Dodaj do ulubionych

gdzie zastrzec że nie zgadzam się na pobranie orga

IP: *.poczta.poznan.pl 09.06.03, 11:48
gdzie jest rejestr w którym zastrzec można że nie zgadzam się na pobranie
organów? i może ktoś wie czy trzeba osobiśćie czy wystarczy list plecony?
Obserwuj wątek
      • arrowman Re: gdzie zastrzec że nie zgadzam się na pobranie 27.05.16, 00:37
        Nie o to chodzi. Poczytaj kto był prezydentem w Kosowie. Człowiek, który wycinał żywcem z rannych organy i sprzedawał na czarnym rynku. Amerykanie go tam posadzili.
        U nas przyjeżdżają obecnie Amerykanie. Istnieje takie coś jak doktryna Brzezińskiego. Możesz poczytać, ale w skrócie, chcą wywołać wojnę pomiędzy nami, a Ruskimi. A podczas tej wojny będą robić to co w Kosowie.
        Owszem, pomożesz. Amerykańskiej korupcji. W ogromnym cierpieniu, bo wytną Ci to na żywo. A za co? Za miłość do Ojczyzny. Dosłownie. Tylko nieświadomie ukierunkowaną nie tam gdzie trzeba.
    • Gość: GTelega Re: gdzie zastrzec że nie zgadzam się na pobranie IP: 65.90.124.* 09.06.03, 22:13
      Gość portalu: marusia napisał(a):

      > gdzie jest rejestr w którym zastrzec można że nie zgadzam się na pobranie
      > organów? i może ktoś wie czy trzeba osobiśćie czy wystarczy list plecony?

      Jakie sa Twoje motywy?

      Wyobraz sobie przez chwile, ze umierasz powolna, odrazajaca smiercia z powodu
      niewydolnosci krazenia lub niewydolnosci watroby. Pomysl, ze bedziesz miala
      szanse przekonac rodzine, by zgodzili sie oddac Ci narzady kogos bliskiego,
      kogo wlasnie stracili. Czy chces umzec dla idei czy zmienic poglady?
      • marusia72 Re: gdzie zastrzec że nie zgadzam się na pobranie 10.06.03, 11:10
        motywy?
        mój brat zasłabł na dworcu bo wyskoczył z pociągu tylko po picie nie zabrał ze
        sobą żadnych dokumentów. W szpitalu był jako NN tak umarł , podobno nie dało
        się go uratować, miał 30 lat był zdrowy i nikt się nas nie pytał czt można go
        odłączyć czy nie zabrali mu co się dało. Po prostu za kasę ktoś kupił jego
        organy.!
        To co się dzieje terza w Polsce, łapówki , korupcje, uważacie ,że w służbie
        zdrowia tego nie ma?
        Czy zgodziłabyś się ,żeby Twoją nieprzytomną matkę albo dziecko odłączyli bo
        lekarz dostał kasę za serduszko albo co innego.A gdyby się mogli obudzić......!?
        Przemyślałam tą decyzję i wynika ona tylko i wyłącznie z braku zaufania do
        polskiego prawa i służby zdrowia.Skoro płacono za skórki to wyobraź sobie jaka
        kasa idzie za żywe organy.Dzięki za adres.
        P.S. Jako dawca szpkiku jestem zgłoszona i w taki sposób mogę komus pomóc.......
        • Gość: GTelega Re: gdzie zastrzec że nie zgadzam się na pobranie IP: 65.90.124.* 10.06.03, 16:28
          marusia72 napisała:
          > Czy zgodziłabyś się ,żeby Twoją nieprzytomną matkę albo dziecko odłączyli bo
          > lekarz dostał kasę za serduszko albo co innego. A gdyby się mogli
          > obudzić......!

          Jest wielka roznica pomiedzy nieprzytomnoscia a smiercia. Ktos kogo mozg umarl
          jest martwy - nie obudzi sie na pewno tak samo jak nie obudzi sie mumia
          Ramzesa II. Czy zgodzilbym sie na uzycie narzadow moich blizkich gdybym byl
          pewny, ze umarli - tu na pewno tak.

          > W szpitalu był jako NN tak umarł , podobno nie dało
          > się go uratować, miał 30 lat był zdrowy i nikt się nas nie pytał czt można
          > go odłączyć czy nie zabrali mu co się dało. Po prostu za kasę ktoś kupił
          > jego organy.!
          > To co się dzieje terza w Polsce, łapówki , korupcje, uważacie ,że w służbie
          > zdrowia tego nie ma?

          Duzo na tym forum powiedziano na temat korupcji i uwazam, ze jest to duzy
          problem. Niemniej jednak nawet w Polsce decyzje o smierci kinicznej podejmuje
          sie na podstawie OBIEKTYWNYCH danych. Mozesz sprawdzic czy nie bylo czynnosci
          mozgu na EEG, jakie byly wyniki badania neurologicznego, jaki byl przeplyw
          przez tetnice mozgowe - ta dokumentacja powina byc dostepna.

          > Przemyślałam tą decyzję i wynika ona tylko i wyłącznie z braku zaufania do
          > polskiego prawa i służby zdrowia.Skoro płacono za skórki to wyobraź sobie
          jaka
          > kasa idzie za żywe organy.Dzięki za adres.

          Coz moge Ci powiedziec, smutno mi, ze tak nisko upadla medycyna w oczach
          Polakow, ciesze sie, ze nie mam z tym do czynienia na codzien.

          > P.S. Jako dawca szpkiku jestem zgłoszona i w taki sposób mogę komus
          pomóc......

          To jest cos. Tak trzymac!
        • Gość: Doki no tak, nadinterpretacja, a ja jednak agituje IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 11.06.03, 08:32
          marusia72 napisała:

          Bardzo mi przykro z powodu smierci Twojego brata.

          > i nikt się nas nie pytał czt można go
          > odłączyć czy nie

          Prawidlowo. Prawo tego nie wymaga.

          > Po prostu za kasę ktoś kupił jego
          > organy.

          To jest POTWARZ!!! Nie masz prawa tak twierdzic.

          > A gdyby się mogli obudzić......!

          To jest kwestia zaufania do umiejetnosci lekarza, jesli
          chodzi o stwierdzenie zgonu, a nie kwestia korupcji.
          Cudow nie ma i zmarli sie nie obudza, chyba na Sadzie
          Ostatecznym.


          Natomiast agitowac przeciwko wpisywaniu sie do rejestru
          zastrzerzen trzeba i bede to nadal robil. Bardzo brakuje
          organow do przeszczepow, i to wcale nie dla zamoznych
          ludzi, "ktorzy sobie kupia". Guzik prawda. Przewlekla
          choroba niszczy finansowo. Zaprzyjaznijcie sie z
          pacjentem na dializach, pogadajcie z rodzina pacjenta
          czekajacego na przeszczep serca i nie pleccie glupot o
          korupcji. W przeszczepy zaangazowany jest zbyt duzy
          zespol wysoko wykwalifikowanych specjalistow, zeby byla
          mowa o korupcji. Szpitale sa wynagradzane za dawcow
          (inaczej nie zawracalyby sobie glowy organizowaniem
          pobran narzadow), ale same zespoly wykonujace zabiegi
          oparte sa raczej na entuzjazmie niz interesie finansowym.
          Uczestniczylem i przy pobraniach, i przy wszczepieniach i
          wiem.
        • doktorq Re: gdzie zastrzec że nie zgadzam się na pobranie 11.06.03, 19:42
          Twoje prawo nie zgadzac sie na pobranie swoich organow.
          Tylko zastrzez przy okazji zeby tobie takze nie przeszczepiali cudzych organow
          gdy sama bedziesz ich potrzebowac by przezyc.
          Uwazam ze tak powinno to byc rozwiazane odgornie. Ktos nie zgadza sie na
          oddanie swoich organow, nie dostanie tez cudzych.
          • Gość: Maria Re: gdzie zastrzec że nie zgadzam się na pobranie IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 11.06.03, 21:26
            Około dwóch tygodni temu w Instytucie Kardiologii w Aninie leżał pacjent,
            który czekał na przeszczep serca. To był pan w wieku 57 lat. To mógł być Twój
            ojciec Marusiu. Pewnej nocy dla tego pana stał się cud, dla kogoś innego
            straszna tragedia. Zginął w wypadku młody mężczyzna. Jego serce otrzymał
            właśnie ten pan i dzięki temu będzie żył.
            Dla mnie niezrozumiałe jest, że bardzo często rodzina zmarłego nie godzi się
            na pobranie organów, które często mogą uratować czyjeś życie.
            Maria
            • Gość: Doki Re: gdzie zastrzec że nie zgadzam się na pobranie IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 11.06.03, 22:31
              Gość portalu: Maria napisał(a):

              > Dla mnie niezrozumiałe jest, że bardzo często rodzina
              zmarłego nie godzi się
              > na pobranie organów, które często mogą uratować czyjeś
              życie.
              > Maria

              A najdziwniejsze jest to, ze w ogole nie trzeba pytac
              rodziny o zgode. Nie ma wpisu w rejestrze zastrzezen, nie
              jest znany zadny inny dokument, np notarialnie
              potwierdzone pelnomocnictwo do decydowania za pacjenta w
              takiej sytuacji- mozna pobierac.
              W praktyce lekarze jednak licza sie ze zdaniem rodziny,
              skonfrontowanej z tragiczna utrata bliskiej osoby. Zeby
              jednak uniknac takich dylematow gdyby przyszlo co do
              czego, pomyslcie nad tym teraz i dajcie spokoj rejestrowi
              zastrzezen. Sa grupy wyznaniowe, ktorym wiara zabrania
              zgody na pobranie narzadow- np niektorzy ortodoksyjni
              Zydzi. Jesli jednak nie macie takich przeszkod, to nie
              dajcie zgnic temu, czego w inny sposob wytworzyc nie
              sposob: sercu, nerkom, watrobie...
              • Gość: GTelega Re: gdzie zastrzec że nie zgadzam się na pobranie IP: 65.90.124.* 11.06.03, 23:30
                > A najdziwniejsze jest to, ze w ogole nie trzeba pytac
                > rodziny o zgode. Nie ma wpisu w rejestrze zastrzezen, nie
                > jest znany zadny inny dokument, np notarialnie
                > potwierdzone pelnomocnictwo do decydowania za pacjenta w
                > takiej sytuacji- mozna pobierac.

                Mowisz o zasadzie zgody domniemanej, gdzie system prawny zaklada, ze osoba
                zgadza sie na donacje zarzadow, chyba, ze w niedwuznaczny sposob wyrazi swoja
                wole przeciwko temu. USA mialo doswiadczenie z tym systemen i od niego
                odeszlo. Po tym liczba przeszczepow sie ZWIEKSZYLA.

                Wady tego systemu widoczne sa na tym forum. Lekarze nie maja zamiaru walczyc z
                rodzina nawet jezeli prawo jest po ich stronie. Pobieranie narzadow wbrew woli
                rodziny powoduje reperkusje w sposobie jak ludzie widza transplantologie. W
                zwiazku z tym spoleczenstwo darzy nieufnoscia transplantologie, bo ludowa
                wiedza na temat medycyny daleka jest od zrozumienia niuansow smierci mozgu i
                jej diagnostyki.

                System jaki wybrano tutaj to pobieranie narzadow tylko za zgoda dawcy lub jego
                reprezentanta (rodziny). Jest to polaczone z agresywna edukacja poprzez srodki
                masowego przekazu o wartosci bycia dawca. W tej chwili ponad 40% doroslych ma
                wypelnione karty w ktorych pozytywnie wyrazilo zgode na donacje narzadow. W
                ten sposob zarowno lekarze jak i rodzina czuja sie komfortowo wykonujac
                ostatnia wole zmarlego.

                Zgadzam sie z Toba: odmowa bycia dawca nie jest etyczna . Jednak realistycznie
                nie jest mozliwe wymuszenie na ludziach takiej postawy. Potrzebna jest
                dlugofalowa polityka budowy zaufania i edukacji.
                • Gość: Doki Re: gdzie zastrzec że nie zgadzam się na pobranie IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 11.06.03, 23:47
                  Mysle, ze zrodlo roznych systemow jest troche inne. Nie
                  chodzi o domniemanie milczacej zgody, ale o bardziej
                  ogolna sprawe stosunku na linii jednostka- spoleczenstwo.
                  W USA spoleczenstwo istnieje dlatego, ze taka wole maja
                  niezalezne jednostki. Amerykanie sa bardzo przywiazani do
                  osobistej autonomii i organizacja spoleczenstwa jest jej
                  podporzadkowana. W Europie jest inaczej: kazdy jest z
                  definicji czlonkiem spoleczenstwa i w jego ramach ma
                  przyznana przez spoleczenstwo autonomie- ta autonomia
                  jest mniejsza niz w USA. O ile ograniczenia narzucane
                  przez spoleczenstwo (panstwo) Amerykanom sa niewielkie, a
                  za to wspolobywatele moga skutecznie ograniczac Twoje
                  dzialania (najczesciej droga pozwu cywilnego), o tyle
                  Europejczycy poddaja sie rygorom dyktatu panstwa, a
                  wspolobywatel tez najczesciej ucieka sie do procedury
                  administracyjnej, jesli chce cos wymusic na bliznim.
                  Podobne rozroznienie widac tez np w prawie spadkowym: w
                  Europie podatek spadkowy moze wyniesc 80%, a czasem
                  wiecej- czyli po Twojej smierci Twoj dobytek przechodzi
                  na panstwo, czyli spoleczenstwo- nie do pomyslenia w USA.

                  Dlatego w USA nie bylo innej drogi niz wprowadzenie
                  obecnego systemu i powolna edukacja spoleczenstwa. A ze
                  Amerykanie pielegnuja wiezi rodzinne, to mialo to szanse
                  powodzenia. Nie powiedziane, ze w Europie bylo tak samo-
                  roznice postrzegania swiata sa za duze.

                  Po ostatnie wreszcie: moze i liczba dawcow w USA
                  zwiekszyla sie, ale przedtem bylo po prostu tak fatalnie,
                  ze dopiero teraz USA dobija do sredniej swiatowej.
                  Chociaz zdarzaja sie tam i takie kwiatki, ze przeszczep
                  watroby dostala kobieta siedzaca w celi smierci- na
                  podstawie zasady rownosci wobec prawa. Nie mozna jej bylo
                  odmowic leczenia tylko dlatego, ze gdy skoncza sie
                  procedury odwolawcze, zostanie usmazona na krzesle
                  elektrycznym.
                  • Gość: GTelega Re: gdzie zastrzec że nie zgadzam się na pobranie IP: 65.90.124.* 12.06.03, 17:58
                    Gość portalu: Doki napisał(a):

                    > Mysle, ze zrodlo roznych systemow jest troche inne. Nie
                    > chodzi o domniemanie milczacej zgody, ale o bardziej
                    > ogolna sprawe stosunku na linii jednostka- spoleczenstwo.
                    > W USA spoleczenstwo istnieje dlatego, ze taka wole maja
                    > niezalezne jednostki. Amerykanie sa bardzo przywiazani do
                    > osobistej autonomii i organizacja spoleczenstwa jest jej
                    > podporzadkowana.

                    Tu masz racje. Ale moral bylby taki, ze kazde spoleczenstwo musi wypracowac
                    system pozyskiwania narzadow odpowiadajacyy "charakterowi" narodu. Moze sie
                    myle ale mentalnosc Polakow wydaje sie mi blizsza Ameryce niz Belgii.
    • znow_ja Re: gdzie zastrzec że nie zgadzam się na pobranie 29.05.16, 01:17
      Wystarczająco dużo napisano pod Twoim postem na temat bezsensu oddawania swojego ciała robakom po śmierci, więc nie będę się powtarzać.
      Masz prawo zastrzec pobranie organów.

      Natomiast NIE MASZ PRAWA PUBLICZNIE ZARZUCAĆ JAKIEMUKOLWIEK POLSKIEMU LEKARZOWI KORUPCJI PRZY ORZEKANIU O ŚMIERCI PNIA MÓZGU I PRZEKAZYWANIU ORGANÓW DO PRZESZCZEPU, JEŻELI NIE MASZ NA TO JAKIEGOKOLWIEK DOWODU.

      Pomówienie podlega penealizacji, wiesz o tym?

      A jak już wejdziesz na stronę Poltransplantu, oprócz wypełnienia formularza zastrzeżenia poczytaj jeszcze o orzekaniu śmierci pnia mózgu.
      W Polsce jest to dokładnie opisane przepisami prawa. Dokładnie - co po kolei się robi, ile sekund trwa każda czynność. SEKUND. I próby wykonuje się ze stoperem w ręku. Znasz jeszcze jakieś działania medyczne, podlegające takim rygorom? Ja nie znam.
      A z drugiej strony - w opiece nad potencjalnym dawcą, orzekaniu o śmierci pnia, pobieraniu narządów uczestniczy mnóstwo osób - od ordynatorów po salowe i osoby z firmy sprzątającej. Te osoby w większości dokładnie znają swoją pracę i wiedzą, o co w niej chodzi; dokładnie też wiedzą, jakim pacjentem się opiekują i jakie działania medyczne wykonują. Myślisz że dałoby radę na tyle skutecznie przekupić +/- 100 osób (3 dni opieki nad dawcą, stwierdzenie smierci pnia, pobranie narządów, koordynacja), żeby każda z nich była zadowolona finansowo i nie pisnęła nawet słówka? Intensywna terapia czy działania na bloku operacyjnym to jest praca zespołowa, nie lekarz z pacjentem w gabinecie sam na sam.

      PS - pobranie narządów od osoby NN wydaje mi się absolutnie niemożliwe - choćby dlatego, że pierwszym warunkiem myślenia o przeszczepie jest brak sprzeciwu danej osoby w Centralnym Rejestrze Sprzeciwów. Jest to warunek absolutnie niezbędny do podjęcia dalszych działań w kierunku pobrania narządów. Natomiast same stwierdzenie śmierci pnia i odłączenie ciała od respiratora nie wymaga znajomości personaliów.

      PS 2. Cała moja rodzina jest orędownikiem przeszczepów, każdy z nas w portfelu nosi kartę o wyrażeniu zgody na pobranie narządów. Nie miałbym żadnych oporów, żeby wyrazić zgodę na pobranie narządów w sytuacji śmierci pnia u moich najbliższych.
    • sreberko112 Re: gdzie zastrzec że nie zgadzam się na pobranie 17.07.16, 23:06
      My wszyscy też jesteśmy zgłoszeni w Centralnym Rejestrze Sprzeciwów. Oczywiście, że nie można ufać lekarzom, myślą tylko o forsie, a nie raowaniu człowieka. Wielu jest niedouczonych, a za doprowadzenie do śmierci pacjenta nie grozi im żadna kara, bo ręka rękę myje. Sprawy w sądzie są nie do wygrania, a w Izbach Lekarskich to dopiero cyrk... żadnego nie ukarali i nie ukarzą. Druga sprawa, oczywiście, że narządy pobiera się od żywych ludzi, narządy muszą być żywe. Kiedyś byli ludzie w sprawie dla reportera, którzy opowiadali jak to lekarze orzekali śmierć mózgu ich bliskich i chcieli ich narządy, a rodziny się sprzeciwiły. Dzięki temu ich bliscy żyją do dziś (byli obecni w tym programie). Także rejestruj się czym prędzej, bo nigdy nie wiesz czy Cie nie uśmiercą za życia. A czy ktoś z lekarzy na tym zarobi - też by mnie to nie zdziwiło.
    • keekees w swojej parafii 14.06.17, 15:43
      Gość portalu: marusia napisał:

      > gdzie jest rejestr w którym zastrzec można że nie zgadzam się na pobranie
      > organów? i może ktoś wie czy trzeba osobiśćie czy wystarczy list plecony?

      w swojej parafii

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka