Dodaj do ulubionych

Zwyciestwo ! - Brawo rzad

15.07.07, 15:07
Nalezy pogratulowac nieustepliwej postawy rzadu, podczas roszczeniowego
pozbawionego merytorycznych podstaw strajku personelu medycznego. Komunisci
majacy swoich towarzyszy w sluzbie zdrowia probowali obalic ten rzad. Nie
udalo sie. Zostal jeszcze "hitlerek", ale i jego dni sa policzone.
Jesli ktokolwiek ma watpliwosci, co do slusznosci zadan konowalow i
pielegniarek, proponuje przesledzic ich wzajemne opinie na tym forum. Bardzo
pouczajace. Ja nie mialem nigdy watpliwosci.
Obserwuj wątek
    • dwimmerling Ehh,zigi... 15.07.07, 15:39
      ...zaczekajmy do pazdziernika.Dostaniesz zapalenia wyrostka robaczkowego i
      obudzisz sie z reka w nocniku,bo "konowaly" olaly system i "zwycieski" rzad...
    • obs2 Re: Zwyciestwo ! - Brawo rzad 15.07.07, 20:00
      > Jesli ktokolwiek ma watpliwosci, co do slusznosci zadan konowalow i
      > pielegniarek, proponuje przesledzic ich wzajemne opinie na tym forum. Bardzo
      > pouczajace.

      Tak, można liznąć trochę sensownej argumentacji, logiki. Można nauczyć się
      budowania zdań złożonych, można zakosztować kontaktu z niejaką estetyką języka.
      To rzadkie. Twój podziw mnie nie dziwi.
      Z wypowiedzi pacjentów za to można po raz kolejny potwierdzić smutną prawdę o
      tzw. przeciętnym Polaku. Bardzo pouczające.
    • mobydick71 Re: Zwyciestwo ! - Brawo rzad 18.07.07, 07:32
      Moje zdanie o zakompleksionym zygim wchodzącym do lekarza z czapeczką miętoloną
      w dłoni nie zmienia się. Ale na forum sobie ulżył pisząc o konowałach. Biedny
      człowiek. Berecik przysłonił mu światopogląd...
    • maretina Re: Zwyciestwo ! - Brawo rzad 18.07.07, 11:58
      spoko. poczekajmy do wrzesnia a jak nie, to w pazdzierniku pogratuluj trzadowi
      pustych szpitali, w ktorych skonczy sie okres wypowiedzenia. pogratuluj wtedy
      rowniez chorym, ktorzy nie beda leczeni i ich rodzinom. na pewno sie uciesza.

      co do twoich watpliwosci: istoty myslace maja watpliwosci. glupcy ich nie
      posiadaja.
      kipisz nienawiscia do ochrony zdrowia, kiedys ta zlosc odbije sie na tobie. mam
      nadzieje, ze mimo wszystko ktos kiedys zechce cie leczyc i nie zdechniesz w
      mekach pod plotem.
      • zyg_maz Re: Zwyciestwo ! - Brawo rzad 18.07.07, 13:46
        Ubolewam nad jalowoscia wypowiedzi tzw. "sluzby zdrowia". Wolny rynek nie znosi
        pustki. Jestem spokojny. Najlepsi i najrozsadniejsi podejma prace. Pojawia sie
        rowniez lekarze z innych krajow. Z korzyscia dla pacjentow. Beda bowiem
        madrzejsi, o wyzszych kwalifikacjach, kulturalniejsi, bardziej uprzejmi. Po
        prostu lepsi. Zwalniajacy sie beda szukac pracy w posredniaku. Marnie widze
        mozliwosci ich zatrudnienia. Zle prowadzone i niepotrzebne szpitale zostana
        pozamykane, a leczenie pavulonem bedzie zakazane. Pacjenci tez beda zadowoleni,
        przestana karmic pasozytow za watpliwej jakosci uslugi. Apeluje wiec,
        zwalniajcie sie masowo. Im wiecej tym lepiej. Po co czekac, az uplynie okres
        wypowiedzenia? Jestescie niewolniczo wykorzystywani, wiec porzuccie prace ze
        skutkiem natychmiastowym. Zycze sukcesow
          • aron2004 Re: Zwyciestwo ! - Brawo rzad 18.07.07, 14:05
            lekarze z Sierra Leone, Kongo i Malawi przyjadą do Polski pracować z
            pocałowaniem w rękę, a na pewno są lepsi od polskich pożal się Boże konowałów-
            łapówkarzy. Są też na wysokim poziomie moralnym. WOlę lekarza z Malawi niż
            wstrętnego polskiego konowała dla którego ważniejsza jest willa i terenówka niż
            dobro pacjenta.
              • aron2004 Re: Aron, 18.07.07, 14:26
                lekarze mają wille i terenówki a wczasy spędzają w Tajlandii. Nie mają za to
                pieniędzy na podstawowe badania dla pacjentów i na benzynę żeby pojechać na
                wizytę domową do chorego dziecka.
                • maretina Re: Aron, 18.07.07, 14:38
                  aron2004 napisał:

                  > lekarze mają wille i terenówki a wczasy spędzają w Tajlandii. Nie mają za to
                  > pieniędzy na podstawowe badania dla pacjentów i na benzynę żeby pojechać na
                  > wizytę domową do chorego dziecka.
                  chore dziecko ma rodzicow i ci powinni zawiesc je do szpitala/lekarza, pomocy
                  ambulatoryjnej. wizyty domowe wtedy, jak wymaga tego sytuacja a nie
                  roszczeniowa postawa rodzicow.
                  • aron2004 Re: Aron, 18.07.07, 16:28
                    maretina napisała:

                    > chore dziecko ma rodzicow i ci powinni zawiesc je do szpitala/lekarza, pomocy
                    > ambulatoryjnej. wizyty domowe wtedy, jak wymaga tego sytuacja a nie
                    > roszczeniowa postawa rodzicow.

                    Trudno zawieźć chore dziecko w zimie rowerem do przychodni jak pada śnieg i
                    wieje silny wiatr.
                    • maretina Re: Aron, 19.07.07, 08:10
                      ale to prblem rodzicow. ja sie nie wyprowadze tam, gdzie nie moge dojechac do
                      lekarza z dzieckiem. pogotowie to nie taksowka. jesli pogotowie moze tam
                      dojechac to rownie dobrze taxi na telefon mozna wezwac.
                      • aron2004 Re: Aron, 19.07.07, 08:40
                        tylko zrozum kobieto że taxi z dojazdem na wieś policzy sobie 50 zł albo
                        więcej, a lekarza benzyna do terenówki kosztowałaby najwyżej 5 zł. To jest
                        paranoja żeby każdy wzywał taksówkę do chorego dziecka, bo lekarzowi szkoda 5
                        zł.
                          • aron2004 Re: Aron, 19.07.07, 12:59
                            dwimmerling napisał:

                            > Ach,rozumiem,ze wizyta oczywiscie za darmo,nawet jesli o 1szej w nocy?:)

                            W USA lekarz rodzinny jest dostępny dla pacjenta przez całą dobę i jakoś nikogo
                            to nie dziwi.
                            • dwimmerling Re: Aron, 19.07.07, 13:05
                              Ale zaraz-napisales,ze "lekarzowi szkoda 5pln na benzyne"-rozumiem,ze w takim
                              razie jesli jedzie prywatnie na wezwanie/prosbe,nie ma prawa pobrac zadnej oplaty?:)
                              • aron2004 Re: Aron, 19.07.07, 13:31
                                dwimmerling napisał:

                                > Ale zaraz-napisales,ze "lekarzowi szkoda 5pln na benzyne"-rozumiem,ze w takim
                                > razie jesli jedzie prywatnie na wezwanie/prosbe,nie ma prawa pobrac zadnej
                                opla ty?:)

                                nie, bo pacjent już zapłacił za wizyty domowe płacąc składke zdrowotną
                                • dwimmerling Re: Aron, 19.07.07, 13:58
                                  Zaraz zaraz,zaplacil za przyjecie w przychodni,natomiast prywatne wizyty
                                  domowe,to wizyty domowe,taki bonus:)Wiec jak,powinien za to placic,czy nie?:)
                                  • aron2004 Re: Aron, 19.07.07, 14:36
                                    wizyty domowe nie są prywatne. Jest to integralna część usług, jakie lekarz
                                    rodzinny jest zobowiązany swoim pacjentom zapewnić
                        • kzet69 Re: Aron, 19.07.07, 16:31
                          aronku pytanie z matematyki a ile w takim razie wyniesie benzyna taksówkarza
                          (albo busiarza)??? to moze oni charytatywnie będą wozic chore dzieci a nie
                          lekarze, stoją wyzej moralnie, to może tak z porywu serca?
                          • aron2004 Re: Aron, 19.07.07, 16:51
                            taksówkarza benzyna wyniesie drożej, bo taksówkarz musi dodatkowo dojechać z
                            miasta na wieś i wrócić a to są koszty.

                            poza tym taksówkarzowi nie płaci NFZ.
                    • logo.vlad Re: Aron, 19.07.07, 09:29
                      aron2004 napisał:

                      > Trudno zawieźć chore dziecko w zimie rowerem do przychodni jak pada śnieg i
                      > wieje silny wiatr.

                      Echhhhh, Aronie, zdaje się że nie tylko wzorzec lekarza z Judyma wziąłeś, ale i
                      obraz wsi jakoś z tamtych czasów...

                      To, co napisałeś, to W tej chwili praktycznie każdy, kto mieszka w miejscu
                      grożącym parodniowym odcięciem od sklepu (w stopniu "nie idzie się dostać
                      rowerem") ma auto +- terenowe. Fakt, bywa to Łada Niwa, ale taki gruchot też
                      sobie z wiatrem i wybojami radzi... Ci nieliczni, co nie mają - mają telefony i
                      sąsiada z autem.
                      A lekarz, jeśli pracuje w jednej wsi już parę lat, to po prostu wie czym kto
                      jeździ. I nie będzie d... ruszał swoją terenówką do posiadacza identycznej przy
                      dzieciaku z temperaturką 38,2.
                      • aron2004 Re: Aron, 19.07.07, 10:05
                        fakty są takie, ze jest wiele osób na wsi i w małych miasteczkach które nie
                        mają samochodów albo np. mąż pojechał samochodem do pracy na 6 a tu okazuje się
                        że dziecko chore i co wtedy? Mąż nie może urwac się z pracy bo go zwolnią, a
                        samochodu drugiego w domu nie ma? Taksówka kosztuje 50 zł. I co robić jak jest
                        zima, śnieg i wiatr na dworze? Z chorym dzieckiem 5 km do przychodni na
                        rowerze, bo wielkiemu panu doktorowi żal 5 zł na benzynę?

                        To jest skandal. TAcy lekarze powinni być natychmiast powołani do wojska.
                        • logo.vlad Re: Aron, 19.07.07, 10:57
                          aron2004 napisał (m.in.):

                          > fakty są takie, ze jest wiele osób na wsi i w małych miasteczkach które nie
                          > mają samochodów albo np. mąż pojechał samochodem do pracy na 6 a tu okazuje
                          > się że dziecko chore i co wtedy? Mąż nie może urwac się z pracy bo go
                          > zwolnią, a samochodu drugiego w domu nie ma? (...) Z chorym dzieckiem 5 km do
                          > przychodni na rowerze, bo wielkiemu panu doktorowi żal 5 zł na benzynę?

                          Tak, jeśli lekarz w danym momencie akurat przyjmuje w przychodni, to z chorym
                          dzieckiem pięć kilometrów do przychodni (autem sąsiada), albo poczekać te dwie
                          czy trzy godziny aż się przychodnia opróżni (albo - jeśłi jest bardzo źle -
                          męczyć panów z pogotowia). Zimą, w sezonie grypowym lekarz zazwyczaj ma w
                          poczekalni przynajmniej trójkę albo czwórkę takich zagrypionych dzieciaków. I
                          co??? Tamtym ma pokazać tzw. "gest kozakiewicza"??? Aronie, troszkę realizmu.
                          Sztukę bilokacji to i w historii Kościoła niewielu świętych opanowało. Czemu
                          więc wymagasz Waść tego od lekarzy, bynajmniej za świętych ich przy tym nie
                          uważając???
                          • aron2004 Re: Aron, 19.07.07, 11:59
                            logo.vlad napisał:


                            > Tak, jeśli lekarz w danym momencie akurat przyjmuje w przychodni, to z chorym
                            > dzieckiem pięć kilometrów do przychodni (autem sąsiada)

                            a jak sąsiad nie ma samochodu?

                            >, albo poczekać te dwie
                            > czy trzy godziny aż się przychodnia opróżni (albo - jeśłi jest bardzo źle -
                            > męczyć panów z pogotowia).

                            Pogotowie nie przyjedzie bo to sprawa rodzinnego.

                            >Zimą, w sezonie grypowym lekarz zazwyczaj ma w
                            > poczekalni przynajmniej trójkę albo czwórkę takich zagrypionych dzieciaków. I
                            > co??? Tamtym ma pokazać tzw. "gest kozakiewicza"??? Aronie, troszkę realizmu.
                            > Sztukę bilokacji to i w historii Kościoła niewielu świętych opanowało. Czemu
                            > więc wymagasz Waść tego od lekarzy, bynajmniej za świętych ich przy tym nie
                            > uważając???

                            gdyby lekarze umieli dobrze zorganizować sobie pracę to by nie bylo problemu.
                            Niestety oni zamiast myśleć co zrobić dla dobra pacjentów myślą tylko o tym
                            żeby się nachapać.
                            • logo.vlad Re: Aron, 19.07.07, 14:26
                              Aron, z łaski swojej nie barłoż tu i przestań fajdać ogólnikami.
                              Prosto, konkretnie i treściwie. Jak sobie wyobrażasz takie zorganizowanie
                              pracy, żeby lekarz - jeden we wsi - któremu zgłosiło się do przychodni
                              pięćdziesięciu albo sześdziesięciu "zagrypionych" (pełne spektrum, od
                              przeziębienia po zapalenie płuc), plus typowa codzienna dawka dwudziestu paru
                              sercowców i cukrzyków, zdołał ich wszystkich w miarę szybko przyjąć i
                              jednocześnie obsłużyć jeszcze kilka wizyt?
                              Konkrety proszę.
                              • aron2004 Re: Aron, 19.07.07, 14:37
                                jeżeli lekarz jest dobrze zorganizowany to wszystkich przyjmie i wizyty też
                                zrobi. PRzecież lekarz rodzinny nie operuje tylko przybija pieczątki i to cała
                                jego praca.
                                  • aron2004 Re: Aron, 19.07.07, 15:22
                                    to kwestia organizacji pracy. Zła organizacja pracy = niska wydajność pracy.
                                    Tak to wygląda u polskich lekarzy. Są po prostu niedouczeni nie tylko
                                    merytorycznie, ale także organizacyjnie.
                                • logo.vlad Re: Aron, 19.07.07, 15:32
                                  No, Aronku, tym razem to strzeliłeś jak łysy warkoczami. O kant kuli w dodatku.
                                  I to spadającej do góry.

                                  Jak rozumiem wedle Ciebie, Aronku, to ten lekarz osłuchuje pieczątki i ogląda
                                  gardło długopisom? A przecież już przy banalnym "zagrypionym" to (+wywiad) to
                                  jest "minimalne minimum". A zarazem to już jest nieraz więcej niż "funduszowe"
                                  10 minut. I co? Ponawiam pytanie. Co, do cholery ciężkiej!?
                                  • aron2004 Re: Aron, 19.07.07, 15:40
                                    przy dobrej organizacji pracy lekarze mogą sobie poradzić. Dziwne, że lekarze w
                                    innych krajach bez problemu zapewniają swoim pacjentom dobry poziom usług,
                                    tylko polscy lekarze jak zwykle nieudacznicy. DO nauki, a nie narzekać!
                                    • aron2004 Re: Aron, 19.07.07, 15:43
                                      polscy lekarze powinni zatrudnić sobie jakiegoś konsultanta od organizacji
                                      pracy zeby im to wszystko poukładał. No ale wiadomo, że zamiast na konsultanta
                                      lepiej jest wydać kasę na luksusowy wyjazd do Tajlandii.
                                    • logo.vlad Re: Aron, 19.07.07, 16:19
                                      Aronie, chyba się przestanę hamować. Pie..sz jakby Ci robale już dawno rozumek zeżarły.

                                      Podałem Ci jasny, konkretny, z życia wzięty przykład. Niewielki, wiejski ZOZ-ik, sezon grypowy, dzień - jak na sezon grypowy - względnie spokojny: łącznie rejestruje się osiemdziesięciu paru pacjentów. W tym przynajmniej sześćdziesięciu wymagających minimum 10-minutowego badania. Jeden lekarz. W przychodni oficjalnie sześć godzin. Masz pretensje, że w tej sytuacji są problemy z wygospodarowaniem czasu na wizyty domowe w godzinach jego pracy w przychodni. Proszę o jasne, konkretne, możliwe do zastosowania rozwiązania tej sytuacji. Ewentualnie przykłady rozwiązań zachodnich, mogących i tu zadziałać. A ty mi ponawiasz swoje ogólniki, których chyba sam do końca nie rozumiesz...
                                      • aron2004 Re: Aron, 19.07.07, 16:52
                                        można zrobić wiele rzeczy jak się ma dobrą organizację pracy i wysoką
                                        wydajność. Dla polskich lekarzy jedno i drugie to bajka o żelaznym wilku. Oni
                                        pracują jak za Gomułki a chcieliby europejskich pensji.
                                        • logo.vlad Re: Aron, 19.07.07, 17:24
                                          Dobra, dobra, Aronku - ale co konkretnie? Na przykładach. Na konkretnych propozycjach. Jak będą sensowne, nie omieszkam medykom podsunąć.
                                          Bo - uwierz mi - zwiększenie przepustowości gabinetów mnie też by ucieszyło. Jako przekładające się wprost na liczbę pacjentów przy aptecznym okienku.
                                          • aron2004 Re: Aron, 22.07.07, 07:09
                                            gdyby polscy lekarze zamiast byczyć się na egzotycznych plazach poswiecili choć
                                            jeden urlop na wyjazd np. do wielkiej Brytanii i zapoznanie się z orgaznizacją
                                            tamtejszej służby zdrowia, to na pewno nauczyliby się jak pracować wydajnie i
                                            być uprzejmym dla pacjenta. Zresztą zamiast wlk. Brytanii mogą być Niemcy,
                                            Czechy czy Włochy.

                                            Niestety wśród polskich lekarzy panuje mentalność "jestem supergość, nie muszę
                                            się dokształcać, nie muszę podnosić wydajności pracy a więc pobyczę się w
                                            Tajlandii a pacjentów mam gdzieś".

                                            • logo.vlad Re: Aron, 23.07.07, 15:17
                                              Ech żeż ty ofiaro ciężka losu tragicznego - prosiłem o konkretne przykłady z
                                              Zachodu czy propozycje konkretnych rozwiązań. Podając zresztą przykładową
                                              (autentyk, śmiem twierdzić że dość typowy dla wiejskich przychodni) sytuację do
                                              rozwiązania. Zero odniesień do tej sytuacji, zero propozycji. Powtarzasz tylko
                                              jak papuga, że na zachodzie jest "lepiej", bo lekarze "lepsi" - co tak
                                              przypomina konkret, jak ja przy swoich 130 kilo wagi ruską gimnastyczkę...
                                              Szczególnie że przy okazji, z krzywego płotu kołku spróchniały, skaczesz od
                                              kwestii kompetencji zawodowych przez stosunek wobec pacjenta aż do organizacji
                                              pracy i z powrotem tak, jakbyś sam nie wiedział do czego tu się właściwie
                                              przyczepić. Mówiąc co i dlaczego tu jest do dupy, i co i dlaczego tam jest w
                                              porządku - mów na przykładach, do cholery ciężkiej. NA PRZYKŁADACH!
                                              Dotarło???!!!
                                              • aron2004 Re: Aron, 25.07.07, 20:54
                                                konkretne rozwiązania - lekarz w Polsce nie chce dać skierowania na badanie.
                                                Wystarczy?
                                                W całej Europie coś takiego skończyłoby się natychmiastowym wyrzuceniem lekarza
                                                z pracy.
                                                • dwimmerling Re: Aron, 26.07.07, 00:39
                                                  > konkretne rozwiązania - lekarz w Polsce nie chce dać skierowania na badanie.
                                                  > Wystarczy?
                                                  > W całej Europie coś takiego skończyłoby się natychmiastowym wyrzuceniem lekarza
                                                  >
                                                  > z pracy.

                                                  ...w calej europie dostaje pochwale,ze nie wydaje bez sensu pieniedzy,jesli to
                                                  konkretne badanie faktycznie nie jest konieczne...ale to juz ocenia on i jego
                                                  koledzy,a nie palant,ktory wprawdzie nie ma pojecia o medycynie,ale glosno krzyczy.
                • kloszardzia Re: Aron, 19.07.07, 13:46
                  Wracajac jeszcze do kwestii tych terenowek itp... Piszesz:
                  > lekarze mają wille i terenówki a wczasy spędzają w Tajlandii.
                  Hmm... Moja mama jest lekarzem psychiatra i jakos nie przypominam sobie,
                  zebysmy mieli jakis super samochod... Co sie tyczy naszej "willi", to
                  przypomina raczej poniemiecka bude dla psa w wersji dla ludzi. A w Tajlandii
                  jakos nigdy nie bylam i chyba raczej nie pojade. Gdyby wiekszosc mojej rodziny
                  nie uciekla za granice, to bym nosa z kraju nie mogla wychylic.

                  A co sie tyczy wizyt domowych, mama obiezdza wlasnym samochodem caly powiat.
                  Pozdrawiam.
            • dinozaur47 Re: Zwyciestwo ! - Brawo rzad 18.07.07, 17:16
              Hmmm... koledzy z Sierra Leone do jeżdżą raczej do Anglii , tam jest ich ok.
              300,w samym Sierra Leone ok. 120.
              Z Kongo podobnie ( z tym, że wielu jest w USA ).
              Tak że proszę zapakować 200 dolarów albo Euro na poradę specjalisty ( po
              specjalizacji 2 lata )i w autobusik do Brześcia albo do Lwowa .
              Ci Polacy z Polski Zachodniej muszą oczywiście zabrać trochę więcej Euro.
              Pozdrowienia
              Dinozaur z Neandertalu
        • dwimmerling Eh,zigi,zigi...:) 18.07.07, 13:59
          >Wolny rynek nie znosi pustki.
          Przepraszam,gdzie Ty tutaj masz wolny rynek?:)

          >Najlepsi i najrozsadniejsi podejma prace.
          W Dublinie,albo w Londynie.Ew.skandynawia.Coz,pojezdzisz sobie troche,tylko
          pamietaj-jak Cie wyrostek zlapie,masz 18godzin...a jeszcze kredyt bedziesz
          musial zalatwic na leczenie w jednym z tych pieknych krajow;)

          >Pojawia sie
          > rowniez lekarze z innych krajow.
          He,he,to znaczy skad?A juz mi sie wydawalo,ze rozwiazalismy ta kwestie w ktoryms
          z tematow...sorry,zigi,ale raczej nikt nie przyjedzie-chyba ze korea pn
          "pozyczy" troche;)

          >Beda bowiem
          > madrzejsi, o wyzszych kwalifikacjach, kulturalniejsi, bardziej uprzejmi. Po
          > prostu lepsi.
          Szczerze watpie.Koledzy z zachodu nie sa przyzwyczajeni do diagnozowania po
          minimalnej ilosci badan:)


          > Zle prowadzone i niepotrzebne szpitale zostana
          > pozamykane
          Jak dla mnie,cudem jest fakt,ze jeszcze istnieja,biorac pod uwage ile placi NFZ:)

          > a leczenie pavulonem bedzie zakazane.
          A to teraz palnales taka bzdure,ze glowa boli;)Widzisz,bo pavulon stosuje sie
          praktycznie do kazdego zabiegu na np jamie brzusznej...Rozumiem,ze poprzez zakaz
          jego stosowania zakazne zostana wszelkie zabiegi?No cos w tym jest,skoro nie
          bedzie komu operowac...;)

          > Apeluje wiec,
          > zwalniajcie sie masowo. Im wiecej tym lepiej.
          Alez,wlasnie to robimy:)

          >Po co czekac, az uplynie okres
          > wypowiedzenia? Jestescie niewolniczo wykorzystywani, wiec porzuccie prace ze
          > skutkiem natychmiastowym.
          Bo takie jest prawo.Zreszta,wielu z nas jeszcze liczy na cud zmian...

          > Zycze sukcesow
          A ja zdrowia.Przyda Ci sie od pazdziernika,he,he;)
          • 1.kasia Aron 18.07.07, 14:36
            Czas lekarza jest zbyt cenny, zeby go tracil na dojazdy (ktore najczesciej nie
            sa konieczne), a "wille, wakacje", po wielu latach nauki, wyzeczen i ciezkiej
            pracy chyba ma do tego prawo.
            • aron2004 Re: Aron 18.07.07, 16:28
              kasia napisała:

              > Czas lekarza jest zbyt cenny, zeby go tracil na dojazdy (ktore najczesciej nie
              > sa konieczne)

              a jeżeli są?

              >, a "wille, wakacje", po wielu latach nauki, wyzeczen i ciezkiej
              > pracy chyba ma do tego prawo.

              ale nie kosztem pacjentów
              • dwimmerling Re: Aron 18.07.07, 17:03
                > > Czas lekarza jest zbyt cenny, zeby go tracil na dojazdy (ktore najczescie
                > j nie
                > > sa konieczne)
                >
                > a jeżeli są?
                ...to sie jedzie.Proste,jak drut.Tyle,ze nie Ty jestes od oceniania,czy trzeba
                jechac,czy nie.



                > >, a "wille, wakacje", po wielu latach nauki, wyzeczen i ciezkiej
                > > pracy chyba ma do tego prawo.
                >
                > ale nie kosztem pacjentów
                Przepraszam Cie,a czyim?To pacjent jest klientem lekarza,czy na odwrot?
                • aron2004 Re: Aron 18.07.07, 17:37
                  dwimmerling napisał:

                  > ...to sie jedzie.Proste,jak drut.Tyle,ze nie Ty jestes od oceniania,czy trzeba
                  > jechac,czy nie.

                  A kto?


                  > Przepraszam Cie,a czyim?To pacjent jest klientem lekarza,czy na odwrot?

                  Lekarz nie powinien dorabiać się kosztem pacjentów, bo przysięgał że dobro
                  chorego jest dla niego najważniejsze.
                  • dwimmerling Re: Aron 18.07.07, 17:50
                    > A kto?
                    Lekarz,ktory odbierze telefon z prosba o przyjazd.WYLACZNIE on ma podstawy do
                    oceniania,czy powinien,czy nie powinien jechac.Albo,czy dany pacjent ma
                    przykladowo dzwonic po karetke,bo sam mu nie pomoze bez sprzetu.



                    > > Przepraszam Cie,a czyim?To pacjent jest klientem lekarza,czy na odwrot?
                    >
                    > Lekarz nie powinien dorabiać się kosztem pacjentów, bo przysięgał że dobro
                    > chorego jest dla niego najważniejsze.

                    Bzdury pleciesz,ale to norma.Nigdzie w przysiedze nie ma nic o pracy za darmo,w
                    imie wyzszego dobra.A jak poczytasz troche madrzejsze ksiazki,niz ulotki
                    partyjne,to dowiesz sie,ze na leczenie u samego hipokratesa mogli liczyc
                    wylacznie najbogatsi.
        • maretina Re: Zwyciestwo ! - Brawo rzad 18.07.07, 14:36
          jestes glupi. najlepsi a juz na pewno najrozsadniejsi uciekna z tego tonacego
          okretu.
          pustke wypelni czesciowo prywatny sektor, tylko dlaczego pacjent ma na tym
          tracic?bo przy istnieniu prywatnego sektora powinny byc mozliwosci ubezpieczen!
          dlaczego nie mozna zreformowac systemu tak, zeby byly porzadne ubezpieczenia a
          nie zlodziej nfz? dlaczego pozbawia sie ludzi prawa do swiadomego zarzadzania
          pieniedzmi na ochrone zdrowia?
          pienisz sie. niestety mam zla wiadomosc dla ciebie: tyle twojego, ile piany z
          buzi ci wyleci. rzad ma cie w d.upie. rzad ma swoja klinike i nie dba o to, ze
          ty lub twoja rodzina leczy sie w warunkach ublizajacych czlowieczenstwu.
          • zyg_maz Re: Zwyciestwo ! - Brawo rzad 18.07.07, 14:58
            Wypada tylko zacytowac a raczej sparafrazowac " po czynach / slowach / ich
            poznacie ". Jak ladnie sie przedstawiasz ! Gdzie sie tego nauczylas ? I
            przymiotniki znasz ! Prosze, prosze. A ja takie zle zdanie mialem
            o "lekarzach".
            Pewnie masz racje z tym NFZ, ale nie mniejszy zlodziej to lekarze, nie
            sadzisz ? Za duzo zarabiaja , niewiele dajac w zamian.
            • dwimmerling Re: Zwyciestwo ! - Brawo rzad 18.07.07, 15:01
              > Wypada tylko zacytowac a raczej sparafrazowac " po czynach / slowach / ich
              > poznacie ". Jak ladnie sie przedstawiasz ! Gdzie sie tego nauczylas ? I
              Mysle,ze od pacjentow.Zarowno forumowych,jak i tych prawdziwych.


              > Pewnie masz racje z tym NFZ, ale nie mniejszy zlodziej to lekarze, nie
              > sadzisz ? Za duzo zarabiaja , niewiele dajac w zamian.

              Ach,genialne:)Innymi slowy,"No dobra,NFZ za malo placi,ale lekarz to przeciez i
              tak zlodziej!!".Niewiele dajac w zamian?Do 20godzin pracy na dobe to wg Ciebie
              bardzo malo,rozumiem?Ok,od dzisiaj siedze 24,po prostu nie wychodze z
              pracy-tylko w wigilie wyskocze na godzinke do rodziny i juz wracam-wtedy bedzie
              dla Ciebie ok?
        • sonic84 Re: Zwyciestwo ! - Brawo rzad 19.07.07, 15:51
          . Pojawia sie
          > rowniez lekarze z innych krajow. Z korzyscia dla pacjentow. Beda bowiem
          > madrzejsi, o wyzszych kwalifikacjach, kulturalniejsi, bardziej uprzejmi.

          Tzn. z jakich krajów? Tak do twojej wiadomości,Polska jest chyba jedynym krajem
          na świecie,w którym zarobki lekarzy są tak absurdalnie niskie.Przykro mi.NIkt z
          zagranicy tutaj nie przyjedzie (do pracy),łącznie z obywatelami państw bylego
          ZSRR,Afryki,Azjii iAm.Poł. bye...
    • zyg_maz Re: Zwyciestwo ! - Brawo rzad 18.07.07, 18:40
      ad. kasia
      Najwyrazniej te twoje lata nauki na nic sie zdaly, ortografii nie opanowalas.
      Mature otrzymalas za lapowke ? Jesli tego nie umiesz, to jaka mam podstawe
      sadzic, ze umiesz cokolwiek ? Powiem wiecej. Mam podstawy sadzic, ze
      jestes "zdolna inaczej". Ale nie martw sie , nie odbiegasz od normy
      prezentowanej na tym forum przez swoich kolegow.
      Patalachy, nie maja pojecia najczesciej o uprawianym przez siebie zawodzie, a
      domagaja sie podwyzek plac pod plaszczykiem reformy sluzby zdrowia. Ktory to
      juz raz spoleczne pieniadze wyrzucono w bloto, na rzekomo konieczne oddluzenie
      szpitali ? A niech w koncu padna. Swiat sie zawali ? Konowaly pojda na bruk ?
      Niech ida, jesli nie potrafia pracowac. Konowaly rozwala kazdy system.
      Nieuzasadnione roszczenia placowe sa jedna z glownych przyczyn kulejacej sluzby
      zdrowia, ale nie tylko. Brak kwalifikacji, nieuctwo, brak odpowiedzialnosci,
      chamstwo, wulgarnosc, brak zyczliwosci, lapowkarstwo, pazernosc , to tylko
      niektore z cech, dopelniajacych katastrofalny obraz tego srodowiska. Za spanie
      na dyzurach domagaja sie pelnej stawki godzinowej ! Przeciez to jest chore !
      • gamdan Re: Zwyciestwo ! - Brawo rzad 18.07.07, 19:12
        zyg_maz napisał:

        > Patalachy, nie maja pojecia najczesciej o uprawianym przez siebie zawodzie, a
        > domagaja sie podwyzek plac pod plaszczykiem reformy sluzby zdrowia.

        Kolejny fachman na forum. On najlepiej wie. Żenada.

        > Ktory to juz raz spoleczne pieniadze wyrzucono w bloto, na rzekomo konieczne
        >oddluzenie szpitali ? A niech w koncu padna. Swiat sie zawali ? Konowaly pojda
        >na bruk ? Niech ida, jesli nie potrafia pracowac. Konowaly rozwala kazdy >system.

        On dobrze wie, kto jest winny. Dowiedział sie na targu.

        > Nieuzasadnione roszczenia placowe sa jedna z glownych przyczyn kulejacej
        >sluzby zdrowia,

        No proszę. Mamy główną przyczynę. Zyg_maz dowiedział się tego od pani z warzywnego.

        > Brak kwalifikacji, nieuctwo, brak >odpowiedzialnosci, chamstwo, wulgarnosc,
        >brak zyczliwosci, lapowkarstwo, >pazernosc , to tylko
        > niektore z cech, dopelniajacych katastrofalny obraz tego srodowiska. Za spanie
        > na dyzurach domagaja sie pelnej stawki godzinowej ! Przeciez to jest chore !

        Kolejny palant, który myli przyczynę ze skutkiem.
        Przecież to chore.
      • dwimmerling Re: Zwyciestwo ! - Brawo rzad 18.07.07, 19:11
        Owszem,nawet bardzo duzo.Zdaje sie,ze pawulon podawali sanitariusze,a lekarzy
        wszystkich,co do jednego uniewinnili.Masz jakies zastrzezenia?To idz z tym do sadu.

        No tak,kolejny poldebil probuje sie wypowiadac na tematy,o ktorych nie ma
        pojecia...Dla Twojej wiadomosci-pankuronium nie wozi sie w karetce po to,zeby
        mordowac pacjentow.Dotarlo?
          • aron2004 Re: Zwyciestwo ! - Brawo rzad 18.07.07, 19:29
            fakty są takie, że lekarze zadłużyli szpitale swoją mało wydajną pracą. Powinni
            ponieść konsekwencje - obniżka pensji do minimalnej, lustracja majątkowa,
            reedukacja moralna i powołanie do wojska.
          • logo.vlad Re: Zwyciestwo ! - Brawo rzad 18.07.07, 19:37
            zyg_maz napisał (m.in.):

            > dwimmerling
            >
            > Musze przyznac, ze nigdy nie dorownam Ci w chamstwie i wulgarnosci.

            Ano pewnie nie. Musiałbyś zaliczyć kilka kursów savoir-vivre'u - biorąc poprawkę na Twój obecny poziom i wiedzooporność, zapewne osiemdziesięcioletnich i całodniowych - a następnie ściśle się do uzyskanych wiadomości stosować. I wtedy, w wyjątkowych porywach grzeczności, może dobiłbys do poziomu skrajnie zirytowanego Dwimmerlinga. Może... Nic pewnego.

            No, chyba że publiczne wymyślanie obcemu człowiekowi od morderców, w dodatku bez żadnych podstaw, jest wzorcem grzeczności...
            • zyg_maz Re: Zwyciestwo ! - Brawo rzad 18.07.07, 20:28
              Masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem? Nie przejmuj sie. Nie ty pierwszy i
              pewnie nie ostatni. Chcialem ci poradzic, czytaj po wielokroc, az do skutku.
              Wtedy moze pojmiesz co napisalem. Za porade nie musisz dziekowac, lapowki tez
              nie biore. Gratis
              • logo.vlad Re: Zwyciestwo ! - Brawo rzad 18.07.07, 21:21
                Przeczytałem, zrozumiałem. Jednak na podstawie dotychczasowej dyskusji w tym wątku doszedłem do wniosku, iż aby "dorównać Dwimmerlingowi w chamstwie i wulgarności" musiałbyś, zyg_mazie, nie schamieć bardziej, jeno nieco kultury nabrać, albowiem jak dotąd chamstwem znacznie go przerastałeś. O ile pamiętam, wyrażał się on co prawda niezbyt pochlebnie (łagodnie mówiąc) o Twych możliwościach umysłowych, ale od złodziei czy morderców nikogo tu bezpodstawnie nie zwymyślał...

                A teraz wróćmy do pocżątku sprawy całej:

                Z:
                (...) leczenie pavulonem bedzie zakazane.
                D:
                A to teraz palnales taka bzdure,ze glowa boli. Pavulon stosuje się praktycznie do kazdego zabiegu na np jamie brzusznej... Rozumiem,ze poprzez zakaz jego stosowania zakazane zostana wszelkie zabiegi (...)
                Z:
                "Malpie brzytwy sie nie daje ". Jak wykorzystywaliscie pavulon pokazalo
                sledztwo w Lodzi. Masz cos w tej sprawie do powiedzenia?

                Czyli reasumując: Dwimmerling faktycznie niepochlebnie się o Twoich możliwościach umysłowych wyraził, jednakże użył potem choć jednego argumentu. Czego w swej odpowiedzi nie uczyniłeś, choć został w niej zbluzgany od małp i morderców. Razem z całym, jak leci, środowiskiem medycznym. Wyższa kultura? Jeśli tak, to wolę pozostać chamem.

                P.S.
                Moja najbardziej podstawowa, farmaceutyczna, znajomośc leków (aptekarze w aptekach ogólnodostępnych raczej nie pracują z wynalazkami typu pavulonu) mówi co następuje:
                - Środki zwiotczające są w wielu wypadkach niezbędne.
                - Na temat ew. zastępowalności pavulonu innymi lekami zwiotczającymi wolałbym, by się wypowiadały osoby pracujące z tym na codzień. Na mój, nieco jednak laicki, rzut oka - zapewne możliwe, choć niekoniecznie bezproblemowe.
                - Natomiast jeżeli nawet dałoby się znaleźć jakiś środek zastępczy, to zagrożenia związane z tegoż niewłaściwym użyciem byłyby co najmniej porównywalne...
                • dwimmerling Re: Zwyciestwo ! - Brawo rzad 18.07.07, 21:45
                  Tylko uzupelnie,jako osoba posrednio/posrednio,bo tak naprawde na codzien maja
                  to glownie anastezjolodzy/ pracujaca przy tym na codzien/choc pewnie i tak wiesz
                  wiecej ode mnie-osobiscie uwazam,ze lekarz rzadko moze dorownac farmaceucie
                  wiedza nt lekow/:

                  Jak pewnie wiesz,stosowanie depolaryzujacych zasadniczo nie ma sensu-chyba,ze do
                  intubacji,czy endoskopii,wiec suksametonium odpada /zreszta,anastezjolodzy gdy
                  ich spytalem twierdzili,ze stosuja je sporadycznie/.Pochodne izochinoliny,czyli
                  tubokuraryna&spolka to wlasciwie historia,no moze poza atrakurium,czy
                  miwakurium.Z niedepolaryzujacych pochodnych sterydowych wlasciwie sa dwie
                  grupy-pankuronium/dla reszty-pawulon/,ktore glownie wydala sie przez nerki i
                  rokuronium,,czy wekuronium,ktore wydala sie glownie z zolcia,przez
                  watrobe.Tylko,ze to wszystko idzie o kant czterech literek rozbic,bo wszystkie
                  de facto daja ten sam efekt,nawet podobny czasowo/rokuronium chyba bylo
                  krocej,15-30minut,ale glowy za to nie dam.../.A z innych grup?Mozna sie bawic
                  pochodnymi izochinolinowymi,opioidami/mysle o petydynie/,ale przeciez to
                  wszystko strasznie slabiutkie...zdecydowanie za slabe,zeby mozna bylo to
                  stosowac w ciezszych przypadkach,niz np.kolka watrobowa/nerkowa...
                  Tak przynajmniej ja to widze:)
                  • logo.vlad Re: Zwyciestwo ! - Brawo rzad 18.07.07, 22:04
                    dwimmerling napisał:

                    > pewnie i tak wiesz wiecej ode mnie-osobiscie uwazam,ze lekarz rzadko moze
                    > dorownac farmaceucie wiedza nt lekow

                    Zdaje się, że faktycznie mamy tego więcej w programie studiów, ale to jeszcze o niczym nie świadczy. Jak zapewne się domyślasz, o lekach z którym w praktyce aptecznej nie ma się wielkich szans zetknąć, to potem tylko się zapomina... i o ile nie tak długo po studiach będąc coś niecoś jeszcze na temat zwiotczających we łbie zachowałem, o tyle widziałem na początku afery pavulonowej naprawdę dobrych, doświadczonych aptekarzy (ogólnodostępnych, szpitalni zapewne reagowali inaczej) nerwowo wertujących pharmindex żeby sobie przypomnieć o jakie to świństwo tym razem biega...

                    • dwimmerling Re: Zwyciestwo ! - Brawo rzad 18.07.07, 22:18
                      Heh,duzo w tym prawdy /to tak,jak mnie pytac z pediatrii-przedmiotu,ktorego nie
                      dosc,ze nie lubilem,to jeszcze praktycznie rzecz biorac wogole sie nim nie
                      zajmuje/.Wy macie o tyle dobrze,ze na studiach przechodzicie przez chemie
                      lekow-a z tego co mi sie wydaje,to dosc solidna podstawa;) /swoja droga,kiedys
                      zastanawialem sie,czy nie byloby sensu wrzucic tego przedmiotu
                      lekarskiemu-tylko,nie mam pojecia,kiedy bysmy konczyli w tym przypadku studia;)/
                      • logo.vlad Re: Zwyciestwo ! - Brawo rzad 19.07.07, 10:29
                        dwimmerling napisał:

                        > Wy macie o tyle dobrze,ze na studiach przechodzicie przez chemie
                        > lekow-a z tego co mi sie wydaje,to dosc solidna podstawa;) /swoja droga,kiedys
                        > zastanawialem sie,czy nie byloby sensu wrzucic tego przedmiotu
                        > lekarskiemu-tylko,nie mam pojecia,kiedy bysmy konczyli w tym przypadku
                        > studia;)

                        Podstawa pod farmakologię to to nawet bardzo solidna, ale samo wymaga niemniej
                        solidnej podbudowy organiką. Co więcej niespecjalnie nadaje się do
                        przeszczepiania żywcem w niezmienionej postaci. Sporo laboratoryjnej praktyki w
                        typie rozpoznawania czym są te małe białe tableteczki czy drobnokrystaliczny
                        biały proszek. Chemicznie. Medykom (przynajmniej znacznej większości) to raczej
                        na zgniłego grzyba... Natomiast część teoretyczną chyba byłby sens. Tylko jekby
                        tak podorzucać w obie strony to co ma druga, a mogłoby się przydać (osobiście
                        np. chętnie dokleiłbym lekarzom jakąś porządną farmakognozję) my byśmy kończyli
                        po siedmiu latach, a wy pewnie najmniej po ośmiu...
      • logo.vlad Re: Zwyciestwo ! - Brawo rzad 18.07.07, 19:24
        żmija zyg_mazowata napisała wyjątkowe plugastwo:

        > dwimmerling !
        > "Malpie brzytwy sie nie daje ". Jak wykorzystywaliscie pavulon pokazalo
        > sledztwo w Lodzi. Masz cos w tej sprawie do powiedzenia ?

        Wyjątkowe plugastwo, powtarzam. Dwóch czy trzech sukinsynów uogólniasz, na całą służbę zdrowia. Dodatkowo, przez miesiąc różne parszywce, gangstery niedodymane, nożami albo gazrurkami zabijają w tym kraju więcej ludzi, niż te łódzkie kutasiny pavulonem. A czy to oznacza, że należy zakazać hydraulikom bądź panom z gazowni noszenia ze sobą fragmentów rur? Restauratorom albo rzeźnikom używania noży? A przecież skutki potencjalnie dużo mniej groźne - najwyżej nikt żmii zygmazowatej zalanego sracza nie naprawi, albo mięcho obiadowe se będziesz musiał łapą udrzeć - od tego się nie umiera. Od niemożności dokonania operacji - aż nazyt często...

        Na takie coś odpowiedzią Dwimmerlinga czy dowolnego innego lekarza powinno być nie tyle poproszenie na szabelki - bo osobnik posługujący się takimi chwytami nie ma raczej zdolności honorowej i pod Boziewicza nie podchodzi - ile udarcie sztachety z najbliższego płotu. I wrażenie najbardziej zardzewiałego gwoździa z tej sztachety w łeb pustawy. Każdemu wedle zasług jego...

        P.S. Lekarzem nie jestem. I stąd tak delikatne potraktowanie powyższego postu oraz jego autora...
        • zyg_maz Re: Zwyciestwo ! - Brawo rzad 18.07.07, 20:09
          Na takie "dictum" , oniemialem. Niby pisze o Boziewiczu , a prymityw.
          Sztacheta?, gwozdzie zardzewiale? Doskonale swiadectwo pochodzenia. Ale moze i
          w tym jest metoda na bezprawie w sluzbie zdrowia? Nieprawomyslnych na pohybel.
          • logo.vlad Re: Zwyciestwo ! - Brawo rzad 18.07.07, 20:37
            Nie pochodzenia, zyg_mazie, bom krakus z dziada-pradziada, a najwyżej obecnego miejsca zamieszkania. Krakowskiego bowiem "powietrza" dość mając, na wsi się zainstalowałem. A widząc znany mi styl argumentacji, przypominający żywo osobników spod miejscowego sklepiku, pozwoliłem sobie zaproponować Dwimmerlingowi użycie wobec takiej osoby czegoś co w ichnich dysputach za argument ostateczny uchodzi...
            • dwimmerling Re: Zwyciestwo ! - Brawo rzad 18.07.07, 21:32
              Spoko,logo.vlad...Juz raz musialem sie przed gosciem bronic na izbie
              przyjec-mniejsza o szczegoly,ale faceta musialem potem wyslac do ortopedy/na
              szczescie to bylo tylko pare metrow/ z podejrzeniem skrecenia kregoslupa
              szyjnego /na studiach przez jakis czas cwiczylem jiu-jitsu,niestety troche
              przegialem z dzwignia...ale coz-to on zaczal mnie dusic;)/ Nie wzywalem nawet
              policji-bo i po co...znowu by przyjechali po godzinie,pol godziny by
              dyskutowali,czy aby byl sens ich wzywac,a w ostatecznym rozrachunku i tak to ja
              mialbym proces...
              • logo.vlad Re: Zwyciestwo ! - Brawo rzad 18.07.07, 21:48
                Qrcze, tam to dopiero macie wesoło. Ja tylko raz musiałem wykurzyć sprzed okienka osobnika domagającego się rohypnolu bez recepty (i tak mało by wskórał, nie miewam - ale jakoś nie mógł tego przyjąć do wiadomośći) i grożącego wezwaniem kumpla z pałą. Niemal cudem obeszło się bez rękoczynów...
                (na uniknięcie mordobicia znacząco wpłynęły moje wymiary... jednak wbrew teoriom medycznym czasem nieco nadwagi się przydaje ;)
                • dwimmerling Re: Zwyciestwo ! - Brawo rzad 18.07.07, 22:11
                  He,he,trzeba bylo mu dac i jeszcze zalecic popicie kieliszkiem
                  wodki-przynajmniej byloby jednego palanta mniej;)
                  Wy macie o tyle dobrze,ze zwykle przychodza do was ludzie "przekierowani" od
                  nas,a cale pijackie,rzucajace sie na wszystkie strony scierwo albo zostaje u nas
                  na oddziale/jak jeszcze jest w stanie,albo jak juz wogole nie jest w
                  stanie/,albo "czeka" na transport /niekoniecznie medyczny/ do najdrozszego
                  hotelu w miescie...Smutna rzeczywistosc,ale co poradzic-dyzury ktos musi brac;)
                  Mnie zawsze bawia ortopedzi /bez urazy,panowie,bawia w pozytywnym znaczeniu tego
                  slowa:)/-gdyby stworzyc przecietny model ortopedy,bylby to gosc 2,15m wzrostu i
                  drugie tyle w barkach;)
                  • logo.vlad Re: Zwyciestwo ! - Brawo rzad 18.07.07, 22:31
                    Tfu, tfu! Odpukać, ale na ile znam ten model "pacniętego" to onże flunitra w zamyśle miał zapewne zostać popity kieliszkiem czy chocby piwem - tyle że nie przez nabywcę...
                    Ja generalnie mam o tyle dobrze, że pracuję na wsi, gdzie takie przypadki grożą głównie w sezoni turystycznym. Miejscowi jakoś mają do fartucha troszkę większy szacunek. Co oczywiście nie wyklucza przypadków kłopotliwych bądź humorystycznych, ale znacząco zmniejsza ryzyko tego rodzaju pokazów agresywnego chamstwa.

                    P.S.
                    Piszesz "cale pijackie,rzucajace sie na wszystkie strony scierwo albo zostaje u nas na oddziale, albo "czeka" na transport" - niestety, nie całe. Odpowiednikiem chłoporobotnika z jedną noga umytą z anegdotek lekarskich jest u pigularzy wtaczający się menel z "szszefie, czy salycyle... na mmiejscu!"
                    • dwimmerling Re: Zwyciestwo ! - Brawo rzad 18.07.07, 23:08
                      Heh,najgorsze jest to,ze ja sie powoli zaczynam przyzwyczajac do miejscowych
                      "agregatow" i juz praktycznie nie robia na mnie wiekszego wrazenia...chociaz,po
                      wizycie takiego okno na izbie jeszcze otwieram,bez wzgledu na pogode,czasem
                      nawet naswietlam,wiec chyba jeszcze nie jest ze mna tak zle;)

                      Ps.Niechcacy posluzylem sie skrotem myslowym-otoz,do mnie trafiaja zwykle
                      ci,ktorzy juz nie sa w stanie samodzielnie stac ani sie przemieszczac,nawet
                      czolgajac,badz ci,co juz zdarzyli narozrabiac/kiedys policjanci przywiezli mi z
                      komendy goscia,mocno pobudzonego i jeszcze bardziej pijanego,ktory u nich rozbil
                      szybe i...pojechali sobie...gosc byl mojego wzrostu-186cm,tyle ze jakies 2 razy
                      szerszy w barach...to cud,ze zanim udalo sie sciagnac kolejnych,zeby go
                      zabrali,nie zdemolowal calej izby-stad,nie wierz w "solidarnosc" SORow z
                      policja.../;w kazdym razie,do Ciebie trafiaja glownie ci,ktorzy z jednej strony
                      jeszcze moga sie samodzielnie przemieszczac,ale jeszcze nie zdarzyli
                      narozrabiac...z dwojga zlego,nie wiem,co gorszego...ale-przynajmniej bywa zabawnie;)
              • nico72 Re: Zwyciestwo ! - Brawo rzad 19.07.07, 12:59
                Tylko z jiu-jitsu jest taki problem że jak gość mierzy do twojego zespołu z 5
                metrów z dwururki to niewiele może pomóc, chyba że umiejętność szybkiego
                padania i przetaczania się... Wtedy to był zonk...
                    • dwimmerling Re: Zwyciestwo ! - Brawo rzad 19.07.07, 13:25
                      Heh,czy fajna...kwestia spojrzenia:)Ja wole juz /relatywnie/ spokojny sor;)
                      Przyklad od kumpla z malopolski:wezwanie zespolu do wioski cyganskiej.No to
                      chlopaki jada-mus to mus...przyjezdzaja na miejsce-a tam matrona mowi,ze chce
                      recepte.No to chlopcy probuja tlumaczyc,ze oni nie moga wypisywac...na
                      szczescie,zdarzyli dobiec do karetki i zamknac sie od srodka-wezwali przez radio
                      policje,ale karetka zdaje sie do uzytku juz sie nie nadawala-dzury od siekier w
                      karoserii...;)
      • marcinoit Re: Zwyciestwo ! - Brawo rzad 19.07.07, 00:05
        zygi w sprawie pawulonu ja mam kilka słow :) uzywam go prawie codziennie :) chcesz złozyc donos???? ale nie musisz sie martwic o siebie , wystarczy tylko ze przy najblizszym kontakcie z anestezjologiem przedstawisz sie sowim nickiem ,jesli to bede przypadkiem ja , obiecuje ze nie uzyje pavulonu, nie uzyje wogole zadnego leku , znieczule cie tak jak płaci NFZ. no chyba ze bedziesz chciał prywatne znieczulenie :) nie ma sprawy , dostaniesz nawet rachunek.tyle tylko ze najprawdopodobniej nie stac Cie na moje prywatne usługi.Zycze zdrowka a w szczegolnosci psychicznego.
      • dwimmerling Re: Zwyciestwo ! - Brawo rzad 18.07.07, 22:20
        > Konowaly, ogladajcie program o "lekarzu" ze Szpitala MSWiA. To jest kolejny
        > dowod na to jak "leczycie ". Nareszcie wszystko wychodzi na wierzch.

        Dziekujemy,wiemy ze jestesmy niezli w tym,co robimy:)/chociaz,ten gosc podobno
        faktycznie byl rewelacyjny.../
        No,wychodzi.Np.niekompetencja pana ministra zero-bo zwykle prawnik powinien
        wiedziec,ze najpierw jest proces,a dopiero potem wyrok-a nie odwrotnie.Chcesz
        wiedziec,jaki jest ciag dalszy polowania na czarownice?O,na przyklad tutaj masz
        to jasno pokazane:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=305&w=65560378
    • zyg_maz Re: Zwyciestwo ! - Brawo rzad 23.07.07, 10:25
      "logo.vlad", "nico72", "dwimmerling"
      Dziekuje za jakze sensowne i rzeczowe wypowiedzi. Jestem zbudowny i pod
      wrazeniem!. Postepujcie tak dalej a Polska bedzie rosla w sile.
      Ach, zapomnialem tylko dodac, ze wydruki wypowiedzi zawierajace grozby
      wypelniaja znamiona czynu zabronionego i sa przedmiotem toczacego sie
      dochodzenia. Zycze dalszych sukcesow.
        • logo.vlad Re: Zwyciestwo ! - Brawo rzad 24.07.07, 09:54
          Nico, piszesz tu o treściach obraźiwych, a zyg_maz, jesli wierzyć jego postowi,
          rąbnął z grubszej rury:

          > zyg_maz napisał (m.in.):
          > zapomnialem tylko dodac, ze wydruki wypowiedzi zawierajace grozby
          > wypelniaja znamiona czynu zabronionego i sa przedmiotem toczacego sie
          > dochodzenia.

          Wygląda więc na to, że ob. zyg_maz zamierza tu użyć art. 190 kk:

          "Art. 190. § 1. Kto grozi innej osobie popełnieniem przestępstwa na jej szkodę
          lub szkodę osoby najbliższej, jeżeli groźba wzbudza w zagrożonym uzasadnioną
          obawę, że będzie spełniona, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo
          pozbawienia wolności do lat 2.

          § 2. Ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego."

          Co by świadczyło że albo zyguś za przestępstwo na swoją szkodę uważałby użycie
          procedur refundowanych przez NFZ, albo na użytek sprawy "zapomniał", że to nie
          farmaceuci prowadzą operacje... zaczynam się zastanawiać, czy to "zyg" to aby
          nie od "Zbigniew"?
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka