Proszki dzielone z cytostatykami

01.08.06, 01:42
Czy ktoś wie gdzie należy skierować pacjenta z receptą robioną na proszki
dzielone z mercaptopuryną?? Wiadomo, że do wykonania takiego praparatu musza
byc odpowiednie warunki - wyciąg w aptece itd
Jestem farmaceutka, pracuje w jednej z aptek w duzym miescie. Pewnego razu
trafiła do nas zrozpaczona kobieta z recepta dla dziecka na mercaptopuryne ,
chodziło o podzielenie dawki na recepturze. Zadna apteka nie podjeła sie
tego, bo nie miała odpowiednich warunkow do wykonania takiego leku. Ja
szczerze mówiąc z taką receptą spotkałam sie pierwszy raz.
Wykonalismy jej ta recepte naruszajac przepisy, bo apteka nie jest
przystosowana do wykonywania lekow robionych z cytostatykami. Problem zaczal
sie w momencie, kiedy ta kobieta wrociła z następną receptą i jeszcze
przyszło kilku następnych, któzy dostali namiary od tejże pacjentki z
czekając w kolejce do poradni onkologicznej. W tej chwili rozsypujemy proszki
conajmniej raz w tygodniu, 50 sztuk, zabezpieczajac sie tylko maseczką i
gumowymi rękawiczkami. Trudno jest odmowic tym ludziom, bo nawet nie wiadomo
jak. Lek rozliczamy po kosztach- tylko tyle co za opłatki i za substancje
wypełniająca, tabletki przynosza z sobą. Trwa to juz kilka miesiecy,
kierowniczka poleca nam rozsypywac te nieszczesne proszki, ale to my narazamy
swoje zdrowie. Rękawiczki to tak naprawde żadne zabezpieczenie.
Apteki zamknięte w szpitalach są przystosowane do sporzadzania roznych
postaci leku z cytostatykami, ale nie przyjmą do zrobienia recepty od
pacjenta, ktory dostał ja w poradni. Jak rozwiazac ten problem?
    • e.v.a.2006 Re: Proszki dzielone z cytostatykami 01.08.06, 01:53
      Moze zwrocic sie do producenta, zeby robil tabletki rowniez z mniejsza dawka.
      • evra5 Re: Proszki dzielone z cytostatykami 01.08.06, 02:06
        >" Moze zwrocic sie do producenta, zeby robil tabletki rowniez z mniejsza
        dawka."

