Medycy, macie obowiazek

13.01.07, 17:40
Tego rodzaju sytuacja: staruszka 86 lat zyjaca i zajmujaca czesc domu ktory
oczywiscie zostal notarialnie zapisany na "kochane" wnuczki byla pod opieka
jednej z wnuczek ktora mieszka na gorze domu.Byla to osoba sprawna fizycznie
i umyslowo. Staruszka umiera w Boze Narodzenie rano chociaz wedlug relacji
rodziny czula sie w Wigilie BN calkiem dobrze i lamano sie oplatkiem
skladajac zyczenia. Rano wezwano pogotowie ratunkowe i babci nie dowieziono
do szpitala, kiedy karetka zabierala starsza pani byla w agonii. Lekarz i
sanitariusz stwierdzili iz zastali staruszke w strasznych warunkach. Pokoj
nie opalany od kilku dni, cala posciel i wokol lozka wszystko w wymiocinach,
obok lozka pol wiadra wymiocin. Lekarka stwierdzila(do kolezanki)iz tak
zaniedbanego starego czlowieka nie widziala bardzo dawno.Moim zdaniem medycy
maja obowiazek zglosic do policji albo prokuratury jezeli zastaja taka
sytuacje. Nie powinno sie tolerowac znecania sie nad ludzmi starymi, chorymi.
Kiedys "staruchow" trzymano w chlewach i komorkach i co sie zmienilo od tego
czasu?
    • slav_ Re: Medycy, macie obowiazek 13.01.07, 17:50
      W Twojego postu wynika że masz dość precyzyjną wiedzę "w temacie" (sądzę że
      miarodajniejszą niż interweniujący zespół). Nie widzę przeszkód abyś (nie
      oglądając się na Pogotowie) zgłosił(a) to odpowiednim służbom. Myślę nawet że
      jeśli ktoś znał te sytuację wcześniej powinien to zrobić ZANIM doszło do śmierci
      tej kobiety.
      • aron2004 Re: Medycy, macie obowiazek 13.01.07, 17:55
        Jak medyk zgłosi coś takiego do prokuratora to potem będzie musiał chodzić
        zeznawać do sądu, czyli nie pójdzie parę dni do pracy. A jak nie pójdzie parę
        dni do pracy to straci pieniądze i będzie musiał jechać na wczasy do Firleja a
        nie do Grecji. Tak że sam widzisz, że się nie da tego zrobić.
        • nocny_piter Znowu się zapętlił.... 13.01.07, 19:10
          i trolluje. Może faktycznie model 2007 będzie ciekawszy?
          • lohengrin4 Re: Znowu się zapętlił.... 18.01.07, 20:11
            nie zapętlił się, tylko jedzie po starym algorytmie.
            A poza tym, ten algorytm jest prawidłowy.
            Tam jest taka linia programu w algorytmie interpretacji działań lekarza (główna
            część silnika programu Aron2004)

            IF Czas_Pracy_Lekarza < Czas_Pracy_Lekarza_Standard THEN GOTO WczasyFirlej

            Copyright by Aron2004.

            ;-)))
    • aga857 Re: Medycy, macie obowiazek 14.01.07, 10:29
      Taki obowiązek ma kazdy, kto widzi takie warunki. Medyk nie jest kimś
      szczególnym. My w szpitalu zgłaszamy takie problemy opiece społeczej ( mamy
      specjalną pielęgniarkę współpracującą z opieką społeczną w terenie). Ile razy po
      takiej interwencji przylatuje rodzinka z wielką awantura, że przecież dbaja,
      troszczą sie itp. A babcia to na pewno od wczoraj nie je, nie pije, nie chodzi .
      Tylko,że stan pacjentki wskazuje na coś innego.
      Praca w pogotowiu czy szpitalu pokazuje przepięknie jak rodziny nie dbają o
      starsze osoby, a pretensje mają tylko do opieki medycznej.
      • mary_lu Re: Medycy, macie obowiazek 14.01.07, 11:38
        > Praca w pogotowiu czy szpitalu pokazuje przepięknie jak rodziny nie dbają o
        > starsze osoby, a pretensje mają tylko do opieki medycznej.

        Masz na myśli - generalnie?

        w czasie, gdy moja babcia (w wieku 72-73 lat) miała dwa udary, było widać, że
        medycy niespecjalnie przejmują się sarszą osobą... Ciągle ktoś mówił "no, w tym
        wieku", "no tak, teraz to już tak będzie" - na kroplówkę po drugim udarze
        czekała półtorej godziny, potem też lekarze sami nie przejawiali żadnej
        inicjatywy w leczeniu. Sami musieliśmy wpaść na to, że osobie, której udar
        zaatakował tak ogromny obszar mózgu są potrzebne antydepresanty, że babci można
        bardzo skutecznie rehabilitować mowę, czytanie, pisanie, rozumienie (sama
        musiałam wymyślać ćwiczenia)... Sami prosiliśmy o zwiększenie dawki nootropilu,
        sami proponowaliśmy inne leki... Teraz wszyscy lekarze mówią, że stan, w jakim
        babcia jest to "cud". Akurat... To nasze starania i nieodpuszczanie obojętnym
        lekarzom.
        • aron2004 Re: Medycy, macie obowiazek 14.01.07, 12:07
          to proste

          pensja lekarza nie zależy od tego, czy twoja babcia będzie się lepiej czuła czy
          gorzej.

          Gdyby szpital płacił lekarzowi np. dodatkowo 10 zł za to że twoja babcia czuje
          się lepiej to pewnie by się starał, bo 100 takich osób i już miałby na wczasy w
          Grecji.

          a tak ma to w d... bo czy twoja babcia będzie się czuła źle czy dobrze to on
          dostanie tyle samo pieniędzy
          • h.o.r.n.e.t Re: Medycy, macie obowiazek 14.01.07, 14:25
            aron2004 napisał:

            > to proste
            >
            > pensja lekarza nie zależy od tego, czy twoja babcia będzie się lepiej czuła czy
            >
            > gorzej.
            >
            > Gdyby szpital płacił lekarzowi np. dodatkowo 10 zł za to że twoja babcia czuje
            > się lepiej to pewnie by się starał, bo 100 takich osób i już miałby na wczasy w
            >
            > Grecji.
            >
            > a tak ma to w d... bo czy twoja babcia będzie się czuła źle czy dobrze to on
            > dostanie tyle samo pieniędzy

            Noo...

            Widzisz, mary_lu jakie to proste?

            Nawet aron to rozumie, a ty jakoś nie możesz zakapować o co chodzi...
            • mary_lu Re: Medycy, macie obowiazek 14.01.07, 15:15
              Ale gdyby tym lekarzom zabierać 10 złotych za pacjenta, którego olali, to
              musieliby dorabiać jako kelnerzy, żeby długi pospłacać.

              System nagród i kar nie działa na jednostki zdemoralizowane.
              • aron2004 Re: Medycy, macie obowiazek 14.01.07, 16:58
                E tam. Po prostu braliby większe łapówy. Po prostu bez łapówy nie ruszyłby
                nawet d... sprzed telewizora.
                Widzę, że jeszcze nie wiesz na co ich stać.

                Wydaje mi się że jedyne wyjście to masowe sprowadzanie lekarzy z innych krajów,
                bo z tymi naszymi to nic nie da się już zrobić...

                Nawet przystałbym na podniesienie płac lekarzom do dwukrotnej średniej
                krajowej, ale pod warunkiem że byliby to wyłącznie lekarze z innych krajów,
                nawet z afrykańskich.
                • p.atryk No,niezle...:) 14.01.07, 17:10
                  aron2004 napisał:

                  > E tam. Po prostu braliby większe łapówy. Po prostu bez łapówy nie ruszyłby
                  > nawet d... sprzed telewizora.
                  > Widzę, że jeszcze nie wiesz na co ich stać.

                  W wiekszosci cywilizowanych krajow to sie nazywa "honorarium za leczenie".
                  Swiat jest przezarty lapowkarstwem ,ale jeszcze o tym nie wie :))). I tu jest
                  zadanie dla ciebie ,aron.
                  Podrzucic ci linki do zagranicznych forow dyskusyjnych? To sie wszyscy zdziwia
                  jak ich uswiadomisz,ze to scigany prawem "bribe" a nie "service fee".



                  > Nawet przystałbym na podniesienie płac lekarzom do dwukrotnej średniej
                  > krajowej, ale pod warunkiem że byliby to wyłącznie lekarze z innych krajów,
                  > nawet z afrykańskich.

                  O widzisz,jednak cos wyniosles z poprzednich dyskusji.

                  • aron2004 Re: No,niezle...:) 14.01.07, 21:17
                    w większości cywilizowanych krajów jeżeli już raz zapłaciłeś za leczenie w
                    formie podatków czy składek, to nie musisz płacić drugi raz. Ale Polska jak
                    wiadomo musi być inna niż wszyscy.
                    • p.atryk Re: No,niezle...:) 14.01.07, 21:52
                      Wydawalo mi sie ,ze twoj poprzedni post kwestionowal placenie lekarzowi jako
                      zasade . Mylilem sie-jednak uwazasz ze lekarzowi nalezy jednak placic. Zwracam
                      honor :).
                      Z drugiej strony uwazasz,ze lekarze polscy juz zostali "zaplaceni" ze skladek i
                      podatkow? Ale oni uwazaja,ze nie sa. Kto ma racje?
                      • aron2004 Re: No,niezle...:) 16.01.07, 20:20
                        ja mam rację
                        • barabara6 Re: No,niezle...:) 17.01.07, 11:50
                          No i Bracia K.
                          A wszystkiemu winna jest PO i Nelly Rokita
            • tango45 Re: Medycy, macie obowiazek 22.01.07, 04:20
              Do hornet:

              A twoje IQ nie pozwala ci zakapowac, ze Aron sobie z was poprostu kpi. Jego
              wiedza i wypowiedzi swiadcza o tym, ze jest to czlowiek wyksztalcony i
              inteligentny. Dlatego czesto zapedza was w kozi rog.
        • mmagda12 Re: Medycy, macie obowiazek 14.01.07, 15:09
          mary_lu napisała:

          > > Praca w pogotowiu czy szpitalu pokazuje przepięknie jak rodziny nie dbają
          > o
          > > starsze osoby, a pretensje mają tylko do opieki medycznej.
          >
          > Masz na myśli - generalnie?

          Nie wierze ,ze na oddziale neurologicznym nie ma rehabilitanta ,a lekarz nie
          zlecil dalszej rehabilitacji itp.
          >
          > w czasie, gdy moja babcia (w wieku 72-73 lat) miała dwa udary, było widać, że
          > medycy niespecjalnie przejmują się sarszą osobą... Ciągle ktoś mówił "no, w
          tym
          >
          > wieku", "no tak, teraz to już tak będzie" - na kroplówkę po drugim udarze
          > czekała półtorej godziny, potem też lekarze sami nie przejawiali żadnej
          > inicjatywy w leczeniu. Sami musieliśmy wpaść na to, że osobie, której udar
          > zaatakował tak ogromny obszar mózgu są potrzebne antydepresanty, że babci
          można
          >
          > bardzo skutecznie rehabilitować mowę, czytanie, pisanie, rozumienie (sama
          > musiałam wymyślać ćwiczenia)... Sami prosiliśmy o zwiększenie dawki
          nootropilu,
          >
          > sami proponowaliśmy inne leki... Teraz wszyscy lekarze mówią, że stan, w
          jakim
          > babcia jest to "cud". Akurat... To nasze starania i nieodpuszczanie obojętnym
          > lekarzom.
          • mary_lu Re: Medycy, macie obowiazek 14.01.07, 23:03
            > Nie wierze ,ze na oddziale neurologicznym nie ma rehabilitanta ,a lekarz nie
            > zlecil dalszej rehabilitacji itp.

            Nam też trudno było, może nie tyle uwierzyć(bo już widzielismy na własne oczy
            wystarczająco dużo), co zaakceptować to. Przyszła tylko raz jakaś pani, aby
            sprawdzić, czy babcia nie straciła sprawnosci ruchowej (nie straciła) i wsio. O
            jej afazji nawet nikt się nia zająknął.
            • anna6131 Re: Medycy, macie obowiazek 16.01.07, 19:58

              Środowisko lekarskie jest zdemoralizowane jak mało które. Nie wiem, kto tym
              ludziom dał prawo uważać się za nadludzi. Tylko im należą się podwyżki, tylko
              oni liczą się w tym kraju. Zobaczcie, w jaki sposób rozmawiają z luźmi spoza
              środowiska, jaką ciemnotę wciskaja pacjentom nie znającym się na medycynie.
              Ręce opadają. Ich etyka polega dziś wyłącznie na tym, by kryć nieuczciwych
              kolegów, mam na to setki przykładów. To niemoralne, by robić sobie strajki, bo
              się chce zarabiać 5 tysięcy złotych. A co mają powiedzieć ci, którzy zarabiają
              po półtora? I niektórzy mają jeszcze czelność mówić, że gdyby zarabiali więcej,
              to nie musieliby brać łapówek. G...prawda, braliby i tak, bo każdy z nich jest
              do tego przyzwyczajony - i pacjenci, niestety, też.
              Znam przypadek człowieka, któremu tak spartaczono operację kręgosłupa, że
              chodzi o kulach. Poprawki nic nie dały, niestety. Jest na rencie i przeklina
              dzień, w którym poddał się operacji. Opowiadał mi, że gdy przychodzi do
              lekarza, jest przyjmowany na szarym końcu, bo jako pierwszych pan doktor
              przyjmuje swych prywatnych pacjentów. Kiedyś popłakał się w korytarzu z bólu i
              upokorzenia. Wówczas ktoś mu poradził: "Panie idź pan do niego prywatnie i
              bęziesz miał z głowy to oczekiwanie." Ale ten człowiek ma 800 złotych renty, a
              prywatna wizyta kosztuje 60; po czym leków też nie będzie mógł wykupić na
              ubezpieczalnię, tylko prywatnie. Czy na to stać rencistę?
              Dlatego nie jestem za podwyżkami pensji lekarzy. Najpierw niech udowodnią, że
              zasługują na te podwyżki.
              • wami41 Re:Wiecie ile zarabia wojt gminy????????? 17.01.07, 10:45

                > Środowisko lekarskie jest zdemoralizowane jak mało które. Nie wiem, kto tym
                > ludziom dał prawo uważać się za nadludzi. Tylko im należą się podwyżki, tylko
                > oni liczą się w tym kraju. Zobaczcie, w jaki sposób rozmawiają z luźmi spoza
                > środowiska, jaką ciemnotę wciskaja pacjentom nie znającym się na medycynie.
                > Ręce opadają. Ich etyka polega dziś wyłącznie na tym, by kryć nieuczciwych
                > kolegów, mam na to setki przykładów. To niemoralne, by robić sobie strajki,
                bo
                > się chce zarabiać 5 tysięcy złotych. A co mają powiedzieć ci, którzy
                zarabiają
                > po półtora?

                Wspolczuje bardzo tym ktorzy zarabiaja 1.500 zl czy tym 800 zl ale nie podlega
                dyskusji ze lekarze powinni zarabiac wiecej niz np. gminny, miejski CHLAM.
                Wiecie ile zarabia taki wojt gminy?? Np w gminie z 5000 tys. mieszkancow
                zarabia ponad 8.000 zl a i jego swita w ilosci kilkunastu osob zarabia wcale
                nie zle, wiecej niz nie jeden lekarz.A urzedy miasta to juz sa dawno w
                kapitalizmie jezeli chodzi o zarobki. Jakie sa ich kompetencje, wyksztalcenie?
                Zalatwcie cos w gminie czy miescie to sie przekonacie. Uwlaszyli sie,
                uwlaszczyli nie ma co mowic. Tu nalezy szukac rezerw na sluzbe zdrowia dla
                zwyklych ludzi.
                • anna6131 Re:Wiecie ile zarabia wojt gminy????????? 17.01.07, 23:33

                  "Pocałujta w d...ę wójta" - powiada znane porzekadło. Zamiast zajmować się
                  porównywaniem, kto zarabia jaki szmal leżąc do góry brzuchem, weźcie się,
                  panowie doktorzy, do uczciwej pracy. Pomóżcie też pacjentom zwalczać
                  biurokratyczną paranoję, bo to pomoże i wam, i nam. Gdyż, niestety, wypada
                  zgodzić się z tym, że to "górę" należy przede wszystkim winić za bajzel w
                  lecznictwie. Gdybyście jednak pracowali tak, jak należy, to społeczeństwo
                  poparłoby wasze starania o podwyżki. Tego poparcia nie widać - i wcale się nie
                  dziwię.
                  Strajki? Prawo powinno ich zabronić. Strajki lekarzy są niemoralne, bo ich
                  efektem może być śmierć lub ciężka choroba setek ludzi. Ktoś mi tu mydli oczy
                  wójtem. A ja wątpię, czy są w tym kraju lekarze, którzy zarabiają mniej. Dwa -
                  trzy etaty na dobę, łapówy - i zbierze się jeszcze większa sumka. Co mówi
                  przysięga Hipokratesa - że będziecie walczyć o zdrowie i życie ludzkie, czy o
                  szmal? Dlatego ja osobiście wymyśliłabym nowy przepis prawny - za złamanie
                  etyki zawodowej każdy eskulap musiałby zeżreć tekst przysięgi Hipokratesa,
                  napisany na twardej tekturze. Publicznie, na rynku, bez popicia, z podaniem
                  nazwiska i rodzaju przestępstwa.
                  • slav_ Re:Wiecie ile zarabia wojt gminy????????? 18.01.07, 00:00
                    "Pocałujta w d...ę wójta" - powiada znane porzekadło.

                    I powinnaś wziąć sobie je do serca.
                    To (na szczęście) nie działa tak jakbyś sobie tego życzyła.
                    To nie działa nawet tak jak życzyli by sobie nasi ukochani rządzący - żeby
                    lekarze najepiej zap... za darmo i siedzieli cicho.
                    I "żeby pracowali jak należy" (co to w ogóle znaczy?) to "zasłużą sobie na
                    podwyżki". Bzdura - jeśli będą "pracować i siedzieć cicho" czekając na łaskę
                    podwyżek to NIC nie dostaną - bo po co ? I chyba ta prawda już do wszystkich
                    dotarła (bo wielu takich co przy każdej reformie mieli "czekać bo po reformie
                    będzie lepiej" już sobie umrzeć zdążyło nie doczekawszy
                    A tzw "społeczeństwo" nigdy nie poprze starań lekarzy o podwyżki bo to ONO
                    (czyli dokładniej - MY bo lekarze też się leczą) musi za te podwyżki zapłacić.
                    A zapłacić MUSI(my) jeśli chce(my) by coś się zmieniło (nie tylko za podwyżki).
                    Mozna jeszcze nie płacic i zobaczyc "co będzie" ( i jak długo "będzie").
                    Ciekawy eksperyment...
                  • encorton1 Re:Wiecie ile zarabia wojt gminy????????? 18.01.07, 00:31
                    > Zamiast zajmować się
                    > porównywaniem, kto zarabia jaki szmal leżąc do góry brzuchem, weźcie się,
                    > panowie doktorzy, do uczciwej pracy. Pomóżcie też pacjentom zwalczać
                    > biurokratyczną paranoję, bo to pomoże i wam, i nam.

                    Najlepiej za darmo czyż nie??? Poza tym nie widzę aby społeczeństwo - czyli
                    potencjalni pacjenci - chciało tę biurokrację zwalczać.

                    > Gdyż, niestety, wypada zgodzić się z tym, że to "górę" należy przede
                    > wszystkim winić za bajzel w lecznictwie.

                    Tę górę ktoś jednak wybiera, co 4 lata.

                    > Gdybyście jednak pracowali tak, jak należy, to społeczeństwo
                    > poparłoby wasze starania o podwyżki. Tego poparcia nie widać - i wcale się
                    > nie dziwię.

                    Społeczeństwo w którym panuje kult biedaka, nieroba i lewego rencisty raczej
                    woli zginąc z braku opieki zdrowotnej niż pozwolić jakiemukolwiek lekarzowi na
                    podwyżkę. W końcu bycie pośmiewiskiem i jednym z najbiednijszych krajów Unii
                    Europejskiej do czegoś nas zobowiązuje.

                    > Strajki? Prawo powinno ich zabronić. Strajki lekarzy są niemoralne, bo ich
                    > efektem może być śmierć lub ciężka choroba setek ludzi.

                    Najlepiej wszystkiego zakazać, wszystkie problemy znikną, pozamiatane pod dywan
                    ale co z tego. Strajki górników też są niemoralne, bo bez ich węgla tysiące
                    ludzi mogą pozamarzać w mieszkaniach. Dziwne, że im tego nie chcą zakazać. Tak
                    na marginesie - ile to setek osób zmarło z powodu ostatnich strajków?

                    > Dwa - trzy etaty na dobę, łapówy - i zbierze się jeszcze większa sumka.

                    Chyba nie masz bladego pojęcia co to znaczy praca na 2 etatach, a jeśli wiesz
                    coś o łapówkach to zamiast wylewać łzy z tego powodu na forum zgłoś to do
                    prokuratury.

                    > Co mówi przysięga Hipokratesa - że będziecie walczyć o zdrowie i życie
                    > ludzkie, czy o szmal

                    Wklejam Tobie link do tej przysięgi bo chyba słabo ją znasz

                    pl.wikisource.org/wiki/Przysi%C4%99ga_Hipokratesa
                    > Dlatego ja osobiście wymyśliłabym nowy przepis prawny - za złamanie
                    > etyki zawodowej każdy eskulap musiałby zeżreć tekst przysięgi Hipokratesa,
                    > napisany na twardej tekturze. Publicznie, na rynku, bez popicia, z podaniem
                    > nazwiska i rodzaju przestępstwa.

                    A jak to nie poskutkuje to najlepiej łamać ich kołem albo palić na stosie.
                  • anka5515 Re:Wiecie ile zarabia wojt gminy????????? 18.01.07, 02:15
                    Zanim coś napiszesz może przeczytaj pełny tekst przysięgi Hipokratesa
                    • lohengrin4 Re:Wiecie ile zarabia wojt gminy????????? 18.01.07, 20:13
                      przysięga Hipokratesa to tekst historyczny nie mający w wielu przypadkach
                      znaczenia obecnie. Co to ma do sprawy?
                      • snajper55 Re:Wiecie ile zarabia wojt gminy????????? 18.01.07, 20:25
                        lohengrin4 napisał:

                        > przysięga Hipokratesa to tekst historyczny nie mający w wielu przypadkach
                        > znaczenia obecnie. Co to ma do sprawy?

                        To:

                        anna6131 napisała:

                        "Co mówi przysięga Hipokratesa - że będziecie walczyć o zdrowie i życie ludzkie,
                        czy o szmal? Dlatego ja osobiście wymyśliłabym nowy przepis prawny - za złamanie
                        etyki zawodowej każdy eskulap musiałby zeżreć tekst przysięgi Hipokratesa,
                        napisany na twardej tekturze. Publicznie, na rynku, bez popicia, z podaniem
                        nazwiska i rodzaju przestępstwa. "

                        S.
                        • aguagugu Re:Wiecie ile zarabia wojt gminy????????? 18.01.07, 20:32
                          Ja bym ten pomysł rozszerzył na wszystkie profesje.
                          Jest jeden problem - tektury by zabrakło i to zanim by nakazano wykonanie kary
                          pierwszemu eskulapowi z kolejki
                  • lohengrin4 Re:Wiecie ile zarabia wojt gminy????????? 18.01.07, 20:04
                    > Strajki? Prawo powinno ich zabronić. Strajki lekarzy są niemoralne, bo ich
                    > efektem może być śmierć lub ciężka choroba setek ludzi

                    A efektem strajku fryzjerów będą wydłużające się kudły, co jest nieestetyczne.

                    Wiadomo, co może być efektem strajku lekarzy, my to wiemy, nie trzeba nam tego
                    uświadamiać. Toteż strajku globalnego i bez wyjątków nigdy nie będzie, sam
                    byłbym tym ostatnim, który objąłby ostatni dyżur w takiej sytuacji - tak myśli
                    zdecydowana większość lekarzy.
                    Natomiast etyka działa w obie strony - zmuszanie do ratowania zycia i zdrowia
                    za głodową pensję jest też nieetyczne, czyż nie?
                  • aelithe Re:Wiecie ile zarabia wojt gminy????????? 15.02.07, 15:34
                    Uzupełnieniem przysięgi Hipokratesa był tak zwany kodeks Hipokratejski, który
                    jednoznacznie mówił.

                    Nie będziesz leczył człowieka, który nie chce płacić, gdyż urąga bogom i całego
                    stanowi lekarskiemu.
                    Co źródeł znacznie bliższej nam tradycji żydowskiej w starym testamencie
                    napsiane jest:
                    I nie zapominij godnie wynagrodzić lekarza, gdyż to sam wszechmogący leczył cię
                    jego rękami.
                    ( Mądrość Syracha)
              • snajper55 Re: Medycy, macie obowiazek 18.01.07, 00:54
                anna6131 napisała:

                > A co mają powiedzieć ci, którzy zarabiają po półtora?

                Niech powiedzą: Trzeba było medycynę skończyć.

                S.
                • anna6131 Re: Medycy, macie obowiazek 18.01.07, 07:10

                  No właśnie - "trzeba było medycynę skończyć". Masz rację, Snajper, jak się
                  wydaje,jest to gorzka refleksja chyba każdego pacjenta, któremu przyszło się
                  leczyć w III RP. Zresztą i w PRL środowisko lekarskie nie przejmowało się
                  zbytnio pracą, choć miało pełną buzię skarg. Jak również nie spotykało się
                  wówczas biednych lekarzy...
                  Za to zobaczcie, ile w ich wypowiedziach ironii i cynizmu. Ile pogardy dla
                  społeczeństwa, w którym "panuje kult biedaka, nieroba i lewego rencisty". Całe
                  społeczeństwo to chłam, tylko oni - panowie i panie w białych kitlach - są
                  godni zauważenia. Bo to elita, śmietanka społeczeństwa...Nauczyciele,
                  dziennikarze czy inżynierowie mogliby czyścić im buty, już nie mówiąc o
                  robotnikach. Taka "elita", taki szpan, a nie wstydzą się uprawiać azjatczyzny
                  (bo to przecież z Azji przywędrowały łapówy) i grabić biednych ludzi, którzy
                  chcą ratować życie swoje albo bliskich. Udają takich mądrych, a żądają
                  definicji uczciwej pracy. Zresztą słusznie, bo już dawno zapomnieli o takim
                  pojęciu, jak uczciwość. I bezczelnie domagają się, bym poszła do prokuratury ze
                  skargą na łapówkarzy. To dopiero jest tupet! Wiesz co, Encorton? Miejsca w
                  pierdlach by zabrakło, gdyby można było wam wszystkim udowodnić łapówy.
                  Pytasz, czy wiem, co to jest praca na dwa etety. Wiem dobrze, bo pracowałam tak
                  przez lat pięć! Tyle, że były to etaty prawdziwe, a nie te "lekarskie", w
                  każdym miejscu po 4 - 5 godzin, włączając spanie.
                  Cwaniaki w białych kitlach, nie bąźcie tacy pewni siebie, abyście nie
                  przegięli...

                  • snajper55 Re: Medycy, macie obowiazek 18.01.07, 09:56
                    anna6131 napisała:

                    >
                    > No właśnie - "trzeba było medycynę skończyć". Masz rację, Snajper, jak się
                    > wydaje,jest to gorzka refleksja chyba każdego pacjenta, któremu przyszło się
                    > leczyć w III RP.

                    Nie, moja nie. Ja zdaję sobie sprawę jak lekarze harują za marne grosze. To
                    powiedzenie zostawiam tym, co tego nie widzą.

                    > Za to zobaczcie, ile w ich wypowiedziach ironii i cynizmu. Ile pogardy dla
                    > społeczeństwa, w którym "panuje kult biedaka, nieroba i lewego rencisty".

                    A co, nie jest tak ???

                    > Cwaniaki w białych kitlach, nie bąźcie tacy pewni siebie, abyście nie
                    > przegięli...

                    Piszesz to do tych, co wyjechali, czy do tych co jeszcze nie wyjechali ?
                    Oczywiście wyjechali lenić się na zachodzie i żądać tam milionów euro.

                    S.
                  • encorton1 Re: Medycy, macie obowiazek 18.01.07, 16:13
                    > Zresztą i w PRL środowisko lekarskie nie przejmowało się
                    > zbytnio pracą, choć miało pełną buzię skarg. Jak również nie spotykało się
                    > wówczas biednych lekarzy...

                    Bajki opwiadasz.

                    > Za to zobaczcie, ile w ich wypowiedziach ironii i cynizmu. Ile pogardy dla
                    > społeczeństwa, w którym "panuje kult biedaka, nieroba i lewego rencisty".
                    Całe
                    > społeczeństwo to chłam, tylko oni - panowie i panie w białych kitlach - są
                    > godni zauważenia. Bo to elita, śmietanka społeczeństwa...Nauczyciele,
                    > dziennikarze czy inżynierowie mogliby czyścić im buty, już nie mówiąc o
                    > robotnikach. Taka "elita", taki szpan, a nie wstydzą się uprawiać azjatczyzny
                    > (bo to przecież z Azji przywędrowały łapówy) i grabić biednych ludzi, którzy
                    > chcą ratować życie swoje albo bliskich

                    Znajdz w mojej wypowiedzi gdzie napisałem, że całe społeczeństwo to chłam, że
                    tylko lekarze są godni zauważenia, że są elitą. Gdzie pisałem o nauczycielach
                    czy dziennikarzach ( ciekwe dlaczego miałbym o nich pisać akurat na tym
                    forum ). Nie wkładaj zatem swoich teorii w moje usta.
                    A o zdanie o kulcie biedaka, nieroba i lewego rencisty podtrzymuję w 100%.

                    > I bezczelnie domagają się, bym poszła do prokuratury ze
                    > skargą na łapówkarzy. To dopiero jest tupet! Wiesz co, Encorton? Miejsca w
                    > pierdlach by zabrakło, gdyby można było wam wszystkim udowodnić łapówy.

                    :))) Boskie zdanie. Powinien powstać chyba wątek z najciekawszymi wypowiedziami
                    z tego forum . Masz murowane pierwsze miejsce. Jest to rzeczywiście
                    niewiarygodna bezczelność z mojej strony domaganie się od kogoś powiadamiania
                    prokuratury o przestępstwach, na temat których ma informacje. Kabaret Monty
                    Pythona chyba by większego absurdu nie wymyślił. A tak na poważnie skoro nie
                    zamierzasz informować odpowiednich instytucji ( bo tak wynika z Twojej
                    wypowiedzi )o łapówkach to tak, jakbyś na nie przyzwalała. Dlaczego zatem
                    bijesz pianę na forum skoro nic nie zrobisz by to zmienić. Nie pisz, że lekarze
                    sami mają się oczyścić bo to nielogiczne. Skoro są na wskroś nieuczciwi, jak
                    twierdzisz, to nie należy oczekiwać od przestępcy by sam się przyznał.

                    > Pytasz, czy wiem, co to jest praca na dwa etety. Wiem dobrze, bo pracowałam
                    > tak przez lat pięć! Tyle, że były to etaty prawdziwe, a nie te "lekarskie", w
                    > każdym miejscu po 4 - 5 godzin, włączając spanie.

                    Skoro uważsza, że 2 etaty to żaden problem to zastanawia mnie Twój stosunek do
                    pracy.
                    • anna6131 Re: Medycy, macie obowiazek 19.01.07, 09:35
                      Encorton:
                      Stwierdzenie "Bajki opowiadasz" nie jest może najelegantszym zwrotem w
                      dyskusji, ale kto powiedział, że każdy musi mieć kindersztubę? Zważ jednak, że
                      Twoje argumenty mogłabym skwitować podobnie.

                      Piszesz: "Skoro uważasz, że 2 etaty to żaden problem, to zastanawia mnie twój
                      stosunek do pracy".
                      A mnie zastanawia, co właściwie chciałeś przez to powiedzieć

                      Twierdzisz, że nie potraktowałeś pogardliwie do takich grup zawodowych, jak
                      nauczyciele, dziennikarze i inni. A jednak dokonałeś wyraźnej polaryzacji: z
                      jednej strony "społeczeństwo, w którym panuje kult biedaka, nieroba i lewego
                      rencisty", z drugiej natomiast - wy, lekarze, których społeczeństwo nie chce
                      poprzeć z uwagi na kult biedaka, nieroba itd.
                      Zastanów się, co wypisujesz?! Jakim prawem kładziesz do jednego worka
                      marginesową grupę cwaniaczków i leni spod kiosku z piwem z milionami
                      wartościowych ludzi!

                      Twoje cyniczne uwagi, że przyczyniam się do przestępczości lekarzy, ponieważ
                      nie donoszę do prokuratury o łapówkach, świadczą tylko źle o Tobie. Pozwól
                      więc, że na nie nie odpowiem. Powiem Ci jedno: tupeciarstwo, bezczelność i buta
                      nie zawsze są właściwą postawą do osiągnięcia celu. I tu właśnie masz
                      odpowiedź, czemu społeczeństwo nie chce was, lekarzy poprzeć. Po prostu w tym
                      chłamiastym narodzie, kultywującym "biedaka, nieroba i lewego rencistę itd.",
                      nie kultywuje się bufonady lekarzy. Która dla mnie osobiście też jest
                      niestrawna...


                      A teraz

                      • encorton1 Re: Medycy, macie obowiazek 19.01.07, 14:39
                        > A mnie zastanawia, co właściwie chciałeś przez to powiedzieć

                        Zastanów się.

                        > Stwierdzenie "Bajki opowiadasz" nie jest może najelegantszym zwrotem w
                        > dyskusji, ale kto powiedział, że każdy musi mieć kindersztubę?

                        Stwierdzenia takie jak:
                        > Miejsca w pierdlach by zabrakło, gdyby można było wam wszystkim udowodnić
                        > łapówy.

                        > Cwaniaki w białych kitlach, nie bąźcie tacy pewni siebie, abyście nie
                        > przegięli...

                        też nie są przejawen kindersztuby. Przyganiał zatem kocioł garnkowi.

                        > A jednak dokonałeś wyraźnej polaryzacji: z
                        > jednej strony "społeczeństwo, w którym panuje kult biedaka, nieroba i lewego
                        > rencisty", z drugiej natomiast - wy, lekarze, których społeczeństwo nie chce
                        > poprzeć z uwagi na kult biedaka, nieroba itd.

                        Czytasz nie to co napisałem, ale to co chcesz przeczytac. Nie dzieliłem
                        społeczeństwa na lekarzy i reszty - bo lekarze są w sposób oczywisty jego
                        częścią. jego nie Podobne zjawiska które przypisuję kultowi biedaka występują
                        wobec innych grup zawodowych które starają się coś wywalczyć np nauczyciele.

                        > Zastanów się, co wypisujesz?! Jakim prawem kładziesz do jednego worka
                        > marginesową grupę cwaniaczków i leni spod kiosku z piwem z milionami
                        > wartościowych ludzi!

                        Takim samym jakie pozwala tobie napisać, że w więzieniach zabrakłoby miejsca
                        gdyby wsdzono tam lekarzy biorących łapówki. Po raz kolejny przyganiał kocioł
                        garnkowi.

                        > Powiem Ci jedno: tupeciarstwo, bezczelność i buta nie zawsze są właściwą
                        > postawą do osiągnięcia celu.

                        Rzeczywiście zgłoszenie popełnienia przestępstwa do prokuratury to
                        tupeciarstwo, bezczelność i buta. Teraz to Ty zastanów się co piszesz. Skoro
                        mówisz o powszechności łapówkarstwa to znaczy, że masz na ten temat wiedzę i
                        dowody i Twoim obywatelskim obowiązkiem i czymś leżącym w Twoim interesie jest
                        powiadomienie o tym.
                      • anna6131 Re: Medycy, macie obowiazek 20.01.07, 01:40
                        EEE TAM, BAJKI OPOWIADASZ, ENCORTON!

                        W dodatku nie potrafisz zrozumieć prostego tekstu. Przecież ja nie napisałam,
                        że zgłoszenie łapówkarstwa jest wyrazem tupetu i buty, tylko, że tupeciarstwem
                        i cynizmem jest PROPONOWANIE MI TEGO.
                        Bowiem bardzo dobrze wiesz, że:
                        - nigdy się nikomu łapówki nie udowodni (trzeba by zainstalować ukrytą kamerę
                        albo operować znaczonymi pieniędzmi);
                        - żaden prokurator się tym nie zajmie;
                        - jeśli nawet się zajmie, to umorzy sprawę w zarodku;
                        - a jeśli nawet pogrozi delikwentowi paluszkiem, to potem trzeba będzie dawać
                        jeszcze większe łapówy, bo za stówę - dwie nikt nie będzie ryzykował. Gdy zaś
                        umiera (czy poważnie choruje) ktoś z bliskich, to człowiek spod ziemi wygrzebie
                        gotówkę i jeszcze przyniesie ją w pysku. Oczywiście etyczny lekarz nie
                        wykorzysta takiej sytuacji, ale takowego trzeba dziś szukać ze świecą.
                        Właśnie dlatego, Encorton, uznałam twoją propozycję za bezczelne naigrawanie
                        się.
                        I czemu uważasz, że jestem niegrzeczna pisząc, iż miejsca w pierdlach by
                        zabrakło, gdyby tam posadzić wszystkich lekarzy - łapowników? Ty oczywiście
                        pierwsze słyszysz, by lekarze "brali"?
                        Twoja uwaga o bajkach absolutnie nie uraziła moich uczuć. Chodzi tylko o to, że
                        poczęstowałeś mnie tym zamiast rzeczowego argumentu.
                        Bronisz się przed zarzutem pogardy wobec reszty społeczeństwa, ale to słaba
                        obrona. No bo piszesz, że w wypadku strajków innych grup zawodowych
                        społeczeństwo również wyraża sprzeciw. Ale tych grup są setki, i stale któraś z
                        nich strajkuje. Więc jak to jest? Jak strajkują nauczyciele, to reszta rodaków
                        (m.in.lekarze)stanowi chłam, a jak górnicy, to chłamem są i lekarze, i
                        nauczyciele, i pielęgniarki, i urzędnicy?
                        Ale wiesz co? Jeszcze nigdy i w żadnych mediach nie widziałam tylu sprzeciwów,
                        co w tej chwili, przeciwko podwyżkom płac lekarzy. Dowodzi to, jak bardzo was
                        kochamy!
                        • aron2004 Re: Medycy, macie obowiazek 20.01.07, 07:10
                          dokładnie. Lekarzom trzeba obniżyć pensje a nie podwyższyć. A jak się nie
                          podoba to won. Będą nas leczyć lekarze z Malawi, chemicy, biolodzy, farmaceuci
                          wcale nie gorzej od was a na pewno lepiej i będą bardziej uprzejmi.

                          • sithicus Re: Medycy, macie obowiazek 20.01.07, 12:07
                            Aaron, chłopie, dla ciebie to tylko anatomopatologa trzeba.
                            • aron2004 Re: Medycy, macie obowiazek 20.01.07, 15:26
                              rozumiem, że wiesz lepiej ode mnie gdzie mieszkają lekarze w moim regionie i
                              czym jeżdżą?
                              • fevvers Re: Medycy, macie obowiazek 20.01.07, 18:32
                                Aron? A ile Ty zarabiasz? Bardzo mnie to interesuje...
                                • aron2004 Re: Medycy, macie obowiazek 20.01.07, 21:41
                                  fevvers napisała:

                                  > Aron? A ile Ty zarabiasz? Bardzo mnie to interesuje...

                                  A co Ty urząd skarbowy jesteś?
                                  • barabara6 Re: Medycy, macie obowiazek 20.01.07, 22:06
                                    No pochwal się, pochwal...
                                  • fevvers Re: Medycy, macie obowiazek 22.01.07, 15:44
                                    Nie, nie jestem urząd skarbowy. Ale jak ci żal ściska pewną część ciała, że
                                    lekarze tyle zarabiają to idź na medycynę i zostań lekarzem. Też będziesz
                                    zarabiał 5 tys. miesięcznie i jeździł jeepem. Proste.
                        • encorton1 Re: Medycy, macie obowiazek 20.01.07, 11:05
                          > W dodatku nie potrafisz zrozumieć prostego tekstu. Przecież ja nie napisałam,
                          > że zgłoszenie łapówkarstwa jest wyrazem tupetu i buty, tylko, że
                          tupeciarstwem
                          > i cynizmem jest PROPONOWANIE MI TEGO

                          Proponowanie zgószenia popełnienia przez kogoś przestępswa nie jest
                          tupeciarstwem i cynizmem.

                          > - nigdy się nikomu łapówki nie udowodni (trzeba by zainstalować ukrytą kamerę
                          > albo operować znaczonymi pieniędzmi
                          > - żaden prokurator się tym nie zajmie;
                          > - jeśli nawet się zajmie, to umorzy sprawę w zarodku;
                          > - a jeśli nawet pogrozi delikwentowi paluszkiem, to potem trzeba będzie dawać
                          > jeszcze większe łapówy, bo za stówę - dwie nikt nie będzie ryzykował. Gdy zaś
                          > umiera (czy poważnie choruje) ktoś z bliskich, to człowiek spod ziemi
                          > wygrzebie gotówkę i jeszcze przyniesie ją w pysku.

                          Skoro piszesz o powszechnym łapówkarstwie to oczywistym jest dla mnie, że
                          potrafisz to udowodnić. Jak widać nie i Twoje wypowiedzi mająna celu tylko
                          obrażanie.
                          Jakoś co jakiś czas policja aresztuje a sądy skazują nieuczciwych polityków,
                          przedsiębiorców lekarzy itp. Można zatem im udowodnić winy, jeśli się tylko
                          chce ale jak widać powyżywać się na forum jest łatwiej.

                          > I czemu uważasz, że jestem niegrzeczna pisząc, iż miejsca w pierdlach by
                          > zabrakło, gdyby tam posadzić wszystkich lekarzy - łapowników? Ty oczywiście
                          > pierwsze słyszysz, by lekarze "brali"?

                          Rzczywiście szczyt grzeczności. Ponieważ znam to środowisko na pewno dużo
                          lepiej od ciebie wiem, że to o czym piszesz to margines, z racji swojej
                          działalności jednak na pewno rzucający się w oczy, ale wciąż margines.

                          > No bo piszesz, że w wypadku strajków innych grup zawodowych
                          > społeczeństwo również wyraża sprzeciw. Ale tych grup są setki, i stale któraś
                          > z nich strajkuje. Więc jak to jest? Jak strajkują nauczyciele, to reszta
                          > rodaków(m.in.lekarze)stanowi chłam, a jak górnicy, to chłamem są i lekarze, i
                          > nauczyciele, i pielęgniarki, i urzędnicy?

                          Jak będą strajkować czy protestować nauczyciele to wejdż na fora i poczytaj.
                          Jakiś czas temu w czasie strajku górników słyszałem TV wypowiedż jednego z
                          protestujących na temat lekarzy i reszty społeczeństwa.

                          > Ale wiesz co? Jeszcze nigdy i w żadnych mediach nie widziałam tylu
                          > sprzeciwów, co w tej chwili, przeciwko podwyżkom płac lekarzy. Dowodzi to,
                          > jak bardzo was kochamy!

                          Nie musicie kochać, nie jest to wymagane. Tylko warto zrozumieć, że problem
                          ochrony zdrowia w tym kraju nie jest tylko problemem jej pracowników. Te
                          problemy najbardziej będą się odbijać na tobie i innych pacjentach. Nie jest to
                          żadna grożba z Mojej strony tylko tak po prostu jest. Łapówkarze zresztą nie
                          strajkują bo jakiekolwiek zmiany nie są w ich interesie. To też wypadałoby
                          zrozumieć.
                          Tak na marginesie - w moim mieście w jednej z klinik w przeciągu kilku miesięcy
                          połowa lekarzy zrezygnowała z pracy. Jedni wyjechali inni realizują się w
                          innych zawodach. Zastąpienie tych ludzi potrwa wiele lat. Jak sądzisz czy to
                          stało się z nadmiaru dobrobytu, z nadmiaru łapówek?
                          • koziorozec1979 Re: Medycy, macie obowiazek 20.01.07, 16:21
                            A ja mam dla Anny i Arona propozycję: idźcie na pielęgniarstwo,albo ratownictwo
                            medyczne(rozumiem,że medycyna odpada-za łatwa).Skończcie studia i pomagajcie
                            ludziom,może będzie lepiej-nie będziecie brać łapówek,będziecie do dyspozycji
                            pacjentów 24h/dobę przez 7 dni w tygodniu a wasze rodziny będą szczęśliwe.Ja
                            mówię poważnie,nic nie stoi na przeszkodzie!
                            Brakuje pielęgniarek,więc zamiast szukać na innych kontynentach,może pomożecie?
                            Zastanówcie się,bo wiedza medyczna może wam się przydać,kiedy ci
                            niemoralni,leniwi i niedouczeni pracownicy służby zdrowia (bo to nie są tylko
                            lekarze!!!)wyjadą wreszcie z tego kraju i przestaną "brać i partaczyć".Mówicie
                            przyjadą z azji i afryki? A jak długo tu wytrzymają?
                            • lealuc Co będzie za kilka lat?? 20.01.07, 18:08
                              • lealuc Re: Co będzie za kilka lat?? 20.01.07, 18:12
                                Obecnie juz widać deficyt lekarzy.
                                Niestety cykl szkolenia jest dość długi i sprawnego, umiejącego cośkolwiek
                                chirurga nie zastąpi stażysta. Opowieści o imigrantach należy między bajki
                                włożyć.
                                Martwi mnie, że nas na starość też nie będzie miał kto leczyć.
                                Kto wykona operację endoprotezy? Kto będzie potrafił sprawnie założyć stent?
                                Emeryci??
                                • koziorozec1979 Re: Co będzie za kilka lat?? 20.01.07, 20:10

                                  > Obecnie juz widać deficyt lekarzy.
                                  > Niestety cykl szkolenia jest dość długi i sprawnego, umiejącego cośkolwiek
                                  > chirurga nie zastąpi stażysta. Opowieści o imigrantach należy między bajki
                                  > włożyć.
                                  > Martwi mnie, że nas na starość też nie będzie miał kto leczyć.
                                  > Kto wykona operację endoprotezy? Kto będzie potrafił sprawnie założyć stent?
                                  > Emeryci??
                                  Nie,chyba masajowie,albo eskimosi.Nie no,zapomniałaś,że u nas wszyscy znają się
                                  na medycynie? Także pielęgniarki,położne i technicy medyczni(wszystkich
                                  specjalności) to zbędne obciążenie kieszeni podatnika a niestety,bez nich wielu
                                  lekarzy miałoby ciężkie życie,więc drodzy lekarze nie tylko Wy tworzycie służbę
                                  zdrowia.Piszesz o zabiegach a kto będzie pielęgnował chorych,rehabilitował?Ci
                                  ludzie też mają wyższe studia i także wyjeżdżają.
                                  • snajper55 Re: Co będzie za kilka lat?? 20.01.07, 22:47
                                    koziorozec1979 napisała:

                                    > a kto będzie pielęgnował chorych,rehabilitował?

                                    Rodzina. Jak drzewiej bywało. Diagnozować będą irydolodzy, a leczyć - homeopaci,
                                    i bioenergoterapeuci.

                                    S.
                                    • koziorozec1979 Re: Co będzie za kilka lat?? 20.01.07, 23:31
                                      A świstak siedzi i zawija w te sreberka.Aronku drogi idź na medycynę i ulecz
                                      naszą opiekę zdrowotną!!!
                                      • aron2004 Re: Co będzie za kilka lat?? 21.01.07, 07:31
                                        Ja nie muszę iśc na medycynę, żeby uleczyć opieke zdrowotną.

                                        Trzeba po prostu krótko trzymać lekarzy. Jak któryś nie będzie chciał dać
                                        skierowania albo strajkował to go do wojska. Do tego lustracja majątkowa
                                        lekarzy i jak któryś nie udowodni jak to z pensji 1500 zł wybudował willę to do
                                        go wojska. Do tego sprowadzić lekarzy z Malawi i zatrudnić w miejsce lekarzy
                                        chemików i biologów.

                                        To jest jedyne wyjście z obecnej sytuacji.
                                        • sithicus Re: Co będzie za kilka lat?? 22.01.07, 03:39
                                          Prof. Lew Starowicz prowadzi wykład: "Są rożne rodzaje miłości. Na przykład:
                                          miłość między kobietą, a mężczyzną. Jest też miłość między kobietą, a kobietą.
                                          Inną miłością jest miłość między mężczyzną a mężczyzną. A najbardziej
                                          specyficznym rodzajem jest miłość między Kaczyńskim, a polskimi lekarzami." Na
                                          to wstaje jeden ze słuchaczy i wchodzi w słowo: No, panie profesorze, ja to
                                          rozumiem. Rozumiem miłość mężczyzny do kobiety. To proste. Rozumiem miłość
                                          mężczyzny do mężczyzny - to wzniosłe. Rozumiem też miłość między dwiema
                                          kobietami - to subtelne. Ale miłość premiera Kaczyńskiego i polskich lekarzy?
                                          Kto tu kogo pierd*li?"
                            • fevvers Re: Medycy, macie obowiazek 22.01.07, 17:45
                              A może by tak arona wysłać do takiego lekarza sprowadzonego z Malawi. To by
                              rozwiązało problem ;)
                        • barabara6 Re: Medycy, macie obowiazek 20.01.07, 21:48
                          Ależ Aniu!
                          Nikt nie wymaga od Ciebie miłości do lekarzy. Może jedynie odrobinę szacunku i empatii. Jeśli przyjąć, że w Polsce jest 100tyślekarzy to, statystycznie rzecz biorąc, znajdzie się wśród nich jakiś dureń czy złodziejaszek (podobnie jak wśród dziennikarzy, krawcowych itp).
                          Jednakże najwyraźniej nie rozumiesz sytemu zepsutego przez SLD a utrwalanego przez PiS
                          Nie ma ŻADNEGO związku pomiędzy jakością pracy lekarza a jego płacą. Co wiecęj, system PROMUJE miernoty i nieuków. Nowoczesna diagnostyka i szybkie wyleczenie dużo kosztuje, a powoduje "zarobienie" niewielu punktów. Metody z czasów, gdy zęby wyrywał kowal (XIX wiek) są tanie - a więc opłacalne dla obu stron (NFZ i właściciela poradni/szpitala)
                          Należy także pamiętać, że NFZ nie płaci za Twoje leczenie - a jedynie za prawidłowo wypełnioną dokumentację. Jeśli twój lekarz ma cię w dupie ale starannie wypełnia papiery - wtedy NFZ MUSI zapłacić za wizytę. Jeśli uważnie cię wysłucha i starannie zbada, ale pominie cosik w dokumentacji - NFZ nie tylko może nie zapłacić, ale nawet nałożyć karę!
                          • barabara6 Re: Medycy, macie obowiazek 20.01.07, 22:04
                            Moja powyższa wypowiedź jest trochę nie na temat, ale odnoszę wrażenie że ty, Aniu, oraz wielu innych forumowiczów nie rozumie tego systemu
                            Tak więc, Aniu - jeśli płacisz podatki i leczysz się "na NFZ" - to twoje ewentualne wyleczenie jest - nieplanowanym przez naszych włodarzy - efektem czyjejś pasji, doświadczenia, czasem rutyny.
                            NFZ płaci za wyrobione punkty. Lekarz dostaje punkty za dokumentację (kartotekę, historię choroby). Ty jesteś tu zupełnie nieistotna.
                            Bardzo prosto, acz dosadnie ujął to Pan Aron:
                            "to proste
                            pensja lekarza nie zależy od tego, czy twoja babcia będzie się lepiej czuła czy
                            gorzej.
                            Gdyby szpital płacił lekarzowi np. dodatkowo 10 zł za to że twoja babcia czuje
                            się lepiej to pewnie by się starał, bo 100 takich osób i już miałby na wczasy w
                            Grecji.
                            a tak ma to w d... bo czy twoja babcia będzie się czuła źle czy dobrze to on
                            dostanie tyle samo pieniędzy"
                            Reasumując:
                            MEDYCY, MACIE OBOWIĄZEK - odpowiednio wypełniać dokumentację medyczną.
                            I więcej, więcej nic
                            • sithicus Re: Medycy, macie obowiazek 21.01.07, 01:05
                              Sam bym tego lepiej nie ujął
                              • anna6131 Re: Medycy, macie obowiazek 22.01.07, 03:26

                                Rosyjskie przysłowie mówi, że aby ocenić, że jajko jest nieświeże, nie potrzeba
                                umieć go znosić. Nie muszę kończyć medycyny (zresztą jest na to za późno), by
                                wiedzieć, co jest grane w tym spodlałym środowisku. Wy, lekarze, narzekacie na
                                system, dzięki któremu podobno nie możecie właściwie zająć się pacjentem. A ja
                                Wam powiem, że wystarczyłoby trochę dobrej woli. Większość z Was natomiast
                                żeruje na wadach tego systemu, na zasadzie, że w mętnej wodzie łatwiej się łowi
                                rybki. Tych prawdziwych lekarzy, "z powołania", widać już tylko w serialu "Na
                                dobre i na złe".

                                Encorton, jeśli jeszcze raz każesz mi iść do prokuratury ze skargą na Twych
                                kumpli - łapówkarzy, to zwymiotuję...Z Tobą nawet dyskutować nie można, bo
                                ignorujesz wszystkie argumenty. Jak zauważyłam, Wy, lekarze z tego forum,
                                liczycie się tylko z dyskutantami ze swej branży. Choćby pieprzyli nie wiem
                                jakie bzdury - przytakniecie. No, ale to są panie i panowie - doktorzy, my
                                natomiast - głupi plebs, tłuszcza, ciemnogród, narodek bez honoru itd.
                                Wszystkich obelg nie pamiętam, ale za wszystkie mi wstyd, bo padły z ust ludzi
                                wykształconych, bądź co bąź...

                                • aron2004 Re: Medycy, macie obowiazek 22.01.07, 06:50
                                  dokładnie

                                  lekarze po prostu nie maja empatii, czyli są niemoralni. Nie dociera do nich że
                                  trzeba pacjentem się zająć, nawet jeżeli nie da łapówki.

                                  Ale co im tłumaczyć. Dla nich liczy się tylko KASA.
                                  • aguagugu Re: Medycy, macie obowiazek 22.01.07, 18:09
                                    Ale uwazaj, fevvers, bo jak Aron trafi na takiego, jak tu:
                                    • Re: Ile faktycznie zarabiają lekarze i pielęgniar IP: (4110).w86-
                                    195.abo.wanadoo.fr
                                    aguagugu 21.01.07, 21:47 + odpowiedz

                                    Ty Aron, uwazaj lepiej.
                                    Niedawno tamtamy w malavii oglaszaly taka historie:
                                    Poszedl se facet do spitala operowac se wyrostek.
                                    I mu wycieni, ino, ze jajko.
                                    Ale bystre chopali bendonc, to sie w samompore zorientowawszy na miejsce
                                    wycientego jajka wszyli mu kartofel - patata sodkiego, loczywizda.
                                    No i OK jezd, pacjent zdrowieje i wypisac go majom, ale na wszelki wypadek
                                    pytajom na wizycie, jak siem czuje.
                                    To on na to: "doooooobrze, kochane pany dochtoory, dooooobrze, ino przedtem tom
                                    mnial mendy a teraz, cholera - nie wiedziec dlaczego stonka sie wdala".
                                    • fevvers Re: Medycy, macie obowiazek 22.01.07, 20:08
                                      Cuuudne :)))))
                                • barabara6 Re: Medycy, macie obowiazek 22.01.07, 20:08
                                  Jasne, jajka nie musisz znosić. Ale dlaczego oskarżasz kury o wady dystrybucji
                                  jaj z kurnika??
                                  A może uważasz, że kury od razu znoszą zgniłe jaja??
                                  Bo są spodlałe???
                                  • anna6131 Re: Medycy, macie obowiazek 22.01.07, 22:09

                                    O nic, k...a, nie oskarżam kur! Mówię o ocenie, czy jajko jest świeże. TYLKO.
                                    Więc nie stwarzaj paradoksów, po co udziwniać? Przecież przyznaję Wam wszystkim
                                    rację, że system ochrony zdrowia w Polsce jest chory, jak zresztą większość
                                    resortów. Ale widzę również brak dobrej woli ze strony większości lekarzy,
                                    mało, wykorzystywanie tego systemu dla korzyści materialnych.
                                    A teraz wyobraź sobie takie grupy zawodowe, jak pielęgniarki, nauczyciele,
                                    urzędnicy czy nawet dziennikarze. Oni nie tylko, że mało zarabiają, ale - w
                                    przeciwieństwie do lekarzy - nie mają możliwośći dorobienia "na boku", a jeśli
                                    mają, to nędzne. I nagle ci ludzie też zaczynają uzależniać pracę od
                                    wynagrodzenia. Oleją pracę, zaczną się do niej spóźniać i udawać, że pracują.
                                    Albo wszyscy ogłoszą strajk. Albo wyjadą zagranicę...
                                    Gdy idę do lekarza, a ten mi mówi, że nie da skierowania na badanie, bo ma
                                    jakieś limity, to trafia mnie szlag. Ten sam jednak lekarz,gdy przyjąć z
                                    kopertą, grzecznie robi, o co go poprosisz. Albo musisz przyjść do niego
                                    prywatnie. Spróbuj napyskować, to już żaden z jego kolegów nie pójdzie Ci na
                                    rękę (i tu rozmawiasz z ekspertem w tej sprawie, bo ja właśnie jestem z tych
                                    pyskujących).
                                    A te Wasze słynne 3 etaty na dobę. Powiedz, która grupa zawodowa mogłaby sobie
                                    na to pozwolić, by zarabiać sobie nocą, od 8 rano zaczynać pracę w innym
                                    miejscu, ale spóźniać się do niej 2 godziny, bo odsypia się pracę nocną itd.
                                    Jak sobie wyobrażasz w takiej roli nauczyciela, który nie może spóźnić się do
                                    pracy nawet minutę?

                                    A skoro już moda na kawały na tym forum, to opowiem Ci kawał z brodą na temat
                                    zjazdu inteligencji polskiej:
                                    Na zjazd stawili się wszyscy przedstawiciele inteligencji, spóźnia się tylko
                                    nauczyciel. Ludzie się niecierpliwią, wyglądają przez okno, a tu człapie się
                                    taki biedak, nie dość, że pieszo, to jeszcze źle ubrany i wynędzniały. Wchodzi
                                    na salę i pyta: Panowie, ja nie rozumiem, widzę na podjeździe takie eleganckie
                                    samochody, co wy robicie, że was na to stać?...
                                    Odpowiada ginekolog: Sto p....ek i jest moskwiczek! Odpowiada adwokat: "Jedna
                                    sprawka, druga sprawka - jest warszawka! A nauczyciel: "No tak, a ja co? Jedna
                                    dwója, druga dwója, a mam ch...!
                                    • encorton1 Re: Medycy, macie obowiazek 22.01.07, 22:57
                                      > Przecież przyznaję Wam wszystkim
                                      > rację, że system ochrony zdrowia w Polsce jest chory, jak zresztą większość
                                      > resortów.

                                      To dobra wiadomość - stwarza nadzieje do dalszej ciekawszej i mniej
                                      emocjonalnej a bardziej rzeczowej dyskusji. Serio mówię.

                                      > Ale widzę również brak dobrej woli ze strony większości lekarzy,
                                      > mało, wykorzystywanie tego systemu dla korzyści materialnych.

                                      Dobra wola chociaż bardzo jest mile widziana, to w obecnie panującym systemie
                                      może raczej zaszkodzić lekarzowi niż pomóc - wiem, że to bardzo brutalne ale
                                      tak najczęściej jest.

                                      > Oni nie tylko, że mało zarabiają, ale - w
                                      > przeciwieństwie do lekarzy - nie mają możliwośći dorobienia "na boku", a
                                      > jeśli mają, to nędzne.

                                      Dochody z nieopodatkowanych korepetycji nie są takie nędzne. Poza tym patrząc
                                      jak wygląda obecna szkolnicywo to śmiem twierdzić, że jego jakość i poziom jest
                                      bardzo zależny od wynagrodzenia pracowników.

                                      Dziennikarze z tego co wiem to akurat na biedę nie mają co narzekać.

                                      > Gdy idę do lekarza, a ten mi mówi, że nie da skierowania na badanie, bo ma
                                      > jakieś limity, to trafia mnie szlag.

                                      Ale to akurat może być prawdą, bolesną ale niezależną od Ciebie i lekarza.

                                      > Ten sam jednak lekarz,gdy przyjąć z
                                      > kopertą, grzecznie robi, o co go poprosisz. Albo musisz przyjść do niego
                                      > prywatnie.

                                      To akurat śmierdzi przestępstwem i ....... Dalej nie piszę bo zwymiotujesz jak
                                      groziłaś i jeszcze tafisz do szpitala, a tego bym nie chciał.

                                      > Spróbuj napyskować, to już żaden z jego kolegów nie pójdzie Ci na
                                      > rękę (i tu rozmawiasz z ekspertem w tej sprawie, bo ja właśnie jestem z tych
                                      > pyskujących).

                                      A mieszkasz, jeśli mogę wiedzieć w małym mieście, na wsi czy w jakiejś dużej
                                      aglomeracji? To ma pewne znaczenie.

                                      > A te Wasze słynne 3 etaty na dobę. Powiedz, która grupa zawodowa mogłaby
                                      > sobie na to pozwolić, by zarabiać sobie nocą, od 8 rano zaczynać pracę w
                                      > innym miejscu, ale spóźniać się do niej 2 godziny, bo odsypia się pracę nocną
                                      > itd. Jak sobie wyobrażasz w takiej roli nauczyciela, który nie może spóźnić
                                      > się do pracy nawet minutę?

                                      Polemizowałbym z tą punktualnością nauczycieli.
                                      Mam trochę inne wspomnienia.
                                      Poza tym ta sytuacja to skutek a nie przyczyna poblemów w ochronie zdrowia.

                                      ps. Mam takie pytanie. Jak sądzisz dlaczego na polskich lekarzy, którzy
                                      wyjechali do innych krajów unii jakoś nikt nie narzeka. Nie ma zarzutów, że
                                      kradną, biorą łapówki itd. Są często cenieni za swoje umiejętności. Przecież to
                                      są nadal ci sami ludzie? Może gdyby ktoś w tym państwie wykonał ten drobny
                                      wysiłek, odpowiedział na to pytanie i wyciągnął wnioski, to problemy o których
                                      piszesz Ty i inni na tym forum by przestały istnieć?
                                    • agulha Re: Medycy, macie obowiazek 23.01.07, 00:25
                                      O jejciu, biedni dziennikarze! Przymierają głodem i nie mają możliwości dorobić
                                      :-)). Nauczyciele udzielają korepetycji. Łapówkarstwo w tej grupie zawodowej
                                      również się zdarza. Wśród urzędników, twierdzisz, nie zdarza się? Co do
                                      pielęgniarek, mają możliwość zatrudniania się w prywatnych placówkach służby
                                      zdrowia, opieki nad osobami starszymi lub dziećmi. Znam położną, która pracuje w
                                      szpitalu na zmiany plus w prywatnej poradni na umowę-zlecenie. Położne dorabiają
                                      też sobie przyjmując porody (tzn. kiedy rodząca chce mieć własną położną).
                                      A teraz słucham, jakie możliwości dorobienia (w zawodzie) ma anestezjolog?
                                      • sithicus Re: Medycy, macie obowiazek 23.01.07, 00:32
                                        Znieczulanie w stomatologii jak z pacjenta niezły cykor :) i chce w pełnej
                                        narkozie. :D
                    • anna6131 Re: Medycy, macie obowiazek 15.02.07, 02:40

                      I jeszcze coś: Zrozumiałabym, gdyby lekarze wzięli łapówy od mojej znajomej,
                      ale naprawdę starali się pomóc jej mężowi. W opisywanym jednak przypadku sprawa
                      była beznadziejna, o czym doskonale wiedzieli. Żeby więc żerować na ludzkim
                      nieszczęściu i cynicznie "doić" forsę, trzeba być nie byle jakim gnojem. Jeśli
                      więc ktoś broni takich "lekarzy", to znaczy, że jest taki sam.
                      • anna6131 Re: Medycy, macie obowiazek 15.02.07, 02:42

                        Rany, wpisałam się w zupełnie innym wątku!
                      • maga_luisa Re: Medycy, macie obowiazek 15.02.07, 12:07
                        Ale kto ich, do cholery, broni???
                        Prokurator powinien mieć w opisywanym przypadku zajęcie, ale w tym celu dający
                        łapówkę musi złożyć doniesienie o przestępstwie. I kółko się zamyka, tak?
    • gazton05 Re: A co to są medycy? 15.02.07, 23:32
      Mam wrażenie, ze ta nazwa świetnie opisuje zakres nieporozumienia

      Społeczeństwo oczekuje pomocy medycznej od medyków i płacim za to medykom.
      Wolałoby jednak mieć jakość usług świadczonych przez DOKTORÓW (ew. lekarzy) i
      krzyczy: medycy - bądźcie doktorami za cenę medyków!

      Uprasza się nie o nie zabieranie głosu w tym wątku osób, których on nie dotyczy
      (np. sz. p. Kol. Doktorów/ Lekarzy).

      Może wtedy usłyszymy jakie to obowiązki mają medycy w ramach swoich zarobków???
      • aron2004 Re: A co to są medycy? 16.02.07, 07:57
        Społeczeńśtwo chciałoby pomocy od lekarzy i za tą pomoc płaci ( 9% pensji co
        miesiąc).
        Tyle że lekarze nie potrafią albo nie chcą tej pomocy zapewnić ( są ciągłe
        kolejki, nie chcą dać skierowania, nie chcą przyjechać na wizytę domową itp.)

        W związku z czym powinno się lekarzom obniżyć pensję do minimalnej krajowej, bo
        źle pracują. W Jeleniej Górze kazali pacjentowi czekać 10 lat na operację.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja