Re: "Jeśli dyżur, to podwyżka za dodatkową pracę"

11.09.07, 22:20
slav_ napisał:

Z ilu lekarzy skladaja sie polskie sredniej wielkosci szpitale?
Czy obecna sytuacja lekarz pracuje od 7 do 15 i zostaje na dyzurze
do 7 rano jest opytmakny w kontekscie wydajnosci pracy i w
kontekscie wydajnosci pracy do placy za dyzur?

>(bo w przeliczeniu na stawkę godzinową moja praca na dyżurze
>kosztuje GROSZE)

jak zwykle slav mowisz polprawdami jak szacowny polityk co slabo
zaczal i mial dobrze skonczyc
dyzur - sklada sie ze smacznego spania w godzinach nocnych i na
opieprzaniu sie w godzinach popoludniowych. Jezeli kogos urazilem
tym to przepraszam ale na ogol jest tak jak napisalem.
Doskonale o tym wiesz
Ja uwazam ze efektywna praca to jest 8 godzin, czasami mozna
pociagnac 12 ale juz to odbija sie na wydajnosci, system 24 godzinny
to strata czasu i marnowanie potencjalu jaki moznaby wykorzystac
I o ile w nocy trudno aby szpital zyl pelna para to dzis jest tak ze
zalatwiacie wszystko w 6-8 godzin czyli tak naprawde szpoitale
funkcjonuja w tych godzinach
dyzury sie wam podobaja bo daja Wam kase za nic i daja argument ze
pracujecie 400 godzin w miesiacu

> Nie ukrywam że bardzo staram sie aby kwota na rachunku była jak
>najwyższa i im wyższa jest tym bardziej jestem zadowolony.

czyli Tobie chodzi o to aby byc w szpitalu a nie efektywnie pracowac

> CYTAT, cytat !!! proszę o cytat !!!

" Nie ukrywam że bardzo staram sie aby kwota na rachunku była jak
najwyższa i im wyższa jest tym bardziej jestem zadowolony"

Piszesz tylko o kwocie!!!
bedac na dyzurze jestes tak naprawde malo potrzebny. Im mniej bedzie
godzin dyzurowych tym lepiej bedzie dla wszystkich i tym samym
zwiekszy sie dostepnosc i poziom leczenia poprzez zwiekszenie sobie
czasu

> mógłbym pozbyć sie dyżurów "pod telefonem" za które obecnie nic
(!) mi nie
> płacą). Nie bardzo wiem co szpital zrobił by z pacjentami w tym
czasie ale - ja
> kpisałem - Twoja księgowa ma na pewno na to jakaś radE.

doskonale wiesz ze system "pod telefonem" zostal stworzony z mysla o
tel stacjonarnym i ktory to system wiazal Was z byciem w fizycznie
pod telefonem.
Dzis sytuacja sie zmienila, istnieje wiele zawodow w ktorych
sciagaja tak prcownikow i im za to nie placa
To jest kolejny dowod ze jestescie mentalnie jeszcze w okresie
betonowej komuny

> Ja wcale nie chcę "iść na kompromis" bo nie wiem co to znaczy w
>tym przypadku ?

Ja tego dokladnie nie opisze bo kazdy szpital jest inny
a ogolnie rzecz biorac jest to zorganizowanie tak pracy aby na
zorganizowac tak prace lekarzy aby dostepnosc Was byla jak
najwieksza z mozliwie mala iloscia godzin "dyzurowych" ktore mimo ze
sa fizycznie nieuciazliiwe to sa jednak uciazliwe pod wzgledem zycia
prywatnego.
zmiejszajac wam te uciazliwa ilosc godzin szpital ma prawo oczekiwac
kompromisu placowego w zaleznosci od szpitala wiekszego czy
mniejszego

> rezygnuje z wykonywania tych czynności i NIKOMU nie musi płacić -
>nie ma dyżuru- nikt nie pracuje - nikt nie zarabia.

sa miejsca gdzie dyzur musi byc i taki przypadek opisuje

    • dwimmerling Re: "Jeśli dyżur, to podwyżka za dodatkową pracę" 11.09.07, 23:01
      > dyzur - sklada sie ze smacznego spania w godzinach nocnych i na
      > opieprzaniu sie w godzinach popoludniowych. Jezeli kogos urazilem
      > tym to przepraszam ale na ogol jest tak jak napisalem.

      Bzdura.
      Wczoraj g... spalem-w sumie,moze z pol godziny.Dzisiaj mialem wyjsc 14.35,MOGLEM
      wyjsc dopiero ok.20.00.

      > Ja uwazam ze efektywna praca to jest 8 godzin, czasami mozna
      > pociagnac 12 ale juz to odbija sie na wydajnosci, system 24 godzinny
      > to strata czasu i marnowanie potencjalu jaki moznaby wykorzystac
      > I o ile w nocy trudno aby szpital zyl pelna para to dzis jest tak ze
      > zalatwiacie wszystko w 6-8 godzin czyli tak naprawde szpoitale
      > funkcjonuja w tych godzinach

      Bzdura.I nie bede Ci juz tlumaczyl dlaczego-wystarczajaco wiele razy to
      robilem,a Ty dalej nie rozumiesz.

      > dyzury sie wam podobaja bo daja Wam kase za nic i daja argument ze
      > pracujecie 400 godzin w miesiacu

      Z...ta kasa.Obecnie przedzial od 5-15pln za godzine.Robol kopiacy doly zarabia
      tak z dwa razy wiecej.


      > Piszesz tylko o kwocie!!!
      > bedac na dyzurze jestes tak naprawde malo potrzebny.

      Buehehe,przekonasz sie o tym,jak Cie k... dorwie wyrostek w srodku nocy!!!


      > Dzis sytuacja sie zmienila, istnieje wiele zawodow w ktorych
      > sciagaja tak prcownikow i im za to nie placa
      > To jest kolejny dowod ze jestescie mentalnie jeszcze w okresie
      > betonowej komuny

      Taaa,a w jakim to innym zawodzie moga Cie sciagnac z lozka o 03.30 w nocy?


      > sa fizycznie nieuciazliiwe to sa jednak uciazliwe pod wzgledem zycia
      > prywatnego.

      Co Ty k... pier...?!To czemu wychodzac z prawie kazdego dyzuru marzę WYLACZNIE o
      cieplym,k... lozku?!?!


      > sa miejsca gdzie dyzur musi byc i taki przypadek opisuje

      Sluchaj ignorancie,z laski swojej zamilknij i nie odzywaj sie na tematy,o
      ktorych nie masz bladego pojecia!!!Czy TY uwazasz,ze ISTNIEJA wogole oddzialy,na
      ktorych nie ma potrzeby dyzurow?Moze na alergologii,gdzie jak ostatnio w srodku
      nocy na oddziale zatrzymal sie pacjent,to gosc do rana walczyl z nim,zeby go
      uratowac?!/pomijam juz kwestie czysto ostrodyzurowe/Prosze o przyklad,chetnie
      poslucham!!!!!!!!!
      • mindflayer Satysfakcja szlachcica 12.09.07, 12:22
        Trolle pokroju szlachcica żrą, żują, trawią i wydalają ale pewnego
        pułapu intelektualnego nie osiągną. Kiedy trafią do szpitala będą
        mieć 50% szans że ktoś ich będzie reanimował ;), bo deficytowy
        doktor będzie zajęty w innym miejscu. Komu się nie zdarzyło, że
        musiał wybierać komu ratować życie? Do ludzi to nie dociera.

        Szlachcic żyje w cukierkowym świecie tasiemców w TV,mądrzy się,
        wydaje mu się, że pisząc bzdury, opierające się o swoje imaginacje
        dalekie od rzeczywistości odmieni rzeczywistość.
    • loraphenus Re: "Jeśli dyżur, to podwyżka za dodatkową pracę" 11.09.07, 23:11
      > Dzis sytuacja sie zmienila, istnieje wiele zawodow w ktorych
      > sciagaja tak prcownikow i im za to nie placa
      > To jest kolejny dowod ze jestescie mentalnie jeszcze w okresie
      > betonowej komuny

      Chłopie, piszesz bzdury wierutne. Jesteś niby jakiś \tam informatyk. Podłączenie
      głupiego kabelka CD Audio z płyty głównej do napęduu DVD to w Warszawie 70 zł.
      (Ładnie nazywa się to usunięcie usterki)...

      Wiem bo robiłem w jednej z firm...

      Porównaj to z usługą cesarskiego cięcia, za które mój były szef dostaje ca
      6zł.Jego stawka dyżurowa to 12 zł/godzinę.

      Zadumałeś ? Wychodzi drogą dedukcji że usługa cięcia cesarskiego za którą
      szpital płaci w przybliżeniu 6 zł jest o wiele mniej skomplikowana niż
      podłączenie głupiego kabelka.

      Teraz wracaj do wkładania dwóch płyt do napędu. Jak już się nauczysz że oprócz
      płyt assrock dla dresów z osiedla istnieją inne -zapraszamy na forum
      • nico72 Re: "Jeśli dyżur, to podwyżka za dodatkową pracę" 11.09.07, 23:26
        Nie walczcie z tym. Myślicie że przekonacie takich twardogłowców jak
        szlachcic czy aron? I tak wam powiedzą że za mało wydajnie
        pracujecie. W normalnych krajach naprawdę poszukują lekarzy. A jak w
        Polsce będą dyżurować stażyści albo zielarze bo i stażystów
        zabraknie to może ktoś przejrzy na oczy. A zbliża się czas kiedy w
        naszym kraju zrobi się bardzo krótko z lekarzami. Od stycznia 48
        godz. tygodniowo... Ale w przypadku wyrostka można próbować
        poratować się kabelkiem od napędu DVD...
    • slav_ Re: "Jeśli dyżur, to podwyżka za dodatkową pracę" 11.09.07, 23:25
      Jak zwykle :
      wybiórcze cytownie nie na temat i omijanie niewygodnych kwestii - ale nic nowego
      w Twoim wykonaniu.

      >>Piszesz sam ze wolisz tak jak jest wiec wniosek jest prosty

      >CYTAT, cytat !!! proszę o cytat !!!

      No GDZIE ten cytat w którym piszę że 'chcę żeby było "tak jak jest" ? (proszę o
      cytowanie postów POPRZEDZAJĄCYCH takie Twoje stwierdzenie. (z resztą wtrącenie
      którego ożyłeś - z postu PO Twoim stwierdzeniu - też nie jest "na temat" - to
      tylko jeden z przykładów prowadzenia przez Cibie dyskusji).

      najprościej polemizuje się ze stwierdzeniami które samemu wkłada sie w usta
      adwersarza ale to żałosna taniocha i marne chwyty- postaraj sie lepiej.


      >> Nie ukrywam że bardzo staram sie aby kwota na rachunku była jak
      >>najwyższa i im wyższa jest tym bardziej jestem zadowolony.

      >czyli Tobie chodzi o to aby byc w szpitalu a nie efektywnie pracowac

      Niczego nie rozumiesz.
      Mnie zależy żeby JAK NAJKRÓCEJ (!) być w szpitalu i jak najwięcej w tym czasie
      zarobić (!) (wtedy moja "stawka godzinowa" jest dobra).
      "siedząc w szpitalu" np. dyżurując OBNIŻAM swoją stawkę godzinową do wartości za
      którą NIE OPŁACA mi się pracować (wole posiedzieć w domu z dziećmi) albo opłaca
      poszkuać lepiej płatnej pracy. jeśli pracodawca ( nie ja !) chce abym dyżurował
      - musi mi za to dobrze zapłacić - tracę czas i życie które mógłbym poświęcić
      rodzinie lub przyjemnościom - chcę za to dobrej zapłaty.
      jeśli pracodawca uważa że dyżury są za drogie powinien je zlikwidować (jeśli
      potrafi)- to nie mój problem.

      >Piszesz tylko o kwocie!!!

      Bo tylko to mogę na rachunku umieścić.
      To czy jestem czy nie na dyżurze potrzebny określa pracodawca CHCĄC mi za to
      płacić.
      Jeśli mnie nie będzie chciał - nie zapłaci a ja na dyżurze nie zostanę i pójdę
      do domu o 15.00.

      >zmiejszajac wam te uciazliwa ilosc godzin szpital ma prawo oczekiwac
      >kompromisu placowego w zaleznosci od szpitala wiekszego czy
      >mniejszego

      Co ty ciągle o jakimś kompromisie ???
      Szpital nie chce (nie potrzebuje) dyżurów - to za nie nie płaci i już. Po co
      jakiś "kompromis" ???
      Pracy nie zmówionej się nie wykonuje i nikt za nią płacić nie musi.
      Wbij sobie do głowy.
      To PRACODAWCA (!!!) chce abym dyżurował !!!


      No i (chyba ?) chcą pacjenci - mają się do kogo zwrócić z (czasem poważnym)
      problemem.
      Myślę że gdy znikną dyżury więcej ich zgłosi się do mojej praktyki prywatnej.
      Niestety - w szpitalu mam większe możliwości ratowania ich życia i np. od kalectwa.
      Ale - to tylko tak na marginesie.

Pełna wersja