Przyzwolenie..

16.06.06, 19:54
Oficjalne przyzwolenie na obelgi wobec lekarzy sadownie potwierdzone:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=43663616
ps. dla dociekliwych , pisze z domu z wlasnego kompa, szczęśliwie od paru
miesiecy nikt do dyzurow mnie nie moze zmuszać DDDD
    • velniasty Re: Przyzwolenie... 16.06.06, 20:40
      No cóż, sąd zaznaczył że ojciec nie miał prawa wyzywać lekarza, choć czy
      odstąpienie od ukarania za to jest dobrym pomysłem to nie wiem - w sumie to
      przyzwolenie jakies jest - no bo jak ktoś kogoś wyzywa, to chyba nigdy nie jest
      spokojny - a sąd nie ukarał, bo ojciec był zdenerwowany... bezsens.

      A działanie lekarza - hmm, takie duże halo bo pacjentem było dziecko. Artykuł w
      GW napisany wogóle w jakimś takim dramatycznym tonie, jakby to straszna zbrodnia
      była. Może i lekarz przesadził, no ale, jeśli ojciec miał prawo do zwyzywania,
      to czemu taki lekarz nie mógł być zirytowany tym, że ciągle ktoś parkuje w
      niedozwolonym miejscu. No bo przecież wiadomo jak często ciągle jakiś inteligent
      zaparkuje na miejscu na karetki albo w innym ważnym miejscu. A żeby
      przeparkował, hoho, za duże wymagania lekarza-konowała...
      • zubr_zalogowany Re: Przyzwolenie... 16.06.06, 21:50
        demoralizujacy wyrok

        jestes chory - wszystko ci wolno
        jak pan doktor nie bedzie mily to mu nastepnym razem przypie..
    • avvg Re: Przyzwolenie.. 18.06.06, 17:49
      > Oficjalne przyzwolenie na obelgi wobec lekarzy sadownie potwierdzone:

      zdaje się, że jakiś czas temu ofizjalne zobowiązanie wobec lekarzy do leczenia
      pacjentów zostało ustalone. Prawda?
      • slav_ Re: Przyzwolenie.. 18.06.06, 18:50
        Polska język trudna język.

        Kto wobec kogo i jakie zobowiązania ustalił ?
Pełna wersja