sithicus
22.09.07, 10:08
Z Esculapa:
W tym roku najliczniejszy kierunek na stołecznej Akademii Medycznej to
pielęgniarstwo. Naukę rozpocznie tu 500 osób. Wielu studentów nie ukrywa, że
po studiach, chcą wyjechać - czytamy na łamach "Rzeczpospolitej".
Kiedy pielęgniarki głodowały i koczowały w białym miasteczku, na uczelniach
medycznych trwał nabór na studia. Okazało się, że chętnych do studiowania
pielęgniarstwa nie brakuje.
- Sami jesteśmy zaskoczeni tak dużym zainteresowaniem. Szczególnie jeśli
weźmiemy pod uwagę obecną sytuację tej grupy zawodowej - przyznaje kierownik
biura prasowego AM Jacek Polkowski.
Bez drugiego naboru
W tym roku Akademia wyjątkowo nie musiała prowadzić drugiego naboru na
pielęgniarstwo, choć na tym kierunku przygotowała najwięcej miejsc. Po 500
indeksów już w lipcu zgłosiło się prawie 700 osób.
- Kandydaci chyba naprawdę świadomie wybrali ten kierunek kształcenia, bo po
pierwszym naborze niewielu zrezygnowało - przyznaje rzecznik AM.
Skąd takie zainteresowanie tym kierunkiem? - Za granicą szukają pielęgniarek.
To bardzo dobry zawód. Ale u nas niedoceniany. Jak skończę studia, to wyjadę
albo do Norwegii, albo do Wielkiej Brytanii - mówi Joanna Kowalska, studentka
pierwszego roku. - Tam pracując w swoim zawodzie, a nie na zmywaku, zarobię
znacznie więcej niż tutaj. Niekoniecznie muszę pracować w szpitalu, mogę też
fachowo opiekować się dziećmi.
Uczą się angielskiego
Władze uczelni zdają sobie sprawę z tego, że wielu studentów nie zamierza w
przyszłości pracować w Polsce.
- Nasze dyplomy są uznawane we wszystkich krajach Unii Europejskiej. Około 3/4
absolwentów prosi o sporządzenie dodatkowego odpisu dyplomu i suplementu w
języku angielskim - podkreśla Polkowski.
Również języki obce, których studenci uczą się podczas studiów, dostosowane są
do ich kierunku kształcenia. Na lektoratach poznają fachowe słownictwo, zwroty
związane z przyszłym zawodem.
Studenci mogą uczyć się języka angielskiego, francuskiego, niemieckiego i
rosyjskiego. Największa grupa żaków decyduje się na angielski. W minionym roku
akademickim na 333 studentów pielęgniarstwa drugiego roku tego języka uczyli
się prawie wszyscy.
Kosztowne kształcenie
Jednak uczelnia uspokaja. - Nie każdy wyjedzie. W Polsce miejsc pracy dla
przyszłych pielęgniarek powinno przybywać. Społeczeństwo się starzeje, jest
coraz więcej prywatnych klinik, domów opieki, gabinetów medycznych. Tam musi
pracować profesjonalna kadra - podkreśla Polkowski.
W ciągu trzyletniej edukacji przyszła pielęgniarka musi odbyć ponad tysiąc
godzin praktyk w uczelnianych szpitalach klinicznych i dowolnych zakładach
opieki zdrowotnej. Jaki jest koszt wykształcenia pielęgniarki? Trzyletnia
edukacja na studiach stacjonarnych to średnio 60 tys. zł.("Rzeczpospolita")
Uczelnie kształcą kadrę na eksport
Jestem zaskoczona tak dużym zainteresowaniem pielęgniarstwem. Szkoda tylko, że
uczelnie z założenia kształcą kadrę na eksport. Ale niestety, nie mamy
argumentów, by zachęcić te młode dziewczyny do pracy w naszych szpitalach. Za
granicą pielęgniarka jest doceniana, a jej praca godnie opłacana. Na Zachodzie
od dawna wiadomo, że pielęgniarka to nie tylko pani dająca zastrzyki. My tak
naprawdę towarzyszymy człowiekowi od narodzin do śmierci. Społeczeństwo się
starzeje i ludzie potrzebują fachowej opieki. A wszystko wskazuje na to, że za
jakiś czas nasze społeczeństwo nie będzie jej miało. Starsza kadra odejdzie na
emeryturę, a młode dziewczyny wyjadą.