Poradzcie...

13.10.07, 12:57
Nie wiedziałam gdzie umieścic ten wątek,ale mysle że ktoś tu mi
pomoże.Jestem matką samotnie wychowujacą dwoje dzieci.Nie mam pracy
i utrzymuje się z alimentów.Dzieci sa małe 2 i 4 lata wiec do pracy
nawet jak bym chciała iśc to nie ma mowy.Skłatkie zdrowotną opłaca
na mnie i dzieci Urząd Pracy.Chodze do podpisu więc jestem
ubezpieczona.Właśnie dowiedziałam się że przy nastepnym razem jak
przyjdę do podpisu dostane oferte pracy.Jeżeli się nie zgodze to
przepadnie mi ubezpieczenie zdrowotne.Jestem załamana nie mam z kim
zostawic dzieci i nie mam z czego opłacac sobie i dzieciom składki
zdrowotnej.Poradzcie co mam zrobic ? ile taka składka zdrowotna by
kosztowała moze ktoś wie?
    • zzz12 Re: Poradzcie... 13.10.07, 13:26
      czemu nie ma mowy o pracy? IMHO to jedyne sluszne wyjscie.
      Uelastycznij swoja wyobraznie i pomysl, w jakim charakterze moglabys
      pracowac, chocby na fragment etatu. Dzieci poslac do
      zlobka/przedszkola, albo podzielic sie opieka z ojcem dzieci ( w
      czasie twojej pracy), albo pomyslec o pracy chalupniczej.
      • daria45-net Re: Poradzcie... 13.10.07, 20:43
        zzz12 napisała:

        > czemu nie ma mowy o pracy? IMHO to jedyne sluszne wyjscie.
        > Uelastycznij swoja wyobraznie i pomysl, w jakim charakterze
        moglabys
        > pracowac, chocby na fragment etatu. Dzieci poslac do
        > zlobka/przedszkola, albo podzielic sie opieka z ojcem dzieci ( w
        > czasie twojej pracy), albo pomyslec o pracy chalupniczej.



        Co ty opowiadasz! jak matka takiego drobiazgu ma isc do pracy? wlec
        dwoje dzieci najpierw do zlobka potem do przedszkola i jeszcze na
        czas zdazyc do pracy. To o ktorej te biedne dzieci maja wstac? Ja ci
        moge tyle poradzic, zebys odwolywala sie do skutku chocby i do
        wojewody. Tobie jak nikomu nalezy sie zasilek i ubezpieczenie. Czy
        ojciec placi alimenty? Wystap o wyzsze. A z drugiej strony rozejrzyj
        sie za chalupnictwem lub za jakims sprzataniem na ktore bedziesz
        mogla wziac dzieci ze soba. Daj ogloszenie, ze zaopiekujesz sie
        dzieckiem u siebie w domu itd. Jest troche mozliwosci dorobienia
        sobie.
        • maverick777md Re: Poradzcie... 13.10.07, 21:54
          > Co ty opowiadasz! jak matka takiego drobiazgu ma isc do pracy? wlec
          > dwoje dzieci najpierw do zlobka potem do przedszkola i jeszcze na
          > czas zdazyc do pracy

          Z całym szacunkiem: znam lekarki wychowujące tak małe dzieci wraz z mężem (też lekarzem) w dokładnie we wskazany przez Ciebie sposób - żlobek, przedszkole, praca, żłobek, przedszkole, dom. Biorące dodatkowo dyżury, bo "ktoś musi". Najgorsze bywa to, że opiekunka do dziecka za "nockę" zarabia więcej niż pediatra. Ale to inna bajka.

          Zaś założycielce wątku jednak radziłbym rozpatrzyć możliwośc podjęcia pracy.
          • daria45-net Re: Poradzcie... 13.10.07, 23:04
            maverick777md napisał:

            > > Co ty opowiadasz! jak matka takiego drobiazgu ma isc do pracy?
            wlec
            > > dwoje dzieci najpierw do zlobka potem do przedszkola i jeszcze
            na
            > > czas zdazyc do pracy
            >
            > Z całym szacunkiem: znam lekarki wychowujące tak małe dzieci wraz
            z mężem (też
            > lekarzem) w dokładnie we wskazany przez Ciebie sposób - żlobek,
            przedszkole, pr
            > aca, żłobek, przedszkole, dom. Biorące dodatkowo dyżury, bo "ktoś
            musi". Najgor
            > sze bywa to, że opiekunka do dziecka za "nockę" zarabia więcej niż
            pediatra. Al
            > e to inna bajka.
            >
            > Zaś założycielce wątku jednak radziłbym rozpatrzyć możliwośc
            podjęcia pracy.


            No tak ale jest ich dwoje. moga podzielic obowiazki i odprowadzanie
            dzieci.
            Chyba tylko z przekory piszesz ze powinna rozpatrzyc podjecie pracy.
        • 1.procent.spoleczenstwa Re: Poradzcie... 13.10.07, 22:21
          > Co ty opowiadasz! jak matka takiego drobiazgu ma isc do pracy?
          wlec
          > dwoje dzieci najpierw do zlobka potem do przedszkola i jeszcze na
          > czas zdazyc do pracy. To o ktorej te biedne dzieci maja wstac?

          Moje drobiazgi wstają rano i zasuwają równo ze mną i/lub żoną. Jak
          ktoś nie chce pracować, to każda wymówka dobra. Kurdę! Pół-Polski na
          zasiłku i rencie! Moi drodzy, nigdy nie bedziemy dobrze zarabiać, bo
          taka/taki nigdy pracująca/pracujący, nie płacąca/płacący składek
          przychodzi do lekarza i nawija, że się należy. Przecież w Polsce
          oszukiwać w taki sposób społeczeństwo to powód do dumy, a potem
          ponarzekać jeszcze na tych "liberałów" i "prywaciarzy". Oto Polska
          włśnie!
          Do twórczyni watku: szukaj, kobieto, pracy. Nie chodzi tu tylko o
          pieniądze i ubezpieczenie, a głównie o twoje dzieci. Jakim
          przykładem dla nich jesteś? Na kogo wyrosną? Jak znam życie,
          osobiście dla siebie dużo nie zrobisz, ale dzieciom - owszem, jak
          się postarasz.
          • daria45-net Re: Poradzcie... 13.10.07, 23:11
            1.procent.spoleczenstwa napisała:

            > > Co ty opowiadasz! jak matka takiego drobiazgu ma isc do pracy?
            > wlec
            > > dwoje dzieci najpierw do zlobka potem do przedszkola i jeszcze
            na
            > > czas zdazyc do pracy. To o ktorej te biedne dzieci maja wstac?
            >
            > Moje drobiazgi wstają rano i zasuwają równo ze mną i/lub żoną.
            Jak
            > ktoś nie chce pracować, to każda wymówka dobra. Kurdę! Pół-Polski
            na
            > zasiłku i rencie! Moi drodzy, nigdy nie bedziemy dobrze zarabiać,
            bo
            > taka/taki nigdy pracująca/pracujący, nie płacąca/płacący składek
            > przychodzi do lekarza i nawija, że się należy. Przecież w Polsce
            > oszukiwać w taki sposób społeczeństwo to powód do dumy, a potem
            > ponarzekać jeszcze na tych "liberałów" i "prywaciarzy". Oto Polska
            > włśnie!
            > Do twórczyni watku: szukaj, kobieto, pracy. Nie chodzi tu tylko o
            > pieniądze i ubezpieczenie, a głównie o twoje dzieci. Jakim
            > przykładem dla nich jesteś? Na kogo wyrosną? Jak znam życie,
            > osobiście dla siebie dużo nie zrobisz, ale dzieciom - owszem, jak
            > się postarasz.



            Wypisujesz komunistyczne dyrdymaly!
            Ty tez jestes z zona wiec podzielicie sie praca. Ona jest sama z
            dziecmi. Jesli chodzi o te pol Polski na zasilkach to wlasnie trzeba
            je odebrac pijusom i prozniakom. trzeba odebrac lewe renty kupione
            za pieniadze.
            Jesli chodzi o zasilk to trzeba nasladowac model amerykanski.
            delikwent dwa tygodnie szuka pracy a dwa tygodnie pracuje dla miasta
            odrabiajac zasilek. Jesli cos mu sie nie podoba i nie chce to traci
            natychmiast zasilek i ubezpieczenie. To jest jedyna droga do
            wyeliminowania leserow
      • agulha Re: Poradzcie... 13.10.07, 23:25
        Hmm, ile jest samotnych matek wychowujących więcej niż jedno dziecko w wieku
        żłobkowo-przedszkolnym? Obawiam się, że budżet nie przewiduje tego, żeby
        wszystkie te panie miały fundowane ubezpieczenie zdrowotne. Dzieci ta sprawa, o
        ile wiem, nie dotyczy - czy się mylę, czy mam rację, że dzieci do 18 r.ż. są
        ubezpieczone (a poza tym, skoro są alimenty, to jest i ojciec, jeżeli on jest
        ubezpieczony, to dzieci pewnie też, do końca nauki). Może powinny być jakieś
        przepisy szczegółowe co do rodzaju i lokalizacji pracy, którą można narzucić
        takiej kobiecie pod rygorem utraty ubezpieczenia - np. że nie dalej niż ileś tam
        kilometrów od domu. Ale chyba nie ma. Jak ktoś jest zaradny, to nie podda się.
        Można w końcu zostać sprzątaczką w żłobku lub przedszkolu i umieścić tam jedno
        ze swoich dzieci. Można pracować w domu na umowę o dzieło lub zlecenie (w
        przypadku dzieła samej opłacać składkę). Nie wiem, gdzie ta pani korzysta z
        Internetu, jeżeli u siebie, to znaczy, że ma co najmniej kilkadziesiąt złotych
        ekstra w budżecie (ja do niedawna płaciłam 118 zł/mc). W takiej Szwecji państwo
        Ci pomoże, ale dopiero wtedy, kiedy nie masz własnych środków (np. zero
        oszczędności).
        Oczywiście sądzę, że urzędy pracy powinny aktywniej wspomagać bezrobotnych - nie
        w stanie biernego pozostawania bez pracy, ale w osiągnięciu źródła zarobkowania.
        Nie wszyscy są przebojowi i przedsiębiorczy, a jeść każdy potrzebuje, i tu widzę
        rolę państwa.
        • seniorita15 Re: Poradzcie... 14.10.07, 01:28
          Widac ,ze utrzymywanie sie z alimentow jest tez sposobem na zycie.Ale i tak
          podejrzewam ,ze to Daria zalozyla ten watek pod innym nickiem.
          • daria45-net Re: Poradzcie... 14.10.07, 01:47
            seniorita15 napisała:

            > Widac ,ze utrzymywanie sie z alimentow jest tez sposobem na
            zycie.Ale i tak
            > podejrzewam ,ze to Daria zalozyla ten watek pod innym nickiem.



            Marny z ciebie detektyw seniora :DDDDD
            • dwimmerling Daria,tango,pysia... 14.10.07, 01:56
              Kurde,kobieto,zamiast wymyslac nowe nicki postaralabys sie napisac cos z sensem...
              • daria45-net Re: Daria,tango,pysia... 14.10.07, 04:57
                dwimmerling napisał:

                > Kurde,kobieto,zamiast wymyslac nowe nicki postaralabys sie napisac
                cos z sensem
                > ...


                Mam tylko jeden nick. Nie bawie sie tak jak inni w pisane do siebie
                postow i odpowiadanie sobie. Nie bawia mnie takie kretynizmy.
        • pysia301 Re: Poradzcie... 14.10.07, 12:55
          Z chęcią bym poszła do pracy,ale naprawdę nie mogę.Do przedszkola
          miałam zapisane już starszego synka w styczniu,ale niestety nie ma
          miejsc.Nawet jak by został przyjęty to wiem że by wciąz chorował
          ponieważ jest alergikiem.Pediatra odradzała mi przedszkole.Młodsza
          córeczka do niej chyba to bym musiała zatrudnic opiekunkie bo
          mieszkam w małym mieście i tu nie ma złobka.Ojciec dzieci jest
          kierowcą więc na jego pomoc nie mam co liczyc.Łatwo komus powiedziec
          do pracy w przedszkolu za sprzataczke,oczywiscie ale tej pracy tam
          nie ma.Mam średnie wykształcenie ekonomiczne i mam troche lat
          pracy,pracowałam kiedyś nawet w zakładzie drzewnym wiec pracy sie
          nie boje.A zasiłku nie mam chodze tylko do podpisu.W opiece jestem
          rzadkim bywalcem poniewaz takim jak ja nie chcą za bardzo
          pomóc,pomagają pijakom itd.Kto nie korzystał z pomocy opieki ten nie
          wie.Z internetu korzystam od znajomej sąsiadki.Wiem że łatwo sie
          doczepic- o pani nie chce isc do pracy bo sie jej nie chce,ale ja
          bym chciała tylko co zatrudnie opiekunkie do moich dzieci za ile? U
          nas w mieście zarabia się około 800 zł netto więc opłace opiekunkie
          i co mi zostaje.Praca ekspedientki na zmiany w niektóre niedziele
          tez, innej pracy tu nie ma wszystkie zakłady po plajtowały.Postaram
          sie poszukac jakiej pracy chałupniczej to chyba bedzie najlepsze
          rozwiązanie.Pozdrawiam i przepraszam za taki długi wątek.

          • barabara6 Re: Poradzcie... 14.10.07, 13:14
            Droga Pysiu
            Niedługo wybory. Dobrze sie zastanów na kogo głosować - bo obecny rząd stworzył takie przepisy, że możesz jedynie zostać prostytutką.
          • agulha wyjść za mąż 14.10.07, 15:59
            Droga Pysiu, bez ironii, ale Twoje problemy uległyby samorzutnemu rozwiązaniu,
            gdybyś wyszła za mąż. Za ojca dzieci lub kogokolwiek innego (za niego pewnie się
            nie da, skoro mowa o alimentach). Zgodnie z przepisami z roku Pańskiego 1927
            (bodajże), żona pracownika (czy osoby ubezpieczonej) objęta jest jego
            ubezpieczeniem.
            Przerabialiśmy to w rodzinie ;-), stąd wiem o tym 1927 roku.
            A dlaczego nie możesz założyć działalności i prowadzić w domu księgowości małych
            firm? Albo opiekować się innymi dziećmi? Albo przenieść się do dużego miasta
            albo do Irlandii, skoro tutaj jest tak beznadziejnie?
            • marie_ann i Pysiu bede okrutna, ale... 14.10.07, 16:10
              w przyszlosci miej ZAWSZE pod reka prezerwatywy.
Pełna wersja