Ludzie - jesteście beznadziejni!

02.11.07, 14:21
Siedzę ja sobie w poradni. Jest środa (przed Dniem Zadusznym). Dochodzi osiemnasta. A tu mnie odwiedza:
- 5 dni temu mnie bolało ucho, ale już nie boli, ale się przyszłam sprawdzić
- od pół roku scieka mi coś do gardła
- miesiąc temu miałem anginę i mam skierowanie od rodzinnego (na skierowaniu data sprzed 3 tygodni)
- i tak dalej, i tak dalej....
Ludzie!!!! Kurna!!!! Czy to nie mogło zaczekać jeszcze 2 dni? Nikomu z was nie przyszło do głowy, że ja też mam grób do umycia, zakupy do zrobienia? Że ja też mam rodzinę, że może czeka na mnie córka od wczoraj???
    • wojnier Re: Ludzie - jesteście beznadziejni! 02.11.07, 17:25
      System opieki zdrowotnej powinien być tak zorganizowany aby
      racjonalność zachowań pacjentów i lekarzy zazębiała się. Tu kłaniają
      się opłaty za wizytę. "Bezpłatność" usług publicznej służby właśnie
      tak ustawia jej racjonalność, że para idzie głównie w gwizdek czyli
      w statystykę. Post Barbary6 jest kolejnym sygnałem jak szkodliwe
      jest socjalistyczne podejście do ochrony zdrowia, system ustawia w
      ten sposób lekarzy w opozycji do "beznadziejnych". Chory jest
      natrętem wykorzystującym chwilowy poryw serca i zdany egzamin na
      studia medyczne. Wysoka kultura osobista pracowników służby zdrowia
      maskuje oczywiście większość odruchów niechęci ale zadra w sercu
      tkwi. Im szybciej zrezygnujemy z tej "bezpłatnej" fikcji tym lepiej.
      • squonk Re: Ludzie - jesteście beznadziejni! 07.11.07, 17:15
        Wysoka kultura osobista pracowników służby zdrowia
        maskuje oczywiście większość odruchów niechęci

        haha; wlasnie mam mame w szpitalu i ta kultura osobista jest mi
        ostatnio znana na co dzien [np. na moje pytanie kto bedzie mame
        operowal jakis osobnik w bialym kitlu i bez plakietki
        identyfikacyjnej mowi, pokazujac innego, ze ten pan. a ten pan
        patrzac mi sie gleboko w oczy wychodzi bez slowa z pokoju - zenada];

        zgadzam sie z kazdym kto twierdzi, ze sluzba zdrowia powinna zostac
        sprywatyzowana. lekarze oczywiscie tego nie chca - oni by woleli
        duzo zarabiac ale pracowac na starych, panstwowych zasadach. Bo po
        prywatyzacji musieliby pogodzic sie z mysla, ze to jednak oni sa dla
        pacjentow a nie odwrotnie.
    • vlad Re: Ludzie - jesteście beznadziejni! 02.11.07, 17:45
      Basiu, nie wqrzaj sie, przed świętem weź sobie urlop lub po prostu wywieś
      wywieszkę: nieczynne.
      ludziska będa przychodzic z pierdołami bo akurat mają czas a obowiązkiem lekarza
      jest siedziec i czekac - bo a nuż przyjdzie pacjent "chory na sepse" albo z
      zawałem i będzie można go uratować...
      • seniorita15 Re: Ludzie - jesteście beznadziejni! 02.11.07, 21:38
        Przychylam sie do tego co napisal wojniar.Darmowe znaczy sie guzik warte.Nawet w
        socjalistycznej Szwecji za wizyte u lekarza sie placi.Lakarz ma tu wysoki prestiz.
        • aron2004 Re: Ludzie - jesteście beznadziejni! 02.11.07, 22:15
          w Szwecji masz doskonałą wydajność pracy lekarzy a w Polsce lepiej
          nie mówić
          • zzz12 Re: Ludzie - jesteście beznadziejni! 02.11.07, 22:24
            zrobie wyjatek i odpowiem na post arona: powiedz, w jaki sposob
            mierzysz wydajnosc pracy lekarza?
            Tak dla porownania: polski lekarz rodzinny miewa co najmniej 20
            pacjentow dziennie, w sezonie grypowym nierzadko ponad 50, zdarzalo
            sie i 80.
            szwedzki lekarz rodzinny dziennie przyjmuje NAJWYZEJ 10 pacjentow,
            czesto jest to mniej, np. 5-6, nierzadko zdarzaja sie dni, gdy nie
            spotyka sie ani jednego pacjenta (czas administracyjny, zebrania
            personelu przychodni, kursy, szkolenia, zebrania z pracownikami
            szwedzkiego odpowiednika ZUSu, i to wszystko w godzinach pracy, w
            czasie platnym). To jak to jest z ta wydajnoscia w koncu?
            • aron2004 Re: Ludzie - jesteście beznadziejni! 03.11.07, 06:36
              wydajność pracy lekarza to jest ilość pacjentów wyleczonych ( nie
              leczonych ) na jednostkę czasu. Chodzi o jakość, a nie o ilość.

              Jeżeli ja jadę busem z Lublina do Białej i zawrócę w Wisznicach to
              tak jakbym kursu nie wykonał. Podobnie jest z lekarzem polskim,
              który często leczy, ale wyleczyć nie może. W Szwecji jak lekarz
              leczy, to już wyleczy a nie skończy leczenie w połowie procesu, bo
              szkoda mu kasy na prześwietlenie czy wizytę domową.
              • reszka2 Re: Ludzie - jesteście beznadziejni! 03.11.07, 11:35
                Aron, znowu ci gorzej?

                Ile razy prosiliśmy, żebys podał ja się liczy wydajność pracy
                lekarza? Nic nam nie odpowiedziałeś, tylko powołujesz się w stylu
                zaiste schizofrenicznym na schizola z byłego rządu, który bredził,
                co mu slina na język przyniosła.
                Odwoływałeś się też do stron ministerstwa zdrowia, gdzie - jakoby -
                te dane były do znalezienia. Zlinkuj to. I to zaraz.
                • aron2004 Re: Ludzie - jesteście beznadziejni! 03.11.07, 16:17
                  zadzwon w poniedziałek do Ministerstwa Zdrowia umówisz się na wizytę
                  i oni ci z przyjemnością pokażą wyniki tych badań. Tylko trzeba się
                  spieszyć, bo rząd PO zapewne schowa te badania "pod sukno". Sam bym
                  pojechał do Warszawy zapoznać się dokładnie z tymi badaniami, ale
                  żona mnie nie chce puścić.
                • logo.vlad Chyba wreszcie wiem skąd Aronek ma to łajno. 04.11.07, 21:31
                  To po siedmiokroć cuchnące.
                  Poprzerzucałem w zeszłym tygodniu makulaturę w aptece (pisemka
                  branżowe z ostatniego półtora roku) i gdzieś się trafiła wypowiedź -
                  skądinąd Zbynia R., a nie Bolka Plechy - z grubsza w deseń o
                  siedmiokrotnie mniejszym przerobie/blok operacyjny. Mogę
                  przetrząsnąć jeszcze raz, jak się uda dokopać to podrzucę w pełnym
                  brzmieniu i ze źródłem. Na ile prawdziwe - nie mnie oceniać. Ale do
                  ogółu medyków ani tym bardziej POZ w szczególe nijak się toto nie
                  miało.
                  Wygląda jakby Plecha powtórzył za szefem, a Aronek za Plechą. Obaj z
                  dokładnością pięciolatków bawiących się w "głuchy telefon"...

                  P.S. Jeśli Aronek kiedyś zalinkuje dane - i będą one zgodne z tym co
                  obecnie wypisuje - to zjem własne skarpetki, a filmik z konsumpcji
                  wgram na YouTube... ;)
      • seniorita15 Re: Ludzie - jesteście beznadziejni! 02.11.07, 21:39
        Przepraszam za literowke.Mialo byc lekarz.
        • iza42 Re: Ludzie - jesteście beznadziejni! 03.11.07, 05:44
          Pacjenci chyba to do siebie maja , ze przychodza z malymi problemami o
          nieodpowiedniej porze , nie tylko w Poslce ale na calym swiecie . W Nowej
          Zelandii pacjenci placa za wizyty ale i tak czesto schodza sie sie na pare
          minut przed zamknieciem przychodni , ktora pracuje na zasadze emergency z
          reguly wydluzajac godziny pracy czesto bez wiekszego uzasadnienia. Ja sie po
          prostu pogodzilam z tym ,ze trudno jest wyjsc o czasie, kiedys mnie to
          denerwowalo ale teraz juz nie , po prostu specyfika zawodu.
          Inna sprawa ,ze w regularnych przychodniach pacjenci przychodza na godzine
          uprzednio zapisawszy sie na wizyte i mniej jest tego typu niespodzianek .
          Zaciekawilo mnie co zzz pisze o niewielkim obciazeniu lekarzy w Szwecji. 10
          pacjentow dziennie to naprawde luksus , musza miec tam duzo lekarzy . U nas
          czesto lekarz bada po 30 lubi wiecej i do tego jeszcze dochodzi duzo pracy
          papierkowej ( w wolnych chwilach , ktorych na ogol nie ma ) .
          • poloznik-gin Re: Ludzie - jesteście beznadziejni! 03.11.07, 11:58
            Przyznać jednak musisz Izo że miałabyś 50 i wiecej gdyby wizyty u Ciebie były
            darmowe,nawet Czesi wprowadzili opłaty za przekroczenie limitu rocznego wizyt od
            2008,a my dalej trzemy chrzan okrutnie przy tym płacząc.Barabara jest lekarzem i
            to laryngologiem jak mysle,na etacie no no.ZZZ 112 zapewniam że rozmowy z
            hydrantem niczego nie wnoszą,sory za mentorski ton.:-))
          • aelithe Re: Ludzie - jesteście beznadziejni! 04.11.07, 17:09
            Iza w Szwecji lekarz rodzinny przyjmuje 16 pacjentów dziennie. Na wizytę umawia
            pielęgniarka z wyprzedzeniem 2 tygodni. Leki przedłuża pielęgniarka i ma też
            prawo skierować chorego do szpitala jeśli coś się dzieje złego. W przypadku
            nagłych zachorowań pierwszej pomocy udziela pielęgniarka, a jeśli wymaga tego
            stan badanego - kieruje do szpitala. Bez zgody pielęgniarki nie ma możliwości
            wizyty u lekarza; pielęgniarka musi stwierdzić, że cel wizyty wykracza poza jej
            obowiązki.
            Lekarz rodzinny jest karany finansowo za przyjęcie dodatkowych pacjentów.
            Jedynym powodem wyjazdu lekarza do pacjenta jest stwierdzenie zgonu. Są ściśle
            procedury, kiedy wysyła się ambulans, kiedy pacjent musi się pojawić u lekarza
            po zarejestrowaniu planowej wizyty, albo na własny koszt dojechać do szpitala.
            Lekarz rodzinny nie może wyjść poza rekomendacje zatwierdzone przez sejmik
            wojewódzki ( landsstiegtag), który finansuje leczenie. Jeśli chory nie mieści
            się w rekomendacjach kierowany jest na Izbę przyjęć szpitala.
            Na Izbie przyjęć pracuje ST lekaere, który ma zbadać pobrać badania i
            skontaktować się z dyżurnym konsultantem, który telefonicznie zatwierdza
            zlecenia lub przyjeżdża do szpitala. Konsultant wyjeżdża ze szpitala o 18.00 i
            przyjeżdża tylko w razie potrzeby.
            Pacjent na Izbie Przyjęć jest kwalifikowany na klasy ABCD. A lekarz jest
            odrywany od dotychczasowych zajęć i zajmuje się chorym. B lekarz podejmuje
            diagnostykę kiedy zakończy poprzedniego chorego. C zaczyna diagnostykę jeśli nie
            ma chorych klasy A i B. D analogicznie. Średni czas oczekiwania na poradę
            lekarską pacjenta klasy D wynosi 18 godzin.
            • loraphenus ale aronek zaraz napisze 04.11.07, 19:57
              doktorze...to przecież niemożliwe żeby w Szwecji rodzinny nie jeździł z wizytami
              domowymi...

              wszak pan minister powiedział o wydajności

            • iza42 Re: Ludzie - jesteście beznadziejni! 04.11.07, 20:17
              Aelithe , dzieki za szczegolowe info na temat pracy lekarzy w Szwecji.
              Zazdroszcze niewielkiego obciazenia praca , 16 pacentow to ja ogladam do lunchu
              , a potem drugie tyle... Wizyty u nas umawia recepcjonistka i oprocz rutynowych
              appoitments jest sporo tzw on the day czyli jezeli ktos zachoruje i chce
              zobaczyc swego GP w tym samym dniu na ogol moze to zrobic jezeli umowi sie
              odpowiednio wczesnie. Jezeli lekarz nie moze go przyjac czesto robi to inny
              lekarz w tej samej praktyce , ktory jest mniej zawalony praca. U nas lekarz
              rodzinny jest karany finansowo jezeli zarejestrowani pacjenci chodza do innych
              lekarzy - odbiera sie jemu za to czesc tzw capitation fund. W NZ pacjenci placa
              za wizyte ale rzad dofinansowuje ich. Tak wiec lekarzom na ogol zalezy aby
              pacjenci jak najmniej chodzili do innych lekarzy i do prywatnych emergency
              clinics, z tego powodu zgadzaja sie na tzw double bookings jezeli nie moga sie
              wyrobc w iloscia pacjentow . Zdarza sie ,ze lekarz przyjmuje 40 lub wiecej
              pacjentow w ciagu dnia .
              Wizyty domowe umawia pielegniarka, po uprzednim ustaleniu wskazan.
              Kosztuja one duzo pieniedzy , tak wiec nie mamy ich wiele. Lekarze rowniez
              rutynowo odwiedzaja niektorych pacjentow , ktorzy nie sa mobilni np w domach
              starcow.
              Do stwierdzenia zgonu nie jezdze po domach , zgon na ogol stwierdza osoba
              pierwszego kontaktu np pielegniarka z hospice lub pogotowie ,po czym zaklad
              pogrzebowy przywozi nam zmarlego do oficjalnego stwierdzenia zgonu i wypelnienia
              papierow, robia to bardzo dyskretnie.
              Na izbie przyjec w panstwowym szpitalu i prywatnych tzw emergency clinic
              rowniez mamy tzw triage system , ktory kwalifikuje pacjentow w zaleznosci od ich
              stanu , czasem ludzie czekaja kilka godzin ale 18 godzin to chyba sie nie
              zdarza bo by o tym pisali w gazetach.
              • aelithe Re: Ludzie - jesteście beznadziejni! 04.11.07, 21:47
                W Szwecji medycyna ma charakter państwowy, więc państwo decyduje, na
                co przeznaczyć pieniądze. Więc duża część pracy przerzucona jest na
                pielęgniarki. W zamian za to na przyklad czas oczekiwania na by-pass
                wieńcowy nie przekracza 2 tygodni, jeśli zostaną ustalone takie
                wskazania. I Szwecja, obok Izraela jest jednymz dwóch krajów, w
                którym ratownik u chorego z zawałem lub udarem podaje streptokinazę
                w trakcie dowozu do szpitala. Wyniki znacznie lepsze niż
                koronaroplastyka po 2 godzinach od zawału.
                W Szwecji w praktyce nie prywatnej opieki medycznej. Jest kilka
                prywatnych klinik stomatologicznych, i kilku specjalistów nie
                podpisujących umowy z województwami, ale generalnie dotyczy to
                Sztokholmu lub Malmo. I to w specjalizacjach, w których okres
                oczekiwania na wizytę wynosi powyżej 6 miesięcy. Np. do psychiatry.
                Z tego co słyszałem to prywatna wizyta u psychoatry kosztuje 8
                tysięcy koron ( ok 4 tysięcy złotych).
                Państwowa służba zdrowia nie oznacza bezpłatnej. Wizyta u lekarza
                kosztuje 150 koron ( około 80 złotych) , kontrolna 90 ( 45 ) .
                Odpowiednio wiecej specjalista. O przyjęciu do lekarza decyduje
                pielęgniarka.

                W większości krajów problemem jest limiotwania wizyt. 1. nie ma tylu
                lekarzy, aby każdy mógł przyjść do lekarza, kiedy chce. 2. kto za to
                płaci.
                W przypadku kiedy znaczna cześć wizyty jest płacona przez pacjenta
                jest wystarczający powód, aby ograniczyć wizyty. W przypadkach
                płacenia przez płatnika zastępczego, ucieka się do skomplikowanych
                procedur, aby utrudnić chodzenie do lekarza ( szczególnie dobrze to
                widać w UK i Szwecji). W Niemczech np. specjalista musi poświęcić
                odpowiedni czas na wizytę z określonym problemem. Np. ginekolog musi
                poświęcić ciężarnej 52 minuty - oczywiście nie koniecznie musi
                trzymać ją tyle w gabinecie; po prostu w tym czasie nie może przyjąć
                innego pacjenta. W przypadku przyjęcia dodatkowego pacjenta bez
                wskazań życiowych; nie tylko nie otrzyma za niego wynagrodzenia, ale
                także, obniżone zostanie wynagrodzenie za wcześniejsze wizyty.
                W Polsce ubezpieczyć za nic nie płaci, więc nie jest zainteresowany
                limitowaniem kosztów. Więc dochodzi do 60-80 wizyt u GP dziennie.
                Zupełnie jak w USA. Tylko tam lekarz ma sztab ludzi pracujących na
                niego; ścisłe rekomendacje co robić i odpowiednie pieniądze za
                pracę. Nie dziwne więc, że po 20-30 latathc pracy jedzie np. do
                Nowej Zelandii, gdzie pracuje się normalnie.
                • iza42 Re: Ludzie - jesteście beznadziejni! 05.11.07, 00:57
                  Tak , ale skoro twierdzisz ,ze w Szwecji brakuje lekarzy dlaczego tak ogranicza
                  sie ilosc pacjentow i bije sie lekarza po kieszeni jezeli ma wiecej przyjec?
                  Chyba nie ze wzgledu na dobro pacjenta ale chodzi im o kase ? Zgoda ,
                  doswiadczona pielegniarka moze wiele pomoc ale co ma w Szwecji zrobic pacjent ,
                  ktory naprawde potrzebuje lekarza choc jeszcze nie umiera ? Czekac na wizyte u
                  swojego GP 2 tygodnie czy 18 godzin w kolejce na Izbie przyjec? Zadowolic sie
                  konsultacja i leczeniem przepisanym przez pielegniarke? Czy w Szwecji
                  pielegniarki wydaja recepty ?
                  Z czasow kiedy pracowalam w RPA pamietam ,ze mieli tam pielegniarki z takimi
                  uprawnieniami, nazywaly sie one nurse practitioners , mogly przepisywac leki itd
                  , ja sama pamietam pielegniarki pracujace w tzw rural clinics w buszu
                  pratkycznie zastepujace lekarza , ktory zagladal tam raz lub 2 razy w miesiacu ,
                  no ale to byly warunki wymuszone sytuacja jak w krajach trzeciego swiata ,
                  wydawalo mi sie zawsze ,ze Szwecja jest rozwinietym krajem i nie ma tam takich
                  barier. Nie wiedzialam ,ze jest az tak zle w Szwecji pod tym wzgledem. Wyglada
                  na to ,ze polityka panstwa nastawiona jest na to aby lekarza pierwszgo kontatku
                  zastapic pielegniarka i tym samym odsunac od leczenia na tyle na ile to mozliwe
                  ,nie podoba mi sie to specjalnie .
                  U nas tez kolejki do specjalisty w panstwowym sektorze sa dlugie , czasem bardzo
                  dlugie , prywatna opieka specjalistyczna jest bardzo droga i przez to
                  ograniczona glownie do pacjentow , ktorzy sa ubezpieczeni. Prywatne konsultacje
                  nie sa chyba az tak drogie jak w Szwecji ok $300- $400 od wizyty.
                  • aelithe Re: Ludzie - jesteście beznadziejni! 05.11.07, 18:29
                    Jak powyżej pisałem w Szwecji jest państwowa służba zdrowia. To
                    politycy decydują na co przeznaczą pieniądze. To główny temat
                    kampanii wyborczej do lasdstiegtagów. Za każdą wizytę płcic państwo
                    i patrzy na ci ma pieniądze. W zamian za to masz w miasteczku 30
                    tysięcy osób szpital 80 łóżek z 18 konsultantami, z 16 rzędowym TK i
                    MRI, znakomity system ratownictwa medycznego - oprócz Izraela jedyny
                    kraj który rozpoczyna leczenie zawału i udaru w domu chorego. GP
                    zajmuje się planową diagnostyką i ma wykonać ją porządnie. NP.
                    wykonuje rektosigmoidoskopie, usg i inne procedury zabiegowe, jeśli
                    chce i jest do nich przygotowany. Pilne sprawy załatwiane są dość
                    szybko na izbach, ale osoby mające ochotę zobaczyć lekarza po prostu
                    muszą sobie dobę posiedzieć. W ten sposób jest mniej błędów
                    medycznych.
                    W Szwecji związki zawodowe dbają o to by nikt nie był
                    wykorzystywany. Więc nie pozwolą by lekarz przyjmował wiecej niż
                    jego koledzy, bo to wyzysk.
                    Co do prywatnych specjalistów. W Szwecji lekarz może pracować albo
                    jako pracownik, albo rzadziej jako prywatna praktyka. Lekarzy,
                    którzy nie praktykują dla państwowej służby zdrowia w Szwecji jest
                    niewielu, dlatego cena wizyty u nich jest bardzo wysoka. Nie można
                    przyjmować chorych z ubezpieczenia i poza nim. Szweckie przepisy
                    antykorupcyjne są bardzo surowe; np. jeśli chory próbuje ci wręczyć
                    kwiaty, musisz wezwać policje ( inaczej on to zrobi) . Szwedzi nie
                    wręczają prezentów lekarzom, czasem robią to cudoziemcy.
                    • iza42 Re: Ludzie - jesteście beznadziejni! 05.11.07, 19:29
                      aelithe napisał:

