początki pracy w Anglii

IP: *.aster.pl 18.02.06, 20:03
Zastanawiam się nad wyjazdem do pracy w Anglii.Najbardziej przerażają mnie
początki-urządzanie się,organizacja szkół dla dzieci,koszty życia ,
wynajęcie mieszkania/czy można wziąść kredyt zamiast wynajmować?/,czy sobie
poradzę sama z dwójką dzieci o jednej pensji, czy nie będę wyalienowana w
obcym kraju.Boję się spraw administracyjnych i czy nie jest za póżno by po 40-
tce zaczynać nowe życie.Jak się zaaklimatyzują dzieci i czy warto podjąć to
ryzyko.Oczekuję odpowiedzi od osób ,które już są w Anglii czy pracują za
granicą.
    • aelithe Re: początki pracy w Anglii 18.02.06, 21:37
      Lekarz zarabia minimum 2000 funtów miesięcznie. Anglicy nie prowadzą życia
      towarzyskiego po domach; jednak spotykają się w pubach.
      Ludzie potrafia się spokojnie utrzymać za 200 funtów tygodniowo, więc mając
      znacznie więcej nie powinnaś miec ztym kłpotu.
      Możesz wziąść kredyt; jednak pamiętaj, że musisz posiadać 30% depozytu. Przy
      cenach mieszkań około 200 000 funtow jest to 30 000 funtow. Wiec łatwiej jest
      wynając mieszkanie niż kupić. Poza tym jako właściciel domu masz mniejsze
      możliwości korzystania z pomocy państwa.
      • Gość: Daria Re: początki pracy w Anglii IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 19.02.06, 04:28
        Na ile osob wytarcza 200 funtow tygodniowo na utrzymanie. czy mieszcza sie w
        tym srodki czystosci, pralnie, komunikacja miejska itd wszystko x 3 bo jedzie
        ich troje.
        • aelithe Re: początki pracy w Anglii 19.02.06, 15:23
          Daria lekarz nie zarabia w Anglii 200 funtow tygodniowo
          Najniższa stawka w NHS to 20 000 rocznie dotyczy stażystów podyplomowych a
          stawka staff grade wynosi 30 - 65 k rocznie zależy od miejsca pozycji formy
          zatrudnienia i specjalizacji
          to jest wynagrodzenie za 8 godzin 5 razy w tygidniu
          możena podjąć inną pracę
    • Gość: Cameron Re: początki pracy w Anglii IP: *.lond-hex.dynamic.dial.as9105.com 19.02.06, 03:00
      >Zastanawiam się nad wyjazdem do pracy w Anglii.Najbardziej przerażają mnie
      początki-urządzanie się,

      Fakt. to nie jest łatwe, ale np. szpital czasem dysponuje własnymi lokalami (od pokoju typu akademik aż po domy jednorodzinne włącznie). Nic rewelacyjnego, ale są to lokale umeblowane i na początek może być. A jak już wiadomo gdzie się wyląduje w UK (kontrakt) można poszukać na miejscu jakiegoś mieszkania do wynajęcia poprzez agencje zajmujace się takimi sprawami,

      >organizacja szkół dla dzieci,

      Rzeczywiście warto się nad tym dobrze zastanowić, można dotrzeć (internet) do pełnej informacji (w formie oficjalnych raportów) dla każdej szkoły z danego rejonu. A z takich naprawdę obiektywnych dokumentów można wywnioskować naprawdę bardzo wiele.

      > koszty życia,

      Będąc lekarzem w UK naprawdę zarabia się bardzo dobrze - patrz poprzednia informacja, chociaż 2000 GBP (netto) to raczej dolna granica zarobków. W takim układzie koszty życia nie stanowią problemu. Nasza czterosobowa rodzina "kosztuje" niecałe 1500 funtów/m-c i nie odmawiamy sobie niczego, mamy własny samochód itp. Oczywiście w przypadku Londynu byłaby to kwota na pewno wyższa (ale tam nie mieszkamy i nie mamy nawet zamiaru).

      > wynajęcie mieszkania/czy można wziąść kredyt zamiast wynajmować?

      Można wziąć kredyt hipoteczny (mortgage) i rzeczywiscie w tym przypadku często płaci się miesięcznie kwotę porównywalną z czynszem, ale jak już w to wchodzić, to trzeba się naprawdę dobrze zastanowić no i uzgodnić wszystko na miejscu z jakimś bankiem, który udziela takiego kredytu (do 90 % wartości nieruchomosci).

      > poradzę sama z dwójką dzieci o jednej pensji,

      Jeżeli chodzi o strone finansową, to raczej bez problemu, chociaż to zależy od wieku dzieci, bo jeżeli są małe, to koszty są dość spore (opieka, przedszkole itp.). Te koszty mogą znacznie wzrosnąć, jeżeli trzeba zapewnić im opiekę gdy ma się samemu 24-h dyżury.

      > czy nie będę wyalienowana w obcym kraju.

      Na to pytanie musisz sobie sama odpowiedzieć, chociaż polskich lekarzy jest tu już bardzo dużo. Śmiem twierdzić, że na tutejszym rynku pracy zaczyna się dla nich też robić coraz ciaśniej. W ogóle to Polaków jest w UK bardzo dużo, ale do większości nawet nie warto się przyznawać.

      > Boję się spraw administracyjnych

      Administracja w UK jest przyjazna dla człowieka (dziwnie brzmi, ale to prawda). Po prostu urzędnik chce pomóc i to robi. Jeżeli jest się w stanie zadać pytanie o co chodzi (czyli znajomość języka angielskiego to podstawa), to na pewno uzyskuje się wyczerpujacą informację i pełną pomoc.

      > czy nie jest za póżno by po 40-tce zaczynać nowe życie.

      ??? nie wiem - my wyjechaliśmy trochę wcześniej

      > Jak się zaaklimatyzują dzieci

      To zależy od natury dziecka, ale na ogół im starsze tym gorzej się adaptują. Nasze (3 i 5 lat) już po kilku miesiącach nie wyobrażały sobie innego miejsca do życia niż Anglia, ale znam przypadki zgoła odmienne (wiek ok. 12 lat)

      >i czy warto podjąć to ryzyko.

      to pytanie ma naturę złożoną: ekonomiczno (raczej warto, choć zależy co się zostawia)- psychologiczną (nie każdy wytrzymuje psychicznie tak dużą zmianę)

      >Oczekuję odpowiedzi od osób ,które już są w Anglii

      Właśnie jestem taką osobą - mam nadzieję, że uwagi się przydadzą
    • Gość: Daria Re: początki pracy w Anglii IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 19.02.06, 04:24
      Bedzie ci ciezko.
      • Gość: Doc Re: początki pracy w Anglii IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 20.02.06, 01:58
        Najwazniejsze, to czy masz prace przed wyjazdem. Tu sie sporo zmienilo od czasu
        jak ja przyjechelem, 5 lat i widze ludzi, ktorzy maj ogromne problemy ze
        znalezieniem pracy. Musisz miec zalatwiony kontrakt przed wyjazdem
        Doc
    • Gość: Kaziu Re: początki pracy w Anglii IP: 62.6.139.* 19.02.06, 11:19
      Warto wyjechac, chocby dlatego zeby zobaczyc jak wyglada zachodni system uslug
      zdrowotnych. Pensja 2000 na miesiac cos niska, jezeli masz 2 w Polsce to
      poszukaj lepszej oferty. Pensje staff grade (Polska dwojka, min 6 letnie
      doswiadczenie w kraju) zaczynaja sie od 60000 GBP brutto na rok, na miesiac na
      reka od 3000 w gore (na poczatek). Oczywiscie Jezeli masz male dzieci to bedzie
      ciezko, zanim moj starszy rozpoczal szkole placilismy blisko 1200 GBP za
      przedszkole/miesiac. Szkola od 4 roku zycia 9-15. Przy godzinach pracy lekarza
      (dyzury sa 12 godzinne 8-20 oraz 20-8) i tak bedziesz musiala znalezc kogos do
      dzieci. Jezeli sa starsze to juz latwiej.
      Mieszkanie: bardzo drogie jezeli chcesz kupic, nie pakuj sie na poczatek w
      kredyty. Wynajem latwy, w Londynie to wydatek ok. 1000/miesiac, poza Londynem
      znacznie taniej.
      Duza pomoc szpitala i urzedow, mozesz na nich liczyc. Moje dzieci male 2,5 i
      4,5 roku, zadnych problemow z aklimatyzacja. Starszy juz mowi lepiej niz ja.
      W Polsce pracowalem 350 - 400 godzin miesiecznie, z rodzina spedzalem 3-4
      wieczory w miesiacu. Tutaj mam 4 12 godzinne dyzury w miesiacu (2 dni i 2
      noce), pozostale dni 8-17.
      • Gość: Doc Re: początki pracy w Anglii IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 20.02.06, 02:20
        Hm, jedna sprawa, osoby starajace sie o prace w UK napotykaja na problem
        zwiazany z zagmatwanym, dla osob nie znajacych srodowiska, nazewnictwem
        stanowisk lekarskich. Generalnie, w obecnej chwili mozna je podzielic na dwie
        podstawowe kategorie. "Non training", czyli takie w ktory nie ma wbudowanego
        systemu szkolenia i specjalizacji i "training", gdzie szkolenie jest
        zintegrowane i po zdaniu odpowiednich egazminow prowadzi do specjalizacji co w
        warunkach UK oznacza stopien konsultanta, TYLKO!! Jezeli chodzi o tzw training
        posts, czyli stanowiska "specjalizacyjene" to do niedawna byly to: House
        Officer - stazysta, Senior House Officer - lekarz w wiekszosci przypadkow bez
        pecjalizacji przygotowujacy sie do pierwszego egzaminu, Specialist Registrar,
        lekarz, ktory zdal pierwszy egzamin specjalizacyjny z danej dyscypliny -
        chirurgia, interna, ginekologia itp i jest W PROGRAMIE szkolenia trwajacym od 4
        do 6 lat zakonczonym tzw Exit Exam i pozycja konsultanata. Te non training
        posts, czyli bez szkolenia i specjalizacji to Staff Grade, Assocoiate
        Specialist, wszystkie rodzaje tzw Fellow i odrebna kategoria RMO- Resident
        Medical Officer. Zaczne od tej ostatniej bo to najlatwiej. RMO to slepy zaulek,
        nie ma szansy na zadna specjalizacje czy ksztalcenie, praca w prywatnym
        szpitalu, opiekowanie sie pacjentami ale nimimalna mozliwosc podejmowania
        jakichkolwiek decyzji. W warunkach UK robia to zwykle lekarze, ktory chca sie
        dostac na / lub sa w trakcie research i RMO jest spsosbem na zarobienie
        pieniedzy na pokrycie rachunkow, nie kt nie pracuje dluzej niz rok, MAXYMALNIE
        2, ale to juz niebezpiecznie, bo mozna sie s tego slepego zaulka nie wydostac.
        Associate Specialist i Staff Grade, wspolna nazwa SAS to ci, ktory zdali
        pierwszy egzamin, ale nie dostali sie na specializaje - czyli stanowisko
        Specialist Registrar. Zwykle sa to osby ze znacznym doswaidczeniem w danej
        dziedzinie, nabytym na zasadzie "siedzenia w temacie", "dlugiego kontraktu",
        ale nie oficjalnego szkolenia. Taie ososby w ogromnej wiekszosci pracuja pod
        nadzowem Konsultanta.
        Tak jak pisalem, to bylo do niedawan bo wlasnie w tej chwili zachodza zmiany i
        Houuse Officer i Senior House officer prawdopodobnie znikna i zastapia ich
        Fundation Program 1 i 2 FP1 FP2.
        Podsumowujac, osoby, ktore chca w UK zrobic specjalizaje musza sie starac o
        prace tylko na Training posts, w przeciwnym wypadku ich kwalifikacje i
        doswiadczenie nie bedzie nigdzie indziej uznawane, nawet w Polsce. Nie maja
        zdancyh odpwiednich egzaminow i stazy.
        Dla tych ktorzy zdali w Polsce egzaminy... Nie wiem, ale chyba trzeba sie
        dowiedzic w GMC, General Medical Council, czy moga byc wpisani do Rejestru
        Specjalistow, a jezlei tak, to czy moga sie starac o prace jako konsultant.
        Powodzenia
        • Gość: lekarka Re: początki pracy w Anglii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.06, 10:34
          Dziękuje za merytoryczne uwagi i wyjaśnienie zawiłości ich systemu.Mam II
          stopień specjalizacji dosyć poszukiwanej w Anglii.Interesuje mnie praca
          kosultanta lub odpowiednio odpowiadająca kwalifikacjom.
          Załóżmy ,że zarobię 3000 funtów mies,z tego 1200 pójdzie pewnie na mieszkanie.
          150 funtów miesięcznie opłaty-typu tel/gaz/elktrtyczność.Ile na jedzenie dla 3
          osób ?Dzieci nastolatki w wieku gimnazjalnym -dojazdy,rozrywki,samochód dla nas
          wszystkich,inne wydatki ,o których nie wiem -czy na to wystarczy?CZy mogę coś
          odłożyć ,aby powoli zacząć się tam urządzać.
          • eva_2 Re: początki pracy w Anglii 20.02.06, 11:38
            Nie ma sie co zastanawiac, co cie tu w Polsce czeka dobrego w ciagu najblizszych
            lat? Ja tez szlifuje jezyk i zmykam czym predzej z tego "raju". Powodzenia!
        • aelithe Re: początki pracy w Anglii 20.02.06, 11:53
          Doki Polskie dwójki są uważane za ekwiwalent CCST i upoważniają do rejestracji
          specjalistycznej w GMC.
    • Gość: jola Re: początki pracy w Anglii IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 24.02.06, 23:38
      Ja juz tu jestem i jedynym problemem na poczatku byly dla mnie skroty w
      angielskim slownictwie medycznym i potrzeba poznawania na nowo znajomych..
Pełna wersja