Praca na kontrakcie w izbie przyjec....

24.02.07, 23:55
czy warto przejsc na kontrakt majac 2 dyzury w miesiacu na izbie przyjec?
Moze lepiej pozostac na etacie. Jesli sa na forum osoby majace jakies
doswiadczenie w temacie prosze o komentarz.
    • vlad Re: Praca na kontrakcie w izbie przyjec.... 25.02.07, 00:53
      Jeżeli nie masz gabinetu i nie opłacasz składki na nfz oraz ubezpieczenia oc z
      gabinetu to przejście na kontrakt dyżuroway przy 2 dyz/mies. IMHO sie nie
      opłaca.
      Jaką stawke/godz masz "z etatu" a jaka na kontrakci?
    • lohengrin4 Re: Praca na kontrakcie w izbie przyjec.... 25.02.07, 15:16
      na tak postawione pytanie nie ma odpowiedzi.
      Zależy od stawki, od tego czy już masz działalność (jej otwarcie to ponad 500
      zł niezwrotnych kosztów, związanych także z rejestracją w Izbach Lekarskich),
      od faktu posiadania etatu (przy jego braku to dodatkowo ok. 100 zł miesięcznie
      składek ZUS przez promocyjne 2 lata, a później jedyne 600 zł miesięcznie, z tym
      że ze składki promocyjnej nie można skorzystać jeśli ten sam zakres
      działalności wykonywało się na etacie dla ewentualnego kontraktodawcy, który
      był uprzednio pracodawcą), no i niebotycznie wysokie i w przypadku państwowego
      szpitala obowiązkowe ubezpieczenie OC działalności.
      Zatem, jeśli nie masz stawki rzędu 100 zł ZA GODZINĘ dyżuru, to na pewno
      dopłacisz. Przy typowych stawkach 20 zł za godzinę, dopłacisz bardzo dużo.
      Chyba że masz widoki na inne działania w ramach tej samej działalności - inne
      dyżury itp. Wówczas składki są te same, dochody większe.
      Na tzw. zdrowy rozsądek kontrakt opłaca się od 1000 zł wzwyż przy posiadaniu
      etatu (0 składek ZUS, tylko składka zdrowotna która i tak wchodzi w podatek),
      od kilku tysięcy przy rozpoczęciu działalności (wtedy 100 zł składek ZUS i
      składka zdrowotna jako element podatku), no i dobre kilka tysięcy (od 5 wzwyż)
      jeśli musisz płacić pełne składki z działalności (jakieś 600 świadczeń ZUS i
      jakieś 180 zł zdrowotnej, ale tej ostatniej się nie liczy w ten sposób, bo jest
      częścią podatku i nie obciąża Cię kwotowo jako umniejszenie przychodu).
      Mniej więcej tak to jest.
      Aha - nie wierz jeśli dobrzy koledzy będą Ci mówić żebyć się nie ubezpieczała
      od OC. Te kwoty są straszne, sięgają tysięcy zł rocznie (raczej przy
      kontraktach z pogotowiem). Mało kto z lekarzy kontraktowych to płaci, ale w
      razie czego ludzie stracą dorobek życia i jeszcze nie starczy.
      Temat jest ciekawy i do rozwinięcia tu na forum.
      Zainteresowanym podpowiadam - dopóki macie działalność i kontrakty wyłącznie z
      NZOZami, wykpicie się DOBROWOLNYM ubezpieczeniem 400-500 zł rocznie.
      Kontrakty z placówkami publicznymi w pewnych sytuacjach mogą skutkować
      OBOWIĄZKOWYM OC do 5000 zł rocznie.
      • young_doc Re: Praca na kontrakcie w izbie przyjec.... 25.02.07, 18:30
        Kilka tysięcy złotych? Moja wynosi 250 zł/rok... Ale możliwe że ja czegoś nie wiem.
        • vlad Re: Praca na kontrakcie w izbie przyjec.... 25.02.07, 22:23
          Stawka zależy od tego co robisz na dyżurze, czy masz specke, czy masz doktorat
          i w jakiej firmie sie ubezpieczasz.
          Jak masz połoznictwo w ramach działaności (gabinet, kontrakt z gabinetu )to w
          PZU stawka może sięgnąc nastu tysięcy.
          Jak masz gabinet internistyczny to zapłacisz np w Allianz 250 zł.
        • lohengrin4 Re: Praca na kontrakcie w izbie przyjec.... 26.02.07, 10:16
          tak jak napisałem.
          Może być 250 zł/rok.
          Ale kontrakt anestezjologa z SORem państwowego szpitala i dodatkowo z państwową
          stacją ratownictwa medycznego, to jest po pierwsze ubezpiecznie obowiązkowe, po
          drugie warte jakieś 1200 euro rocznie.
          Jak dowiedzieliśmy się z innego postu, położnictwo "kosztuje" jeszcze więcej.

          Aha- no i to co mnie bawi do rozpuku- specjalista płaci więcej- jako generalna
          zasada.
          Tak, rozumiem, że ma teoretycznie szerszy zakres działań. Ale np. w pogotowiu,
          czy na SORze, cóż, procedurę robi ten, kto akurat jest. Jeśli jest
          tylko "młody" w trakcie specjalizacji, to on robi (i na ogół umie - ktoś go tam
          postawił). Ale ten młody ma niższe OC niż specjalista.
          Wiem, czepiam się że świat jest dziwny, a innym wytykałem kiedyś to samo...
          • young_doc Re: Praca na kontrakcie w izbie przyjec.... 27.02.07, 22:10
            To rzeczywiście śmieszne - w warunkach pogotowia/SORu praktycznie każdy
            zatrudniony lekarz wykonuje te same procedury, a większą stawkę płaci bardziej
            doświadczony... (oczywiście ta uwaga nie dotyczy np. prywatnego gabinetu
            ginekologicznego).
            Z drugiej strony - firmy ubezpieczeniowe można o wiele rzeczy podejrzewać, ale
            raczej nie o brak umiejętności kalkulacji ryzyka. Pozostaje mi się tylko cieszyć
            że wyceniono mnie tak nisko. Czasem to dobrze być niedocenianym ;-)
            • maverick777md Re: Praca na kontrakcie w izbie przyjec.... 01.03.07, 15:12
              Panie Doktorze, stary druhu! Co tam u Ciebie? Daj proszę jakiś znak życia na
              mail gazetowy:)
    • extorris Re: Praca na kontrakcie w izbie przyjec.... 25.02.07, 20:07
      zalezy co oznacza "kontrakt"
      czy jest to rozpoczecie dzialalnosci gospodarczej - otwarcie praktyki,
      poniesienie oplat, samodzielne rozliczanie sie z US, ZUS itd - nie oplaca sie

      jesli jest to umowa-zlecenie z NZOZem polegajaca na tym ze ubezpieczenie
      zdrowotne i ZUS masz z etatu, a za dyzury placa c tyle samo co dotychczas, ale
      do reki dostajesz kwote brutto to moze sie to oplacac pod warunkiem, ze uznasz
      ze wyzsza emerytura z ZUS bedzie w przyszlosci zbedna
Inne wątki na temat:
Pełna wersja