Czy tej władzy uda się...

16.02.07, 14:52
... zlikwidować łapownictwo?
Myślę tu o łapownictwie w publicznej opiece zdrowotnej, ale przecież jest to
rozpowszechnione w wielu dziedzinach. Jako realista nie wierzę w eliminację
korupcji na szczytach władzy. Przynajmniej w czasie tej kadencji.
Wiadomo, że łapówka na linii pacjent-lekarz funcjonuje nadal. Jest to ważny
problem społeczny, który nie jest wynikiem "zepsucia środowiska medycznego",
lecz zjawiskiem o naturze prawa socjologicznego, związanym z patologiami
systemu organizacji opieki zdrowotnej.
Są dwie metody walki z korupcją: metoda kija i metoda marchewki.
Ostatnie wydarzenia wskazują chyba, że władza stosuje metodę "kija". Uderza
zdecydowanie, mocno, na oślep, aby wystraszyć innych.
Jest to metoda mało skuteczna. Spowoduje głębsze zakamuflowanie procesów
korupcyjnych. Początkowo będą sukcesy, potem walka będzie coraz trudniejsza, a
efekt końcowy wątpliwy.
Metoda "marchewki" czyli eliminacja patologii systemu, uproszczenie prawa,
umniejszanie korzyści jakie daje łapówka jest metodą skuteczniejszą. Tak jak w
leczeniu, chodzi o usunięcie przyczyny, a nie objawu choroby.
Czy ta władza to zrozumie?
    • swan_ganz Re: Czy tej władzy uda się... 16.02.07, 15:01
      > Czy ta władza to zrozumie?

      Pewnie rozumie ale igrzyska są tańsze w organizacji. A i przy okazji "sukcesów"
      można zaplusować podczas konferecji...
      Głupi naród wszystko kupi...
    • gazton05 Tej władzy uda się...wszystko 17.02.07, 23:04
      na co ma ochotę, ponieważ posiada ona mandat społeczny i może ci go wlepić w
      każdej chwili - z zamianą na odsiadkę.
      • gamdan Re: Tej władzy uda się...wszystko 19.02.07, 17:46
        Mylisz się, gazton.

        Właściwie to dziwi mnie, że tak niewielu ludzi na tym forum chce mówić o
        eliminacji korupcji w zdrowiu.
        • nocny_piter Re: Tej władzy uda się...wszystko 19.02.07, 18:18
          Bo "korupcja to smar, który umożliwia funkcjonowanie niesprawnych mechanizmów",
          jak powiedział któryś z ekonomistów. A to, że system jest dalece niesprawny, to
          chyba dla wszystkich jest oczywiste. O czym więc tu dyskutować? Trzeba
          reformować system, a nie walczyć z korupcją.
        • aguagugu Re: Tej władzy uda się...wszystko 19.02.07, 18:30
          Co cię dziwi, proszę? Przecież gros potencjalnych dyskutantów myśli sobie: "a
          co będę próbowal eliminować - zawsze się
          może zdarzyć, że sam zachoruję (albo ktoś z mojej rodziny) i wtedy lepiej
          będzie coś tam wetknąć w kieszeń, żeby przeskoczyć kolejkę, co to ja niby -
          frajer jestem?"

          • gamdan Re: Tej władzy uda się...wszystko 19.02.07, 23:05
            Ja nie mówię o zwalczaniu korupcji. Ja mówię o konieczności jej eliminacji.
            Metodami pokojowymi. Można. Innym się udało.

            >co to ja niby -frajer jestem?"

            Ano frajer.
            Dajesz łapówkę, ale nigdy do końca nie wiesz, za co płacisz. I nigdy nie wiesz,
            czy dałeś dużo czy może za mało. Przecież nie ma oficjalnego cennika. Tzn.
            cennik jest, ale bardzo zmienny. I zawsze może się zdarzyć, że ktoś inny dał
            więcej i twoja oferta odpadła.
            Tylko frajer godzi się na takie warunki.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja