ann1964
23.09.06, 17:18
z pacjentem nie patrzy w oczy?Znam osobę, która
była w takiej sytuacji, kilkakrotny
kontakt z młodym lekarzem specjalizującym
się w pewnej dziedzinie,chce aby podjęła decyzję
odnośnie zabiegu inwazyjnego(poważny).Nie tłumaczy na
czym on polega.Ona troszkę orientuje się w temacie,stąd lęk.
Popędza ,mówi tonem rozkazującym patrząc na ścianę obok p
acjentki.Jej dodatkowe pytania kwituje(patrząc w scianę),
" to pani sprawa pacjent ma prawo sie nie zgodzić!"
Ludzie opanujcie sie, więcej szacunku i zrozumienia,mówcie
do pacjentów,nie mruczcie pod nosem do siebie, a trudnośc
w podjęciu decyzji nie interpretujcie jak...Przecież tu chodzi o nasze zdrowie, a niekiedy życie!
Tak trudno to zrozumiec?Nie, wystarczy wczuć się w sytuację pacjenta,
którym może być też lekarz.