delco Re: Strajki powoli sie kończą? 02.06.07, 22:08 Re: Strajki powoli sie kończą? W szpitalu w Białej Podlaskiej zakończono protest. Podobno starszy asystent dostał 6200 Młodszy asystent 5000 a ordynator 9000. Wszystkie kwoty brutto. W Zamościu w szpitalu wojewódzkim nawet nie zdązyli zastrajkować, dyrektor zgodził się na rządania płacowe. Odpowiedz Link Zgłoś
soft_breeze Re: Strajki powoli sie kończą? 02.06.07, 22:28 Wiecie co? A Wy strajkujecie po to, żeby strajkować? Bardzo dobrze, że postulaty płacowe są spełniane! Po drugie zamiast mówić, że strajki powoli się kończą, może lepiej mówić że powoli postulaty zaczynają być spełniane. To przykład, że można wygrać! To to samo, ale jak zupełnie inaczej brzmi. Prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
jachuw Re: Strajki powoli sie kończą? 02.06.07, 22:37 soft_breeze napisał: > Wiecie co? A Wy strajkujecie po to, żeby strajkować? > Bardzo dobrze, że postulaty płacowe są spełniane! Po drugie zamiast mówić, że > strajki powoli się kończą, może lepiej mówić że powoli postulaty zaczynają być > spełniane. To przykład, że można wygrać! > To to samo, ale jak zupełnie inaczej brzmi. Prawda? Nie jestem pewien, czy to dobrze, że poszczególni lekarze negocjują indywidualnie. Solidarność lekarzy, stworzenie realnego lobby, to mógłby być jeden z podstawowych zysków tego protestu. W GB jak Royal College of Physicians krzywo popatrzy w kierunku rządu, to premier dostaje drgawek i zaczyna walić bić się po głowie ciężkimi przedmiotami... Jak was rozczłonkują, to już macie przerąbane... Odpowiedz Link Zgłoś
soft_breeze Re: Strajki powoli sie kończą? 02.06.07, 22:49 Nie od razu Kraków zbudowano. Problem w tym, że nie można narzekać, jak ktoś się na postulaty zgadza. Przeciwnie - trzeba to wykorzystać. Każda podwyżka przecież będzie oddziaływać na inne szpitale w danym regionie. Dalej niech dyrektorzy się martwią co zrobić, żeby szpital był rentowny. Może wreszcie nie podpiszą kontraktów z NFZtem a nie tylko tym straszą. W każdym razie argument "w innym miejscu zapłacą mi więcej" staje się po prostu poważniejszy. Odpowiedz Link Zgłoś
alergenzb Re: Strajki powoli sie kończą? 02.06.07, 22:56 To w końcu kto dał te podwyżki lekarzom w niektorych szpitalach Rząd czy dyrektorzy. Jeżeli dyrektorzy, to ciekawe jak dlugo popracujecie, czy tylko do likwidacji szpitala, a może podwyżki dostaną tylko te szpitale, ktore i tak będą likwidowane??? więc to krótkoterminowa podwyżka, lepiej szukajcie juz pracy, oby nie było za póżno. Odpowiedz Link Zgłoś
maszar Re: Strajki powoli sie kończą? 02.06.07, 23:07 alergenzb, twoja troska o naszą przyszłość szczerze mnie wzrusza; problem tylko w tym, że jest ona całkowicie zbędna; Odpowiedz Link Zgłoś
alergenzb Re: Strajki powoli sie kończą? 03.06.07, 01:09 maszar napisał: > alergenzb, twoja troska o naszą przyszłość szczerze mnie wzrusza; > problem tylko w tym, że jest ona całkowicie zbędna; Ale ja się nie martwię o waszą przyszlośc, martwcie się sami co dalej. Każdy powinien sam zadbać o swoją przyszlośc. Zwolnieni uzupełnią etety w trybie trzy zmianowym. I nie bedzie żadnego braku lekarzy. A kolejki i terminy były, są i będą. Strajki niczego nie zmienią. Odpowiedz Link Zgłoś
slav_ Re: Strajki powoli sie kończą? 03.06.07, 01:31 >Zwolnieni uzupełnią etety w trybie trzy zmianowym. I nie bedzie żadnego braku >lekarzy. Jest drobny problem. Praca w trybie "trzyzmianowym" wymaga WIĘKSZEJ liczby lekarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
alergenzb Re: Strajki powoli sie kończą? 03.06.07, 01:59 slav_ napisał: > Praca w trybie "trzyzmianowym" wymaga WIĘKSZEJ liczby lekarzy. Po likwidacji takiej ilości szpitali, nie zabraknie lekarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
soft_breeze Re: Strajki powoli sie kończą? 03.06.07, 04:00 Mam prośbę. Słyszałem ostatnio, że wprowadzenie norm UE co do przestrzeni dla chorego w Polskich szpitalach jest niewykonalne, bo szpitali jest za MAŁO i są za MAŁE. Czy ktoś może to potwierdzić? Odpowiedz Link Zgłoś
maszar Re: Strajki powoli sie kończą? 03.06.07, 08:12 "Słyszałem ostatnio, że wprowadzenie norm UE co do przestrzeni dla chorego w Polskich szpitalach jest niewykonalne, bo szpitali jest za MAŁO i są za MAŁE. Czy ktoś może to potwierdzić?" zgadza się - przynajmniej jeśli chodzi o powierzchnię na pacjenta (bodajże 16 mkw, ale mogę się mylić); niestety dotyczy to mowo powstających (dokładniej nowo rejestrowanych)placówek; Odpowiedz Link Zgłoś
soft_breeze Re: Strajki powoli sie kończą? 03.06.07, 16:22 @alergenzb I co teraz powiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
soft_breeze Re: Strajki powoli sie kończą? 05.06.07, 18:02 > @alergenzb > I co teraz powiesz? Nic? To byłoby na tyle co do rozmów z Tobą... Odpowiedz Link Zgłoś
maszar Re: Strajki powoli sie kończą? 03.06.07, 08:17 alergenzb napisała: "Po likwidacji takiej ilości szpitali, nie zabraknie lekarzy." oj, zabraknie, zabraknie... primo - ewent. likwidacja nie obejmie znaczącej liczby szpitali (i protestować tu będą nie pracownicy tychże a pacjenci pozbawieni opieki medycznej); secundo - oprócz szpitali są jeszcze chociażby przychodnie specjalistyczne obsadzxane w większości przez osoby pracujące na oddziale; teraz będą miały wybór - chyba, że się sklonują... Odpowiedz Link Zgłoś
aron2004 Re: Strajki powoli sie kończą? 03.06.07, 05:57 jak szpitale będą likwidowane, to ludzie pójdą z widłami na lekarskie wille Odpowiedz Link Zgłoś
maszar Re: Strajki powoli sie kończą? 03.06.07, 08:21 aron2004 napisał: "jak szpitale będą likwidowane, to ludzie pójdą z widłami na lekarskie wille" chyba na wille starostów i radnych - to oni podejmą decyzję o likwidacji; Odpowiedz Link Zgłoś
aron2004 Re: Strajki powoli sie kończą? 03.06.07, 20:10 maszar napisał: > chyba na wille starostów i radnych - to oni podejmą decyzję o likwidacji; ludzie będą dobrze wiedzieli, że szpitale upadły z powodu absurdalnych żądań finansowych lekarzy Odpowiedz Link Zgłoś
anka5515 Re: Strajki powoli sie kończą? 04.06.07, 15:00 Postulaty powinny być spełniane w całej Polsce, nie tylko w jednym czy dwóch szpitalach. A swoją drogą skąd ten dyrektor weźmie na to pieniądze? Kolejne długi? Odpowiedz Link Zgłoś
kzet69 Re: Strajki powoli sie kończą? 05.06.07, 12:48 nie bardzo wierze w takie doniesienia chocby dlatego że przyjęliśmy że strajk może zakończyc lub zawiesic tylko krajowy komitet strajkowy a nie pojedynczy szpital, i każda decyzja o odstępstwach od planowanych form protestu musi byc klepnięta przez region, np. zwolniliśmy niektóre (najbardziej zadłużone) szpitale z niewysyłania kwitów do NFZ żeby ich nie pogrążac ale podwyżki w pojedyńczych szpitalach niczego nie zmienią, czekamy na uregulowania systemowe! Odpowiedz Link Zgłoś
aron2004 Re: Strajki powoli sie kończą? 05.06.07, 13:58 będziecie mieli niedługo rozwiązania systemowe - systemowo powoła się was do wojska gdzie będziecie się czołgać pod czujnym okiem kaprala Odpowiedz Link Zgłoś
kzet69 Re: Strajki powoli sie kończą? 05.06.07, 14:24 aron nie truj jestem po dyżurze za chwilę na następny i dzisiaj mnie nie bawisz Odpowiedz Link Zgłoś
the.dot Re: Strajki powoli sie kończą? 03.06.07, 00:24 Strajki powoli sie koncza :(. Do zobaczenia za rok. Szkoda :(. Odpowiedz Link Zgłoś
delco Re: Strajki powoli sie kończą? 03.06.07, 00:45 > a skad masz te informacje? Powiedzmy z kregów zblizonych do UrZędu Marszałkowskiego... Delco ps zastrzegam sie że podobno... Odpowiedz Link Zgłoś
aron2004 Re: Strajki powoli sie kończą? 03.06.07, 04:49 delco napisał: > W szpitalu w Białej Podlaskiej zakończono protest. > Podobno starszy asystent dostał 6200 > Młodszy asystent 5000 > a ordynator 9000. > Wszystkie kwoty brutto. i co? Lekarze kupią sobie drugą terenówkę i wybudują drugi dom kosztem społeczeństwa? A może będą kupować mieszkania na wynajem? Odpowiedz Link Zgłoś
jachuw Re: Strajki powoli sie kończą? 03.06.07, 10:44 Alergen rzuciła tu propozycję pracy trzyzmianowej, jako remedium na problemy płacowe czy kadrowe, związane z lekarzami... Taki system w moim przekonaniu nic nie załatwi. Przecież system zmianowy oznacza zwiększone zapotrzebowanie na lekarzy, których brak. Lekarzom trzeba będzie i tak rozsądnie zapłacić, ale to wszystko nie jest ważne, bo dotyczy logistyki... Ważne jest dobro pacjenta, które w moim przekonaniu wystawione jest na szwank. Obecnie każdy lekarz "prowadzi" pacjenta... Jest to trochę, jak prowadzenie wojny, potrzebna jest taktyka, planowanie, wprowadzenie zaplanowanej strategii w życie i modyfikacje planu w razie potrzeby. Potrzebny jest jeden "dowódca" bitwy i każdy, kto w tym siedzi doskonale wie o czym mówię. Jeżeli wprowadzimy system zmianowy, to takiego jednego odpowiedzialnego nie będzie, rozmywa się odpowiedzialność, nie da w czasie zmiany dokładnie przekazać wszystko co się samemu wie o chorym, zagadnienie jest zbyt złożone... To trochę tak, jak gdyby trzy osoby miały napisać jeden wiersz, wiedząc mniej więcej o czym ma być, ale nie widząc dzieł pozostałych partycypujących w procesie... Trudno oczekiwać spójnego udanego wiersza... Odpowiedz Link Zgłoś
alergenzb Re: Strajki powoli sie kończą? 03.06.07, 13:01 jachuw napisał: > Alergen rzuciła tu propozycję pracy trzyzmianowej, jako remedium na problemy > płacowe czy kadrowe, związane z lekarzami... Czytaj ze zrozumieniem. Kadrowe tak, płace oczywiście podwyższone tak, aby lekarza bylo stać na dalsze kształcenie, a szczegolnie mlodego lekrza, likwidacja wielu szpitali daje oszczedności, które mozna przelozyć na place i leczenie. kolejki były i będą, ale zmieni się poziom lecznictwa, co umozliwią dodatkowe srodki z oszczędności, plus pacjenci z dodatkowym ubezpieczeniem, ktorzy będą dopłacać. Skończy sie "prywata" w szpitalu jaką obecnie wykorzystuja lekarze, bezpośrednio do swojej "kieszonki". Pacjent będzie wpłacał pieniążki do kasy szpitala, a nie bezpośrednio lekarzowi do ręki. > Taki system w moim przekonaniu nic nie załatwi. Dużo zalatwi, częściowo zlikwiduje "prywatę" w państwowym szpitalu, a lekarz chcący wykonywać prywatne zabiegi, zawsze może wynająć salę, poza godzinami zabiegów szpitalnych, zapłacić za nią szpitalowi ( dodatkowy dochód) a pacjent wpłaca lekarzowi, za co otrzymuje rachunek i oczywiście związany z tym przyspieszony termin. > Przecież system zmianowy oznacza zwiększone zapotrzebowanie na lekarzy, których > brak. Po likwidacji wielu szpitali, i dofinansowaniu mlodych lekarzy (chocby na kształcenie i odpowiednie wynagrodzenie, nie bedzie braków. >Lekarzom trzeba będzie i tak rozsądnie zapłacić, ale to wszystko nie jest > ważne, bo dotyczy logistyki... Bzdura, to jest bardzo ważne!!!, wynagrodzenie jest motorem do osiągnięć zawodowych, a za tym podnoszenie kwalifikacji mlodych ludzi, a na nich najpierw trzeba stawiać. > Ważne jest dobro pacjenta, które w moim przekonaniu wystawione jest na szwank. Dobro pacjenta jest bardzo ważne, a nawet najważniejsze, ale idzie w parze z kwalifikacjami zawodowymi młodego lekarza, możliwosciami rozwoju zawodowego, oraz dopuszczeniu jego do tych możliwości rozwojowych, a nie blokowaniu. jak ma się rozwijać zawodowo mlody czlowiek nie dopuszczony do tego i nie dofinansowany. Niestety blokują to ich starsi koledzy po fachu, jak zawodowa tak i finansowo. Nieliczni są dopuszczanie. > Obecnie każdy lekarz "prowadzi" pacjenta... > Jest to trochę, jak prowadzenie wojny, potrzebna jest taktyka, planowanie, > wprowadzenie zaplanowanej strategii w życie i modyfikacje planu w razie >potrzeby. Tylko podajesz puste hasła polityczne, o których wszyscy wiedzą. Skoro masz taki niby poziom wiedzy politycznej, i to podkreślasz, ustal plan i zgloś do MZ. Najwyższy czas się zrealizować a nie polemizować. Mnie polityka w tym kraju nie dotyczy na zasadach jakichkolwiek mozliwości, poza płaceniem wszelkich podatków, ubezpieczenia i przykrego korzystania z "lecznictwa medycznego" którego wogóle nie ma Zamiast pisać na forum slogany polityczne, weź się w garść i zrób coś w tym kierunki. Krzyczeć i poniżać każdy Polak potrafi. > Potrzebny jest jeden "dowódca" bitwy i każdy, kto w tym siedzi doskonale wie o > czym mówię. Czyżbyś toczył jakąs wojnę, chyba tylko na forum. A nie wątpię, że jesteś w tym dobry. Anonimowych krzykaczy jest dużo, szkoda tylko, że w życiu codziennym, okazuje się, że są to tylko ciche potulne myszki, nie wiele znaczące w zyciu zawodowym. Więc zacznij pisać prawdę o panującej w Polsce "ochronie zdrowia" lub nie pisz nic, zamiast pustych politycznych "bajek" > Jeżeli wprowadzimy system