Luka pokoleniowa...

30.01.07, 10:17
Czy zawodowi lekarza w Polsce grozi takowa?
Ciekawe glosowanie , ciekawa dyskusja ponizej
www.mp.pl/ankieta/pollwyniki.php?poll_min=149&poll_max=149&w=1&PHPSESSID=128BA121596A427A98FFD35E2D909CD2
    • aron2004 Re: Luka pokoleniowa... 30.01.07, 10:49
      jest brak lekarzy na wsi i w małych miasteczkach. W Polsce każdy młody lekarz
      chciałby pracować w dużym mieście w szpitalu uniwersyteckim i robić doktorat.
      To jest śmiech na sali po prostu. Gdyby wszyscy informatycy twierdzili że chcą
      pracować tylko w Google i Microsofcie no może niech będzie IBM to po prostu
      odesłanoby ich do psychiatry. A nad młodymi lekarzami niektórzy kiwają ze
      zrozumieniem głowami.

      Moim zdaniem na lekarzy pracujących w dużych miastach powinno nakładać się
      dodatkowy podatek, żeby zachęcić ich do pracy na wsi.
      • aelithe Re: Luka pokoleniowa... 30.01.07, 21:49
        Aron, ale przecież lekarz na wsi jedzi terenówką. Czyżby nie było chętnych na
        takie luksusy.
        • delco Re: Luka pokoleniowa... 31.01.07, 00:17
          > Aron, ale przecież lekarz na wsi jedzi terenówką. Czyżby nie było chętnych na
          > takie luksusy.
          Własna Willa, wakacje w Grecji, zć nie umierać.
          A chetnych nie ma...
          A tak Poza wszystkim myslę że grozi luka pokoleniowa. U siebie na oddziale mam
          poza dwoma rezydentami którzy głośno mówią że po zdaniu specjalizacji wyjadą,
          samych lekarzy po 44 roku życia (tyle ma najmłodczy.) czyli luka wynosi 18 lat.
          Delco
          • 1951b Re: Luka pokoleniowa... 04.02.07, 05:31
            Jak takie warunki będą mieli ludzie w Polsce, to nie tylko zawodowi lekarza
            grozi luka pokoleniowa.

            • anna6131 Re: Luka pokoleniowa... 06.02.07, 05:18

              DELCO,

              zapewniam Cię, że na Zachodzie nikt nie czeka na specjalistów około 50 (i to
              pewnie nie znających języka). W takiej np. Anglii i Szwecji już dawno nasycił
              się rynek pracy, przecież tam mają swoich lekarzy!

              Mimo wszystko życzę szczęścia tym, którzy mają odwagę w tym wieku robić
              nostryfikację, praktykę i szukać "przebicia" w obcym kraju.

              Pomyślcie jednak, co będzie, gdy wyjadą też pielęgniarki, nauczyciele,
              urzędnicy, naukowcy itd.
              • agawamala Re: Luka pokoleniowa... 06.02.07, 07:57
                Właśnie jedna z moich znajomych ( anestezjolog) wyjechała do Anglii po
                przejściu na wcześniejsza emeryturę. Czyli po 50. Szpital przyją ją z otwartymi
                rękami ceniąc jej doświadczenie.
                Pewnie długo nie popracuje, ale z emerytury 1200 PLN w Polsce , to pewnie albo
                nie płaciłaby czynszu za 40 metrowe mieszkanie, albo głodowała.
                Luka pokoleniowa jest i będzie się pogłebiała.
                Nieprawdą jest, że rynek angielski nasycił się polskimi lekarzami. Potrzebują
                przede wszystkim anestezjologów, chirurgów, radiologów, kardiologów,
                laryngologów, patologów.
                Mijasz się z prawdą informując, że nasze dyplomy wymagają nostryfikacji na
                terenie UE.
                Masz rację co do masowej emigracji - jest gorzej niz podają media.
              • agawamala Re: Luka pokoleniowa... 06.02.07, 11:46
                Właśnie jedna z moich znajomych ( anestezjolog) wyjechała do Anglii po
                przejściu na wcześniejsza emeryturę. Czyli po 50. Szpital przyją ją z otwartymi
                rękami ceniąc jej doświadczenie.
                Pewnie długo nie popracuje, ale z emerytury 1200 PLN w Polsce , to pewnie albo
                nie płaciłaby czynszu za 40 metrowe mieszkanie, albo głodowała.
                Luka pokoleniowa jest i będzie się pogłebiała.
                Nieprawdą jest, że rynek angielski nasycił się polskimi lekarzami. Potrzebują
                przede wszystkim anestezjologów, chirurgów, radiologów, kardiologów,
                laryngologów, patologów.
                Mijasz się z prawdą informując, że nasze dyplomy wymagają nostryfikacji na
                terenie UE.
                Masz rację co do masowej emigracji - jest gorzej niz podają media.
Pełna wersja