                      > Jak powyżej pisałem w Szwecji jest państwowa służba zdrowia. To
                      > politycy decydują na co przeznaczą pieniądze. To główny temat
                      > kampanii wyborczej do lasdstiegtagów. Za każdą wizytę płcic państwo
                      > i patrzy na ci ma pieniądze. W zamian za to masz w miasteczku 30
                      > tysięcy osób szpital 80 łóżek z 18 konsultantami, z 16 rzędowym TK i
                      > MRI, znakomity system ratownictwa medycznego - oprócz Izraela jedyny
                      > kraj który rozpoczyna leczenie zawału i udaru w domu chorego. GP
                      > zajmuje się planową diagnostyką i ma wykonać ją porządnie. NP.
                      > wykonuje rektosigmoidoskopie, usg i inne procedury zabiegowe, jeśli
                      > chce i jest do nich przygotowany. Pilne sprawy załatwiane są dość
                      > szybko na izbach, ale osoby mające ochotę zobaczyć lekarza po prostu
                      > muszą sobie dobę posiedzieć. W ten sposób jest mniej błędów
                      > medycznych.

                      Czyli jak przyjdzie mi zachorowac na cos powiedzmy nie bardzo groznego
                      naprzyklad zapalenie migdalkow to musze spedzic dobe na Izbie Przyjec zanim ktos
                      mnie zbada? To straszne. Z tym nawet w Afryce sie nie spotkalam.

                      Szweckie przepisy
                      > antykorupcyjne są bardzo surowe; np. jeśli chory próbuje ci wręczyć
                      > kwiaty, musisz wezwać policje ( inaczej on to zrobi) . Szwedzi nie
                      > wręczają prezentów lekarzom, czasem robią to cudoziemcy.
                      U nas tez jest niska korupcja ale nie ma takiego nonsensownego skrepowania
                      przepisami, drobny prezent , karta z podziekowaniami , czasami nawet piekny
                      bukiet kwiatow sie zdarza i wszyscy sie ciesza , jest okazja aby sobie
                      pogratulowac nawzajem a nie wzywac policje . U nas z reguly ludzie ufaja sobie
                      nawzajem i jezeli ktos przynosi kwiaty robi to ze szczerego serca a nie po to
                      aby podlozyc lekarzowi swinie.
                      Smutny kraj ta Szwecja, dobrze ze mnie tam nie ma.
                      • aelithe Re: Ludzie - jesteście beznadziejni! 05.11.07, 20:33
                        Jako kobieta powinnaś być raczej zachwycona Szwecją. Tam stowana
                        jest polityka równych szans; tzn. mężczyzna może zostać zatrudniony
                        jeśli o posadę nie stara sie żadna kobieta.
                        • iza42 Re: Ludzie - jesteście beznadziejni! 05.11.07, 21:06
                          aelithe napisał:

                          > Jako kobieta powinnaś być raczej zachwycona Szwecją. Tam stowana
                          > jest polityka równych szans; tzn. mężczyzna może zostać zatrudniony
                          > jeśli o posadę nie stara sie żadna kobieta.

                          Aelithe , czym mam sie zachwycac ? Wiedze o Szwecji czerpie z Twoich wypowiedzi,
                          nigdy tam nie bylam , pracy nie szukam bo tutaj mam jej pod dostatkiem pomimo
                          ,ze jestem jak slusznie napisales kobieta.
                          Kreslisz tak przygnebiajacy obraz tego kraju, ze nawet gdybym byla zmuszona do
                          szukania pracy nie wybralabym sie tam , cala nadzieja w tym ze w tym
                          przesadzasz i rzeczywistosc jest bardziej normalna.
                          Ciekawa jestem czy mieszkasz i pracujesz w Szwecji i opierasz sie na wlasnym
                          doswiadczeniu ?
                          • eureka501 "cala nadzieja w tym ze w tym przesadzasz" 06.11.07, 02:05
                            > Kreslisz tak przygnebiajacy obraz tego kraju, ze nawet gdybym byla
                            > zmuszona do szukania pracy nie wybralabym sie tam , cala nadzieja
                            > w tym ze w tym przesadzasz i rzeczywistosc jest bardziej normalna.
                            > Ciekawa jestem czy mieszkasz i pracujesz w Szwecji i opierasz sie
                            > na wlasnym doswiadczeniu ?

                            Wlasnie tez sie zastanawiam co sklania aelithe do pisanaia takich
                            bzdur o szwecji. Boi sie, ze tam przyjedziemy konkurowac o posade i
                            wygryziemy go z tego polnocnego raju?

                            > Szweckie przepisy
                            > antykorupcyjne są bardzo surowe; np. jeśli chory próbuje ciwręczyć
                            > kwiaty, musisz wezwać policje ( inaczej on to zrobi) .

                            Bujda na resorach!!! Czy nie lepiej od razu miec szpital wypelniony
                            policjantami -
    • albercikmaly Re: Ludzie - jesteście beznadziejni! 03.11.07, 12:30
      witajcie miłe panie. Święta Święta i po Świętach.
      Od ośmiu lat miałem pierwsze święta wolne, nie popieram aronna ale
      gdyby tak jak sprzedawczynie, wywalczyli byśmy sobie święta wolne to
      nie musiał bym zbierać się do roboty. A może jakiś dzień wolny przed
      i po święcie, też by się przydał. Ludzi nie trzeba by leczyć czy
      wozić(niech siedzą w tym Lublinie).
      Jestem za płatną wizytą u lekarza! Tylko niech ZUS i Składka
      zdrowotna zostanie w moim portfelu a nie że muszę podwójnie
      płacić!!!!!!!!!!
      • wojnier Re: Ludzie - jesteście beznadziejni! 04.11.07, 15:52
        > Jestem za płatną wizytą u lekarza! Tylko niech ZUS i Składka
        > zdrowotna zostanie w moim portfelu a nie że muszę podwójnie
        > płacić!!!!!!!!!!

        Co to znaczy podwójnie? że dwa razy czy że kwota wychodzi za duża?
        Nie mam nic przeciw by składka była większa, Chodzi o to, że teraz
        składka jest podatkiem a nie ubezpieczeniem. Ubezpieczenie z
        definicji powinno zawierać rzeczywiste elementy umowy, standardu i
        odpowiedzialności, teraz mamy te elementy tyle że wirtualne.
    • osmanthus Re: Ludzie - jesteście beznadziejni! 03.11.07, 13:54
      A u nas : wizyta u GP (lekarza ogolnego= rodzinnego) $60 (w sobote -
      $70) z czego Medicare (podstawowe ubezpieczenie,skladka 1,5-2,5%
      zarobkow brutto pobierana razem z podatkiem) zwraca cos kolo $25. To
      jest cena za consultation level B czyli do 15' i w takich odcinkach
      czasowych rejestruje sie pacjentow (latwo policzyc ile przecietnie
      pacjentow przymie pan doktor w czasie dnia pracy, od 9-ej do 5/6-ej)

      Nikt do GP nie lata z byle glupota, staruszkowie nie przesiaduja w
      poczekalniach ale tez mozna sobie wybic z glowy wizyte w dniu
      zgloszenia (chyba, ze cos rzeczywiscie na ostro, wysoka goraczka u
      dziecka, np). Ale taki GP zajmuje sie wszystkim: pobierze
      cytologie, obmaca cycki, zszyje rane, obejrzy pieprzyki, wytnie
      znamie, zaszczepi niemowle, skieruje na badania (ktorych wyniki
      laboratorium przesyla mailem do niego a on z kolei kontaktuje sie z
      pacjentem gdy cos jest nie tak) itd. Do specjalisty kieruje, jezeli
      uzna, ze jest to konieczne (specjalista nie przyjmie pacjenta bez
      skierowania a terminy ma wielomiesieczne).
      • marie_ann Re: Ludzie - jesteście beznadziejni! 03.11.07, 14:28
        Osmanthus,..."u nas", znaczy gdzie?
      • p.atryk To nieprecyzyjne 03.11.07, 19:32
        Medicare nie jest "podstawowym ubezpieczeniem". By korzystac z
        Medicare nalezy ukonczyc 65 lat, co przy spodziewanej dlugosci zycia
        w USA 77-78 lat moze pozwolic na okreslenie Medicare jako podstawowe
        ubezpieczenie na ostatnie 13 lat zycia.
        • iza42 Re: To nieprecyzyjne 03.11.07, 20:20
          A mnie wydaje sie ,ze osmanthus pisze o Australii , tam maja podobny system .
          • marie_ann Re: To nieprecyzyjne 03.11.07, 23:45
            "podobny system"...podobny do czego? Ja nie widze zadnego podobienstwa(mam na
            mysli US).
            • iza42 Re: To nieprecyzyjne 04.11.07, 11:12
              podobny do tego co widzialam w OZ , czy tylko USA istnieje na swiecie ,ze sie
              tak dziwisz?
              • osmanthus Do Iza42 04.11.07, 13:35
                Zgadza sie - pisze z OZ :)
                pzdr
                • iza42 Re: Do Iza42 04.11.07, 19:43
                  Dobrze wiec zgadlam , rowniez pozdrawiam Cie zza Tasamana.
    • eureka501 Re: Ludzie - jesteście beznadziejni! 04.11.07, 07:32
      Takze beznadziejni sa tu lekarze, ktorzy odpowiadaja na posty arona.
      • lukumon W pełni się zgadzam - karmiciele trolli są gorsi.. 04.11.07, 10:07

        ... niż sami trolle ... :o))

        ... no i mimo, że też jestem lekarzem i mimo tego, że też kiedyś pracowałem w
        przychodni odpowiem założycielce wątku "jak się najęłaś za psa to szczekaj" -
        jeśli pacjent przychodzi do ciebie "w godzinach" to ma do tego święte prawo, a
        ty jesteś od tego, żeby go leczyć najlepiej jak umiesz nie tylko przed Dniem
        Zadusznym o 18tej, ale nawet w Wigilię Bożego Narodzenia o 18tej. Winny jest
        durny system, a nie pacjent ...
        ********
        Lukumon
        • andnow2 popieram tę wypowiedź 17.11.07, 09:17
          lukumon napisał:

          >
          > ... niż sami trolle ... :o))
          >
          > ... no i mimo, że też jestem lekarzem i mimo tego, że też kiedyś
          pracowałem w
          > przychodni odpowiem założycielce wątku "jak się najęłaś za psa to
          szczekaj" -
          > jeśli pacjent przychodzi do ciebie "w godzinach" to ma do tego
          święte prawo, a
          > ty jesteś od tego, żeby go leczyć najlepiej jak umiesz nie tylko
          przed Dniem
          > Zadusznym o 18tej, ale nawet w Wigilię Bożego Narodzenia o 18tej.
          Winny jest
          > durny system, a nie pacjent ...
          > ********
          > Lukumon


    • aelithe Re: Ludzie - jesteście beznadziejni! 04.11.07, 17:36
      skoro pracujesz do 18.00 to pracujesz do 18.00. Ten kto płaci ustala
      zasady - problem , że w POlsce jedyna zasada jest , aby urzednik nie
      musiał myśleć. Więc skoro musi zniżyć się do odpisania na skargę to
      winny jest zawsze lekarz.
    • protozoa Re: Ludzie - jesteście beznadziejni! 05.11.07, 06:57
      Mam dyżur na oddziale. Dość ciężki. Dwie osoby w stanie
      kwalifikującym do przeniesienia na OIOM, ale tam....nie ma miejsca.
      Telefon z Izby Przyjęć - pani z bólami brzucha. Godzina 2.30 ( w
      nocy!). Schodzę, badam. Brzuch miękki, nie robi wrażenia bolesnego,
      ale pacjentka twierdzi, ze ją boli. Zlecam badania, w tzw.
      międzyczasie USG. Biegnę na oddział - stan jednego z pacjentów
      pogarsza się - dawno powinien byc na OIOM-ie. Mamy przy nim pracę.
      Ok. 6.00 stan pacjenta stabilizuje się. Schodzę na Izbę Przyjęć. Idę
      w kierunku pacjentki z "bólami brzucha", i w tej chwili Pogotowie
      przywozi ranną w wypadku samochodowym. Niegroźnie, badam, zlecam
      badania, zeszywam łuk brwiowy. Godzina 7.00 idę do pacjentki. W reku
      trzymam badania , w których nie ma ŻADNEJ NIEPRAWIDŁOWOŚCI - są to
      ksiązkowe badania zdrowej osoby. Pacjentka robi piekielna awanturę,
      że straciła pół nocy na.....zrobienie badań i.....nic jej nie wyszło.
      Jest trzeźwa. Godzina 7.45, za chwile zmiana, ale kolega przyszedł
      do pracy nieco wcześniej. Bada pacjentkę. Nie stwierdza niczego
      nieprawidłowego. Pacjentka domaga się dodatkowych badań.
      Przekomarzanie trwa do 8.00. W końcu zdrowa osoba wychodzi z Izby i
      oświadcza, że zrobiła tylko część badań i ....wróci po kolejne.
      Padam ze zmęczenia i idę na odprawę. Przede mna dzień pracy. Do domu
      wyjdę najwczesniej o 13.00 . Jestem rozpisana do planowego
      pęcherzyka.
    • agulha Re: Ludzie - jesteście beznadziejni! 05.11.07, 11:08
      Twój post jest niepełny, zapewne nie dopisałaś części informacji. A mianowicie:
      jaka to była poradnia - zwykła (tzn. rozumiem, że pewnie laryngologiczna, ale
      chodzi mi o tryb przyjęć) czy typu pomocy doraźnej? "Dochodzi osiemnasta" - a do
      której powinnaś pracować? Jeżeli do osiemnastej, to rozumie się, że te pięć osób
      zmuszona byłaś przyjąć po godzinach i to jest z ich strony delikatnie mówiąc
      nieładne, że przyszły. Ale jeżeli do 19 czy 20, to nie widzę problemu. Tak się
      trudno do lekarza dostać normalnemu człowiekowi (pracującemu), że może stosować
      tego typu wybiegi ("kiedy będzie możliwie najmniejsza kolejka emerytów").
      Jeżeli nie przekroczyłaś normalnych godzin przyjęć, a była to rejonowa, nie
      dyżurna poradnia specjalistyczna, to nie rozumiem pretensji. Jeżeli
      potrzebowałaś dodatkowych dni lub godzin wolnych na mycie grobów, opiekę nad
      dziećmi lub tp., należało wziąć sobie urlop. O co chodzi z tym czekaniem córki
      od wczoraj?
      • barabara6 Re: Ludzie - jesteście beznadziejni! 05.11.07, 20:34
        "O co chodzi z tym czekaniem córki od wczoraj?"
        Poniedziałek - 8.00. Początek pracy w szpitalu
        Poniedziałek - 15.00. Początek dyżuru w szpitalu
        Wtorek - 8.00. Koniec dyżuru, ale i początek normalnej dniówki w szpitalu
        Wtorek - 15.00. Pocżątek pracy w poradni

        A o co chodzi?
        O to, o co chodzi w kazdym przypadku tzw usługówki: lekarza, urzędnika, kowala itp. Są takie dni w roku, gdy, moim zdaniem, nie wypada pierdołami zawracać głowy innym ludziom. Jak choćby w Wigilię czy sylwestra
        • agulha Re: Ludzie - jesteście beznadziejni! 05.11.07, 21:23
          Córka nie widziała się z Tobą od dnia poprzedniego, nie dlatego, że akurat ta
          piątka pacjentów się napatoczyła, tylko dlatego, że taki masz rozkład pracy. A
          dlaczego - to temat na inną opowieść, wszyscy mniej więcej wiemy, jak to jest.
          Jeżeli przychodzę na pocztę w Sylwestra o 18 i widzę napis "w dniu dzisiejszym
          poczta czynna do 17", to myślę - no w sumie racja, jadę na Pocztę Główną, jeśli
          sprawa pilna, albo odkładam na kiedy indziej. Jeżeli natomiast poczta jest
          czynna, a ja mam do wysłania pocztówkę do cioci, to wysyłam pocztówkę do cioci,
          bo w końcu po co te panie tam siedzą? Ew. pretensje, że siedzą, powinny kierować
          do swojego kierownika, a nie do mnie.
          Nas w Wigilię zwykle zagraniczna centrala puszcza do domu w połowie dnia. W
          Sylwestra nie puszczają. Trzy czwarte osób bierze sobie wolne - z urlopu albo z
          wypracowanych nadgodzin. Jeżeli ktoś nie decyduje się tego zrobić, to ma
          pracować - proste.
          • seniorita15 Re: Ludzie - jesteście beznadziejni! 05.11.07, 22:17
            >aelithe:troche przesadziles z tymi kwiatami.Nasi pacjenci,a raczej
            ich rodziny czasami przynosza kwiaty.W prawodawstwie szwedzkim kwoty
            czy prezenty do wysokosci bodajze 120 koron nie sa traktowane jako
            lapowka. Wreczane sa pielegniarkom publicznie jako tzw datek na kawe
            i wkladane do takiej publicznej skarbonki.Z powodu kwiatow nikt nie
            robi problemow ,ale nie sa one wreczane konkretnej osobie tylko
            niejako dla oddzialu.I na oddziale zostaja.Nikomu nie przyszloby do
            glowy wzywac policje.
            • aelithe Re: Ludzie - jesteście beznadziejni! 05.11.07, 22:24
              150 koron to cena wizyty u lekarza.

              Raczej informowano mnie o czym innym.
              • seniorita15 Re: Ludzie - jesteście beznadziejni! 16.11.07, 19:18
                >aelithe:to niezbyt dokladnie Cie informowano.Tak jak pisalam nikt tu nie daje
                kwiatow nikomu personalnie tylko wrecza je zwykle na oddziale i czesciej
                pielegniarkom ,a raczej grupie.Potem te kwiaty zdobia pokoj
                personelu.Personalnie nikt nie dostaje ani kwiatow ani prezentow.Wiec nikt nie
                wzywa policji.A gdyby ktos probowal cos wreczyc ,co tu sie nie zdarza to zawsze
                mozna grzecznie odmowic i powiedziec,ze jest to prawnie zabronione.Natomiast
                slodkosci sa wyrazem podziekowania i rowniez zostaja na oddziale-dla wszystkich.
            • eureka501 Re: Ludzie - jesteście beznadziejni! 06.11.07, 02:14
              > Z powodu kwiatow nikt nie
              > robi problemow ,ale nie sa one wreczane konkretnej osobie tylko
              > niejako dla oddzialu.I na oddziale zostaja. Nikomu nie przyszloby
              > do
              > glowy wzywac policje.

              poza aelithe, ktory wzywal gliny nawet do kwiatow plastikowych i do
              drukowanych -
            • aron2004 Re: Ludzie - jesteście beznadziejni! 06.11.07, 07:17
              seniorita15 napisała:

              >W prawodawstwie szwedzkim kwoty
              > czy prezenty do wysokosci bodajze 120 koron nie sa traktowane jako
              > lapowka

              CZyli co? Gdyby kazdy przychodzil do rodzinnego i dawal mu po 50 zl
              to nie bedzie łapówka?
          • barabara6 Re: Ludzie - jesteście beznadziejni! 07.11.07, 22:04
            Pan każe - sługa musi
        • wojnier Re: Ludzie - jesteście beznadziejni! 08.11.07, 19:21
          To po co przychodzić wtedy do pracy, po co marnować tyle czasu.
          Zwykłe firmy po prostu są zamknięte, budżetówka robi wrażenie.
          • seniorita15 Re: Ludzie - jesteście beznadziejni! 18.11.07, 22:38
            >aelithe:gwoli scislosci to nie jest prawda ,ze wizyta u lekarza kosztuje 150
            koron.Po pierwsze roznie jest to w roznych landach,a poza tym koszt wizyty jest
            zroznicowany od tego czy przyjmuje Cie lekarz rodzinny ,lekarz bez specjalizacji
            ,czy specjalista.Ponadto ceny za ostrosc przyjecia ,czyli w izbie przyjec tez sa
            wyzsze .Jak sie podaje jakies fakty to dobrze je znac z autopsji,a nie od
            kolegi,ktory jest np.rodzinnym i nie do konca wie jakie sa oplaty w
            szpitalu.Doba hotelowa w szpitalu tez kosztuje.Oplata za porod rowniez jest
            pobierana.I to sa fakty.Plus jest taki ,ze jak wydatki na zdrowie przekrocza
            pewna kwote ,to dalej do konca roku pacjent jest zwolniony z dalszych
            oplat.Podobnie jest z lekami.Po przekroczeniu pewnej kwoty ,przez pozostala
            czesc roku pacjent dostaje leki bezplatnie.Czesto sa to generyki i nie mozna
            odmowic albo zaplacic roznice z wlasnej kieszeni.
Pełna wersja