zmianowy, to takiego jednego odpowiedzialnego nie > będzie, rozmywa się odpowiedzialność, nie da w czasie zmiany dokładnie przekaza > ć > wszystko co się samemu wie o chorym, zagadnienie jest zbyt złożone... Za wszystko odpowiada ordynator, a lekarze przekazując sobie dyżury, jednocześnie przenoszą odpowiedzialnośc za pacjenta. Moje dziecko jak było w szpitalu to licząc tylko, od piątku do niedzieli prowadziło je sześciu różnych lekarzy. Więc co ty piszesz o problemach skoro obecnie tak się dzieje w dni wolne, swiąteczne. Nic nowego nie było by wprowadzone. > To trochę tak, jak gdyby trzy osoby miały napisać jeden wiersz, wiedząc mniej > więcej o czym ma być, ale nie widząc dzieł pozostałych partycypujących w > procesie... Trudno oczekiwać spójnego udanego wiersza... Tak, ale tych trzech weryfikuje dokumentacje pacjenta, z korzyścią dla pacjenta. Co trzy głowy to nie jedna zmęczona. Zawsze mozna trafić na niezmęczonego lekarza, lub młodego ambitengo z duzym poziomem wiedzy, który w porę zauważy nieprawidlowości w leczeniu A tak jak to wygląda, zmęczony lekarz na dyżurze calodobowym, który musi się zająć pacjentami z oddziału plus "sztab" pacjentów prywatnych (ostatnio jak dziecko było hospitalizowane było ich siedmiu do południu plus ośmiu po poludniu) a nikt w tym czasie nie zajmował się pacjentami z oddziału jeżeli chodzi o lekarza, który nie miał czasu. więc w takiej sytuacji, wysyła się wszystkich małych pacjentów mieszkających na miejscu do domu, którzy tylko przychodzą tylko na podanie leków dozylnych rano i wieczorem, nikt ich nie osłuch..e i nie widzi poza pielęgniarkami podającymi leki dożylnie. dziecko będące na oddziale siedzi na krześle z podłączoną kroplowka, ponieważ nie można brudzić pościeli, a jak zasłabnie i spadnie z krzesła, to lekarz potrafi powiedzieć "dlaczego panie nie wzieła dziecka na kolana i trzymala" Ponieważ łóżka zajęte były przez prywatnych pacjentów. czy tak ma wyglądać opieka medyczna dla dzieci, okurat pisze o dzieciach ponieważ dotyczy to mojego dziecka, pisze na fakcie a nie bajki. Tak to wygląda na niektórych oddziałach szpitala dziecięcego. Więc gdzie jest dobro o zdrowie pacjenta i jego leczenie. nie wypisuj bzdur politycznych, ponieważ fakty są inne. Lekarza nie widać ponieważ jest zajęty prywatnymi pacjentami. I dziwisz mi się, ja nigdy nie widzialam takiej służby zdrowia w żadnym kraju w ktorym mialam mozliwości bywać i czasami korzystać z opieki medycznej, jak zachorowało dziecko. W taki sposób przedstawiła mi się polska opieka medyczna, oczywiście nie moge generalizować, że wszedzie ale w większości. Czasami trafia się na normalność i prawidłową opieke medyczną, ale to wyjątki. Dlatego zawsze będe popierać prywatną służbę zdrowia, ponieważ tam mogę liczyć na prawidlową opiekę medyczną dla dziecka, a jezeli moje dziecko musi przebywać na oddziale w państwowej słuzbie zdrowia, to czekam z utęsknieniem, kiedy będzie moglo być wypisane i dalej prowadzone przez swoich lekarzy prywatnych. Teraz już mnie nic nie dziwi odnośnie polskiej państwowej służby zdrowia, a raczej denerwuje i budzi ogromny do niej niesmak. Odpowiedz Link Zgłoś
jachuw Re: Strajki powoli sie kończą? 03.06.07, 14:52 Alergen, Historia choroby jest cieniem rzeczywistość, ograniczonym do jej szkieletu, nie można na jej tylko podstawie leczyć pacjenta. Lekarze ci musieli by tworzyć jeden sztab decyzyjny, co jest o tyle trudne, że widzieli by się tylko po dwóch na raz po 10 min. w czasie zmiany... "zmiany". Mówisz, że dziecko było w rękach 6 lekarzy, więc możesz sobie wyobrazić sytuację, w której jest ich trzech (+ ordynator). To nie trzyma się kupy (może w kompletnie innym systemie...) Co do mojego "politykowania": To co pisałem w poprzednim poście nie ma nic wspólnego z polityką (chyba, że system sprawia, że polityką jest wszystko). To był oPIS porównawczy dwóch systemów opieki nad chorymi, ich zalet i wad. Rozwiązania wygodne logistycznie koLIDują z DORNEM pacjentów. POza tym POlecam lekturę POppera, na temat obowiązków obywatela w państwie demokracji obywatelskiej w społeczeństwie otwartym, którego wrogiem jest taki np. aron (tj. byłby, gdyby nie był taki zabawny i nieszkodliwy). Może coś ci się wyklaruje... Odpowiedz Link Zgłoś
alergenzb Re: Strajki powoli sie kończą? 03.06.07, 15:13 jachuw napisał: > POza tym POlecam lekturę POppera, na temat obowiązków obywatela w państwie > demokracji obywatelskiej w społeczeństwie otwartym, Jeżeli Polska stanie się krajem demokratycznym, narazie to nie jest i długo nie będzie. O obowiązkach obywatela w kraju demokratycznym, mozna mówić wtedy kiedy to jest kraj demokratyczny i przestrzegają tego obywatele. W Polsce nie ma demokracji,nie ma wolności słowa, niema prawa do wlasnych poglądow i wypowiedzi. To się czyta i widzi na codzień w tym kraju. Tu jest tylko ucisk, "łamanie" wszystkich posiadających wlasne zdanie, niszczenie i poniżanie. Doskonale wiem co to jest demokracja, i obowiązki obywatela w kraju demokratycznym (uczono mnie od dziecka) i przestrzegam jej, ale w kraju w którym panuje pełna demokracja, a nie tylko puste słowa jak w Polsce. Tutaj demokrację stosuje się tylko wtedy, kiedy pasuje, a jak nie to..... to doskonale orientujesz się, co się robi. W Polsce nie przestrzega się demokracji, a jedynie dopasowuje, jak komu pasuje. W tym kraju pacjent, nie może mieć wlasnego zdania, swobodnie się wypowiadać, uczestniczyć w leczeniu itd... Prosze poczytaj literaturę >na temat obowiązków obywatela w państwie demokracji obywatelskiej i postaraj się, aby kazdy nawet pacjent dziecko, czy dorosły, poczuł smak demokracji, bo jak narazie to kiepsko to wygląda. Odpowiedz Link Zgłoś
jachuw Re: Strajki powoli sie kończą? 03.06.07, 15:20 cóż nam - na wietrze drżeć i znów w popioły dmuchać mącić eter gryźć palce szukać próżnych słów i wlec za sobą cień poległych Odpowiedz Link Zgłoś
keynell Re: Strajki powoli sie kończą? 04.06.07, 21:10 nie, trzecie porsche i czwartą willę z kortem tenisowym, basenem i polem golfowym Odpowiedz Link Zgłoś
aron2004 Re: Strajki powoli sie kończą? 05.06.07, 06:40 to skandal żeby lekarz miał Porsche, a szpital długi Odpowiedz Link Zgłoś
aaki Re: Strajki powoli sie kończą? 05.06.07, 15:08 ja mam tylko rower.co prawda dobry. Odpowiedz Link Zgłoś