breugnon 04.09.07, 21:01 miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,4454384.html Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
aron2004 Dyżur nie jest pracą tylko przygodą 05.09.07, 10:50 jak będzie wzrost wydajności pracy to będą i podwyżki. Na razie polski lekarz pracuje średnio 7 razy mniej wydajnie niż lekarz w Wielkiej Brytanii, a więc domaganie się podwyżek jest śmieszne. Poza tym dyżur nie jest pracą tylko przygodą. Odpowiedz Link Zgłoś
maretina Re: Dyżur nie jest pracą tylko przygodą 05.09.07, 10:57 ok dyzur to przygoda....ale to pikus w porownaniu z mega przygoda, jaka niewatpliwie jest stanie pol roku w kolejce do specjalisty, szczegolnie wtedy jak masz np. zacme i nic nie widzisz, czekasz na operacje. sproboj obrac ziemniaki, wyjsc na ulice, to dopiero jest przygoda aronie!:-))))))))))) mozesz tez pozyc sobie 8 miesiecy ( tyle w moim miescie czeka sie na wizyte kardiologa) ze swiadomoscia, ze zaraz serce moze odmowic pracy a ty nie masz jak zobaczyc sie z kardiologiem:) a moze polez sobie 3 lata w lozku i czekaj na endoproteze stawow biodorwych:) ale przygody! polska ochrona zdroia to jedna wielka przygoda! w ogole zabawna sytuacja, nieprawdaz? tylko dlaczego ludzie stojacy w kolejkach nie pokladaja sie ze smiechu? czyzby nie doceniali przygody? moze potrzebny im psychiatra? tam nie ma duzych kolejek, zatem moze najpierw tam niech pedza?:) masz genialne poczucie humoru aronie.... Odpowiedz Link Zgłoś
meg303 Re: Dyżur nie jest pracą tylko przygodą 05.09.07, 11:03 Mała poprawka: na wizytę do psychiatry też się czeka. Okolo miesiąca w Katowicach. Acha, niedawno w tv pokazano cudowną surviwalową przygodę chorych na raka z Rzeszowa. Aron pewnie przełączył na inny kanał. Odpowiedz Link Zgłoś
maretina Re: Dyżur nie jest pracą tylko przygodą 05.09.07, 11:10 pardonsik:) poniewaz nie bywam u psychiatry moge sie mylic:) tak czy siak, stany "ostre" zalatwiaja od reki. na oddzialach zamknietych:). jezeli moza dyspozytorce pogotowia mowic, ze ma sie bol w klatce piersiowej, podczas gdy faktycznie boli glowa i potrzebuje sie zastrzyk a nie chce sie dupska do apteki ruszyc i sciaga sie ekipe ratunkowa na sygnale, to rownie dobrze mozna udac lepszego ( hmmmm a moze gorszego? gubie sie w tej semantyce!:D) wariata, to psychiatrzy przyjma jako urgens:) Odpowiedz Link Zgłoś
aron2004 Re: Dyżur nie jest pracą tylko przygodą 05.09.07, 13:45 kolejki do lekarzy są spowodowane niską wydajnością pracy polskich lekarzy i ich niskim poziomem moralnym. Dlatego nie ma sensu podwyższać pensji polskim lekarzom skoro skazują pacjenta na długie oczekiwanie w kolejce. Odpowiedz Link Zgłoś
wisteria_lane Re: Dyżur nie jest pracą tylko przygodą 05.09.07, 14:01 Czym jest spowodowana niska wydajność polskich rolników? Odpowiedz Link Zgłoś
aron2004 Re: Dyżur nie jest pracą tylko przygodą 05.09.07, 19:42 polscy rolnicy sa bardzo wydajni w porównaniu z lekarzami Odpowiedz Link Zgłoś
wisteria_lane Re: Dyżur nie jest pracą tylko przygodą 06.09.07, 13:22 Mów do mnie jeszcze... (te glupoty) skonczylam zootechnikę. Odpowiedz Link Zgłoś
meg303 Re: Dyżur nie jest pracą tylko przygodą 05.09.07, 16:10 Aron czemu nie zastałaś lekarzem, byłbyś całodobowo pracującym wzorem wydajności;) Odpowiedz Link Zgłoś
dradam2 Aron nie rozumie slowa "wydajnosc" 05.09.07, 17:32 No to jestesmy w domu. Aron nie rozumie slowa "wydajnosc". Jaka jest wiec, wedlug Ciebie, definicja terminu "wydajnosc" Aronie ? Pozdrawiam dradam 1/2 Odpowiedz Link Zgłoś
maretina Re: Aron nie rozumie slowa "wydajnosc" 05.09.07, 18:53 co w ogole rozumie aron?:) Odpowiedz Link Zgłoś
aron2004 Re: Aron nie rozumie slowa "wydajnosc" 05.09.07, 19:42 dradam2 napisał: > Jaka jest wiec, wedlug Ciebie, definicja terminu "wydajnosc" >Aronie ? Minister Piecha powiedział, że wydajność pracy polskiego lekarza jest 7 razy niższa niż lekarza w Wielkiej Brytanii. I tego się trzymajmy. Odpowiedz Link Zgłoś
kzet69 Re: Aron nie rozumie slowa "wydajnosc" 05.09.07, 20:09 Aronku a gdyby p. minister by ci powiedzia że Ci jutro interesik odpadnie albo w trabkę zwinie i do środka schowa, to też bys sie tego trzymał?? Odpowiedz Link Zgłoś
maretina Re: Aron nie rozumie slowa "wydajnosc" 05.09.07, 20:34 kzet69 napisał: > Aronku a gdyby p. minister by ci powiedzia że Ci jutro interesik > odpadnie albo w trabkę zwinie i do środka schowa, to też bys sie > tego trzymał?? <lol> Odpowiedz Link Zgłoś
aron2004 Re: Aron nie rozumie slowa "wydajnosc" 06.09.07, 07:30 nie mam powodu zeby nie wierzyc panu ministrowi Piesze. Jest to jeden z najlepszych specjalistów w Europie od zarządzania służbą zdrowia. Minister nic nie ma do mojego interesu, bo jest ginekologiem, a ja jestem mężczyzną. Odpowiedz Link Zgłoś
p.atryk Tak,jest to najwyzszej klasy specjalista 06.09.07, 14:21 W dodatku stojacy na bardzo wysokim poziomie moralnym. Uczyc sie od niego powinni nie tylko polscy lekarze, ale przede wszystkim Europa i swiat caly. Min. Piecha: "... Dzieci niechorujące na raka nie zamierzają umrzeć w sensownym czasie. Będą żyły przez wiele lat i trzeba będzie się nimi opiekować w hospicjach..." Jego osobowosc genialnie godzi ze soba wykluczjace sie poglady. Bo oprocz wyzej prezentowanej opinii, min. Piecha jest czlonkiem miedzynarodowego stowarzyszenia ochrony zycia "Pro Life" :) Odpowiedz Link Zgłoś
sithicus Re: Tak,jest to najwyzszej klasy specjalista 06.09.07, 16:24 I z tego co pamietam calkiem niedawno przyznal sie publicznie do wykonania sporej liczby skrobanek. Odpowiedz Link Zgłoś
aron2004 Re: Tak,jest to najwyzszej klasy specjalista 06.09.07, 20:28 minister Piecha przeprosił za aborcje bo wtedy byl otumaniony propagandą proaborcyjną ale te lata ma już za soba Odpowiedz Link Zgłoś
p.atryk Wyraznie moralnosc mu sie poprawila... 06.09.07, 21:17 Juz nie robi aborcji? Och,szkoda...Za to glosno ubolewa,ze "... Dzieci niechorujące na raka nie zamierzają umrzeć w sensownym czasie. Będą żyły przez wiele lat i trzeba będzie się nimi opiekować w hospicjach..." Taki wzorzec moralnosci jest teraz obowiazujacym wsrod czlonkow rzadu, w ministerstwie zdrowia i wsrod kolegow pana Piechy z partii PiS. Odpowiedz Link Zgłoś
barabara6 Re: Tak,jest to najwyzszej klasy specjalista 10.09.07, 23:19 Niech nie ubolewa tylko odda kasę, co ją wziął na lewo. Z odsetkami! Odpowiedz Link Zgłoś
seniorita15 Re: Aron nie rozumie slowa "wydajnosc" 06.09.07, 23:03 >aron:Moze miec wiecej niz myslisz.O andrologu slyszles?Czesto jest to laczone z ginekologia.Jak facet dzieci miec nie mogl to sie kladl na stole(operacyjnym )nie mylic z kuchennym i mu w tymze interesie albo raczej tuz obok niego, grzebal wlasnie ginekolog.Masz dzieci aron? Odpowiedz Link Zgłoś
marcinoit Re: Aron nie rozumie slowa "wydajnosc" 07.09.07, 01:02 Boże!! seniorita nie stasz nas!! przeciez Bog nie moze byc tak okrutny dla tego umęczonego Narodu zeby pozwolic rozmnazac sie aronowi. Wyobraz sobie male aronki z intelektem tatusia przeciez to horror.!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aron2004 Re: Aron nie rozumie slowa "wydajnosc" 07.09.07, 07:50 Moralność ministra Piechy przy wszystkich błędach z przeszłości i tak jest na bardzo wysokim poziomie w porównaniu np. z lekarzami rodzinnymi. Odpowiedz Link Zgłoś
p.atryk Gratuluje idola 07.09.07, 12:20 Prosze o konkretne przyklady wybitnej moralnosci ministra Piechy. Odpowiedz Link Zgłoś
aron2004 Re: Gratuluje idola 08.09.07, 07:32 p.atryk napisał: > Prosze o konkretne przyklady wybitnej moralnosci ministra Piechy. działa w ruchu sprzeciwiającym się aborcji i eutanazji Odpowiedz Link Zgłoś
dwimmerling Re: Gratuluje idola 08.09.07, 11:23 aron2004 napisał: > p.atryk napisał: > > > Prosze o konkretne przyklady wybitnej moralnosci ministra Piechy. > > działa w ruchu sprzeciwiającym się aborcji i eutanazji BO MU ZA TO PLACA!!!!!!!!Tak,jak wczesniej placili za skrobanki.Dotarlo? Odpowiedz Link Zgłoś
aron2004 Re: Gratuluje idola 09.09.07, 05:49 dwimmerling napisał: > BO MU ZA TO PLACA!!!!!!!!Tak,jak wczesniej placili za skrobanki.Dotarlo? To muszą mu mało płacić skoro jeździ Hyundaiem atosem a nie terenówką jak "biedni" lekarze rodzinni w tym kraju Odpowiedz Link Zgłoś
p.atryk Gratuluje idola poraz drugi 08.09.07, 13:54 > działa w ruchu sprzeciwiającym się aborcji i eutanazji Juz dwukrotnie cytowalem Pieche, ktory wlasnie wypowiadal sie ZA EUTANAZJA ( w artykule "Chore dzieci umieraja zbyt wolno" dziennik.pl). Duze litery sa dla ciebie, aron. Coby latwiej trafilo. Nie ma innych przykladow na wysoka moralnosc Piechy? Odpowiedz Link Zgłoś
aron2004 Re: Gratuluje idola poraz drugi 09.09.07, 05:50 minister Piecha nie ma terenówki tylko Hyundaia Atosa. I to jest kolejny dowód na jego moralność. Nie dorabia się kosztem pacjentów jak lekarze rodzinni. Odpowiedz Link Zgłoś
barabara6 Re: Gratuluje idola poraz drugi 10.09.07, 23:22 I tym hyundaiem dojeżdża z Warszawy do Rybnika, w którym mieszka, lekko licząc jakieś 400km, hehehe... Odpowiedz Link Zgłoś
mindflayer Tako rzecze Piecha - idol Arona2004 11.09.07, 16:47 Piecha: Chore dzieci umierają zbyt wolno autorstwa Anny Monkos oraz Wiceminister Bolesław Piecha nie wyleci z rządu Agnieszki Wirtwein i Anny Monkos, opublikowanych 23 marca 2007 w serwisie dziennik.pl. Oba teksty zostały później usunięte z serwisu. (Link nieaktywny, patrz wyżej) www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=36811 "Dzieci niechorujące na raka nie zamierzają umrzeć w sensownym czasie. Będą żyły przez wiele lat i trzeba będzie się nimi opiekować w hospicjach." - B. Piecha, wiceminiester zdrowia IV RP, marzec 2007 Odpowiedz Link Zgłoś
seniorita15 Re: Aron nie rozumie slowa "wydajnosc" 08.09.07, 23:28 >marcinoit:Aron nie odpowiedzial.Mam nadzieje,ze nie przeprowadza wywiadu ,gdzie w Polsce Ci faceci sie na tym stole klada.Ale Aron, to bylo dawno temu i pewnie juz nieaktualne.Nie bierz sobie tego tak do serca.Bo bedziemy musieli forum zamknac, jak doktorzy okaza sie skuteczni w swoich wysilkach.Jednego Arona w charakterze maskotki nadajacej jak zdarta plyta ,jestesmy w stanie zniesc,ale Aron zduplikowany?No,nie wiem kto by dal rade. Odpowiedz Link Zgłoś
tango45 [...] 05.09.07, 19:35 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
drkoliberek Re: Dyżur nie jest pracą tylko przygodą 05.09.07, 17:01 > Poza tym dyżur nie jest pracą tylko przygodą. :-D Odpowiedz Link Zgłoś
maretina Re: Dyżur nie jest pracą tylko przygodą 05.09.07, 18:54 drkoliberek napisała: > > Poza tym dyżur nie jest pracą tylko przygodą. > > :-D to cytat od prof. religii. Odpowiedz Link Zgłoś
drkoliberek Re: Dyżur nie jest pracą tylko przygodą 05.09.07, 20:09 no tak może dla profesorów tak:-)) Odpowiedz Link Zgłoś
seniorita15 Re: Dyżur nie jest pracą tylko przygodą 08.09.07, 23:57 To zalezy co kto uwaza za przygode.Wiem,ze to cytat naszego ministra,ale pod jednym wzgledem sie z nim zgadzam.Idziesz na dyzur i nie wiesz co Cie dzis spotka.Beznadziejne wynagrodzenie ,czyli to akurat przygoda nie jest.Ale przekroj pacjentow to jest wlasnie ta niewiadoma. Jakis "spadochroniarz","dusiciel","dawca nerek"-idziesz na dyzur i nie wiesz.I to chyba o to chodzilo.Wszysko Cie moze spotkac(zakazenie,wyzwiska pijakow,roszczeniowe rodziny,narkomani zebrajacy chocby o relanium z braku czegos innego)wszystko oprocz solidnego wynagrodzenia za ciezka prace i prostego dziekuje.I to sie nazywa obecnie przygoda w interpretacji naszego ministra.To chyba mamy na mysli jednak co innego ,bo mnie to przygoda raczej z czyms innym sie kojarzy .A jak ide na dyzur ,to zastanawiam sie co ja komu zlego zrobilam,ze zamiast spac spokojnie w swoim lozku,musze sie szwendac po szpitalnych korytarzach ,zeby ratowac tzw.zycie ludzkie.Teraz mi przynajmniej za to solidnie placa,bo polska przygode mam juz za soba.Tu przynajmniej nikt nie smie ublizyc lekarzowi,bo moze sie to dla niego bolesnie skonczyc..Ale lekarze i caly personel rowniez sa uprzejmi.To jest takie niepisane prawo,ze kultura obowiazuje wszystkich.Bo w razie czego czuwa ochrona szpitala i prawnicy.Pacjent tez o tym wie.Nawet po pijaku. Odpowiedz Link Zgłoś
seniorita15 Re: Dyżur nie jest pracą tylko przygodą 08.09.07, 23:59 Przepraszam za literowke:mialo byc wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Dyżur nie jest pracą tylko przygodą 07.09.07, 08:57 Jesli pprzygoda jest przyjecie 86 pacjentów w ciągu 24 godz to ja dziekuję za takie przygody. Ostatnio kolega miał tylu pacjentów na Izbie przyjęc w sobotę. Odpowiedz Link Zgłoś
tango45 Re: Dyżur nie jest pracą tylko przygodą 08.09.07, 04:07 przeciwcialo napisała: > Jesli pprzygoda jest przyjecie 86 pacjentów w ciągu 24 godz to ja > dziekuję za takie przygody. Ostatnio kolega miał tylu pacjentów na > Izbie przyjęc w sobotę. W takim razie kolega mial megaprzygode :DDD Odpowiedz Link Zgłoś
szlachcic Re: "Jeśli dyżur, to podwyżka za dodatkową pracę" 09.09.07, 10:04 Praca 3-zmianowa lekiem na te zbdury co opowiadacie pozytywy pracy na 3 zmiany - oszczednosci finansowe - lekarz pracuje 8 godzin a nie udaje ze pracuje negatywy - brak Odpowiedz Link Zgłoś
slav_ Re: "Jeśli dyżur, to podwyżka za dodatkową pracę" 09.09.07, 13:17 O pracy "trzyzmianowej" jako panaceum i oszczędności (?) może pisać osoba która KOMPLETNIE nie wie o czym pisze. Praca "trzyzmianowa" - jeśli miało by to mieć sens to nie tylko lekarze ale PEŁNA (!!!) obsada - pielęgniarska, rehabilitacyjna, zaplecza diagnostycznego, transportowego itp. bo inaczej nie bardzo wiem co miała by robić "trzecia zmiana lekarzy" w tym systemie ? grać w brydża ? Nie bardzo widzę te oszczędności nawet jeśli uda się znaleźć tylu ludzi do pracy. Poza tym jest taki drobiazg że pacjenci jakoś tak w nocy spać chcą (sami, nikt ich nie zmusza!) i nie bardzo widzę skierowanie (planowe) do szpitala z godziną przyjęcie 1.00 oraz rozpoczynanie o tej porze diagnostyki. Ten pacjent i tak przyjdzie RANO bo tak JEMU po prostu będzie wygodniej i sensowniej. Odpowiedz Link Zgłoś
szlachcic Re: "Jeśli dyżur, to podwyżka za dodatkową pracę" 09.09.07, 18:46 slav_ napisał: > O pracy "trzyzmianowej" jako panaceum i oszczędności (?) może >pisać osoba która KOMPLETNIE nie wie o czym pisze. uwazasz wiec ze dyzury nie obciazaja szpitalnych finansow? TAK/NIE > Praca "trzyzmianowa" - jeśli miało by to mieć sens to nie tylko >lekarze ale PEŁNA (!!!) obsada - pielęgniarska, rehabilitacyjna, >zaplecza diagnostycznego, ale krecisz slav jak to jest ze dzisiaj lekarz na dyzurze nie potrzebuje obsady rehabilitacyjnej a na moj pomysl pracy 3 zmianowej jakos musi ja miec? slav to co pisze w tym watku to skrot myslowy nalezy robic wszystko aby dbac o finanse szpitala i oszczedzac ludzi i organizowac im prace mozliwie blisko systemu 8-godzinowego w szpitalu X system 3 zmianowy by sie sprawdzil a w szpitlu Y moznaby pomyslec o innym rozwiazaniu Ma byc efekt finansowy i niezajezdzanie pracownikow. przeciez wielokrotnie na forum mowiliscie jakie to podle pracowac non stop. Dlaczego teraz znowu Wasza sila idzie na zwiekszanie kasy za dyzury a nie ich likwidowanie i zastepowanie innymi formami zabezpieczenia oddzialow Odpowiedz Link Zgłoś
slav_ Re: "Jeśli dyżur, to podwyżka za dodatkową pracę" 09.09.07, 19:17 > uwazasz wiec ze dyzury nie obciazaja szpitalnych finansow? KAŻDA i w każdej formie zatrudniona osoba "obciąża finansowo szpital" jeśli życzysz sobie odpwiedzi na tak elementarne kwestie. Ale nie bardzo wydaje mi sie że KILKA osób na "drugiej i trzeciej" zmianie kosztowało by mniej nie JEDEN dyżurny w tym samym czasie. A tak w ogóle to Ty kręcisz i nagle pojawia sie jakiś "skrót myślowy" i "praca zbliżona do trzyzmianowej". Może jakieś szczegóły na czy taka "zbliżona" praca polega ? A jeśli chodzi o "kasę za dyżury" to jeśli będzie większa to będę mógł ich brać MNIEJ (!) bo moim marzeniem jest przyjść od pracy, zoperować to co mam do zoperowania, zrobić co do zrobienia, sporządzić dokumentację i IŚĆ DO DOMU (!) zamykając za sobą drzwi a nie spędzać 1/3 życia w szpitalu czekając na to w jakim stanie przywiezie tym razem pacjenta wyjąca karetka. Dyżury to przykra konieczność związana z tym zawodem, niszcząca zdrowie, życie rodzinne i skracająca życie. A jeśli ktoś chce żeby dzień i noc byli chętni aby ratwoć zdrowie i życie w stanach nagłych (bo takie interwencje dyżurni maja zapewnić) to trzeba za to zapłacić w stopniu adekwatnym do oczekiwań. Odpowiedz Link Zgłoś
szlachcic Re: "Jeśli dyżur, to podwyżka za dodatkową pracę" 10.09.07, 17:32 slav_ napisał: > KAŻDA i w każdej formie zatrudniona osoba "obciąża finansowo >szpital" znowu slav uczepiles sie nie tego o czym dyskutujemy Tym razem uczepiles sie "obciaza finansowo" zwrot nie jest moze najpiekniejszy ale chyba wiemy o czym dyskutujemy > Ale nie bardzo wydaje mi sie że KILKA osób na "drugiej i trzeciej" >zmianie kosztowało by mniej nie JEDEN dyżurny w tym samym czasie mi wystarczy opinia ksiegowa ze "dyzury dobijaja szpital" > A tak w ogóle to Ty kręcisz i nagle pojawia sie jakiś "skrót >myślowy" i "praca zbliżona do trzyzmianowej". no bo zapewne nie we wszystkich szpitalach ten system pracy mialby sens. w czesci szpitali moglby sprawdzic sie jeszcze inny system a w innych jakis jeszcze inny Sens tego wszystkiego mialby byc taki ze szpital ogranicza wydatki na zle zorganizowany i malo wydajny system pracy > A jeśli chodzi o "kasę za dyżury" to jeśli będzie większa to będę >mógł ich brać MNIEJ ale z punktu widzenia szpitala slav ten system jest ciagle taki sam - trzeba placic lekarzom duze pieniadze co obciaza szpital chodzi o to slav abys zarobil i szpital nie padl na glebe jest to tylko mozeliwe jak bedzie normalna organizacja pracy wy bedziecie zadowoleni i szpital bedzie cos z tego mial O to ma chodzic czy nie? Czy cie po prostu nie interesuje sytuacja finansowa szpitala? >bo moim marzeniem jest przyjść od pracy, zoperować to co mam do > zoperowania, zrobić co do zrobienia, sporządzić dokumentację i IŚĆ >DO DOMU (!) > zamykając za sobą drzwi a nie spędzać 1/3 życia w szpitalu i oto slav chodzi Masz byc wypoczety, pracowac "normalna" ilosc godzin a nie siedziec na dyzurach. Wiele jest mozliwosci dopracowania systemu pracy Ja chce tylko powiedziec ze dyzury to oszolomstwo Wy zamiast walczyc o cos normalnego chcecie duzych pieniedzy za siedzenie. I nie mow ze na dyzurach sie pracuje bo ja doskonale wiem jaka to jest praca z punktu widzenia szpitala. Do tego jest to niekorzystne dla Was z waszego punktu widzenia Tak wiec wszyscy traca, ale Wasza propozycja to znowu tylko zadoscuczynienie szmalem. wiec ja pytam a co dla szpitala? Odpowiedz Link Zgłoś
drkoliberek Re: "Jeśli dyżur, to podwyżka za dodatkową pracę" 10.09.07, 17:55 A co może zyskać szpital na pracy 3 zmianowej? to od ilości pacjentów zależy ile lekarz będzie miał pracy podczas dyżuru i tak jakoś dziwnie się składa że ich mimo wszystko więcej jest za dnia:-). Może ludzie ( przynajmniej większość) wolą jednak nocą spać a nie np. umawiać się na planowe przyjęcie do szpitala?. Może jednak pacjenci wolą pospać trochę a nie np. wstawać o 3 na gastroskopię, o 5 pobudka na kontrolną morfologię:-). Są chorzy- mają prawo się wyspać. Odpowiedz Link Zgłoś
szlachcic Re: "Jeśli dyżur, to podwyżka za dodatkową pracę" 10.09.07, 20:40 drkoliberek napisała: > A co może zyskać szpital na pracy 3 zmianowej? to od ilości >pacjentów zależy ile lekarz będzie miał pracy podczas dyżuru i tak >jakoś dziwnie się składa że ich > mimo wszystko więcej jest za dnia:-). Wiec uwazasz ze to dobra organizacja w ktorej latacie w godzinach dopoludbniowych a po poludniu jak makiem zasial? Ja uwazam ze dobrz byloby wydluzyc czas pracy Odpowiedz Link Zgłoś
drkoliberek Re: "Jeśli dyżur, to podwyżka za dodatkową pracę" 10.09.07, 22:59 Ale gdzie ty masz szpitale które pracują tylko w godzinach do południowych:-)) jak byś bywał częściej w szpitalu to byś wiedział że co najmniej do 18 tych ludzi nie ubywa:-). Szpital działa według pewnego rytmu dobowego i tego nie wymyślili lekarze, gdyby najwięcej przyjęć było powiedzmy po wieczorynce:-) to pewnie na te godziny potrzeba by więcej lekarzy:-). Lekarz na dyżurze ma pod opieką niejednokrotnie kilkudziesięciu pacjentów, ma obowiązek znać tych pacjentów, na każde pogorszenie stanu któregokolwiek z nich musi sprawnie reagować, odpowiada za nich. Ty to traktujesz tak jakby to był struż który pilnuje jakiegoś hotelu, ja nie rozumiem tego twojego 'powiedzmy pracujecie' to na prawdę jest spora odpowiedzialność. Być może błędem lekarzy jest to że nie wypełniają całej dokumentacji przy pacjencie a piszą ją u siebie z pamięci. Może gdyby pacjent wiedział ile w obecnych czasach lekarz musi się napisać aby NFZ cokolwiek za niego szpitalowi zwrócił inaczej podchodziłby do tej ciszy która panuje na oddziałach. Odpowiedz Link Zgłoś
mindflayer Re: "Jeśli dyżur, to podwyżka za dodatkową pracę" 11.09.07, 17:07 Ta cała heca z czasem pracy moim zdaniem dowodzi tego, że prawnicy w Unii to idioci, bo jak można sobie wyobrażać pracę zmianową jeśli prawo określa czas trwania tej zmiany na 7 godzin 35 minut :). Poczekamy zobaczymy, ale jak znam Polskę to będzie tylko jeszcze bardziej do dupy :) Skończy się 'znanie' pacjenta, może nawet skończy się instytucja lekarza prowadzącego. Wychodzi, że na oddziale trzeba będzie zatrudnić 2-3 lekarzy. Piecha coś opowiadał o zatrudnianiu na kontrakty, może nie wie :))))) że większość (80%) lekarzy już jest na kontraktach. Odpowiedz Link Zgłoś
szlachcic Re: "Jeśli dyżur, to podwyżka za dodatkową pracę" 12.09.07, 18:56 mindflayer napisał: > Ta cała heca z czasem pracy moim zdaniem dowodzi tego, że prawnicy w > Unii to idioci, bo jak można sobie wyobrażać pracę zmianową jeśli > prawo określa czas trwania tej zmiany na 7 godzin 35 minut :). > Poczekamy zobaczymy, ale jak znam Polskę to będzie tylko jeszcze dlaczego ja musze pracowac 8 godzin a w szpitalach 7:35? Na to oszolomstwo jakos protestow sluzby zdrowia nie zauwazylem Odpowiedz Link Zgłoś
szlachcic Re: "Jeśli dyżur, to podwyżka za dodatkową pracę" 12.09.07, 18:54 drkoliberek napisała: > Ale gdzie ty masz szpitale które pracują tylko w godzinach do >południowych:-)) pracuja oficjalnie do 15 ale 13-14 juz praktycznie mysla o obiedzie Nie mowilem ze wszystkie dzialaja do poludnia a uwazam ze powinny wszystkie miec zdecydowanie dluzszy dzien niz do konca powiedzmy to 1 zmiany (chodzi oczywiscie o kompleksowe zajecie sie pacjentem, przeswietlenia itp) > 'powiedzmy pracujecie' to na prawdę jest spora odpowiedzialność. >Być może błęde m > lekarzy jest to że nie wypełniają całej dokumentacji przy >pacjencie a piszą ją u siebie ze pisza ja u siebie to b dobrze odpowiedz mi na pytanie, czy dyzur jest efektywnym wymiarem pracy? TAK/NIE Kwalifikacje lekarza trzeba rozsadnie wykorzystywac i tylko o to mi chodzi. Polemizujesz wiec zgadzasz sioe z obecnym stanem Odpowiedz Link Zgłoś
drkoliberek Re: "Jeśli dyżur, to podwyżka za dodatkową pracę" 13.09.07, 21:04 szlachcic napisał: pracuja oficjalnie do 15 ale 13-14 juz praktycznie mysla o obiedzie > Nie mowilem ze wszystkie dzialaja do poludnia a uwazam ze powinny > wszystkie miec zdecydowanie dluzszy dzien niz do konca powiedzmy to > 1 zmiany (chodzi oczywiscie o kompleksowe zajecie sie pacjentem, > przeswietlenia itp) Przeważnie pracują do conajmniej 15. To jest też tak że jeśli chodzi o dyżur na oddziale to tam nie wiem czy zauważyłeś jest jakaś określona liczba pacjentów ( u nas w Polsce są takie realia że przeważnie wszystkie łóżka w szpitalu są zajęte, nie jest tak że codziennie mam wszystkich zupełnie nowych pacjentów. Pojawia się nowy pacjent to badania w ściśle określony sposób zlecam. Wielu sie nie da zrobić bezpośrednio po przyjęciu bo wymagaja przygotowania ze strony pacjenta( chociażby to że musi być on określoną liczbę godzin na czczo) Z tą dokumentacją naprawdę myślę że to jedyny sposób. pacjent nie wie tego że dla NFZ jest po prostu stertą papierów Odnośnie dyżurownia podpisuje się pod tym co slav powiedział. Dla lekarza dyżur to przykra konieczność. Czy ten system jest efektywny... w 90%, na pewno jest najtańszy. Odpowiedz Link Zgłoś
slav_ Re: "Jeśli dyżur, to podwyżka za dodatkową pracę" 10.09.07, 18:34 >mi wystarczy opinia ksiegowa ze "dyzury dobijaja szpital" nie bardzo wiem co to jest ta "opinia księgowa" i kto ją, kiedy i jak sporządził ale poproś jeszcze o opinię czy KILKU lekarzy na drugiej i trzeciej kosztami będzie mniej "dobijać szpital" niż jeden dyżurny bo strasznie jestem ciekaw >- trzeba placic lekarzom duze pieniadze co obciaza szpital >chodzi o to slav abys zarobil i szpital nie padl na glebe >jest to tylko mozeliwe jak bedzie normalna organizacja pracy >wy bedziecie zadowoleni i szpital bedzie cos z tego mial >O to ma chodzic czy nie? Czy cie po prostu nie interesuje sytuacja >finansowa szpitala? Mnie przede wszystkim interesuje MOJA sytuacja finansowa. Interesuje mnie ile szpital zapłaci za moja pracę. jeśli tyle samo lub więcej za pracę w mniejszym wymiarze (godzinowym) i mniej uciążliwą (np. bez dyżurów) - oczywiście wchodzę w to. Odpowiedz Link Zgłoś
szlachcic Re: "Jeśli dyżur, to podwyżka za dodatkową pracę" 10.09.07, 20:36 slav_ napisał: > nie bardzo wiem co to jest ta "opinia księgowa" i kto ją, kiedy i >jak ksiegowa - ludz zajmujacy sie ksiegowoscia opinia - to co ludz zwany ksiegowa sobie mysli o kosztach > ale poproś jeszcze o opinię czy KILKU lekarzy na drugiej i >trzeciej kosztami będzie mniej "dobijać szpital" niż jeden dyżurny >strasznie jestem ciekaw uwazam ze lepiej jest miec 10-godzinny dzien przyjec niz 8-godzinny lepien 12 niz 10 itd nie mowie ze w godzinach nocnych jest lepiej przyjmowac ale zdecydowanie uwazam ze szpital pelna para moze pracowac wiecej niz 8 godzin to chore przyzwyczajenie o ktore widze walczycie jak o niepodleglosc > Mnie przede wszystkim interesuje MOJA sytuacja finansowa. > Interesuje mnie ile szpital zapłaci za moja pracę. > jeśli tyle samo lub więcej za pracę w mniejszym wymiarze >> (godzinowym) i mniej > uciążliwą (np. bez dyżurów) - oczywiście wchodzę w to a dlaczego masz za mniejszy wymiar godzin zarabiac wiecej wytlumacz mi to bo ja tego nie rozumiem masz pracowac mniej ale za to bardziej efektywnie i zarabiac mniej niz zarabiales przesiadujac w szpitalu "pracujac" efektownie Ty bedziesz zadowolony wiec i zadowolony bedzie szopital ja uwazam ze o to chodzi a nie abys tylko Ty odnosil korzysci Odpowiedz Link Zgłoś
slav_ Re: "Jeśli dyżur, to podwyżka za dodatkową pracę" 10.09.07, 21:12 >ksiegowa - ludz zajmujacy sie ksiegowoscia >opinia - to co ludz zwany ksiegowa sobie mysli o kosztach Rozumiem że ktoś zrobił obliczenia i sporządził taka opinię. No to wrzuć linka do tej "opinii" oraz przytocz sposób liczenia - powiem Ci czy to ma jakiś sens. Na razie na moje pytanie o koszta dajesz odpowiedzi wymijające: > > ale poproś jeszcze o opinię czy KILKU lekarzy na drugiej i > >trzeciej kosztami będzie mniej "dobijać szpital" niż jeden dyżurny > >strasznie jestem ciekaw > uwazam ze lepiej jest miec 10-godzinny dzien przyjec niz 8-godzinny > lepien 12 niz 10 itd Też tak uważam ale koszta, koszta ??? gdzie mniejsze koszta??? > masz pracowac mniej ale za to bardziej efektywnie i zarabiac mniej > niz zarabiales przesiadujac w szpitalu "pracujac" efektownie > Ty bedziesz zadowolony RĘCZĘ Ci że gdy będę mniej (JESZCZE mniej niż teraz) zarabiał to nie będę zadowolony. Gwarantuję Ci to bez "opinii księgowej". Odpowiedz Link Zgłoś
szlachcic Re: "Jeśli dyżur, to podwyżka za dodatkową pracę" 11.09.07, 16:09 slav_ napisał: > Rozumiem że ktoś zrobił obliczenia i sporządził taka opinię. > No to wrzuć linka do tej "opinii" oraz przytocz sposób liczenia - >powiem Ci czy to ma jakiś sens. to jest wyliczenie na jej szpital, mysle ze podobne wyliczenia sa dla wszystkich podobnych szpotali I jeszcze raz, nie znaczy ze 3 zmiany musialyby byc dobre dla wszystkich w innych mozna jednak wypracowac inny system > Też tak uważam ale koszta, koszta ??? gdzie mniejsze koszta??? chodzilo mi o godziny przyjecia szpitala- faktyczny czas pracy na wysokich obrotach czyli mowiac innym jezykiem lekarze nie moga pracowac jak urzedasy od 7 do 15 a w pewnych przypadkach nawet nie do 15 a gdzie mniejsze koszty? jakie to ma znaczenie na kosztach? przyklad Lekarz X przychodzi o 7 do 15 a lekarz Y od 11 do 19 pracuja po 8 godzin, gdzie widzisz dodatkowe koszty? > RĘCZĘ Ci że gdy będę mniej (JESZCZE mniej niż teraz) zarabiał to >nie będę zadowolony. Gwarantuję Ci to bez "opinii księgowej". I to jest wlasnie dowod na to ze dyzury to szczescie lekarza, mowiac prosto wielkie opieprzanie, mowiac j ekonomicznym bardzo malo wydajny jest system dyzurowy ale kosztowny Dlaczego uwazam to za dowod? Bo niby dlaczego nie masz isc na kompromis ze szpitalem Pracujesz mniej godzin ale efektywniej i zarabiasz troche mniej niz za siedzenie w szpitalu calymi dniami Piszesz sam ze wolisz tak jak jest wiec wniosek jest prosty - DYZURY WAM PASUJA a placzecie na pokaz, tak wynika z Twojego podejscia do problemu Odpowiedz Link Zgłoś
slav_ Re: "Jeśli dyżur, to podwyżka za dodatkową pracę" 11.09.07, 19:37 >Lekarz X przychodzi o 7 do 15 a lekarz Y od 11 do 19 >pracuja po 8 godzin, gdzie widzisz dodatkowe koszty? Na ale ty opisujesz prace dwóch DYŻURNYCH (!) Policzmy to dla obsady trzyosobowej 1. system dyżurowy: 3 osoby od 7 do 15, potem jeden dyżurny (zostaje) do 7 - nizbędna obsada lekarska - trzy osoby na etacie na dobę 2. system "zmianowy" 3 osoby od 7 - 15 i - według Twojego "systemu KOLEJNE ? dodatkowe ? ( ale na pewno inne) trzy od 11 - 19 ? bo nie rozumiem ? no i CO Z NOCĄ ??? czyli od 19 - jednak dyżurny ? czy brak lekarza ? (da sie zrobić) konieczna obsada - co najmniej 6 lekarzy na etacie na dobę (bez nocy), nawet jeśli "dojdzie" mniej niż trójka (jeden? ale co to za "druga zmiana?) dwóch ?) to oznacza czterech ? pięciu ? zatrudnionych chyba jednak dodatkowe koszty (a urlopy ? chorobowe? szkolenie?) >Piszesz sam ze wolisz tak jak jest wiec wniosek jest prosty CYTAT, cytat !!! proszę o cytat !!! Od dawna wyznacznikiem chęci mojej pracy jest wysokość rachunku jaki mogę przedstawić szpitalowi. Nie ukrywam że bardzo staram sie aby kwota na rachunku była jak najwyższa i im wyższa jest tym bardziej jestem zadowolony. Traktuję dyżury jako "zło konieczne" i OCZYWIŚCIE że chcę za nie zarabiać jak najwięcej. Jest OCZYWISTE że jeśli szpital zrezygnował by z dyżurów (a więc mojej na nich pracy) to nie będzie mi musiał za to zapłacić (a więc w tej mierze oszczędzi pieniądze). Jeśli zapewni funkcjonowanie oddziału bez tych dyżurów to proszę bardzo - nie mój problem (myślę że księgowa coś wymyśli). Jeśli będę mógł wykonywać tę prace co dotychczas bez dyżurów to tylko sie ucieszę (bo w przeliczeniu na stawkę godzinową moja praca na dyżurze kosztuje GROSZE) i chętnie w tym czasie (czyli 15 - 19 powiedzmy) będę sobie mógł iść zarabiać pieniądze gdzie indziej (teraz nie mogę bo mam OBOWIĄZEK brać udział w zapewnieniu "ciągłości pracy"). Już teraz ci koledzy którzy mogą "migają" się od dyżurów "wciskając" je jak tylko się da rezydentom i idąc zarabiać do swoich praktyk - spokojniej, krócej i w przeliczeniu na godzinę pracy zdecydowanie korzystnej. ZAPEWNIAM cię że rezygnacja z (przymusu) pracy 15 - 7.00 nie spowodowała by obecnie żadnego istotnego uszczerbku na moich zarobkach (ma nadzieje że również mógłbym pozbyć sie dyżurów "pod telefonem" za które obecnie nic (!) mi nie płacą). Nie bardzo wiem co szpital zrobił by z pacjentami w tym czasie ale - jak pisałem - Twoja księgowa ma na pewno na to jakaś radE. Ja wcale nie chcę "iść na kompromis" bo nie wiem co to znaczy w tym przypadku ? Albo pracuję i szpital płaci mi za moją pracę albo - np. likwidując dyżury rezygnuje z wykonywania tych czynności i NIKOMU nie musi płacić - nie ma dyżuru - nikt nie pracuje - nikt nie zarabia. Ja nie organizuję pracy w szpitalu (nie ja np. wymyśliłem dyżury) - wykonuje ją. A szpital ma mi obowiązek za to zapłacić. Z mojego punktu widzenia - im więcej tym lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
szlachcic Re: "Jeśli dyżur, to podwyżka za dodatkową pracę" 12.09.07, 19:09 Od poczatku slav Czy system dyzurowy uwazasz za rozsadny i efektywny. Bo tak naprawde do tego zmierza nasza dyskusja > CYTAT, cytat !!! proszę o cytat !!! prosze bardzo " Nie ukrywam że bardzo staram sie aby kwota na rachunku była jak najwyższa i im wyższa jest tym bardziej jestem zadowolony" > Ja wcale nie chcę "iść na kompromis" bo nie wiem co to znaczy w >tym przypadku ? tak naprawde kompromis to uklon ze strony szpitala bo to on okresla obowiazki pracownikow a kompromis o jakim mowie to zastapienie nieefektywnych dyzurow w tej formie czyms innym aby wykorzystac wasze kwalifikacje organizujac Wam prace inaczej abyscie nie przesiadywali w szpitalu tylko zarabiali za efektywna prace Odpowiedz Link Zgłoś
slav_ Re: "Jeśli dyżur, to podwyżka za dodatkową pracę" 13.09.07, 13:18 Przede wszystkim zdecyduj sie w którym wątku piszesz. Ja rozumiem że wygodniej nie odpowiadać na niektóre kwestie ale nie idź na łatwiznę. Na razi Ci "wkleję" z tamtego wątku dla Twojej wygody, możesz odpowiedzeć tutaj: "" Jak zwykle : wybiórcze cytowanie nie na temat i omijanie niewygodnych kwestii - ale nic nowego w Twoim wykonaniu. >>Piszesz sam ze wolisz tak jak jest wiec wniosek jest prosty >CYTAT, cytat !!! proszę o cytat !!! No GDZIE ten cytat w którym piszę że 'chcę żeby było "tak jak jest" ? (proszę o cytowanie postów POPRZEDZAJĄCYCH takie Twoje stwierdzenie. (z resztą wtrącenie którego ożyłeś - z postu PO Twoim stwierdzeniu - też nie jest "na temat" - to tylko jeden z przykładów prowadzenia przez Cibie dyskusji). najprościej polemizuje się ze stwierdzeniami które samemu wkłada sie w usta adwersarza ale to żałosna taniocha i marne chwyty- postaraj sie lepiej. >> Nie ukrywam że bardzo staram sie aby kwota na rachunku była jak >>najwyższa i im wyższa jest tym bardziej jestem zadowolony. >czyli Tobie chodzi o to aby byc w szpitalu a nie efektywnie pracowac Niczego nie rozumiesz. Mnie zależy żeby JAK NAJKRÓCEJ (!) być w szpitalu i jak najwięcej w tym czasie zarobić (!) (wtedy moja "stawka godzinowa" jest dobra). "siedząc w szpitalu" np. dyżurując OBNIŻAM swoją stawkę godzinową do wartości za którą NIE OPŁACA mi się pracować (wole posiedzieć w domu z dziećmi) albo opłaca poszkuać lepiej płatnej pracy. jeśli pracodawca ( nie ja !) chce abym dyżurował - musi mi za to dobrze zapłacić - tracę czas i życie które mógłbym poświęcić rodzinie lub przyjemnościom - chcę za to dobrej zapłaty. jeśli pracodawca uważa że dyżury są za drogie powinien je zlikwidować (jeśli potrafi)- to nie mój problem. >Piszesz tylko o kwocie!!! Bo tylko to mogę na rachunku umieścić. To czy jestem czy nie na dyżurze potrzebny określa pracodawca CHCĄC mi za to płacić. Jeśli mnie nie będzie chciał - nie zapłaci a ja na dyżurze nie zostanę i pójdę do domu o 15.00. >zmiejszajac wam te uciazliwa ilosc godzin szpital ma prawo oczekiwac >kompromisu placowego w zaleznosci od szpitala wiekszego czy >mniejszego Co ty ciągle o jakimś kompromisie ??? Szpital nie chce (nie potrzebuje) dyżurów - to za nie nie płaci i już. Po co jakiś "kompromis" ??? Pracy nie zmówionej się nie wykonuje i nikt za nią płacić nie musi. Wbij sobie do głowy. To PRACODAWCA (!!!) chce abym dyżurował !!! No i (chyba ?) chcą pacjenci - mają się do kogo zwrócić z (czasem poważnym) problemem. Myślę że gdy znikną dyżury więcej ich zgłosi się do mojej praktyki prywatnej. Niestety - w szpitalu mam większe możliwości ratowania ich życia i np. od kalectwa. Ale - to tylko tak na marginesie. "" A teraz "bieżące": Teraz znów jakies "ukłony": > tak naprawde kompromis to uklon ze strony szpitala bo to on okresla > obowiazki pracownikow > a kompromis o jakim mowie to zastapienie nieefektywnych dyzurow w > tej formie czyms innym A niech sobie "zastępuje". Nie bardzo rozumiem czego chcesz od lekarzy. Szpital określi sposób organizacji pracy i ile chce za to zapłacić. A lekarze uznają propozycję za sensowną i taka pracę podejmą - lub nie. Odpowiedz Link Zgłoś
szlachcic Re: "Jeśli dyżur, to podwyżka za dodatkową pracę" 13.09.07, 18:26 slav_ napisał: > A niech sobie "zastępuje". Nie bardzo rozumiem czego chcesz od >lekarzy. Szpital określi sposób organizacji pracy i ile chce za to >zapłacić. A lekarze uznają propozycję za sensowną i taka pracę >podejmą - lub nie. myslalem ze zrozumiesz o co mi chodzi wiec jeszcze raz dzis zarabiasz rzaem z dyzurami 100zl za 300 godzin kompromis to tak zorganizowanie pracy abys zarabial 90zl za 250 godzin - tylko ze w tym przypadku mimoo ze "JESTES" w szpitalu krocej "PRACUJESZ" dluzej niz w 1 przypadku Inaczej juz nie jestem w stanie nie jestem wylozyc problemu jezeli nie rozumiesz nadal to poddaje sie Nazywam to kompromisem poniewaz wielu z Was nie zgodzi sie na nizsza kwote ktora zarobi majac w swiadomosci fakt ze dyzury to fajna sprawa Odpowiedz Link Zgłoś
dwimmerling Re: "Jeśli dyżur, to podwyżka za dodatkową pracę" 13.09.07, 18:43 Szlachcic,frajerze,przede wszystkim,przy obecnych stawkach nasza prace mozna spokojnie nazwac wolontariatem.Wiec-siusiaczek Ci w pupke z tymi kompromisami.I nie planuje tu zostac ani chwili dluzej,jesli do konca mojej KONIECZNEJ kariery tutaj nic sie nie zmieni.O nie-wybacz,ale jednak planuje obalic Twoje popier... teorie i za normalne pieniadze pracowac DUZO mniej.Nie podoba sie-Twoj problem.Paszportu poki co mi nie zabrali,cwoku. Odpowiedz Link Zgłoś
slav_ Re: "Jeśli dyżur, to podwyżka za dodatkową pracę" 13.09.07, 20:11 Widzę że się poddajesz. Jakoś nie udał Ci sie odnieść do żadnej zgłaszanej przeze mnie kwestii. >Inaczej juz nie jestem w stanie nie jestem wylozyc problemu Ale nadal nie wiem czego ty chcesz od lekarzy w sprawie tych dyżurów. Problem polega na tym (jeśli tego nie zauważyłeś) że (przy tak postawionej sprawie) nie ma ŻADNEGO problemu (o czym cały czas piszę). Jeśli będę w pracy krócej to pracodawca (przy takiej samej stawce) mniej mi (nominalnie) zapłaci. Jeśli o to chodzi to - pełna zgoda. Wcale nie żądam żeby mi płacono za czas w którym nie jestem w pracy. Wprawdzie nadal nie wiem co pracodawca zrobi w nocy z pacjentami - z tymi "na oddziale" i z tymi którzy sie zgłoszą do szpitala w trybie ostrym (bo ja pójdę do domu jak minie czas mojej "zakontraktowanej" pracy) ale - jak już pisałem - to nie jest mój problem (jeśli pracodawca uzna że moja praca w tym czasie nie jest potrzebna). Jeszcze raz - powoli i wyraźnie - powtórzę. PRACODAWCA "zleca" dyżury - czyli WYMAGA od pracowników aby te dyżury pełnili !!! Nawet ten WYMÓG(!) PRZYMUS(!) OBOWIĄZEK(!) został zastrzeżony w ustawie(!) aby móc DOMAGAĆ SIĘ(!!!) od lekarzy dyżurowania nawet gdyby tego nie chcieli (a niektórzy nie chcą). Czy tak trudno to pojąć ? Odpowiedz Link Zgłoś
szlachcic Re: "Jeśli dyżur, to podwyżka za dodatkową pracę" 13.09.07, 20:53 slav ja juz nie mam sil ostateczne pytanie Czy uwazasz obecny system dyzurow za efektywny i czy tego nie mozna zmienic jezeli jest to chory system pracy? Pileczka jest po twojej stronie i konczysz swoja odpowiedzia temat Odpowiedz Link Zgłoś
dwimmerling Dwa pytania: 13.09.07, 20:56 > Czy uwazasz obecny system dyzurow za efektywny 1)A co mnie to obchodzi? >i czy tego nie mozna > zmienic jezeli jest to chory system pracy? 2)a co mnie to obchodzi? To nie do nas te pytania,tylko do ludzi za to odpowiedzialnych. Odpowiedz Link Zgłoś
anestpl Re: "Jeśli dyżur, to podwyżka za dodatkową pracę" 10.09.07, 20:02 To powiedz jak to mozna zrobić na przykładzie mojego szpitala: Oddział Anestezjologii i Int. Terapii - 6 łóżek intensywnej zawsze obłożone i 5 sal operacyjnych - w ciągu dnia 4 pracuja zawsze. Pracuje nas 6 anestezjologów. Do minimalnej obsady dyżurowej potrzeba 2 osoby: jedna na oddziale - zajmuje sie pacjentami, druga do zabiegów na ostro: reanimacje, cięcia cesarskie, zabiegi ratujace życie i takie tam... Każdy z nas ma 10-11 dyżurów w miesiącu. Jak ma funkcjonować szpital jeśli mamy pracować na zmiany i każdy może pracować max. 48godzin tygodniowo? Planowe zabiegi w tej chwili to 14 - 20 dziennie. błysnij intelektem Odpowiedz Link Zgłoś
aron2004 Re: "Jeśli dyżur, to podwyżka za dodatkową pracę" 09.09.07, 20:26 trzeba ustawowo zmusić do dyżurów lekarzy rodzinnych, bo oni teraz 8- 18 i weekendy wolne Odpowiedz Link Zgłoś
barabara6 Re: "Jeśli dyżur, to podwyżka za dodatkową pracę" 10.09.07, 23:30 Aron, ja ci życzę, żeby ci się trafił ostry wyrostek. I żeby cię znieczulił ustawowo przymuszony lekarz rodzinny a zoperował ustawowo przymuszony inny lekarz rodzinny. A do wypisania karty zgonu ty zostaniesz ustawowo przymuszony - jeszcze przed operacją Odpowiedz Link Zgłoś
drkoliberek Re: "Jeśli dyżur, to podwyżka za dodatkową pracę" 09.09.07, 17:28 szlachcic napisał: - oszczednosci finansowe Skąd Ci się ten podpunkt wziął, na czym tak na oszczędzasz? I ja naprawdę nie rozumiem dlaczego pacjentów tak bulwersuje to że lekarz jeśli może to stara się przespać choćby godzinę lub dwie to przecież lepiej dla pacjenta ( jesteś tylko ludźmi a zmęczenie nie jest naszym sprzymierzeńcem , tu jak w każdej pracy prowadzi ono do błędów tylko że u nas ich cena jest wyjątkowo wysoka). lekarz na dyżurze jest w gotowości do pracy to nie jest tak że udaje że pracuje. Co ma według Ciebie ze sobą zrobić lekarz gdy np. o 2 nad ranem nie ma nowych przyjęć, skończył całą dokumentację a pacjenci na oddziale śpią? Będę wdzięczna a sugestię może mi się przydadzą. Odpowiedz Link Zgłoś