andaluzja4 01.02.06, 16:01 Kiedy i czy w ogóle kiedykolwiek w Polsce dyżur lekarski będzie wliczany do czasu pracy? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
connie1 Re: Kiedy w Polsce dyżur = czas pracy ? 01.02.06, 16:24 Nigdy , przeciez lekarz na dyzurze nie pracuje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z niemiec Re: Kiedy w Polsce dyżur = czas pracy ? IP: *.pool.mediaWays.net 01.02.06, 20:05 w niemczech- dyzur to tez gotowosc nie czas pracy. teraz- po owym wygranym procesie- musza to zmienic- no i nie wiedza jak. przykladaja sie od dwoch lat- po drodze powstaja jakies horre (pisownia zamierzona:)) koncepcje z praca na zmiany- zamian poranna osiem godzin - zmiana wieczorna- 4 -brr. od tego roku- maja zniesc 24 godzinne dyzury - bo to wbrew kodeksowi. no i glupio- mozna tylko 12 godzin pod rzad. ja oczywiscie- jak juz jestem w szpitalu to wole 24 odsiedziec i miec dzien wolny. co jest wazne- po 24 godzinach- idzie sie bezwzglednie do domu (nooo- czasem trzeba jeszcze wizyte odbebnic- jak kolega na urlopie). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Kiedy w Polsce dyżur = czas pracy ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.06, 14:08 Sama piszesz " jak juz jestem w szpitalu to wole 24 odsiedziec". ODSIEDZIEĆ - czyli w trakcie dyżuru zwykle się siedzi, co jest zgodne z obserwacjami. Trafiają się dyżury, podczas których nie wiadomo w co ręcę włożyć, ale to rzadkość. Nie widzę powodu płacic komus za siedzenie w pracy i dlatego dyżur traktowany jest jako gotowośc do pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
l.m.l Re: Kiedy w Polsce dyżur = czas pracy ? 19.02.06, 14:45 lapanie za slowka niczemu nie sluzy, poza tym twoj styl sugeruje, ze jestes trollem, ale nic to, odpowiem Ci dyzur 12 godzinny oznacza ze zamiast np jednego -dwoch weekendu w miesiacu - trzeba poswiecic odpowiednio dwa-cztery. ilosc lekarzy w szpitalu- jest ograniniczona a ktos dyzurowac musi. natomiast jesli chodzi o "siedzenie"- to jest roznie, w zaleznosci gdzie pracujesz. i w niemczech stawka za dyzury jest zroznicowana. w moim poprzednim miejscu pracy rzadko udawalo sie przespac 2-3 godziny. dyzur- to byla na prawde harowa. obecnie jest spokojniej - ale stawka mniejsza (wole ten wariant, wierz mi). natomiast nie zapomnaj ze na dyzurze- jestem zmuszona do przebywania w szpitalu. to nie jest "gotowosc do pracy". gotowoscia - mozna najwyzej okreslic dyzury w domu- pod telefonem. Odpowiedz Link Zgłoś
encorton1 Re: Kiedy w Polsce dyżur = czas pracy ? 19.02.06, 15:30 Stosując Twoją logikę należałoby np. policjantom pracującym nocą płacić tylko jak kogoś w pobliżu zabiją, strażakowi jak coś w pobliżu spłonie, stróżowi na parkingu jak ktoś będzie próbował gwizndąć z niego samochód. Odpowiedz Link Zgłoś
lola1123 Re: Kiedy w Polsce dyżur = czas pracy ? 19.02.06, 21:33 po 24 godzinach na sorze (bo tu pracuję)chce mi się rzygać ze zmęczenia.Nie mogę już patrzeć na te stare,jęczące,histeryczne baby z nadciśnieniem,które obniżam Relanium,bo to na nie najlepiej działa.Czciałabym pracować zmianowo.Albo się wykończę.Albo wyjadę.Nie mam już siły Odpowiedz Link Zgłoś
andaluzja4 Re: Kiedy w Polsce dyżur = czas pracy ? 02.02.06, 18:58 A co z tą unijną dyrektywą? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Kiedy w Polsce dyżur = czas pracy ? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.02.06, 21:38 Andaluzja, daj spokój, załatwiaj papiery i wyjeżdżaj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tricolour Z tym marzeniem, by dyżur = czas pracy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.06, 21:43 ... należy być ostrożnym, bo jest ograniczenie czasu pracy do okreslonej liczby godzin w tygodniu. I może sie tak stać, jak już tu pisano, że przyniesie to Wam mniej korzyści niż się wydaje... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Z tym marzeniem, by dyżur = czas pracy... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.02.06, 22:24 Tak, ograniczenie czasu pracy jest tragiczne, zwłaszcza w Szwecji. A tutaj korzyści nic nie przyniesie, w pełni się zgadzam. Odpowiedz Link Zgłoś
kafa5 Re: Z tym marzeniem, by dyżur = czas pracy... 03.02.06, 18:06 Dlaczego tragiczne?rozwin watek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doc Re: Z tym marzeniem, by dyżur = czas pracy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.06, 20:07 było o tym wielokrotnie. Dlatego tragiczne, że łączone są dwie sprawy - zaliczenia dyżuru do czasu pracy (w przypadku dyżurowania w placówce z którą wiąże lekarza umowa o pracę), oraz ograniczenia całkowitego czasu pracy lekarza do 48 godzin tygodniowo. To pierwsze jest ze wszech miar porządane, to drugie to pomysł zaiste tragiczny. A jak wspomniałem te dwie sprawy rozpatrywane są łącznie jako planowana regulacja zasad pracy - nie tylko lekarzy - w Unii. Część bogatych krajów blokowała ten projekt ze względu na katastrofę budżetu (w Niemczech oznacza to zatrudnienie 15 tys lekarzy dodatkowo!), lekarze przyjęli to raczej pozytywnie. W krajach biednych, jak Polska, poza katastrofą budżetu państwa (jeszcze więcej lekarzy do zatrudnienia, bo tu katorżniczą pracą w kilku miejscach zapewniamy zabezpieczenie świadczeń medycznych, przy czym mamy najwyżej jeden etat. Zastąpienie 1 etatu i 2 umów zleceń albo umów kontraktowych trzema etatami to katastrofalny pomysł), dochodzi katastrofa budżetu lekarzy - z których większośc pracuje zdecydowanie powyżej 48 godzin tygodniowo - a po regulacji nie będzie mogła tego robić, a przecież nie jesteśmy naiwni i nie wierzymy, że z ograniczeniem ilości pracy przyjdzie zwiększenie kwoty płaconej za godzinę. No chyba że uda się udowodnić, że ograniczenie nie dotyczy lekarzy na kontraktach, ci lekarze jako samodzielne podmioty gospodarcze mogą powołać się na zasadę wolności działalności gospodarczej, którą to wolność łamie ustawowe ograniczenie możliwości wykonywania działalności do 48 godzin miesięcznie. Cóż, niechybnie obserwujemy zmierzch instytucji etatu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Z tym marzeniem, by dyżur = czas pracy... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.02.06, 21:16 Przepraszam za niedopowiedzenie, miało być sarkastycznie. Radzą jakoś sobie:-) Tak, to ciężkie konsekwencje budżetowe, choć alternatywą jest realny wypływ, często najbardziej doświadczonych i cennych lekarzy oraz (dalszy) spadek jakości świadczonych usług w tym kraju. Prawdopodobnie fizycznie nie ma w tym kraju takiej ilości - przynajmniej niektórych - specjalistów, żeby nawet majac nieograniczone konto przeprowadzić taką operację. Żeby nie było: Szwedzi "dorabiają" w Wielkiej Brytanii, Brytyjczycy w USA, a wszyscy chcieliby w NZ, najlepiej na stałe:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kazik Re: Z tym marzeniem, by dyżur = czas pracy... IP: 62.6.139.* 19.02.06, 12:19 a dlaczego do NZ? Odpowiedz Link Zgłoś
andaluzja4 Re: Kiedy w Polsce dyżur = czas pracy ? 04.02.06, 18:07 Ale w Niemczech to zacznie obowiązywać? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Francesco Podobno niektore landy juz niedlugo to wprowadza IP: 62.6.139.* 19.02.06, 18:39 zwlaszcza teraz jak Merkel zostala kanclerzem to jest reorganizacja i chodza sluchy ze pensje tez maja pojsc ostro w gore. Odpowiedz Link Zgłoś
l.m.l Re: Podobno niektore landy juz niedlugo to wprowa 19.02.06, 19:44 really? a raczej wirklich?:)) bo ja slyszalam ze zniesli bat- i ze w efekcie pensje maja isc w dol (ciekawe kto im tu bedzie pracowac). do marburger bund sie nie zapisalam- choc mialo to chronic przed owa obnizka- ale i tak to ponoc nic nie dalo tym co sie zapisali, bo cos tam bylo nie tak...:) no w kazdym razie, bardzom ciekawa skad te wiadomosci:)) Odpowiedz Link Zgłoś