        To niemozliwe. Tabletki mają po 50 mg a każde dziecko ma indywidualnie
        dobierana dawke w zależności od masy i wieku. Np 35 mg, 27 mg , 40 mg.
        Nigdy do tej pory nie trafiały do nas tego typu recepty, a problem podziału
        dawki istnieje nie od dzis. Ktos musiał sie tym zajmować- przypuszczam, że
        lecznictwo zamknięte.
    • reszka2 Re: Proszki dzielone z cytostatykami 01.08.06, 10:33
      A gdzie kierował lekarz, który te proszki robione zlecał?
      Chyba musi sie orientowac, gdzie jest apteka, która takie zlecenie wykona.
      Zapytajcie też koniecznie w waszym oddziale NFZ, która apteka ma warunki do
      przygotowywania takich proszków i tam odsyłajcie.
    • kk1962 Re: Proszki dzielone z cytostatykami 01.08.06, 17:18
      Ja tu czegos nie rozumiem. Moje dziecko tez jest
      leczone merkaptopuryna, dawka jest obliczana
      tygodniowo i potem dzielona na poszczegolne dni,
      na fragmenty zblizone ale nie identyczne (np. teraz
      bierzemy 6 razy 1,5 tabletki a 1 raz 2 tabl, ale
      w innych momentach bywalo 3 razy 1,5 - 4 razy 2).
      Inne dzieci maja podobnie. Takie "27 mg" byloby
      rozpisane jako 6 x 1/2 tabletki , 1 x 3/4 tabletki.
      Moze by takie rozwiazanie zasugerowac lekarzom
      z rzeczonej poradni?
      • evra5 Re: Proszki dzielone z cytostatykami 01.08.06, 23:36
        Być może lekarz zakłada, że tabletki nie powinno się dzielić w domu, ze względu
        na toksyczność substancji leczniczej? Swoją drogą ma to sens- lepiej zrobić to
        fachowo w odpowienich warunkach pod wyciągiem.
        W recepturze wyglada to w skrócie następująco: odpowiednią ilość tabletek
        rozciera sie na proszek, dodaje substancji wypełniającej i ręcznie rozsypuje
        się do zamykanych opłatków. Dla pewności, w tej sytuacji każdy osobno proszek
        ważymy.
        Problem polega na tym, że robiąc to w zwykłych warunkach rozpyla się sporo
        proszku wokół, na fartuchu, w całym pomieszczeniu. Z maseczka trudno wytrzymac
        przy tych upałach, nie mowiac juz o rękawiczkach- czasem dla większej precyzji
        wykonania zdejmuje sie je.
        Okazjonalnie - nie byłoby myślę problemu- ale systematycznie i często to nie do
        przeskoczenia. Zrobił się spory problem. Inne apteki odmawiają, my nie chcemy
        zostawić tych ludzi na lodzie, ale na taką skale to zaczyna być niebezpieczne
        dla personelu. W zasadzie robimy to łamiąc przepisy, z tego wzgledu też mogą
        być problemy (jeżeli ktoś będzie chciał nam bardzo zaszkodzić). Trudno w takiej
        sytuacji oficjalnie zwrócić się do jakiejś instytucji z pytaniem, bo wydaje
        się, że w świetle prawa powinniśmy kategorycznie odmówić...
        • reszka2 Re: Proszki dzielone z cytostatykami 02.08.06, 08:00
          No to ja nie rozumiem - skoro nie sposób się zwrócić z pytaniem - to chyba tym
          bardziej nie sposób zrobić, nie?

          Zadzwonię dziś do NFZ małopolskiego, jak coś się dowiem, to napiszę.
        • kk1962 Re: Proszki dzielone z cytostatykami 02.08.06, 08:19
          Mam jeszcze 2 uwagi:
          1) 6MP powinno byc brane na pusty zoladek i popijane czysta
          woda, czy oplatek sie nie liczy?
          2) w kwestii skazenia, czym innym jest roztarcie na proszek
          (i zapylenie calej okolicy)
          a czym innym przekrojenie tabletki na pol czy na 4 czesci
          (mam taki specjalny krajacz, pewnie wszyscy maja).
          Zreszta to samo robia u nas w szpitalu. Nikt sie tam nie bawi w "27 g".

          Pozdrawiam,
          Kasia
          • evra5 Re: Proszki dzielone z cytostatykami 02.08.06, 11:13
            1- z tego co wiem dzieci połykają proszek razem z opłatkiem...
            Taki sposob przyjmowania leku jest zalecony przez lekarza.

            2- zgadzam się, ale nie w naszej gestii leży zmiana koncepcji leczenia. My
            jestesmy tylko.. farmaceutami. Wszelkie próby sugerowania lekarzowi zmian w
            podawaniu leku mogłyby się spotkać z bardzo gwałtowną reakcją- zależy od
            człowieka. Znajomi lekarze z pobliskiej przychodni reagują pozytywnie na
            wszelkie delikatne sugestie przy kontrowersyjnie wypisanych receptach, ale
            Ci "z zewnątrz"... czasem niestety bardzo chamsko :( (bez urazy dla czytelników
            forum..)

            Telefon do NFZ raczej nic nie pomoże- tych interesuje tylko kwestia refundacji.
            Liczyłam na to, że ktoś z forum spotkał się z podobną sytuacji, ale cenna jest
            dla mnie informacja, że pacjenci standardowo samodzielnie dziela sobie tabletki
            w domu.


Pełna wersja