Dodaj do ulubionych

Lekarze-łowcy skór dostali 5 i 6 lat

19.01.07, 18:00
Kary 6 i 5 lat więzienia sąd wymierzył lekarzom oskarżonym o nieratowanie
chorych i doprowadzenie do śmierci 14 pacjentów i 10 zakaz wykonywania zawodu
Za 10 lat Szanowny Pan lekarz nadalbedzie "leczyl" pacjentow

Kpina, kpina kpina
Ale dziwic sie nie ma co. Jest to zawod w ktorym nie ponosi sie zadnych
kansekwencji w przypadku tysiecy bledow lekarskich
Obserwuj wątek
      • szlachcic Re: Lekarze-łowcy skór dostali 5 i 6 lat 19.01.07, 21:01
        franc_tireur napisała:

        > art. 155 kk „Kto nieumyślnie powoduje śmierć człowieka, podlega karze
        > pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.”
        >
        > Nie znam sie na prawie, ale chyba mało nie dostali?

        po 1 dlaczego nie udzielali pomocy? wiedzieli co jest grane. Moim zdaniem sa
        wspolwinni
        po 2 zakaz wykonywania zawodu na 10 lat. co musieliby zrobic aby dozywotnio
        zakazac? to powinien byc zawod zaufania spolecznego a to mozna wyksztalcic
        tylko na fundamentach eliminowania z zawodu potologicznych cech tego zawodu a
        jest ich naprawde duzo
        - lekarze lowcy skor
        - lekarze alkoholicy
        - bledy lekarskie
        - prywata na panstwowym
        -falszerstwa
        itp
        • gamdan Re: wyrok to sprawa sądu, więc... 19.01.07, 23:59
          ...nie krytykuj za to lekarzy.

          Zakaz wykonywania zawodu na 10 lat to praktycznie śmierć zawodowa.

          Alkoholizm, fałszerstwa i błądzenie to nie tylko przypadłość lekarzy.

          Zawód zaufania społecznego? Oczywiście.
          Zaufaj swojemu lekarzowi i czyń tak, aby lekarz mógł zaufać tobie.
          Pamiętaj o tym przy najbliższej wizycie w przychodni.
        • h.o.r.n.e.t Do franc_tireur 20.01.07, 10:38
          szlachcic napisał:

          > franc_tireur napisała:
          >
          > > art. 155 kk „Kto nieumyślnie powoduje śmierć człowieka, podlega kar
          > ze
          > > pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.”
          > >
          > > Nie znam sie na prawie, ale chyba mało nie dostali?
          >
          > po 1 dlaczego nie udzielali pomocy? wiedzieli co jest grane. Moim zdaniem sa
          > wspolwinni
          > po 2 zakaz wykonywania zawodu na 10 lat. co musieliby zrobic aby dozywotnio
          > zakazac? to powinien byc zawod zaufania spolecznego a to mozna wyksztalcic
          > tylko na fundamentach eliminowania z zawodu potologicznych cech tego zawodu a
          > jest ich naprawde duzo
          > - lekarze lowcy skor
          > - lekarze alkoholicy
          > - bledy lekarskie
          > - prywata na panstwowym
          > -falszerstwa
          > itp

          franc_tireur, trochę przypominasz człowieka, który nieśmiało próbuje zatrzymać
          rozpędzony pociąg. ;-)

          Lepiej nie stawaj na torach przed rozpędzonym pociągiem, a wiadomość, że na jego
          drodze jest zawalony most, zachowaj dla siebie. ;)
      • anna6131 Re: Lekarze-łowcy skór dostali 5 i 6 lat 19.01.07, 23:42
        Franc_tireur, nie jesteś Ty przypadkiem lekarzem? Jeśli tak, to przynajmniej
        się nie odzywaj, nie rób wstydu całemu środowisku.
        Ty naprawdę wierzysz, że śmierć tych 14 osób była niezawiniona? Wierzysz w to,
        że lekarz nie wie, do czego służy pavulon (jeśli przekręciłam nazwę, proszę
        mnie poprawić)i w jaki sposób ratuje się chorych w ambulansach?
        Jest jedna rada, by ci dżentelmeni z Łodzi nigdy już nie leczyli ludzi: tak
        rozdmuchać sprawę, by nikt już do nich nie przyszedł.
        Zbrodniarze gorsi od nazistów, bo naziści nie mordowali swoich.
        • gamdan Re: Lekarze-łowcy skór dostali 5 i 6 lat 20.01.07, 00:10
          anna6131 napisała:

          > Franc_tireur, nie jesteś Ty przypadkiem lekarzem? Jeśli tak, to przynajmniej
          > się nie odzywaj, nie rób wstydu całemu środowisku.
          > Ty naprawdę wierzysz, że śmierć tych 14 osób była niezawiniona? Wierzysz w to,
          > że lekarz nie wie, do czego służy pavulon (jeśli przekręciłam nazwę, proszę
          > mnie poprawić)i w jaki sposób ratuje się chorych w ambulansach?
          > Jest jedna rada, by ci dżentelmeni z Łodzi nigdy już nie leczyli ludzi: tak
          > rozdmuchać sprawę, by nikt już do nich nie przyszedł.
          > Zbrodniarze gorsi od nazistów, bo naziści nie mordowali swoich.

          Anna, masz chyba złe dni.
          Dlaczego Franc robi wstyd całemu środowisku? Ma milczeć? On nie został skazany.
          Do tych skazanych lekarzy nikt już nie przyjdzie się leczyć.
          Ale nie możesz mieć pewności, że nie trafisz na podobnych.
          To powinno budzić Twój niepokój.

          • anna6131 Re: Lekarze-łowcy skór dostali 5 i 6 lat 20.01.07, 00:45
            "Ale nie możesz mieć pewności, że nie trafisz na podobnych." Ludzie, widzicie,
            co ten Gamdan tu napisał?! Widzicie, czy nie?
            "ALE NIE MOŻESZ MIEĆ PEWNOŚCI, ŻE NIE TRAFISZ NA PODOBNYCH". Wyrwało Ci się
            niechcący to pikantne zdanko, czy też zrobiłeś sobie "godzinę szczerości"?

            W każdym razie będę omijać szerokim kołem takich lekarzy, którzy zamiast
            potępienia jeszcze bronią kolesiów - morderców. Frank, to do Ciebie...

            • gamdan Re: Anno... 20.01.07, 01:01
              ... jakbyś poczytała sobie moje posty na temat afery "łowców skór" to byś się
              tak nie indyczyła.
              To nie "godzina szczerości" tylko dobrze przemyślana utrwalona opinia człowieka
              doświadczonego. Nie masz pewności.
              Zawsze uważałem, że ten proces, pod naciskiem opinii publicznej sterowanej
              mediami, idzie w kierunku brzydkiej pokazówki. Co wcale nie oznacza, że bronię
              winnych.
              I zawsze twierdziłem, że karanie "kozłów ofiarnych" to tylko karma dla pospólstwa.
              Cała ta sprawa ma głębszy podtekst.
              Ale na razie nie ma odważnych, co by "zajrzeli pod dywan".
                • gamdan Re: Lekarze-lowcy.. 20.01.07, 01:25
                  > Co chciales przez to powiedziec?

                  Dużo, bardzo dużo.
                  O wielu patologiach, które w końcu mogły doprowadzić do "łowienia skór".
                  O tym mówiłem na forum wielokrotnie.
                  Już późno. Może innym razem.
                • p.atryk Re: Lekarze-lowcy.. 20.01.07, 01:29
                  Byc moze gamdanowi chodzi o ,ze w tym kraju nie szuka sie przyczyn
                  patologii,rowniez i tej.Trzeba glosno walic w beben i krzyczec "Oto winny!".
                  A emocjami spoleczenstwa tak latwo przeciez sie steruje.
                    • anna6131 Re: Lekarze-lowcy.. 20.01.07, 02:40
                      DO PARTYKA i GAMDANA:

                      O jakiej patologii tu mowa, czy rzeczywiście o społeczno - politycznej, czy o
                      patologii człowieczeństwa?
                      Zastanawiam się, jakim potworem trzeba być, by z premedytacją zamordować 14
                      ludzi i patrzeć, jak konają w strasznych mękach!
                      A powód? Szmal! Za mało im było szmalu! Motyw stary jak świat, dla którego
                      oprychy w parkach i bramach podrzynają ludziom gardła.
                      Piszesz, Gamdanie, że proces był "pokazówką". Gdyby rzeczywiście tak było,
                      to te dwa monstra dostałyby dożywocie w najcięższym polskim pierdlu. Bo 5 i 6
                      lat za takie zbrodnie, to kpiny z praworządności.
                      Piszesz, że pacjent powinien zaufać lekarzowi. Nie rozśmieszaj mnie. Tych 14
                      pacjentów właśnie tym sk......nom zaufały, nie wiedząc, że przejazd karetką
                      będzie ich ostatnią podróżą.
                      Więc nie wygłupiajcie się na tym forum, proszę. Solidarność zawodowa też ma
                      swoje granice.
                      • p.atryk Anno6131...Jak zwykle... 20.01.07, 12:42
                        Jak zwykle niewiele zrozumialas,nie zadajesz sobie tego trudu by zastanowic sie
                        nad sensem czytanych wypowiedzi.Niestety...
                        Pytanie czy ty chcesz dyskutowac,czy zamierzasz tylko gardlowac, wyglaszac,
                        obsmiewac i pouczac.
                        Jesli chcesz dyskutowac,zapraszam-jesli nie szkoda mojego czasu.
                  • tango45 Re: Lekarze-lowcy.. 20.01.07, 03:28
                    p.atryk napisał:

                    > Byc moze gamdanowi chodzi o ,ze w tym kraju nie szuka sie przyczyn
                    > patologii,rowniez i tej.Trzeba glosno walic w beben i krzyczec "Oto winny!".
                    > A emocjami spoleczenstwa tak latwo przeciez sie steruje.


                    Nie pieprz. Wiekszosc ludzi nawet bardo manipulowana nie posunie sie do
                    morderstwa. Mordercy to szczegolny gatunek NIE_ludzi i nie wazne czym zabijaja,
                    zastrzykiem czy pala za rogiem ciemnej ulicy.
                    • p.atryk Daria/tango45 20.01.07, 12:49
                      Daria-jak kiedys zrozumiesz co napisalem,daj mi znac.Sprawisz mi mila
                      niespodzianke.Duza niespodzianke.

                      I grzeczniej troche,nie jestes u siebie.

                      Manipulacja polega na tym,ze nikt nie pyta kto zarabial na procederze
                      mordowania ludzi w karetkach. Pielegniarze? Tak. Lekarze? Tak? Dyspozytorzy?
                      Tak. Uwaga,pytanie na inteligencje-kto jeszcze?
                            • p.atryk Cenzura? Nie. 20.01.07, 14:39
                              Powinno istniec jedynie dobre prawo prasowe,chroniace przed naduzyciami
                              dziennikarskimi. Kodeks cywilny przy niewydolnosci polskiego sytemu prawnego to
                              smiech.Prawo dziala,jesli dziala szybko.Ale to na marginesie...

                              Kazdy(!) (praktycznie kazdy) kraj ma takie afery: pielegniarzy-
                              mordercow,lekarzy-mordercow,ksiezy-pedofili,politykow pedofili i
                              mordercow,policjantow-mordercow...moglbym wymieniac do wieczora.

                              Tylko w Polsce podejscie do tego typu afer jest rozne niz w kazdym innym kraju.
              • tango45 Re: Anno... 20.01.07, 03:23
                gamdan napisał:

                > ... jakbyś poczytała sobie moje posty na temat afery "łowców skór" to byś się
                > tak nie indyczyła.
                > To nie "godzina szczerości" tylko dobrze przemyślana utrwalona opinia
                człowieka
                > doświadczonego. Nie masz pewności.
                > Zawsze uważałem, że ten proces, pod naciskiem opinii publicznej sterowanej
                > mediami, idzie w kierunku brzydkiej pokazówki. Co wcale nie oznacza, że bronię
                > winnych.
                > I zawsze twierdziłem, że karanie "kozłów ofiarnych" to tylko karma dla
                pospólst
                > wa.
                > Cała ta sprawa ma głębszy podtekst.
                > Ale na razie nie ma odważnych, co by "zajrzeli pod dywan".


                Do cholery to powinna byc pokazowka!!! a ta cholota nie powinna nigdy wiecej
                nikogo leczyc. Zabijac ludzi za pare zlotych?! Sepy, hieny! W USA dostaliby po
                90 lat kryminalu kazdy a tam murzyni wiedzieliby co z nimi zrobic.
                Srodowisko lekarskie powinno byc oburzone, ze ci mordercy zepsuli im opinie ale
                nie, ich to ne obrusza to znaczy, ze byli by zdolni do podobnych przestepstw.

                • gamdan Re: Jak zwykle górę bierze zacietrzewienie. 21.01.07, 11:03
                  Żaden proces nie powinien być pokazówką.
                  Dlaczego stale trzeba ludziom przypominać o rzeczach oczywistych?
                  Środowisko lekarskie j e s t oburzone.
                  Nikt rozsądny nie będzie bronił morderców (oprócz zawodowych obrońców). Ale mnie
                  np. oburzało publiczne ferowanie wyroków jeszcze przed procesem. Oburza nadal
                  uogólnianie - wszyscy lekarze są tacy.
                  Gdy broniłem oskarżonych to tylko w kwestii ich prawa do obrony.
                  I nadal zadziwia mnie powierzchowność opinii społecznej. Słusznie zauważył
                  patryk: nikt nie zastanawia się nad przyczynami patologii.
                  Patologię można zwalczyć jedynie tak jak chorobę - eliminując jej przyczyny, a
                  nie objawy.

                  Powtórzę jeszcze raz: ci lekarze już nigdy nie będą leczyć. Już po 5 latach
                  niewykonywania zawodu lekarz traci to prawo. Powrót jest możliwy po zdaniu
                  specjalnego egzaminu. Po 10 latach przerwy zdanie go jest bardzo mało prawdopodobne.

    • szlachcic Re: Lekarze-łowcy skór dostali 5 i 6 lat 20.01.07, 12:30
      Czesc ludzi tu to lekarze.
      Wiecie za co ja mam do waz pretensje? Nie ze 2 uczestniczylo w tych
      morderstwach, nie ze cio kilka dni media mowia o nachlanym lekarzu.
      Ja mam pretensje do Was za to ze sami nie walczycie z tym tylko tuszujecie
      fakty, doszliscie do takiej sytuacji ze za bledy med nie ponosicie ZADNYCH
      konsekwencji.
      wiec pytanie sie nasuwa same. Czy ta patologia nie dot jednak nie tylko
      pojedynczych przypadkow a ogromnej grupy ludzi ktorym
      pasuje ze za bledy med nie ma odpowiedzialnosci, ze mozna chlac na dyzurach,
      spozbniac sie 2 godzin y i2 godziny szybciej wychodzic, falszowac recepty i
      trzymac sztame z firmami farmaceutycznymi ktore Was przekupuja, nie bujmy sie
      tego slowa uzyc
      Wiec ja pytam
      Dlaczego srodowisko lekarskie nie robi nic w tych sprawach?
    • franc_tireur Re: Lekarze-łowcy skór dostali 5 i 6 lat 20.01.07, 16:42
      Może rozwinę swoje stanowisko, bo widzę, że jak zwykle znalazła się garść
      kryształowych obywateli zawsze chętnych do rzucania kamieniem w pierwszej
      kolejności. Anno 6131, w którym miejscu napisałam cos w obronie tych ludzi?
      Twoje pomówienie, jakobym "stawała w ich obronie" jest dla mnie szczególnie
      bolesną potwarzą, jest niesprawiedliwe i wstrętne. Jak to jest tak na kogoś
      napluć? Czujesz się przez to lepsza? Przepełnia Cię satysfakcja? No to
      gratulacje. Z mojej strony to tyle w tej sprawie i nie będę już podejmować
      wymiany zdań na temat oceny mojej skromnej osoby - jeśli ktoś chce niech sobie
      pluje nadal - nadstawiam drugi policzek.
      Na marginesie - Pavulon jest bardzo dobrym lekiem zwiotczającym, który w razie
      konieczności intubacji ratuje ludzkie życie i, moim skromnym zdaniem,
      najbardziej bezsensowną ofiarą całej tej afery.

      Chodziło mi o to, że zdaje się (podkreślam, że prawo jest mi mało bliską
      dziedziną), w stosunku do przedstawionych zarzutów wyrok jest bardzo wysokim
      (jeśli nie najwyższym) wymiarem kary. Dlaczego nie przedstawiono im
      poważniejszych zarzutów? Nie wiem - to pytanie do prokuratury, przypuszczalnie
      tyle udało im się udowodnić, a żyjemy w państwie, w którym skazuje się ludzi na
      podstawie dowodów.

      Inną sprawą jest rzeczona przez gadmana "śmierć zawodowa" po wyroku 10 lat
      zakazu wykonywania zawodu. Niestety nie jestem przekonana, że to można uważać za
      absolutny pewnik. W całej tej sprawie jedną z najbardziej bulwersujących dla
      mnie rzeczy są zeznania w sprawie K., 51-letniego lekarza, który nie miał
      pojęcia o resuscyacji, z czystej ignorancji podawał niewłaściwe leki i "bał się
      defibrylatora". Powiedzcie mi, kto takich ludzi zatrudnia? Kto zatrudnia
      "lekarkę", która ma za sobą jeden rok studiów medycznych, nie żądając od niej
      dyplomu i prawa wykonywania zawodu? Dlaczego w tak wielu przypadkach nie ma
      żadnego systemu oceny umiejętności pracownika czy też jakości pracy lekarza,
      który "sam sobie sterem"? Bo szumnie wprowadzony obowiązek doskonalenia
      zawodowego to kolejna fikcja. Rozumiem, że trudno jest wychwycić wśród
      pracowników psycho- czy charakteropatów, ale dlaczego tak trudno wychwycić osoby
      nie posiadające minimalnych kwalifikacji do wykonywania zawodu?

      No i - nie mam co do tego żadnych informacji, może ktoś rozwieje moje
      wątpliwości - gdzie w tym wszystkim jest Izba? Jeżeli w takim wypadku nie
      zostały (?) odebrane prawa wykonywania zawodu, to co właściwie trzeba zrobić,
      żeby sobie na to zasłużyć?

      W sprawie dyskusji o przyczynach patologii - nie zgadzam się, żeby podłożem
      czegoś takiego była chora sytuacja finansowa lekarzy. Z biedy (od biedy) można
      oszukiwać NFZ (chociaż znane mi przypadki paradoksalnie ograniczają sie do
      delikwentów, których do źle sytuowanych nie można zaliczyć i to nie tylko
      wskutek uprawiania działań niezgodnych z prawem), ale zabijanie ludzi to, moim
      zdaniem kwestia czego innego - jeżeli już mamy sprawę traktować globalnie, to
      właśnie wypaczenia systemu, w którym nie ma żadnego narzędzia kontroli jakości
      wykonywanej pracy (poza TVN, ale to kiepskie narzędzie) i w którym samorządowe
      instytucje zawodowe skarlały i powypaczały się. Zacznijmy od podstaw, od
      prostego przykładu - dlaczego na LEPie, egzaminie który decyduje o możliwości
      wykonywania zawodu (i, powiem coś skrajnie niepopularnego, moim zdaniem, wcale
      nie jest w swoich założeniach taki bezsensowny, tylko bezsensownie
      przeprowadzany), członkowie komisji - przedstawiciele Izb, starsi koledzy,
      pretendujący do miana autorytetów, pozwalają bezczelnie żżynać? Dlaczego patrzą
      i "nie zauważają" oszustwa? Dlaczego wszyscy uważają, że to w porządku? A
      przecież to jedna z tych barier, które mogłyby osoby nieprzygotowane zatrzymać i
      zmusić do podniesienia kwalifikacji, bo jeśli się ma minimum wiedzy, egzaminu
      jednak trudno nie zdać.
      • franc_tireur Re: Lekarze-łowcy skór dostali 5 i 6 lat 20.01.07, 17:08
        Może jeszcze dodam - to nie jest tak, że zupełnie nie widze związku między
        wynagrodzeniem, a ilością patologii - w każdym zawodzie. Tyle że, po pierwsze,
        to powinno iść w parze - system wykluczający patologie powinien być wspierany
        przez system nagradzający dobrą pracę i to drugie powinno tylko to pierwsze
        wzmacniać, a po drugie - myślę, że poruszanie akurat kwestii finansowej przy
        okazji afery "łowców skór", mimo że nie jest pozbawione podstaw, sprawie wzrostu
        wynagrodzeń lekarzy przysłuża się raczej źle.
        • p.atryk Szacunek za tresc i forme,franc tireur :) 20.01.07, 17:36
          Pytanie tylko,czy to nie trafi w proznie. Zakladasz,ze obfitosc postow pewnych
          nowych nickow na tym forum wynika z potrzeby dyskusji? Wymiany pogladow,
          informacji, punktow widzenia?
          Tu trza przyjsc,pohuczec,pobuczec i tyla (taka moda w narodzie)-a nie z jakimis
          konowalami-mordercami-wiadomowszyscyscieklika-lapowkarzami dyskutowac.
          • franc_tireur Re: Szacunek za tresc i forme,franc tireur :) 20.01.07, 18:04
            Wiesz, Patryku, zawsze znajdą się tacy, dla których najistotniejszy jest dobry
            pretekst do linczu, pod tym względem i pod względem karykaturalności społecznych
            zachowań chyba raczej jednak nie odstajemy od innych nacji (vide "Borat" ;)).
            Rozwścieczona, bezmyślna tłuszcza jest groźna, ale to nie zdanie przedstawicieli
            tej tłuszczy jest dla mnie istotne (choć - wstyd mi się do tego przyznać -
            walczę o przeżycie w wielkim mieście za 1200 PLN i jestem już zwyczajnie i po
            ludzku zmęczona wysłuchiwaniem od jednych, że jestem nieudacznikiem, a od
            drugich, że jestem niedouczonym łapówkarzem). Istotne jest dla mnie, co mówią
            osoby mądre i mające klasę, a kilka takich na tym forum bywa - nie tylko
            lekarzy, choć zdanie kolegów wypowiadane bez skrępowania różnymi konwenansami
            realu, jest dla mnie ważne w sposób szczególny.

            A w tym całym zamieszaniu zastanawia mnie jeszce jedno - czy naszemu środowisku
            nie jest ta presja społeczna, nawet jeżeli czasem niesprawiedliwie wycelowana i
            ślepa na okoliczności, jakoś potrzebna? Czy bez tych krzyków i afer medialnych
            potrafimy o tych wszystkich patologiach rozmawiać? I dlaczego my strajkujemy, na
            pierwszym miejscu listy żądań wymieniając podwyżkę płac, co skutkuje tylko
            ewentualnym rzuceniem kolejnego ochłapu, który ma nam pozapychać usta, a nie
            zmianę systemu, a właściwie wielu systemów - finansowania, ubezpieczeń,
            kształcenia - bo wszystkie są źródłem degeneracji naszego zawodu?
            • h.o.r.n.e.t Szacunek ,franc tireur :) Przyłaczam się 20.01.07, 18:27
              do zdania Patryka.

              Jednak ślepej tłuszczy nie zatrzymasz.


              franc_tireur napisała:

              > I dlaczego my strajkujemy, na
              > pierwszym miejscu listy żądań wymieniając podwyżkę płac, co skutkuje tylko
              > ewentualnym rzuceniem kolejnego ochłapu, który ma nam pozapychać usta, a nie
              > zmianę systemu, a właściwie wielu systemów - finansowania, ubezpieczeń,
              > kształcenia - bo wszystkie są źródłem degeneracji naszego zawodu?

              I dobrze to widzisz.
              Jeszcze jedna zdrowo myśląca osoba na forum, witaj!

              Jednak hasła zmiany systemu, finansowania itp., na sztandarach buntu jako -
              mgliste pomysły -, są mało przekonywające. W dodatku budzą obawy społeczeństwa.

              Dlatego czytelnym hasłem i jednocześnie ostatnią deską ratunkową jest hasło
              poprawy płac.
              • extorris Re: Szacunek ,franc tireur :) Przyłaczam się 20.01.07, 19:07
                podwyzek chce niemal kazdy lekarz, natomiast pomyslow na ksztalt opieki
                zdrowotnej po ewentualnej reformie jest o dwie wiecej niz lekarzy w polsce

                latwiej formulowac proste postulaty

                zmiane systemu wymusi jednak emigracja, prawo unijne, upadek systemu ksztalcenia
                i bankructwo NFZ

                zreszta proste zadania finansowe sa bardzo dobrym punktem wyjscia do
                reformowania systemu finansowania ochrony zdrowia, oraz, co wydaje sie
                najwazniejsze - organizacji pracy

                lodzka sprawa, powracajaca teraz i bedaca kolejnym pretekstem do potepiania
                wszystkich polskich lekarzy, wylewania pomyj na forach internetowych, w prasie i
                w poczekalniach zakladow fryzjerskich rujnuje relacje lekarzy i pacjentow, juz
                wczesciej zniszczone dzialaniami wladz, politykow, nieodpowiedzialnoscia
                dziennikarzy, a takze dzialaniami niektorych lekarzy
                nieststy za efekty tej nagonki zaplaca (i juz placa) pacjenci, nie zdaja sobie z
                tego jednak sprawy
                • franc_tireur Re: Szacunek ,franc tireur :) Przyłaczam się 20.01.07, 19:47
                  zmiane systemu wymusi jednak emigracja, prawo unijne, upadek systemu ksztalceni
                  > a
                  > i bankructwo NFZ

                  No nie wiem, mimo że nic nie działa i nie ma co jeść, a głównym źródłem
                  utrzymania jest prostytucja, rewolucja kubańska trwa...;)

                  lodzka sprawa, powracajaca teraz i bedaca kolejnym pretekstem do potepiania
                  > wszystkich polskich lekarzy, wylewania pomyj na forach internetowych, w prasie
                  > i
                  > w poczekalniach zakladow fryzjerskich rujnuje relacje lekarzy i pacjentow, juz
                  > wczesciej zniszczone dzialaniami wladz, politykow, nieodpowiedzialnoscia
                  > dziennikarzy, a takze dzialaniami niektorych lekarzy
                  > nieststy za efekty tej nagonki zaplaca (i juz placa) pacjenci, nie zdaja sobie
                  > z
                  > tego jednak sprawy

                  To są sprawy, których my wszyscy, lekarze, jesteśmy świadomi i to jest nasz
                  punkt widzenia, o który próbujemy poszerzyć nieudolnie (dlaczego? dlaczego nikt
                  w samorządach nie zajmuje się PR?) ogląd opinii publicznej.

                  Ale jest jeszcze druga strona medalu. Poza niezliczonymi, oczywistymi głosami
                  oburzenia ze strony środowiska, usłyszałam też od pewnego lekarza, że cała
                  sprawa jest wyssaną z palca historyjką szczującej środowisko "Wyborczej". Z
                  jednej strony brak rzetelnej, realnej pomocy w przypadku pomówień, z drugiej
                  wypieranie faktów, zamiatanie brudów pod dywan, odwracanie głów. Dlaczego każdy
                  z nas się boi zwrócić uwagę koledze, jeżeli coś robi nie tak, nie daj boże,
                  jeśli jest starszy i wyżej stoi w hierarchii? Dlaczego niewłaściwe zachowanie
                  muszą wywlekać na wierzch dziennikarze? Dlaczego o alkoholiźmie kolegi wszyscy
                  szepczą, a nikt nie ma odwagi powiedzieć wprost, że coś jest nie tak? Przecież
                  to nie wymaga wielkich nakładów finansowych, tylko po prostu zmiany mentalności.
                  Nie stawiam się tu bynajmniej poza zakreślonym problemem, a wręcz przeciwnie, w
                  jego centrum - ja osobiście mam z tym problemy w różnych sytuacjach.
                  Mnie interesuje co Wy o tym myślicie. Choć zdaję sobie sprawę z tego, że taka
                  dyskusja akurat na tym forum może być bardzo trudna.
                    • franc_tireur Re: Szacunek ,franc tireur :) Przyłaczam się 21.01.07, 12:15
                      No i właśnie. Mnie brakuje rozmowy na ten temat. Bo zwrócenie komuś uwagi jest w
                      naszej rzeczywistości powodem do urazy, dowodem zuchwalstwa, nietaktem i objawem
                      ataku. Podobno w niektórych szpitalach w Stanach pomyłki są źródłem otwartej
                      analizy, próby wyciągnięcia wniosków. Nie wątpię, że nie eliminuje to całkowicie
                      wszelkich patologii i animozji wśród personelu, ale jednak jest to sensowny krok
                      środowiska w celu ich zminimalizowania.
                      Ciekawa jestem jak to widzą koledzy-emigranci, jak u nich się rozwiązuje
                      problem, dajmy na to, kolegi, który utracił kontrolę nad używkami. A może ktoś w
                      kraju pracuje w takim środowisku, w którym wie, że w razie wystąpienia przeciwko
                      ewidentnej patologii na wyżej postawionym stołku, znalazłby oparcie zarówno w
                      jakiejś lokalnej instytucji, jak i we współpracownikach.
                • franc_tireur Re: Tak, a propos...franc_tireur 20.01.07, 19:53
                  Dosłownie - "wolny strzelec". Nie ma w tym jednak jakiegoś głębszego zamysłu,
                  był wybierany za pomocą strzału palcem w pierwszą z otwartych stron
                  Kopalińskiego w gorączkowym poszukiwaniu loginu w celu jak najszybszego zabrania
                  głosu :)
                  • h.o.r.n.e.t Re: Tak, a propos...franc_tireur 21.01.07, 10:30
                    franc_tireur napisała:

                    > Dosłownie - "wolny strzelec". Nie ma w tym jednak jakiegoś głębszego zamysłu,
                    > był wybierany za pomocą strzału palcem w pierwszą z otwartych stron
                    > Kopalińskiego w gorączkowym poszukiwaniu loginu w celu jak najszybszego
                    zabrania głosu :)


                    hmm....

                    Z niektórych czasowników wyglądało, że jesteś kobietą...

                    To z francuskiego może?
                    • franc_tireur Re: Tak, a propos...franc_tireur 21.01.07, 12:04
                      "Z niektórych czasowników wyglądało, że jesteś kobietą..."

                      Z wszystkich czasowników, bo jestem kobietą:) Nie uważam tylko za zasadne
                      "skobiecania" wszystkich rzeczowników, nie bywam więc "wolną strzelczynią" (to z
                      francuskiego).
                • anna6131 Re: Szacunek za tresc i forme,franc tireur :) 21.01.07, 06:32
                  FRANC_TIREUR.

                  Niestety, ja nie mogę Ci pogratulować ani treści, ani formy Twoich postów.
                  Przede wszystkim - po co ta histeria, te gromkie słowa o "bolesnej potwarzy"
                  itd.? Skoro piszesz, że lekarze - mordercy "chyba mało nie dostali?", to tak,
                  jakbyś stawała w ich obronie, prawda? A Twoja argumentacja, że "w stosunku do
                  przedstawionych zarzutów wyrok jest b. wysokim (jeśli nie najwyższym) wymiarem
                  kary" - jest po prostu żałosna. TO CHYBA JASNE, ŻE ABY DAĆ NISKI WYROK SĘDZIA
                  MUSIAŁ POMANIPULOWAĆ KWALIFIKACJĄ PRAWNĄ CZYNU, czyż nie tak? Bo gdyby
                  zakwalifikował czyn jako współdziałanie w morderstwie z premedytacją (w dodatku
                  dla zysków materialnych), to Twoi koledzy po fachu dostaliby po 25 lat albo
                  lepiej. A wszyscy wiemy, że im się należało.

                  Rozśmieszyłaś mnie stwierdzeniem, że "pavulon jest najbardziej bezsensowną
                  ofiarą całej tej afery" (gdyż w jakichś tam przypadkach ratuje ludzkie życie).
                  Najbardziej bezsensowne jest właśnie to, co napisałaś, bo przeciez to nie
                  pavulon zasiadł na ławie oskarżonych... Pavulon był "narzędziem zbrodni", tak
                  jak dla pospolitego oprycha jest pistolet albo pałka. I na pewno nie jest to
                  lek na wysypkę, o czym wie chyba najbardziej tępy konował...

                  PATRYK (i inni Przedmówcy):

                  Nie zamierzam zgadywać, kto jeszcze zarobił na śmierci ofiar Waszych kolegów.
                  Jeśli to wiesz, zrób szum, zgłoś to do prokuratury, zrób coś z tym fantem! Ale
                  nie rozmydlaj sprawy, bo tylko dolewasz oliwy do ognia.
                  Gdy tak obserwuję tę całą dyskusję, to widzę wyraźnie, że zmierza ona właśnie
                  do zamulenia nam w głowach: "ktoś jeszcze na tym zarobił", "winne są pismaki
                  z "WYBORCZEJ", bo skłócają środowisko lekarskie ze społeczeństwem" itd.
                  Bezczelna ta "Wyborcza", co? Gdyby nie ona, nikt by dzisiaj o niczym nie
                  wiedział, a mordercy w kitlach nadal dorabialiby sobie do "głodowych pensji"...





                  • anna6131 Re: Szacunek za tresc i forme,franc tireur :) 21.01.07, 06:48

                    I jeszcze jedno, FRANC_TIREUR:

                    Słyszałam tu wiele obelg ze strony Was, lekarzy, pod adresem osób, które mają o
                    Was krytyczne zdanie, więc przeżyję i "tłuszczę".
                    Chciałam tylko zwrócić uwagę forumowiczów na fakt, że sprawę zamordowania
                    kilkunastu osób uważasz za PRETEKST do linczu...Zauważcie - PRETEKST. Po prostu
                    wydumane głupstwo, byle wywołać awanturę.
                    A potem dziwisz się, że dyskutanci są oburzeni.
                    • franc_tireur Re: Szacunek za tresc i forme,franc tireur :) 21.01.07, 12:01
                      "TO CHYBA JASNE, ŻE ABY DAĆ NISKI WYROK SĘDZIA
                      MUSIAŁ POMANIPULOWAĆ KWALIFIKACJĄ PRAWNĄ CZYNU, czyż nie tak?"

                      Nie, dla mnie to nie jest jasne. Nie kwalifikuję z góry wszystkich ludzi jako
                      oszustów i złodziei na podstawie swoich domysłów. Ale może Ty jesteś
                      zaznajomiona z aktami sprawy, wiesz jaki były zgromadzone dowody i jesteś w
                      stanie powiedzieć to, co powiedziałaś, nie opierając się na przypuszczeniach.
                      Nie wiem, czy "wszyscy wiemy, że należało się im po 25 lat". Zapewne są tacy,
                      którzy WIEDZĄ, że należała im się śmierć po trzydniowych torturach i gwałt na
                      wszystkich kobietach z ich rodziny. Jako przedstawicielka tej części
                      społeczeństwa, mogłabym więc śmiało i słusznie powiedzieć Ci, że popierasz
                      zwyrodnialców, bo wydaje Ci się, że po 25 lat by im wystarczyło. Miałabym rację?

                      Pavulon był "narzędziem zbrodni".

                      Tak jak jest nim od czasu do czasu nóż. Czemu nikt do tej pory nie zakazał noży?

                      "Słyszałam tu wiele obelg ze strony Was, lekarzy, pod adresem osób, które mają o
                      Was krytyczne zdanie, więc przeżyję i "tłuszczę"."

                      Nie użyłam tego określenia w stosunku do Ciebie, nic nie poradzę na to, że się z
                      nim zidentyfikowałaś. Przejrzałam historię twoich występów na tym forum - całe
                      17 ciepłych i serdecznych postów pełnych "konowałów", "nadludzi" i "łowców
                      skór". I nie zauważyłam żadnej obelgi w odpowiedzi, zawsze podejmowano próbę
                      dyskusji, co najwyżej zarzucano Ci niezrozumienie.

                      "Chciałam tylko zwrócić uwagę forumowiczów na fakt, że sprawę zamordowania
                      kilkunastu osób uważasz za PRETEKST do linczu...Zauważcie - PRETEKST. Po prostu
                      wydumane głupstwo, byle wywołać awanturę."

                      Nie uważam morderstwa za wydumane głupstwo, ale widocznie dla niektórych jest to
                      PRETEKST, żeby napadać na wszystkich przedstawicieli gatunku w kitlach.

                      A tu kilku ludzi, już od dawna, poza bezproduktywnymi okrzykami oburzenia,
                      próbuje się zastanowić co zmienić, żeby nie było tak, jak czasem bywa. Dołączę
                      do nich, tym razem zdecydowanie over and out.
                    • slav_ Re: Szacunek za tresc i forme,franc tireur :) 21.01.07, 15:16
                      Będę bronił franc_tireur'a.
                      Słowa "pretekst" używa się obecnie w szerszym niż pierwotne jego znaczenie (a
                      więc "pretekstem" do rozmowy może w dzisiejszych czasach być całkiem ważna
                      sprawa do poruszenia w tej rozmowie) i jestem przekonany że to określenie miało
                      wydźwięk neutralny w stosunku do zdarzenia.
                      Ale rzeczywiście w pierwotnym znaczeniu ta sprawa jest PRETEKSTEM do ataków
                      (szczególnie na lekarzy) a deprecjonują ja właśnie ci którzy ja tak
                      wykorzystują. Do ataków bezmyślnych, uogólniających, służących wyłącznie do
                      wyładowania swojej złości i frustracji - wszyscy to mordercy, łapówkarze,
                      oszuści itp.Bowiem atakujących NIE OBCHODZI wcale ta sprawa - traktując ja tylko
                      instrumentalnie jako wygodny kij do bicia - w ich mniemaniu uniemożliwiający
                      jakąkolwiek obronę - bo oponent staje się "obrońcą morderców"

                      A jakoś NIKT się nie zastanawia JAK DO TEGO DOSZŁO. Ani media ani struktury
                      państwa tego tematu jakoś nie podejmują. To nie stało się i nie trwało tak długo
                      (z tragiczna eskalacją - gdyby proceder handlu informacjami o zgonach przerwano
                      w porę nie doszło by do zabójstw!) dla tego tylko że paru sanitariuszy i lekarzy
                      miało taką chęć. Byty też inne powody ten proceder ułatwiające, czyniące
                      opłacalnym, konserwujące - społeczne, polityczne, finansowe, organizacyjne itp.
                      brak ich analizy (a w tym celujemy - brakiem analizy zjawiska, szukania
                      przyczyn, wyciągania wniosków pozwalających ZAPOBIEC takim zdarzeniom w
                      przyszłości - wystarczy nam święte oburzenie, bluzganie, wyzwiska i możliwie
                      wysoka kara w sądzie a potem zapomnieć bo pytania mogą być niewygodne a my
                      byliśmy tak pryncypialni i jesteśmy tak z tego samozadowoleni).
                      Bo nie czarujmy się - skazanie tych paru osób w niczym naszej wiedzy na ten
                      temat nie poszerzy i czy NA PRAWDĘ po wyroku skazującym można będzie spokojnie
                      zasnąć że "wszystko załatwione" i to tylko tych paru niedobrych ludzi jest
                      winnych a cała reszta była "cacy" ?
                  • h.o.r.n.e.t Re: Szacunek za tresc i forme,franc tireur :) 21.01.07, 10:50
                    anna6131 napisała:

                    > FRANC_TIREUR.
                    >
                    > Niestety, ja nie mogę Ci pogratulować ani treści, ani formy Twoich postów.
                    > Przede wszystkim - po co ta histeria, te gromkie słowa o "bolesnej potwarzy"
                    > itd.? Skoro piszesz, że lekarze - mordercy "chyba mało nie dostali?", to tak,
                    > jakbyś stawała w ich obronie, prawda? A Twoja argumentacja, że "w stosunku do
                    > przedstawionych zarzutów wyrok jest b. wysokim (jeśli nie najwyższym) wymiarem
                    > kary" - jest po prostu żałosna. TO CHYBA JASNE, ŻE ABY DAĆ NISKI WYROK SĘDZIA
                    > MUSIAŁ POMANIPULOWAĆ KWALIFIKACJĄ PRAWNĄ CZYNU, czyż nie tak? Bo gdyby
                    > zakwalifikował czyn jako współdziałanie w morderstwie z premedytacją




                    Posądzasz jakiegoś sędziego ( a raczej sedziów bo chyba kilku sędziów sądziło w
                    tej sprawie ), o manipulowanie?

                    A z jakiego powodu mieli by to robić, będąc pod tak silną presją opinii
                    publicznej? (I pod kontrolą swoich władz zapewne też.)
                    A może sędziowie też brali łapówki twoim zdaniem?

                    Nie dość,że obrażasz lekarzy na tym forum, to jeszcze obrażasz sędziów?

                    Twoje pieniactwo przekracza granice przyzwoitości!
                • tango45 Re: Szacunek za tresc i forme,franc tireur :) 21.01.07, 14:50
                  sithicus napisał:

                  > No ciebie wliczyć można na pewno.

                  Zalosna kreaturo, na jakiej podstawie wyciagasz takie wnioski. Napewno
                  napiszesz ze na podstawie postow. Przytocz!
                  A ja mysle, ze jestes ze srodowiska wiejskiego i lubisz ludzi szkalowac.
                  Prawda, ze sie nie myle?
                  • encorton1 Re: Szacunek za tresc i forme,franc tireur :) 21.01.07, 14:57
                    Przytoczyć? Proszę bardzo:

                    > Zalosna kreaturo, na jakiej podstawie wyciagasz takie wnioski. Napewno
                    > napiszesz ze na podstawie postow. Przytocz!
                    > A ja mysle, ze jestes ze srodowiska wiejskiego i lubisz ludzi szkalowac.
                    > Prawda, ze sie nie myle?

                    Daleko szukać nie trzeba.
                    • tango45 Re: Szacunek za tresc i forme,franc tireur :) 21.01.07, 15:05
                      encorton1 napisał:

                      > Przytoczyć? Proszę bardzo:
                      >
                      > > Zalosna kreaturo, na jakiej podstawie wyciagasz takie wnioski. Napewno
                      > > napiszesz ze na podstawie postow. Przytocz!
                      > > A ja mysle, ze jestes ze srodowiska wiejskiego i lubisz ludzi szkalowac.
                      > > Prawda, ze sie nie myle?
                      >
                      > Daleko szukać nie trzeba.


                      Z toba dyskutowac nie warto bo ty jestes zwyczajnie slepy. Nie widzisz jakie
                      pyskowki urzadzaja tutaj twoi koledzy i klezanki z obelgami wlacznie.
                      Ta slepota jest typowa dla twojego srodowiska.
                    • franc_tireur Re: Szacunek za tresc i forme,franc tireur :) 21.01.07, 16:15
                      Sithicus, skoro już sama zaczęłam ten temat - może okarzę się sztywna jak
                      trumienna deska, ale jeżeli to nawet wynika ze specyficznego poczucia humoru,
                      jest mało smaczne. Może Twoim celem jest mówienie do interlokutorów ich językiem
                      w celu głębszego porozumienia, ale moim zdaniem nic dobrego to nie przyniesie.
                      • tango45 Re: Szacunek za tresc i forme,franc tireur :) 21.01.07, 16:33
                        franc_tireur napisała:

                        > Sithicus, skoro już sama zaczęłam ten temat - może okarzę się sztywna jak
                        > trumienna deska, ale jeżeli to nawet wynika ze specyficznego poczucia humoru,
                        > jest mało smaczne. Może Twoim celem jest mówienie do interlokutorów ich
                        językie
                        > m
                        > w celu głębszego porozumienia, ale moim zdaniem nic dobrego to nie przyniesie.


                        Nie badz taka "subtelna" on mowi wlasnym jezykiem, takim jaki wyniosl z
                        rodzinnego domu i swojego srodowiska. Pospolity cham i rostak wywodzacy sie z
                        pospolstwa.
                    • tango45 Re: Szacunek za tresc i forme,franc tireur :) 21.01.07, 16:28
                      sithicus napisał:

                      > Strzelaj dalej. :)
                      > Tacy jak ty należą do grupy zwanej: tłuszczą, polaczkami, polskie bydło.
                      Jedyne
                      > co dobre dla was to 9mm w potylicę i dół z wapnem. Wtedy może ten kraj miał by
                      > szansę.


                      Taka swinia jak ty sypiaca jak z rekawa obelgi pod adresem innych uzurpuje
                      sobie prawo do ferowania wyrokow co sie ktoremu polakowi nalezy - kula w leb ,
                      dol z wapnem itd. Kim ty jestes wiejski kawalirze ze wlasnych rodakow nazywasz
                      polaczkami. Za takie slowa amerykanska polonia wybilaby ci wszystkie twoje
                      zgnile zeby. Polaczkami h..ozo w Stanach nazywaja amerykanie WSZYSTKICH
                      polakow, nie jestes wyjatkiem. Polaczek nazywa polaczkiem innego polaka. Super
                      narod.
                    • tango45 Re: Szacunek za tresc i forme,franc tireur :) 21.01.07, 16:31
                      sithicus napisał:

                      > Strzelaj dalej. :)
                      > Tacy jak ty należą do grupy zwanej: tłuszczą, polaczkami, polskie bydło.
                      Jedyne
                      > co dobre dla was to 9mm w potylicę i dół z wapnem. Wtedy może ten kraj miał by
                      > szansę.


                      Ty bydlaku jestes moze lekarzem?! :DDDDDDDDDD
                      Jesli tak to potwierdzasz opinie spoleczenstwa o was niedouki.
    • walerinka Winni są przede wszystkim lekarze!! 21.01.07, 12:25
      Zasatanawiam się co dziś mają do powiedzenia ci, którzy parę lat temu głośno
      krzyczeli, ze całą sprawę wymyślili dziennikarze? Może przewodniczący Izby
      Lekarskiej wypowiedziałby się po wydaniu wyroków, na tych których z taką
      energią bronił?
      Ja mam tylko takie pytanie: kto w pogotowiu, w zespole odpowiada za torbę
      (walizkę) z lekami? Jeśli zespół zużywał tak duże ilości Pavulonu, to jak to
      mogło być niezauważone przez lekarza?

      I co robił lekarz jak karetka zatrzymywała się na poboczu i czekano na śmierć
      pacjenta? Lekarza w erce nie zastanowiło, że karetka zatrzymuje się zamiast
      jechac na sygnale na SOR??
      Winni są także kierowcy karetek. Przynajmniej temu, że nie zawiadomili
      prokuratora o prawdopodobnych morderstwach. Kierowca siedząc za kółkiem może
      nie wiedzieć co się dzieje z tyłu, ale chyba jak po którymś takim postoju
      pacjent umiera to można się domyślić, że coś jest nie tak.
      A ówczesny dyrektor pogotowia też niczego się nie domyślał?
      A ktoś kto sprawował nadzór nad lekami tez niczego nie zauważył?

      Mam nadzieję, że to tylko kwestia czasu. Powiedziano wyraźnie, ze inne akty
      oskarżenia będą też przygotowane, ze to niestety, dopiero początek.

      • encorton1 Re: Winni są przede wszystkim lekarze!! 21.01.07, 13:32
        > I co robił lekarz jak karetka zatrzymywała się na poboczu i czekano na śmierć
        > pacjenta? Lekarza w erce nie zastanowiło, że karetka zatrzymuje się zamiast
        > jechac na sygnale na SOR??

        Akurat zatrzymywanie się karetki nie musi być przestępstwem. Nie wszystko da
        się wykonać w pędzącym pojeździe.
        • walerinka Re: Winni są przede wszystkim lekarze!! 21.01.07, 13:48
          Zadziwiający komentarz.
          Tu chodzi o sytuację gdy karetka się zatrzymuje a personel czeka na śmierć.
          Załóżmy że uśmiercał sanitariusz i on czekał. To ja się pytam gdzie był lekarz
          i co on sobie o tym postoju myślał, rozumiesz????

          Sanitariusze, to tylko kozły ofiarne.
          W rodzinach gdzie konkubent zakatował dziecko tak samo winna jest matka, która
          dziecka palcem nie tknęła ale przyzwalała na katowanie tego dziecka. A może
          nawet bardziej winna, bo oprawca to ktoś obcy a ona za swoje dziecko ponosi
          odpowiedzialność najwyższą.

          Przecież doskonale wiesz o czym mówię. I nie trzeba być lekarzem, żeby
          intuicyjnie nawet poczuć, że winni są lekarze.
          • encorton1 Re: Winni są przede wszystkim lekarze!! 21.01.07, 14:21
            > Tu chodzi o sytuację gdy karetka się zatrzymuje a personel czeka na śmierć.
            > Załóżmy że uśmiercał sanitariusz i on czekał. To ja się pytam gdzie był
            lekarz
            > i co on sobie o tym postoju myślał, rozumiesz????

            Fragment, który przytocztłaś mógł być inaczej zrozumiany stąd moja odpowiedż w
            poprzednim poście. Chodziło mi tylko o ścisłość - wbrew pozorom ma to
            znaczenie.

            > Sanitariusze, to tylko kozły ofiarne.
            > W rodzinach gdzie konkubent zakatował dziecko tak samo winna jest matka,
            > która dziecka palcem nie tknęła ale przyzwalała na katowanie tego dziecka. A
            > może nawet bardziej winna, bo oprawca to ktoś obcy a ona za swoje dziecko
            > ponosi odpowiedzialność najwyższą.

            Z reguły większą karę ponosi jednak konkubebt niż matka. Takie jest prawo.
            Podobnie pomyślał i w tym wypadku sąd, o ile można zastosować teką analogię.
            Nie mnie z tym polemizować.

            > Przecież doskonale wiesz o czym mówię. I nie trzeba być lekarzem, żeby
            > intuicyjnie nawet poczuć, że winni są lekarze.

            Uznano ich przeciez winnych popełnionych im czynów. A co do obrony lekarzy w
            tym przypadku, czy też nie wierzeniu w tę aferę. Lekarzom zwłaszcza tym, którzy
            bepośrednio są zaangażowani w ratowanie życia trudno jest po prostu zwyczajnie
            tak po ludzku w to uwierzyć, stąd tez może się wywodzić część dosyć
            fantastycznych teorii. Jeśli już stosujemy daleki idące analogie, to jest to ta
            sama zasada, w myśl której rodzice przestępcy jako ostatni zazwyczaj przyjmują
            do wiadomości co zrobiło ich dziecko. Też potrafią wymyślić najdziwniejsze
            teorie i oskarżenia wobec wszystkich naokoło.

            Problem w tej dyskusji polega na tym, że od nikt nigdzie nie podjął dyskusji i
            walki z tymi wszyskini zjawiskami które po długim czasie doprowadziły, że
            ludzie o takich osobowościach ( patologicznych ) i zdolni do takich czynów
            mogli znależć się tam gdzie się znaleźli. Nie chodzi tu wcale tylko, ani
            głównie o pieniądze, bo to zbyt płytkie podejście do tematu. Te zjawiska, może
            w mniejszym trochę nasileniu, toczą się w różnych miejscach i niestety nie jest
            powiedziane, że gdzię kiedyś......( wiesz o co mi chodzi )
            • walerinka Re: Winni są przede wszystkim lekarze!! 21.01.07, 14:53
              Nieodmiennie, od lat, od kiedy ja i moi bliscy zostaliśmy narażeni na
              bezpośrednią utratę życia, powtarzam, że jedyna nadzieja na poprawę sytuacji
              jest w samych lekarzach, tych uczciwie pracujących, zaangażowanych, póki co
              wynagradzanych źle, rzetelnych i prawdziwych. Jeśli nadal będziecie chronić,
              bronić i niańczyć alkoholików, bandytów i złoczyńców, którzy statystycznie
              wszędzie są wśród nas, to nadal będziecie tak bardzo znienawidzeni przez
              społeczeństwo jak teraz.
              Dla mnie ta wasza chora solidarność jest nie do pojęcia. Broniąc zaciekle tę
              szumowinę, która psuje wam opinie, kręcicie bat na swój własny tyłek. Jak
              lekarz uczciwy, harujący do bólu może tolerować pijaka, łapówkarza..

              Piszesz, że
              > Lekarzom zwłaszcza tym, którzy
              > bepośrednio są zaangażowani w ratowanie życia trudno jest po prostu
              zwyczajnie
              > tak po ludzku w to uwierzyć,

              Może trudno uwierzyć, ale środowisko lekarskie miało kilka lat na przemyślenia
              odnośnie tego co się stało w Łodzi i niewykluczone, ze gdzie indziej też.

              Założyłam obok wątek: "Lekarski kodeks w Trybunale Konstytucyjnym".
              To pewnie tu jest pies pogrzebany.

              • encorton1 Re: Winni są przede wszystkim lekarze!! 21.01.07, 15:14
                > Nieodmiennie, od lat, od kiedy ja i moi bliscy zostaliśmy narażeni na
                > bezpośrednią utratę życia, powtarzam, że jedyna nadzieja na poprawę sytuacji
                > jest w samych lekarzach, tych uczciwie pracujących, zaangażowanych, póki co
                > wynagradzanych źle, rzetelnych i prawdziwych.

                Kiedy ktoś taki zaczyna cokolwiek robić czy się wypowadać od razu napotyka na
                zgodny odpór w postaci stwierdzeń, że na pewno kłamie, jest złodziejem, a jeśli
                nie kradnie to nieukiem i nieudzcznikiem, a ampułki z pavulonem wypadają mu z
                kieszeni.

                > Może trudno uwierzyć, ale środowisko lekarskie miało kilka lat na
                > przemyślenia odnośnie tego co się stało w Łodzi i niewykluczone, ze gdzie
                > indziej też.

                Od samego przemyślenia nic sie nie zmieni. Kiedy przychodzi co do czego i ktoś
                proponuje zmiany takie, jak w cywilizowanym świecie, do którego staramy się
                zaliczać, to nagle okazuje sie, że wszyscy są przeciw: społeczeństwo, politycy,
                nieuczciwa część medyków również (z oczywistych względów ). Wieszanie , palenie
                na stosie, i tortury dla wszystkich podejrzanych, nawtet tym którym jeszcze nic
                nie uniewinniono nie załatwią sprawy. Doraźnie wszycy poczują się lepiej, że
                niby sprawiedliwości stało się zadość. Następnego dnia jednak wszystko będzie
                po staremu.

                > Założyłam obok wątek: "Lekarski kodeks w Trybunale Konstytucyjnym".
                > To pewnie tu jest pies pogrzebany.

                To raczej wątek poboczny, ale jak widać medialnie bardzo krzykliwy. Nie
                twierdze, że zapis jest dobry i właściwy, ale gwarantuję ci, że po jego
                zniesieniu obudzisz się z przerażeniem, że nic się tak naprawdę nie zmieniło.
          • slav_ Re: Winni są przede wszystkim lekarze!! 21.01.07, 14:45
            Sanitariusze nie są kozłami ofiarnymi.
            Z relacji z procesu wynika że udowodniono że podawali pavulon w celu
            spowodowania śmierci pacjenta - a więc zabijali - własnoręcznie - dla zysku.
            Trudno ich wobec tego nazwać kozłami ofiarnymi. Nigdzie tez nie pojawiła się
            informacja że podawali pavulon na zlecenie lekarza co czyniło by ich
            (lekarzy)bezpośrednio winnymi zabójstwa. (natomiast były informację że lekarze
            probowali ratować pacjentów którym podano lek bez ich wiedzy a oni nie wiedzieli
            czemu stan pacjenta się pogorszył).
            Nie wierzę że gdyby istniały dowody na bezpośredni udział lekarzy w zabijaniu
            pacjentów sąd nie wziąłby tego pod uwagę (a na pewno podali by to dziennikarze).
            Sąd nie kieruje się "intuicyjnym poczuciem winy" tylko ocenia dowody a kara
            dotyczy CZYNU a nie naszego samopoczucia. Tak więc większa kare otrzyma zabójca
            niż ten kto stał obok i przyzwolił na śmierć (choć oczywiście jeśli mógł
            zapobiec tej śmierci nie można go od winy uwolnić). Można dyskutować z
            wysokością kary - jednak bezpośredni sprawca śmierci (zabójca) zwykle dostaje
            wyższy wyrok niż biorący w nim udział jeśli a czynne sprawstwo jest karane
            surowiej niż współwina przez zaniechanie.
            Oczywiście w tak bulwersującej sprawie jak widać choćby po wpisach dla
            niektórych żadna kara poza kara śmierci dla wszystkich zamieszanych nie jest
            wystarczająco surowa a żaden niższy wyrok wyrok sądu nie będzie satysfakcjonujący.
            • walerinka Re: Winni są przede wszystkim lekarze!! 21.01.07, 15:27
              Przepraszam, źle się wyraziłam. Sanitariusze są winni jak najbardziej. Jeden z
              nich na pewno przyznał się do tego co mu zarzucono. Lekarze się nie przyznają i
              pewnie nie ma bezpośrednich dowodów, niestety.
              Dla mnie kozłami ofiarnymi są w tym sensie, że na nich znaleziono dowód a
              panowie "doktorzy" wymigali się.
              Winę orzeczono na podstawie poszlak a nie konkretnych dowodów. W moim odczuciu
              lekarzom zasądzono karę niewspółmierną do czynu, którego się dopuścili.

              Ale pytania, które zadałam nie są bezsensowne. Nie uwierzę za żadne skarby że
              lekarze pracujący w tym pogotowiu nie wiedzieli co się tam dzieje.

              Kara śmierci wydaje się za zbyt łagodą w tym wypadku.
              No chyba, że można byłoby zastosować jakiś "pavulon" o przedłużonym działaniu.

              Ludzie, którzy mordowali w tak bestialski sposób to skrajni psychopaci i żadne
              tłumaczenia ekonomiczne nie wchodzą w grę.
              Gdzie jest granica wystarczających zarobków?
              Ile te bestie musiałby zarabiać, żeby być zadowolonym?

              Czy pan doktor Konstanty Radziwiłł już się wypowiedział po ogłoszeniu wyroków.
              Kilka lat czekałam na ten moment, gdyż doskonale pamiętam jego święte oburzenie
              gdy sprawa ujrzała światło dzienne.
              • slav_ Re: Winni są przede wszystkim lekarze!! 21.01.07, 16:05
                Masz prawo do takich odczuć - prokuratura chyba zapowiada apelację i zapewniam
                Cię że nie znajduję ŻADNEGO usprawiedliwienia dla takich czynów a kara za nie
                powinna być surowa.

                >Ale pytania, które zadałam nie są bezsensowne. Nie uwierzę za żadne skarby że
                >lekarze pracujący w tym pogotowiu nie wiedzieli co się tam dzieje.

                O procederze handlu informacjmi o zgonach - kto wie, być może wszyscy. O
                zabójstwach - z całą pewnoścą nie wszyscy, nawet nie wszycy lekarze - jestem
                przekonany że większość z tych do ktorych nawet dotarły takie plotki nie
                traktowła ich poważnie - najwyżej jak przechwałki probujących sobie dodać
                "ważności" pracowników - bo sądzę że to sie nikomu po prstu nie mieścilo w
                głowie żeo to może byc prawda (chocby Konstantemu Radziwilłowi) a uajwaniając
                takie informacjie zostanie potraktowany jak osoba niespełna rozumu. To
                oczywiście tylko moje "gdybanie" - i rowniez to powinno podlegac ocenie i
                analizie a w następstiwe pracowanicy powinni szkoleni a ich praca tak
                organizowana aby minimalizować mozliwośc takich zagrożeń.

                >Ludzie, którzy mordowali w tak bestialski sposób to skrajni psychopaci i żadne
                >tłumaczenia ekonomiczne nie wchodzą w grę.

                Wpadasz w te sama pułapkę co wielu. Szukanie przyczyn (czy mechanizmów)
                towarzyszących przestępstwu (sprzyjających sprawcy) NIE SŁUŻY do ich (sprawców)
                "tłumaczenie" czy usprawiedliwiania ale do wykorzystania zdarzenia do
                poprawienia naszej rzeczywistości i ograniczenia zagrożeń. Inaczej co nam
                przyjdzie ze skazania sprawcy ? Jeśli mechanizmy pozostaną to może się znaleźć
                następny je wykorzystujący.
                A argumenty finansowe ? Są WAŻNE - w końcu ci ludzie zostali zabici dla zysku,
                dla pieniędzy. Więc nie chowajmy głowy w piasek i też to analizujmy - choćby to
                jak się to stało że w Polsce grzebanie ludzi (bo zysk pochodził od zakładów
                pogrzebowych) było (a może nadal jest) lepszym biznesem niż ratowanie im życia i
                zdrowia...
            • szlachcic Re: Winni są przede wszystkim lekarze!! 21.01.07, 16:58
              >Nigdzie tez nie pojawiła się
              > informacja że podawali pavulon na zlecenie lekarza co czyniło by ich
              > (lekarzy)bezpośrednio winnymi zabójstwa. (natomiast były informację że lekarze
              > probowali ratować pacjentów którym podano lek bez ich wiedzy a oni nie
              >wiedzieli czemu stan pacjenta się pogorszył).

              Jakby byl 1 taki przypadek to zgadzam sie calkowicie
              ale tych zdarzen bylo tak duzo ze rozsadnie myslacy czlowiek nie uwierzy ze ci
              lekarze nie wiedzieli po co ten pavulon byl podawany.
              jezeli faktycznie prokuraturze bylo trudno wnioskowac o wyzszy wymiar kary moza
              bylo przeciez ZAKAZAC IM DOZYWOTNIO WYKONYWANIA TEGO ZAWODU
              Ja sobie nie wyobrazam ze taki czlowiek baedzie mogl wykonywac ten zawod
              I nie mowcie mi ze po 10 latach bedzie smierc zawodowa bo ja wam odpowiem ze na
              100% sabie poradzi na prywatnej praktyca i na 99% ze tego lekarza kazda
              placowka sluzby zdrowia przyjmie jak bedzie potrzebowac lekarza
              Taki mamy system sluzby zdrowia ktory wytworzyl patologie w
              - finansach (wina jest bieda i sami lekarze ktorzy nie chca zmian tak naprawde,
              Wasze petycje jedynie dot kasy dla Was - NIC WIECEJ, a system upada, przychodzi
              czas na prywatyzacje czesci szpitali
              - dlaczego Izba lekarska pozwala na szkalowanie i tak juz nedznej opini o
              swiatku lekarskim poprzez nic nierobienie i tuszowanie i pseudo-karanie swoich
              kolegow lekarzy ktorzy nie jedn maja za pazurami
              - dlaczego w Polsce firmy farmaceutyczne zarabiaja najwiecej w EU na jednym z
              biedniejszych spoleczenstw

              I reasumujas szanowni lekarze zmienay trzeba rozpoczac od poczatku i zakonczyc
              je na wynagradzaniu lekarzy. Wy zaczynacie od konca i nie chcenie nic wiecej
              Solidaryzujecie sie tylko aby wydrzec kase, macie gdzies inne zmiany

              • slav_ Re: Winni są przede wszystkim lekarze!! 21.01.07, 17:20
                > I reasumujas szanowni lekarze zmienay trzeba rozpoczac od poczatku i zakonczyc
                > je na wynagradzaniu lekarzy. Wy zaczynacie od konca i nie chcenie nic wiecej
                > Solidaryzujecie sie tylko aby wydrzec kase, macie gdzies inne zmiany

                Poza głównym wątkiem ale odpowiem:
                nie da się.
                WSZYSTKIE dotychczasowe "reformy" (poza wieloma innymi błędami) pomijały fakt że
                nie da się niczego zmienić ignorując istnienie pracowników medycznych którzy tą
                reformę będą realizować. Najwyżej gładkie słówka "że za rok, dwa, reforma da
                efekty i będzie wszystkim lepiej". Efekty znamy (ćwiczone wielokrotnie).
                Na to już NIKT się nie da nabrać.
                W pewnym sensie masz rację - mam gdzieś "zmiany" których INTEGRALNYM składnikiem
                nie będzie bezpośrednia poprawa moich warunków pracy i płacy.
                • szlachcic Re: Winni są przede wszystkim lekarze!! 22.01.07, 18:35
                  > Poza głównym wątkiem ale odpowiem:
                  > nie da się.
                  > WSZYSTKIE dotychczasowe "reformy" (poza wieloma innymi błędami) pomijały fakt
                  >że nie da się niczego zmienić ignorując istnienie pracowników medycznych
                  >którzy tą reformę będą realizować.

                  uwazasz ze obnizenie zadluzenia szpitala nie lezy w Twoim interesie?

                  >Najwyżej gładkie słówka "że za rok, dwa, reforma da
                  > efekty i będzie wszystkim lepiej".

                  Jak sam wiesz dzis dyrektor szpitala nie odpowiada za stan finansow. mowiac
                  prosto i bez niedomowien nie odpowiada za nic wiec nic nie robi bo tak jest
                  wygodnie. Sa oczywiscie wyjatki
                  Jak sam wiesz pieniadze w placowkach wyrzucane sa w bloto bo
                  - dyrektor to polityczne stanowisko
                  - bo latwo mozna zwalic wszystko na system itp

                  Jak ja widze reforme?
                  W okresie 3-5 lat placowka musi wychodzic na zero, od przyszlego roku musi
                  obnizac deficyta aby za 3-5 lat bylo dobrze
                  Dzis obojetnie jaka kwote wrzucisz to tego burdelu beda to wyrzucone pieniadze
                  w bloto

                  > W pewnym sensie masz rację - mam gdzieś "zmiany" których INTEGRALNYM
                  >składnikiem nie będzie bezpośrednia poprawa moich warunków pracy i płacy.

                  znam srodowisko wiec nie oczekiwalem odpowiedzi na to pytanie tak naprawde
                  Czy zdajesz sobie sprawe ze wlasnie przez takie odnoszenie sie do ww sprawy i
                  nie tylko do tej Wasz piekny i szlachetny zawod zamieniliscie na zwykla fuche?
      • anna6131 Re: Lekarze-łowcy skór dostali 5 i 6 lat 21.01.07, 21:00
        FRANC_TIREUR, Twoje wypowiedzi są jednym kłębowiskiem niedorzecznośći.

        1/ Najpierw piszesz, że pavulon jest "bezsensowną ofiarą całej tej afery", a
        przecież to taki dobry lek przy intubacjach. Prostuję tę wypowiedź, tłumacząc
        że pavulon był nie ofiarą, lecz narzędziem zbrodni, tak jak dla pospolitego
        oprycha nóż czy pistolet. A Ty powtarzasz za mną te słowa i pytasz, czemu nikt
        dotąd nie zakazał używania noży...Dobry Panie Jezu!

        2/ Usiłowałaś nas przekonać, że 5 i 6 lat mamra dla lekarzy - oprychów to duży
        wyrok ze względu na zarzuty, jakie im postawiono. Odpowiadam Ci, że owszem,
        tylko w tym sęk, iż Wysoki Sąd pomanipulował kwalifikacją prawną czynu i
        zamiast sądzić bandytów za zabójstwo z premedytacją dla zysku dał im "lżejszy"
        paragraf. A Ty odpowiadasz: "Nie kwalifikuję z góry WSZYSTKICH LUDZI jako
        oszustów i złodziei na podstawie swoich domysłów" (podkreślenie moje).

        Franc_tireur, ja też nie chcę Cię kwalifikować na podstawie Twojej
        argumentacji, naprawdę. Lecz więc dalej ludzi, bo to Twój zawód, tylko nie
        bierz się za polemikę, gdyż jest to dla Ciebie (jak widać z powyższego) zadanie
        karkołomne.

        Ale zatrzymam się nad ostatnim zacytowanym zdaniem Twojej wypowiedzi (o
        domysłach). NIKT NIE SĄDZIŁ BANDYTÓW Z ŁODZI NA PODSTAWIE DOMYSŁÓW! To był
        trwający lat pięć proces, włącznie ze zbieraniem materiałów. Proces, w którym
        jeden z panów doktorów twierdził, że nie zna się na ratownictwie, a brał dyżury
        w pogotowiu, gdyż musiał utrzymać rodzinę (!!!) Pan doktor udawał też, że nie
        wie, do czego służy pavulon. Czy doprawdy sędzia jest aż takim idiotą, że
        uwierzył w te chore brednie? A dlaczego po wstrzyknięciu pacjentom pavulonu,
        gdy umierali w strasznych mękach, panowie z karetki wychodzili sobie na
        papieroska?
        Ten proces jest jeszcze jednym dowodem bezkarności lekarzy. Więc lepiej już nie
        odzywajcie się na ten temat. Ciekawe, co by było, gdyby to Wam uśmiercono
        bliską osobę...I nie wmawiajcie tu nam, że dziennikarze i "tłuszcza" stara się
        na podstawie łódzkiego procesu rzucić cień na całe środowisko lekarskie. Wy
        sami rzucacie ten cień, choćby broniąc morderców na tym forum i ubliżając
        dyskutantom.

        Przy okazji dodam, że proceder współpracy lekarzy z zakładami pogrzebowymi w
        Łodzi ciągnął się przez lat co najmniej dziesięć. Sanitariusze pytali jeden
        drugiego: "to dla kogo dzisiaj jeździsz?" (gdyż zakładów było kilka). Nie
        wiadomo więc, czy przypadkiem tych ofiar nie było więcej niż 14. Ponadto
        handel "skórkami" jest domeną nie tylko środowiska łódzkiego, ale i innych. Mam
        nadzieję, że właśnie teraz ujawnią się dalsze sprawki.
          • encorton1 Re: Lekarze-łowcy skór dostali 5 i 6 lat 21.01.07, 22:30
            Dwójka skazanych lekarzy została skazana za "umyślne i bezpośrednie
            doprowadzenie do narażenia życia (...) chorych" ( cytuję artykuł z gazety ),
            zatem pytanie o to czy wiedzieli jest bez sensu.

            Pozwolę sobie zacytować kolejny fragment:
            "Lekarz kazał Andrzejowi N. przygotować zastrzyk z hydrocortisonu, ale
            sanitariusz zmieszał w strzykawce lek z pavulonem. Mijają dwie-trzy minuty.
            Kobieta mówi, że źle się czuje, lekarz zeznał później, że wręcz „leciała w
            oczach”. Zmarła. Lekarz krzyczy na sanitariusza, podejrzewa, że Andrzej N.
            podał pacjentce inny lek, niż kazał. - Pokaż puste ampułki! - rozkazuje. N.
            pokazuje, ale są to tylko opakowania po zaleconych środkach. Dużo później, gdy
            o zabijaniu pacjentów zrobiło się głośno, lekarz dojdzie do wniosku, że N.
            wyrzucił opakowanie po pavulonie, gdy szedł po defibrylator."


            Jak widać niektórzy podejrzewali, tylko udowodnienie komuś wstrzyknięcia
            pavulonu bez dowodu w postaci zużytej ampułki jest praktycznie nierealne -
            nawet na sekcji zwłok.
            • walerinka Encorton, powiedz mi prosze.. 21.01.07, 22:42
              Encorton, powiedz mi prosze czy po takiej akcji nie należało zabezpieczyć
              walizy z lekami i zrobić w niej remanent? Przecież Pavulonu nie kupuje się u
              Ruskich na bazarze (kurcze, mam taką nadzieję przynajmniej)
              • encorton1 Re: Encorton, powiedz mi prosze.. 21.01.07, 22:56
                > Przecież Pavulonu nie kupuje się u
                > Ruskich na bazarze (kurcze, mam taką nadzieję przynajmniej)

                Myślę, że dałoby radę bez większego problemu.
                O ile wiem, z tego co czytałem, ( na szczęście jestem z miasta daleko od Łodzi )
                to pavulon był wydobywany z apteki na podstawie sfałszowanych recept, zatem nie
                pochodził zapewne z torby reanimacyjnej. Oczywiście lekarz, o którym mowa w
                przytoczonym przeze mnie mógł być bardziej dociekliwy, ale każdy jest madry po
                fakcie.
                  • walerinka Re: Encorton, powiedz mi prosze.. 21.01.07, 23:09
                    oczywiście, ze nie wiem jak było w tym konkretnym przypadku. Niemniej podawano,
                    ze w tym pogotowiu zużywano tego leku całe mnóstwo. A więc ktoś powinien się
                    zorientować i zastanowić się dlaczego tak się dzieje. Ktoś przeciez pogotowie
                    zaopatruje w leki, może pogotowie ma swoją aptekę a więc osobę odpowiedzialną.
                    Ciekawe czy takiej osobie postawiono zarzuty. Dla mnie nadzieją są słowa
                    sedziego odczytującego wyrok, który zapowiedział że następne akty oskarżenia
                    będą.
                    • encorton1 Re: Encorton, powiedz mi prosze.. 22.01.07, 00:05
                      > Niemniej podawano, ze w tym pogotowiu zużywano tego leku całe mnóstwo. A więc
                      > ktoś powinien się zorientować i zastanowić się dlaczego tak się dzieje.

                      Pewnie powinien, ale tu też jesteśmy mądrzejsi o posiadaną wiedzę.

                      > Ktoś przeciez pogotowie zaopatruje w leki, może pogotowie ma swoją aptekę a
                      > więc osobę odpowiedzialną.

                      Pavulon wydawano na podstawie sfałszowanych recept w aptece pogotowia, osobę
                      odpowiedzialna da się znaleźć i ukarać. Tylko szczerze mówiąc gdybym ja znalazł
                      sie na jej miejscu bez tej wiedzy, którą posiadam obecnie nigdy w życiu nie
                      pomyślałbym, że ktoś może pobierać pavulon w celu zabicia pacjenta.

                      > Dla mnie nadzieją są słowa sedziego odczytującego wyrok, który zapowiedział
                      > że następne akty oskarżenia będą.

                      Pewnie będą skoro mówi, ale moim skromnym zdaniem to raczej będą zarzuty wobec
                      np tego kogoś w aptece kto nie dopełnił swoich obowiązków, handlu zwłokami ( bo
                      to nie wiązało się wcale w wielu przypadkach z zabijaniem ), które mimo iż są
                      poważne a czyny naganne i makabryczne ( handel ) to jednak mają trochę inny
                      kaliber. Jakoś w kolejne zarzuty zabijania chorych nie za bardzo chce mi się
                      wierzyć, bo pewnie już by były. Oczywiście mogę się mylić ale jak chyba każdy
                      wolałbym jednak nie.

                      Poza tym po raz kolejny muszę powtórzyć o czym wielu lekarzy również na tym
                      forum pisało. Nie ma niestety żadnej sensownej dyskusji czy prób dotarcia i
                      zmiany tego co naprawde spowodowało tragedię w Łodzi.
                    • slav_ Re: Encorton, powiedz mi prosze.. 22.01.07, 00:20
                      To się tak łatwo pisze "ktoś powinien się zorientować".
                      Niby czemu ? Lek jak lek, jest recepta, lek się wydaje. Idzie dużo ? Pewno dużo
                      zużywają. Narkotyk to nie jest, szprycować się tym nie da więc nawet handelek
                      odpada. Czy wdając ten lek w aptece pomyślała byś choć przez chwilę że ktoś może
                      nim zabić ? Bo ja nie.
                      • 1951b Re: Slav, powiedz mi prosze.. 22.01.07, 04:22
                        Pavulon wpływa paraliżująco na mięśnie oddychania, dlatego preparat, może być
                        stosowany wyłącznie w warunkach szpitalnych.

                        Jak to jest możliwe, aby lek, który powinien być stosowany jedynie w warunkach
                        szpitalnych wypisywany jest na receptach przeznaczonych dla pogotowia i nikogo
                        to nie dziwi?

                        Na jakich drukach powinien być wypisywany pavulon, bo chyba nie na zwykłych
                        receptach zbiorczych.
                        Recepty wypisywali lekarze pogotowia, aby uzupełnić zapasy leków w karetkach.
                        Czy można ot tak dopisać sobie dowolny lek do recepty wystawionej przez lekarza
                        i wykupić w aptece, nie wzbudzając podejrzeń farmaceuty?

                        Czy karty zlecenia wyjazdu nie powinny być drukami ścisłego zarachowania?
                      • szlachcic Re: Encorton, powiedz mi prosze.. 22.01.07, 18:41
                        slav_ napisał:

                        > To się tak łatwo pisze "ktoś powinien się zorientować".
                        > Niby czemu ? Lek jak lek, jest recepta, lek się wydaje. Idzie dużo ? Pewno
                        dużo
                        > zużywają. Narkotyk to nie jest, szprycować się tym nie da więc nawet handelek
                        > odpada. Czy wdając ten lek w aptece pomyślała byś choć przez chwilę że ktoś
                        może nim zabić ? Bo ja nie.

                        Juz pisalem, to nie byl 1 przypadek
                        Bylo wiele przypadkow tego. Czy lekarzowi cos nie podpadalo ze tylu odchodzi na
                        tamten swiat? poza tym w interesie calego zespolu jest interesowac sie pacjentem
                        powtarzam ,to nie byl 1 przypadek
                        mysle ze to bylo trudne do udowodnienia i dlatego tylko 5 i 6 lat
                        Z Twojego toku myslenia to lekarze nie powinni dostac nic!!!
          • walerinka Re: Lekarze-łowcy skór dostali 5 i 6 lat 21.01.07, 22:39
            baba64 napisała:

            > Pytanie do lekarzy:czy jest możliwe że lekarze dyżurujący z karetce z tymi
            > sanitariuszami wielokronie, nie zauważyli że dzieje się coś niedobrego?

            Pytałam już wielokrotnie na różnych forach i lekarze twierdzą, ze to było
            trudno zauważyć. Karetka powinna gnać na sygnale, załóżmy że to sanitariusz
            podał Pavulon, więc karetka zatrzymuje się a nasz Bogu ducha winny lekarz, nie
            zastanawia się wcale dlaczego ta karetka stoi. Nie wiem, może zamyślił się o
            niebieskich migdałach.. a może noc była i oglądał rozgwieżdżone niebo, alo
            chociaż sufit w karetce jak był dzien.. No nie wiem co jeszcze, ale lekarze
            twierdzą że mógł niczego nie zauważyć..
            Normalnie kpina.
            To przerażające, że bandyci dokonywali takiego procederu. I ci sanitariusze i
            lekarze i wszyscy z tego pogotowia (i być może z innych też)
            Ale prawdziwie przerażająca jest postawa lekarzy, teraz, aktualnie po
            ogłoszeniu wyroków. Lekarze powinni głosno i stanowczo potępić tych bandziorów
            i chociaż w ten sposób próbować odzyskać zaufanie społeczeństwa.
            No ale ktoś tu już powiedział gdzie on ma społeczeństwo. Wszystko by się
            zgadzała. Niestety:-(

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka