Dodaj do ulubionych

Jak najefektywniej uczyć się anatomii??

IP: *.blue.pl 12.07.03, 18:19
Cześć!
Proszę o radę ludzi którzy są lekarzami albo aktualnie studiują medycynę.
Otóż mimo tego że mam dopiero 14 lat moim ogromnym zainteresowaniem jest
medycyna i wszystkie pozostałe nauki w jej skład wchodzące.Nie ukrywam,że
moim ogromnym marzeniem jest w przyszłości dostać się na medycynę(skądinąd
mój ojciec jest ginekologiem i zachęca mnie do tego).Mam już nawet sporo
książek (może taką najbardziej na mój wiek "ekscentryczną" jest "Anatomia
Człowieka" Bochenka,którą zacząłem już studiować)i chciałbym wyciągnąć z nich
jak najwięcej wiedzy takiej jaka kiedyś na pewno- być może na studiach-mi się
przyda.Więc proszę wszystkich,którzy mieli do czynienia na studiach
medycznych z anatomią(na I roku studiów z tego co wiem jest to najważniejszy
przedmiot;słyszałem,że zaliczenie anatomii jest najtrudniejszą rzeczą na
całych studiach)poradźcie mi :

Jak najefektywniej uczyć się anatomii?

Jest to dla mnie bardzo ważne bo chciałbym rozwijać swoje zainteresowania z
tym związane.

Z góry wielkie dzięki
___________
Milton
Obserwuj wątek
        • Gość: noon Re: 14 lat i Bochenek!!! Chlopcze a gdzie mlodosc IP: 212.160.240.* 06.08.03, 19:58
          > A mlodosc lepiej spedzic nad ksiazka niz na grach
          > komputerowych chociazby, prawda?

          Podrecznik jest swietny, ale musze cie rozczarowac bo na lekarskim niewielu sie
          Bochenkiem katuje. Owszem nalezy doceniac jego zalty i siegac gdy jest
          niezbedny...czyli rzadko.
          Lekka patalogia jest w wieku 14 lat przerabianie Bochenka i dobrze o tym wiesz.
          I TAK lepiej spedzic czas nad ksiazka, ale adekwatna do wieku! Chlopcze
          najpierw sie na medycyna dostan a potem ucz sie z Bochenka.

          • Gość: felinecaline Re: 14 lat i Bochenek!!! Chlopcze a gdzie mlodosc IP: *.dial.proxad.net 06.08.03, 21:09
            A coz to komu przeszkadza, ze 14-latek sobie "studiuje" Bochenka? Przynajmniej
            znudzi mu sie on PRZED a nie W TRAKCIE studiow - oczywiscie, zakladajac, ze sie
            znudzi. Ja jestem z pokolenia, dla ktorego nie bylo alternatywy, uczylismy sie
            z Bochenka a inne podreczniki byly przez asystentow i adiunktow traktowane z
            pogarda, zaslugiwaly jedynie na miano kompendiow. I nikt tego nie uwazal za
            katorge. Wyznam nawet, ze kiedys zasluzylam sobie na opinie "tej, co sypia z
            bochenkiem" - ot, wracalm z Akademii na week-end z torba pelna Bochenka i
            Sinielnikowa (dla tych, ktorzey juz nie maja pojacia co to jest odpowiadam:
            atlas anatomii, wydawnictwo CCCP, z pieeeeeeknymi, recznie malowanymi planszami
            i...opisami po rosyjsku i lacinie. No i...zamek mojej torbo - walizy nie
            wytrzymal, tomiszcza sypnely sie na podloge autobusu, pan adiunkt prowadzacy
            cwiczenia z moja grupa stwierdzil: teraz wiadomo, czemu ona jest nie
            do "zagiecia" - skoro sypia z Bochenkiem. Eeeeech, byly to czasy....
            Nawiasem mowiac: w pozniejszym etapie ani lacina ani tym bardziej rosyjski nie
            byly mi przydatne, za to musialam sie od nowa wszystkiego nauczyc po
            francusku. Bylam JEDYNA studentka wtracajaca czasamiszczypte laciny, co budzilo
            zdziwienie i rozbawienie a czasami i zdziebko irytacji ;-)))) przezylam a
            Bochenka wspominam z rozrzewnieniem.
            • Gość: Doki Re: 14 lat i Bochenek!!! Chlopcze a gdzie mlodosc IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 06.08.03, 21:23
              Mam podobne wspomnienia. Przerobilem calego Bochenka,
              ktorego w 7 tomach kupil sobie za studenckich czasow moj
              Ojciec. Do Sylwanowicza przez cale studia nawet nie
              zajrzalem, bo i po co? Sinielnikowa tez mam po tatusiu,
              ale rosyjskie miana baardzo mi sie do dzisiaj przydaja.
              Mamy regularnie pacjentow z bylego sojuza, ktorym da sie
              cos wytlumaczyc tylko po rosyjsku. A ja mam niezla te...,
              no... jakze to sie nazywa.... o! wiem, pamiec! :-)
              • Gość: GTelega Re: 14 lat i Bochenek!!! Chlopcze a gdzie mlodosc IP: 65.90.124.* 07.08.03, 20:14
                > Przerobilem calego Bochenka,
                > ktorego w 7 tomach kupil sobie za studenckich czasow moj
                > Ojciec. Do Sylwanowicza przez cale studia nawet nie
                > zajrzalem, bo i po co? Sinielnikowa tez mam po tatusiu,
                > ale rosyjskie miana baardzo mi sie do dzisiaj przydaja.
                > Mamy regularnie pacjentow z bylego sojuza, ktorym da sie
                > cos wytlumaczyc tylko po rosyjsku. A ja mam niezla te...,
                > no... jakze to sie nazywa.... o! wiem, pamiec! :-)

                Dolaczam do wielbicieli Bochenka. Tez nauczylem sie anatomi w kompanii
                Bochenka i Sinelnikowa (za moich czasow byl juz przetlumaczony na Polski).
                Bochenek jest niezle napisanym i logicznie zorganizowanym podrecznikiem. Mozna
                sie spierac na temat wartosci niektorych szczegolow zawartych w opaslych
                tomach, ale myslacy ludzie z latwoscia sa w stanie oddzielic wazne od
                zbednego. Uwazam, ze po przejciu Bochenka anatomie sie po prostu umie.

                Czy jest latwiejsza droga dla tych ktorzy nie wiaza swojej przyszlosci z
                chirurgia czy radiologia? Pewnie tak, ale o czym wtedy beda opowiadac swoim
                wnukom? (Bochenek dopuszcza sypianie z innymi, wiec wnuki sa zupelnie realne)

          • Gość: Doki Re: 14 lat i Bochenek!!! Chlopcze a gdzie mlodosc IP: *.9-200-80.adsl.skynet.be 07.08.03, 21:29
            Gość portalu: Rafal napisał(a):

            > Ty masz chyba chlopie w glowie pomieszane:)
            jakbym sie uczyl bochenka
            > w krakowie na pierwszym roku to bym nigdy tych studiow
            nie skonczyl,wiesz moze
            > nie kazdy jest taki zdolny jak ty;)

            Pewnie tak, ale moze to dobrze, ze niektorzy odpadna i
            tylko najlepsi studia skoncza i dostana licencje na prace
            z zywymi ludzmi?
            To nieprawda, co piszesz. Pierwszy rok studiow jest
            absorbujacy, fakt. Nie jest to miejsce ani czas na
            imprezowanie. Za to mozna spokojnie nadrobic zaleglosci w
            balangach tak gdzies od czwartego roku, pod warunkiem, ze
            od poczatku nauczyles sie porzadnie podstaw: miedzy
            innymi z Bochenka. Wtedy nauka przedmiotow klinicznych
            idzie o wiele latwiej.
      • Gość: GTelega Re: 14 lat i Bochenek!!! Chlopcze a gdzie mlodosc IP: 65.90.124.* 07.08.03, 21:29
        Gość portalu: noon napisał(a):

        > Nie katuj sie tomiskiem ktorym nawet studenci medycyny sie nie katuja!!!
        Masz
        > jeszcze strasznie duzo czasu na przygotowanie sie do egzaminu wstepnego!
        > Zamiast brac sie za anatomie lepiej powoli wez sie za chemie, biologie i
        > fizyke, bo jak nie zdasz egzaminu to nici ze studiow.

        Bochenek to niekoniecznie katorga, jednak zgodze sie, ze sa rzeczy wazniejsze
        w przygotowaniu na studia. Nikt nie oczekuje od maturzystow, ze beda znali
        Bochenka. Oczekuje sie natomiast wiedzy z fizyki, chemii, biologii no i
        zdrowego rozsadku jaki konieczny jest do rozwiazywania testow, przezycia
        studiow i radzenia sobie w trudnym zawodzie. Jezeli fascynuje Cie anatomia to
        nic w tym zlego, nie powinno to byc jednak kosztem szkoly, ani kosztem
        mlodzienczych przygod, przyjazni czy milostek - medycyna to piekny zawod,
        zycie jednak nie jest ograniczone tylko do zawodu.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka