pielegniarki/-rze w USA

17.06.03, 19:46
Hej Ludziska!

Zakladam ten watek liczac na troche dobrych rad, bo w przyszlym roku zaczynam
prace jako piel. oczywiscie za wielka woda. Aktualnie pracuje w jednym z
londynskich szpitali, ale to malo wazne i nie o to tu chodzi.
Chodzi mi o to, ze noga ma nie postanela jeszcze w USA,a wyruszam tam z zona
i dzieckiem za rok chyba na stale. Potzrebuje czegos co da mi pojecie jak to
jest byc pilegniarzem w stanach? Jak wyglada praca, jacy sa ludzie, jakie
zwyczaje, no i oczywiscie jakie zarobki. Agencja przez ktora wyjezdzam ( O'GP
INTERNTIONAL ) dala mi juz jakies pojecie, ale ja uwazam, ze nie ma to
jak 'uslyszec' cos z pierwszej, niezaleznej ' reki'. Moja specjalnosc to ITU
i mam zagwarantowana prace wlasnie na ITU w US. Co do miejsca/miasta to
dopiero bede wybieral niedlugo przed wyjazdem. Sklanial sie bede na north
east, okolice Seattle, ale byc moze wyladuje n drugim koncu, bo moja druga
polowa upiera sie na Chicago chcac byc blisko polonii.
Podzielcie sie swoimi doswiadczeniami i dajcie uprzejmie troche dopbrych rad.
Jezeli ktos wolalby napisac na priv-a, to zapraszam - gummbass@yahoo.co.uk.
Odpowiem na kazdy powazny list.

Z gory dzieki za wszelkie komentarze.

gummbass
    • i.p.freely Re: pielegniarki/-rze w USA 17.06.03, 21:02
      Pytanie - czy ITU = ICU (intensive care unit)?

      Pracowalam w Seattle, Chicago, Sarasocie, Colorado Springs, Boulder, Houston,
      Little Rock.... jako tzw. 'traveler'. Stawki sa rozne w roznych stanach.
      W Seattle stawki sa wyzsze niz, dajmy na to, w Little Rock z uwagi na to, ze
      koszty utrzymania sa wyzsze.

      Ja osobiscie przedkladam uroki i atmosfere Seattle nad zenujace przynety
      polonijnego skansenu w Chicago.

      Wiekszosc szpitali pracuje w 12-godzinnym systemie zmianowym. Za nocna zmiane
      stawka jest nieco wyzsza. W szpitalu, w ktorym obecnie pracuje wynosi ona
      $2.75/ godz + $26.00/godz (stawka podstawowa). W czsie weekend-u dodatkowa
      stawka nocna podskakuje do $3.15/godz. Jest masa okazji na zlapanie nadgodzin,
      jesli taka twoja wola.

      Napisze wiecej innym razem, a poki co musze leciec.






      • Gość: anaanaana Re: pielegniarki/-rze w USA IP: *.adsl.highway.telekom.at 08.07.03, 21:49
        tez jestem zainteresowana tym tematem. napisz wiecej prosze.
        • sforski Re: pielegniarki/-rze w USA 09.07.03, 05:21
          przeciez juz raz zalozylas watek i ci wszystko ludzie powiedzieli. Ksiazke
          piszesz czy jestes naturalnie ciekawa?

          Jeszcze jeden taki watek a uwierze ze agencje sciagaja jakichs sanitariuszy (z
          zonami nawet) z Londynu do USA a jakies marzycielki z Austrii sie tez
          zmaterializuja w USA. Tak zebysmy sie dobrze zrozumieli: USA ma gdzies jakiegos
          pilegniarza z Londynu nawet bo ma pelno z cwierc darmo z Azji lub Indii. A po
          9/11 to takie skoki za ocean to mozna sobie o dupe rozbic.
          • Gość: AgaRN Re: pielegniarki/-rze w USA IP: *.qc.sympatico.ca 10.07.03, 04:41
            sforski napisał:

            . Tak zebysmy sie dobrze zrozumieli: USA ma gdzies jakiegos
            >
            > pilegniarza z Londynu nawet bo ma pelno z cwierc darmo z Azji lub Indii

            Hmmm, to ciekawe co ci przedstawiciele szpitali np. z Kaliforni, Teksasu,
            Florydy (ze wymienie tylko trzy) robia non stop np. w Toronto, starajac sie
            sciagnac do siebie pielegniarki kanadyjskie (co im sie zreszta udaje, i to nie
            za cwierc darmo).
Pełna wersja