[press]OZZL skarży Polskę do Komisji Europejskiej

09.09.06, 21:20
www.mp.pl/kurier/?aid=29372/&PHPSESSID=423AB83F21E94E91A2603630160E4535
Polska nie przestrzega unijnych przepisów ograniczających czas pracy lekarzy
do 48 godzin w tygodniu - z taką skargą do Komisji Europejskiej wystąpił
Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy. Związek namawia też lekarzy do masowego
składania indywidualnych zażaleń w tej sprawie.
    • gamdan Re: [press]OZZL skarży Polskę do Komisji Europejs 10.09.06, 21:20
      Późno, ale "better late then never".
      Ciekawe jak zareaguje Komisja Europejska. Słyszałem, że w niektórch państwach
      Europy Zachodniej też nadal istnieje problem z nadgodzinami lekarzy.

      O ile dobrze pamiętam, to OZZL w tej sprawie zwrócił się wcześniej do NSA czy TK.
      Odpowiedź brzmiała kuriozalnie: macie rację, nie powinno tak być, ale
      zastosowanie się do dyrektywy unijnej spowoduje rozpad systemu opieki zdrowotnej
      w Polsce.
      Tak więc ograniczono prawa obywatelskie jednej grupy zawodowej, aby utrzymać
      prawo do opieki zdrowotnej reszty obywateli.
      Gdzie tu prawo? Gdzie sprawiedliwość?
      • kivvi Re: [press]OZZL skarży Polskę do Komisji Europejs 10.09.06, 21:27
        48 godzin, czy to jest zart? Zart kandydatow do emigracji? Do emigrcji do US? A
        tak 120 tygodniowo to nie laska?
        • grix Re: [press]OZZL skarży Polskę do Komisji Europejs 10.09.06, 21:34
          kivvi ;)

          w USA jest obecnie (od paru lat) ograniczenie czasu pracy rezydentów, wiec juz
          nie 120 ale max 80 godzin, za srednio 11 tys. / m-c a nie jakw IV RP 1,4 tys./m-c.

          A prawo to prawo wiec jesli w Polsce / UE jest 48 godzin, to w imie czego maja
          byc tolerowane godziny ponad te 48 h? (np. dyzury)?

          pozdr.
          • kivvi Re: [press]OZZL skarży Polskę do Komisji Europejs 10.09.06, 21:52
            Teoretycznie 80(praktycznie blizej 120), za +/- 50K rocznie. Nie jest latwo. Nie
            wspomne o dlugu, ktory trzeba splacac. Wychodzi nastepne +/- 8 lat jak psu w
            dupe. A ja chce za maz isc i dzieci miec.
            • do.ki Re: [press]OZZL skarży Polskę do Komisji Europejs 10.09.06, 22:02
              kivvi napisała:

              > Teoretycznie 80(praktycznie blizej 120), za +/- 50K rocznie.

              Tu kivvi moze miec racje.

              jama.ama-assn.org/cgi/content/short/296/9/1063
              • kivvi Re: [press]OZZL skarży Polskę do Komisji Europejs 10.09.06, 22:08
                Moge miec racje? Pojecia nie masz jak bolesnie ta racje mam. Ale co tam,
                wszedzie dodrze gdzie nas nie ma.
              • grix Re: [press]OZZL skarży Polskę do Komisji Europejs 12.09.06, 16:46
                do.ki:)

                To mi sie podoba: evidence based discussion.

                Ale zwaz prosze, ze jednak jesli 97% internow pracuje MNIEJ niz 100h (vide
                text), to na pewno blizej liczbie godzin pracy do 80h niz do 120. Poza tym 80 h
                to docelowe zalecenie (i max 30 h ciaglego dyzuru).

                Z publikowanego w JAMA surveyu wynika ze 60% pierwszoroczniakow pracowalo dwa
                lata temu NIE WIECEJ niz 80 h - juz w I roku po wydaniu rekomendacji, czyli w
                okresie w ktorym programy mialy na implementacje i ubieganie sie o akredytacje
                (cytowany w JAMA survey zamknieto w 2004). To ACGME akredytuje programy i brak
                wspolpracy grozi brakiem akredytacji dla programu. GME Duty Hours Policy to nie
                jest teza do dyskusji, ale obowiazek programow ktore chca miec akredytacje ACGME.

                Dodajmy, ze survey dotyczyl PGY1, a nawet PRZED limitami nalozonymi przez ACGME
                na II roku bylo lepiej, przynajmniej jesli chodzi o ilosc snu: przecietny
                rezydent spal 14 minut dluzej od interna :)
                ( pn.psychiatryonline.org/cgi/content/full/39/15/9 )
                (heh, a dzisiaj ja sypiam 5 godzin na dobe, wiec jak juz bede na PGY-1 to
                polepszy mi sie na pewno:)

                kivvi - jestes w US na programie? A gdzie? Podziel sie na forum
                usmle.fora.pl :)

                pozdrawiam
            • aneste Re: [press]OZZL skarży Polskę do Komisji Europejs 10.09.06, 23:48
              "Teoretycznie 80(praktycznie blizej 120), za +/- 50K($) rocznie...."-mysle ze w
              PL pare osob zgodziloby sie pracowac za takie ochlapy i niekoniecznie mam tu na
              mysli rezydentow.
              • kivvi Re: [press]OZZL skarży Polskę do Komisji Europejs 10.09.06, 23:59
                +/- 20 tys. miejsc jest do wziecia(rocznie). Na co czekasz?
                • aneste Re: [press]OZZL skarży Polskę do Komisji Europejs 11.09.06, 00:00
                  Ja akurat tego problemu nie mam :)
          • alergenzb Re: [press]OZZL skarży Polskę do Komisji Europejs 10.09.06, 22:25
            Nie rozumiem, przecież jeżeli zmniejszą godziny pracy to i zarobki spadną.
            To ile wtedy będzie zarabiał lekarz???
            • do.ki Re: [press]OZZL skarży Polskę do Komisji Europejs 10.09.06, 22:27
              alergenzb napisała:

              > Nie rozumiem, przecież jeżeli zmniejszą godziny pracy to i zarobki spadną.

              Dokladnie dlatego nie zycze sobie ograniczania moich godzin pracy do 48
              tygodniowo. Ja mam rodzine na utrzymaniu.
              • alergenzb Re: [press]OZZL skarży Polskę do Komisji Europejs 10.09.06, 22:45
                > Dokladnie dlatego nie zycze sobie ograniczania moich godzin pracy do 48
                > tygodniowo. Ja mam rodzine na utrzymaniu.
                Nic z tej służby zdrowia nie idzie zrozumieć.
                Jezeli lekarz ja podajecie zarabia 1000-1600zł to zmniejszając tylko o połowę
                godziny pracy, wyjdzie średnio 500-800zł. To chyba poniżej średniej krajowej.
                Przecież zabawka samochodzik dla dziecka na akumulator wiecej kosztuje średnio
                1200zł
                Chyba że zmniejszając godziny pracy w jednej instytucji do 48 godzin, będziecie
                mieć więcej czasu na dodatkowe zatrudnienie w innych instytucjach i wyjdziecie
                wtedy na swoje.
                • thorax0 Re: [press]OZZL skarży Polskę do Komisji Europejs 11.09.06, 21:33
                  serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,68586,3606000.html
                  Rozumiesz już?
                  • do.ki Re: [press]OZZL skarży Polskę do Komisji Europejs 11.09.06, 21:51
                    thorax0 napisał:

                    > serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,68586,3606000.html
                    > Rozumiesz już?

                    No wiec nie do konca. Nie rozumiem jaki jest zwiazek podanego linku z tematem.

                    Zbigniew Brożek: - Na pierwszej rozmowie o pracy lekarz żąda 50 zł za godzinę.
                    Po ciężkich negocjacjach obniżam stawkę, ale nawet wówczas rekordziści
                    zarabiają, łącznie z dyżurami, nawet 12 tys.

                    Qrde, o czym my mowimy? 50 zl za godzine, gdy polski murarz na czarno bierze
                    10-12 euro za godzine. 3000 euro miesiecznie z dyzurami- osssochozzi?
                    • aron2004 Re: [press]OZZL skarży Polskę do Komisji Europejs 13.09.06, 06:29
                      do.ki napisał:


                      > Qrde, o czym my mowimy? 50 zl za godzine, gdy polski murarz na czarno bierze
                      > 10-12 euro za godzine.

                      Chyba śnisz. Murarza zatrudnisz już od 2 euro za godzinę na czarno bez problemu.
                      • do.ki Re: [press]OZZL skarży Polskę do Komisji Europejs 13.09.06, 16:49
                        > Chyba śnisz. Murarza zatrudnisz już od 2 euro za godzinę na czarno bez problemu.

                        Przepraszam, bo nie sprecyzowalem. W Belgii jest duzo Polakow pracujacych w
                        zawodach, nazwijmy to, budowalnych, i chca takie stawki, jak napisalem.
                        • aron2004 Re: [press]OZZL skarży Polskę do Komisji Europejs 15.09.06, 14:20
                          do.ki napisał:


                          > Przepraszam, bo nie sprecyzowalem. W Belgii jest duzo Polakow pracujacych w
                          > zawodach, nazwijmy to, budowalnych, i chca takie stawki, jak napisalem.

                          W Belgii a nie w Polsce.
                          • do.ki Re: [press]OZZL skarży Polskę do Komisji Europejs 15.09.06, 14:32

                            > W Belgii a nie w Polsce.

                            W Belgii lekarz nie bedzie pracowal za 3000 euro (czyli 12000 zl) miesiecznie.
                            Z dyzurami w dodatku.
                            • aron2004 Re: [press]OZZL skarży Polskę do Komisji Europejs 15.09.06, 16:52
                              do.ki napisał:

                              > W Belgii lekarz nie bedzie pracowal za 3000 euro (czyli 12000 zl)
                              miesiecznie. Z dyzurami w dodatku.

                              Do wojska ich nie możecie wziąć?
                              • do.ki Re: [press]OZZL skarży Polskę do Komisji Europejs 15.09.06, 17:30
                                > Do wojska ich nie możecie wziąć?

                                Nie. Armia jest zawodowa, poboru nie ma.
                                • aron2004 Re: [press]OZZL skarży Polskę do Komisji Europejs 15.09.06, 18:26
                                  do.ki napisał:


                                  > Nie. Armia jest zawodowa, poboru nie ma.

                                  Nawet na wypadek wojny?
                                  • do.ki Re: [press]OZZL skarży Polskę do Komisji Europejs 15.09.06, 19:19
                                    > Nawet na wypadek wojny?

                                    Na wypadek wojny to jest mobilizacja, nie pobor.

                                    Zdarzalo sie tez, ze wladze lamaly strajki pielegniarek przez podobna procedure.
                                    Nie chodzilo o powolanie do wojska, ale o nakaz pracy z uwagi na wyzsza
                                    koniecznosc. Z lekarzami probowano tego numeru ostatnio w roku 1953 chyba-
                                    skutek byl taki, ze wyjechali na wakacje. Wszyscy.
                                    • sithicus Re: [press]OZZL skarży Polskę do Komisji Europejs 17.09.06, 18:50
                                      U nas też niedługo większość wyjedzie. I nie wróci.
            • barabara6 Re: [press]OZZL skarży Polskę do Komisji Europejs 12.09.06, 18:37
              To jest dość proste. Moge pracować tylko 48godz/tydzień. A więc np tylko 2 dyżury w tygodniu - a potem 5 dni wolnego. A więc nagle okazuje się, że w Polsce brakuje kilkanaście?kilkadziesiąt?? tysięcy lekarzy. (jak np w GB). Więc należy sprowadzić innych zza wschodniej granicy. Ale, na Boga! Nie za 1600zł brutto! Za taka sumę nie sposób wynająć mieszkania, życ i jeszcze posłać coś rodzinie!! Miesięczna pensja 5-6 tyś - to minimum dla Białorusina, żeby chciał tu zostać. A skoro on może tyle zarobić, to i ja chyba też??
      • do.ki Re: [press]OZZL skarży Polskę do Komisji Europejs 10.09.06, 22:04
        > Odpowiedź brzmiała kuriozalnie: macie rację, nie powinno tak być, ale
        > zastosowanie się do dyrektywy unijnej spowoduje rozpad systemu opieki zdrowotnej
        > w Polsce.
        > Tak więc ograniczono prawa obywatelskie jednej grupy zawodowej, aby utrzymać
        > prawo do opieki zdrowotnej reszty obywateli.
        > Gdzie tu prawo? Gdzie sprawiedliwość?

        Brak prawaw i sprawiedliwosci jest tylko w braku wyboru.

        A co, mieli pojsc za przykladem Brytyjczykow, ktorzy zaimplementowali dyrektywe
        i faktycznie rozlozyli opieke nad pacjentami?

        Poza tym 48 godzin tygodniowo to troche malo, uwazam. 60 byloby w sam raz.
        • gamdan Re: [press]OZZL skarży Polskę do Komisji Europejs 15.09.06, 19:58
          > A co, mieli pojsc za przykladem Brytyjczykow, ktorzy zaimplementowali dyrektywe
          > i faktycznie rozlozyli opieke nad pacjentami?

          Kto? Jacy oni? Sędziowie NSA?
          Sędziowie powinni trzymać się litery prawa. Tylko i wyłącznie prawa. Inne
          aspekty nie powinny mieć wpływu na orzeczenie.
          To tak, jak gdyby sąd mówił: ukradł chleb, to złodziej, ale jest niewinny, bo
          był głodny.
      • lohengrin4 Re: [press]OZZL skarży Polskę do Komisji Europejs 12.09.06, 18:32
        > Odpowiedź brzmiała kuriozalnie: macie rację, nie powinno tak być, ale
        > zastosowanie się do dyrektywy unijnej spowoduje rozpad systemu opieki
        > zdrowotnej w Polsce.

        Nie określałbym jako kuriozalnej wypowiedzi która jest niestety prawdziwa!
        Na płaszczyźnie analizy samej treści rzeczywiście brzmi dziwnie, ale na
        płaszczyźnie odniesienia do rzeczywistości jest to prawda do bólu.
        jestem lekarzem i jestem przeciw.
        • gamdan Re: [press]OZZL skarży Polskę do Komisji Europejs 15.09.06, 20:11
          Kuriozalne jest to, że sąd przyjął na siebie rolę rządu.
          Sędziowie powinni trzymać się litery prawa. Tylko i wyłącznie prawa. Inne
          aspekty nie powinny mieć wpływu na orzeczenie.
          Sąd powinien orzec, że OZZL ma rację i nakazać pozwanemu zastosować się do
          obowiązującego prawa.
          Pozwany, czyli rząd może niezastosować się do wyroku, tłumacząc to groźbą
          rozpadu systemu.
          To tak, jak gdyby sąd mówił: ukradł chleb, to złodziej, ale jest niewinny, bo
          był głodny.
          Czyżby NSA obawiał się, że rząd popełni głupstwo?
          • do.ki Re: [press]OZZL skarży Polskę do Komisji Europejs 15.09.06, 23:45
            > Sędziowie powinni trzymać się litery prawa. Tylko i wyłącznie prawa.

            Na pewno? Czy aby sedziowie nie sa od tego, by stosowac prawo biorac pod uwage
            okolicznosci?

            Tak jak w podanym przykladzie fakt, ze zlodziej byl glodny, bedzie okolicznoscia
            lagodzaca, byc moze uzasadniajaca nawet niewymierzenie kary.
            • gamdan Re: [press]OZZL skarży Polskę do Komisji Europejs 16.09.06, 00:29
              Przecieram oczy ze zdumienia.

              > Tak jak w podanym przykladzie fakt, ze zlodziej byl glodny, bedzie okolicznoscia
              > lagodzaca, byc moze uzasadniajaca nawet niewymierzenie kary.

              To swoiste rozumienie prawa.
              No to inny przykład: kierowca potrącił pieszego na przejściu dla pieszych. Jest
              winny, ale bardzo się śpieszył na kolację.
              Doki , nie brnij.
              • do.ki Re: [press]OZZL skarży Polskę do Komisji Europejs 16.09.06, 00:45
                > Przecieram oczy ze zdumienia.

                > Doki , nie brnij.

                Ja nie brne, po prostu uwazam, ze nie wytrzymuje porownania z rzeczywistoscia
                twierdzenie, ze sady trzymaja sie sztywno litery prawa, albo ze powinny tak czynic.

                Sady sa rowniez od wazenia wartosci. Jesli przepisy w tej materii sa kiepskie,
                to wychodzi im to kiepsko.

                > No to inny przykład: kierowca potrącił pieszego na przejściu dla pieszych.
                Jest winny, ale bardzo się śpieszył na kolację.

                Ten przyklad akurat jest niezbyt dobry z powodu trwajacej nagonki na kierowcow i
                winienia ich za wszystko, ale to nie to forum. No i w podanym przypadku sad
                prawdopodobnie nie bedzie mial watpliwosci ktora wartosc jest tu przewazajaca-
                zdrowie pieszego na przejsciu czy kolacja na czas.
                • gamdan Re: [press]OZZL skarży Polskę do Komisji Europejs 16.09.06, 22:24
                  Sąd ma trzymać się litery prawa.
                  Uwzględnianie okoliczności łagodzących też musi być zgodne z prawem.
                  Kiepskie prawo to nie jest wina sądu.
                  Jeśli sąd ma ważyć wartości, to jak porównać (wracam tu do mojego pierwszego
                  przykładu) głód złodzieja do straty ciężko pracującgo piekarza?

                  Temat wątku dotyczy prawa europejskiego, dobrego i nowoczesnego prawa.
                  Sąd niepotrzebnie wziął na siebie rolę pozwanego, czyli rządu RP. Swoim
                  orzeczeniem zlekceważył istotę prawa. W imię wyższych wartości, czyli utrzymania
                  systemu opieki zdrowotnej (dodajmy - złego systemu), odrzucił słuszne dążenia
                  lekarzy.
                  Co jest tu wyższą wartością?
                  Co innego dla sądu, co innego dla OZZL.
                  A powinno być to samo - praworządność w najszerszym tego pojęcia rozumieniu.

                  Czyżby sąd obawiał się, że pozwany popełni błąd?
                  • do.ki po kolei 17.09.06, 11:41
                    Widzisz, Twoj post skladajacy sie ze zdan pojedynczych, jest troche wymieszany.

                    > Sąd ma trzymać się litery prawa.

                    Tak, choc moze i powinien brac pod uwage okolicznosci.

                    > Uwzględnianie okoliczności łagodzących też musi być zgodne z prawem.

                    Slusznie i dlatego sad ma takie prerogatywy zapisane w prawie.

                    > Kiepskie prawo to nie jest wina sądu.

                    Istotnie.

                    > Jeśli sąd ma ważyć wartości, to jak porównać (wracam tu do mojego pierwszego
                    > przykładu) głód złodzieja do straty ciężko pracującgo piekarza?

                    To chyba dosc jasne: na jednej szali masz potrzebe z gatunku tych podstawowych,
                    na drugiej zaniedbywalna dla piekarza strate. To panstwo jest tu najbardziej
                    poszkodowane, nie piekarz- przymykanie oka na zlodziejstwo podwaza
                    funkcjonowanie panstwa.

                    > Temat wątku dotyczy prawa europejskiego, dobrego i nowoczesnego prawa.

                    A widzisz, tu sie roznimy. Prawo europejskie generalnie jest takie sobie, a
                    dyrektywa o czasie pracy to przyklad regulacji podyktowanej lewackimi
                    ciagotkami, regulacji szkodliwej i zlej.

                    Dazenia lekarzy by pracowac tylko 48 godzin obroca sie przeciwko nim samym.
                    • gamdan Re: po kolei 17.09.06, 16:48
                      No tak, różnimy się. I dobrze.
                      To nie sąd ma brać pod uwagę okoliczności. Okoliczności łagodzące powinny być
                      uwzględnione w przepisie prawnym. Jeśli ich nie ma to nie ma. Koniec.
                      Jak praworządny obywatel ma postępować, skoro prawo jest nieprecyzjne i
                      orzeczenia sądu opierają się na dowolnej interpretacji paragrafu?
                      To przecież sprzyja nadużyciom. Mamy tego przykładów aż nadto w ostatnich latach.
                      Dlatego należy doskonalić prawo poprzez jego uproszczenie. Im mniej
                      "uwzględniania okoliczności" tym lepiej.

                      Nie powinno być w prawie polskim takiej prerogatywy ( i chyba nie ma), która
                      pozwala na lekceważenie praw jednostki czy grupy na rzecz całej reszty.
                      Czyż nie lepiej brzmiałaby sentencja wyroku, gdyby sąd, przyznając rację
                      lekarzom i uwzględniając grożbę rozmontowania systemu opieki zdrowotnej,
                      jednocześnie zobowiązał pozwanego do podporządkowania się wyrokowi w trybie
                      odroczonym, np. 2 czy 3 lat.
                      W tym czasie rząd miałby możliwość (i przymus) wprowadzenia zmian
                      organizacyjnych w sł. zdrowia, które pozwoliłyby na zastosowanie się do
                      dyrektywy unijnej.
                      A sąd wybrał metodę z minionej epoki, gdzie interes państwa góruje nad prawami
                      jednostki i pozostawił u wielu ludzi poczucie niesprawiedliwości i beznadziei.
                      W efekcie może się okazać, że jedynie opóźnił zmiany prawne.

                      > Dazenia lekarzy by pracowac tylko 48 godzin obroca sie przeciwko nim samym.

                      Przeciwko lekarzom juz dawno obrócił sie brak regulacji prawnych dotyczących
                      czasu pracy.

                      • aron2004 Re: po kolei 17.09.06, 18:17
                        Sąd to wam powinien przywalić kary po 100 000 zł płatne natychmiast a nie
                        podwyżki płac, na które nie zasłużyliście w najmniejszym stopniu.
                        • sithicus Re: po kolei 17.09.06, 18:54
                          A tobie ktoś powinien przywalić w tą pustą czachę.
    • sithicus Re: [press]OZZL skarży Polskę do Komisji Europejs 10.09.06, 21:41
      No to jak poprawka wejdzie to będzie się działo. Skoro statystycznie koledzy
      pracują ok 100h tygodniowo to jak ustawa ograniczy do 48h to na następny dzień
      będzie trzeba zatrudnić drugie tyle. Taaa, już to widzę. Wzrost o 100%. Chyba że
      z łapanki i giertrychowymi dyplomami. A w związku z generalnym wkur***niem kadry
      rzesza ludzi pakuje właśnie walizki (w tym ponad 10 000 stażystów i lekarzy na
      specjalizacji, których obiecana 30% podwyżka nie objeła) albo przymierza się do
      odejścia z zawodu (kolega z Kielc niedawno stwierdził że ma dosyć leczenia
      ludzi, otworzył firmę i zajmuje się grafiką komputerową).
      • seniorita15 Re: [press]OZZL skarży Polskę do Komisji Europejs 12.09.06, 09:18
        Tu gdzie pracuje ,unijne dyrektywy maja wstepnie byc wprowadzone od listopada.Z
        przymiarek wynika,ze dochody nam na pewno nie spadna,zmieni sie tylko nieco
        organizacja pracy i trudno bedzie zamieniac dyzury.Zreszta tu juz od dawna byl
        przestrzegany 48-godzinny czas pracy ,ale rozliczano to w ciagu 2
        tygodni.Osoby,ktore mialy dyzur weekendowy(dzielony miedzy 5 osob),mialy
        obligatoryjnie zaplanowany wolny nastepny piatek.A czas pracy w dniu i po
        dyzurze byl zmieniony.Wiec teraz nastapia minimalne zmiany.
        • aneste Budżet sie zawali 12.09.06, 15:50
          No i okazalo sie ze OZZL moze do katastrofy doprowadzic :)-choc z koncowki
          artykulu cos innego wynika.Nie wiem kto tu klamie(OZZL czy Gazeta Prawna)?

          "Dyżury mogą zrujnować budżet państwa

          (Gazeta Prawna/12.09.2006, godz. 05:00)
          W ciągu pół roku zakończą się prace nad nowelizacją dyrektywy o czasie pracy.
          Anna Kalata, minister pracy, będzie negocjować z Brukselą możliwość dłuższej
          pracy w Polsce. Jeśli dyżury będą wliczane do czasu pracy, budżet zapłaci za to
          ponad 1 mld zł.

          Będziemy walczyć, by czas pracy nie został usztywniony. Nie chcemy, by zostały
          zniesione wyłączenia, czyli tzw. klauzula opt-out, pozwalające na wydłużenie
          pracy w niektórych zawodach w określonych przypadkach ponad 48-godzinny
          tygodniowy limit czasu pracy - powiedziała GP Anna Kalata, minister pracy i
          polityki społecznej.

          Na spotkaniu w Poczdamie z fińską minister pracy Tarją Filatov, Anna Kalata
          otrzymała zapewnienie o stworzeniu kompromisu.

          Finlandia, która objęła przewodnictwo w Unii Europejskiej, chce na początku
          listopada zwołać specjalną radę poświęconą wyłącznie projektowi nowelizacji
          dyrektywy. Zamierza dokończyć prace nad nią przed upływem swojej kadencji.

          - Jesteśmy zainteresowani szybkim zakończeniem pracy nad tym aktem, ale
          wyłącznie z klauzulą - podkreśla Anna Kalata.

          Upór pani minister jest uzasadniony. Zniesienie klauzuli, zgodnie z szacunkami,
          kosztowałoby budżet ponad 1 mld zł.

          Będziemy obstawać przy utrzymaniu klauzuli, dzięki której możemy wydłużyć
          przeciętny tygodniowy czas pracy - powiedziała Anna Kalata, minister pracy i
          polityki społecznej po spotkaniu w Poczdamie.

          Komisyjne wyjątki

          Obecnie, zgodnie z przepisami funkcjonującej dyrektywy, pracownikom pracującym
          więcej niż 6 godzin dziennie przysługuje przerwa w pracy. Mają oni
          zagwarantowane także co najmniej 4 tygodnie płatnego urlopu w ciągu roku. Z
          kolei maksymalny tygodniowy czas pracy nie może przekraczać 48 godzin (łącznie z
          godzinami nadliczbowymi), a czas dziennego odpoczynku nie może być krótszy niż
          11 godzin na dobę. Dyrektywa pozwala jednocześnie na stosowanie wyłączeń (tzw.
          opt-out) z zasady maksymalnego tygodniowego wymiaru czasu pracy. Z tej furtki
          skorzystali Brytyjczycy w 1993 roku (wtedy przyjęto pierwotną wersję obecnej
          dyrektywy o czasie pracy).

          - Obecnie 2/3 Brytyjczyków pracuje w systemie wyłączeń, czyli znacznie dłużej
          niż dopuszczalne 48 godzin tygodniowo, nie wiedząc nawet o istnieniu
          maksymalnego limitu tygodniowego - uważa Jean Denise Lambert z brytyjskiej
          Partii Zielonych.

          Komisja Europejska, przygotowując projekt zmian dyrektywy, nie zniosła
          wspomnianych wyłączeń, uznając, że takie uelastycznienie przepisów prawa pracy
          hamuje wzrost bezrobocia i przyczynia się do tworzenia nowych miejsc pracy.
          Według niej jednak, upowszechnienie tego rozwiązania we wszystkich krajach
          członkowskich jest możliwe tylko pod warunkiem udzielenia osobie pracującej w
          systemie opt-out dodatkowego odpoczynku.

          Parlament się sprzeciwia

          Z taką argumentacją nie zgodziła się większość europarlamentarzystów. W opinii
          posła Parlamentu Europejskiego Alejandro Cercas, który zasiada w komisji
          zatrudnienia i spraw socjalnych, z dyrektywy o czasie pracy należy ostatecznie
          usunąć przepisy tzw. klauzuli opt-out, bo są one nie tylko sprzeczne z
          przepisami dotyczącymi zdrowia i bezpieczeństwa pracowników, ale naruszają też
          traktat akcesyjny.

          - Niektórzy twierdzą, że utrzymanie wyłączeń podniesie konkurencyjność Europy i
          uelastyczni prawo pracy. To jednak błędne założenie. Wyłączenia bowiem nie
          uelastyczniają rynku, ale go deregulują - podkreśla Alejandro Cercas.

          Większość eurodeputowanych jest zdania, że zniesienie odstępstw pozwalających na
          wydłużenie pracy w tygodniu sprawi, że pracownicy będą mogli więcej czasu
          poświęcać rodzinie. Poza tym praca np. lekarzy czy pilotów samolotów będzie
          bezpieczniejsza.

          Socjalny model Europy z krótszym tygodniowym czasem pracy przedstawiony w wizji
          Parlamentu Europejskiego nie przemawia do przedstawicieli polskiego biznesu, a i
          sami pracownicy bronią się przez wprowadzeniem w życie takich rozwiązań.

          Negatywne regulacje

          Gdyby przeszły poprawki PE do dyrektywy, które znoszą możliwość indywidualnego
          przedłużania czasu pracy ponad ustalony tygodniowy limit i wliczają czas dyżurów
          i gotowości do pracy do czasu pracy, miałyby one negatywne skutki dla
          wykonywania zawodów lekarza i pielęgniarki. Konieczne byłoby utworzenie prawie
          15 tys. dodatkowych etatów lekarskich, co zgodnie z szacunkami rządu ma
          kosztować blisko 800 mln zł. A takich pieniędzy na zwiększanie zatrudnienia w
          budżecie państwa nie ma. Jednak nie tylko lekarzy trzeba będzie dodatkowo
          rekrutować. Według szacunków, trzeba by zatrudnić także około 4300 strażaków, co
          kosztowałoby nas dodatkowo 200 mln zł rocznie. Konieczne byłoby również
          zwiększenie liczby funkcjonariuszy innych służb mundurowych, co pociągałoby za
          sobą dodatkowe koszty.

          Nadmierna ochrona szkodzi

          W opinii dr. Konstantego Radziwiłła, prezesa Naczelnej Rady Lekarskiej
          konsekwencją zmian w dyrektywie byłoby odejście od zatrudnienia kodeksowego
          lekarzy i całkowite przejście na kontrakty. Nadmierna ochrona pracowników
          doprowadzi, w opinii prezesa NRL, do pozbawienia przysługujących im praw.

          Z taką opinią zgodził się Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy. Jego
          przewodniczący Krzysztof Bukiel jest przekonany, że wprowadzenie w życie
          parlamentarnych propozycji zmian dyrektywy spowodowałoby, że zabrakłoby lekarzy,
          którzy mogliby pełnić dyżury i trzeba by zatrudnić nowych. Według niego, choć
          dyżury lekarskie powinny być wliczane do ogólnego czasu pracy, to w warunkach
          skrajnego niedofinansowania służby zdrowia są sposobem na dorabianie do pensji.

          Nie zgodziła się z nim Ewa Tomaszewska z Komisji Krajowej NSZZ Solidarność. W
          jej opinii, przy wysokim bezrobociu, trzeba dzielić się pracą. Tymczasem
          pracodawcy wolą zmuszać pracowników do pracy w godzinach nadliczbowych, niż
          zatrudnić kolejnego pracownika.

          Izabela Rakowska-Boroń"
          • barabara6 Re: Budżet sie zawali 12.09.06, 18:42
            Budżet się zawali?
            Nie przez rolników, górników, mafię paliwową, mnożenie niepotrzebnych urzędów ale przez lekarzy??
            Szczerze mówiąc, mam to w dupie
            I nie moge się doczekać
            • sithicus Re: Budżet sie zawali 14.09.06, 02:50
              Ja też :D
    • domi7 Re: [press]OZZL skarży Polskę do Komisji Europejs 15.09.06, 09:32
      I słusznie
Pełna wersja