Dodaj do ulubionych

Skoro my lekarze jesteśmy źli,

17.06.07, 11:09
to niech naród obywa się bez nas. Chyba logiczne? Proponuję strajk PRAWDZIWY:
zero operacji (cięcia cesarskie, wyrostki i inne - wg. nieuków -
"błachostki"), zero transfuzji krwi (której i tak to "szlachetne
społeczeństwo" nie oddaje), zero pomocy WSZELKIEJ. A wczesniej zapowiedzieć
to, żeby "Prawi i Sprawiedliwi" rzadzący mieli czas na zorganizowanie
transportów (śmigłowce, samoloty) do np. Londynu. Wtedy okazałoby się, czy
nie opłaca się jednak uczciwie płacić polskim lekarzom w kraju a nie w
Anglii.
Obserwuj wątek
      • szefmati Re: Skoro my lekarze jesteśmy źli, 27.06.07, 19:02
        Obecnie jest taki strajk madralo ze większość lekarzy którzy nie złozyli
        jeszcze wypowiedzenia, a popieraja protest np. biorąc urlop (nieważne płatny
        czu bezpłatny) i tak przychodza do pracy zając się swoimi pacjentami.ci pazerni
        zli straszni lapówkarze strajkując przychodza aby w czasie strajku pomoc swoim
        pacjentom.rozumiesz to?chyba nie.jak wiekszość w tym kraju.
        • tango45 Re: Skoro my lekarze jesteśmy źli, 28.06.07, 04:26
          szefmati napisał:

          > Obecnie jest taki strajk madralo ze większość lekarzy którzy nie złozyli
          > jeszcze wypowiedzenia, a popieraja protest np. biorąc urlop (nieważne płatny
          > czu bezpłatny) i tak przychodza do pracy zając się swoimi pacjentami.ci
          pazerni
          >
          > zli straszni lapówkarze strajkując przychodza aby w czasie strajku pomoc
          swoim
          > pacjentom.rozumiesz to?chyba nie.jak wiekszość w tym kraju.


          Jak juz wzieli lapowy to musieli do konca doprowadzic leczenie albo oddac forse.
      • zuzka111 Re: Skoro my lekarze jesteśmy źli, 17.06.07, 20:12
        Nie rozumiesz bo jesteś głupie..
        Głupie i całkowicie zbędne byleco.

        I oczywiste jest przecież, że zły lekarz jest zbędny.
        Po co komu zły lekarz :-)
        Żeby jeździł w karetce pogotowia w Łodzi??

        Jeżeli w ogóle jesteś jakoś ubrudzone medycyną (lub medycyna się tobą
        ubrudziła) to masz rację - zwolnij się.
        Nie strajkuj bo tylko generujesz niepotrzebne koszty.
        Zwolnij się ze skutkiem natychmiastowym.
        • iza1414 Re: Skoro my lekarze jesteśmy źli, 18.06.07, 15:54
          nie popieram strajku lekarzy uważam że pielęgniarka powinna więcej zarabiać bo
          tak naprawdę to one pracują w szpitalu i zajmują się chorymi. Niestety nie mało
          udowodniono łapówek, błędów lekarskich, zaniedbań ipt. wiem z własnego
          doświadczenie gdzie lakarz odesłał do domu brata z pękniętym wrzodem
          dwunastnicy twierdząc że to grypa!!! Po 3 dniach konieczna już była niemała
          dawka krwi. Może i nie jesteście źli ale na pewno niedouczeni (nie wszyscy
          oczywiście).
          • jastokrotka izuniu dziecino 19.06.07, 15:31
            tak, pielegniarki pracują w szpitalu - razem z lekarzami
            nawet nie wiesz - jak mało wiesz o medycynie, wyobraź sobie,że wrzód
            dwunastnicy nie pęka ( bo to nie jest krosta ani bańka jak pewnie sobie
            wyobrażasz ) najprawdopodobnie odesłano do domu twojego brata chorującego na
            chorobę wrzodową, być może z podkrawiającym ( NIE KRWAWIACYM ) wrzodem,
            bo....po trzech dniach od takiego "pęknięcia " jakie ty sobie wyobrazasz nie
            krew bylaby mu potrzebna ale pogrzeb. Gdyby miał krwotok z wrzodu sama
            zawiozlabyś brata i przyniosla(!) go do szpitala w tej samej (!) dobie. A
            ponieważ nie znasz sie na medycynie wyobrazasz sobie,że choroba tak jak awaria
            w samochodzie JEST ALBO JEJ NIE MA. Pomiędzy jest, a nie ma, istnieją w
            medycynie stany przejściowe , spróbuj sobie wyobrazić ( jeśli jesteś w
            stanie ), że choroby też dojrzewają np. do operacji, czy do leczenia. Tu nie ma
            jakiegos dzwonka, dzwonu (? ) po dźwieku którego poznaje sie,że wyrostek juz
            należy operować. A jeśli weźmiesz pod uwage ,że lekarz czesto ogląda pacjenta w
            23; 36 albo 47 godzinie swojej pracy to nie dziw sie, ze może nie widzieć na
            oczy. Moze ledwo widzieć pacjenta, a co dopiero chorobę, Pracowałaś kiedyś 24-
            36 godzin. Spróbuj, a potem napoisz jak ci się podobało. Polecam.

            W teraz najważniejsze - nic się nie martw te wstrętne konowały przestaną ci
            zagrazać, wlaśnie zwalniają się z pracy. ps pielęgnairki tylko wyjeżdżają.
            A jakie to mile przeczytać w gazecie, że na polskich lekarzy czeka 25 TYSIĘCY
            miejsc pracy w Hiszpanii. To moze być fajne pracować w tym samym zespole w
            pięknym , cieplym kraju i zarabiać szesc razy tyle co dziś :)
            • iza1414 Re: izuniu dziecino 19.06.07, 16:51
              skoro tak piszesz "jastokrotko" to musisz byc tym niby lekarzem kolejnym
              konowałem, powiem ci co powiedział lekarz do którego trafił po trzech dniach: "
              że to cud że jeszcze żyje bo gdyby to na niego trafiło to juz by kwiatki na nim
              sadzili !!!!!!!!" na gastroskopie na sam widok został przyjęty bez kolejki. Nie
              strasz nie strasz wynocha z kraju jak ci nie pasi może wreszcie normali ludzie
              zostana dopuszczeni do tego zawodu bez protekcji i znajomości za to z ogromna
              wiedza i zamiłowaniem. Nie rozumiem dlaczego strajkujecie przeciez możecie
              wyjechać bez tej całej szopki. A myslisz, że wszyscy oprócz ciebie pracują 8
              godz. hahaha ale cóż możesz wiedzieć o prawdziwej pracy.
    • monikaa13 Re: Skoro my lekarze jesteśmy źli, 19.06.07, 15:37
      tego zrobic nie mozecie i nie zrobicie, nie wezmiecie na siebie
      odpowiedzialnosci za zycie ludzkie, tzn i tak bierzecie, ale nie w taki sposob,
      nie wierze ze jakikolwiek lekarz zdecydowal by sie na nie zrobienie cesarki
      kobiecie nie mogacej urodzic naturalnie

      ale straj popieram oczywiscie, ale nie w takim stopniu, ew mozecie sei zwolnic,
      to wasze prawo
      • tunica Re: Skoro my lekarze jesteśmy źli, 21.06.07, 23:28
        Jestem przekonana, że tylko prawdziwy strajk może zakończyć nasz WYZYSK - i
        zakończy. Ale nie chodzi o to, że odmówimy pomocy. Chodzi o to że odmówimy
        pomocy za DARMO. Albo ktoś się zoperuje na prywatnym albo umrze. Rachunek - do
        NFZ!
        • seniorita15 Re: Skoro my lekarze jesteśmy źli, 22.06.07, 00:08
          To,ze lekarze wyjezdzaja i beda wyjezdzac jest faktem ,a nie pogrozka.Wyjezdzaja
          wartosciowi ludzie ,znajacy jezyki.Prawie nikt z nich nie ma zamiaru
          wracac.Pokupowali lub wybudowali domy ,wymienili samochody na nowe,dzieci chodza
          do dobrych szkol i najwazniejsze- maja szacunek i powazanie pacjentow co w pracy
          lekarza jest bardzo wazne.Oni sa juz straceni dla polskiego pacjenta.Chyba ,ze
          pacjent pojedzie na urlop i natknie sie na lekarza -rodaka.
            • alergenzb Re: Skoro my lekarze jesteśmy źli, 24.06.07, 18:38
              tunica napisał:

              > Ponieważ niedługo sama emigruję, więc obiecałam sobie, że jak trafi na mnie
              > jakiś rodak, to będę z nim mówić tylko po niemiecku. Jego problem!

              Mylisz się, to będzie twój poważny problem i nie tylko z pacjentem.
              • sonic84 Re: Tunica,daj spokoj!!! 24.06.07, 21:56
                Eee Tunica-za bardzo ci się udziela frustacja i chamstwo osób, z którymi
                pracujesz.Trzeba być silnym i nie dać się zniszczyć przez wszechotaczajcy nas w
                Polsce prymitywizm przesycający zarówno mowę jak i czyny 80% naszych
                rodaków.Smutne acz nie da się tego zmienić.Na co ci jarmarczna pyskówka z
                chamem-nic mu nie wytłumaczysz,bo jego umysł ma elastyczność żelbetonu a
                używając jego języka jednocześnie się poniżysz.Trzeba być ,jak pisał
                Kapuściński,arystokratą swoich myśli.Wyjedziesz,zaczniesz egzystować w normalnym
                społeczeństwie, w którym inteligencja nie została przetrzebiona przez lata
                wojen,okupacji i komunizmu ,odetchniesz pełną piersią...a teraz szkoda nawet
                klawiatury aby odpisywać takim ludziom.Tak własciwie to powinno im się po
                samarytańsku współczuć bowiem ignorancja,tępota i prostactwo to schorzenia
                nieuleczalne.Pozdro.
    • elfik31 wiecie co, 24.06.07, 16:07
      każdy zawód jest potrzebny, jak nie będzie nauczycieli to nasze dzieci nie będa
      studiować, jak nie będą nam wywalać śmieci to grozi nam epidemia, gdyby nie
      było naukowców to nie byłoby nowych leków, sprzętu medycznego itp, jak nam nie
      sprzedadzą benzyny to będziemy zapychać na pieszo. Po co taka głupia licytacja?
      Wszyscy są potrzebni, tak samo lekarze jak i farmaceuci, jak pielęgniarki i pan
      z wodociągów. Jasne że wykształceni ludzie powinni w Polsce zarabiać właściwie,
      ale tak nie jest. Nie tylko lekarze źle zarabiają, po co ta licytacja? Po co to
      grożenie? Byłam kiedyś naukowcem, pracowałam w PAN przez wiele lat, a że moja
      pensja wynosiła 1040zł netto odeszłam. Uważam że jak ktoś jest niezadowolony z
      pracy, z pensji, z warunków, powinien mieć tyle klasy w sobie żeby odejść. Jak
      ktoś jest dobry to zawsze go pacjent znajdzie i zawsze zarobi. Niestety bardzo
      wielu jest też kiepskich lekarzy. W tamtym roku 3 lekarzy z CZMP wmawiało mojej
      ciężarnej sąsiadce że jej dziecko jeszcze nie narodzone nie ma żołądka. Połowę
      ciąży zamienili dziewczynie w horror, tymczasem dziecko urodziło się zdrowe i
      piękne. Moje dziecko miało mieć zespół Edwardsa - którego oczywiście nie ma.
      Wiedzę lekarzy powinno się bardziej weryfikować, a od wykonujących badania
      specjalistyczne jak USG płodu, powinno się wymagać ukończenia specjalistycznych
      kursów, które powinien finansować skarb państwa. I kończąc - dobry lekarz niech
      zarabia i 10tyś złotych, miernota - paszoł won...
        • elfik31 Re: wiecie co, 28.06.07, 15:50
          pappa wyszło dobrze wiec nie bylo potrzeby amnio, oświeciło szanownych lekarzy
          w 22 tygodniu podczas badania echa serca, ze w sercu nie tak, ze torbiele w
          mozgu i kilka innych nieprawidlowosci, ktorych oczywiscie nie bylo. amnio juz
          nie robilam, bo po co? za pozno na cokolwiek bylo. ciaze rozwiazalam wczesniej
          przez cc. dziecko mialo umrzec po porodzie wiec nic dla niego nie mialam.
          lekarze od usg zamienili moja ciaze w pieklo
          • vlad Re: wiecie co, 29.06.07, 16:34
            Stanowisz typowy przykład osoby, która nie rozumie co się do niej mówi i nie rozumie tego, co pisze na końcu opisu badania prenatalnego
            Ciąża ma swoje prawa , można rozumieć , że kobieta boi się o siebie i dziecko.
            ALE NA BOGA, USG TO TYLKO BADANIE POMOCNICZE.
            Jak widać w czasie badania I trym. szeroki fałd, nie widać kości nosa, to MASZ ZWIĘKSZONE RYZYKO URODZENIA DZIECKA Z WADĄ ( to właśnie, jakie jest indywidualne ryzyko w porównaniu z populacyjnym jest napisane na końcu opisu badania). Nikt rozsądny nie powie ci , że to na 100% wada wrodzona.
            Poza tym to jest badanie subiektywne, sam Nicolaides pisze i mówi, że 5% wad nie jest opisywanych nawet w najlepszych ośrodkach. nadrozpoznawalnośc wad też oscyluje wokól 5%.
            • elfik31 Re: wiecie co, 29.06.07, 18:50
              naucz sie czytac ze zrozumieniem. Przezierność karku i kość nosowa były
              widoczne i w normie. Cała szopka zaczęła się w 22 tygodniu gdzie pomimo dobrych
              wyników z 12 tyg i dobrego Pappa szanowne grono lekarzy posiliło sie o taka
              diagnozę u mojego dziecka. Na wyniku USG w 22 tyg wyraźnie mam napisane przez
              lekarza co podejrzewają. A ja jako pacjent nie muszę się znać na statystykach i
              brac poprawke na nadrozpoznawalnosc wad. brak wiedzy powinien byc karany
              odebraniem prawa do wykonywania zawodu. jak nauczyciel nie umie uczyc to go
              zwalniają, jak kucharz zle gotuje tez, wiec skoro lekarz nie ma wiedzy to
              przepraszam ale zamiast podwyzki powinien odejsc.
              • vlad Re: wiecie co, 29.06.07, 19:07
                Gdzie w pierwszym twoim poście jest mowa o tym , że było to badanie w 22 tyg?
                >Na wyniku USG w 22 tyg wyraźnie mam napisane przez
                > lekarza co podejrzewają
                Co podejrzewają a nie co stwierdzają.
                Prokurator podejrzewa , zamyka gościa, podejrzany siedzi przez kilka miesięcy, w toku postępowania sprawa zostaje umorzona lub akt oskarżenia upada w sądzie. To znaczy, wg ciebie, takiemu prokuratorowi należy odebrac prawo wykonywania zawodu. PRokuratura świeciłaby pustkami.
                Jak sie stwierdza torbiele pajęczynówek czy white spot to to sie opisuje bo to sa markery zwiększonego RYZYKA wady wrodzonej.
                NAucz sie czytać ze zrozumieniem.
                • elfik31 Re: wiecie co, 29.06.07, 19:21
                  a tutaj:
                  ...........pappa wyszło dobrze wiec nie bylo potrzeby amnio, oświeciło
                  szanownych lekarzy w 22 tygodniu podczas badania echa serca, ze w sercu nie
                  tak, ze torbiele w mozgu i kilka innych nieprawidlowosci, ktorych oczywiscie
                  nie bylo...........-------------
                  stwierdza z całą pewnoscia to sie dopiero po urodzeniu. Nikt nie napisze ze to
                  na pewno to, jak nie widzial urodzonego dziecka. Tylko smieszy mnie, ze ani
                  zadnej wady serca, ani torbieli ani nietypowego ułozenia dloni, poszerzenia
                  kielichów nerkowych nie stwierdzono po urodzeniu. Wada serca się naprawiła????
                  Jestem przeszczęśliwa że mam zdrowe dziecko, ale moich zszarganych nerwów nikt
                  chyba nie zwróci. I pamiętając ten horror nie wiem czy zdecyduję się na
                  następną ciążę
                  • vlad Re: wiecie co, 29.06.07, 19:44
                    Jeżeli będziesz się poddawać wszystkim możliwym i dostępnym badaniom to z pewnością nie zdecydujesz się na kolejną ciążę. Bo jak ci wyjdzie podwyższone ryzyko z biochemii w pierwszym trymestrze to pójdziesz na amnio mając na uwadze to, że ryzyko pornienia wynosi 0.5%? Nie rozumiem, po co kobiety bez wskazań robią biochemię , usg "genetyczne", 4D, fetal echo etc.

                    Czy wada serca się naprawiła? Nie wiem co obserwował i opisał badający cie lekarz. Jak sie coś widzi to sie to opisyje. Ja mam np pacjentke u której w ciąży stwierdziłem znaczące skrócenie kości długich i white spot. KOmplet badań w ośrodku referencyjnym: podwyższone ryzyko wady wrodzonej. Dziecko rodzi sie zdrowe. Kolejna ciąża: to samo. Zrozumiałem skąd to sie wzięło jak przyszła z mężem.
                    Skomentuj prosze mój przykład z prokuratorem ;-))
                    • elfik31 Re: wiecie co, 30.06.07, 15:52
                      ja akurat nie jestem bez wskazan, bo mam 35 lat i 3 obumarle ciaze w wywiadzie,
                      ciaze wysokiego ryzyka bo z leczenia nieplodnosci, cala na encortonie, clexane
                      i acardzie. skonczmy ta dyskusje bo nie chce mi sie licytowac i udowadniac ze w
                      moim przypadku lekarz popelnil blad i juz. Ja wiem, ze to srodowisko zawsze
                      bedzie sie chronic i maskowac bledy, nawet oczywiste, przykre...
                      • vlad Re: wiecie co, 01.07.07, 22:05
                        BEz dyskusji masz wskazania.
                        I nie masz racji twierdząc , że lekarz popełnił bład. Zobaczył coś co świadczy
                        o podwyższonym ryzyku wady wrodzone, opisał to i koniec. Miał to opisać.
                        Życze ci powodzenia
                        EOT
      • 1951b Re: szanuj lekarza swego bo możesz mieć gorszego 25.06.07, 00:30
        Prawda jest taka, że niestety nie da się niektórych lekarzy szanować, nawet
        gdyby człowiek bardzo chciał.
        Jak można szanować lekarza, który bezczelnie kłamie.
        Jak można szanować lekarza, który zamiast wypisać receptę, daje pacjentowi lek i
        kasuje pieniądze.
        Jak można szanować ordynatora, który na oczach całego oddziału taszczy tobołki
        gó..ary (córki vipa) wychodzącej ze szpitala.
        Czy można szanować takich ludzi tylko dlatego, że są lekarzami?

        • sonic84 Re: szanuj lekarza swego bo możesz mieć gorszego 25.06.07, 00:48
          Widzisz sprytnie usiłujesz odrócić dyskuscję od meritum sprawy.To co napisałeś
          można odnieść do każdego zawodu (zamiast słowka lekarz
          podstawić-sekretarka,policjant,urzędnik,nauczyciel,budowniczy i tak dalej).
          I parafrazując ciebie-czy można sznować takich ludzi (w domyśle
          oszustów,chamów,ignorantów)tylko dlatego że są,.,PACJENTAMI?
          • co_dzienna Re: szanuj lekarza swego bo możesz mieć gorszego 26.06.07, 16:19
            Ludzie powinni się szanować z założenia. I to się wynosi z domu.
            Różnica między szanowaniem swojego lekarza a szanowaniem pacjenta jest
            zasadnicza i dziwię się, że aż tak niezrozumiała.
            Lekarz jest w pracy i z zawodowego punktu widzenia szanuje swoją pracę (siebie
            w tej pracy) więc szanuje swoich kolegów i pacjentów, bez których jego -
            lekarza istnienie byłoby bezzasadne.
            Zdaje się, że zapominacie, że bez ludzi chorych - pacjentów system opieki
            zdrowotnej nie ma sensu. :)

            Oczywiście, że byłoby super wygodnie dla lekarzy i pielęgniarek, gdyby ludzie
            nie przychodzili się leczyć.
            System byłby wtedy idealny - bez pacjentów
            Czyli bez problemów, bez tłoku, bez stresu i nerwów...

            Trochę by się skomplikowało życie przedstawicieli handlowych, ale mogliby się
            przerzucić z leków na jakieś inne towary.
            Na pzykład symulatory wizyt pacjentów i ich chorób, oprogramowanie do
            prowadzenia symulacyjnych badań klinicznych, systemy wirtualnych operacji itp.

            Wszystko inne działało by sobie po staremu.
            Profesorowie jeździli by na rózne sympozja, zjazdy i szkolenia, na których
            wygłaszaliby napisane wcześniej przez asystentów dzieła, potem by spożywali
            posiłki i dzielili się poglądami.
            Dla swoich idealnych, wirtualnych pacjentów prowadziliby kosztowne badania
            przesiewowe i kupowali najnowocześniejszy sprzęt, który tak jak teraz stałby
            sobie spokojnie nieużywany i nie niszczał.
            A jakie można by było poczynić oszczęności...
            • sonic84 Re: szanuj lekarza swego bo możesz mieć gorszego 26.06.07, 20:28
              Ludzie powinni się szanować z założenia. I to się wynosi z domu.

              Owszem lekarz szanuje pacjenta i pacjent szanuje lekarza (co jest ostatnio coraz
              rzadsze).

              Zdaje się, że zapominacie, że bez ludzi chorych - pacjentów system opieki
              > zdrowotnej nie ma sensu. :)

              Tak jak bez lekarzy i innych pracowników medycznych.Tutaj nie można uzależnić
              istnienia jakiejś struktury TYLKO od obecności osoby 'pobierającej'
              usługi>Równie niezbędny jest też ktoś,kto te usługi będzie
              świadczyć.Logiczne,nieprawdaż? Wychodzi fifty-fifty ;)))

              System byłby wtedy idealny - bez pacjentów
              > Czyli bez problemów, bez tłoku, bez stresu i nerwów...

              Ale tutaj nikt nie narzeka na stresy czy też tłok.To jest typowe dla tego zawodu
              (i wielu innych) i ktoś,kto zostaje lekarzem/pielęgniarką z takim obciążeniem
              się liczy.Pracownicy służby zdrowia narzekają tylko na wyjątkowo rażące chamstwo
              pacjentów.Utrudnia ono pracę lekarzowi/pielęgniarce jak i szkodzi samemu
              choremu-burakowi,który zamiast stosować się do zaleceń traci czas i energię na
              własne pieniactwo,a potem po powrocie do domu nie pamięta co i kiedy zarzyć,bo
              tak się wściekał podczas wizyty albo był zajęty zaglądaniem w dekolt studentkom.
              heheh (taki mały przykładzik).Jeśli byłaś kiedykolwiek na obczyznie i
              korzystałaś tak z opieki zdrowotnej (zachodnią europę mam na myśli) to zapewne
              zauważyłaś,że kultura osobista przeciętnego pacjenta jest na znacznie wyższym
              poziomie.

              Na pzykład symulatory wizyt pacjentów i ich chorób, oprogramowanie do
              > prowadzenia symulacyjnych badań klinicznych, systemy wirtualnych operacji itp.

              Taaa symulatory lekcji dla nauczycieli albo strzyżenia dla fryzjerów.Fajny
              pomysł.Napisz do jakiejś gazetki ,najlepiej technicznej.Może ktoś zakupi od
              ciebie patent.

              Dla swoich idealnych, wirtualnych pacjentów prowadziliby kosztowne badania
              > przesiewowe i kupowali najnowocześniejszy sprzęt, który tak jak teraz stałby
              > sobie spokojnie nieużywany i nie niszczał.
              > A jakie można by było poczynić oszczęności...

              Zaden pracownik służby zdrowia nie oczekuje że będzie obcować z pacjentem
              idealnym i to nie jest problem.Chodzi o to ,że w naszej biednej Polsce zbyt
              wiele osób ma porostackie usposobienie.W normalnym kraju stanowią one jakąs
              niewielką część społeczeństwa ,u nas pjakieś..90%? I tu jest pies pogrzebany..
              • co_dzienna Re: szanuj lekarza swego bo możesz mieć gorszego 26.06.07, 21:34
                Byłam w wielu krajach i nie tylko Europy.
                I szczerze mówiąc nie zauważyłam jakiejś szczególnej różnicy.
                Wszystko zależy od miejsca, od wielkości miasta, od dzielnicy, itp.
                Może masz pecha trafiając na wyjątkowo niegrzecznych ludzi, a może Twoje
                poirytowanie jest procesem ciągłym w czasie i niestety wywołujesz określone
                reakcje.
                Przekonanie, że w Polsce są jakoś szczególnie prostaccy ludzie jest błędne.
                Ja z obserwacji kolejkowych w kilku szpitalach nie zauważyłam ani chamstwa, ani
                buractwa. Ale może nie wywołuję negatywnych emocji swoim zachowaniem :)

                Co do popytu i podaży.
                Cóż.. oczywiście specjalista od marketingu przez jakiś czas i z użyciem sporych
                środków może wywołać popyt na jakąś usługę, ale z reguły jest tak, że to popyt
                kreuje podaż... Gdyby nie było chorych, nie byłoby lekarzy. Gdyby nie było
                chorych i lekarzy, nie potrzebne by były firmy farmaceutyczne, sale operacyjne
                i ich wyposażenie, i te wszystkie inne zabawki. I to jest jedyna logika w tym
                temacie. Wystarczy odrobina wyobraźni... Taki idealny świat, w którym wszyscy
                są zdrowi.... po co im lekarz??? :)
                Wam jest potrzebny dystans do siebie i sporo poczucia humoru, bardzo dużo
                poczucia humoru.
                • sonic84 Re: szanuj lekarza swego bo możesz mieć gorszego 26.06.07, 22:08
                  Byłam w wielu krajach i nie tylko Europy.
                  > I szczerze mówiąc nie zauważyłam jakiejś szczególnej różnicy.
                  > Wszystko zależy od miejsca, od wielkości miasta, od dzielnicy, itp.
                  > Może masz pecha trafiając na wyjątkowo niegrzecznych ludzi, a może Twoje
                  > poirytowanie jest procesem ciągłym w czasie i niestety wywołujesz określone
                  > reakcje.

                  No widzisz ja również byłam i w dalszym ciągu bywam.I różnicę widzę ogromną.Tak
                  mam pecha-w trakcie studenckich praktyk w warszawskich szpitalach stykam się z
                  ludzmi jak to ujęłaś "wyjątkowo niegrzecznymi" (jakieś 90%) w każdym tego slowa
                  znaczeniu.Wątpię żebyś nie zauważyła różnicy pomiędzy społeczeństwem polskim a
                  przykladowo-brytyjskim czy wloskim albo francuskim.Być może nigdzie tak naprawdę
                  nie byłaś,albo nie masz zmysłu obserwacji...

                  Przekonanie, że w Polsce są jakoś szczególnie prostaccy ludzie jest błędne.
                  > Ja z obserwacji kolejkowych w kilku szpitalach nie zauważyłam ani chamstwa, ani
                  >
                  > buractwa. Ale może nie wywołuję negatywnych emocji swoim zachowaniem :)

                  No cóż,ja wielokrotnie a to dlatego ,że nie stoję tylko kolejce,ale jestem już
                  jedną noga po tej drugiej stronie.Oczywistym jest,że ktoś kto na codzień bywa
                  szpitalu i towarzyszy lekarzom ma znacznie bogatsze doświadczenie w tej materii
                  ,niż ktoś,kto raz na jakiś czas stoi w kolejce ,prawda...?A to że nikogo nie
                  drażnisz należy sobie chwalić.Niestety,Polska słynnie z chamstwa.Nie pisze tego
                  jako ktoś ,kto co jakiś czas zrobi sobie zagraniczny wypad.Nie obracam się w
                  kręgu tylko i wyłącznie Polaków.To,co bardzo często słyszę z ust
                  młodych,wykształconych cudzoziemców a propos mojego kraju i jego mieszkańców
                  często napawa mnie smutkiem.


                  Cóż.. oczywiście specjalista od marketingu przez jakiś czas i z użyciem sporych
                  >
                  > środków może wywołać popyt na jakąś usługę, ale z reguły jest tak, że to popyt
                  > kreuje podaż... Gdyby nie było chorych, nie byłoby lekarzy. Gdyby nie było
                  > chorych i lekarzy, nie potrzebne by były firmy farmaceutyczne, sale operacyjne
                  > i ich wyposażenie, i te wszystkie inne zabawki.

                  Gdyby nie było chorych nie byłoby lekarzy.Gdyby nie byłoby lekarzy,sporej części
                  z nas już by nie było.:D.I można tak dalej-gdyby nie było wody...itd.Myślenie
                  bezcelowe i bezsensowne.Skomentowałam w poprzednim poście.

                  Wystarczy odrobina wyobraźni... Taki idealny świat, w którym wszyscy
                  > są zdrowi.... po co im lekarz??? :)
                  > Wam jest potrzebny dystans do siebie i sporo poczucia humoru, bardzo dużo
                  > poczucia humoru.

                  Pisząc o idealnym świecie masz na myśli jakąś swoja fantazję?Jakim
                  wam?-zabrzmiało jak na wiecu partyjnym...Dystans do siebie jest potrzebny
                  każdemu, bez wzgledu na wiek i zawód,podobnie jak umarkowane,zdrowe poczucie
                  humoru.To są ogólniki ,które nie mogą pretendować do miania argumentów w tej
                  dyskusji :D.
                  • co_dzienna Re: szanuj lekarza swego bo możesz mieć gorszego 27.06.07, 00:51
                    Studentka :-)
                    Ciekawe, czy z rodziny lekarskiej?
                    Nie masz racji. Polacy to bardzo pracowity i spokojny naród. Serdeczny i wesoły.
                    A to tutaj to nie dyskusja, a pyskówka napędzana przez takie pannice jak Ty.
                    "perły przed wieprze" napisała autorka wątku... chamstwo pierwszej klasy. Słoma
                    pewnie z trampek wyłazi...
                    I jeżeli 90% społeczeństwa według twojej nieubłaganej logiki jest buractwem,
                    lekarzy to też dotyczy... Może ci Polacy słynący z chamstwa to twoi koledzy ze
                    studiów :-)
                    Mieszkałam trochę w NY, w wielu miastach niemieckich, trochę we Włoszech. Mam
                    rodzinę w Szwecji i w Kanadzie. W Szwecji mieszkałam trochę. WYcieczek po
                    Europie i Afryce nie liczę. Wszędzie są bogaci i biedni, z przewagą biednych i
                    często rozgoryczonych, co się przekłada na zachowanie. NY i jego biedne
                    dzielnice. Kultura, że hej. Południowe Włochy :-)). Młodzi Niemcy, niemieccy
                    Turcy - wyjątkowa kultura, na każdym kroku.
                    W tych jak się tu zachwycasz zacodnich kulturach spróbowałby jakikolwiek
                    lekarz, czy pielęgnierka/pielęgniarz być niegrzeczny, opryskliwy dla innego
                    człowieka - pacjenta ... co w Polsce jest na porządku dziennym. Trwałoby to
                    bardzo krótko.

                    Jeżeli chcesz być kimś w dorosłym życiu, musisz zmienić nastawienie.
                    A to co napisałam to nie ogólniki, a mądra rada. Łatwiej ci będzie żyć.
                    Pozytywny stosunek do świata to podstawa. A brak poczucie humoru to straszna
                    wada.
                    No chyba, że masz wszystko gdzieś, bo tatuś i mamusia mają kupę kasy i zawsze
                    gdzieś Cię wkręcą...
                    Jesteś już jedną nogą po drugiej stronie :-)) grratulacje :-)
                    Piszesz, piszesz i sama nie wiesz co, tak byle pisać. Zajmij się czymś
                    pożytecznym, może wolontariat w jakimś hospicjum? Dla równowagi psychicznej...
                    • 1951b Re: szanuj lekarza swego bo możesz mieć gorszego 27.06.07, 01:26
                      Sonic84 napisała:
                      >Widzisz sprytnie usiłujesz odrócić dyskuscję od meritum sprawy.To co napisałeś
                      >można odnieść do każdego zawodu (zamiast słowka lekarz
                      >podstawić-sekretarka,policjant,urzędnik,nauczyciel,budowniczy i tak dalej).

                      Wątek jest o lekarzach, więc napisałam:
                      „Prawda jest taka, że niestety nie da się niektórych lekarzy szanować, nawet
                      gdyby człowiek bardzo chciał”.

                      Fakt w każdym zawodzie są „czarne owce”.

                      Sonic84, co to zmieni, jeżeli napiszę, że niektórych lekarzy (jak też
                      sekretarek, policjantów, urzędników, nauczycieli, budowniczych i Bóg wie, kogo
                      jeszcze) nie da szanować.
                      Czy to ma jakieś znaczenie?
                      Czy chcesz przez to powiedzieć, że skoro w innych zawodach są ludzie, których
                      nie można szanować to lekarze też mogą byc tacy i to nie przeszkadza?

                      >I parafrazując ciebie-czy można sznować takich ludzi (w domyśle
                      >oszustów,chamów,ignorantów)tylko dlatego że są,.,PACJENTAMI?

                      Problem polega na tym, że ludzie nie szanują się nawzajem.
                      Należy piętnować oszustwo, chamstwo i ignorancję ludzi, ale leczyć ich trzeba.
                      Chyba zdajesz sobie z tego sprawę, że pacjentem może być każdy, począwszy od
                      króla skończywszy na żebraku.
                      Chcesz być lekarzem, to musisz wiedzieć, że lekarz powinien zawsze wypełniać
                      swoje obowiązki z poszanowaniem człowieka.
                      Lekarz to zawód zaufania społecznego i nie każdy niestety do tego zawodu sie
                      nadaje. Wniosek jest taki, że część ludzi będących lekarzami powinna zrezygnować
                      z tego zawodu. Zyskałoby środowisko a pacjenci byliby bardziej bezpieczni.
                      Często lekarze podkreślają, że stanowią elitę. To chyba do czegoś zobowiązuje,
                      nieprawdaż?



                    • sonic84 Re: szanuj lekarza swego bo możesz mieć gorszego 28.06.07, 15:37
                      Studentka :-)
                      > Ciekawe, czy z rodziny lekarskiej?
                      > Nie masz racji. Polacy to bardzo pracowity i spokojny naród.

                      Zawody ,które wykonują czlonkowie mojej rodziny nie mają wpływu na mój
                      światopogląd.Polacy są postrzegani jako ludzie agresywni,cierpiący na ciężką
                      ksenofobię i wyjątkowo sfrustrowani.

                      A to tutaj to nie dyskusja, a pyskówka napędzana przez takie pannice jak Ty.

                      Ale musiało cię dotknąć to,co napisałam ;))).Naprawdę tracisz kompletnie fason i
                      w swojej wścieklosci nie jesteś w stanie popracować nad inteligentnym argumentem.

                      Słoma
                      >
                      > pewnie z trampek wyłazi...

                      Trampek nie noszę ;0 preferuje eleganckie butki.Co do słomy.. cóż pękami wystaje
                      ale najczęsciej z brudnych przenoszonych butów polskich pacjentów (nad czym
                      ubolewam).

                      > Mieszkałam trochę w NY, w wielu miastach niemieckich, trochę we Włoszech. Mam
                      > rodzinę w Szwecji i w Kanadzie. W Szwecji mieszkałam trochę. WYcieczek po
                      > Europie i Afryce nie liczę.

                      Ok dzięki za sprawozdanie z wycieczek.Problem polega na tym że ty kompletnie nie
                      rozumiesz o czym piszę.Nie biorę pod uwagę krajów trzeciego świata,które są
                      odrębne kulturowo od Europy.Biorę pod uwagę zachodnią Europę bo tylko z nia jest
                      sens Polską porównywać.No i w tym porównaniu wypada słabiutko-zapewne dlatego że
                      nasze społeczeństwo zostało "wyprane" calkowicie z klasy społecznej zwanej
                      inteligencją.Czy teraz zrozumiałaś?

                      W tych jak się tu zachwycasz zacodnich kulturach spróbowałby jakikolwiek
                      > lekarz, czy pielęgnierka/pielęgniarz być niegrzeczny, opryskliwy dla innego
                      > człowieka - pacjenta ... co w Polsce jest na porządku dziennym. Trwałoby to
                      > bardzo krótko.

                      Wiesz w zachodnich kulturach (jakich kulturach?KULTURZE ;) )jeśli pacjent przez
                      moment zachował by się jak ten polski, to blyskawicznie zostałby wyprowadzony
                      przez ochronę lub wylądowałby w rękach policji.O wizycie nie byloby już
                      mowy.Piszesz o opryskliwości lekarzy i pielęgniarek-ok rozumiem skończyłąs
                      medycynę/pielęgniarstwo,jesteś sama lekarzem /pielęgniarką masz spore
                      doświadczenie w tej dziedzinie ,tak? A może tak ja studiujesz medycynę..Też nie?
                      To dlaczego wypowiadasz się na temat ,o którym nie masz pojęcia?Uważasz że
                      polscy pacjenci są ok? Ile ich wżyciu widziałaś?ja widuję codziennie podczas
                      roku akademiskiego i również w wakacje podczas praktyk.No ale tylko głupiec może
                      wypowiadać się na temat o którym nie ma zielonego pojęcia i to jeszcz z takim
                      przekonaniem.To jest taka typowo polska ignorancja.

                      Jeżeli chcesz być kimś w dorosłym życiu, musisz zmienić nastawienie.A to co
                      napisałam to nie ogólniki, a mądra rada. Łatwiej ci będzie żyć.
                      > Pozytywny stosunek do świata to podstawa. A brak poczucie humoru to straszna
                      > wada.

                      Gdybym miała w twoim wieku wypisywać takie rzeczy jak ty,to uznałabym że
                      poniosłam calkowitą,intelektualną porażkę.Faktycznie brak poczucia humoru tov
                      okropna wada ,ale jaki związek z dyskujsą ma to wyrwane z kontekstu zdanie?Czy
                      ty wiesz co oznacza spójność tekstu?

                      No chyba, że masz wszystko gdzieś, bo tatuś i mamusia mają kupę kasy i zawsze
                      > gdzieś Cię wkręcą...

                      Brak kasy w młodości to twój kompleks? Rozumiem komuna i te sprawy ..teraz jest
                      już inaczej -jeśli masz wiedze,dobre studia,umiejętności i umiesz myśleć
                      samodzielnie wszędzie dostaniesz robotę.Nepotyzm jest ostatnio rzadkością.

                      Piszesz, piszesz i sama nie wiesz co, tak byle pisać. Zajmij się czymś
                      > pożytecznym, może wolontariat w jakimś hospicjum? Dla równowagi psychicznej...

                      Jeszcze wypieki ci z twarzy nie zeszły?Współczuję .Myślę że osoba w twoim wieku
                      powinna ciut więcej od siebie wymagać.Ja nie zniżam poziomu dyskusji do tego
                      ,który usiłujesz mi narzucić bo w ten sposób poniżyłabym siebie.Mnie zależy na
                      rzeczowej wymianie argumentów ,na doroslej dyskusji.Ty poprzez jakieś
                      nietrafione,osobiste "wycieczki" usiłjesz mnie dotknąć.Tracisz czas bo to jest
                      niestety niemożliwe.Wyrastam ponad ciebie i patrzę na twoje wpisy z góry.To
                      taj,jakby male dziecko chciało mnie obrazić-absurd.Ja ci życzę abyś wreszcie
                      ..dorosla.

                      • co_dzienna Re: szanuj lekarza swego bo możesz mieć gorszego 28.06.07, 16:18
                        ... już... ulżyło?? :-)
                        Gdybyś potraiła czytać ze zrozumieniem to nie wysuwałabyś wniosków o moim
                        statusie materialnym :)
                        Obrazić cię też nie miałam zamiaru, bo po co? jesteś mi całkowicie obojętna
                        jako jeszcze jeden oszołom internetowy, twoje przydługie wypowiedzi jasno
                        określają kim jesteś :). Kimś kto sypie perły przed wieprze :-).
                        Ja jestem wieprzem i OK! księżniczko.
                        A w temacie - napiszę to jeszcze raz... jeżeli chcesz pracować choćby w
                        Niemczech zmień nastawienie do ludzi, bo twoja praca będzie krótkotrwałym
                        epizodem. I tyle.
                        A jeżeli Szwecja i Niemcy to według ciebie kraje 3 świata to gratuluję
                        wykształcenia :-). Gadasz zupełnie jak przeciętny Amerykanin :-D
                        • sonic84 Re: szanuj lekarza swego bo możesz mieć gorszego 28.06.07, 19:02
                          .. już... ulżyło?? :-)
                          > Gdybyś potraiła czytać ze zrozumieniem to nie wysuwałabyś wniosków o moim
                          > statusie materialnym :)

                          Stosujesz moje argumenty jako własne.W tym wieku powinnaś wykazać się większą
                          pomysłowością.

                          esteś mi całkowicie obojętna
                          > jako jeszcze jeden oszołom internetowy, twoje przydługie wypowiedzi jasno
                          > określają kim jesteś :). Kimś kto sypie perły przed wieprze :-).

                          Wypisujesz tutaj niespojne elaboraty.Uważam że twoje wpisy są infantylne.Możesz
                          mnie nazywać oszołomem m,jeśli przyniesie ci to ulgę,ale jak napisałam nie
                          możesz mnie tym urazić ponieważ cię za "równoprawnego' partnera do dyskusji.Być
                          może usiłujesz sprowadzić rozmowę do dennego poziomu ale jak już zaznaczyłam,ja
                          ponad ten wyrastam.jeśli mmnie dogonisz,możemy rozmawiać.

                          A w temacie - napiszę to jeszcze raz... jeżeli chcesz pracować choćby w
                          > Niemczech zmień nastawienie do ludzi, bo twoja praca będzie krótkotrwałym
                          > epizodem. I tyle.

                          Nic nie piszę o moim nastawieniu do ludzi.Nie wiem jak można na podstawie
                          tego,co napisałam wysnuć taki wniosek.Nie należę do osób posługujących się
                          eufenizmami.Nazywam rzeczy po imieniu i nigdy też nie pozwoliłam ani nie pozwolę
                          sobie na epatowanie w mojej obecności chamstwem.Nie zamierzam również skazać
                          się (do końca życia) na ciągłe i wyczerpujące poskramianie prostackich zachowań
                          pacjentów ani ich moralną re-edukacj ę.Po studiach ja i moi koledzy/koleżanki
                          chcemy leczyć a nie marnować energię i czas na czynności ,które wymieniłam w
                          poprzednim zdaniu. Naprawdę proszę o myślenie przy czytaniu,inaczej taka wymiana
                          postów nie ma sensu.Wiem że zagranicą (bo już mam na tym polu doświadczenie)
                          stosunek pacjenta wobec lekarza znacznie odbiega od tego,jaki obserwuje w
                          Polsce.Podejrzewam,że znakomita większość polskich pacjentów została by wykopana
                          przez ochronę,jeśli chodz przez chwilę zachowywała by się tak,jak w polskim
                          szpitalu/przychodni.(sama wielokrotnie ,będąc na obczyznie odczuwałam wstyd z
                          powodu zachowań swoich rodaków i nie mówię tutaj o bezdomnych emigrantach
                          uciekających w alkohol...).


                          Gadasz zupełnie jak przeciętny Amerykanin :-D

                          A kto jest teraz przeciętnym amerykaninem? hehe jeśli porównujesz mnie do
                          mózgowców-azjatów to przyjmę to jako komplement.

                          P.S nie potrafiłaś zbić zadnego,ale to powtarzam,zadnego argumentu z moich
                          poprzednich postów.Przyslowiowa piana ,która toczy ci się z ust przysloniła ci
                          zdolność do jasnego myślenia.Napisałam samą prawdę.Jeśli się z nią nie
                          zgadzasz,trudno.mas zprawo do życia w swoim idealnym światku,w ktorym polak jest
                          szanowanym,szlachetnym obywatelem świata i przy okazji pernametnie krzywdzonym
                          pacjentem.Rola zlego wilka przypada oczywiscie pracownikow slużby zdrowia.Życie
                          szybko zweryfikuje twoje absurdalne wyobrażenia i to może być bolesne.

                          A jeżeli Szwecja i Niemcy to według ciebie kraje 3 świata to gratuluję
                          > wykształcenia :-). Gadasz zupełnie jak przeciętny Amerykanin :-D

                          Miałam na myśli kraje afrykańskie,względnie biedne dzielnice Nowego Yorku,które
                          podawałaś jako przykład.

                          PS Nie widzę tutaj zadnego,sensownego argumentu,którym mogłabyś zbić


                          Ja jestem wieprzem i OK! księżniczko.

                          To twoje slowa.jesli się za takiego uważasz..coż..

    • szlachcic Re: Skoro my lekarze jesteśmy źli, 27.06.07, 10:30
      tunica napisał:

      > to niech naród obywa się bez nas. Chyba logiczne? Proponuję strajk PRAWDZIWY:
      > zero operacji (cięcia cesarskie, wyrostki i inne - wg. nieuków -
      > "błachostki"), zero transfuzji krwi (której i tak to "szlachetne
      > społeczeństwo" nie oddaje), zero pomocy WSZELKIEJ. A wczesniej zapowiedzieć
      > to, żeby "Prawi i Sprawiedliwi" rzadzący mieli czas na zorganizowanie
      > transportów (śmigłowce, samoloty) do np. Londynu. Wtedy okazałoby się, czy
      > nie opłaca się jednak uczciwie płacić polskim lekarzom w kraju a nie w
      > Anglii.

      to napisal lekarz
      hehehe
      elita
    • globerr Re: Skoro my lekarze jesteśmy źli, 27.06.07, 15:49
      A My inne grupy zawodowe proponujrmy dla lekarzy: zero energii elektrycznej,
      zero wody z wodociągow, zero wywożenia śmieci, zero opieki pedagogicznej nad
      dziećmi...
      idźmy dalej zero gaszenia pożarow, zero komunikacji jakiejkolwiek itp.
      Nie jestescie pępkiem świata.
      • sonic84 Re: Skoro my lekarze jesteśmy źli, 28.06.07, 15:39
        A My inne grupy zawodowe proponujrmy dla lekarzy: zero energii elektrycznej,
        > zero wody z wodociągow, zero wywożenia śmieci, zero opieki pedagogicznej nad
        > dziećmi...
        > idźmy dalej zero gaszenia pożarow, zero komunikacji jakiejkolwiek itp.
        > Nie jestescie pępkiem świata.

        Zero energii-zero operacji,w ten sposob skazałbyś wielu i siebie rownież na
        śmierć.Lekarza w ten sposó nie ukarzesz.
        • szlachcic Re: Skoro my lekarze jesteśmy źli, 28.06.07, 19:15
          sonic84 napisała:

          > Zero energii-zero operacji,w ten sposob skazałbyś wielu i siebie rownież na
          > śmierć.Lekarza w ten sposó nie ukarzesz.

          sonic84
          to tylko przyklad z ta energia, pewien skrot myslowy ktory powinnas jako osoba
          wyksztalcowna odczytac.
          jezeli nie rozumiesz to trzeba lopatologicznie
          kazdy zawod jest potrzebny, wasz, pielegniarki, sprzataczki, energetyka itd
          kazda prace powinnas szanowac lecz tu w Waszym srodowisku jest mniemanie ze
          jestescie Bogami
          stad wasza frustracja, jak Bog mozzarabiac 5tys? Bog powinien zarabiac ile
          zazada.
          tylko nie mow mi ze jestescie grupa zawodowa (ogolnie oczywiscie) szanujaca
          inne grupy zawodowe
          nie jest tajemnica ze nie szanujecie nawet pracy pielegniarek
      • lekel Re: Skoro my lekarze jesteśmy źli, 29.06.07, 15:30
        "A My inne grupy zawodowe proponujrmy dla lekarzy: zero energii elektrycznej,
        zero wody z wodociągow, zero wywożenia śmieci, zero opieki pedagogicznej nad
        dziećmi...
        idźmy dalej zero gaszenia pożarow, zero komunikacji jakiejkolwiek itp.
        Nie jestescie pępkiem świata."

        - za prad-place, za kanalize-place, za smieci-place, i jeszcze za gaz place, i
        na to mi wystarcza z polskiej pensji. a leczcie wy sie sami. ja moge smieci
        wywozic i tyle samo albo wiecej zarobie.
        • obs2 Re: Skoro my lekarze jesteśmy źli, 29.06.07, 19:13
          > Musze przyznac rację szlachcicowi. Najgorsze jest to, że obracam się w
          > środowisku lekarskim i sama będę lekarzem niedługo.

          to przestań truć albo zmień zawód.
          Malkontenctwo choćby po 5 latach pracy, to rozumiem. Ale przed jej podjęciem?
          Nie wróży najlepiej.
      • slav_ Re: Skoro my lekarze jesteśmy źli, 29.06.07, 15:16
        > a czy pacjenci nie płacą? Na NFZ co miesiąc schodzą składki, więc nie rozumiem
        > dlaczego pacjenci mają jeszcze dodatkowo płacic??

        A może po prostu płacą ZA MAŁO w stosunku do tego co chcą otrzymać?
        Przyszła Ci do głowy taka myśl ?
        Przetraw tę informację przyszła lekarko (?)
        • anies79 Re: Skoro my lekarze jesteśmy źli, 29.06.07, 20:32
          A CO Z TYMI, KTÓRZY CAŁE LATA NIE KORZYSTAJĄ ZE ŚWIADCZEŃ, GDZIE SIĘ PODZIEWAJĄ
          ICH PIENIĄDZE, BO CHYBA NIE SĄ ODKŁADANE NA TĄ CHWILĘ, KIEDY, AKURAT BĘDĘ
          MUSIELI SKORZYSTAĆ Z DANEGO ŚWIADCZENIE?
          nie wiem też co rozumiecie pod pojęciem MAŁO- prosty przkład: idziesz ze
          skierowaniem na badania, myślisz,że skoro masz skierowanie od lekarza to pewnie
          cały komplet badań masz refundowane, a tu raptem przy okienku dowiadujesz
          się ,że za to, za to, czy za tamto, trzeba zapłacić, bo NFZ refunduje Mocz,OB i
          Morfologię, bo kosztują 5zł, a to co droższe pacjent musi sam zapłacić.
          to się pytam na co idą pieniądze ze składek, skoro i tak za większość trzeba
          zapłacić?
          • franc_tireur Re: Skoro my lekarze jesteśmy źli, 29.06.07, 21:15
            > to się pytam na co idą pieniądze ze składek, skoro i tak za większość trzeba
            > zapłacić?

            Na refundację miesięcznej hospitalizacji bezrobotnego i bezdomnego alkoholika
            (doba szpitalna - 200 PLN, tomografia komputerowa głowy 300 PLN, inne
            prześwietlenia - 150 PLN, koszt transportu karetką R w trakcie dyżuru - 2x100
            PLN, koszta konsultacji 400 PLN, USG - 50 PLN, kołnierz ortopedyczny, który
            "zgubił" - 50 PLN, koszt samej antybiotykoterapii - 150 PLN, nie chce mi się już
            wypisywać kosztów pozostałych leków i przeprowadzonych tańszych badań -
            powiedzmy, że w przybliżeniu 1000 PLN; ceny, które podałam, są w dużym
            przybliżeniu, nie wspominam oczywiście o czymś tak nieistotnym jak koszty pracy
            personelu), którego cudem doprowadzono do pionu i wypisano i który po 48
            godzinach zostaje przyjęty ponownie w śpiączce po spożyciu alkoholu.
            • obs2 Re: Skoro my lekarze jesteśmy źli, 30.06.07, 11:46
              uwzględniając ten przykład i tak promowaną w tym kraju zasadę solidarności
              społecznej, moje poprzednie wyliczenia należy zmodyfikować i przyjąc 10 tys
              złotych miesięcznie jako składkę zdrowotną zabezpieczającą większość świadczeń
              płacącym, niepłacącym (w duchu solidarności), emerytom, rencistom, dzieciom
              itp.

              DOWOLNY CZYTELNIKU FORUM!
              JEŚLI NIE WYRAŻASZ GOTOWOŚCI DO PŁACENIA SKŁADKI RZĘDU 10 TYS MIESIĘCZNIE, NIE
              OCZEKUJ WIELE WIĘKSZEJ JAKOŚCI I DOSTĘPNOŚCI PUBLICZNEGO SYSTEMU OCHRONY
              ZDROWIA!

              To że za 60 razy mniejszą składkę jaką płacimy obecnie COKOLWIEK działa, to cud.
              Pora sobie uzmysłowić tą smutną prawdę.
          • obs2 Re: Skoro my lekarze jesteśmy źli, 30.06.07, 10:39
            Ręce opadają nie wiadomo który raz.

            > A CO Z TYMI, KTÓRZY CAŁE LATA NIE KORZYSTAJĄ ZE ŚWIADCZEŃ, GDZIE SIĘ
            > PODZIEWAJĄ ICH PIENIĄDZE,

            Wydawałoby się że osoba korzystająca z internetu zna podstawowe zasady
            ubezpieczenia, jednak okazuje się że nie. Składka zdrowotna jest rodzajem
            ubezpieczenia, którego jedynym złym podstawowym elementem jest to że jest
            obowiązkowe, to akurat jest złe. Ale w związku z tym, że jest to ubezpieczenie,
            to generalnie nadwyżki środków (gdyby były) to zysk, więc osoby zarządzające
            systemem mogą go przeznaczyć na rozwój, inwestycje, albo banknotami podpalać
            cygara i jest to OK. Oczywiście w tym przypadku nie do końca, bo jest to
            niestety państwowe. Ale nie zmienia to zasady - pieniądze "nie wykorzystane"
            przepadają z punktu widzenia osoby płacacej składki.

            > nie wiem też co rozumiecie pod pojęciem MAŁO- prosty przkład: idziesz ze
            > skierowaniem na badania, myślisz,że skoro masz skierowanie od lekarza to
            > pewnie cały komplet badań masz refundowane

            Cały komplet refundowanych badań można mieć.
            Tak krytykowane prywatne centra medyczne (krytkowane za mały zakres usług) mają
            jednak szeroką diagnosykę. Otóż znam firmę, w której mając złoty pakiet masz
            praktycznie 100 % diagnostyki dostępnej w Krakowie (to mała część tego co
            oferuje współczesna medycyna, ale jak na polskie warunki to trochę tego jest).
            Ale taki pakiet kosztuje 1400 zł miesięcznie.
            Składka zdrowotna na ZUS wynosi 180 zł miesięcznie. W tym masz jeszcze pomoc
            doraźną, specjalistów, szpital, Bóg wie co jeszcze. Parodia i paranoja.
            Proste wyliczenie pokazuje, że składka jakieś 5- 6 TYSIĘCY miesięcznie mogłoby
            rynkowo pokryć całe leczenie, ale też z licznymi wyjątkami (bez przeszczepu
            szpiku czy wątroby, bez leczenia dużych oparzeń 3 stopnia itd).
            Więc, Twoja żałosna rachityczna składka 180 zł jeśli wystarcza na cokolwiek, a
            nie przepada całkiem po drodze, to na kolanach dziękuj lekarzom że w ogóle cię
            przyjmują i godzą się pracować za te ochłapy.
            Powtórzę, Twoje oczekiwania wymagają składki 5 tysięcy miesięcznie. Masz
            gotowosć ją płacić? Jeśli nie i placisz 180 zł, to uznaj to za cud porównywalny
            z losem Kubicy, iż w ogóle z tego cokolwiek zostaje (mało z tym, że kwota
            prawie żadna, to ona jest dysponowana centralnie, np. do twojego lekarza POZ
            miesięcznie trafia z niej oszałamiające 5.50 albo 6 złotych!)

            > Morfologię, bo kosztują 5zł, a to co droższe pacjent musi sam zapłacić.
            > to się pytam na co idą pieniądze ze składek, skoro i tak za większość trzeba
            > zapłacić?

            No to powtórzę: taka morfologia wyczerpuje fundusze na Twoje leczenie w POZ na
            miesiąc!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            Weź pod uwagę fakty!
            • co_dzienna Re: Skoro my lekarze jesteśmy źli, 30.06.07, 13:54
              Otóż znam firmę, w której mając złoty pakiet masz
              > praktycznie 100 % diagnostyki dostępnej w Krakowie (to mała część tego co
              > oferuje współczesna medycyna, ale jak na polskie warunki to trochę tego jest).
              > Ale taki pakiet kosztuje 1400 zł miesięcznie.
              > Składka zdrowotna na ZUS wynosi 180 zł miesięcznie. W tym masz jeszcze pomoc
              > doraźną, specjalistów, szpital, Bóg wie co jeszcze. Parodia i paranoja.

              co do 100% dostępnej diagnostyki w prywatnej lecznicy z pewnością się mylisz.
              Chyba, że jest to jedyne w Polsce prywatne ubezpieczenie uwzględniające
              diagnostykę onkologiczną i genetyczną.
              Podaj prosze nazwę firmy, która to oferuje.

              Mylisz się również co do składki zdrowotnej. To nie jest 180 zł, a ok 9%
              wynagrodzenia miesięcznego, czyli z regułu dużo więcej, bo ta składka jest
              pobierana od każdego dochodu z wyj. umowy o dzieło.
              Więc czasem dochodzi sie (lub przekracza) niestety do podobnej wielkości
              składki jak ta w prywatnym ubezpieczeniu.
              Mając za to wszystko za darmo, jednak beż możliwości skorzystania, gdy
              potrzebujesz.
              Np. pół roczny termin na wizytę u ortopedy, jakość "państwowych" plomb, itp.
              Tak więc człowiek trochę majętniejszy niż przeciętnie, finansuje innych i
              dopłaca gdy potrzebuje do swojego leczenia.
              Ma szansę "zwrotu" z systemu wyłącznie w wypadku poważniejszej choroby.

              I nie zapominaj, że Wy ciągle, jako "służba zdrowia" omijacie kolejki... , co
              też wpisuje się w chory system. Jeżeli mało zarabiacie, to Wasze składki są w
              związku z tym również nędzne. Jesteś dobra z matematyki, to policz 1200 zł * 9%
              = miesięczna składka pracownika służby zdrowia... I nie wypominaj nikomu, że
              płaci 180 zł, czyli więcej...
              • obs2 Re: Skoro my lekarze jesteśmy źli, 30.06.07, 21:18
                > co do 100% dostępnej diagnostyki w prywatnej lecznicy z pewnością się mylisz.
                > Chyba, że jest to jedyne w Polsce prywatne ubezpieczenie uwzględniające
                > diagnostykę onkologiczną i genetyczną.

                Najprawdopodobniej masz rację, tzn. jakaś tam diagnostyka onkologiczna jest
                (myślę że takie immunofenotypowanie spokojnie), ale oczywiście nie najdroższe
                badania. Ale na co to jest dowód? Ano na moją tezę: moja umownie podana kwota
                10 tys miesięcznie staje się coraz mniej wzięta z księżyca. To zresztą wiemy
                wszyscy: koszty są niebotyczne.

                > Mylisz się również co do składki zdrowotnej. To nie jest 180 zł, a ok 9%
                > wynagrodzenia miesięcznego, czyli z regułu dużo więcej,

                Każdy płaci tyle ile chce. Można płacić 180 zł miesięcznie. Oczywiście nie ma
                wtedy urlopów itd. Etat daje urlopy, ale zabiera wyższą składkę, to jasne.

                > Np. pół roczny termin na wizytę u ortopedy

                Składka w Anglii jest średnio jednak znacznie znacznie wyższa, a terminy
                dłuższe. I co? Jajco. Dajesz kolejne dowody na niezwykle dobre działanie
                polskiego systemu, a raczej LUDZI go tworzących!

                > Tak więc człowiek trochę majętniejszy niż przeciętnie, finansuje innych i
                > dopłaca gdy potrzebuje do swojego leczenia

                Tak stanowi prawo tego państwa. Ani lekarz, ani minister zdrowia, ani NFZ nie
                jest temu winny. Ja z całego serca jestem przeciwny temu, ale pamiętajmy o
                wszystkich skutkach systemu liberalnego (nieubezpieczeni ludzie umierający w
                majestacie prawa na ulicy).

                > Jeżeli mało zarabiacie, to Wasze składki są w
                > związku z tym również nędzne

                I w związku z tym nie oczekuję cudów od tego systemu, w przeciwieństwie od
                ciebie (np. cud polegający na mniejszej niż półroczna kolejka do ortopedy,
                doprawdy, niektórym się poprzewracało z tego dobrobytu ;-).




                • co_dzienna Re: Skoro my lekarze jesteśmy źli, 30.06.07, 21:49
                  > I w związku z tym nie oczekuję cudów od tego systemu, w przeciwieństwie od
                  > ciebie (np. cud polegający na mniejszej niż półroczna kolejka do ortopedy,
                  > doprawdy, niektórym się poprzewracało z tego dobrobytu ;-).

                  Nie odniosłeś się jednak do pewnego przywileju ciągnącego się od czasu
                  komunizmu: "służba zdrowia poza kolejką"..
                  Gdybyście musieli korzystać z leczenia na równych prawach co reszta, więcej by
                  było zrozumienia.:)
                  A nazwa firmy z tym wspaniałym ubezpieczeniem? Chciałabym bardzo przeczytać OWU
                  tej oferty.
        • izolda201 Re: Skoro my lekarze jesteśmy źli, 01.07.07, 11:48
          po podliczeniu moim rodzicom schodzi składka roczna na NFZ w wysokosci 5 tys
          złotych. I co za to mają. Półroczne czekanie do specjalisty. Specjalista żaden.
          Następnie wydawanie pieniędzy na prywatnego lekarza. A co do pana, który
          proponuje zmiane zawodu...Niestety są lekarze i lekarze. jak tos jest chamem, to
          chamem do końca będzie.
      • tunica Re: Skoro my lekarze jesteśmy źli, 30.06.07, 08:41
        Oczywiście z ustawowymi procentami za zwłokę... To za pieniądze lekarzy,
        pielęgniarek, połoznych i innych białych pracowników a także wyzyskiwanych
        nauczycieli zrestrukturyzowano przemysł i bankowość a następnie rozdano darmowe
        akcje ich pracownikom. A co nam? Figa! I gorzej niż figa: za ratowanie zdrowia
        i życia - oplucie!
          • franc_tireur Re: Skoro my lekarze jesteśmy źli, 30.06.07, 15:58
            Szlachcicu, co Ty bredzisz?

            > to z moich pieniedzy zadluzenie ktore generujecie splaca panstwo

            NFZ podpisuje ze mną kontrakt na 300 operacji usunięcia wyrostka robaczkowego w
            danym roku. Do października usunęłam tych wyrostków 300. W listopadzie
            przyjeżdża z ostrym zapaleniem wyrostka Szlachcic - wije się z bólu i jeśli go
            nie zoperuję umrze. Co mam zrobić? Usuwam wyrostek na kredyt, mimo, że NFZ mi za
            to już nie zapłaci. W ten sposób generuję dług.
            Co proponujesz?
            Dać umrzeć w męczarniach Szlachcicowi?
            Jeśli nie, kto, na Boga, ma zapłacić za to, że zoperowałam Szlachcica, choć nie
            powinnam, bo "generuję dług", za który wdzięczny za uratowanie życia Szlachcic
            opluje mnie w internecie?
            • szlachcic Re: Skoro my lekarze jesteśmy źli, 30.06.07, 17:58
              franc_tireur napisała:

              > Co proponujesz?
              > Dać umrzeć w męczarniach Szlachcicowi?
              > Jeśli nie, kto, na Boga, ma zapłacić za to, że zoperowałam Szlachcica, choć
              nie
              > powinnam, bo "generuję dług", za który wdzięczny za uratowanie życia Szlachcic
              > opluje mnie w internecie?

              podejmuje walke
              wiec przyjezdzam do szpitala i mowisz mi ze nie usuniesz bo skonczyl sie limit
              a ja zapytam dlaczego nie,przeciez place skladke nie korzystalem opieki
              zdrowotnej przez X lat. dlaczego nie dbacie o najlepszego klienta jakiego mozna
              sobie wyobrazic?
              i w bolu zapytam dlaczego wasz szpital generuje dlugi a taki sam leczacy to
              samo w miescie obok nie?
              i do problemu
              przeciez Wy walczycie dzisiaj tylko o kase dla siebie a zmiany organizacyjne o
              ktorych mowicie doczepiliscie dla poprawienia wizerunku
              doskonale wiesz jaki jest moj punkt widzenia. moge nawet doplacac byle nie w
              ten syf jaki tworzycie, nie chce placic wiekszych podatkow aby wiecej kasy
              wplynelo na leczenie abys jakis lekarz mogl przypisac mi na recepcie lek X a X
              dlatego ze byli u niego z tej firmy farmaceutycznej i dali kase albo ma
              wycieczke.
              tak doprowadziliscie ten kraj do stanu w ktorym najbiedniejszy obywatel UE
              wydaje najwiecej na leki w UE.
              dlaej mam wymieniac cegielki burdelu jaki tworzycie?
              • franc_tireur Re: Skoro my lekarze jesteśmy źli, 30.06.07, 20:39
                przeciez place skladke nie korzystalem opieki
                zdrowotnej przez X lat. dlaczego nie dbacie o najlepszego klienta jakiego mozna
                sobie wyobrazic?

                Wszystkie pieniądze z Twojej składki poszły na leczenie Twojego sąsiada rolnika
                i kilku bezrobotnych z Twojej dalszej rodziny. Nie masz nic - instytucja, której
                zleciłeś przekazywanie mi swoich pieniędzy nie chce za Ciebie zapłacić. Jakim to
                jesteś niby klientem?
                <tu następuje pusty śmiech>

                dlaczego wasz szpital generuje dlugi a taki sam leczacy to
                > samo w miescie obok nie?

                Bo my Cie przyjmujemy, a z tamtego drugiego właśnie Cię odesłano do nas.

                > tak doprowadziliscie ten kraj do stanu w ktorym najbiedniejszy obywatel UE
                > wydaje najwiecej na leki w UE.
                > dlaej mam wymieniac cegielki burdelu jaki tworzycie?

                > tak doprowadziliscie ten kraj do stanu w ktorym najbiedniejszy obywatel UE
                > wydaje najwiecej na leki w UE.

                Najbiedniejszy obywatel Unii wydaje najwięcej na leki BEZ RECEPTY przepisane
                przez goździkową. Lek wypisany przez lekarza może zawsze zamienić w aptece na
                tańszy odpowiednik.

                > dlaej mam wymieniac cegielki burdelu jaki tworzycie?

                Zamiast powielać od zawsze te same bzdurne komunały, które nic nie znaczą z
                rodzaju "wy, lekarze, generujecie dług" napisz mi konkretnie, jak to ja ten dług
                generuję. Jestem pracownikiem szpitala. Przychodzę rano do pracy, słucham na
                odprawie co wydarzyło się na dyżurze, idę na oddział, badam wszystkich
                pacjentów, potem modyfikuję ich leczenie, jeśli trzeba (korzystam z leków
                dostępnych na oddziale - zwykle są to leki jak najtańsze w swojej klasie i nie
                ja decyduję o ich wyborze) i planuję badania, potem zabieram się do pisania
                wypisów i dekursusów, dzwonię w sprawie konsultacji lub wyników badań i w
                zależności od ich wyników znów ewentualnie modyfikuję leczenie, w międzyczasie
                przyjmuję nowych pacjentów.
                Jak to ja generuję te długi konkretnie, wytłumacz mi - przecież się na tym znasz.
                • szlachcic Re: Skoro my lekarze jesteśmy źli, 30.06.07, 21:11
                  franc_tireur napisała:

                  > Wszystkie pieniądze z Twojej składki poszły na leczenie Twojego sąsiada
                  >rolnika i kilku bezrobotnych z Twojej dalszej rodziny. Nie masz nic

                  nie wiem czy z premedytacja mowisz polprawdami czy po prostutak myslisz
                  wiec od poczatku
                  z punktu widzenia mojego a tak powinienem byc traktowany przez system opieki
                  zdrowotnej w powuzszym przypadku jestem idealnym klientem
                  musi byc indywidualne "patrzenie" na pacjenta z wielu waznych powodow w tym z
                  powodow finansowych w ktorym miesci sie naduzywanie korzystania z sluzby zdrowia
                  sytuacja jest dokladnie ta sama jakby rozliczac caly blok ze zuzycia wody czy
                  tez indywidualnie

                  > Bo my Cie przyjmujemy, a z tamtego drugiego właśnie Cię odesłano do nas.

                  znowu mowisz polprawdami wiec trudno dyskutowac

                  > Najbiedniejszy obywatel Unii wydaje najwięcej na leki BEZ RECEPTY przepisane
                  > przez goździkową. Lek wypisany przez lekarza może zawsze zamienić w aptece na
                  > tańszy odpowiednik.

                  statystyka dotyczy wszystkich lekow i tych kupowanych bez recepty na ktory tez
                  macie wplyw

                  > Najbiedniejszy obywatel Unii wydaje najwięcej na leki BEZ RECEPTY przepisane
                  > przez goździkową. Lek wypisany przez lekarza może zawsze zamienić w aptece na
                  > tańszy odpowiednik.

                  jestes niesamowity
                  jak myslisz ilu pacjentow pyta w aptece o mozliwosc nabycia innego leku?
                  1%? Domyslasz sie dlaczego?
                  Jezeli tak jest dlaczego sami nie chcecie przepchnac tego dobrego pomyslu z
                  wypisywaniem nazw chemicznych na recepcie tak jak jest wszedzie
                  ciezko z Toba dyskutowac
                  • franc_tireur Re: Skoro my lekarze jesteśmy źli, 30.06.07, 21:47
                    > z punktu widzenia mojego a tak powinienem byc traktowany przez system opieki
                    > zdrowotnej

                    Co to ma niby znaczyć?
                    Gdzie jest napisane "system opieki zdrowotnej powinien traktować Szlachcica z
                    punktu widzenia jego"? W Starym testamencie gdzieś? Przyznaję się do ignorancji
                    - przez wszystkie księgi nie udało mi się przebrnąć.

                    w powuzszym przypadku jestem idealnym klientem

                    Niby czemu? Z Twojego punktu widzenia ktoś, kto nie ma pieniędzy na zapłacenie
                    za wykonywaną przez ciebie pracę jest idealnym klientem? Interesujące. Gdzie
                    konkretnie pracujesz?

                    > musi byc indywidualne "patrzenie" na pacjenta z wielu waznych powodow w tym z
                    > powodow finansowych

                    Ty pamiętasz jeszcze z lekcji geografii w jakim punkcie na mapie żyjesz?
                    Od kiedy to w Polsce można patrzeć na pacjenta indywidualnie "z powodów
                    finansowych"?
                    Czytałeś chociaż raz konstytucję RP?

                    > sytuacja jest dokladnie ta sama jakby rozliczac caly blok ze zuzycia wody czy
                    > tez indywidualnie

                    Misiu, zrozum rzecz zasadniczą - w ustawie zasadniczej kraju, w którym żyjesz,
                    za świadczenia zdrowotne rozlicza się tak, jakby rozliczało się wspólnie cały
                    blok za zużytą wodę!!! I nie lekarze to wymyślili. Lekarze przeciwko temu
                    protestują. Nie wiesz takich podstawowych rzeczy, a wymądrzasz się na temat
                    systemu ochrony zdrowia?

                    > jak myslisz ilu pacjentow pyta w aptece o mozliwosc nabycia innego leku?
                    > 1%? Domyslasz sie dlaczego?

                    Pewnie z tego samego powodu, dla którego pacjenci nie wiedzą, gdzie szukać
                    pomocy w razie kłopotów zdrowotnych po g. 18.00, mimo że na każdym ośrodku POZ
                    wisi tabliczka, która o tym informuje.

                    No i jak ja ten dług generuję konkretnie, bo umieram z ciekawości.
                    • p.atryk Kolejny raz to "generowanie dlugow" 30.06.07, 22:04
                      Co powiedzial "swiety autorytet" Religa?
                      Powiedzial,ze na dzis brakuje 9 mld zl w skali kraju dla zapewnienia
                      funkcjonowania systemu NA OBECNYM POZIOMIE! To jest ca. 20-25% DEFICYTU
                      FINANSOWEGO !
                      Czy rok temu tego deficytu nie bylo? BYL! A dwa lata temu,a piec lat temu? TEZ!
                      To skad to zdziwienie,ze sa dlugi???
                      Albert Einstein: "Dwie sa rzeczy nieskonczone - wszechswiat i glupota
                      ludzka. ...
                        • p.atryk Re: Kolejny raz to "generowanie dlugow" 30.06.07, 22:15
                          tunica napisał:

                          > Dlatego twierdzę: pan prof. Zbigniew Religa zajmujący pierwsze miejsce w
                          > rankingach zaufania społecznego to najzwyklejszy, komunistyczny OSZUST.

                          Religa popelnil wiele bledow na stanowisku ministra, mozna mu zarzucic
                          kunktatorstwo, oportuzizm, pozorowanie dzialan czy brak kompetencji.Ale wazam,
                          ze okreslenie "oszust" jest nieuzasadnione .
                          • szlachcic Re: Kolejny raz to "generowanie dlugow" 01.07.07, 12:59
                            > Religa popelnil wiele bledow na stanowisku ministra, mozna mu zarzucic
                            > kunktatorstwo, oportuzizm, pozorowanie dzialan czy brak kompetencji.Ale wazam,

                            Religa jest waszym kumplem po fachu, za doradcow ma tez Waszych kumpli po fachu
                            zapewniam Was ze wszystko poza ponad zagwarantowanymi pieniedzmi lezy w rekach
                            Waszych kumpli po fachu - WSZYSTKO
                            i nalezy sobie zadac pytanie czy totalny burdel czyli marnotrastwo pieniedzy i
                            inne patologie sa wina ministra?
                            nie, znaczna czesc tego burdelu to wasza mentalnosc i patologie jakie sie z tym
                            wiążą
                            ja mam do Religi pretensje jedynie za to ze po tylu miesiacach nie podal listy
                            szpitali do odstrzalu
                            ale moze teraz kiedy jeden szpital bedzie zamykany a inne strajkuja nrdzie
                            latwiej politycznie podjac taka decyzje - bo ta decyzja ma juz zwiazek z
                            polityka
                      • franc_tireur Re: Kolejny raz to "generowanie dlugow" 30.06.07, 22:13
                        Kurde, ale to wszystko przeze mnie może...
                        Przychodzę do pracy, zakładam chałat biały - jak rzeźnik - i knuję...i
                        generuję...i patrz - 9 miliardów wygenerowałam..ufff...
                        Wciąż tylko chciałabym przeczytać plastyczny opis tego generowania spod
                        zręcznych palców Szlachcica. Z nóżki na nóżkę przebieram w oczekiwaniu.
                    • szlachcic Re: Skoro my lekarze jesteśmy źli, 01.07.07, 12:51
                      franc_tireur napisała:

                      > Co to ma niby znaczyć?

                      to ze za komuny wprowadzono kartki aby kazdy mogl zezrec kawalek a nie pierwsi
                      wszystko.
                      no i dzis masz sytuacje pacjent X nie koniecznie musi isc do lekarza ale idzie
                      bo potem moze nie byc miejsca
                      czyli ogolnie jestes za tym zeby pogotowie ratunkowe jezdzilo do ludzi z bolem
                      palca a nie przy zagrozeniu zycia

                      > Od kiedy to w Polsce można patrzeć na pacjenta indywidualnie "z powodów
                      > finansowych"?

                      a dlaczego od zawsze to aprobowaliscie?

                      >. Lekarze przeciwko temu protestują

                      domagacie sie kasy i reorganizacji polegajacej na doplatach i podwyzszenia
                      skladek
                      to sa 3 sprawy jakie podniosicie
                      ja na doladowanie kasa tego systemusie nie zgadzam boto wyrzucenie pieniedzy
                      doskonale doktorku zdajesz sobie z tego sprawe ale masz to gdzies bo wyrzucone
                      beda pieniadze publiczne a nie twoje. jestes za tym aby wladowac w ten system
                      100zl z ktorych 99 bedzie zmarnowany byle tylko ta zlotowka wplynela na Twoje
                      konto - Ty zyskujesz wszyscy pozostali traca
                      czy rozumiesz doktorku ze ten system jest niewydolny i nie mozna ladowac w
                      niego zadnych pieniedzy na przejedzenie
                      kazdy ekonomista czy menager powie ze to marnotrastwo i trzeba zaczac od zmian
                      organizacyjnych

                      > Pewnie z tego samego powodu, dla którego pacjenci nie wiedzą, gdzie szukać
                      > pomocy w razie kłopotów zdrowotnych po g. 18.00, mimo że na każdym ośrodku POZ
                      > wisi tabliczka, która o tym informuje.

                      uwazasz ze powinny byc nazwy chemiczne czy nie? TAK/NIE
                      jezeli tak dlaczego nie chcecie i nie podnosicie tego w waszych żądaniach?

            • szlachcic Re: Skoro my lekarze jesteśmy źli, 30.06.07, 18:01
              sonic84 napisała:

              > Zaraz! to z moich pieniędzy jesrteś szlachcić leczony,to zmoich pieniedzy
              > zdobyłeś wykształcenie jakie by one nie było).Czy takie posty mają jakis sens?

              maja sens bo przywolujecie zarobki lekarza w GB
              a nie mowicie ze tam za ksztalcenie sie placi
              ze tam ponosi sie odpowiedzialnosc za bledy lekarskie
              ze tam lekarze z firmami farmaceutycznymi nie kombinuja
              ze tam lekarze pracuja 8 godzin
              ze tam za chlanie sie ma przekichane
              jak widzisz sa roznice potezne, dlaczego mowicie tylko o jednej
              • sonic84 Re: Skoro my lekarze jesteśmy źli, 30.06.07, 18:13
                maja sens bo przywolujecie zarobki lekarza w GB
                > a nie mowicie ze tam za ksztalcenie sie placi
                > ze tam ponosi sie odpowiedzialnosc za bledy lekarskie
                > ze tam lekarze z firmami farmaceutycznymi nie kombinuja
                > ze tam lekarze pracuja 8 godzin
                > ze tam za chlanie sie ma przekichane
                > jak widzisz sa roznice potezne, dlaczego mowicie tylko o jednej

                Po pierwsze jakiej jednej ? Różnicy? Po drugie -to co napisałeś jest prawdą i
                odnosi się do większości krajów-Polski (poza czasem pracy,który jest u nas
                nienormalnie długi ) ,Włoch,UK,itd.U nas faktycznie,nie płaci się za studia i
                nie dotyczy to tylko medycyny ale wszystkich inncyh dostępnych w polsce
                kierunków-no i ?Co chciałeś przez ten post powiedzieć?
                    • zuzka111 Re: Skoro my lekarze jesteśmy źli, 01.07.07, 00:50
                      A do czego mi szczegóły z Twojego życia. Nie pisz, że za twoje pieniąze ktoś
                      jest leczony, albo się wykształcił, bo samo posiadanie kasy nie oznacza, że
                      płacisz podatki na kształcenie, albo składki na czyjekolwiek leczenie. To, że
                      masz kasę jest w tej dyskusji mało istotne, chyba, że jesteś dobrym
                      samarytaninem i prowadząc fundację różnym osobom to i owo fundujesz. Jeżeli
                      tak, no to szacuneczek...
                      • loraphenus coś się chyba czepiac zaczęłaś kolezanki -ja na 01.07.07, 02:45
                        studiach od 6 lat pracowałem bo inaczej zdechnałbym z głodu -paradoksalnie
                        zarabiałem więcej niż moi rodzice razem wzięci- zapłaciłem też podatków tyle że
                        za nie mógłbym spokojnie sobie opłacić studia (płaciłem po 16 -18 tysięcy
                        podatku rocznie).

                        i co z tego? Teraz mam być frajerem tyrającym na polski socjalny lud, który
                        oficjalnie biedny a codziennie po kilka piwek, papierosków -a na napierze to
                        niby na chleb nie ma...

                        P.S. Pracowałem w sieci komórkowej - fajne były rachunki osób z
                        warmińsko-mazurskiego (niby bardzo biedny region)
                        • zuzka111 chyba tak, trochę się czepiam. 01.07.07, 08:17
                          Zbyt wiele pustej złości i nienawiści z siebie wylewa, nie mając mam wrażenie
                          specjalnych doświadczeń życiowych.
                          Irytuje mnie jak nic, wypominanie, kto kogo w tym kraju utrzymuje i gadanie o
                          zwracaniu za studia.
                          Nikt ci nie karze być frajerem i na pewno nim nie jesteś. Mam wiele szacunku do
                          ludzi, którzy potrafią sobie radzić z przeciwnościami losu realizując swoje
                          plany.
                          • loraphenus a mnie czasami trafia szlag i się nie dziwie sonic 01.07.07, 15:22
                            - nikt rodziny nie wybiera. niektórzy mają pieniądze bo ich rodzice ciężko
                            pracują i są ludźmi sukcesu -nikomu nie oceniać- to czynniki niezależne.

                            wyemigrowałem z polski c- gdzie bida aż piszczy. W Warszawie pracowałem
                            fizycznie a potem na call centre, wiele razy w d... dostałem - co moje to moje-
                            wiele razy mi nie zapłacili za pracę albo zapłacili mniej - skończyłem studia,
                            zajmowałem siętym co mnie interesuje... Ile razy odmroziłem uszy i łapy pracując
                            w nocy na wysokości w zimę to moje, - do czegoś doszedłem i teraz jest mi
                            dobrze. A pracowałem na początek za stawki rzędu 5,50 pln/h brutto...

                            Szlag mnie trafia słysząc oddajcie za studia...Przepraszam - dlaczego?

                            Wracam czasami do Polski C. Widze tam hordy nachlanych "bezrobotnych z
                            powołania"- Nigdy pracą sobie rąk nie pobrudzili. Ich dzieci- to samo - opieka
                            społeczna, zasiłeczek,zapomoga...

                            Niech tam ktoś spróbuje znaleźć kogoś do wykopania dołu szpadlem czy skopania
                            ogródka za 15 pln/godzinę na czarno -powodzenia zycze.

                            Tacy sa biedni -tacy mają najwięcej do powiedzenia- niby biedni -a przepijają
                            więcej niż niektórzy miesięcznie wydają na życie.

                            Jakim wobec tego prawem ludzie którzy są zaradni są temu społeczeństwu winni
                            cokolwiek ?
                            • zuzka111 Re: a mnie czasami trafia szlag i się nie dziwie 01.07.07, 21:23
                              > - nikt rodziny nie wybiera. niektórzy mają pieniądze bo ich rodzice ciężko
                              > pracują i są ludźmi sukcesu -nikomu nie oceniać- to czynniki niezależne.

                              ale to są pieniądze rodziców, przez nich wypracowane.
                              Liczy się to, co się zrobiło samemu i na to w tak kategoryczny sposób można się
                              powoływać.
                              Po co przypisywać sobie cudze zasługi?

                              Argument o zwracaniu za studia często wysuwają ci, którzy powinni płacić już za
                              swoją podstawówkę i nie warto tego słuchać, a na pewno komentować.

                              > Jakim wobec tego prawem ludzie którzy są zaradni są temu społeczeństwu winni
                              > cokolwiek ?

                              A no właśnie. W imię solidarności społecznej. Im więcej pracujesz, zarobisz, tym
                              więcej zapłacisz do wspólnego wora.
                              Gdyby to było dobrowolne, OK.
                              Zasadnośc istnienia instytucji typu PFRON , pomoc społeczna w obecnej formie w
                              Polsce to temat na długie opowiadanie.
                              Najbardziej smutne jednak jest to, że człowiek, który chce coś zrobić nie
                              przebije się bez koneksji. To co napisałeś o specjalizacjach, o kształceniu i
                              samodzielności w lecznictwie w Polsce jest szczególnie karygodne.
                              Zadziwiające, że ludzie tym zainteresowani nie protestują, a wpisują się w
                              zakłamany system.
                              Mam tylko nadzieję, że może nie wszędzie.
                              Pozdrawiam i życzę sukcesów, choć i tak sam je sobie przecież wypracujesz.
                          • sonic84 Re: może psycholog pomoże ;) 01.07.07, 20:33
                            Zbyt wiele pustej złości i nienawiści z siebie wylewa, nie mając mam wrażenie
                            > specjalnych doświadczeń życiowych.

                            Wiesz wrażenia to możesz mieć różne,tylko że pamiętaj że to co się dzieje w
                            twojej głowie może nie mieć nic wspólnego z rzeczywistością.Doświadczenie
                            życiowe mogę mieć znacznie większe niż ty-tego przez net nie zweryfikujesz.Tak
                            na marginesie przypominam,że to ty rozpętujesz kłotnie i jest to zwykły trolling.

                            Irytuje mnie jak nic, wypominanie, kto kogo w tym kraju utrzymuje i gadanie o
                            > zwracaniu za studia.

                            To po co ciągle o tym piszesz?Aby sama siebie irytować? Masochizm?




    • tunica Re: Skoro my lekarze jesteśmy źli, 30.06.07, 18:50
      Z punktu widzenia wychowawczego dla "społeczeństwa" (cudzysłów ze względu na
      to, że Polacy to wielki naród ale ŻADNE społeczeństwo), obsługiwanie go za
      darmo przez mieszkańców "Białego Miasteczka" to gorzej niż zbrodnia - to BŁĄD!
      Należy pomagającym nam ludziom mówić wprost: "Pomagacie nam, to ładnie.
      Dziękujemy. Ale już NIC i NIGDY nie będziemy robić ZA DARMO. Kochani Rodacy
      jesteście każdemu z nas winni po kilka milionów złotych. A zwłaszcza winni są
      KRUSowcy." TAKA JEST PRAWDA
    • zuzka111 Proponuję strajk powszechny. 30.06.07, 19:07
      Zero usług dla lekarzy.
      Jak jesteś lekarzem nie kupisz chleba, nie pojedziesz autobusem i pociągiem,
      nie otworzysz konta w banku i nie kupisz komórki.
      Dzieci zostaną odesłane ze szkoły, a opiekunka się nimi nie będzie zajmować.
      Coś ci się zepsuje - to poproś kolegę lekarza niech ci reperuje. Strajkuje, to
      ma czas.
      Będzie sprawiedliwie.