Tyle,jesli chodzi o strajk...

02.09.07, 22:50
No i to tyle,jesli chodzi o strajk.Ponad dwa miesiace nic nie zmienily.Czy
jest cos,co moze spowodowac zmiany w sluzbie zdrowia w tym kraju?Szczerze
watpie.Za 10 lat praktycznie nie bedzie specjalistow-zarobki oraz naklady na
sluzbe zdrowia pozostana na obecnym poziomie,wesoly interes bedzie krecil sie
dalej,politycy dalej beda mogli narzekac w tv na "zlych i niedobrych
lekarzy,co sie nie uczyli i teraz sa takie efekty ich bledow".Coz,prosze
panstwa-tak sami wybraliscie.Jesli o mnie /o nas?/ chodzi,widze tylko jedno
wyjscie.

Ostatni gasi swiatlo...
    • p.atryk Nie sadze... 02.09.07, 23:09
      ...by zdazyl sie jakis "ostatni" gaszacy swiatlo. Jakos malo
      wiarygodnie brzmia te kasandryczne zapowiedzi. Szczegolnie, ze (jak
      pokazaly strajki) ogromna wiekszosc lekarzy nie potrafi podjac duzo
      mniej ryzykownej decyzji (zlozenie wypowiedzenia) niz emigracja.
      Poza tym, na Polakow nikt nie bedzie czekal w nieskonczonosc.
      Rumuni czy Bulgarzy nie sa gorsi z punktu widzenia "starej" UE.

      Nie obwinialbym spoleczenstwa- za nieskutecznosc i porazke strajkow
      obwiniajcie samych siebie.
      • dwimmerling Re: Nie sadze... 02.09.07, 23:24
        p.atryk napisał:

        > ...by zdazyl sie jakis "ostatni" gaszacy swiatlo. Jakos malo
        > wiarygodnie brzmia te kasandryczne zapowiedzi. Szczegolnie, ze (jak
        > pokazaly strajki) ogromna wiekszosc lekarzy nie potrafi podjac duzo
        > mniej ryzykownej decyzji (zlozenie wypowiedzenia) niz emigracja.

        Tutaj bym dyskutowal...

        > Poza tym, na Polakow nikt nie bedzie czekal w nieskonczonosc.
        Z naszej perspektywy,to JEST nieskonczonosc.A w kazdym razie,wystarczajaco dlugo:)

        > Rumuni czy Bulgarzy nie sa gorsi z punktu widzenia "starej" UE.
        >
        > Nie obwinialbym spoleczenstwa- za nieskutecznosc i porazke strajkow
        > obwiniajcie samych siebie.

        Alez ja za to nikogo nie obwiniam:)Po prostu,jak zwykle dostosowuje sie do
        realiow.Uciekajac stad,jak tylko zalatwie wszystkie moje sprawy zwiazane z tym
        pieknym krajem:)
        • do.ki Re: Nie sadze... 03.09.07, 04:19
          > Tutaj bym dyskutowal...

          Jako dzentelmen i elita nie bedziesz dyskutowal z faktami, prawda? A fakty sa, jakie sa- po bunczucznych zapowiedziach nie przyszlo do dzialan na skale szersza niz jednostkowa, no a do tego nie potrzeba bylo zadnego strajku.

          Jednostkowe dzialania- jak Twoje wlasne, ktore zapowiadasz. Nic wiecej.
          • aron2004 Re: Nie sadze... 03.09.07, 11:51
            podstawowe zadanie dla was to podnieść wydajność waszej pracy - a
            strajki to krok w odwrotnym kierunku. Najgorsze jest to że miejscami
            te strajki powodują podwyżkę waszych płac, na co absolutnie nie
            zasługujecie.

            Powinniście pracować za minimalną krajową bez opłat za przygody - to
            i tak za dużo w stosunku do katastrofalnie niskiej wydajności pracy
            polskich lekarzy,.
            • sithicus Re: Nie sadze... 03.09.07, 13:01
              Przygody to ty możesz mieć Aronku ale z tirówkami pod Lublinem
            • do.ki dyskusja z aronem 03.09.07, 14:43
              aron2004 napisał:

              > podstawowe zadanie dla was to podnieść wydajność waszej pracy

              OK, powiedzmy, ze tak. Teraz, aronku, wyjasnij jak chcesz mierzyc wydajnosc pracy lekarza. Jakiej metody uzyjesz?
              • aron2004 Re: Dorn : Pokaż lekarzu co masz w garażu 03.09.07, 22:10
                posłowie, radni, urzędnicy panstwowi podlegają lustracji majątkowej -
                tak samo powinni podlegać jej lekarze.
                • do.ki dyskusja z aronem odc. 2 04.09.07, 08:27
                  aron2004 napisał:

                  > posłowie, radni, urzędnicy panstwowi podlegają lustracji majątkowej -
                  > tak samo powinni podlegać jej lekarze.

                  Aron, czy tu gdzies jest odpowiedz na moje pytanie jak zamierzasz mierzyc wydajnosc pracy lekarza?
                  • aron2004 Re: dyskusja z aronem odc. 2 04.09.07, 08:40
                    wydajność pracy lekarzy należy zwiększyć poprzez

                    1. lustrację majątkową
                    2. reedukację moralną
                    3. ewentualną służbę wojskową

                    inaczej się nie da.

                    • aron2004 Re: dyskusja z aronem odc. 2 04.09.07, 08:41
                      wydajność pracy lekarzy mierzy się dzieląc liczbę pacjentów
                      wyleczonych ( nie leczonych) poprzez czas pracy lekarza.
                      • do.ki Re: dyskusja z aronem odc. 4 04.09.07, 09:24
                        > wydajność pracy lekarzy mierzy się dzieląc liczbę pacjentów
                        > wyleczonych ( nie leczonych) poprzez czas pracy lekarza.

                        Rozumiem. Czyli lekarzy zajmujacych sie opieka paliatywna nalezy natychmiast wywalic z pracy (wydajnosc zero, nikogo nie wyleczyli, przepraszam kolegow za skrot myslowy. W dodatku jest to praca wymagajaca poswiecenia pacjentowi duzo czasu), a lekarze rodzinni wychodza na tym tle wrecz znakomicie (bo ich pacjenci w wiekszosci wracaja do zdrowia, a pacjentow mozna spokojnie zalatwiac co 20 minut jeden).

                        Twoje narzedzie jest tepe jak maczuga.
                        • aron2004 Re: dyskusja z aronem odc. 4 04.09.07, 12:12
                          Opieka paliawna to całkiem inny dział i powinien być inaczej
                          oceniany.

                          Natomiast nie można oczywiście stawiać równości między lekarzem
                          rodzinnym który wyleczył kogoś z kataru a chirurgiem który wyciął
                          wyrostek. Powinien być stosowany współczynnik. Np. chirurg za
                          wycięcie skuteczne wyrostka powinien dostawać np. 5 zł premii, a
                          lekarz rodzinny nie powinien dostawać premii w ogóle za wyleczenie
                          kataru bo tgo jego obowiazek.
                          • do.ki Re: dyskusja z aronem odc. 5 04.09.07, 13:04
                            > Opieka paliawna to całkiem inny dział i powinien być inaczej
                            > oceniany.

                            Po pierwsze: jak w takim razie powinna byc oceniana? Po drugie: opieka paliatywna to nie jest rzadki wyjatek. Spora czesc dzialan lekarskich nie daje w wyniku szybkiego i definitywnego wyleczenia niestety. Co z diabetologia na przyklad? Co z reumatologia? Co z onkologia? A anestezjologia? Lekarze nie sa od uzdrawiania, tylko od leczenia. Uzdrawianiem zajmuja sie Kaszpirowski i znachorzy.

                            Np. chirurg za
                            > wycięcie skuteczne wyrostka powinien dostawać np. 5 zł premii, a
                            > lekarz rodzinny nie powinien dostawać premii w ogóle za wyleczenie
                            > kataru bo tgo jego obowiazek.

                            Jesli chirurg podejmuje sie operacji usuniecia wyrostka, to chyba jego obowiazkiem jest ten wyrostek usunac, nie?

                            Cos krecisz, aronku.
                    • do.ki Re: dyskusja z aronem odc. 3 04.09.07, 09:21
                      Nie o to pytalem, ale skoro juz masz gotowe metody zwiekszania wydajnosci, to ciekawym czy potrafisz przyblizyc w jaki sposob Twoim zdaniem te sposoby maja dzialac, jesli w ogole
          • marcinoit Re: Nie sadze... 04.09.07, 11:53
            trudno nie zgodzic sie z do.kim jesli chodzi o strajk. jedna wielka
            porazka nicv dodac nic ujac. ale trzeba tez pamietac ze "jednostkowe
            dzialania" aczkolwiek mało spektakularne maja znaczenie jesli
            zaczniemy je sumowac. oczywiscie nie wszedzie beda mialy wpływ na
            funkcjonowanie systemu jako całosci ale sa miejsca gdzie juz teraz
            te jednostkowe działania zaczynaja kształtowac sytuacje. Kto wie czy
            w skali całego Kraju nie osiągną wkoncu masy krytycznej??? ale to
            jeszcze przyszłosc . Nie mniejznam miejsca w ktorychdecyzje
            pojedynczych lekarzy zawazyły na byc albo nie byc oddziałow. moze
            ktos powiedziec ze nie ma to znaczenia bo mozna sie leczyc wszedzie
            tyle ze dla lokalnych sp[ołecznosci ma znaczenie czy moze sie leczyc
            20 czy 200 km od domu.
            w karzdym razie jestem wyznawca pogladu ze karzdy jest kowalem
            swojego losu i karzdy ma swoja role do spełnienia. nie jest rola
            lekarza organizacja opieki zdrowotnej wiec nie widze sensu strajkow
            w celu " poprawy funkcjonowania słuzby zdrowia" to jest rola władzy.
            Moja rola jest leczyc . i odemnie zalezy za jakie pieniadze godze
            sie to robic.
        • drkoliberek Re: Nie sadze... 03.09.07, 13:12
          Szkoda tego strajku, wyszło tak jakbyśmy najpierw krok do przodu zrobili a
          zaraz później dwa w tył...
    • p.atryk Ja nie bardzo rozumiem przeslanie dwimmerlinga 03.09.07, 15:41
      Wlasciwie to czym tu sie martwic?
      Strajk sie nie udal. To jedynie oznacza prawdziwosc
      powiedzenia "masz na cos liczyc-licz na siebie". Koledzy z paru
      oddzialow w kraju, ktore powaznie do strajku podeszly nie byli w
      stanie wystrajkowac podwyzek dla wszystkich lekarzy, pielegniarek,
      szatniarzy, woznych, kucharek, salowych i pan z administracji
      (przeoczylem kogos?).
      "Licz na siebie" czyli emigracja lub sektor prywatny.

      I tu kolejny punkt, ktorego nie rozumiem. Zabraknie w Polsce
      specjalistow? Za 10 lat? Ha...i co z tego? Madry czlowiek za 10 lat
      bedzie:
      a.tam, gdzie beda specjalisci
      b.bedzie go stac na wykupienie dostepu do "towaru deficytowego" w
      Polsce
      Owszem, mozna podniesc problem ksztalcenia specjalistycznego.
      Zapewne brak specjalistow, utrudni/obnizy poziom ksztalcenia
      nastepcow. Tu moge zrozumiec niepokoj -"gdzie i od kogo bedziemy
      sie uczyc". To chyba beda decyzje indywidualne- w Czechach, na
      Litwie, w "starej" UE?

      • dwimmerling Re: Ja nie bardzo rozumiem przeslanie dwimmerling 03.09.07, 22:02
        Oj,ja o tym wszystkim wiem...ten temat to tylko moja smutna refleksja nt. jak
        powaznie nas traktuja i jak powaznie my siebie traktujemy...coz,widac tak musi byc.
        • p.atryk Zauwaz... 03.09.07, 22:40
          "Na tyle powaznie nas traktuja, na ile sami siebie traktujemy
          powaznie" . Lekarz za 70% przecietnej pensji???
          Gdyby wiecej osob rozumialo (i stosowalo) te zasade, strajki wcale
          nie bylyby potrzebne.
          • aron2004 Re: Zauwaz... 04.09.07, 07:50
            p.atryk napisał:

            > "Na tyle powaznie nas traktuja, na ile sami siebie traktujemy
            > powaznie" . Lekarz za 70% przecietnej pensji???


            No ciekawe że z tej pensji lekarze mają wille i terenówki.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja