kolego Bukiel zrobiliscie dr w h.......... a !!

19.06.07, 22:52
moja slubna wrocila ze strajku i powiedziala ze jej za czas strajku nie zaplaca.
przyjmowali citowki, mieli duzo nadwykonan

dyrekcjia ochoczo zgarnia kasa z NFZ mja na 2 miesiace nadwykonan
swoim przydupasom administracyjnym placi
a leczacym g....
    • barabara6 Re: kolego Bukiel zrobiliscie dr w h.......... 19.06.07, 22:55
      a karty statystyczne oddawali? Jeśli tak, to sami sobie strzelili w stopę
      Było kart nie oddawać - a po miesiącu iść do dyrektora i powiedzieć: zapłac nam
      to dostaniesz karty, a jak nie - sam se je wypełnij. I zaraz np. skarga do NFZ -
      że żle wypełnione
      • gamdan Re: przepisy trzeba znać. 20.06.07, 01:33
        Jeśli strajk jest legalny, zgodny z ustawą o rozwiązywaniu sporów zbiorowych, to
        pensja się należy.
        Dyrektor ZOZ-u ma kłopot, bo musi wypłacić, ale jeśli NFZ nie da, to nie ma z czego.
        Jeśli dyrektor nie wypłaci to łamie prawo.
        Dlatego strajk jest formą nacisku. Nie może trwać tygodniami.

        Jeśli sie mylę to poproszę o sprostowanie.
        • extorris Re: przepisy trzeba znać. 20.06.07, 10:58
          zgodnie z pragrafem jakimstam ustawy jakiejstam pracownikowi w czasie strajku
          przysluguja wszystkie prawa, poza prawem do wynagrodzenia

          wyrzucilem pismo, nie zacytuje wiec dokladnie, ale tak wlasnie jest
    • szlachcic Re: kolego Bukiel zrobiliscie dr w h.......... 20.06.07, 18:41
      nawet nie macie pojecia o prawach iobowiazkach podczas strajku
      no ale w tym kraju wydzieranie ryja i bicie pieny nigdy nie zaszkodzi

      PS To co w temacie pisze sie przez ch
    • lek4rz Re: kolego Bukiel zrobiliscie dr w h.......... 20.06.07, 19:43
      Jeśli przed przystąpieniem do strajku nie wiedziała że pracodawca ma prawo nie
      zapłacić za czas strajku, to pretensje może mieć albo do siebie, że nie
      zapoznała się z wszystkimi konsekwencjami protestu, albo do władz okręgowej
      komórki OZZL, że nie poinformował ich o tym.
      Akurat tej informacji nikt przed lekarzami nie ukrywał, a nawet była ona często
      podnoszona.
      Zresztą wystarczy zapoznać się z ustawą o rozwiązywaniu sporów zbiorowych.
    • alergenzb Re: kolego Bukiel zrobiliscie dr w h.......... 23.06.07, 23:27
      lis4289 napisał:

      > moja slubna wrocila ze strajku i powiedziala ze jej za czas strajku nie zaplac
      > a.

      To jeszcze nic, poczekaj dalej na konsekwencje strajku.
      • zyg_maz Re: kolego Bukiel zrobiliscie dr w h.......... 24.06.07, 08:00
        Oj medycy, medycy. Nawet tego nie wiecie ? Jakies podstawy wypada znac. Jak
        mozna zadac zaplaty za prace niewykonana ? Nie trzeba ustawy, troche rozumu.
        Bukielowi, na uslugach komuchow, chodzi o rozwalenie rzadu. Sam to przyznal w
        jednej z wypowiedzi.
        • gamdan Re: To nie jest takie oczywiste. 24.06.07, 19:04
          Gadasz jak potłuczony.
          Strajk lekarzy nie jest "normalnym" strajkiem, takim jaki opisuje ustawa. Nie
          może być.
          Ustawa mówi:
          Art. 19.

          Niedopuszczalne jest zaprzestanie pracy w wyniku akcji strajkowych na
          stanowiskach pracy, urządzeniach i instalacjach, na których zaniechanie pracy
          zagraża życiu i zdrowiu ludzkiemu lub bezpieczeństwu państwa.

          Czyli lekarz nie może całkowicie powstrzymać sie od pracy. Nasz protest nosi
          miano "strajku ostrodyżurowego" czyli wykonujemy część (lwią część) swoich
          obowiązków. Za to należy się przynajmniej część wynagrodzenia.
          Czytamy dalej:
          Art. 23.

          Udział pracownika w strajku zorganizowanym zgodnie z przepisami ustawy nie
          stanowi naruszenia obowiązków pracowniczych.

          W okresie strajku zorganizowanego zgodnie z przepisami ustawy pracownik
          zachowuje prawo do świadczeń z ubezpieczenia społecznego oraz uprawnień ze
          stosunku pracy, z wyjątkiem prawa do wynagrodzenia. Okres przerwy w wykonywaniu
          pracy wlicza się do okresu zatrudnienia w zakładzie pracy.

          Dla mnie to prawniczy bubel.
          Jeśli nie naruszam obowiązków pracowniczych to dlaczego odbiera mi się prawa.
          A jeśli pracodawca łamie prawo i pracownicy walczą o praworządność to dlaczego
          są "a priori" karani za tę walkę.
          Widać jak na dłoni, że litera tej ustawy przyświeca poczynaniom rządu.
          Przeczekać, przedłużać rozmowy, "zwlekać na zwłokę", poczekać.
          Nie dostaną kasy to wymiękną.
          Niedoczekanie!!! Qrva!.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja