maga_luisa
31.05.06, 23:35
zjawiła się wczoraj pani K. Żle się poczuła.
Wywiad: Ucisk w klatce piersiowej. Lek na nadciśnienie przestała przyjmować 3
m-ce temu (Metoprolol) bo "nie ma za co wykupić".
W badaniu: cisnienie 210/120, przyśpieszona do 100/min czynność serca i
INTENSYWNY zapach papierosów.
Mówię - gdyby pani wypaliła 3 paczki w miesiącu mniej, starczyłoby na leki.
Na to ona : z tego 100 zł, co opieka daje????
Mówię: obniże teraz pani ciśnienie i dam kilka tabletek na 2 dni, ale proszę
jutro przyjść po receptę. Ona: i tak nie wykupię. Jak się źle poczuję,
przyjdę do ośrodka, bo po co mam pogotowie wzywać.
No żesz qrna!!!!