie pytanie proszę zadać w lubelskim oddziale nfz. Również poprzez internet. Odpowiedz Link Zgłoś
slav_ Re: wizyty domowe lekarzy specjalistów 26.01.06, 19:23 Spróbuj. A teraz troche arytmetyki. NFZ kwalifikuje wizyte domową specjalisty jako porade III typu i wycenia na 7 pkt. Przy wycenie punktu 7,50 zł (cena realna, nie wiem jak w lubelskim) daje to jak łatwo policzyć kwotę 52,50 zł. Nie należy się tą kwotą zbytnio podniecać bo jest to kwota "brutto" płatna poradni a nie lekarzowi (a więc do podzialu na utrzymanie poradni, podatki, ogrzewanie, pielęgniarki, rejestrację, badania itp a "cała reszta" to zarobek (też brutto) lekarza). Dla ułatwienia podam że gdybym ja opanowany jakims szaleństwem zechciał odwiedzic pacjenta w domu (bez względu na odległość) otrzymałbym za to (już po odliczeniach ww) 15,00 zł (brutto). Po uszczupleniu tej kwoty o ZUS i podatek oraz odjęciu kosztu przejazdu cała reszta to byłby mój zarobek netto. "W uzasadnionych medycznie przypadkach lekarz specjalista może również odbyć wizytę w domu chorego." - cytat z nfz Sformułowanie jest mało kategorycznie. Nie "powinien" tylko "może". Być może nfz obawia sie masowych wizyt domowych lekarzy specjalistów nadwerężających jego budżet. Odpowiedz Link Zgłoś
aelithe Re: wizyty domowe lekarzy specjalistów 26.01.06, 18:19 Czyli kolejna polska bzdura. Jako usług specjalistycznych w Polsce jest bardzo niska. Prawdę mówiąc trudno, aby specjalista poświecał godzinę choremu za 7 złotych, zwłaszcza, że cześto chory przychodzi jedynie po wypisanie recepty,a nie po poradę specjalistyczną. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doc Re: wizyty domowe lekarzy specjalistów IP: *.salbis.net 29.01.06, 23:16 w ogóle "wizyty domowe" to jakaś bzdura, polski relikt, kolejny sposób szykanowania lekarzy (bo są - dla POZ - obligatoryjne). A tak naprawdę może się zdarzyć że jest taka wizyta konieczna, ale ile jest tych obłożnie chorych w populacji? Niewielu, wiem, bo pracuję też w POZecie. Każda inna wizyta domowa to nadużycie. Albo ktoś jest ciężko chory - wtedy pogotowie, albo lżej i może przyjść do gabinetu. W Skandynawii stosowana jest powyższa logika. U nas wizyty domowe realizowane są w dniu wezwania, ale polscy pacjenci mają wrażenie, jakoby ochrona zdrowia u nas była marnej jakości. Pora się obudzić. Oby przed wyjazdem ostatniego polskiego lekarza. PRECZ Z WIZYTAMI DOMOWYMI! Odpowiedz Link Zgłoś
aron2004 Re: wizyty domowe lekarzy specjalistów 30.01.06, 07:58 w Skandynawii jest trochę inna sytuacja. Tam 95% rodzin ma samochód, u nas zaledwnie 60% a na wsi jeszcze mniej. Trudno wymagać od pacjenta żeby tłukł się autobusem np. z chorym dzieckiem do przychodni, jak pan doktór może podjechać samochodem. Przecież korona z głowy mu nie spadnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: wizyty domowe lekarzy specjalistów IP: *.241.81.adsl.skynet.be 30.01.06, 11:38 korona z głowy mu oczywiscie nie spadnie, tylko kto zapłaci za paliwo i amortyzacje samochodu. Może pacjent zapłaci za taksówkę i się jednak "potłucze" do przychodni.A może ma życzliwego sąsiada z samochodem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aron Re: wizyty domowe lekarzy specjalistów IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 30.01.06, 12:53 Gość portalu: gosc napisał(a): > korona z głowy mu oczywiscie nie spadnie, tylko kto zapłaci za paliwo i > amortyzacje samochodu. Doktor rodzinny bidny nie jest. Nie zbankrutuje jak dziennie zrobi kilkadziesiąt kilometrów na wizyty domowe. >Może pacjent zapłaci za taksówkę i się jednak "potłucze" W mieście to jest jakieś rozwiązanie. Ale na wsi? Często jest tak, że pacjent z domu do przychodni ma 10 km, a najbliższe miasto gdzie stoją taksówki jest oddalone np. o 20 km. Czyli wezwanie taksówki będzie kosztowało pewnie co najmniej 100 zł. > > do przychodni.A może ma życzliwego sąsiada z samochodem. a może nie ma? I co ? ma zdychać? Odpowiedz Link Zgłoś
maga_luisa Re: wizyty domowe lekarzy specjalistów 30.01.06, 13:15 Świetnie, Aron. Zamykam dzisiaj przychodnię i ruszam w objazd - kilkadziesiąt kilometrów i wizyty domowe. Ci pod przychodnią, naiwni, niech poczekają. Gorączkujących dzieci codziennie trafia się do 10, więc trochę to potrwa :) Odpowiedz Link Zgłoś
zdziwiona11 Re: wizyty domowe lekarzy specjalistów 30.01.06, 14:31 nie denerwuj się. ja co prawda od niedawna czytam forum ale po przeczytaniu kilku wątków już wiem że Arona nikt nie zmieni, zawsze będzie przekonany że lekarze rodzinni spią na kasie i pacjentów okradają. Odpowiedz Link Zgłoś
aron2004 Re: wizyty domowe lekarzy specjalistów 30.01.06, 16:57 zdziwiona11 napisała: > nie denerwuj się. ja co prawda od niedawna czytam forum ale po przeczytaniu > kilku wątków już wiem że Arona nikt nie zmieni, zawsze będzie przekonany że > lekarze rodzinni spią na kasie i pacjentów okradają. no jak ktoś nie ma na badanie dla chorej babci a ma na wczasy w Grecji to jak to wytłumaczyć? Odpowiedz Link Zgłoś
aron2004 Re: wizyty domowe lekarzy specjalistów 30.01.06, 16:54 maga_luisa napisała: > Świetnie, Aron. Zamykam dzisiaj przychodnię i ruszam w objazd - kilkadziesiąt > kilometrów i wizyty domowe. Ci pod przychodnią, naiwni, niech poczekają. > Gorączkujących dzieci codziennie trafia się do 10, więc trochę to potrwa :) mnie się wydaje że lekarz rodzinny ma wyznaczone godziny wizyt domowych w ciągu dnia i ludzie wiedzą że w tych godzinach lepiej nie przychodzić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doc Re: wizyty domowe lekarzy specjalistów IP: *.salbis.net 30.01.06, 20:58 > mnie się wydaje że lekarz rodzinny ma wyznaczone godziny wizyt domowych w ciągu > dnia i ludzie wiedzą że w tych godzinach lepiej nie przychodzić. Ale chodzi o to, że stosując Twoją logikę (nie wizyta domowa ze wskazań, tylko wizyta domowa, bo lekarzowi nie spadnie z głowy korona, gdy obsłuży wszystkich, którzy z powodu mniej czy bardziej wyimaginowanych powodów nie mogą dotrzeć do ambulatorium), nie będzie już czasu na ordynację w gabinecie. Wiesz ilu jest ludzi bez auta? Sporo. Albo ludzi z "bardzo wysoką gorączką", za którą polskie społeczeństwo uznaje powyżej 38 st ? Wszyscy oni wg Ciebie zasługują na wizytę. OK robimy eksperyment. Wyjeżdżamy na te wizyty, a tej normalnej większości, która jednak przychodzi do lekarza podajemy Twój adres jako miejsce składania zażaleń. Zgoda? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doc Re: wizyty domowe lekarzy specjalistów IP: *.salbis.net 30.01.06, 20:52 korona koroną Ale: dlaczego do jasnej cholery znowu lekarz ma być wiązany z brakiem samochodu, padającym deszczem i innymi durnymi argumentami??? Droga od lekarza do pacjenta jest taka sama jak od pacjenta do lekarza. Tak? Tak. Zainteresowany udzieleniem pomocy jest pacjent. Tak ? Tak. No to - poza wyjątkami o których pisałem - w czym do cholery rzecz? Oczywiście najłatwiej przywołać tu sytuację dziecka - i zawsze tak robicie, pacjenci żądający wizyt. A skoro jest jakaś dolinka wiejska zasypana śniegiem, 4 doły za siódmą wsią licząc od gminy, to ktoś kto tam mieszka nie ma łatwo - ja to wiem - ale tak jest. Wiele rzeczy na tym świecie jest, bo tak. Są tacy, co tam mieszkają. I to jest ich sprawa. I ich sprawa jak dotrą do urzędu, jak dotrą do lekarza. Lekarz przyjmuje w gabinecie. Czas poświęcony na taką wizytę to czas w którym można przyjąć kilku pacjentów w gabinecie. W imię czego ktoś ma mieć taki luksus- w imię mieszkania z daleka od szosy? Nie rozumiem. I jeszcze: > Trudno wymagać od pacjenta żeby tłukł się > autobusem np. z chorym dzieckiem do przychodni, jak pan doktór może podjechać > samochodem. Dlaczego trudno? To właśnie normalne. Do lekarza się jedzie, tak jak do urzędu czy do sklepu. Dlaczego doktór ma jechać samochodem? Gdzie jest wymóg, że lekarz ambulatorium (POZ, czy nawet jak tu postulowano specjalisytki) ma mieć samochód? Co to w ogóle jest za podejście, co to za logika? A skoro nie musi mieć samochodu, skoro są lekarze jeżdżący na te durne wizyty środkami transportu zbiorowego (tak, są!) to już naprawdę droga od A do B jest taka sama jak z B do A, jak w przypadku rodzica z dzieckiem cierpiącego niewyobrażalne męki w busie, autobusie czy tramwaju. Powtarzam NIE ODPOWIADAMY ZA KĄT ŚWIECENIA SŁOŃCA, WILGOTNOŚĆ POWIETRZA, GĘSTOŚĆ ZALUDNIENIA, KOLOR FLAGI INDONEZJI ANI ZA ILOŚĆ SAMOCHODÓW W POPULACJI POLSKIEJ. I NIE INTERESUJE NAS ONA W SENSIE ZAWODOWYM. ZAPRASZAMY DO AMBULATORIÓW. PRECZ Z WIZYTAMI DOMOWYMI! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aron Re: wizyty domowe lekarzy specjalistów IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 30.01.06, 21:13 to jest po prostu konsekwencja tego czy lekarz ma serce. Bo gdzieśtam chore dziecko płacze, autobusu nie ma, matka biedna nie ma pieniędzy żeby zapłacić sąsiadowi za podwiezienie samochodem to co ma robić? Iść 10 km jak jest mróz i śnieg? A może rowerem i chore dziecko na bagażnik? Bo panu doktorowi korona z głowy spadnie i nie może przyjechać na wizytę. Wbrew pozorom takie sytuacje się niestety zdarzają. Lekarz rodzinny nie musi posiadać samochodu ale chyba to jest logiczne dla każdego kto wybiera ten zawód że samochód trzeba mieć, no nie? To tak jak np. ktoś idzie na pilota to wie że musi mieć dobry wzrok. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doc Re: wizyty domowe lekarzy specjalistów IP: *.salbis.net 30.01.06, 21:18 > Bo panu doktorowi korona z > głowy spadnie i nie może przyjechać na wizytę. Nie. Bo nie ma wskazań, zrozumiesz wreszcie? No chyba że są (np. gorączkujące dziecko z porażeniem mózgowym- to co innego). Nie jest sprawą lekarza odległość zamieszkania pacjenta, ani częstość kursowania autobusów. Nie jest też sprawą lekarza życzliwość sąsiadów, jest akurat natomiast to sprawą pacjenta (jak sobie pościelesz tak się wyśpisz). To nie jest do cholery nasza sprawa jak, gdzie, z kim kto mieszka. My mamy ich leczyć a nie rozwiązywać problemy egzystencjalne i ekonomiczne! > Lekarz rodzinny nie musi posiadać samochodu ale chyba to jest logiczne dla > każdego kto wybiera ten zawód że samochód trzeba mieć, no nie? To tak jak np. > ktoś idzie na pilota to wie że musi mieć dobry wzrok. Bzdura roku czy stulecia? Głosujemy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aron Re: wizyty domowe lekarzy specjalistów IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 30.01.06, 21:21 Ale lekarz powinien być wrażliwy na cudze problemy. Dla lekarza 10 km w zimie to 10 minut jazdy ciepłym samochodem a dla matki z chorym dzieckiem 10 km w zimie to godzina jazdy rowerem z dzieckiem w zamieci i lodowatym wietrze. Przecież to dziecko może jeszcze gorzej się przeziębić, np. dostać zapalenia płuc, bo panu doktorowi szkoda było na benzynę/gaz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: encorton1 Re: wizyty domowe lekarzy specjalistów IP: *.chello.pl 30.01.06, 21:40 > bo panu doktorowi szkoda było na benzynę/gaz. Benzyna czy gaz zostały kupione za prywatne pieniądze pana doktora i on decyduje czy będzie jechał do kolejnego "nagłego bólu brzuch od tygodnia" czy też będzie benzynę spalał jeżdżąc w wolnym czasie 180 km/h po mieście bo ma taki kaprys. > Ale lekarz powinien być wrażliwy na cudze problemy. Dla lekarza 10 km w zimie > to 10 minut jazdy ciepłym samochodem a dla matki z chorym dzieckiem 10 km w > zimie to godzina jazdy rowerem z dzieckiem w zamieci i lodowatym wietrze. Mimo wszystko to jest problem matki, a nie lekarza. Stosując twoją logikę dobrniemy do granic absurdu. Odpowiedz Link Zgłoś
slav_ Re: wizyty domowe lekarzy specjalistów 30.01.06, 21:54 Chyba oszaleliście probując polemizować z "argumentami" arona. On tylko "rżnie głupa" i śmieje się. Szkoda klawiatury. Odpowiedz Link Zgłoś
seniorita15 Re: wizyty domowe lekarzy specjalistów 31.01.06, 20:25 W Skandynawii lekarz rodzinny tylko w 2-och sytuacjach jedzie z wizyta do pacjenta:do stwierdzenia zgonu i do psychicznego.Nie ma mowy o zadnych wizytach specjalistow.I nikogo nie obchodzi czy ktos ma samochod czy nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aron Re: wizyty domowe lekarzy specjalistów IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 31.01.06, 22:34 seniorita15 napisała: > W Skandynawii lekarz rodzinny tylko w 2-och sytuacjach jedzie z wizyta do > pacjenta:do stwierdzenia zgonu i do psychicznego.Nie ma mowy o zadnych wizytach > specjalistow.I nikogo nie obchodzi czy ktos ma samochod czy nie. bo w Skandynawii każdego stać na taksówkę. A u nas np. matka na wsi musi wybierać - taksówka czy 100 chlebów. Odpowiedz Link Zgłoś
