Pielęgniarki - na studia....marsz !!!

11.10.06, 11:51
Jako uzupełnienie wątku "Studia pielęgniarskie - szczyt głupoty", gdzie
krytykowałem pomysł zmuszania pielęgniarek do studiów pod groźbą utraty prawa
wykonywania zawodu (za co zbierałem cięgi wraz z Extorrisem...) wszystkim
niezorientowanym co się naprawdę dzieje polecam artykuł potwierdzający moje
obawy, że za kilka lat nasze pielęgniarki (dobrze wyszkolone i pracujące od
wielu lat) z dnia na dzień stracą swoje uprawnienia i staną się... nie wiem
jak to nazwać, salowymi? pomocami pielęgniarskimi?
No, cóż... trzeba się brać, Siostrzyczki, do nauki :(((

www.mp.pl/kurier/?aid=29632
    • felinecaline Re: Pielęgniarki - na studia....marsz !!! 11.10.06, 12:06
      Czemu mnozysz watki na ten sam temat? Czyzbys na jednym czul sie nie dosc
      zauwazony i doceniony? Ten watek zostanie zlikwidowany a twoj post przeniesiony
      na poprzedni watek.
      • nocny_piter Re: Pielęgniarki - na studia....marsz !!! 11.10.06, 12:54
        Zdumiewające zachowanie moderatora... To jest ważny temat i bardzo ważna
        informacja dla wielu osób, zasługuje na odrębny wątek. To nie jest zwykła
        kontynuacja tamtej pyskówki o studiach pielęgniarskich. Swoje nożyce skieruj
        raczej na tematy typu "boli mnie bark", bo zaśmiecają nasze forum a nadają się
        na forum "Zdrowie", podobnie "szukam lekarza" itd.
        • felinecaline Re: Pielęgniarki - na studia....marsz !!! 11.10.06, 14:56
          Dlaczego zdumiewa cie zdanie moderatora, ze dyskusja na jeden temat powinna
          trwac w jednym watku? Czujesz sie niedoceniony? jesli tak, to moze odpiowiedz
          rzeczowo komus, kogo "boli bark" (jest mozliwosc pomocy bez udzielania porad
          scisle medycznych na forum. Wystepowanie "z piedestalu" szkodzi srodowisku, juz
          i tak skutecznie acz bezpodstawnie zniecheconemu do srodowiska lekarskiego. Nie
          dawaj Ty po temu podstaw. Medycyna jest "druzynowa dyscyplina sportu" i tak
          lekarze jak "siostrzyczki" a rowniez nawet najup...dliwsi pacjenci te ekipe
          tworza.
          • nocny_piter Re: Pielęgniarki - na studia....marsz !!! 11.10.06, 18:37
            Wątek liczący ponad 100 głosów świadczy o tym, że temat w nim poruszony jest
            ważny i zasługuje na kontynuację, z drugiej strony tak długi wątek nie zachęca
            do czytania go w całości. Skoro pozwalasz mnożyć się innym często bezsensownym i
            głupim wypowiedziom, to tutaj gdzie chodzi o sprawy dziesiątek tysięcy ludzi,
            którym grozi utrata uprawnień zawodowych, tutaj chcesz zdławić dyskusję w
            zalążku? To po co jest to forum??? Mamy dalej rozmawiać o terenówkach Arona?
            • felinecaline Re: Pielęgniarki - na studia....marsz !!! 11.10.06, 18:58
              Dowodem na popularnosc tej dyskusji w tamtym watku jest owe ponad 100 wpisow,
              tu nie ma zadnego, co tez jest pewnym dowodem.
              Jak (chyba) zdazyles sie zorientowac z uzyciem nozyc sie nie spiesze.
              • kurzynski Re: Pielęgniarki - na studia....marsz !!! 13.10.06, 20:40
                z takim podejsciem nie powinnas byc moderatorem
    • ajka66 Re: Pielęgniarki - na studia....marsz !!! 12.10.06, 17:23
      nie kłoćcie się, podbije watek.
      Nie mam zamiaru sie dokształcać. skończyłam szkolę średnią / ogólniak / potem
      pomaturalną medyczną i przepracowałam 20 lat w zawodzie pielęgniarki. w tym
      okresie zrobilam kilka specjalistycznych kursów i specjalizację z dziedziny
      medycyny pracy. Nie czuję się gorsza i niedouczona a wręcz przeciwnie.
      "prawo nie ma prawa działać wstecz" a jeśli tak to może wszystkim magistrom,
      inżynierom, lekarzom itd cofniemy dyplomy.
      • anatemka Re: Pielęgniarki - na studia....marsz !!! 12.10.06, 22:06
        > "prawo nie ma prawa działać wstecz"
        tak twierdzi Trybunał Konstytucyjny.
    • pilula do pitera 12.10.06, 21:07
      Przeczytałam poprzedni wątek "studia pielęgniarskie - szczyt głupoty". Burzliwe
      wywody, których istoty do końca nikt nie zrozumiał.( chyba skutki intensywnego
      pogłębiania wykształcenia ). W zupełności zgadzam się z Twoją powyższą
      kwestią. Nie chodzi o ograniczenie dostępu do kszałcenia
      w systemie wyższym przyszłych pielęgniarek, ale o zachowanie prawa wykonywania
      zawodu i uznawania uzyskanych wcześniej dyplomów.
      Nikt nikomu nie broni dostępu do wiedzy, ale za to mam / jestem pielęgniaką /
      ograniczają prawa do wykonywania swojego zawodu i zarzucają brak kompetencji,
      wiedzy i luki w wykształceniu. Od ukończenia pomaturalnego studium
      pielęgniarskiego pracuję w tym zawodzie prawie 20 lat. W tym czasie ukończyłam
      wiele kursów, szkoleń i zrobiłam specjalizację. Czy jestem gorsza od pani
      magister ? oceńcie sami.
    • lucky_leprechaun A Ty dalej swoje? 13.10.06, 19:19
      Naprawdę uważasz, że wszystko to, co piszą gazety, jest w 100% prawdą?
      Bo z mojego doświadczenia wynika, że gazety szukają "chodliwych" tematów, które
      wprowadzą troche zamieszania i podwyższą nakład. Poczytaj tutaj:

      www.oipp.lodz.pl/index.php?go=biuletyn/2004/5/art2
      A całośc tutaj- wyjaśnienie do publikacji w innym czasopismie (tak samo
      wiarygodne żródło wiedzy- jak się okazuje) na ten temat:

      Wyjaśnienie


      W artykule red. Agnieszki Pochrzęst pt. „Pielęgniarka = dobry interes” („Gazeta
      Stołeczna” z 31 sierpnia br.), przedstawiony opis stanu faktycznego dotyczący
      kwestii studiów pomostowych dla pielęgniarek, zawiera szereg nieścisłości,
      wymagających wyjaśnienia:

      W związku z przystąpieniem Polski do Unii Europejskiej system kształcenia
      polskich pielęgniarek i położnych został dostosowany do wymogów określonych we
      właściwych dyrektywach sektorowych. Aktualnie kształcenie pielęgniarek i
      położnych odbywa się w systemie studiów wyższych zawodowych zakończonych
      uzyskaniem tytułu licencjata, z możliwością kontynuacji kształcenia na
      magisterskich studiach uzupełniających.

      Celem utworzenia tzw. studiów pomostowych było umożliwienie absolwentom
      pięcioletnich liceów medycznych oraz medycznych studiów zawodowych pragnącym
      wykonywać zawód w innych krajach Unii Europejskiej, uzyskanie kwalifikacji
      zawodowych koniecznych do podjęcia pracy na terenie Wspólnoty.
      Jednocześnie informuję, że nie jest prawdą jakoby dyplomy i świadectwa uzyskane
      przez pielęgniarki i położne w poprzednich systemach kształcenia tracą ważność
      na terenie Rzeczypospolitej Polskiej, a co za tym idzie nie istnieje ryzyko
      utraty nabytego na terenie Rzeczypospolitej prawa wykonywania zawodu
      pielęgniarki bądź prawa wykonywania zawodu położnej.

      Ukończenie tzw. studiów pomostowych nie jest obowiązkowe dla pielęgniarek i
      położnych, które posiadają świadectwo dojrzałości i są absolwentami liceów
      medycznych oraz medycznych szkół zawodowych kształcących w zawodzie pielęgniarki
      i położnej, pracujących na terenie Polski.
      Oczywiście, mogą skorzystać z tej formy kształcenia w celu podniesienia swoich
      kwalifikacji zawodowych do poziomu licencjata z możliwością kontynuacji
      kształcenia na uzupełniających studiach magisterskich – jest to jednak
      indywidualna decyzja każdej pielęgniarki lub położnej.

      Ponadto pragnę poinformować, iż zgodnie z art. 8c ustawy z dnia 5 lipca 1996r. o
      zawodach pielęgniarki i położnej /tekst jednolity/ (Dz. U. z 2001r., Nr 57 poz.
      602 ze zm.) szkoła wyższa prowadząca kształcenie pielęgniarek i położnych w
      Polsce, zobowiązana jest do uzyskania akredytacji przyznawanej przez ministra
      właściwego do spraw zdrowia na wniosek Krajowej Rady Akredytacyjnej Szkolnictwa
      Medycznego. W związku z powyższym, uczelnia, która nie uzyska akredytacji
      Krajowej Rady Akredytacyjnej Szkolnictwa Medycznego nie może rozpocząć
      kształcenia na kierunkach pielęgniarstwo lub położnictwo.

      Na koniec należy wyrazić żal, że autorka artykułu nie zechciała w sprostowaniu,
      które zamieściła w Gazecie z 1 września 2006r., wykorzystać naszych informacji
      przesłanych do Pani Redaktor w dniu 31 sierpnia br.,


      Z poważaniem

      Paweł Trzciński
      Rzecznik Ministra Zdrowia

      Jak więc widzisz, nocny piterku- nie będzie żadnych pomocy pielęgniarskich :)
      • pilula Re: A Ty dalej swoje? 13.10.06, 20:07
        No i co z tego wynika ?. Burza i nagonka na pielęgniarki się już rozpętała /
        tylko dlatego, że ktoś nie myslał /- niesmak pozostanie a "zła reputacja będzie
        latami się ciągnęła. To tylko czysta teoria a rzeczywistość -zupełnie inna.
        Jeżeli nie ma mowy o "dyskryminacji" to proszę mi w takim razie wytłumaczyć
        fakt, dlaczego pielęgniarki z dużym doświadczeniem, lecz bez dyplomu magistra
        nie mają szans na stanowiska np. koordynujące ?
        • anatemka Re: A Ty dalej swoje? 14.10.06, 09:09
          otóż w moim szpitalu klinicznym 50% oddziałowych nie ma magistra. Póki co robią
          sobie licencjant. A i to chyba nie wszystkie. Zresztą, lek.med. też ma mizerne
          szanse na zostanie ordynatorem, choćby miał 30 lat stażu.
          • pilula Re: A Ty dalej swoje? 15.10.06, 09:41
            A w mojej przychodni i szpitalu wszystkim koordynującym postawili warunek cyt.
            ..albo sie douczysz albo podziękujemy za współpracę.... Tym przed emeryturą
            odpuścili, część podjęła studia a część zmuszona do podjęcia nauki -
            zrezygnowała z funkcji.
            Moja piel. koordynująca odchodzi w styczniu na emeryturę i nikomu z naszego
            działu nie zaproponowali kontynuowania jej funkcji [także "problem" przyjdzie z
            zewnątrz]mimo, że są odpowiednie kandydatki.
            Kiedyś nie było wyższych studiów piel., licencjatów i magisterek. Więc jakimi
            kryteriami wtedy się sugerowano ? chyba wiedzą i doświadczeniem [no i protekcją
            i nepotyzmem - ale tego nie biorę pod uwagę] . Zmiana systemu i kryterium
            nauczania nie powinna chyba - powtórzę się - wpływać na dyskryminację w pracy.
      • kurzynski moderator a moze bys tak zwroicla swoim uwage 13.10.06, 20:41
        zeby wywalili te durna reklame czy stres parallizuje? Nie pozwala na pisanie.
        Szczyt glupoty IT.
        • felinecaline Re: moderator a moze bys tak zwroicla swoim uwage 14.10.06, 10:38
          Moi "swoi" na tym forum dyskutuja a nie zamierszczaja relkamy (chyba, ze sa
          spamerami lub trollami). Jesli reklama, na zamieszczenie ktorej moderatorzy
          spoleczni wplywu nie maja w czymkolwiek ci przeszkadza pisz na forum o forum,
          do Jabbura, Ola lub na abuse. Powodzenia.
    • adzna1 Re: Pielęgniarki - na studia....marsz !!! 16.10.06, 15:36
      Witam.
      Uważam, że nasze pięlegniarki, mimo średniego wykszałcenia są wspaniałymi
      profesjonalistkami w zawodzie. Jedyny problem, istniejący od lat, to ilościowe
      braki powodują to co obserwujemy, a i lekarze zniżyli swych zachowaniem tak
      ceniony zawód do nizin. Sam chory nie jest zainteresowany wykształceniem
      pielęgniarki, tylko usługą jaką ona wykonuję. Myślę, że przydałaby się pomoc
      pielęgniarce, ale na pewno nie moze to być salowa.
      Miłego.
    • toja0530 Re: Pielęgniarki - na studia....marsz !!! 16.10.06, 16:47
      Witam, ukonczylam Liceum Medyczne w 1994 roku i uzyskalam Dyplom
      Pielegniarski.Na jego podstawie oraz na podstawie przebiegu pracy zawodowej w
      Polsce w roku 2003 uzyskalam Prawo Wykonywania Zawodu Pilelegniarki w Irlandii.
      Od tej pory pracuje w Dublinie w jednym z najwiekszych szpitali akademickich.
      Nie mialam problemow z rejestracja mojego zawodu przed wejsciem Polski do Uni
      wiec nie rozumiem dlaczego po wejsciu do Uni nagle pojawily sie "problemy"
      dotyczace naszego zawodu...zycze powodzenia wszystkim wyjezdzajacym z kraju
      oraz pozostajacym w nim pielegniarkom. Nie dajmy sie zastraszac...
      • pilula Re: Pielęgniarki - na studia....marsz !!! 16.10.06, 17:21
        Tylko pogratulować i pozazdrościć! W Polsce jednak, jak widać, Unia zdecydowanie
        nas oddaliła od Europy a przybliżyła do krajów Trzeciego Świata.
      • lucky_leprechaun Re: Pielęgniarki - na studia....marsz !!! 16.10.06, 17:41
        toja0530 napisała:

        >
        > Nie mialam problemow z rejestracja mojego zawodu przed wejsciem Polski do Uni

        I nie będzie ich teraz czy po owym osławionym 2010 roku- osoby, które zechcą
        wyjechać do pracy poza Polską będą przechodziły dokładnie taka sama procedurę,
        jak Ty, czyli udokumentowanie swojego doświadczenia zawodowego. Zreszta, to
        samo czeka także te, które zrobią licencjaty "pomostowe"- za granica umieją
        myslec i liczyc i dla pracodawcy wazniejsze jest już obycie w zawodzie, niż
        zupełnie świeża krew dopiero co po dyplomie.


        > wiec nie rozumiem dlaczego po wejsciu do Uni nagle pojawily sie "problemy"
        > dotyczace naszego zawodu

        Bo widzisz- tych problemów nie ma. Tzn. są, ale w wyobraźni części
        pielęgniarek, które wiedzą, że gdzies dzwonia, ale dokładnie gdzie, to już nie
        mają pojęcia. Sprawy były i sa wielokrotnie poruszane w naszych czaspismach
        zawodowych i izbowych i dotyczy to zapisu w traktacie akcesyjnym, który nie
        uznaje naszego wykształcenia na poziomie studium i liceum na równi z
        licencjatem. Na podstawie tego zapisu ktos wpadł na kretyński pomysł
        pt. "studia pomostowe uzupełniające" i fama pooooooszła! Kto czyta na bieżąco
        wspomniane czasopisma ten wie, ze studia sa tylko dla chetnych, że nie ma
        powodu obawiac się utraty dyplomu i nabytych uprawnień, że spokojnie można bez
        licencjatu pracowac za granicą- i tak bedzie tez po 2010 r. O tym wszystkim na
        bieżąco informują nasze samorządy i związki zawodowe głównie własnie poprzez
        nasze czasopisma. Problem jest taki, że najwięcej w tej materii wiedzą ci,
        którzy od lat nie skalali się ich czytaniem. A do tego temat jest medialny i
        wystarczy, aby co jakis czas odgrzewać kotleta.
        Ale jak widać choćby po jednej wypowiedzi na tym watku (gdzieś wyżej), to takie
        uzupełnienie wiedzey jest dla niektórych wręcz niezbędne(na tych pomostówkach
        sa m.in. zajęcia z prawa pracy,podstaw prawnych wykonywania zawodu czy podstaw
        zarządzania) i trudno się dziwić, że (ponoć) lekarz-pracodawca wysyła na nie
        swoje pracownice... Tylko się cieszyć z takiego otwartego na innowacje szefa.

        > Nie dajmy sie zastraszac...

        Raczej- nie podkręcajmy się nawzajem :)

        PS Pomiziaj proszę, ode mnie, Molly Malone przy Grafton Street :)
        Ze szpitali w Dublinie znam tylko Our Lady's Hospital for Sick Children na
        Crumlinie ( a zwłaszcza funkcjonującą tak The School of Nursing) i St. James
        Hospital. Porównywać je z polskimi warunkami pracy pielęgniarek to
        najzwyczajniej- grzech :(
        • toja0530 Re: Pielęgniarki - na studia....marsz !!! 18.10.06, 04:55
          Witam ponownie,
          jak skoncze tydzien wykanczajacych nocek wpadne do centrum i pozdrowie
          Molly:)Masz racje, zle napisalam "nie dajmy sie zastraszac", po prostu zle to
          ujelam:)i jeszcze raz powtorze, ze masz kompletna racje, bo problem powstaje
          wtedy kiedy dochodzi do podkrecania sie nie do konca prawdziwymi informacjami,
          ja sama w pewnym sensie dalam sie w to wplatac, kiedy kolezanka powiedziala mi,
          ze trzeba robic studia bo inna jej powiedziala ze znalazla na stronie
          internetowej informacje...bo jak nie zrobimy to... itd itp. Ja sama chociaz juz
          dawno nie czytam biuletynow, nie wierze w jakiekolwiek niebezpieczenstwa
          dotyczace naszych kwalifikacji czy zawodu ani przed 2010 ani po 2010 roku. Norma
          jest ze trzeba sie doksztalcac i to nie jest nic nowego, pielegniarki zawsze
          musialy sie doksztalcac. Osobiscie znam dziewczyny po studiach mgr,
          licencjackich i po roznych specjalizacjac. Sama beda w Polsce zrobiolam zaocznie
          3 letnie licencjackie z Promocji i Edukacji Zdrowotnej(bynajmniej nie z
          pielegniarstwa) a bedac tutaj niedawno ukonczylam polroczna specjalizacji z
          pilegniarstwa nefrologicznego bo tak sie akurat sklada, ze pracuje na dializie.
          Problemem jest moze tylko to i tu pewnie wszystkich zaskocze, ze tu dziewczyny
          Irlandki z ktorymi pracuje robia 2 letnie studia uzupelniajace - licencjaty z
          konkretnymi specjalizacjami bo same posiadaja tylko dyplomy pielegniarkie, taki
          jest tu system nauki, ze pielegniarka konczy szkole dyplomem a nie degree, no
          wiec kontynuujac, w Polsce trzeba bulic tysiace z wlasnej kieszeni (niesety a za
          co i z czego taka biedna pielegniarka ma placic jak ma 1000 na reke i jeszcze 2
          dzieci itp lub cos jeszcze innego np meza:)na utrzymaniu:)juz sama pogubilam sie
          w tym wszystkim:) jestem zmeczona jest 3:50 i to moja druga nocka, wiec wracajac
          do sensu wypowiedzi chce powiedziec, ze tu panstwo finansuje studia dla
          pielegniarek wiec nic tylko korzystac, wiec korzystaja...mam nadzieje, ze w
          Polsce tez tak kiedys bedzie i ze w ogole bedzie lepiej i bede mogla w koncu
          wrocic...pozdrawiam
          Sylwia
Pełna wersja