aelithe Re: wizyty domowe lekarzy specjalistów 30.01.06, 11:55 Przegięcie w każdą stronę jest niedobre. Powiedz jaki jest sens transpostu człowieka ze złamanym kręgosłupem do przychodni, jełsi ma gorączkę. Top jest typowy przypadek na wizytę domową. Natomiast wezwania do gorączkujących dzieci, czy młodych chorych, albo babć, którym się nie chce iśc do przychodni to zwyczajne nadużycie Odpowiedz Link Zgłoś
zdziwiona11 Re: wizyty domowe lekarzy specjalistów 30.01.06, 12:32 może jestem naiwna a nie tylko zdziwiona ale pokaż mi człowieka ze złamanym kręgosłupem leżącego w domu.A poza tym nie o tym była mowa. Gorączkujący pacjent to temat dla lekarza rodzinnego a nie specjalisty. Odpowiedz Link Zgłoś
slav_ Re: wizyty domowe lekarzy specjalistów 30.01.06, 22:06 Wbrew pozorom człowiek ze złamanym kręgosłupem najwięcej czsu spędza w domu (poza czasem zaopatrzenia szpitalnego i ewentulanie okresami rehabilitacji rehabilitacji. Wizyta domowa to nie problem medyczny tylko ekonomiczny. Myslę że przy odpowiedniej zapłacie lekarze jeżdzili by do pacjentów. Odpowiedz Link Zgłoś
zdziwiona11 Re: wizyty domowe lekarzy specjalistów 30.01.06, 22:20 Z tym złamanym kręgosłupem wygłupiłam się chyba, przyjmuję do wiadomości, że taki pacjent lezy w domu. Jak ja studiowałam to tacy leżeli miesiącami na ortopediach różnych i rehabilitacjach ale to było dawno, nfz wtedy nie było. Czytam sobie to forum i czytam i naprawdę zastanawiam się dlaczego normalni doktorzy, których wpisy tu widzę od dawna reagują jeszcze na arona, vanessę itp. Próbujesz przekonać arona, że rodzinny zarabia za mało ? To niemożliwe jest przecież. Odpowiedz Link Zgłoś
jozica Re: wizyty domowe lekarzy specjalistów 30.01.06, 22:28 Słuszna uwaga. Ta o sensowności polemiki z kolegą aronem tez. Ja tylko moze dopowiem ile kosztuje wizyta pediatry "rynkowo" z prywatnej przychodni. Otóz przyjazd na wizytę domową do podwarszawskiej miejcowości (kilka km od granic miasta) kosztuje około 200 zł. Nie wiem jaką cześć tej kwoty otrzymuje lekarz, ale pewnie sie opłaca. Można mieć tę wizytę "za darmo" w ramach abonamentu (700 zł/mies). Pisze to po to, aby uswiadomic niektórym, ze taki przyjazd realnie kosztuje. Mozna przyjechac bezinteresownie raz czy drugi, ale systematycznie za pieniadze oferowane przez NFZ? I to do tej ostatniej instytucji nalezy zgłaszać pretensje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aron Re: wizyty domowe lekarzy specjalistów IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 31.01.06, 06:57 a ileż to może kosztować benzyna i gaz przy dojeździe lekarza rodzinnego do pacjenta np. 10 km? Kilka złotych raptem. Na gazie zwykle wychodzi 15 zł za 100 km czyli za 10 km można przyjąć 2 złote ( bo pierwszy kilometr jedzie się na benzynie ). Na benzynie wyjdzie to ok. 3- złotych. To chyba nie są wielkie pieniądze dla pana doktora, no nie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ww Re: wizyty domowe lekarzy specjalistów IP: 193.180.9.* 31.01.06, 08:27 Skad wziales, Aron, informacje, ze 95% Szwedow ma samochod?Znam calkiem sporo osob, ktorych jedynym wlasnym srodkiem lokomocji jest rower, poza tym do dyspozycji maja autobusy i taksowki. A wizyt domowych nie ma. Przeciez i tak widac, ze tobie nie chodzi o te wizyty, ale kluja cie w oczy te wakacje w Grecji. Obrzydliwe. Co do polamanych kregoslupow, to osoba wypuszczona ze szpitala porusza sie najczesciej na wozku, w Polsce przeszkoda jest architektura uniemozliwiajaca czesto wyjscie z domu, a nie sam stan zdrowia. Chyba, ze zdarza sie, ze podczas blakania sie po szpitalach taki pacjent ginie z powodu odlezyn i problemu co dalej po wypisie do domu po prostu nie ma :-(( Odpowiedz Link Zgłoś
aron2004 Re: wizyty domowe lekarzy specjalistów 31.01.06, 08:33 95% rodzin szwedzkich ma samochód. Może i mają autobusy i taksówki, ale Szwedzi są bogatsi generalnie od Polaków i może tam ludzi stać na taksówkę na odległość 10 km. W Polsce niestety nie, bo taki przejazd taksówką ( z dojazdem z postoju) może kosztować i 100 zł a dla wielu ludzi to np. 20% miesięcznych zarobków. Nie widzę powodu żeby pacjent który jest biedny i ma chore dziecko wydawał 100 zł na taksówkę bo panu doktorowi żal 2 czy 3 złote na paliwo. Kolejna sprawa to czy polscy lekarze rodzinni zapewniają dojazd chorym np. do kardiologa. Ponoć w wielu krajach jest tak, że lekarz rodzinny zapewnia swoim podopiecznym dojazd do specjalisty karetką pod opieką pielęgniarki. oczywiście w ramach ubezpieczenia. Ciekawe kiedy będzie to u nas. Odpowiedz Link Zgłoś
mmagda12 Re:Aron ,ale z Ciebie to cezki de..l ,co nie? 31.01.06, 09:53 A tak wogole to lubisz zagladac"do cudzego portfela" ? co nie? Odpowiedz Link Zgłoś
maga_luisa Re: wizyty domowe lekarzy specjalistów 31.01.06, 11:21 Może wtedy, kiedy wydatki na ochronę z drowia w Polsce będą takie, jak w tych "innych krajach"? Aż głupio pisać takie oczywistości. Odpowiedz Link Zgłoś
lealuc Re: wizyty domowe lekarzy specjalistów 31.01.06, 17:30 Do mnie przyjeżdża sporo pacjentów ze wsi. Koszt wynajmu "sąsiad + jego samochód" to dla odległości 30-35km w jedną stronę - 50zł. Nie sądzę, żeby mnie moi pacjenci okłamywali i podawali fikcyjne kwoty. Wiem jakie mają renty i ile muszą wydać miesięcznie na leki. Jak akurat jakiś przedstawiciel firmy farmaceutycznej zostawi leki, też im je daję. Nie bardzo widzę merytoryczny sens jeżdżenia do pacjentów, bo lekarz ze słuchawkami i aparatem do mierzenia ciśnienia to mało skuteczny lekarz. Odpowiedz Link Zgłoś
aron2004 Re: wizyty domowe lekarzy specjalistów 31.01.06, 18:40 lealuc napisała: > Nie bardzo widzę merytoryczny sens jeżdżenia do pacjentów, bo lekarz ze > słuchawkami i aparatem do mierzenia ciśnienia to mało skuteczny lekarz. A co potrzeba więcej do zbadania np. gorączkującego dziecka? Tomografu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fan Re: wizyty domowe lekarzy specjalistów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.06, 23:26 aron2004 napisał: > A co potrzeba więcej do zbadania np. gorączkującego dziecka? Tomografu? Do tego nie potrzeba też wizyty specjalisty. Nie słyszałem o specjalistach od gorączki u dziecka. Wystarczy podać środek przeciwgorączkowy i jeśli potrzebna wizyta u lekarza to zgłosić się z dzieckiem do przychodni. Lekarz rodzinny jest w takich przypadkach najbardziej kompetentny. Odpowiedz Link Zgłoś
slav_ Re: wizyty domowe lekarzy specjalistów 31.01.06, 18:14 Czas, czas aronie jest cenną warością i posiadana wiedza - która jak mówią jest bezcenna. Jednak za odpowiedną kwotę zgodził bym sie użyć tej wiedzy i ulżyć doli pacjenta. Co nie znaczy że kosztów przejazdu nie powinno być na rachunku. Szacunek dla pacjenta każe wyszczególnić wszystkie koszta, aby pacjnet nie czuł sie skrępowany że za mało zapłacił lekarzowi ktory pofatygował sie do niego. Odpowiedz Link Zgłoś
aron2004 Re: wizyty domowe lekarzy specjalistów 31.01.06, 18:41 slav_ napisał: > Czas, czas aronie jest cenną warością i posiadana wiedza - która jak mówią >jest bezcenna. Jednak za odpowiedną kwotę zgodził bym sie użyć tej wiedzy i >ulżyć doli pacjenta. Tą kwotę wypłaca lekarzowi rodzinnemu NFZ. > Co nie znaczy że kosztów przejazdu nie powinno być na rachunku. Szacunek dla > pacjenta każe wyszczególnić wszystkie koszta, aby pacjnet nie czuł sie > skrępowany że za mało zapłacił lekarzowi ktory pofatygował sie do niego. Pacjent ma zapewnione wizyty domowe w ramach ubezpieczenia NFZ. Odpowiedz Link Zgłoś
slav_ Re: wizyty domowe lekarzy specjalistów 31.01.06, 19:45 > Pacjent ma zapewnione wizyty domowe w ramach ubezpieczenia NFZ. Nie ma "zapewnionych" wizyt specjalistycznych. Piszę o wizycie specjalisty - o tym traktuje wątek. O zasadach realizacji wizy domowych przez lek. rodinnych (wynkających z umowy z nfz) nie będę sie wypowiadał bo sie tym nie zajmuję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anabel Re: wizyty domowe lekarzy specjalistów IP: 80.146.176.* 31.01.06, 19:47 lekarz rodzinny zapewnia wizyze domowa, jezeli STAN ZDROWIA PACJENTA nie pozwala na dotarcie do lekarza. Czyli argumentacja " bo ja nie mam czym dojechac" nie jest wystarczajaca. Odpowiedz Link Zgłoś
zdziwiona11 Re: wizyty domowe lekarzy specjalistów 31.01.06, 19:56 znowu siędoktorzy kochani zapedzacie w dyskusję z aronem. ja zreszta tez, biję sie w piersi.Aronie wizyta u jednego pacjenta 10zł nastepnego dnia inny pacjent10zł, itd., itd,. a każdy pacjent płatny 6 zł miesięcznie (tyle mniej więcej daje NFZ) to jednak wcale nie tak mało. Myslę że większość z nas lubi swoich pacjentów i swoja pracę. Ale jednak to jest praca czyli źródło utrzymania. Wiesz, że my mamy dzieci i wszyscy musimy jeść, Odpowiedz Link Zgłoś
aron2004 Re: wizyty domowe lekarzy specjalistów 31.01.06, 20:01 Gość portalu: anabel napisał(a): > lekarz rodzinny zapewnia wizyze domowa, jezeli STAN ZDROWIA PACJENTA nie > pozwala na dotarcie do lekarza. Czyli argumentacja " bo ja nie mam czym > dojechac" nie jest wystarczajaca. czyli uważasz, że gorączkującemu i kaszlącemu 3-letniemu dziecku gdy na dworze jest zamieć i -15 st. a matka posiada tylko rower wizyta domowa nie przysługuje? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anabel Re: wizyty domowe lekarzy specjalistów IP: 80.146.176.* 31.01.06, 20:03 Seneka: dyskusja z glupcem niepotrzebnie go nobilituje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doc Re: wizyty domowe lekarzy specjalistów IP: *.salbis.net 31.01.06, 20:03 nie przysługuje. Posiadanie przez matkę roweru bądź dywizjonu prywatnych myśliwców nie ma tu NIC DO RZECZY. Odpowiedz Link Zgłoś
slav_ Re: wizyty domowe lekarzy specjalistów 31.01.06, 20:19 Oczywiście że nie. WW stan nie uniemozliwia wizyty w poradni. Odpowiedz Link Zgłoś
aelithe Re: wizyty domowe lekarzy specjalistów 03.02.06, 23:55 Skoro kobieta może czekać kilka godzin; aż do momentu, kiedy lekarz skończy przyjmować, to znaczy, że lekarz nie musi przyjechac wcale. Powiedzmy, poza teranami wiejskimi to zwykle pacjent ma nie więcej niż 30 minut do GP, więc szybciej zajdzie z dzieckiem do domu, niż dojedzie lakarz rodzinny, czy pogotowie. Odpowiedz Link Zgłoś
aron2004 Re: wizyty domowe lekarzy specjalistów 05.02.06, 09:21 tylko zapomniałaś, że prawie połowa Polaków mieszka na wsi, i tam ludzie mają o wiele więcej niż 30 min do lekarza rodzinnego. Często nie ma jak dojechać, bo PKS i PKS zlikwidowały połączenia, a urzędnicy nie chcą wpuścić innych przewoźników. Odpowiedz Link Zgłoś
slav_ Re: wizyty domowe lekarzy specjalistów 05.02.06, 10:02 Oj aron, aron. Jak ty dziecko nic nie rozumiesz... Połączenia są likwidowane BO SĄ NIEOPŁACALNE. Urzędnicy "blokują." A po co ? Jesli przewozy byłyby opłacalne przewoźnicy znaleźli by się. Jedynym wyjsciem w takim przypadku aby utrzymać regularne linie jest transport subsydiowany przez państwo (np. poprzez gminę) - jeśli państwo uważa za wazne żeby ci ludzie mieli taką możliwość. Olbrzymie pole popisu dla Ciebie - stwórz lobby, naciskaj na gmine, mobilizuj lokalna społecznośc do przywrocenia takiego transportu. Bo ludzie maja problem z dojazdem do pracy, urzędów i lekarza. Odpowiedz Link Zgłoś
aron2004 Re: wizyty domowe lekarzy specjalistów 05.02.06, 15:08 to bzdury. U nas często jest tak, że połączenia są opłacalne, przewoźnik chce jeździć ale urzędnicy nie pozwalają. I nie ma czym dojechać do lekarza. Odpowiedz Link Zgłoś
slav_ Re: wizyty domowe lekarzy specjalistów 05.02.06, 15:57 Jakoś mi się nie chce wierzyć w to "niepozwalanie". Jak to robią ? Na drodze sie kładą ? Tym bardziej jest powód do działania spoleczności lokalnej. Nie ma wójtów ? rad gmin gdzie ci ludzie mieszkają? Ci "niedobrzy urzędnicy" na Księżycu urzędują ? Nie ma mozliowsci zorgnizowania nacisku? Prasa lokalna ? Inicjatywa lokalna i petycja do szefa "niedobrego urzędu" ? Lokalny poseł na ktorego ludzie głosowali - żeby sie wykazał ? Litośći. Lepiej pobiadloć że "urzędnicy nie pozwalają" ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aron Re: wizyty domowe lekarzy specjalistów IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 05.02.06, 19:09 ale naprawdę urzędnicy nie pozwalają - na zasadzie "nie bo nie". Oczywiście nie wszyscy urzędnicy. Ale w wielu gminach z komunikacją jest naprawdę niewesoło. Czasami jest tak : jest autobus jeden rano np. o 7.00 a drugi dopiero z powrotem o 15.00. I co? Kobieta ma np. 2 dzieci, jedno gorączkuje. Jedzie rano o 7.00 autobusem do lekarza, płaci np. 4 złote ( za 10 km) plus po 2 zł za dziecko w jedną stronę. Razem 8 zł bo przecież drugiego nie zostawi samego w domu na cały dzień. Potem jest przyjęta przez lekarza np. o 8.30 i musi czekać do 15.00 na autobus powrotny. Z chorym dzieckiem na przystanku w zimie? A może na poczekalni u lekarza rodzinnego gdzie dziecko może załapać kilka nowych chorób i wirusów? Czyli nie dość że wyda 16 zł za przejazdy PKSem to jeszcze cały dzień zmarnowany bo pan doktor nie może przyjechać na wizytę bo korona z głowy spadnie. A za 16 zł można kupić 16 chlebów czyli żywność na pół miesiąca dla dzieci. Albo kilkanaście kg ziemniaków. Oczywiście są gminy gdzie autobusy jeżdżą co godzine i tam nie ma problemu. Tak nie jest niestety wszędzie. Lekarzowi to łatwo bo ma samochód to co go tam obchodzi kobieta z dziećmi co nie ma samochodu. Odpowiedz Link Zgłoś
p.atryk Re: wizyty domowe lekarzy specjalistów 05.02.06, 19:16 Gość portalu: aron napisał(a): > Lekarzowi to łatwo bo ma samochód to co go tam obchodzi kobieta z dziećmi co > nie ma samochodu. Hmmm... To moze niech to kobieta sobie tez kupi samochod? Albo maz jej kupi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aron Re: wizyty domowe lekarzy specjalistów IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 05.02.06, 19:25 p.atryk napisał: > Hmmm... To moze niech to kobieta sobie tez kupi samochod? Albo maz jej kupi? A jak ktoś nie ma kasy? Malucha niby można kupić za 500 zł ale trzeba przecież OC opłacać - nawet na wsi czasami policja sprawdza. Odpowiedz Link Zgłoś
konti7 Re: wizyty domowe lekarzy specjalistów 05.02.06, 19:31 > A jak ktoś nie ma kasy? Malucha niby można kupić za 500 zł ale trzeba przecież > OC opłacać - nawet na wsi czasami policja sprawdza. Jak nie ma kasy,to moze niech ja zarobi,nie sadzisz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aron Re: wizyty domowe lekarzy specjalistów IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 05.02.06, 19:34 konti7 napisał: > Jak nie ma kasy,to moze niech ja zarobi,nie sadzisz? Jak ktoś nie ma wykształcenia, jest biedny, nie skończył szkoły to jak ma zarobić? Przecież nie można kogoś pozbawiać opieki lekarskiej z tego powodu że nie ma kasy i wykształcenia. Odpowiedz Link Zgłoś
konti7 Re: wizyty domowe lekarzy specjalistów 05.02.06, 19:41 Gość portalu: aron napisał(a): > Jak ktoś nie ma wykształcenia, jest biedny, nie skończył szkoły to jak ma > zarobić? Przecież nie można kogoś pozbawiać opieki lekarskiej z tego powodu że nie ma kasy i wykształcenia. Moze sie nie przylozyl odpowiednio by nie byc biednym i niewyksztalconym? Mamy go za to premiowac cale zycie? Moze tez zbierac lesne runo-slyszalem,ze niezle placa. Moze skladac dlugopisy w domu albo handlowac Amway'em. Moze prowadzic gospodarstwo agroturystyczne i zarabiac wiecej niz np.odwiedzajacy go lekarz. Moze robic cokolwiek,co nie jest zabronione prawem (np.uprawa konopii indyjskich). Odpowiedz Link Zgłoś
p.atryk Re: wizyty domowe lekarzy specjalistów 05.02.06, 19:35 Tez tak mysle.Jak komus jest dobrze na wsi (niskie koszty utrzymania,spokoj,cisza,znikoma przestepczosc,nieskazone srodowisko)-to moze sie zdobyc na wysilek i kupic samochod,traktor,konia,Junaka z przyczepka czy motolotnie.A jak mu zle,to moze sie wyprowadzic do miasta-nikt go na sile na wsi nie trzyma. Odpowiedz Link Zgłoś
slav_ Re: wizyty domowe lekarzy specjalistów 05.02.06, 20:20 >Ale w wielu gminach z komunikacją jest naprawdę niewesoło.< No i wlasnie OD TEGO sa gminy aby takie problemy mieszkońcow rozwiązywać. Od tego sa gminni urzędcy ktorzy własnie ze to (w odroznieniu od lekarzy) biorą pieniądze. Można ich zmienic na lepszych - sa wybory. Rozwiązywanie problemow komunikacyjnych (bo to TEN problem, nie medyczny) za pomocą proponowania lekarzom rodzinnym jeżdżenie do pacjentów jest głupie (i oczywiście nierealne, ale aby do tego dojśc trzeba pomysleć). A co z dotarciem do urzedu, poczty, banku, przedszkola, szkoły - lekarz rodzinny ma podwozić ? Zapamiętaj sobie: 1. lekarz zajmuje sie leczeniem a nie naprawianiem świata 2. lekarz wykonuje swoje obowiązki w miejscu przez siebie wyznaczonym, i okreslonych godzinach a pacjent ma sie w tym miejscu i czasie zgłosić jesli chce byc leczony 3. wizyta domowa lekarza (jesli w ogóle dopuszczamy sensownośc takiej instytucji) może byc uzasadniona wyłącznie wskazaniami medycznymi a nie problemami z PKS-em >Czyli nie dość że wyda 16 zł za przejazdy PKSem to jeszcze cały dzień >zmarnowany Jak to "zmarnowany" ? Przecież był(a) u lekarza ? >bo pan doktor nie może przyjechać na wizytę bo korona z głowy >spadnie. A za 16 zł można kupić 16 chlebów czyli żywność na pół miesiąca dla >dzieci. Albo kilkanaście kg ziemniaków. od pomocy ludziom biednym jest cała armia urzędników i instytucji publicznych i niepublicznych i do nich nalezy kierować takie sprawy. A wogóle to każdy SAM musidbac o swoje interesy (w tym zdrowie) - nikt go w tym nie wyręczy. Odpowiedz Link Zgłoś
aron2004 Re: wizyty domowe lekarzy specjalistów 06.02.06, 08:30 slav_ napisał: > No i wlasnie OD TEGO sa gminy aby takie problemy mieszkońcow rozwiązywać. Od > tego sa gminni urzędcy ktorzy własnie ze to (w odroznieniu od lekarzy) biorą > pieniądze. Można ich zmienic na lepszych - sa wybory. Tyle że wybory są co 4 lata a przez te 4 lata co? Jeździć z małym dzieckiem do przychodni rowerem w zamieci śnieżnej? > Rozwiązywanie problemow > komunikacyjnych (bo to TEN problem, nie medyczny) za pomocą proponowania > lekarzom rodzinnym jeżdżenie do pacjentów jest głupie (i oczywiście nierealne, > ale aby do tego dojśc trzeba pomysleć). A co z dotarciem do urzedu, poczty, > banku, przedszkola, szkoły - lekarz rodzinny ma podwozić ? To jest inna sytuacja. Do szkoły wozi gimbus, do banku i urzędu chodzi się rzadko, co do poczty to jest listonosz. A do lekarza czasami jak dziecko jest chore to chodzi się kilka razy w miesiącu. I policz ile trzeba wydać i jaki jest z tym problem. > Zapamiętaj sobie: > 1. lekarz zajmuje sie leczeniem a nie naprawianiem świata ale raz kiedyś może podjechać na wizytę domową do chorego dziecka - korona z głowy mu nie spadnie. > 2. lekarz wykonuje swoje obowiązki w miejscu przez siebie wyznaczonym, i > okreslonych godzinach a pacjent ma sie w tym miejscu i czasie zgłosić jesli >chce byc leczony > 3. wizyta domowa lekarza (jesli w ogóle dopuszczamy sensownośc takiej > instytucji) może byc uzasadniona wyłącznie wskazaniami medycznymi a nie > problemami z PKS-em czyli co? Niech matka z chorym dzieckiem zasuwa rowerem 10 km w zamieci śnieżnej? Problemy z PKSem są często dlatego że PKS ma za mało kursów ale jednocześnie urzędnicy nie chcą wpuścić przewoźników prywatnych bo się boją że PKS zbankrutuje. Tak niestety często jest. I potem jest tak że jest jeden PKS o 7.00 a drugi o 16.00. > Jak to "zmarnowany" ? Przecież był(a) u lekarza ? Była, ale ta wizyta zajęła 10 godzin. > od pomocy ludziom biednym jest cała armia urzędników i instytucji publicznych >i niepublicznych i do nich nalezy kierować takie sprawy. czyli co? urzędnik powinien siadać za kierownicę prywatnego samochodu i wieźć matki z chorym dzieckiem do lekarza? > A wogóle to każdy SAM musidbac o swoje interesy (w tym zdrowie) - nikt go w tym nie wyręczy. Nie każdy potrafi. Są ludzie którym jakoś nic nie wychodzi. To nie znaczy że mają być pozbawieni opieki zdrowotnej. Odpowiedz Link Zgłoś
slav_ Re: wizyty domowe lekarzy specjalistów 06.02.06, 12:59 >Tyle że wybory są co 4 lata a przez te 4 lata co? Jeździć z małym dzieckiem do >przychodni rowerem w zamieci śnieżnej? Trzeba dokonywać wyborów świadomie. Jak sie wybrało żlego to trzeba odcierpieć będną decyzję. >To jest inna sytuacja. Do szkoły wozi gimbus, do banku i urzędu chodzi się >rzadko, co do poczty to jest listonosz. A do lekarza czasami jak dziecko jest >chore to chodzi się kilka razy w miesiącu. I policz ile trzeba wydać i jaki >jest z tym problem. No jest z tym problem i wydatki. I lekarstwa są drogie. W ogóle życie bywa ciężkie a choroba jeszcze je komplikuje. Dla tego warto szanowac lekarza bo często pomoże i z choroby wyleczy. >ale raz kiedyś może podjechać na wizytę domową do chorego dziecka - korona z >głowy mu nie spadnie. O ile mi wiadomo lekarze rodzinni realizują wizyty domowe. Jak znam życie w wiekszości medycznie nieuzasadnione. Więc raczej dziekować i chwialić niż narzekać. >czyli co? Niech matka z chorym dzieckiem zasuwa rowerem 10 km w zamieci >śnieżnej? >Problemy z PKSem są często dlatego że PKS ma za mało kursów ale jednocześnie >urzędnicy nie chcą wpuścić przewoźników prywatnych bo się boją że PKS >zbankrutuje. Tak niestety często jest. I potem jest tak że jest jeden PKS o >7.00 a drugi o 16.00. Cóż z tym wspólnego maja lekarze rodzinni ? Nie widzę związku. >Była, ale ta wizyta zajęła 10 godzin. Wizyta chyba nie. Jesli ktos mieszka za siedmioma górmi za siedmioma lasami to ma wszędzie daleko. Taki los. >czyli co? urzędnik powinien siadać za kierownicę prywatnego samochodu i wieźć >matki z chorym dzieckiem do lekarza? Skoro uważasz że lekarz prywatnym samochodem może to czemu urzędnik który ma obowiązek pomagac biednym ludziom - nie może ? >Nie każdy potrafi. Są ludzie którym jakoś nic nie wychodzi. To nie znaczy że >mają być pozbawieni opieki zdrowotnej. Od "zapewniania opieki zdrowotnej" jest PAŃSTWO a nie lekarze. Lekarz zajmuje sie leczeniem chorób. Nie zapominaj jednak że za wszystkie udogodniaenia dla "biednych ludzi" ktoś MUSI ZAPŁACIĆ. W ostatecznym rachunku płacą ci którzy płacą podatki - jesli pracujesz to TY fundujesz te udogodnienia - o ta kwotę niższe jest TWOJE wynagrodzenie. A im wyższa "danina" dla państwa tym trudniej znaleźć pracę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aron Re: wizyty domowe lekarzy specjalistów IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 06.02.06, 14:41 slav_ napisał: > Trzeba dokonywać wyborów świadomie. Jak sie wybrało żlego to trzeba odcierpieć > będną decyzję. ale to nie znaczy że trzeba jechać 10 km rowerem w zamieci śnieżnej z chorym dzieckiem!!! > No jest z tym problem i wydatki. I lekarstwa są drogie. W ogóle życie bywa > ciężkie a choroba jeszcze je komplikuje. Dla tego warto szanowac lekarza bo > często pomoże i z choroby wyleczy. To niech lekarz szanuje swoich pacjentów. Dla niego podjechanie ciepłym samochodem 10 km to nie problem i po co skazywać kogoś na jazdę rowerem z dzieckiem w zamieci śnieżnej. Do mnie np. przyjechał konsultant z firmy ubezpieczeniowej jak ubezpieczałem samochód i nie kazał przyjeżdżać do siebie. To się nazywa szacunek dla klienta. > O ile mi wiadomo lekarze rodzinni realizują wizyty domowe. Jak znam życie w > wiekszości medycznie nieuzasadnione. Więc raczej dziekować i chwialić niż narze kać. Owszem realizują. Tylko że chcą z roku na rok coraz więcej kasy. > Cóż z tym wspólnego maja lekarze rodzinni ? Nie widzę związku. To że dla lekarza rodzinnego to żaden problem podjechać 10 km samochodem a on to traktuje jakby to była jakaś straszna przysługa. > Wizyta chyba nie. Jesli ktos mieszka za siedmioma górmi za siedmioma lasami to > ma wszędzie daleko. Taki los. To niech lekarz pomoże biedakom w poprawie tego losu a nie tylko żąda więcej kasy. > Skoro uważasz że lekarz prywatnym samochodem może to czemu urzędnik który ma > obowiązek pomagac biednym ludziom - nie może ? Może ale urzędnik ma jeszcze 100 innych spraw na głowie w gminie a nie wozić ludzi do lekarza. > Od "zapewniania opieki zdrowotnej" jest PAŃSTWO a nie lekarze. > Lekarz zajmuje sie leczeniem chorób. Państwo płaci niemałe pieniądze lekarzom za zapewnienie opieki zdrowotnej. A jak lekarz nie będzie chciał przyjechać do chorego dziecka to matka będzie je musiała wieźć na rowerze w zimie i to dziecko dostanie zapalenia płuc. Czyli lekarz jeszcze zaszkodzi a nie pomoże przez swój upór i chęć zysku za wszelką cenę. > Nie zapominaj jednak że za wszystkie udogodniaenia dla "biednych ludzi" ktoś > MUSI ZAPŁACIĆ. W ostatecznym rachunku płacą ci którzy płacą podatki - jesli > pracujesz to TY fundujesz te udogodnienia - o ta kwotę niższe jest TWOJE > wynagrodzenie. A im wyższa "danina" dla państwa tym trudniej znaleźć pracę. Czyli co, sugerujesz że gdyby lekarz rodzinny nie jeździł na wizyty domowe to obniżonoby mi składkę zdrowotną? Akurat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doc Re: wizyty domowe lekarzy specjalistów IP: *.salbis.net 06.02.06, 19:06 > ale to nie znaczy że trzeba jechać 10 km rowerem w zamieci śnieżnej z chorym > dzieckiem!!! No własnie, nie trzeba, można kupić auto, można poprosić szwagra albo sąsiada o podwiezienie... Masz 100 % racji. > To niech lekarz szanuje swoich pacjentów. Dla niego podjechanie ciepłym > samochodem 10 km to nie problem i po co skazywać kogoś na jazdę rowerem z > dzieckiem w zamieci śnieżnej. Do mnie np. przyjechał konsultant z firmy > ubezpieczeniowej jak ubezpieczałem samochód i nie kazał przyjeżdżać do siebie. > To się nazywa szacunek dla klienta. Problem. Konsultant liczył na zarobek, dla lekarza POZ każda wizyta to strata, przecież nie weźmie dowodu wdzięczności za wizytę bo to nielegalne. Jest też coś takiego jak szacunek pacjenta do lekarza, np. narażanie go na jechanie na wizytę gdy nie ma wskazań - to brak szacunku. > To że dla lekarza rodzinnego to żaden problem podjechać 10 km samochodem a on > to traktuje jakby to była jakaś straszna przysługa. To jest problem. I nie jest to kwestia przysługi, po prostu nie ma powodu tego robić i robić się nie powinno. > Może ale urzędnik ma jeszcze 100 innych spraw na głowie w gminie a nie wozić > ludzi do lekarza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doc Re: wizyty domowe lekarzy specjalistów IP: *.salbis.net 06.02.06, 19:06 > ale to nie znaczy że trzeba jechać 10 km rowerem w zamieci śnieżnej z chorym > dzieckiem!!! No własnie, nie trzeba, można kupić auto, można poprosić szwagra albo sąsiada o podwiezienie... Masz 100 % racji. > To niech lekarz szanuje swoich pacjentów. Dla niego podjechanie ciepłym > samochodem 10 km to nie problem i po co skazywać kogoś na jazdę rowerem z > dzieckiem w zamieci śnieżnej. Do mnie np. przyjechał konsultant z firmy > ubezpieczeniowej jak ubezpieczałem samochód i nie kazał przyjeżdżać do siebie. > To się nazywa szacunek dla klienta. Problem. Konsultant liczył na zarobek, dla lekarza POZ każda wizyta to strata, przecież nie weźmie dowodu wdzięczności za wizytę bo to nielegalne. Jest też coś takiego jak szacunek pacjenta do lekarza, np. narażanie go na jechanie na wizytę gdy nie ma wskazań - to brak szacunku. > To że dla lekarza rodzinnego to żaden problem podjechać 10 km samochodem a on > to traktuje jakby to była jakaś straszna przysługa. To jest problem. I nie jest to kwestia przysługi, po prostu nie ma powodu tego robić i robić się nie powinno. > Może ale urzędnik ma jeszcze 100 innych spraw na głowie w gminie a nie wozić > ludzi do lekarza Odpowiedz Link Zgłoś
aron2004 Re: wizyty domowe lekarzy specjalistów 06.02.06, 19:14 Gość portalu: doc napisał(a): > No własnie, nie trzeba, można kupić auto, można poprosić szwagra albo sąsiada >o podwiezienie... Masz 100 % racji. A może szwagier i sąsiad nie mogą podwieźć bo np. jest mróz i nie mogą odpalić. I co wtedy? > Problem. Konsultant liczył na zarobek, dla lekarza POZ każda wizyta to >strata, przecież nie weźmie dowodu wdzięczności za wizytę bo to nielegalne. Lekarz ma wizyty domowe wpisane w kontrakt z NFZ, tak że pacjent już za tą wizytę zapłacił w postaci składki zdrowotnej. > Jest też coś takiego jak szacunek pacjenta do lekarza, np. narażanie go na > jechanie na wizytę gdy nie ma wskazań - to brak szacunku. Gorączkujące dziecko to brak wskazań? > To jest problem. Nie jest. > I nie jest to kwestia przysługi, po prostu nie ma powodu tego robić i robić >się nie powinno. Jest powód żeby to robić, bo nie powinno się narażać chorych dzieci na podróże rowerem w mróz i zamieć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doc Re: wizyty domowe lekarzy specjalistów IP: *.orange.pl 07.02.06, 16:17 > A może szwagier i sąsiad nie mogą podwieźć bo np. jest mróz i nie mogą > odpalić. I co wtedy? A jeśli doktor nie może odpalić albo nie ma auta ? > Gorączkujące dziecko to brak wskazań? Oczywiście. > Nie jest. Jest. > Jest powód żeby to robić, bo nie powinno się narażać chorych dzieci na podróże > rowerem w mróz i zamieć Lekarz nie każe jechać rowerem. Jak ktoś lubi, to można wynając Maybacha by dojechać do przychodni. Lekarz na pewno się nie pogniewa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aron Re: wizyty domowe lekarzy specjalistów IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 07.02.06, 18:27 Gość portalu: doc napisał(a): > A jeśli doktor nie może odpalić albo nie ma auta ? Doktor rodzinny ma takie auto co pali nawet jak jest -20 a nie trupa. Tacy biedni to oni nie są. Czy jest możliwe w tym kraju żeby doktor rodzinny NA WSI nie miał auta? > Oczywiście. jak na dworze jest -20 st.? > Lekarz nie każe jechać rowerem. Jak ktoś lubi, to można wynając Maybacha by > dojechać do przychodni. Lekarz na pewno się nie pogniewa. a jak ktoś nie ma pieniędzy to co? Pożyczka w Providencie na milion procent? Odpowiedz Link Zgłoś
felinecaline Re: wizyty domowe lekarzy specjalistów 07.02.06, 18:43 To telefon do ministra, przeciez zapowiedzial, ze kazdemu potrzebujacemu sluzbowa limuzyne podstawi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doc Re: wizyty domowe lekarzy specjalistów IP: *.salbis.net 07.02.06, 18:47 > Czy jest możliwe w tym kraju żeby doktor rodzinny NA WSI nie miał auta? Tak, NFZ nie stawia takiego wymogu. > jak na dworze jest -20 st.? Nawet Dorn nie uważa (na razie) że lekarz jest winny pogodzie. > a jak ktoś nie ma pieniędzy to co? Pożyczka w Providencie na milion procent? Jedna z opcji. Sprawa pacjenta, nie lekarza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lek. Re: wizyty domowe lekarzy specjalistów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.06, 16:47 Jak mieszka na wsi to po co ma kupować ziemniaki?Może je sobie posadzić no nie? A jeżeli ich nie ma to znaczy,że jest nierobem.Proste-Na wsi każdy ma kawałek działki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doc Re: wizyty domowe lekarzy specjalistów IP: *.salbis.net 05.02.06, 12:19 nie zapomniał, tylko nie jego działka. Z tymi na pewno słusznymi uwagami na forum o komunikacji i do odnośnych urzędów. Lekarze nie są adresatem tych informacji. O wizycie domowej decydują wskazania medyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
aelithe Re: wizyty domowe lekarzy specjalistów 05.02.06, 21:43 Aron kiedy pracowałem na wsi nie było problemów z wizytami domowymi ( z reguły). Odpowiedz Link Zgłoś
aron2004 Re: wizyty domowe lekarzy specjalistów 31.01.06, 20:03 slav_ napisał: > Nie ma "zapewnionych" wizyt specjalistycznych. ma. w przypadku kiedy sam nie jest w stanie dotrzeć do specjalisty. Odpowiedz Link Zgłoś
slav_ Re: wizyty domowe lekarzy specjalistów 31.01.06, 20:17 Nie ma. Jeśli jest inaczej - wskaż stosowny przepis. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anabel Re: wizyty domowe lekarzy specjalistów IP: 80.146.176.* 31.01.06, 20:24 Po co z nim dyskutujesz? Dla rozrywki czy zeby nie wyjsc z wprawy? nie pytam zlosliwie, uwazam, ze dyskusja z aronem jest bezcelowa. Odpowiedz Link Zgłoś
slav_ Re: wizyty domowe lekarzy specjalistów 31.01.06, 20:33 Dyskusja to za duże słowo. Taka drobna wymiana zdań. Odpowiedz Link Zgłoś
seniorita15 Re: wizyty domowe lekarzy specjalistów 31.01.06, 20:33 Tez uwazam,ze dyskusja z aronem to strata czasu.Przeciez on celowo prowokuje. Odpowiedz Link Zgłoś
aelithe Re: wizyty domowe lekarzy specjalistów 03.02.06, 23:49 pokaż mi pacjenta za złamanym kręgosłupem leżacego w szpitalu może kilka dni ; a potem do domu lub do przytułku. Ortopedia czy neurologia nie będzie trzymała człowieka po wypadku przez parę lat. Oczywiście to jest wyjazd dla GP , a nie dla specjalisty. Odpowiedz Link Zgłoś
lealuc Na szczęście w realu "aronowaci" to mniejszość 05.02.06, 15:45 Mam szczęście pracować w terenie gdzie pacjenci ze wsi to przynajmniej 50%. Jakoś do tej pory nie było problemu wizyt domowych. Może trafiam na normalnych ludzi którym racjonalne argumenty trafiają do przekonania? W końcu lekarz ma pomóc pacjentowi - skutecznie. W jaki sposób - to już problem między konkretnym pacjentem a konkretnym lekarzem. Odpowiedz Link Zgłoś
aelithe Re: Na szczęście w realu "aronowaci" to mniejszoś 05.02.06, 21:41 pracowałem i na wsi i w mieście wiejscy chorzy są mniej roszczeniowi niż ci w mieście Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: feline Re: Na szczęście w realu "aronowaci" to mniejszoś IP: *.w86-199.abo.wanadoo.fr 06.02.06, 10:13 We Francji nie ma najmiejszego problemu wizyt domowych specjalistow. Po prostu nie ma wizyt domowych specjalistow. Nawet jest trend do naklaniania pacjentow do chodzenia do gabinetow "generalistow" a nie wzywanie ich na wizyte, oczywiscie poza uzasadnionymi przypadkami. Nie ma tez problemu z dostepem do specjalisty w jego gabinecie: jest dobrze rozwinieta siec specjalistycznych przedsiebiorstw transportu sanitarnego, ktore dowiaza zawsze kiedy trzeba tam, gdzie trzeba. Pod warunkiem, ze pacjent zaplaci. Pacjent moze jednak byc zwolniony z oplaty a ow obowiazek przejety przez Sécu i jego Mutuelle, jesli lekarz - specjalista wyda oswiadczenie, ze stan pacjenta wymaga transportu ambulansem. Jzesli nie wyda takowego a ilosc przypadkow uzasadniajacych wydanie jest mocno ograniczona to pozostaje taksowka, srodek transportu publicznego lub litosciwy krewny lub sasiad. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aron Re: Na szczęście w realu "aronowaci" to mniejszoś IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 06.02.06, 10:54 a jak jest z wizytami domowymi lekarzy rodzinnych we Francji? Odpowiedz Link Zgłoś
felinecaline Re: Na szczęście w realu "aronowaci" to mniejszoś 06.02.06, 12:28 W poprzednim poscie wlasnie o tym wspomnialam: otoz prowadzona jest akcja informacyjno - "propagandowa" zmierzajaca do naklonienia pacjentow do unikania na ile to jest mozliwe wzywania lekarzy rodzinnych "médecins de famille" = "médecins-généralistes". W kazdym gabineciew poczekalni miedzy innymi afiszami czy folderkami z dziedziny oswiaty sanitarnej sa wiec i takie, ktore informuja, zeby raczej zdecydowac sie pofatygowac do gabinetu a nie prosic o wizyte, bo w gabinecie pacjent ma te szanse, ze lekarz ma wszelki niezbedny a czasem trudno "przenosny" sprazet, kompletne doossier medyczne (historie choroby i moznosc natychmiastowej konsultacji z kolega - specjalista przez net czy fax. oczywiscie rowniez inna jest cena konsultacji w gabinecie a inna wizyty w domu pacjenta. W godzinach kiedy gabinety lekarzy rodzinnych sa nieczynne dyzur przejmuja "Samu" (Service de l'aide médicale d'urgence" = +- "pogotowie ratunkowe" i oddzialu "Urgences" lokalnych szpitali czy klinik, albo nowo tworzone dla odciazenia powyzszych miejskie czy dzielnicowe gabinety doraznej pomocy w naglych przypadkach, gdzie lekarze "ogolni"/rodzinni pelnia dyzury wg uprzednio opracowanego schematu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aron Re: Na szczęście w realu "aronowaci" to mniejszoś IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 06.02.06, 14:48 czyli we Francji za wizytę domową płaci się dodatkowo? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: feline Re: Na szczęście w realu "aronowaci" to mniejszoś IP: *.w86-199.abo.wanadoo.fr 06.02.06, 16:29 <oczywiscie, i nikt sie temu nie dziwi, choc wszyscy "placa bardzo wysokie skladki" - wlascwie nie powinnam tego pisac w cudzyslowiu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aron Re: Na szczęście w realu "aronowaci" to mniejszoś IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 06.02.06, 16:58 Gość portalu: feline napisał(a): > <oczywiscie, i nikt sie temu nie dziwi, choc wszyscy "placa bardzo wysokie > skladki" - wlascwie nie powinnam tego pisac w cudzyslowiu Francja jest bogatym krajem. A ile się płaci za wizytę domową? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: feline Re: Na szczęście w realu "aronowaci" to mniejszoś IP: *.w86-199.abo.wanadoo.fr 06.02.06, 17:17 Konsultacja w gabinecie = 20€ + dodatek kilometrazowy + dodatek zaleznie od pory dnia razem moze dojsc do prawie 40€. Odpowiedz Link Zgłoś
aron2004 Re: Na szczęście w realu "aronowaci" to mniejszoś 06.02.06, 18:16 Gość portalu: feline napisał(a): > Konsultacja w gabinecie = 20€ + dodatek kilometrazowy + dodatek zaleznie > od > pory dnia razem moze dojsc do prawie 40€. czyli można powiedzieć że odpowiednik 5 euro w Polsce ( w stosunku do zarobków). Może i w Polsce wartoby wprowadzić odpłatność 5 euro za np. 3 wizytę domową w danym kwartale. Odpowiedz Link Zgłoś
maszar Re: Na szczęście w realu "aronowaci" to mniejszoś 06.02.06, 19:00 aron, a czytać ze zrozumieniem to ty potrafisz? albo nie dociera do ciebie, co pisze feline (odpłatność za KAŻDĄ wizytę), albo chcesz nam tu tęskniąs za komuną wprowadzić kartki na wizyty u lekarza; Odpowiedz Link Zgłoś
aron2004 Re: Na szczęście w realu "aronowaci" to mniejszoś 06.02.06, 19:11 maszar napisał: > aron, a czytać ze zrozumieniem to ty potrafisz? > albo nie dociera do ciebie, co pisze feline (odpłatność za KAŻDĄ wizytę), albo > chcesz nam tu tęskniąs za komuną wprowadzić kartki na wizyty u lekarza; nie chcę wprowadzać żadnych kartek. Chcę tylko wprowadzić taki system żęby nie było nadużyć. Odpowiedz Link Zgłoś
felinecaline Re: Na szczęście w realu "aronowaci" to mniejszoś 07.02.06, 17:05 Nie ma idealnego systemu zapobiegajacego naduzyciom, a wlasciwie jest jeden, niezwykle utopijny: absolutna uczciwosc tak pacjentow (nie wyludzanie), jak i lekarzy nie przychylanie sie do prosb czy sugestii zlecenia nienaleznych swiadczen. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PB PYTANIE ZASADNICZE. IP: *.widzew.net / *.widzew.net 07.02.06, 20:49 Dlaczego w ogóle dyskutujecie z tym podstawionym trolem udającym cymbała ze wsi? Odpowiedz Link Zgłoś